Fandom

Fan zobaczył „Łotra 1” i umarł

Tę historię już słyszeliśmy i patrząc na to jak wygląda polityka Lucasfilmu, jeszcze nie raz usłyszymy. W zeszłym roku śledziliśmy kampanię Force for Daniel. Umierający Daniel Fleetwood chciał zobaczyć „Przebudzenie Mocy” przed premierą. Udało mu się. Pod czujnym okiem J.J. Abramsa udało się zorganizować specjalny, domowy pokaz. Daniel nie dożył premiery, ale film zobaczył. Zresztą u Abramsa podobna sytuacja miała także miejsce w przypadku Star Treka. Zbieżność z filmem „Fanboys” Kyle’a Newmana bije po oczach.



Teraz doszedł kolejny rozdział. Inny fan, Neil Hanvey przed śmiercią chciał zobaczyć „Łotra 1”. Jego żona Andrea i przyjaciele rozpoczęli kampanię #RogueOneWish. Może nie tak głośną jak w przypadku Daniela, ale skuteczną. Poparł ją między innymi Mark Hamill, ale co najważniejsze dotarła do Lucasfilmu. Gareth Edwards dopilnował, by pokaz się odbył i by dla umierającego fana był to wyjątkowy dzień. Pokaz miał miejsce w sobotę. Wczoraj zaś żona podała informację, że Neil odszedł z tego świata.



Tagi: Epizod VII: Przebudzenie Mocy (803) Fanboys (42) fani (107) Force For Daniel (3) Gareth Edwards (160) J. J. Abrams (444) Lucasfilm (514) Łotr 1 (spin-off) (444) Mark Hamill (324) Star Trek (101)

Komentarze (13)

Zły znak, film to pewnie totalna tandeta... prawdziwi fani dostaną zawału i zejdą z tego świata... :(

zgniłem z tytułu XD

Tytuł godny filmwebu ;)

Wspaniałe są te akcje dla umierających fanów. Naprawdę czapki z głów dla wszystkich, którzy pomagają w organizacji tych "ostatnich seansów". Może się mam wydawać, że to błaha sprawa - przejmować się jakimś filmem w obliczu śmierci. Ale to tak nie działa - gdy dowiadujemy się, że zostało nam np.7 dni życia, widzimy wszystko inaczej. Pewne "duże" sprawy stają się "małe", a niektóre "małe" stają się bardzo ważne. Dzięki wspaniałym ludziom Neil Hanvey umarł szczęśliwy.

Bastion XDDDD

I jeszcze to fajne oburzenie na fejsie...:D

Zgadzam się. Domyślać się tylko czy "umarł ze szczęścia", z rozpaczy, a może... po prostu umarł, bez żadnego związku z filmem. A o jakiejkolwiek akcji również nie słyszałem - tak czy inaczej - szkoda człowieka.

Tytuł newsa dość dwuznaczny.
Co do treści, cieszę się, że Neil Hanvey mógł zobaczyć przed śmiercią najnowsze Gwiezdne Wojny. Nie słyszałem o akcji z nim związanej, ale z chęcią podpisałbym petycję w tejże sprawie. W każdym razie ogromnie się cieszę, że mógł zobaczyć ten film przed śmiercią. Niech Moc będzie z Nim.

Najpierw myślałem, że chodzi o to, że jakiś fan obejrzał trailer i dostał zawału.
O jednego fana mniej. Niech Moc będzie z Nim.

Ostatnie słowa Neila: "te trzy zielone kulki były mi po to...".

Wybaczcie, nie chciałbym obrażać pamięci zmarłego, ale ten nagłówek brzmi aż nazbyt komicznie XD.

Ten nagłówek jest tak zwyrolsko dwuznaczny :v

Aż taki zły wyszedł ten film ;////

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Fandom"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.