Przebudzenie Mocy

Weekend 40-lecia – „Przebudzenie Mocy”: Nowi bohaterowie



W obu poprzednich trylogiach schemat trójki głównych bohaterów był dość prosty. Pierwsze skrzypce grał młody Skywalker, Luke lub Anakin, obok niego była królowa/senator lub księżniczka, z którą był związany, bo to żona albo siostra. No jeszcze ten trzeci, trochę starszy wiekiem przyjaciel. Mówiąc wiele o kopiowaniu klasycznego schematu w „Przebudzeniu Mocy” warto zwrócić uwagę jak mocno te archetypy bohaterów się tu przeplatają. Dziś przyjrzymy się bohaterom nowej trylogii, trochę przez pryzmat dwóch.



Imię: Rey
Zawód: Złomiarka
Rodzinna planeta: Jakku

Rey jest główną bohaterką nowej trylogii. Kobietą, która niczym obaj Skywalkerowie dorasta na pustynnej planecie. Nic dziwnego, to ona odgrywa w tym filmie podobną rolę. Początkowo Rey niewiele znaczy, ale w filmie obserwujemy głównie jej drogę, zwłaszcza w kontekście schematu campbelliańskiego. Dziewczyna jest rezolutna, wyjątkowa, drzemie w niej moc. Choć sama sobie dobrze radzi, to jednak brakuje jej wiary w siebie. Jest uwięziona, ale nie skuta łańcuchami. To co ją trzyma na Jakku to pewne przywiązanie i oczekiwanie na bliskich. Nie może rozwinąć swych skrzydeł, a widzimy, że by chciała robić coś więcej niż tylko zbierać złom. Wypisz wymaluj Luke czy Anakin. Luke by dawno odleciał z Tatooine, ale co na to wujek Owen? Anakin przecież nie może zostawić matki. Rey zaś czeka na swoich rodziców. Bez interwencji Mocy cała trójka zostałaby na swoim miejscu.
Rey odkrywa w sobie Moc, ale też wiarę we własne możliwości. Wyrusza na poszukiwanie Luke’a Skywalkera, ale to nie on jest tym, kogo szuka. Rey musi odnaleźć siebie.
W kolejnych filmach zobaczymy jak Rey wchodzi w dorosłość, dojrzewa emocjonalnie i psychicznie. Szkoli się w posługiwaniu Mocą. No i kto wie, może odkryjemy, kim są jej rodzice. Patrząc na wiele elementów to chyba ona powinna należeć do klanu Skywalkerów, ale zobaczymy, co wymyślą scenarzyści.



Imię: Finn
Zawód: Szturmowiec
Rodzinna planeta: nieznana

Finna trochę trudno dopasować do bohaterów poprzednich trylogii. Skoro Rey weszła w buty Luke’a i Anakina, to Finn byłby Leią/Padme? Księżniczką, ani królową na pewno nie jest. Owszem pojawia się między nim a Rey wątek romantyczny, ale Abrams nie rozwija go specjalnie.
O Finnie wiemy bardzo niewiele. Na pewno nie jest typowym bohaterem, w sumie wręcz przeciwnie. To tchórz. Dziecko wychowanym w ramach programu szkoleniowego Najwyższego Porządku.
Finn także nie wie o sobie wiele. Ale nie ma ochoty nawet szukać. Najchętniej zniknąłby gdzieś, daleko od wojny. Jednak ma też inną cechę, lubi wyolbrzymiać swoje zalety, kłamać. Opowiada, że jest wielką szychą. No i najważniejsze, potrafi podjąć pewne decyzje. Podejmuje też podobne wybory jak Han Solo. Ostatecznie wyrusza na pomoc przyjaciółce, choć właściwie mógłby po prostu zniknąć. Broniąc jej traci przytomność w walce z Kylo Renem.
Z pewnością się obudzi. Finn będzie musiał nie tyle odkryć kim jest, ale wybrać jedną ze stron swojej osobowości. Albo tchórza, albo bohatera. Kto wie, może także dowiemy się czegoś o jego przeszłości.



