Przyszłe filmy

Bob Iger o błędach i przyszłości sagi



W Hollywood Reporter pojawił się wywiad z Bobem Igerem, prezesem Disneya. Bob chwalił się sukcesami, jak przejęcie Foxa, czy uruchomienie platformy streamingowej, ale też nie zabrakło pytań o problemy z #MeToo w Pixarze, zbyt ciętym językiem niektórych twórców (James Gunn w Marvel, czy Roseanne Barr), no i wspomniał też o „Gwiezdnych Wojnach”.

Iger odpowiada za porażkę Solo



Iger przyznał się do winy, jeśli chodzi o „Hana Solo” i jego wynik finansowy. Uznał, że niepotrzebnie nalegał na tyle filmów w tak krótkim czasie. Rynek widać nie był na to gotowy. Jednocześnie Bob przyznał, iż obecnie znana jest data premiery tylko i wyłącznie IX Epizodu w reżyserii J.J. Abramsa. Jaka będzie kolejna produkcja Lucasfilmu, tu Disney i LFL dochodzą do momentu, w którym podejmą taką decyzję. Tyle, że ze zdecydowanie większą rozwagą. Filmów może być mniej. Będą starannie dobierane zarówno jeśli chodzi o temat, ilość jak i czas premier. Innymi słowy filmów pewnie będzie mniej, ale kto wie, może część spin-offów trafi do platformy Disneya w trochę zmienionej formie?

Iger jednocześnie stwierdził, że prace trwają, choćby nad nową serią, którą tworzą David Benioff i D.B. Weiss, twórcy „Gry o tron”. Zatem potwierdził ten projekt i pewnie żywią wobec niego spore nadzieje.

Co dalej z Rianem?



Wnikliwi obserwatorzy zauważą, iż nie wspomniał trylogii Riana Johnsona. Prawdę mówiąc nie musiał, nie wymieniał też innych projektów. Czy to znaczy, że „skasowana” trylogia jest już skasowana? Zwłaszcza, że Johnson zabiera się obecnie za nisko-budżetowy kryminał „Knives Out” z Danielem Craigiem. Pewnie o tym będziemy niebawem czytać w sieci, ale prawda jest taka, że na razie to nic nie znaczy. Rian zaś przed kolejnymi „Gwiezdnymi Wojnami” potrzebuje odpocząć robiąc coś zupełnie innego.

Solo 2?



Natomiast raczej nie ma co liczyć na sequel „Hana Solo”. I napisał o tym wprost Jon Kasdan, mówiąc, że przyczyną przede wszystkim jest słaby wynik filmu, nie tylko w USA. Bardzo chciałby jeszcze współpracować z Aldenem Ehrenreichem, Joonasem Suotamo, Donaldem Gloverem czy Emilią Clarke, no i Ronem Howardem w jakiś sposób w „Gwiezdnych Wojnach”, ale na razie raczej nic takiego się nie szykuje. Jon Kasdan jednak będzie się trzymał Lucasfilmu i obecnie przepisuje scenariusz piątego Indiany Jonesa.

W tej materii nie tracą nadziei Sam Witwer i Ray Park. Obaj wiedzą, że nie należy się żegnać z Maulem, co pokazał „Han Solo”. Obaj wierzą, że jeszcze kiedyś zagrają razem tę postać. Sam Ray zaś wspominał, że chciałby zobaczyć film z Maulem i Boba Fettem, o czym podobno rozmawiał nawet z Danielem Loganem, ale to tylko aktorskie pogawędki.

Nam zaś pozostało czekać na decyzje LFL i Disneya.



Tagi: Alden Ehrenreich (72) Bob Iger (125) D.B. Weiss (28) Daniel Logan (43) David Benioff (28) Disney (369) Donald Glover (52) Emilia Clarke (44) Epizod IX: Skywalker Odrodzenie (202) Gra o tron (46) Han Solo (spin-off) (331) Indiana Jones (312) J. J. Abrams (443) Jon Kasdan (41) Joonas Suotamo (30) Lucasfilm (514) Marvel Comics (354) Pixar (17) Ray Park (42) Rian Johnson (259) Ron Howard (160) Sam Witwer (57)

Komentarze (117)

@Maraskin. Nie wypowiadaj się w imieniu fanów. Nikt nie wyśmiewa fanów, tylko politycznych świrów i pseudo-konserwatywnych onanistów, którzy na szyderę jak najbardziej zasługują. "Polityczna strategia, niszcząca franczyzę". Dobre!

Co za bzdurny wymijający bełkot. A Marvel wydaje 3 filmy w roku i świetnie się sprzedają - lol. Prawda jest taka, gdyby nie ich polityczna strategia niszcząca tą franczyznę, to nie mieliby tąpnięcia z Solo. Obrażanie fanów nigdy nie znaczyło zwyżki zarobków a wprost przeciwnie. Ostatni Jedi - wymysł Kethleen Kennedy i Riana, znacznie osłabiło uniwersum. A wyśmiewanie fanów jeszcze bardziej dolało oliwy do ognia. Nie rozumiem Disneya.

