Twórczość fanów

„Vader Episode 1: Shards of the Past” - fan film

Gdy trwa posucha na elektryzujące wieści w światku Gwiezdnych Wojen, można liczyć na fanowskich twórców filmowych. Od paru dni głośno się zrobiło za sprawą fanowskiego obrazu „Vader Episode 1: Shards of the Past”, w którym twórcy przedstawiają alternatywne losy Dartha Vadera, kilka miesięcy po przejściu na Ciemną stronę Mocy. Więcej nie zdradzając z fabuły, kto nie widział, to ma okazję nadrobić poniżej.



Tagi: Fan Film (232)

Komentarze (81)

@bartoszcze
Jestem ciekawy czemu tak często używasz słowo "incel". Czyżbyś podświadomie próbował się do czegoś przyznać?

@Radio77
Istnieją i inni niezadowoleni, ale tylko incele popadają w tępy, nieustanny hejt :)

@Radio77
Dam Ci pewien przykład, dlaczego wiele osób nie tylko nie zachwyca się tą produkcją, ale nawet nie próbuje postawić tego filmiku na przeciwko głównych filmów.
To jest tak, jakby próbować oceniać np. TFA, na na podstawie tylko trailerów. Jak większość, uważam, że trailery były świetne, opinie w sieci to był prawie zachwyt, reakcje na tubce - warto nawet dziś sprawdzić, były kapitalne. Zdarzało się, że ludzi nawet ryczeli.

A jak było po premierze ?, jakie opinie, dyskusje, kłótnie, hejty są nawet do dziś ? - także na Bastionie. Podobnie było i jest z TLJ, i pewnie będzie i z Ep.9. To, że te kilka scenek może się podobać, to jeszcze rozumiem i nie uważam za objaw jakiejś nerdozy ;), natomiast to, by porównywać a tym bardziej twierdzić, że jest lepszy niemal pod każdym względem od sequeli, to uważam za nieporozumienie, bo jak dla mnie a zapewne i wielu forumowiczów nie ma w tym filmiku nic, co spowodowałoby natychmiastowy zachwyt, olśnienie, czy ślinotok ;)) - sorry, ale nie.

Ale doceniam ten filmik, co już nie raz pisałem, pod względem technicznym, jakości. To jeden z najlepszych w tej kategorii na tubce. Doceniam też i fanowską "chorobę" by to zrobić i zorganizować pokaz. Tutaj mój szacunek.

Incele xD Bo nie istnieje nikt inny, komu Star Wars w wydaniu Disneya się nie podoba. Zobaczymy co dalej stanie się z tym wątkiem epizodów. I czy Disney zareaguje jakoś ja to interesujące zjawisko.

Casus TFA :D :-| :?

@mkn
Dokładnie, incele padną na twarz przed wszystkim co udaje SW w sposób przez nich wymarzony. Nie ścierpieli, że SW świetnie się rozwija.

@Mossar
To prawda, że nienormalna postać nie róena się automatycznie złej postaci filmowej. Jest tylko jeden problem-TLJ kreuje ją na paostać pozytywną. Joker w trylogi mrocznego rycerza też był nienormalny ale od samego początku był kreowany na tego "złego".

Co do Holdo-to oprócz potencjału na szpiega FO, który w ostatniej chwili zmienił stronę bo polubił Leię to nie widzę innej drogi rozwoju. Tak jest to prawda, że większość osób, która coś osiągnęła w życiu zmienila się w skończonych dupków tylko pani admirał nie osiągneła nic pozytywnego dla frakcji nadla której rzekomo pracowała. W dodatku z takimi umiejętnościami taktycznymi wątpię, że udałoby jej się ukończyć akademię nawet za wstawiennictwem wysokiej rangi dygnitarza.

