Różne

„LEGO Star Wars Days” skasowane

Pozornie informacja nas raczej nie dotyczy. Otóż w LEGOLANDach organizowane są co jakiś czas cykliczne imprezy „LEGO Star Wars Days”. Nie są organizowane w jednym czasie, tylko w różnych parkach należących do grupy LEGO. Jak donosi RebelScum ostatnia taka impreza odbyła się w LEGOLAND: Discovery Center Westchester niedaleko Nowego Jorku. Następna, która miała mieć miejsce w Kalifornii została skasowana.

Wg informacji RebelScum, rok 2018 będzie ostatnim rokiem ich organizacji. Ich informatorzy w Disneyu tłumaczą, że motywacją jest to, by ograniczyć ekspozycję „Gwiezdnych Wojen” i pozwolić się marce zresetować i wyleczyć.



Nie oznacza to także, że tego typu imprezy nie wrócą za jakiś czas. Co więcej wszystko wskazuje na to, że także firmie LEGO jest to na rękę, gdyż łatwiej będzie im się skoncentrować na promocji filmu „LEGO 2” (Phil Lord i Chris Miller są współautorami scenariusza, i wraz z Willem Allegrą współproducentami). Premiera w USA 8 lutego.

Problemem w komunikacie, który podało RebelScum było słówko „zresetować”. Internety od razu to wychwyciły i jak to zwykle bywa rozdmuchały. Od razu zaczęto to łączyć z wypowiedzią Boba Igera z września, gdzie mówiąc o przyszłych projektach związanych z marką pominął trylogię Riana Jonhsona. Niektórzy łącząc słówko „reset” z tym pominięciem już ogłaszają, że trylogia Johnsona została skasowana. Na razie jednak status „skasowanej” jest taki, że Rian powoli nad nią pracuje, ale wcześniej zajmuje się innym filmem. Dziś jedyne czego nie wiemy, to jak rozwinie się sprawa z kolejnymi, wstrzymanymi i skasowanymi spin-offami.

Natomiast jedno jest pewne. Przed Epizodem IX i startem platformy Disney+, Lucasfilm i Disney zamierzają dobrze rozegrać to marketingowo. Mniej znaczące imprezy w tym momencie to faktycznie zbędne rozdrobnienie. Alan Horn już sugerował, że „Gwiezdne Wojny” lepiej sprawdzają się jako wydarzenie, a nie kolejny film w kinie. Skasowanie „LEGO Star Wars Days” bardzo dobrze wpisuje się w tę strategię.



Tagi: Alan Horn (24) Bob Iger (110) Christopher Miller (73) Disney (353) Disney+ (28) Epizod IX (150) LEGO (447) LEGO Star Wars (231) Lucasfilm (493) Phil Lord (69) Rian Johnson (238) Will Allegra (8)

Komentarze (10)

mam nadzieję, że na następnym zebraniu rady Bobowi zostanie przynajmniej postawionych parę niewygodnych pytań. [2]

@Evening - ja to właśnie odebrałem jako żart, tylko że rzeczywistość przerasta kabaret ;) I na razie D konkuruje sam ze sobą, zamiast z konkurencją - bo jaki był sens wywalenia trzech blockbusterów w pierwszej połowie roku (w tym dwóch praktycznie w tym samym czasie) i "oddania pola" konkurencji na koniec roku? No nie mów mi że się przestraszyli "Aquamana"...

I taka drobna uwaga - w jakim okresie roku ludzi kupują najwięcej zabawek (książek, gadżetów itp.) No własnie.Brak filmu, brak hypu przekłada się na brak zainteresowania / brak zamówień przez sklepy - i za to już ktoś na górze powinien wysoko polecić. No ja przynajmniej mam nadzieję, że na następnym zebraniu rady Bobowi zostanie przynajmniej postawionych parę niewygodnych pytań.

@Finster poza odebraniem Johnsonowi trylogii (co jest raczej kwestią czasu) to miał być żart, bo mimo wszystko wierzę (choć nie mam racjonalnych przesłanek xD), że Disney wie, co robi. Co do tego nieszczęsnego Solo i braku jego premiery w grudniu to jakimś tam racjonalnym powodem jest uniknięcie kanibalizowania się z Mary Poppins. Tyle, że odbiorcy Mary Poppins są jednak młodsi niż Solo, więc? Sami niejako przyzwyczaili widzów do grudniowych premier SW, a z Solo wszystko zostało zrobione tak, żeby wpuścić ten film na minę. Przecież teraz, z premierą Solo, pogoniliby jeszcze zabawki z TLJ, w końcu nie ma lepszego okresu w roku.