Bo to on jest przyczyną klęski, niestety :(

On chyba nie zrozumiał przyczyn klęski Solo.

@darth_numbers, nie było w planach SOLO 2 ale oczywiście gdyby film był wielkim sukcesem komercyjnym, to w planach by się znalazł :D
Wypowiedź Igera traktuję jak początek kampanii promocyjnej E9.
Co do Świątyni Zagłady to jest to najsłabsza część i nie jest to tylko moje zdanie, ale przede wszystkim twórców, którzy przyznają - w dodatkach do Blu-ray - że coś nie wyszło tak jak chcieli, ale najważniejsze że SS zakochał się i ożenił z główną aktorką :D

@darth_numbers - Dokładnie! I tylko mi się małymi literkami mara, że LANDO kosztowałby pewnie z połowę SOLO, a mógłby liczyć na podobny przychód.

Aha w temacie komentarzy, RotS>TPM=AotC, ale ja to już wyraźnie napisałem.

Myślisz Bastion, mówisz HAL 9000 - to przecież oczywiste dla każdego forumowicza ;)

@HAL
Cieszymy się, HAL, tylko Ci się symbole matematyczne zajączkują xD

A w temacie - to moim zdaniem szkoda, że Solo nie będzie miał kontynuacji, czy może nawet trylogii. Mi film się bardzo podobał, był jajcarski i całkiem sprawnie zrobiony, może nawet był lepszy niż dzisiejsze widownie tego potrzebują. Tak sobie myślę, że mimo całej popularności nurtu retro, do przeszłości nie ma jednak powrotu. Mam wrażenie, że gdyby taki SOLO wyszedł gdzieś w roku 1984, byłby dobrze przyjęty przez publikę, trochę wyśmiany przez ówczesną krytykę, a dziś byłby legendarny i stawianym za wzór filmu akcji. I przeciwnie, gdyby Indiana Jones i Świątynia Zagłady wyszedł dziś, byłby pewnie wyśmiany i zaliczył spektakularną klapę. Publika się zmieniła, i pewne rozwiązania które są poprawne technicznie i mają sens, są niestety niezrozumiałe przez większość dzisiejszej publiczności.
Porażka SOLO to w głównej mierze porażka marketingu. Ale może też ostateczny dowód na przestarzałość całej starwarsowej koncepcji i estetyki? Ech sam nie wiem. Nie będę się upierał, że wiem co się stało. Tylko się powtórzę, szkoda że nie będzie następnych części, może byłyby równie zabawne.

Cieszę się że mam HALa

Dlatego cieszcie się, że macie mnie i ja Wam - omijając te wszystkie zawiłości - podaje w skondensowanej formie faktyczna wartość tych filmów :)
ROTS>AOTC>TPM

@HAL
Tak samo jak Tobie nie trzeba tłumaczyć, że dochód z biletów nie jest jedynym, ani nawet nie najważniejszym, miernikiem wartości filmu :)

@Annubis1991 - masz rację i myślę że bartoszcze dobrze o tym wie, ja tylko podałem liczby które nie kłamią a odnoszę się do tego, ile jest wart dany film jeśli jest zrobiony zgodnie z tym co piszą w jakiś podręcznikach.

Też prawda.

Ja może tylko dodam, że porównywanie tych liczb (zarobionych $$$) jest troche... hm, na wyrost. Bo można powiedzieć, że przeważnie zawsze jak jest spora przerwa z daną marką i następuje powrót na wielki ekran to "zazwyczaj" jest tak że te pierwsze filmy przynoszą największe zyski właśnie z tego powodu że pojawia sie coś nowego, co ludzie pamiętają i z czym im sie to dobrze kojarzy, że jest coś co być może warto zobaczyć, na co wydać kase itd... Później dopiero jak kurz opadnie po tej pierwszej części przychodzi mniej więcej uregulowanie tych kwestii i na to tylko chciałem zwrócić uwage :). Analogiczna sytuacja była z TFA i potem TLJ.

@bartoszcze - najwięcej zarobił, liczby nie kłamią!

100 ! :)

@darth_numbers
Nie widzę zbytniego sensu by determinować takie rozwiązania jako lepsze/gorsze ani czynić z wątków ukrywających się Separatystów wielką tajemnicę i intrygę, którą trzeba rozwikłać. Takie koleje wojny, ale nie ta waga historii, co tworzona w tajemnicy armia klonów. Nie o tym opowiada film. To podobnie jak z całą akcją na Endorze, która nijak ma się do aktu odbicia Hana z rąk Jabby.(mimo że jest niejako powiązana z tym co napomknięto w napisach początkowych, ale o tym dowiadujemy się dopiero później)

@AJ
3/4 postów to dyskusja o prequelach xD

Zaraz będzie setka w postach - dawno tego nie było :)

Na to wygląda ;)

@HAL
Czyli TPM najleprzy! xDD

Jak sobie próbuję przypomnieć te pierwsze seanse i wrażenia z poszczególnych epizodów prequeli, to przy pierwszym podejściu TPM podobało mi się, bo miało tą dziecinną magię SW, bajkowość z niej wynikającą. AOTC za świat przedstawiony, rozmach fabuły, ale tylko zarysowany i bez głębszego wnikania. ROTS za mroczny klimat całości, ale czytając poniższy post datha_numbersa nie sposób mi się nie zgodzić w jego opisem wad tego epizodu.

