Han Solo

Znów sieciowa zadyma wokół „Hana Solo”

„Han Solo” to chyba prawdziwa puszka Pandory, przynajmniej na razie. Teraz mamy kolejną odsłonę, która jest czkawką poprzednich wydarzeń (acz nie o plakaty tym razem chodzi). Otóż magazyn Vulture opublikował artykuł ukazujący problemy z produkcją tego filmu, co wywołało burzę. Jedni podchwycili całość, inni wskazują tu szereg błędów.



„Vulture” podobno rozmawiało z aktorem, który uczestniczył w produkcji „Hana Solo”. Aktor pragnął zachować anonimowość (bo inaczej czekałby go kary zapisane w kontrakcie), ale zdradził kilka szczegółów. Podobno Chris Miller i Phil Lord kazali robić na planie aktorom nawet po 30 dubli tej samej sceny. Wynikało to z tego, że nie do końca wiedzieli, co właściwie chcą osiągnąć. To powodowało tylko napięcia na planie, w końcu aktorom (jak twierdzi Emilia Clarke) mówi się bardzo niewiele, a tu jeszcze nie wiedzieli, czego właściwie się od nich oczekuje. Brakowało więc kontroli nad aktorami, ale i produkcją w całości. Film przerósł młodych twórców (ale to sugerują też wcześniejsze doniesienia). Tu pojawia się kolejna plotka, że asystent reżyserów często brał sprawy w swoje ręce i sam reżyserował. Gdy Ron Howard pojawił się na planie i okazało się, że dokładnie wie, czego chce, a do ujęć wystarczą dwa lub trzy duble, morale od razu wzrosło. Ron pracował szybko, był pewny siebie i miał wizję. Ron jest profesjonalistą, doświadczonym rzemieślnikiem, więc bez problemu ogarnął chaos.

Zarówno rzecznik Millera i Lorda, jak i oni sami sugerują, by nie wierzyć jednak we wszystkie rewelacje „Vulture”. Zwłaszcza te o ratującym projekt asystencie.

Tu też warto dodać, że w przeciwieństwie do dokrętek na planie „Łotra 1”, gdzie Tony Gilroy naprawiał film nieudolnie nakręcony przez Garetha Edwardsa i resztę jego ekipy, zarówno tworząc nowe sceny jak i zmieniając scenariusz, wyciskając tyle ile mógł, Howard miał inne zadanie. Trzymać się oryginalnego scenariusza. Nie było żadnych wielkich zmian. W artykule pojawia się też ciekawa informacja, jakoby Howard nie kręcił szerokich ujęć, przez co mógł wykorzystywać tylko cześć dekoracji, która trzeba było odbudować. W ten sposób oszczędzał budżet. Być może to właśnie te ujęcia pozostaną z materiału stworzonego przez Millera i Lorda.

„Vulture” pisało także o problemach z Aldenem Ehrenreichem. W marcu 2017 studio zatrudniło trenera aktorstwa, bo nie byli zadowoleni z efektów pracy Aldena. Tu problemem nie jest to, że Alden jest słabym aktorem, jest dobrym, ale okazało się, że niewystarczająco wobec zadania, jakie mu postawiono. A było to kopiowanie mimiki Harrisona Forda. I nawet jeśli zatrudnienie trenera uraziło dumę Aldena, to efekty na planie były widoczne. Tu można zadać pytanie, skoro chcieli kogoś, kto imituje Forda czemu nie zatrudnili Anthony’ego Ingrubera? Lepiej udaje Forda, ale przy tym jest mniej doświadczonym aktorem. Zresztą trenerzy aktorstwa wcale nie są takim ewenementem na planie.

Źródło „Vulture” wspomina również, że o informacje o zwolnieniu reżyserów ekipa i aktorzy najczęściej przeczytała w sieci lub z SMSów od innych osób z którymi pracowali. Na zasadzie plotki.