Ten film jest świetny. Wyprzedza abominację johnsona o lata świetlne, no ale hejterzy z bartoszczem na czele będą hejtować, hihihihihi

Fanfilmu nie oglądałem, ale obejrzę, nie o to chodzi. Chodzi o możliwość stworzenia jakiejkolwiek alternatywy w SW w filmie kinowym. Wystarczy że film o podobnej fabule będzie zwykłym przebłyskiem Mocy w umyśle Anakina/Vadera. I już mamy masę możliwości.

Najzabawniejsze jest to, że większość komentarzy wychwalających ten fanfilmu nie dotyczy jego samego, tylko wyłazi z nich ból tyłka o ST i TLJ.

A sam fanfilm jest spoko, ogląda się znośnie, jeśli oceniać go w swojej kategorii to na pewno wyróżnia się z spośród innych tego typu produkcji. Jeśli jednak próbować go przyrównać do prawdziwych filmów (choć takie porównanie jest w sumie bez sensu) to jest tragedia - cieniutki fabularnie, bardzo wtórny i do tego zrzynający z nowych SW.

@bartoszcze nie znasz się - 70 entuzjastycznych komentarzy tutaj, świadczy o tym to jest genitalne XDD

PS
Nie szukasz Ty może męża XDD

@Radio77
W kwestii pisania głupstw dyskretnie zmilczę, choć już tu w komentarzach.. :)
A że ludzie jak inżynier Mamoń lubią te piosenki, które znają, to i potem piszą entuzjastyczne komentarze pod czymś co jest takie jak to co znają :)

Rozumiem, sporo się tu pozmieniało odkąd zacząłem używać nowego konta, po wieloletniej przerwie ;)
Nie widziałem żeby pisała jakieś głupstwa. "Dziesiątki tysięcy zachwyconych komentarzy mówią w tym konoretnym wypadku same za siebie.
" i tu moim skromnym zdaniem, ma dziewczyna rację :)

@Radio77
"jeśli Księżniczka robi to na własne potrzeby" - tak, robi to na wyłączne własne potrzeby :)

"ze sporymi szansami na rozwinięcie jakiejś ciekawej dyskusji" - 2+ lata Bastionu z Księżniczką (wliczając długie przerwy na bany) zaprzeczają takiej możliwości :))

Ale oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie żebyś sobie z nią podyskutował jeśli masz ochotę. O faktach, opiniach czy czym tam jeszcze, nie wtrącam się.

Nie dzielę nikogo, nie dam się wmanipulować w takie słowne potyczki. Napisałem o sporej części, jeśli czujesz się tymi ramami objęty to cóż mogę począć.

Natomiast o co chodzi z przeciągiem? Bynajmniej, nie użyłem takiego sformułowania. Łapanie za słówka celem zdewaluowania mnie? :D

Uważam że jeśli Księżniczka robi to na własne potrzeby, aby wskazać mocne strony w fanowskiej produkcji, a wytknąć to co jej się nie spodobało w głównym nurcie oraz co można zrobić aby filmy spod znaku LFLu zyskały w oczach fanów, to jak najbardziej ma to sens. Ponieważ jest to opiniotwórcze, oraz napisane w dobrym guście ze sporymi szansami na rozwinięcie jakiejś ciekawej dyskusji. Czy mam rozumieć że Ty zabroniłbyś takiej swobodnej wymiany myśli, jeśli osoba dobrze wypowiada się na temat czegoś co Tobie nie odpowiada? Wynika to z tego że czujesz się kimś lepszym?

"Nie podoba mi się wyniosłość, nie podobają mi się ludzie, którzy stawiają siebie wyżej od innych. Mam ochotę dać im rubla i powiedzieć: jak się dowiesz, ile jesteś wart, to wrócisz i oddasz resztę."

Zablokowany - zdarza sie ze Twoj idol Cie rozczarowuje i zmieniasz o nim zdanie, zwlazcza w przypadku gdy przylapujesz go na dezercji chwile potem jak bohaterska smiercia ginie Twoja ukochana siostra... Co nie zmienia faktu, ze Rose byla dosc kiepska postacia i za pierwszym razem jak ogladalem TLJ to czekalem tylko az wroci do watku Luka, albo RO.