Z kolei czy dziwić to może, skoro brak profesjonalizmu i marketingowe faile co chwilę odwala jakieś studio z branży gier komputerowych?

Nie narzekałabym akurat tak na Marvela, dodatkowo jeśli chodzi o porażkę Solo, bo to jednak Deadpool i Park Jurajski są tego głównym powodem, a przede wszystkim upór góry, żeby wypuścić film (w który włożono zbyt dużo pieniędzy) jak najszybciej to możliwe. Nie ma się też co dziwić Disneyowi, że Marvela stawia na pierwszym miejscu.

Mam nadzieję, że z Solo był jednorazowy wyskok, ale potrzebny, żeby uzmysłowić być może co niektórym na górze, że SW nie sprzeda się bez reklamy tylko dlatego, że to SW. Jeśli Kennedy faktycznie chciała premiery w grudniu, a jej nie posłuchano, a teraz przedłużyli jej kontrakt to może między wierszami przyznali się, że zawalili z terminem i swoją "wizją". Tak naprawdę 9 pokaże gdzie są.

Do premiery 9, na której chcą stracić jak najmniej pieniędzy

Jakbym nie widział co się dzieje, to bym pomyślał że sarkastycznie żartujesz, ale wychodzi że własnie w takim kierunku to zmierza. Banda managierów po MBA zapomniała (albo im nikt nie powiedział) że mają zarabiać na filmach, a nie patrzeć jak najmniej stracić. W
I nie wchodząc w#teoriaspiskowa, to wygląda na to że odłam stalinowców znaczy Marvelowców w Disneyu wykończył Trockistów vel. Disneyowców. No powiedzmy szczerze, trochę wykończyli się też sami stawiając ideologię nad pragmatyzmem. Smutno to wygląda w święta, gdy po raz pierwszy od wielu lat w sklepach nie ma zabawek SW jako motwu wiodącego, nie ma podtrzymywania zainteresowania po TFA czy TLJ, nie ma śladu po Rebeliantach, o LaResistance nawet nie wspominająć, o nowych Freemakerach nawet nie warto wspominać (brak klocków, brak emisji, brak informacji), choć są rewelacyjni. No ale czego oczekiwać po firmie, która nie potrafi nawet sobie uzgodnić i rozłożyć terminów premier miedzy swoimi dwoma markami, tylko zmusza je do wewnętrznej konkurencji.

@Evening Star: właśnie tak obstawiam - chociaż aż do samej wiadomości nie można mieć pewności - niezależnie kiedy podjęto by tę decyzję, to nie ogłaszałbym jej przed końcem trylogii z pijarowego punktu widzenia, zatem nie tracę nadziei.

@rebelyell ogłoszenie, że Johnson dostaje trylogię jeszcze przed premierą tlj było zabiegiem marketingowym, żeby ściągnąć ludzi do kina na film, o którym studio wiedziało, że będzie bardzo kontrowersyjny. Podkrecili hajp, dając do zrozumienia, że tlj jest tak zaj, że w ciemno dają reżyserowi trzy filmy, co było bulszitem - Rian nad niczym do sw nie pracuje. Do premiery 9, na której chcą stracić jak najmniej pieniędzy, muszą robić dobrą minę do złej gry i nie podejmować żadnych dużych decyzji, które mogą świadczyć o tym, że jest w lf chaos i brak pomysłu co dalej. Dopiero po jakimś czasie od 9, który okaże się klapą, podejmą kroki "resetujące" stan obecny, m. in. anulują wszystkie projekty Johnsona.

#teoriaspiskowa #mowiejakjest #swiadomefanostwo

@Evening Star: Oby!

„Gwiezdne Wojny” lepiej sprawdzają się jako wydarzenie, a nie kolejny film w kinie. <-- o to to.

Disney: "Daliśmy dupę, więc teraz ucierpią niewinne dzieci".

Brak słów już po prostu na to co oni tam wyprawiają.

Kasację trylogii Johnsona ogłoszą po premierze 9.

"Bez nowych filmów, z coraz bardziej dziwnym EU, marka SW stała na skraju przepaści! Ale teraz, dzięki naszej wspaniałej strategii, wykonaliśmy wielki krok naprzód!"

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.