Na koniec „Vulutre” sugeruje, że „Han Solo” musi być dobrym filmem, by zasypać dziurę po „Ostatnim Jedi”, który choć zarobił wiele, to z pewnością mniej niż tego oczekiwano. Inne źródła sugerują, że zwłaszcza ta część, o konieczności zarobienia, czy ratowania marki jest grubo przesadzona. Lucasfilm już zapowiedział przynajmniej 5 kolejnych filmów. Epizod VIII nie spełnił pokładanych w nim nadziei, ale tragedii finansowej nie ma. To wciąż najbardziej dochodowy film 2017, który pozostawił konkurencję daleko w tyle.

Zmieniając już temat. Ron Howard postanowił podzielić się statusem prac nad filmem. Trwają pracę nad ostatecznym udźwiękowieniem. Finalne efekty specjalne jak i konwersja 3D wyglądają świetnie.



Na koniec jeszcze Thandie Newton, która powiedziała, że choć jej postać – Val – w klipie, który widzieliśmy pojawia się tylko na chwilę, to te ujęcia wiele nam zdradzają. Newton bardzo podobało się odgrywanie tej postaci, jak również polubiła obie ekipy, tę Millera i Lorda, jak również tę dowodzoną przez Howarda.



Tagi: Alden Ehrenreich (72) Christopher Miller (76) Emilia Clarke (44) Epizod VIII: Ostatni Jedi (461) Gareth Edwards (161) Han Solo (spin-off) (340) Harrison Ford (450) Łotr 1 (spin-off) (451) Phil Lord (72) Ron Howard (160) Thandie Newton (29) Tony Gilroy (20)

Komentarze (46)

@Dark
Co ja poradzę że komuś się mylą przychody z wyświetlania filmu z całościową kalkulacją wieloletniej inwestycji.

" „Vulutre” sugeruje, że „Han Solo” musi być dobrym filmem, by zasypać dziurę po „Ostatnim Jedi”"
:D dziure???
niby jaką?
Ale nie ma sie co tym przejmować bo to z daleka cuchnie plotkami starych bab zgromadzonych w pod kościołem i p*** o czym tylko ślina na język przyniesie.
A ten cały "Vulture"?
Wygląda to tak:
Do zgromadzonych w pracy pseudo dziennikarzy wpada redaktor naczelny i narzuca temat typu "chce sensacji", "ekipa" z trudem wydusza z siebie pomysł na sensacje - "Solo", potem w trakcie tzw. burzy mózgów radzą sie tego typu wypociny.
A niestety ludzkie napalenie na sensacje jest jak dla mnie wstępnie odrażające, wstępnie bo puki co kończy sie na mdłościach

@bartoszcze
Obejrzyj ten filmik zanim uznasz że TLJ było sukcesem finansowym.

@hackeradyn
Gdybyś się splamił pomyśleniem nad tym co piszesz, to w pierwszej kolejności zastanowiłbyś się ile TLJ kosztował (między 250 a 300 mln). Disney pewnie pomyślałby "klapa" gdyby film przyniósł jakieś 300 mln - ale już pod dwóch miesiącach wyświetlania wpływy* wynosiły MILIARD trzysta milionów, czyli drobny miliard dolarów ponad koszty (co zresztą napisałem za pierwszym razem, ale najwyraźniej było za trudne).
A o przerażeniu zarządu Disneya tą Wielką Klapą najlepiej świadczy fakt, że zwolnili jej twórcę... a nie, czekaj, dali mu trzy następne filmy SW do zrobienia xDD i inwestują w upadający projekt SW z coraz większym rozmachem (seriale, platforma, zatrudnienie Benioffa i Weissa). I właśnie po tym najłatwiej poznać bezrozumny hejt - po ignorowaniu faktów powszechnie znanych i wymyślaniu na siłę jakichś mitów.

*wiem, że to nie jest automatycznie zysk Disneya, ale tak czy owak wiele mówi o rozmiarze Klapy

Z bartoszcze nie ma dyskutować. To troll i tyle.

@bartoszcze To podaj jakiekolwiek merytoryczne argumenta w jakiejkolwiek dyskusji. Do tej pory poznałem około 17-stu Twoich wypowiedzi. Zawsze to były jakieś głupoty, zero argumentów. Sam oceń swoja postawę.