@Radio77
Zdecyduj w końcu. Albo dzielisz tutaj fanów na zakompleksionych i głupich, albo jesteś z nimi (z nami), życząc nam, forumowiczom wszystkiego najlepszego w Nowym Roku ... w "przeciągu" lepiej nie stać zbyt długo, można dostać kataru ;)

Ps. w żadnym moim poście nie znajdziesz krytyki "VE1", jedynie pytania gdzie jest lepszy (od sequeli) i subiektywną opinię, że nie ma sensu porównywać jakiegokolwiek fanfilmu do głównych filmów.

@Zablokowany to że ktoś jest nienormalny i popełnia błędy nie znaczy, że jest złą postacią z perspektywy filmowej. Ani Holdo ani Rose to nie są moje ulubione postacie, które uważam za udane. Ale widzę potencjał w kreacji Holdo, natomiast sam skok nadprzestrzenny w supremacy wyglądał na dużym ekranie niesamowicie. Jej zachowanie w TLJ może być (i jest) irytujące, ale jak już ktoś zauważył - tak się często zachowują wojskowi wyżej w hierarchii.

@Princess Fantaghiro
Bardzo mi miło, jednak narzeczoną już mam a drugiej wziąć nie mogę. ;)

Uniwersalną dla zakompleksionych fanów zasadą zawsze bedzie - im jest gorzej, tym jest lepiej.

#hihihi zaglądam do komentarzy, a tam na 60 ponad połowa to orgazmy Princess xDDD

Zamiast marnować czas na coś, co chwali Princess, lepiej obejrzeć kwadrans dowolnego sequela.

Chorobcia...
@Radio77, nie szukasz Ty może żony? ;)

@Mossar
"Nie mam nic do Rose jako postaci..."-najpierw uważa Finna za swojego idola, a kilka sekund później wbija mu paralizator w plecy. To jest zachowanie kogoś psychicznego! Nikt normalny tak się nie zachowuje!

Holdo ma potencjał? To tak na poważnie? Plan polegający na leceniu przed siebie i zabarykadowaniu się w starej bazie jest tak beznadziejny, że nie mógł powstać w głowie osoby mającej więcej niż 90 IQ! Za takie pomysły w imperium byłaby rozstrzelana za niekompetencję a w rebelii generał Dodonna uznałby ją za sabotażystę.

Stworzyli dobry film który w USA fanów zjednoczył, masa ludzi przyszła na trzy seanse do kina. Film nie wywołał żadnego skandalu, nie wkurzył fanów tym że np. Vader okazał się być kobietą po operacji zmiany płci. To różni nas od amerykanów, oni potrafią podejmować działania, łapią konia za przysłowiową grzywę. Wielki szacunek dla tego gościa. Spełnił swoje marzenia, dał radość innym i TO MA ZNACZENIE. Robili razem zdjęcia, przynieśli gadżety SW. O to w tym wszystkim chodzi, aby się bawić, spotykać i być razem a nie o ty by wypisywać "ironiczne" komentarze prosto ze swojej piwnicy. Część z Was wylewających żółć na to wydarzenie, zapomniała najwyraźniej czemu to uniwersum ma służyć. Oglądałem film na YT relacjonujący wydarzenia sprzed projekcji i tuż po niej. Przyszło bardzo dużo ludzi w różnym wieku, mężczyźni i kobiety, ojcowie z dziećmi, subkultury... I widzę że cieszą się że mogli się przy takiej okazji ze sobą spotkać. I tego Wam wszystkim bastionowiczom życzę w Nowym Roku. Żebyście uwierzyli w to, że potrzebujemy siebie nawzajem, aby to co nas zaczarowało niegdyś w Gwiezdnych Wojnach trwało kolejne dziesięciolecia.

Nie można generalizować, bo znaleźć można źle wprowadzone nowe postaci, jak i dobrze przedstawione. NP. Abrams bardzo dobrze - moim zdaniem - wprowadził Rey, czy BB-8 Finna, a tych dwóch ostatnich kontynuacji nie uniósł Rian, za to wątek Kylo mu wyszedł. Wstęp Rosę był niezły, ale potem nastąpił wątek kasyna...tak więc nie ma reguły.