@darth_numbers - zwykłego widza nie interesuje czy film jest zrobiony według jakiegoś starego podręcznika, a tym bardziej fanów SW. Zresztą sam Lucas się mylił - czytałem w prasie jego wywiad przed ROTS, w którym zdawał sobie sprawę że film nie będzie tak dobrze odebrany przez widownię jak AOTC.
A co mówię liczby?
TPM - 1000 mln $
AOTC - 650 mln $
ROTS - 850 mln $

I tyle w temacie :)

@disclaimer
O ile mogę jeszcze się zgodzić, że porwanie kanclerza zapewnia jakąś ciągłość z serialem i energicznie rozpoczyna film, o tyle cała reszta poza tym pierwszym (bombowym swoją drogą) aktem jest po prostu do dupy. Film jest porwany, pokawałkowany, postrzępiony. Wydarzenia nie mają żadnej ekranowej ciągłości, narracja w ogóle nie jest płynna. Ja wiem, że fan SW jest w stanie sobie wytłumaczyć te wszystkie zależności między bohaterami, i zakulisowe powiązania wydarzeń, ale z punktu widzenia języka filmowego, ROTS jest kompletnie poszatkowany i nie ma żadnego spójnego tempa ani rytmu. W AOTC mamy bohaterów wyruszających na początku różnymi drogami, i zrozumiałe dla każdego wydarzenia uruchamiają logiczne konsekwencje w postaci podróży do następnych etapów, aż w końcu wszyscy spotykają się w tym samym miejscu. I to jest właśnie ten "FLOW" którego nie ma żaden inny Prequel, a szczególnie ROTS. Wydarzenia w ROTS przypominają działanie trenażera tenisowego, bohaterowie są losowo rzucani to tu to tam, jak piłka wystrzelona z armatki na korcie. Nic nie trzyma się kupy. Po co to całe Kashyyk? Nie chodzi o żadnego Yodę, chodzi o to, że akcja przenosi się tam bez żadnego powodu, poza jednym zdaniem "To system, którego nie możemy stracić". To są kpiny. Nie ma ŻADNEJ łączności z dotychczasową akcją filmu i nie ma ŻADNYCH konsekwencji dla historii Anakina. Utapau tak samo, z jakichś niewyjaśnionych powodów przebywa tam cała armia i dowództwo CIS, przebywa tam tylko dlatego, że ktoś wcześniej to powiedział w filmie, a nie dlatego, że wynika to jasno z akcji poprzedniego aktu na przykład. Główni bohaterowie czyli ObiWan i Anakin niby są rozdzieleni i w końcu również się spotykają, ale to wszystko jest po prostu przypadkowe i bez sensu. Cały wątek przygód ObiWana jest pozbawiony struktury przyczynowo-skutkowej, w każdym razie nie wynika to wcale ze struktury filmu, żeby widzieć w tym wszystkim sens to trzeba dokonać wielkiej gimnastyki mentalnej. Filmy powinny pozostawiać dużo wyobraźni widza, ale podstawowa struktura logiczna musi być, ROTS tego w ogóle nie ma.

Ty jak zwykle zwracasz uwagę na "logistyczne" detale wynikające z wydarzeń in-universe - w takim wypadku zgoda, całość Prequeli ma swoją logikę i ciągłość wydarzeń, nic tam nie bierze się "znikąd". Ale z punktu widzenia czysto filmowego, Prequele poza AOTC nie mają w ogóle spójnej i konsekwentnej narracji. Nie mają jednego tempa i rytmu, pozostawiają wyobraźni i domysłom widza nie te aspekty, które powinny. To wszystko przypomina mix muzyczny zrobiony przez człowieka pozbawionego podstawowego wyczucia rytmu. Są ludzie, którzy nie słyszą rytmu i zawsze będą się przy muzyce poruszać nie "w tempo", kto umie tańczyć albo gra na instrumencie na pewno wie o co mi chodzi.I to jest główny feler Prequeli, nie dzieciak Anakin ani Jar-Jar, ani nawet momentami totalne wizualne bezguście. Prequele są po prostu albo źle napisane, albo źle przeniesione na ekran, i to niestety pogrąża GL jako reżysera. AOTC, jako film, konstrukcyjnie jest po prostu najlepszy i żadne czepianie się szczegółów ani badziewnego romansu tego nie zmieni.