Imię: Poe Dameron
Zawód: Pilot
Rodzinna planeta: Yavin

Tu warto dodać, że początkowo nie była to postać znacząca. Miało go być mniej w filmie, ale zmieniono koncepcję. Jest pilotem, jak Luke (rozwala też Starkillera), jest trochę zawadiacki, jak Han. Odgrywa też miejscami podobną rolę. Nie brakuje mu brawury i pewności siebie, choć ta jak widzimy może go wpakować w kłopoty. Napyskował Kylo Renowi i niewiele z tego przyszło.
Nowy film będzie musiał rozwinąć tę postać. Zobaczymy na ile zawziętość i pewność siebie w jego przypadku są dobrą cechą, a na ile złą.

Imię: Kylo Ren
Zawód: Rycerz Ren
Rodzinna planeta: nieznana

Jedyny bohater, który wiemy kim jest. Syn Hana i Lei, wpatrzony w dzieło życia swojego dziadka. Czarny bohater, poniekąd pełniący trochę funkcję Dartha Vadera (czy mniej Maula). Tym razem jednak to nie wszystko. Ren jest mrocznym odbiciem Rey, obserwujemy jego ścieżkę. On nie kontroluje swoich emocji, nie potrafi być też do końca złym. Staje się pozerem, który coraz bardziej wchodzi w swą rolę, a przy tym jest silny Mocą.
Ostatecznie przechodzi na Ciemną Stronę, zabijając swojego ojca, odrzucając ratunek. Jest wściekły, że został tak łatwo pokonany przez Rey. No i Starkiller okazał się jedną wielką porażką, bo jak doniósł Hux, Ren nie znalazł droida.
To co jest najbardziej interesujące w tej postaci i co pewnie zostanie ujawnione, to co sprawiło, że dobre dziecko odrzuciło wszystko i zaczęło słuchać Snoke’a. Zobaczymy też na ile wybór Kylo jest dobry i ostateczny.



Imię: Artmitage Hux
Zawód: generał
Rodzinna planeta: nieznana

Jest już poza głównymi postaciami, ale w VII Epizodzie wciąż jeszcze jest istotny. Właściwie to pewna kopia Tarkina. Ma w pewien sposób stopować Kylo Rena, wiemy, że mają podobną władzę. Tyle, że w miejsce szorstkiej przyjaźni tu mamy konkurencję. Hux, podobnie jak Tarkin, jest technokratą i militarystą.
Fakt, że przeżył „Przebudzenie Mocy” jest dość zaskakujący. Raczej nie ma co liczyć na większy rozwój tej postaci.

Imię: BB-8
Zawód: droid
Rodzinna planeta: nieznana

Wierny towarzysz Poe Damerona, ale nie tylko. BB-8 odgrywa dokładnie tę samą rolę co R2-D2 i C-3PO. Jest jakby narratorem filmu. Kręci się między głównymi bohaterami, sam niewiele znacząc. Przy tym wszystkim udało się stworzyć wspaniałą osobowość, droida wiernego, oddanego, ale też strachliwego i takiego, który czasem potrzebuje pomocy. Nie bierze spraw w swoje obwody jak R2-D2.

Zaś wszystkie atrakcje weekendu znajdziecie tutaj.



Tagi: Epizod VII: Przebudzenie Mocy (735) Weekend 40-lecia (44)

Komentarze (20)

@Darth Rodianin, kucharka. A (spoiler do GoTa) początek spoilera matką Jona Snowa miała być "jakaś kobita z wybrzeża" :P koniec spoilera. Nie rzuca się takich hintów, jak nie chce się tego rozwijać.

@Nuka-Cola
Ponoć matką Huxa jest jakaś sprzątaczka

BB-8 - słodziak o całkowicie bezsensownej konstrukcji.

Nie, ale chyba powinnam to wyjaśnić na samym początku - tak,jak Princess ma z Anakinem, tak ja mam z Huxem. Nie umiem tego w żaden sposób wyjaśnić nawet sama przed sobą. Przed zobaczeniem TFA (jestem neofitą w ogóle, nawet nie lubiłam Gwiezdnych Wojen przed 2 stycznia 2016 roku - zapamiętam do końca życia te datę) byłam pewna, że postaci w takim stylu w życiu nie polubię. A trafiło mnie tak, jak nie trafiło chyba od wczesnej podstawówki. Dlatego założyłam konto, jak zobaczyłam, jak słaby jest wpis na jego temat - no wkurzyłam się :D
Także, może drugą Princess bym nie była, bo nie lubię się kłócić z ludźmi w internecie, ale... no, tak to ze mną jest.
Princess, w ogóle, pozdrawiam i Cię szczerze podziwiam!