@Princess Fantaghiro jestem z Toba, film jest doskonały w swojej kategorii. Facet z tego kanału wykonał z tymi ludźmi ogrom doskonałej roboty! I to oddolnie, własnym sumptem i z własnej wieszeni. Nie ma sensu dyskutować z AJjajaj76, Ty użyłaś konkretnych argumentów, wskazałaś konkretne zalety, a tenże ajajaj binks 76 ograniczył się do zadawania sobie samemu retorycznych pytań bez żadnego sensu czy ładu i składu. Na zasadzie "nie - bo nie". Ajajaj 76 żeby coś nie lubieć, trzeba jeszcze wiedzieć za co i wysunąć tezę, podeprzeć ją argumentacją. Jedyne co Tobie stoi na przeszkodzie, to tak zwany " polski syndrom". Jeśli ktoś zrobi coś bardzo fajnego, podpisze to swoim nazwiskiem i zyska za to co wykonał popularność, to absolutnie nie wolno jego pracy chwalić. Nie wolno chwalić ludzi za to że są lepsi w czymś, czego Ty nigdy nie dokonasz? Oni wprowadzili ten fan film do kina dla innych fanów bezpłatnie. Typowa polska zawiść i opór przed chwaleniem się. Trzeba opluć i skrytykować. "Polski syndrom" jest tu bardzo silny mocą, niestety. Cóż... przeczytałem uważnie wszystkie komentarze i słowo daję, Ajajaj76 nie użył ani jednego obiektywnego argumentu. Jedna rada ode mnie, jak czegoś nie lubisz, to przynajmniej nie rób później z siebie głupka kiedy próbujesz to skrytykować i zniechęcić innych. Trzymam kciuki za Star Wars Theory, ponieważ żaden z polskich kanałów na YT nie podźwignąłby takiego projektu. I pod względem scenariusza i budżetu. Polscy fani w dużej części potrafią wyłącznie marudzić i zawodzić o tym jak im źle, niczym emerytki w kolejce do lekarza. W d*** się poprzewracało. Buziaki.

Holdo ma potencjał ale generalnie nie jarają mnie kolejni oficerowie/generałowie. Nie mam nic do Rose jako postaci, ale uważam że jej rola w TLJ jest średnio napisana. Początek z Paige i powstrzymaniem Finna był spoko. Ale potem już tego nie czułem i chciałem żeby film przeszedł do wątków Luke`a, Rey, Kylo, Snoke`a. Bądź Lei.

Przyszłością SW są nowe postacie, nowe historie. To, że postać Rose podzieliła częściowo fanów wynika po części ze słabych pomysłów, ale generalnie uważam podobnie jak Mossar - SW nie może opierać się cały czas na tym co znamy od lat, musi wyjść poza znane postacie, pójść dalej, wprowadzić nowe.
A to, że raz wyjdzie, a innym razem nie, to ryzyko, które Disney na pewno brał/bierze pod uwagę.

Ech. Uważam i Rose, i Holdo za dobre postaci, dobrze wprowadzone, z charakterem. Choć zmniejszyłabym wątek Rose, za dużo czasu poświęcono akcji w kasynie.

Odnośnie fanfilmu - początkowo byłam przekonana, że to pamiętna scenka z R1 xD Filmik ładnie zrobiony, wierzę, że można się wzruszyć (a hardcorowi fani Vadera to już w ogóle...), ale zachwytu nie budzi. To krótki filmik stworzony z miłości do postaci i nie wnoszący nic nowego do historii. Wszelkie porównania z sequelami to nieporozumienie, to prawdziwe filmy, które musza opowiadać nowe historie, wprowadzać postacie, rozwijać wątki itd. Taki fanfilm miło obejrzeć na yt, ale od SW można wymagać więcej niż takie nostalgiczne scenki.