@bartoszcze - nie tylko Felucia przebija wszystko, jest jeszcze coś o czym wolałem nie wspominać:
JAR JAR "HEKATOMBA" BINKS

Handluj z tym :D

@darth_numbers
Utapau się broni poszukiwaniem Grievousa, a pomysł na podziemny świat był fajny, tylko za słabo wyjaśniony (plus ten sam błąd co z Kamino, czyli zabrakło wyobraźni/odwagi/kasy/czasu na stworzenie godnych mieszkańców).
Pierwszy akt ROTS tak samo cierpi na przefajnowanie, jak ostatni, raczej ma dobre momenty niż jest dobry jako całość, a i to dzięki bogom, że wyleciała scena z mieczospawarką. Kashyyk to porażka, lokacja wstawiona na siłę, żeby pokazać duzio wookieech.

Że AOTC był świetnie pomyślany to się zgadzam. Tyle że został spieprzony w fazie "realizacji" - na dobrą sprawę dobre przemontowanie wątku Padme/Anakin (i wielu innych scen interakcji) mogłoby śmiało wywindować ten film do Top3 SW. Ale niestety, jest jak jest i nic na to nie poradzę, że psuje.

TPM to kapitalna wizualnie, pełna Mocy bajka. Dziecinna? Who cares :) OK, jak ktoś woli bardziej "dojrzałe", to rozumiem, w końcu jedna z rzeczy które mnie raziły w prequelach, to plastikowa stylistyka statków.

>>"Po co porwano kanclerza?" - pomijając względy polityczne i bieżący powód do negocjacji, mamy tu de facto przecież kolejny z klocków przemiany Anakina - zemsta na już podstarzałym Dooku, na której zależało Palpatine`owi (a także obecności przy tym jego samego). Grievous nie musiał być poinformowany, był tylko marionetką. Z punktu widzenia czysto filmowego - zawiązanie akcji, przedstawienie bohaterów i wtoczenie ich w środek konfliktu.
>>"Po co to jakieś Utapau?" - jeden z wątków dotyczy schwytania ukrywającego się tam Grievousa. Mało tego, to również miejsce stacjonowania tajnego centrum dowodzenia Separatystów okupujących planetę, skąd spieprzyli na Mustafar - obrady widzimy w filmie. Czy wersją z jakimś zabitym dechami zadupiem robiłaby różnicę, by nie być posądzoną o "fajne wyglądanie"?
>>"Po co widzimy wydarzenia na Kashyyk?" - przebywa tam Yoda (jedna z ważniejszych postaci w Sadze) koordynujący odparcie inwazji Separatystów, jednocześnie komunikujący się z pozostałą częścią Rady??? Trochę niezdarne byłoby skupiać obiektyw wyłącznie na jego osobie pomijając tło. Chyba nikt mi nie powie, że Lucas operuje tak trudnym językiem filmowym?

Ludzie... AOTC jako jedyny z Prequeli działa jako film, bo ma zdecydowany kierunek. Historia logicznie i prosto podąża z punktu A do B i dalej, bez niezrozumiałych przeskoków. ROTS jest kompletnym przeciwieństwem sensownego storytellingu, nie wiadomo co się dzieje i po co. Po co porwano kanclerza? Po co widzimy wydarzenia na Kashyyk? Po co to jakieś Utapau? Odpowiedź jest jedna, bo fajnie wyglądają i Lucas nie wiedział czym zapchać półtorej godziny czasu, po tym jak posypała mu się cała koncepcja przemiany Anakina.
ROTS to jedna wielka przypadkowo posklejana zapchajdziura, poza pierwszym aktem, który jest super i prawie tak dobry jak pierwsze SW`77 (zapominając o sensowności afery z porwaniem, która jest trochę zbyt naciągana).
TPM to dziecinna, amatorsko zagrana i chaotycznie zmontowana demonstracja możliwości ILM. Plus świetna muzyka.
AOTC to jedyny sensowny, konsekwentny, zrozumiały film z Prequeli. Jest tajemnica, nowe interesujące postacie, jest sugestia "drugiego dna" i zaskakującego rozwiązania trylogii, z czego niestety Lucas zrezygnował. Film ma tempo, rytm i kierunek. I być może najlepsze zakończenie ze wszystkich SW.
I większość z Was tego pewnie nie pamięta ale wtedy w 2002 nikt w ogóle na ten romans nie zwracał uwagi, już więcej dyskusji powodował latający R2D2.