@Nuka
There is only One Princess.

@Nuka-Cola 1 na 10 userow nie jest trollem + moderacja działa bardzo wybiórczo xD nie żebym coś sugerowała, ale niczego nie stracisz xD

W pewnej serii gier można było się od niej uzależnić, więc uwaga Panowie. :D

@Nuka-Cola
Daj spokój, nie porównuj się do Princess :) W poprzednim Twoim komentarzu widzę merytoryczne obnażenie słabej jakości tego weekendowego wpisu, miło się czyta takie komentarze.

@Darth Starkiller, dziękuję, ale chyba nie chcecie mieć drugiej Princess :) mimo że w wielu punktach się z nią zgadzam, a jej zaciekłość w obronie Anakina jest naprawdę inspirująca.
Tak jak mówię, ja tylko na moment, wpadnę czasami, nie przejmujcie się mną.

@Nuka-Cola , witaj! Trafne uwagi. :) Zachęcam do pozostania dłużej na Bastionie!

Hux nie przypadł mi do gustu, a jego wystąpienie przed zniszczeniem Hosnian Prime do dzisiaj wspominam jako najbardziej żenujący element TFA.

Yup, skoro nie możemy wcisnąć bohaterów TFA w buty bohaterów poprzednich trylogii, to znaczy, że;
- te postacie są zrzynką,
- tym postaciom brakuje oryginalności,
- te postacie są źle pomyślane
:D

O ile nie przeszkadza mi jakoś bardzo Kylo, to Hux jest wg mnie mega tragiczny. Reszta w porządku.

Raczej Finn Han, Poe Leia, Rey Luke, Kylo Vader, Han Obi, Leia Mon Monthma, Hux Tarkin, Snoke imperator.

No i się zdenerwowałam. Tak się zdenerwowałam, że w końcu założyłam konto.
Raz - rodzinna planeta Kylo to Chandrilla.
Dwa - "Armitage", nie "Artmitage".
Trzy - żadna nieznana, tylko Arkanis, pojawia się w przynajmniej kilku powieściach i publikacjach.
Cztery - Hux w nowym Expanded Universe jest już całkiem nieźle rozwinięty - znamy jego ojca, jego ojciec ma rozwiniętą historię do czasów Wojen Klonów, wiemy, że jego syn jest początek spoilera nieślubny i stary go nienawidził koniec spoilera, wiemy, że początek spoilera nie mamy pojęcia, kto jest jego matką, co mi pachnie GoTem koniec spoilera, wiemy o jego sojuszu/przyjaźni z Phasmą i przyczynach owej, mnóstwo rzeczy zostało o nim wyjawionych w EU i mam szczerą nadzieję, że będzie tego jeszcze więcej.

Dzień dobry, Bastionie. Ja tu prawdopodobnie tylko na moment.

Rodzinna planeta Kylo to nie Chandrila?

Na rozwój Huxa może i nie ma co liczyć, ale na tegoroczne Toppsy się załapał z opisem sugerującym, że coś tam w TLJ będzie robił.

O, nie wiedziałem że Hux ma na imię Artmitage :P

Krótkie i całkiem celne, fajne opisy. Nie dziwne, że TLJ będzie trwał aż 150 minut. Po stronie antagonistów mamy ciągle całą czwórkę Snoke-Kylo-Hux-Phasma, a po drugiej Rey-Luke-Finn-Leia-Poe-Rose-Chewie + Holdo i DJ. Do tego trzy droidy. W dodatku akcja w pewnym momencie rozbije się na Ach-to, Crait i Canto w tym samym momencie - trzy planety, w każdym miejscu część ekipy. Na wszystko trzeba znaleźć czas.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Przebudzenie Mocy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.