@Mossar
Wiesz w mojej subiektywnej opinii już lepiej byłoby gdyby Di$n€¥ nie tworzył nowych postaci niż tworzył takie jak Rose czy Holdo.

SWT nie stworzyłby dobrej historii z nowymi postaciami z jednego prostego powodu-braku funduszy, które są niezbędne żeby stworzyć coś dłuższego niż kilkanaście minut bo w tak krótkim czasie niemożliwe jest zaznajomienie się z tymi postaciami.

@Zablokowany okej, nie zaprzeczam, bo mnie osobiście postać Rose nie urzekła. Ale nie możemy stać w miejscu i lecieć na Vaderze, Wielkiej Trójce i Szturmowcach. Disney i tak to robi, ale musi wyjść poza te obszary i tworzyć nowe postacie, historie. A już nie jestem pewien czy takie SWT byłoby w stanie zrobić super fanfilm z zupełnie nowymi postaciami. No ale może mnie zaskoczy.

Obejrzałem i powiem tyle - fanfic, jak fanfic, nic specjalnego. Jest dobry, ale nie wiem czym tu się zachwycać.

@Mossar
Tak tylko, żeby wymyślać powinno się mieć wyobraźnię i chęć zrobienia czegoś dobrego a nie jak Ruin Johnson wstawiać Rose Daewoo bo "chcialem dodać do sw postać, która nie pasuje do sw".

Jak byśmy się skupiali na starych ciekawych postaciach to nie byłoby żadnego rozwoju. Możliwe, że taka Rose czy Holdo nie wnosi jakoś dużo, ale moim zdaniem trzeba wymyślać nowe postacie.

@Mossar - No i to jest przykład na to że czasem lepiej nie wprowadzać żadnych nowych postaci czy wątków, niż wprowadzić nowe postaci i wątki które są po prostu beznadziejne.

Tu nawet nie chodzi o to, że nie ma sensu porównywać tego filmiku do głównych filmów, tu chodzi tak naprawdę o oczekiwania i nadzieje (zawiedzione oczywiście😎) fanów w stosunku do nowych filmów. Wiele rzeczy nie podoba mi się w sequelach szczególnie w TLJ, wiele rzeczy poszło w złym kierunku, i w sumie rozumiem, że jakieś tam oczekiwania zaspokoił właśnie ten filmik. Pamiętam jakie wrażenie zrobił na mnie pierwszy zwiastun do "Old Republic", i jak dla mnie było tam więcej mocy niż w prequelach, ale nigdy bym nie powiedział, że są lepsze praktycznie pod każdym względem od głównych filmów. W przypadku naszej forumowiczki - Princessy, przejaskrawiony zachwyt ma jeszcze jedną przyczynę - Anakin. Ciekaw jestem, czy gdyby nie było tej postaci w tym filmiku, to ochy i achy byłyby te same ? - wątpię ... 😎

Wszyscy ci, którzy naprawdę twierdzą, że ten fanfilm jest dobry (i lepszy od tego co obecnie wypuszcza Disney) oglądają pewnie też te przepiękne niskobudżetówki na pulsie czy tv4, więc o czym tutaj gadać xd

Podajesz przykład postaci, ale przecież ten fanfilm nie wprowadza nic nowego, żadnych nowych postaci. Tylko bazuje na najbardziej kultowych postaciach SW wykorzystując ograne, działające motywy w tym uniwersum. Nie ma sensu porównywać akurat Rose czy Holdo do postaci Vadera czy Sidiousa.

Jak dla mnie ten fanfilm jest dobry, ale nie ma się czym zachwycać
I ciekawe, czy jakby to było o innej postaci, to też by tak niektórzy wychwalali...