@Karaś
Wiem, ta nieprzemożna siła argumentów z palca! xD

@hackeradyn
Jak widzę głupoty to wolę się śmiać niż załamywać ręce xD
Przecież nie będę szukał jakiejkolwiek merytorycznej treści w dziecinnych rojeniach (jeżeli masz wewnętrzne założenia Disneya co do wyników finansowych roku, to patrzymy z chęcią - ale przecież wiadomo, że nie masz)

@bartoszcze Tak się rozbawiłeś, że znowu zapomniałeś merytorycznych argumentów :( Zastanawiam się czy w ogóle potrafisz je formułować czy zawsze jesteś taki rozbawiony. Dobrze jest w ten sposób patrzeć na świat. Człowiek może nie jest mądry, ale przynajmniej szczęśliwy.

Kurna pomysły Lorda i Millera wyreżyserowane przez jednego z najlepszych reżyserów ever. Ten film z całej czwórki W Disneya ma najlepsze papiery na sukces. Nawet mimo spiny Ford-Ehrenreich.

@bartoszcze ale zrozum że IM się film nie podobał, więc był klapą! Przecież to logiczne!

Bawią mnie fachowe prognozy ile zarząd Di$neya sobie dokładnie zaplanował przychodów i czy miliard zysku to mało bo miało być miliard czysta xDD

Czy TLJ poległ finansowo? Poległ. Otóż tak to jest z korporacjami, że mają zarządy. Przed zarządami odpowiada cała reszta (w dużym skrócie). Jeżeli brakuje 200 milionów w stosunku do prognoz to jest to dla zarządu sygnał, że coś poszło nie tak (a przypomnijmy, że w Chinach była totalna klapa - co nie dziwi). Dodatkowo mamy tu do czynienia z filmem, który jest trylogią Skywalkerów, a zatem głównym flagowcem marki. Ergo 200 mln mniej to mniej sprzedanych zabawek, komiksów, książek, kubków, koszulek...etc. Nie wiem czy brakuje 200 mln czy mniej czy więcej, ale jeżeli przyjąć, że podane info w komentach jest prawdziwe to można sobie mniej więcej wyliczyć ile brakuje kasy w stosunku do prognoz.

Co więcej mniejsze zainteresowanie filmem przełoży się na mniejsze zainteresowanie następnymi filmami. Co jest dość proste do zrozumienia mam nadzieję. Co oznacza, że jeżeli Han Solo się nie spodoba to Ep IX może zarobić jeszcze mnie. TLJ prawdopodobnie również nie zarobiłoby tyle ile zarobiło gdyby nie R1.

I wreszcie ciągły spadek (gdyby nastąpił) prowadziłby nieuchronnie to zniszczenia marki. Nie jest tak jak chcą fanboje, że wszystko jest ok, wróbelki ćwierkają, a na niebie rozpościera się fantastyczna, lśniąca tęcza. Nie sądzę też by zarząd nie widział co się dzieje. Dlatego raczej SW wyratują jako markę. Pożyjemy zobaczymy.

Może i film będzie klapą ale swoje zarobi a im głównie na tym zależy

Niech ten film będzie klapą i pogrąży SW. Wtedy te ludki z KK na czele się może wreszcie opamiętają.

Dobrze, dobrze, niech im się piętrzą problemy i rozczarowania! :D

Jeżeli gdzieś TLJ "poległ" finansowo, to na zabawkach. Trochę podobnie jak z TPM, gdzie Lucas przekonał się że polityka to nie jest to co kręci dzieciaki. Swoją drogą ciekawe jak fakt, że małe dziewczynki jednak masowo nie rzuciły się na kupowanie gadżetów z TLJ wpłynie na kształt i formę ep. IX

Gdzie jest ta zadyma? bo przeglądam sieć a jej nigdzie nima.

Widziałem tego pana grającego młodszą wersje forda i w tak małej rólce poległ. On jest "dobry" gdy kopiuje jakieś kwestie. Gdy ma zagrać dostaje tekst i sam bez naśladowania czyjejś gry ma coś pokazać to jest słabo.

