Książki

Słownik ilustrowany o którym nie wiedzieliście

starwars.com

Na chwilę odetchnijmy od zalewu zapowiedzi jaką oferują nam wydawcy. W zamian opowiemy wam o książce, która nigdy nie trafiła do szerokiego obiegu, nie oznacza to jednak że nigdy nie ujrzymy jej na półkach księgarń.

Gdy w 2012 roku w kinach odbyła się premiera "Mrocznego widma" w technologii 3D, do sprzedaży trafił również nowy słownik ilustrowany oparty na filmie. Kilka miesięcy przed premierą kinową, wydawnictwo DK Publishing zaproponowała Jasonowi Fry’owi opracowanie tego słownika i poszerzenie go względem wydania z 1999 roku. Fani posiadający obie publikacje, mogę zauważyć co zostało dodane w porównaniu do opracowania Davida Westa Reynoldsa, autora pierwszego wydania. Premiera nowego ilustrowanego albumu odbyła się w styczniu 2012 roku, natomiast w Polsce książka została wydana przez Egmont Polska w lutym, tuż przed premierą kinową.

W planach Lucasfilmu było konwertowanie w trójwymiar i oddanie do dystrybucji również pozostałych epizodów. Idąc za ciosem, DK Publising ponownie zatrudniło Fry’a do opracowania kolejnego poszerzonego słownika, tym razem dotyczącego "Ataku klonów", opartego na wydaniu z 2002 roku. Książka została skończona, a data jej wydania została ustalona na czerwiec 2013 roku. Niestety, jak to bywa w biznesie, bywają inne priorytety. Przejęcie firmy Lucasfilm, w tym i marki Star Wars™ przez Walt Disney Company, zaniechało te plany, a powodem tego było skupienie całej uwagi na tworzeniu epizodu VII "Przebudzenie Mocy". Dalszymi implikacjami było zawieszenie wielu projektów, jak również wstrzymanie wydania nowego słownika. Tak więc, jak w przypadku filmu, tak i premierę książki odłożono.

Okładka wstępna #1

Okładka wstępna #2

Okładka wydania duńskiego



Autor, Jason Fry, nie mając wpływu na tą decyzję, skupił się na swoich następnych projektach. Jednak w czasie jednego ze spotkań z pracownikiem DK, Simonem Beecroftem, Jason wspomniał o swojej niewydanej książce, zauważając że posiada jedną z nielicznych kopii słownika, aczkolwiek tylko w wersji cyfrowej. Simon po krótkim zastanowieniu, oświadczył że prawdopodobnie ów słownik został gdzieś wydany w wersji drukowanej i prawdopodobnie tym miejscem jest Dania.
Fry zaczął szukać informacji w internecie na temat duńskiego przekładu, jednak niczego nie znalazł i się poddał. Zastanawiało go, jaki sens miało wydanie słownika w Danii, a nie wydanie na rynku amerykańskim. Pewnego dnia Jason otrzymał paczkę od brytyjskiego oddziału DK, zawierającą książki jego autorstwa, a którą nadał Simon Beecroft. Niemałe zdziwienie naszło Fry'a, gdy okazało się że w paczce odnalazł również "Klonernes Angreb: Den Ultimative Illustrerede Guide", duńskie wydanie słownika jego autorstwa, które zostało wydane przez oficynę Alvilda. Pracownik tego wydawcy, Jonas Holm Hansen, tak opisał powód jej wydrukowania: Kiedy plany wyemitowania epizodów w 3D uległy zmianie, rozważaliśmy niewydawanie drugiego słownika. Pamiętam jednak sytuację, gdy w czasie odwiedzin w miejskiej bibliotece, przeglądałem literaturę Star Wars i zauważyłem pierwsze wydanie albumu. Było ono brudne, brakowało mu stron i ledwo trzymało się w całości. To był ten moment kiedy podjąłem decyzje, że poszerzony słownik musi zostać wydany. I tak też zrobiliśmy.
Tak przedstawia się historia wydanego tylko w jednym państwie, uzupełnionego słownika ilustrowanego opartego na epizodzie II - "Ataku klonów". Bardzo możliwe, że gdy Disney przypomni sobie o epizodach w 3D, ujrzymy słownik również w polskim przekładzie i w polskich księgarniach.



Tagi: David West Reynolds (10) DK Publishing (Dorling Kindersley) (68) Epizod II: Atak klonów (821) Jason Fry (93) Simon Beecroft (20) Słownik obrazkowy / Przewodnik ilustrowany (66)

Komentarze (13)

Słownik wydaje się być interesujący.

@Darth Ponda -> To, że Ty byś coś takiego kupił, nie czyniłoby takiej inwestycji opłacalną. Disney nie hejtuje prequelów dlatego, że są słabe (choć są), ale dlatego, że nie ma w nich pieniędzy. OT pozostaje kultowa, uwielbiana przez wszystkie pokolenia, podczas gdy mainstream traktuje NT jako filmowe pośmiewisko, z którego można sobie najwyżej kręcić bekę. Z pewnością ma swoich fanów, ale są oni nieporównywalnie mniej liczni.

No bo wiesz, PT choćby miała mocne momenty, to nie oszukujmy się - jest słaba jak nie mocna kawa.

Jaro -> Opłaca się, szczególnie Zemstę, ale polityka Disneya, na której opiera sprzedaż, to: "prequele są złe i słabe, nie ma sensu ich oglądać, a tak w ogóle to są kanoniczne tylko dlatego, że fani się przyzwyczaili". Ale spokojnie, będą tak długo to robili, aż wszyscy fani umrą i zarobią kręcąc nową PT.

@Rif_ -> Mała szansa, na opisywany powyżej też bym nie liczył. AotC i RotS to przeszłość, w którą nie opłaca się inwestować.

Może też doczekamy się kiedyś w Polsce słownika z Zemsty Sithów?

Jak już wspominamy chromowy pancerz Phasmy, to na trzecim zdjęciu (Naboo), widać jacht należący do Padme, którym podróżowała gdy była senatorem. W opisie wspominana jest chromowa powłoka.

Pancerz Phasmy został wykonany z poszycia promu Palpatine`a, z czasów kiedy był senatorem bodaj. Ot, żeby podkreślić jej status.

A o co chodziło z tym chromem?

Cieszę się, że miałem swój udział w tej historycznej chwili :).
Ale i tak ktoś zaraz ją zniszczy pisząc, że troll trolla zawsze wspiera :(.

Yes!!! Pierwszy raz ktoś na Bastionie użył mojego nicka nie nazywając mnie trollem. Opiłbym to, ale nie mam kolegów.

Zakrza dobrze prawi. Kilka ciekawostek, jak chrom Phasmy, czy dekrecik Snoke`a umila seans Przebudzenia.

Wciąż czytam Słownik do Przebudzenia Mocy. Świetnie wykonany, zilustrowany, fajnie uzupełnia wiedzę. Jestem tak zachwycony, ze pewnie kupię też pozostałe wydane u nas jeśli gdzieś trafię (nie wiem jak z cenami).

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Książki"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.