Wyższość niniejszego fanfilmu polega na słabości sequeli ze szczególnym uwzględnieniem TLJ. Ja się tym fanfilmem nie zachwycam jak to Princess robi, uważam że jest bardzo dobry w swojej kategorii i dobry tak w ogóle, podczas gdy sequele są dla mnie zdecydowanie na minus, beznadziejne postaci (jak sobie przypomnę Rose albo Holdo to mam ochotę zwymiotować), beznadziejne zwroty akcji które zamiast zaskakiwać tylko irytują, no i poniżenie bohaterów z OT bez których obecności powiedziałbym że w niniejszym fanfiku jest więcej SW niż w sequelach, chociaż w sumie i tak można tak powiedzieć skoro ci bohaterowie są zmieszani z błotem i w ogóle nie przypominają dawnych siebie z OT. Właśnie na tym tle, no może nie Disney, ale panowie Abrams i Johnson a także pani Kennedy wyglądają bardzo blado, oni nie musieli prosić o kasę i szukać ludzi, oni mieli wszystko wyłożone na tacy, a mimo to zrobili taką trylogię gniotów :P. Tyle.

Dziękuję za skuteczne zniechęcenie mnie do obejrzenia tego filmu 💕

Wygląda tak sztucznie jak Dru w peruczce z "Minionki rozrabiają".

Normalnie jakby młody miał perukę. Po estu seansach to się diabelnie rzuca w oczy i gryzie.

Jedyny minus jaki NA SIŁĘ znajduje to:
- tragiczna fryzura małego Anakina; czemu nikt nie powiedział dzieciakowi że wygląda prześmiesznie?
- no i niestety, pod względem gry - doceniam starania - ale tu widać jak rewelacyjnym dziecięcym aktorem był Jake Lloyd. Po prostu na tym polu wyprzedzał inne dzieciaki o całe lata świetlne.

Ja się podpisuję pod stwierdzeniem, iż ten najlepszy ze wszystkich oryginalnych fanfilmów jest jak list miłosny dla złamanych serc wielu fanów, którzy zostali poczęstowani taką marnością jak sequele, i nie mogli się otrząsnąć. Aż do teraz, gdyż Vader:Shards of the Past okazał się być antidotum.💎

Nie oglądaj. TAKA sztuka nie jest dla każdego, po orostu.

Do Włoch to lepiej pojechać ;P

@Kathi - pod koniec są ładne widoczki z Włoch, znaczy Naboo. I dOraz dziurohanger

Jak na fanfilm świetne, ale gdy się dogrzebałem do informacji, że to ma budżet 150k$ to już trochę słabiej

Przy okazji, zapytam ponownie - czy wsparłaś może datkiem twórców tego dzieła ?. Same lajki zachwytu nie wystarczą by zrobić drugą część.

@Kathi Langley - Si, napisy też mają 3 minuty. ~;)

@Princess Fantaghiro
Kiedy czytam twoje zachwyty i uniesienia nad tym filmikiem, to nawet nie chcę sobie wyobrażać co się będzie działo przy sequelu ...

@Great Saiyaman - tutaj też tak uważam, choć fajnie że są fani, którzy nie kwękają, a robią coś amatorskiego, trochę dla zabawy i trochę do uzupełnienia hmm kanonu legend ;)
oby więcej takich rzeczy, ale przede wszystkim więcej ujęć bez zbliżeń, bo wygląda to mocno amatorsko

To było bardzo dobre.
Ale jak dla mnie fan-film nr 1 to Darth Maul: Apprentice.

Jakoś po 3 minucie twarz Palpiego nie wygląda już jak zwiotczała gumowa kaczka :P

Szczerze, wyłączyłam po trzech minutach. Jest jakiś powód by to obejrzeć do końca? ;p

@disclaimer: dla każdego najlepsze sceny mogą być różne, podałem przykład żeby zobrazować, że co innego wybrać najmocniejsze punkty, a co innego stworzyć 2-godzinny film.