Zwykłę plotki i ploteczki na temat firmy, z której odszedł dyrektor wykonawczy, nic ciekawego. :)

HAL 9000 zwiastun w IMAX 3D wygląda kapitalnie. Jeżeli film będzie tak wyglądać w 3D to będzie mega !

Konwersja 3D wygląda świetnie?
Uwierzę jak zobaczę.
Mam nadzieję że robili ją inni ludzie niż R1. Nie schrzań tego Ron.

No niestety, jak widzę taką Panterę, która na dzień dzisiejszy ma raptem 90 mln mniej w box office od TLJ, to coś tu jest nie tak. Sam obrałem pułap zadowolenia 1,4 mld, a przydałoby się 1,5-1,6, przy dobrych wiatrach nawet pobicie Jurrasic World (1,67 mld) i 3 miejsce w światowym box office w ogóle. 1,33 to trochę za mało, choć o porażce nie może być mowy. Poniżej oczekiwań, ale nie drastycznie. Jeśli chodzi o Solo, to każdy wynik powyżej 1 mld będzie sukcesem, na chwilę obecną jednak mamy niecałe 2 miesiące do premiery, a o filmie nikt jeszcze nie wie. Dużo pokaże wynik flagowego dla Marvela Avengers, ten cykl można zestawiać z epizodami jeśli chodzi o sukces/ porażkę finansową i to powie coś więcej o wyniku TLJ.

Niesamowitość TLJ nawet wapnem nie da się zagasić ;)

Dzień bez burdelu wokół SW, dniem straconym.

Mam nadzieję, że to jest tylko rozdmuchane tak jak z dokrętkami w RO, ale zaczynam tracić nadzieję, ze z tego filmu będzie jednak coś lepszego niż TLJ i TFA...

właśnie 1,5 miliarda USD to praktycznie te 70% o których piszesz :). Więc pewnie na bliższy wynik do tego niektórzy liczyli, czyli faktycznie brakuje im jakiś 200 milionów USD. Inna sprawa, że to jest zawsze wróżenie z fusów. Zresztą jak się popatrzy na wyniki "Łotra 1" i TFA i porówna TLJ to po pierwszym weekendzie mogli liczyć na ok. 90%, więc apetyt pewnie urósł. A potem rozczarowanie. Przede wszystkim w przypadku TLJ widać duży spadek w drugi weekend. W pierwszy zarobki niższe od TFA, ale nie aż tak strasznie, w drugi już bliższe do RO. Potem od 5 do 11 weekendu w USA RO zarobiło nieznacznie więcej niż TLJ. Tego się w Disneyu nie spodziewali. Podobnie jak katastrofy w Chinach. no ale czasem fajnie wyjść poza formułki Excela, może w szklanej kuli zobaczyliby lepiej ten wynik :D.

@Sidious
Ludzie "z branży" mają tendencję do bycia odrobinę zbyt "optymistyczni". Patrz różnego rodzaju "analitycy giełdowi". Wewnątrz takiego korpo jak D - to zupełnie inna sprawa. To nigdy nie wyjdzie na światło dzienne, ale nie sądzę, żeby ktokolwiek liczył na więcej niż 70% zysków TFA. Po prostu cuda się nie zdarzają.

@darth_numbers - prawdopodobnie bazują na oczekiwaniach analityków, które wskazywały, że TLJ zarobi 1,5 - 1,7 miliarda USD na całym świecie. A jest 1,3. Ale znów to rozczarowanie to może być "Vulture". No chyba w Di$neyu nie są aż tak pazerni by każdy cent liczyć :D.

