Humor

P&O 292: Spodziewamy się dziecka w dzień premiery, co zrobić?



Niektóre pytania zaskakują nie tylko czytających, ale i z pewnością osoby decyzyjne w Lucasfilmie. Oto jedno z nich. Na tyle poważne, że odpowiedział na nie Rick McCallum, producent prequeli. Choć oczywiście trudno to pytanie traktować poważnie.

P: Moja żona spodziewa się naszego pierwszego dziecka w dniu premiery Epizodu II. Co powinienem zrobić?

O: Dałem swojej żonie kiszone ogórki, nienawidziła ich, ale powstrzymywały ją od chodzenia do pracy. Gdy rodziła się moja druga córka, byłem na lokacji, a wtedy miałem tam jeden lot do domu w tygodniu. Musiałem wtedy pracować. Wówczas moja żona zjadła galon lodów czekoladowych i urodziła.

Więc masz czas, moja rada – ogórki by zwolnić, lody czekoladowe by przyśpieszyć.

Upewnij się, że zobaczycie seans o północy, a potem o 2:30 mogą jej odejść wody i oboje będziecie mieli udany dzień.



Tagi: Epizod II: Atak klonów (809) Rick McCallum (164) Zapytaj Radę Jedi (Pytania i Odpowiedzi) (358)

Komentarze (12)

@SW-Yogurt, to zależy od partnerki.
Jak chce szybko to myśl o lodach, a jak powoli to o ogórkach :D
Warto też mieć jakieś hasło bezpieczeństwa np. różyczka.
Miłej zabawy życzę :D

Jak masz małe dziecko, to takie pierdoły jak SW przestają mieć znaczenie. Każdy nowy dzień to są prawdziwe Star Warsy XDDD.

O ogórkach, czy lodach?

Myśleć o tym kiedy się robi dzieci!

Z tymi ogórkami to niezły patent - można pozbyć się niechcianego pracownika lub znienawidzonego szefa (kto pierwszy ten lepszy).
Wystarczą kiszone ogórki:

Dałem swojej żonie kiszone ogórki[…]powstrzymywały ją od chodzenia do pracy
moja rada – ogórki by zwolnić

Jak masz niemowlę, to cała reszta to furda, czyż nie? ;)

Jasne, róbcie sobie wszyscy jaja, ale to jest realny problem jak ci termin porodu wypada w okolicach premiery nowego SW. Nawet nie musi się zazębiać, wystarczy, że w domu masz malutkie niemowlę, to już utrudnia wyjście z domu.

To może skomentuję to tak:
https://www.youtube.com/watch?v=a56Se27v0aE



Gdybym zjadł galon lodów czekoladowych to też bym urodził.

Coś w tym może być. Moja żona wieczorem miała ochotę na lody i jeszcze tej samej nocy jechaliśmy do szpitala. Jasne, że to było naturalne. Natura ma swoje sposoby. Cukier? Miejsce zasobne, można rodzić. Kwas, jemy "zepsute", znaczy bieda, nie rodzić.

Bez sensu, każdy wie ze najlepiej poród wywołać samemu. Jak? NORMALNIE!!!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Humor"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.