Owszem - "Vader" jest zrealizowany cudownie, ma klimat, i świetne efekty jak na fanfilm, etc. etc. Ale poza tym nie ma się nad czym rozpływać - nie są poruszone żadne nowe problemy Vadera, połowa filmu to pokaz umiejętności ekipy komputerowej i naparzanka, dalej krótka rozmowa z Palpiem, która niczym ale to niczym się nie wyróźnia od tych z komiksów i książek i krótkie ujęcie na Naboo.
Czyli fanfilm bazuje na jednym wielkim sentymencie fanów do Palpiego, Ciemnej Strony, Naboo i maski Vadera.
Och, sequele robią dokładnie to samo!
Tylko trudniej jest zrobić bezbłędny film pełnometrażowy, niż 15-minutowy fanfilm. Zwłaszcza przy tak oczywistych oczekiwaniach publiki, bo czego innego można było się spodziewać.

Głos Vadera w R1 mimo oryginalnego nie brzmial zbyt dobrze. Ten brzmi dla mnie perfekcyjnie. Mimo tego ze czesto z tej princess tu sie smiejecie, pieknie opisala kwintesencje tego fanfilmu i ze niemal wszystko jest w nim idealny. Wyraza glebie uczuc miedzy Padme a Vaderem sto razy lepiej niz cale prequele

No to już nie najlepsze sceny, a dany wątek.

@disclaimer: wystarczy ograniczyć się do wybranego wątku, analogicznie do fanfilmu można by pokazać sceny w sali tronowej.

@Princess: Jeszcze mi powiedz, że głos Vadera w R1 był "źle dobrany" :P

Nie zachwycam sie sequelami. Zachwycające jest TESB, ROTS, Vader Soule`a, Trylogia Bane`a. Sequele są po prostu dobre. W przeciwieństwie do tego fanfilmu.

I jeszcze ten klimat momentami jak z horroru, gdy wiadomo kto początek spoilera majta nogami, koniec spoileraa Vaddie wydaje się być taki cholernie zawzięty, w stylu .^^początek spoilera No teraz stary luju to ja cie serio uduszę koniec spoilera

Zapomniałabym:
- nie odcina się od prequeli, i nie udaje że ich nie ma
- wie co to element zaskoczenia,(motyw z gwardzistą) nie jak w TLJ kiedy mieliśmy uświadomione co nastąpi o wiele za wcześnie, gdyż pokazane było jak powoooli obraca się rękojeść miecza zabranego Rey, co imo zupełnie zniszczyło ewentualną niespodziankę.
- kostium Vadera dopracowany w każdym calu. Co mnie wkurza bardzo w R1, to fatalnie założony/niedobrany strój Lorsa na kaskaderze. Facet który go nosi jest za szeroki w barach, i za niski. Wybija z rytmu, ja widzę tam nieudolnego przebierańca, nie postać filmową. Dotego dochodzi zbyt duża swoboda poruszania, ma się wrażenie że Vader w scenie z Krennikiem w pewnej chwili prawie nie idzie tylko podskakuje. Co dla mnie jest żałosnym zaniedbaniem w filmie za setki milionów$, przy tak ważnej i widocznej postaci jak Vader.

Nie martw się. Ja mam adekwatne uczucia wzgledem twoich postów, gdy się zachwycasz sequelami.

Haha, ale pojechałaś. Zaczynam się zastanawiać czy Ty tak na serio

@AJ z Liczbą 73
Pytasz co jest lepsze w Vader:Shards of the Past jak w sequelach? Odpowiedź jest banalnie prosta i brutalna: Z przeproszeniem...WSZYSTKO.