I have a bad feeling about this.
#KLASYKA #LEGENDA #DOBRESWTYLKODISNEY

Najwartościowsze zdanie to żeby nie wierzyć w rewelacje Vulture ;-)

Jeżeli ktoś mówi, że EVIII nie spełnił pokładanych w nim nadziei (finansowych), to chyba nie wie, na jakim świecie żyje. Film zarobił kupę kasy, dokładnie tyle ile miał zarobić. Spadek w stosunku do TFA był dokładnie zaplanowany, przewidziany i zrealizowany. Przypomnę tylko, że "Imperium Kontratakuje" zarobiło 69% tego, co zarobiła "Nowa Nadzieja", "Ostatni Jedi" zarobił 64% tego, co przyniosło "Przebudzenie Mocy". Widać podobieńśtwo? Finansowo ten film był absolutnym monstrum.
A sraczka wokół SOLO jest pewnie częściowo rozkręcana przez samego Disneya, takie manipulacje w świecie marketingu są na porządku dziennym. Chociaż oczywiście, najzdrowiej i najbezpieczniej jest zawsze spodziewać się kaszanki.

Na Łotra też był wielki hejt przed premierą a potem wielkie zdziwienie że film jednak wyszedł całkiem spoko .

Ingruber nadawałby się idealnie, ale do parodii, bo aktorstwo nie polega na kopiowaniu. Jeśli coś z tych doniesień jest prawdą to nic tylko przyklasnąć KK za zwolnienie Tommy`ego Wiseau w dwóch osobach ;p

Jestem podekscytowany. Jeszcze nie wiem czym, bo do premiery prawie dwa miesiące, ale ekscytacja ekscytuje.

Czytajcie ze zrozumieniem. Alden miał problem z „kopiowaniem mimiki Harrisona Forda”. Nie ma nic o kopiowaniu samego Forda. A mimika jest ważna, bo to jednak ma być Han Solo, z jego charakterystycznym jestestwem nadanym właśnie przez Forda. Gdyby Alden nie upodobadniał się w ten sposób do starszego aktora, to nie byłby przekonującym Hanem (choć dla mnie wciąż nie jest).

Może właśnie chodziło o to, by nie był to klon Forda, tak by bohater pod wpływem przygód przeszedł ostatecznie zmianę docelowo w Forda/Solo...

Ale i tak najlepsze jest to nakręcanie gunwoburzy wokół Hana Solo, nitk filmu nie widział, ale wiadomo że jest klapą, bo się o nim mówi źle, a kto o nim mówi źle? ci sami ludzie co wiedzę że jest klapą bo się o nim mówi źle XD

anonimowe źródło tez super źródło xD

Kopia Hana Solo to najgorsze co mogłoby być w tym filmie, bo to by znaczyło, że postać się w ogóle nie rozwija.

Anthony Ingruber "kopiujący" Hana byłby idealnie dobranym aktorem. Ale jeśli chciano czegoś więcej ... cóż, zobaczymy co nam też Alden pokaże w kinie :)

Anthony Ingruber > Alden Ehrenreich od momentu kiedy ten drugi został oficjalnie nowym Hanem Solo, a nie Anthony negatywnie patrzę na ten film... Zobaczymy co to będzie ale nie nastawiam się, że zobaczę coś świetnego, szczególnie że zwiastun mnie nie przekonuje.

Najlepiej zarabiający film zeszłego roku to niby dziura finansowa? Bzdura, moim skromnym zdaniem... Poza tym film dalej powoli zarabia pieniążki - wydania cyfrowe, DVD i takie inne...
A Solo niech zarabia jak najlepiej, bo i tak większość fanów pójdzie, chociażby żeby się przekonać jaki ten film zły :)

U, jeśli studio chciało "kopiowania" Forda to brzmi to bardzo niedobrze. W graniu chyba nie o to chodzi? Zawsze oglądając Ingrubera dochodziłam do wniosku, że nie brano go pod uwagę, bo tylko kopiuje, ale co z tego, skoro może nie mieć chemii z partnerami lub być po prostu słabym Hanem? A ci tutaj o kopiowaniu mimiki, ech.

Nie potwierdzone plotki , newsy . Nie ma co robić gówno-burzy .
Najlepiej poczekać na premierę , pójść na IMAX i wtedy się zobaczy czy dostaniemy coś w stylu średniego Last Jedi czy może na co liczę konkretny film typu Łotr . Trzymam kciuki :D

Nawet finansowo ciężko będzie to zasypać Solo, a w pozostałych kategoriach praktycznie jest to niemożliwe, ale di$n€¥a to nie obchodzi.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Han Solo"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.