EIII zawiera Padme tracącą wolę życia, Obi-Wana kochającego Anakina jak brata, Palpiego wykonującego podwójną śrubę, Grievousa uprawiająego rąbankę and many, many more.
Jedna Felucia tego nie równoważy, nawet z bitwą na Utapau i rozkazem 66 :)
EII zawiera zakochanego kundelka i dialogi powodujące wypadanie plomb, na szczęście jest też Zam Wesell, Jango Fett, Dooku i arena na Geonosis.
EI mógłby się obejść bez żartów z JJ-em, ale poza tym jest bardzo dobry.
Obiektywnie: TPM > AOTC > ROTS :)

summa summarum
ROTS>AOTC>TPM :D

@Finster Vater - No tak, w EI jest kupa JarJara. Ale w EII są krowioki. SonicBombs i okolice vs. Boonta Eve. Itd. vs. Itp. ~;)

@Finster Vater - przemyciłem taki hermetyczny żarcik :D
Możesz w rewanżu napisać że prawdopodobnie kupiłeś Rebels 2 XD

K2-SO powiedziałby że prawdopodobieństo jest bardzo wysokie :D

"Duel Of The Fates" niweluje tą przewagę ☺

@SW- Yogurt: nie, > zamiast =, gdyż albowiem AotC zawiera "Across the stars", no sam rozumiesz.

@ HAL - nie rozumiem czemu "prawdopodobnie" przy Expanse 3 XD

@AJ73
Nie wiem czy bym wykupił abonament, bo nie wiadomo czy będzie w ogóle taka możliwość u nas. Na pewno kupiłbym Blu-ray o ile byłaby taka możliwość [2], bo obserwując działania Disneya odnoszę wrażenie, że będą próbować przejść całkowicie na cyfrową dystrybucję swoich "dzieł" - po co płacić tłoczni, drukarni i sklepikarzom, jak można cały zysk zgarnąć dla siebie. Pozostaje tylko przekonać kupujących, że to świetny pomysł.

Mnie nie przekonają, akurat uzupełniałem kolekcję o takie seriale jak Lost, House, Battlestar Galactica, True Detective, Star Trek Enterprise, Rebels 2 i prawdopodobnie The Expanse 3 (XD).

Te i inne seriale które posiadam, to tylko nędzna namiastka porządnych filmów kinowych - jak słyszę o wielkim rozmachu np. Gry o tron to XDDDDDDDDDDDD


Zgadza się. Niestety, ale prawda to.

Rozmach rozmachowi nie równy, w końcu ten cały miliard ma być rozłożony na 5 sezonów. Już koszt trzech hobbitów plasował się w kwocie 745 mln $, ale większość pamięta że nie poszło to w parze z jakością...

"Seriale to popelina, produkt drugiej kategorii, gorszego sortu" prze ostatnie lata byłeś zamknięty w piwnicy? teraz seriale mają rozmach jak filmy. serial LOTR ma mieć budżet kilka razy większy niz trylogia.

@HAL 9000
Jestem pewien ;), że dla serialu "Old Republic" to byś jako jeden z pierwszych forumowiczów wykupił abonament u Disneya ;D ...

@HAL 9000
XDDD ...

Są fajne i fajniejsze. No i najfajniejsze :)

Ale niektóre bardziej. ~:P

Wszystkie filmy SW są fajne!

@AJ73
Seriale to popelina, produkt drugiej kategorii, gorszego sortu :D
Dlatego mi na nich kompletnie nie zależy - mogą być, mogą je anulować, ani mnie to grzeje, ani mrozi :D

@Finster Vater - oczywiście, że "=", bo czasem jeden mnie ciut bardziej zdenerwuje, a czasem drugi się bardziej podoba. ~:)

@SW-Yougrt Prawie dobrze, tylko ostatni znak za bardzo równość przypomina.

I - w RotS jest Felucia, dlatego to najlepszy z PT. I w TCW jest Felucia, dlatego jest to lepsze od "R"

Może jakąś petycję, żeby w ep. IX była Felucia?

Dla mnie Indiane powinien nakręcić Abrams.

Sami spece się znaleźli. ~;) Jako nie-fan wiem lepiej:
RotS > AotC = TPM

@begotten - na początku masz trochę racji, ale potem bredzisz lub marudzisz (tak od 5).

@HAL 9000
"Ja liczę na to, że zobaczę jeszcze w kinie od 50 do 100 nowych filmów Star Wars ..."
A serial ? :O, najlepiej taki z tysiunc odcinkowy ;)))

@bartoszcze, nie było czasu na zbieranie grzybków, zresztą wystarczy kilka sekund by pobudzić wyobraźnię - wszak w kółko o niej mówimy :D

@HAL
Jakby jedna trzecia akcji była na Felucii tobym ołtarzyk stawiał!

Ale nie - jest jedna trzecia minuty i to mi ma za cały film wystarczyć, noweś. xD

Potwierdzam:
RotS > AotC > TPM.

@bartoszcze, nawet tak nie żartuj :D
Zresztą, w ROTS jest Felucia, a Felucia przebija wszystko!

A Bob nie powiedział nic nowego, może być mniej filmów, a może być i więcej, jego wywiad można uznać za początek kampanii reklamowej E9 :Idźcie do kina bo jak nie to...

Ja liczę na to, że zobaczę jeszcze w kinie od 50 do 100 nowych filmów Star Wars, jak będzie ich tylko 5 albo 10, to trudno - życie to nie bajka.

TFA i TLJ też skasowane.