Od magnetycznych bohaterów, których los i rozterki bardzo obchodzą widza. Przez:
- doskonałe kadry,
- niezwykle trafne spostrzeżenia i dialogi
- genialny dobór nowych głosów Vadera i Palpatine, niemal bliżniaczo podobnych do oryginału.
- nieustannie towarzyszące napięcie - widz jest wprost bombardowany silnymi emocjami niemal od pierwszej do ostatniej sekundy.
- Idealne tempo akcji. Coś na kształt openingu Zemsty Sithów, gdzie jesteśmy wrzuceni w sam środek bitwy
- perfekcyjnie dopasowana muzyka
- brak żałosnych żartów oraz kretyñskiego humoru sytuacyjnego typu Luke skaczący o tyczce, chowający się w domku na kształt wychodka, ciągnący z butelki mleczko ze czterocycatego stwora.
- przejrzystość i zrozumiałość fabuły, zachowane kontinuum
- niezwykle wzruszające wspominki o miłości Vadera do ukochanej żony.
- postacie stuprocentowo zgodne ze swymi oryginalnymi charakterami i osobowościami. Vader jest tu w 100% sobą, ponieważ to co widzimy czyli atak na Palpatine; gdy ten przebywał w jakiejś bocznej salce medytacyjnej ukrytej najprawdopodobniej w sali tronowej jest li i jedynie tylko fantazją, czczą mrzonką Mrocznego Lorda. W rzeczywistości Vader by się na to nie porwał, za dużo w nim światła i nostalgii - co zresztą Sidious rozczarowany podkreśla, by w sposób ukartowany i cyniczny próbować pozbyć się starca. Nie. Vader robi to dopiero w przypływie impulsu, jakiejś iskry miłości do dziecka, dla którego poświęca własne życie. Jeszcze ten piękny detal, gdzie kończy się mordercza wizja, a płonące oczy Vadera wygasają; stając się powoli błękitne jak niebo. :)
Na intrygującej, choć każącej bardzo łatwo się domyśleć dalszego ciągu przynajmniej w jednym aspekcie, końcówce.

To byśmy mieli zlepek "najlepszych" przypadkowych scenek a nie ciągły film.

Nie jest to jakiś cudowny fanfilm, ale ładnie wyglada. Podobno jest to projekt, który ma reklamować kanał na Youtubie jednego gościa, który przy okazji jest reżyserem, o Gwiezdnych Wojnach :D

Jakby wyciąć najlepsze 15 minut z TLJ to ciekawe ile osób je krytykujących zaczęli by je zachwalać.

Dyrdymały. Co to za fanfilm, który nie dzieje się w lesie?

Ja już nawet nie pamiętam fabuły tego filmu.

Ja bardzo przepraszam, ale W CZYM ten fanfilmik jest lepszy od sequeli, i GDZIE zostali ośmieszeni twórcy sequeli ???. W jednym mogę się zgodzić - to chyba najlepiej zrobiony, albo jeden z najlepiej zrobionych od strony wizualnej amatorskich filmików na tubce. Natomiast porównywanie tego do głównych filmów jest całkowitym nieporozumieniem, bo i niby CO tu porównywać ? ... ludzie !, no naprawdę XD

Jak już pisałem na forum ten fanfik jest lepszy niż TLJ, a to przecież nie jest ostatnie słowo twórców którzy już szykują część drugą. Mogę sobie tylko wyobrażać jak bardzo zostali ośmieszeni twórcy sequeli którzy w przeciwieństwie do twórców niniejszego fanfika dysponują niemal nieograniczonymi zasobami pieniężnymi i ludzkimi, a mimo to wypuścili dwa gnioty, a obecnie robią trzeci. I nie, nie ma nic nieodpowiedniego w porównywaniu TLJ do fanfika o Vaderze.

Słabe

Inna sprawa że pobić horrendalnie marne sequele jest dziecinnie łatwo, hehe.

Od czasów Zemsty Sithów w świecie aktorskich filmów SW nie pojawiło się nic lepszego! MAJSTERSZTYK.💕💕 Kto by pomyślał, że można osiągnąć tak wspaniały efekt tak małym kosztem. SW Theory i Spółka pogonił kota Myszce Miki. :)
Mam głęboko gdzieś Epizod 9, (zależy mi wyłącznie na tym by Rey nie była z mordercą swego ojca, bo byłoby to odrażającym ewenementem w filmie Disneya, a z Finnem) jednak z biciem i drżeniem serca czekam na kontynuację Vadera: Shards of the Past!
Dziesiątki tysięcy zachwyconych komentarzy mówią w tym konoretnym wypadku same za siebie.

Zaraz się zacznie ... ;)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Twórczość fanów"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.