Świat Filmu

Misja: Zabić Krzysia

W końcu coś się ruszyło mocno w kinowym Starwarsówku w te lato. W sam raz, by spędzić w kinie parę seansów. Dziś u nas dwie premiery z twórcami „Gwiezdnych Wojen”. Pierwsza z nich to „Mission: Impossible – Fallout” Christophera McQuarriego. Szósty film z cyklu, kontynuujący wydarzenia z poprzednich. W jednej z ról zobaczymy Simona Pegga (Unkar), producentami filmu są zaś między innymi J.J. Abrams i Tommy Gromley.

W pozostałych rolach występują: Tom Cruise, Henry Cavill, Ving Rhames, Rebecca Ferguson, Sean Harris i Alec Baldwin.

Tym razem misja naprawdę idzie źle. Ethan Hunt, IMF oraz ich sojusznicy ścigają się z czasem by zapobiec potencjalnej katastrofie nuklearnej...



Drugi film to legenda kina, przynajmniej w kwestii powstawania. Terry Gilliam, reżyser i współscenarzysta pracował nad nim kilkanaście lat i wydawało się już, iż ten obraz nigdy nie ujrzy światła dziennego. Ostatecznie „Człowiek, który zabił Don Kichota” (The Man Who Killed Don Quixote) pojawił się w kinach, zaś w jednej z ról wystąpił Adam Driver (Kylo Ren). W pozostałych rolach występują: Jonathan Pryce, Stellan Skarsgård, Olga Kurylenko i Joana Ribeiro.

Toby, twórca reklam z XXI wieku, cofa się w czasie do XVII-wiecznej La Manchy. Don Kichot bierze go za Sancho Pansę.



Za tydzień zaś w kinach zobaczymy najnowszą produkcję ze stajni Disneya – „Krzysiu, gdzie jesteś?” (Christopher Robin) Marca Fostera. Jest to luźna kontynuacja „Kubusia Puchatka” A.A. Milne. W roli Krzysia występuje Ewan McGregor (Obi-Wan Kenobi), a także Oliver Ford Davies (Sio Bibble). W pozostałych rolach występują: Marc Gatiss, Hayley Atwell i Bronte Carmichael.

Krzyś ma już własną rodzinę i jest przedstawicielem klasy średniej zmagającym się z trudnościami życia codziennego. Na jego drodze ponownie pojawia się Kubuś Puchatek i pomaga mu odnaleźć radość życia.



Jeszcze można też rozważyć wyjście na film „Szpieg, który mnie rzucił” (The Spy who Dumped Me). Występuje tam Justin Theroux (mistrz łamania kodów).



Tagi: Adam Driver (100) Ewan McGregor (381) J. J. Abrams (399) Oliver Ford Davies (8) Simon Pegg (42)

Komentarze (33)

@RodzyN jr. to prawda, ale dopóki film na tym nie cierpiał, był ten narcyz strawny. Teraz mamy totalne przegięcie - Tomek powiedział: chcę mieć scenę na motorze, w samolocie, na skale, połączcie to jakoś w sensowną całość.

Tomek, przykro mi bardzo, NIE UDAŁO SIĘ, jeżeli chcesz żebym poszedł do kina na twój film, to musisz zagrać w Star Wars, innej szansy nie dostaniesz, kredyt wyczerpałeś XDD

Rennera nie ma, bo wybrał Avengersów i grafiki się kłóciły. Co do narcyza to wydaje mi się że na tym od dłuższego czasu polegają filmy z Tomkiem.

Ja też i już w zasadzie jestem częściowo zakochany w Jane Bond💗 💗💗

PS
Nie wnikajmy która to część.

Nie wartościuję, prognozuję.

Dla mnie Bond może być kolorową kobietą, ważne żeby film był dobry.
Jak się dowiedziałem że Craig będzie agentem 007, to pukałem się w czoło, wystarczyło jednak kilka minut "Casino Royale" i już nie miałem zastrzeżeń :)

Idris Elba na Obi-wana !!!@@#65265

Następny Bond będzie nie-biały lub nie-facet. Albo jedno i drugie.

Najgorsze w tym wszystkim jest, że ja w zasadzie całą obsadę tego filmu lubię, ale co z tego skoro tylko stanowili marne tło dla jednego narcyza.

Wystarczy porównać jak wypadł Henry Cavill w "The Man From U.N.C.L.E." dla mnie to był kandydat nr 1 na nowego Bonda.

Powinni po prostu wymienić ekipę. W poprzednich filmach była jakaś rotacja. A teraz? No sorry, ale jak lubię Pegga, tak mam go już dosyć. Ving, bez obrazy, ale już za stary na takie role. Ferguson w tym filmie nie jest w ogóle potrzebna. Renner - jedyny, który się nie przejadł jeszcze i co? I nie ma go. Ech. Tomka w sumie też mogli by wymienić, może byłby jakiś powiew świeżości. Na plus Vanessa Kirby była, tylko pewnie w następnym filmie jej nie będzie. No i przydałoby się też zmienić stylistykę, bo to co odwalili w Fallout (jakieś wannabe Nolan), to ostatnie co powinno się znaleźć w tej serii.