Co do Indiany Jones`a, oby nie zrobili tego typowo współcześnie pod obecnego blockbusterowego widza, tylko bardziej hmmm....normalnie, po ludzku i w sposób dający się oglądać - innymi słowy mało CGI, bez tak szybkiego montażu oraz durnot typu kosmici. Jeśli chodzi o "Solo", poniżej oczywiście sami eksperci (jak widzę), ale prawda jest taka, że problem jest bardziej złożony (przeciętny czytelnik tego forum nie lubi złożonych odpowiedzi bo to wymagana więcej myślenia). 1. Premiera była zbyt szybka względem poprzedniego filmu. 2. Kampania była nieefektywna, krótka, pojawiła się zbyt późno, nie było na nią pomysłu. 3. Liczne problemy związane z produkcją tego filmu. 4. Różne przyjęcie "Ostatniego Jedi". 5. Kiepska, wtórna fabuła filmu, mało ciekawych elementów, zwrotów itd. 6. Średnia gra aktorska. 7. Zbyt dużo udziwnień (choćby Solo w tym futrze). 8. Płaska strona wizualna - i to nawet jeżeli wezmę poprawkę, że oglądałem w Multikinie (najgorsza jakość obrazu z wszystkich multipleksów), to ciężko się na to patrzy. 9. Poza tym, sama postać Solo - wybijająca się w klasycznej trylogii ponad głównego bohatera - tutaj blednie nawet w porównaniu do bohaterów drugoplanowych.

ROTS > reszta epizodów i fanfików

Chętnie bym się z Tobą zgodził, gdyby nie to, że zdaje się typowałem kiedyś zupełnie inaczej, choć nie wykluczam, że mogę się mylić ;D ...

Nie znacie się(TM).
Jedynie słuszna kolejność prequeli jest taka jak podałem :-)

Nope.

ROTS > TPM > AOTC

@Bartoszcze - HAL ma rację

ROTS>AOTC>TPM

To że Solo 2 został skasowany jeszcze o niczym nie świadczy bo następny film może być o Lando Calrisianie i ponownie może w nim zagrać Alden albo Emilia.

Fun fact: gdyby SOLO sprzedał się w Azji tak jak Ant-Man&Wasp, to wyszedłby na swoje (w USA, Europie i Australii mają porównywalne wyniki). Ale gdyby sprzedał się w Azji jak Rogue One, to byłby nadal na stracie :-))

Sytuacja z Solo to nasza wina, bo nie byliśmy na to gotowi i kupiliśmy za mało biletów. Odkrycie roku.

@HAL
ROTS>AOTC>TPM

OD-WROT-NIE. :)
ROTS < AOTC < TPM

Szkoda trochę "Solo" bo miał potencjał na trylogię i od razu tak powinno być. A cykl "A Star Wars Story" powinien raczej przedstawiać pojedyncze historie, bez ciągnięcia w serie. Inna sprawa, że film miał pewne wady, a słaba promocja była akurat najmniejsza z nich.

Rian skasowany

bardzo proszę[2]

Przecież napisałem nic na to nie poradzimy
Dość tych bajeczek o przesycie i OK.

@HAL 9000
Ale ja "nie odbieram", tylko wyrażam swoje zdanie :D, btw., mógłbym odwrócić i napisać - "nie zmuszaj" ludzi by chodzili do kina ;)))

@bartoszcze: Lucas miał dużo czasu dla TPM i nie jest to najlepszy epizod (moim zdaniem oczywiście)

Mino że nie chcesz to i tak Ci powiem że:

ROTS>AOTC>TPM

@AJ73 nie masz obowiązku chodzić do kina, ale "nie odbieraj" innym tej przyjemności pisząc, co powinno być a co nie w kinie.
Mentalność ludzi jest teraz taka, że chcą mieć wszystko za darmo w sieci i nic na to nie poradzimy. Ja tylko apelowałem o odrobinę mniej obłudy.
Dawniej fani to nie były takie miękkie placki jak teraz:
sprzedawało się butelki spod budki z piwem, handlowało "małymi modelarzami" itp. żeby mieć na bilety (choć trzeba przyznać, był wtedy tanie) Finster Vater

Od siebie:
Dodam jeszcze, że mimo braku odtwarzacza VHS kupiłem za wszystkie oszczędności OT (lektor) a później OT SE (panorama, napisy) i TPM. Oglądałem u sąsiadów albo pożyczałem odtwarzacz. Miałem nadzieję, że kiedyś będę miał własny (marzenie - 6 głowic i stereo - nigdy nie zrealizowane, bo nadeszła era DVD).

@Qel
I chyba jednak przesunąć na grudzień. Przy tym braku promocji...

BTW Solo wczoraj po raz pierwszy zarobił poniżej 1000 dolarów w ciągu dnia, ale w całych US jest tylko w 40 kinach :)

Wrócą wrócą do Solo jak im się pomysły skończą

@HAL
"Lucas miał dużo czasu dla TPM i nie jest to najlepszy epizod"

Jednak znacznie lepszy od ROTS, na które Lucasowi po prostu zabrakło czasu, żeby pozbierać się do kupy. Chyba że zamknięcie historii po prostu go przerosło.

@HAL 9000
Ale to, że wyciekają, to zupełnie inny temat. Ja bardzo chętnie bym płacił abonament, pomimo tego, że wyciekają. Zresztą, tak już miałem - odcinki premierowe Twin Peaks na HBO były zazwyczaj już dostępne w sieci za darmo, następnego dnia. Także tego, łyknę i z tysiąc odcinków serialu SW ;), spin-offy także. Ale w kinie powinny być główne filmy sagi. Takie rozwiązanie by mnie cieszyło :)
A w ogóle, gdyby było proste rozwiązanie, to w Disneyu by nie płakali, tylko wszytko byłoby tak jak trza :)

Disney to jakaś "komuna" w której pracuje bardzo dużo, bardzo niekompetentnych osób, na bardzo wysokich stanowiskach.

Z SOLO2 niech się chrzanią, czyli hak im w smak. ~:P ..!.,
Szkoda, że byłem tylko po 9 razy na RO i SOLO. ~:/

W sumie, czytając cały ten wywiad z Igerem nasuwa mi jedno pytanie - ile Disney chce wyciągać $ z pobocznych filmów ?, jakie wpływy sobie założył a jakie uważa za nieakceptowalne. Jeśli u podstaw było tak, że to główne filmy zarabiają główną kasę, a spin-offy robimy tak by nie być pod kreską to nie widzę problemu. Ale jeśli założenie miało być takie, że kasowo ma być (strzelam !:)) - 1/3, jak przy głównych filmach to mamy problem ... bo nie o ilość filmów by chodziło tak naprawdę, tylko o góry kasy - a wyszły im pagórki - z górki.

@AJ73 błagam nie ściemniajmy.
Filmy kinowe w dniu premiery zazwyczaj nie są dostępne w sieci w rozsądnej pirackiej jakości.
Natomiast różnej maści seriale i filmy z platform czy TV wyciekają często jeszcze przed oficjalną premierą w bardzo dobrej jakości jak standardy TV HD itp.

Więc, nie ściemniajmy.

obudzili sie z ręka w nocniku. w 2020 niech zrobią przerwe i 2021 D&D. Rian niech sie zajmie hodowlą jedwabników.

@HAL 9000
Nie za darmo - abonament :)))
Rozróżniajmy kino - stream. To zupełnie inne podejście.
A że dzisiaj tego tematu w ogóle by nie było, gdyby nie sekwencja zdarzeń od początku z "Solo" - czyli opóźnienie, słaby marketing, krótki czas na promocję i szybka premiera - to przecież wiemy.

Niestety SOLO ucierpiał za błędy TLJ...

Ech, a może wystarczyło dać trochę więcej kasy na reklamę i nie spisywać Solo na stratę przed premierą???

Oby Rian nakręcił swoją trylogię!

@AJ73 BINGO!!!
O to mi chodziło i z tym walczę od dłuższego czasu.
Żal pseudo fanom raz lub dwa razy w roku pójść do kina, więc pitolą o przesycie, ale za darmo to zeżrą 1000 odcinków serialu i jeszcze będzie im mało.


Żenada.

Liczę na to, że pozwoli to rozwinąć się innym mediom - może dostaniemy więcej książek i komiksów.

HAL 9000
Spokojnie, ludziska wykupią i abonament, jeśli oferta będzie dobra i warta abonamentu. O to bym się nie martwił, Disney potrafi. To jest idealne miejsce na filmy okołogwiezdne, idealne miejsce na serial telewizyjny. A kto będzie "jadł" ? - ludzie z natury wybierają łatwiejsze rozwiązania, zamiast na przykład rodzinnego, często kosztownego i czasochłonnego wypadu do kina - seans na kanapie. Pan to wie, pani wie, społeczeństwo też :)

Disney wielu rzeczy nie ogarnia, bo nie musi - za dobrze mu się powodzi i to jest przerażające. Ja myślałem że ich oczkiem w głowie jest MCU i na Star Wars mają wy%$#ane, teraz już wiem że oni na wszystko mają wy&%$ane, na MCU też.

No i oczywiście najbardziej chyba wyczekiwany przez fanów film o Kennobim!

Dobrze że skasowali (mam nadzieję) trylogię Ruina. Źle że nie zrobią kontynuacji Solo, albo chociaż czegoś rozwijającego wątki z tego filmu (Darth Maul, Qi`ra). Zobaczyłbym też robotę Hana dla Jabby;)

Nie pójdą ludzie na film o którym nie wiedzą że istnieje,

I zdaje się, tego w "D" nie ogarniają. Sam "zagoniłem" do kina kilku kolegów, którzy nawet nie wiedzieli że w połowie roku jest jakiś film SW (ilu takich dalej żyje w nieświadomości).

A z poziomu Boba decydowanie o tym co ile kręcimy filmy i jakie to już jest niestety micromanagement, i to się zawsze źle kończy.