Tomek miał u mnie duży kredyt zaufania po "Jack Reacher", "Oblivion" czy "Edge of Tomorrow".
"Rogue Nation" było słabsze, ale dla mnie OK.
"Jack Reacher: Never Go Back" - pierwsza wtopa (wybaczyłem) XD
Po "American Made" można było mieć wrazenie że aktor zły okres ma już za sobą.

Jak dla mnie "The Mummy" >>>>>> "Fallout".


No cóż, gdyby taką kampanię reklamową miał SOLO... ech.



Z tego co widzę M.I Fallout radzi sobie całkiem nieźle. Na Rotten,imdb i metacritic - wysoko, widziałem ze dwie recenzje i obie pozytywne, więc z tą Maliną to coś przesadzasz kolego :). No cóż wypowiem się jak zobaczę bo może masz rację ;).

To niech się ten "kaskader" chwali na jakimś fejsie czy coś w tym stylu a filmy kręci do domowego archiwum. Ja to mu nawet zazdroszczę, bo za takie przyjemności muszę płacić a on ma to w pracy za darmo i jeszcze sprzedaje to jako niesamowite wyczyny.

Wydali mnóstwo kasy na promocję tego filmu więc myślałem, że produkt zapewnia przyzwoitą rozrywkę a tu taki gniot.
Teraz obejrzałem zwiastun i pokazali w nim wszystko a nawet więcej niż było w kinie.
Twisty fabularne przewidywalne do bólu - może ktoś kto ogląda ten film jako pierwszy z serii będzie zaskoczony, dla innych... nuda... to już było, wielokrotnie i w lepszym wydaniu.

Może świat potrzebuje IMF, ale nie potrzebuje kolejnego filmu jednego narcyza-aktora.
Żal tej ekipy co z nim musiała grać :(

Ale przynajmniej pochwalił się, jaki to z niego kaskader XD

Mi z Gilliamem nie po drodze niestety :/ Ale Don Kichota muszę obejrzeć, bo Adam Driver <3 Warto odświeżyć książkę, żeby wyłapać jakieś smaczki, czy nie ma takiej potrzeby?

Dla mnie to rozczarowanie roku i pewniak do Złotej Maliny - to nawet nie jest film, to jest zlepek kilku lepszych lub gorszych numerów kaskaderskich w dodatku źle nakręconych.
Zero chemii między bohaterami - wszystkie sceny "uczuciowe" to jedna wielka żenada.
Lokacje - padaka i sraka (Berlin, Londyn i Paryż), jedynie 2-3 ujęcia w górach do czegoś się nadawały.

Oj, Tomek mi podpadł teraz ostro :(

MI skończyło się na De Palmie.

Częściowo zgadzam się z Halem odnośnie Fallout. Co prawda nie jest to dno, ale sporym rozczarowaniem pozostaje. Generalnie ta seria zaczyna zmierzać nie w tym kierunku co powinna. Brad, wróć!

Odnośnie "Hello There"

https://i.pinimg.com/originals/1d/17/71/1d177158a1705efbfa5bd29bd8555175.jpg

„Mission: Impossible – Fallout” - totalne DNO, właśnie wróciłem z kina więc ostrzegam!!!
Kiepskie zdjęcia, beznadziejna muzyka, fabuła znikoma - jest to najgorsza część od M:I-2 :(

Wcześniej czy później przeszłość powie ci hello there

(W nawiązaniu do plakatu).

rotten critics 97% audience score 90%, imdb 8,3. Ponoć najlepsza część, chwalony przez krytyków i widzów.

a do sw zatrudniają patałachów pokroju Johnsona..

ja p... jak można jeszcze bardziej gwałcić Puchatka :/

General Krzysiobi!

Powinno być odwrotnie :)

@HAL 9000
Krzyś jakiś taki dołujący (...)
Liczę na to, że będzie odwrotnie. :D

Misja zapowiada się atrakcyjnie.
Jak lubię Gilliama, tak Sancho Pansa skutecznie mnie zniechęca do seansu (za 20 lat mógłby grać Don Kichota) i scenografia jakaś uboga jak na Terry`ego :(

Krzyś jakiś taki dołujący, ale może być OK.

Idę na wszystkie jak tylko wrócę z obozu! <3

McQuarrie powiedział, że nie zrobi filmu SW przez fanów. xD

wywalić Johnsona i zatrudnic McQuarriego

Polecam Ant-Man and the Wasp - bawiłem się lepiej niż na "jedynce" no i ta (te) sceny po napisach <3

Kubuś jednak najlepszy jest w 2D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.