@AJ73
... co za dużo, to i (...) nie zje.

Spinoffy ? - powinien być jeszcze jeden - o Kenobim, pozostałe spokojnie mogliby wrzucić na streamową platformę

Panie, gdzie tu logika?


Kto będzie jadł "streamową platformę" skoro i (...) nie zje
?????

Oby IX nie zawiodła, bo będzie słabo.

@AJ73 Film o Kenobim można akurat wrzucić na platformę, no bo ile niby może kosztować kręcenie na pustyni, więcej na aktorów zejdzie

@AJ73 - pół roku to wystarczająca przerwa, najważniejsza jest reklama. Nie pójdą ludzie na film o którym nie wiedzą że istnieje, nie mówiąc już o tym, że można im wmówić iż muszą koniecznie go zobaczyć.

Problem w tym że gwiezdne wojny ~historię robią źle.
Z tego co słyszę od różnych ludzi z którymi rozmawiam na ten temat chcieli by inne czasy, lub innych głównych bohaterów. Np film o imperatorze gdy poznawał ciemna stronę. Ale taki film który będzie od 16 lat, a nie jako kategoria kina familijnego . Osobiście uważam że nie ma takich filmów i tu bym szukał konkurencji z marvelem .

Oczywiście jak juz dali maula to faktycznie mogli by coś z nim zrobić. Było by milo

@HAL 9000
"Nie ma żadnej gwarancji że mniejsza ilość przełoży się na jakość ..." tak, to prawda. Ale zapewne chodzi o to, by ludziom nie przejadło się, i nie znudziło zbyt wcześnie, co przekłada się bezpośrednio na zainteresowanie, wyniki, wpływy, etc. Dlatego lepiej rozłożyć nowe filmy w dłuższym okresie czasowym. Z drugiej strony to także nie gwarantuje, że ludzie masowo będą hajpować na każdą nową zapowiedź, i masowo pójdą na każdy nowy film ... kurcze, i tak źle, i tak niedobrze :(.

Ale oczywiście można anulować decyzję zakupu tak jak bojkotować film którego nie grają w kinie :D

Ale Ferrari było i jest!!!

"Jak można skasować coś czego nie ma i nie było?"

HAL - owszem, można. Ja na przykład podjąłem decyzję że nie kupię Ferrari w tym roku. I słowa dotrzymam ;)

Nie ma żadnej gwarancji że mniejsza ilość przełoży się na jakość - Lucas miał dużo czasu dla TPM i nie jest to najlepszy epizod (moim zdaniem oczywiście).

Skoro ma być mniej filmów to może LF trochę bardziej skupi się na pozostałych mediach i przestanie traktować niektóre z nich po macoszemu?
Z książkami ostatnio słabo, z grami jest totalny dramat. Może serial aktorski się dobrze przyjmie i pójdą za nim kolejne.

No właśnie ... co za dużo, to i (...) nie zje. Pomysł na film SW co roku to był dobry, ale dekadę temu. Jeśli chcieli ścigać się z Marvelami kto zarobi więcej $$$, to właśnie dostali po dupce. Gorzkie to, ale na to właśnie mi wygląda. Spinoffy ? - powinien być jeszcze jeden - o Kenobim, pozostałe spokojnie mogliby wrzucić na streamową platformę. Dobrze, że potwierdzono nowe filmy od Benioffa/Weissa, szkoda, że trylogia Riana przesunie się w czasie - chyba ?. No i szkoda właśnie sequela Solo, bo z tego wynika, że druga część mogłaby powstać - gdyby nie finansowa klapa, szkoda.

Rian do skasowania! A mniej filmów? Moze wyjść tylko na dobre. Jesli w miedzy czasie bedzie dobry serial to w zupelnosci wystarczy. Ja nie chce aby w 5-10lat temat sie wyczerpal

Dokładnie, jakość jest ważniejsza niż ilość.

Jak można skasować coś czego nie ma i nie było?

D&D > Rian, więc jak dla mnie to by było ok. Gorzej z Maulem, jak go już wygrzebali z animacji do filmów (mowa o wskrzeszonej wersji) to powinni jakoś go wykorzystać, by jego cameo nie było bez sensu z perspektywy czasu.

Jak dla mnie skasowanie Solo 2 to dobra decyzja.
Pytanie, czy mają pomysły na lepsze filmy.

Może być mniej filmów - no to lipa :(

Warto było iść 15 razy na R1 i 15 na SOLO, bo pewne rzeczy już mogą nie wrócić.

Jak dla mnie zrezygnowali z najbardziej klimatycznego z nowych filmów SW. Wielka szkoda.

Może to i dobrze, czas pokaże

Rian skasowany

bardzo proszę

Uuuu. Robi się ciekawie. Czekam na konkrety.

Rian Solo Spinoff skasowany. [1138]

Fajny news na wieczór, hehe.

Solo 2 skasowany [2]

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Przyszłe filmy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.