Star Wars TV

Trzeci serial aktorski w produkcji?

Wygląda na to, że na Celebration zostanie ogłoszony trzeci serial aktorski. Tak sugeruje Jordan Maison, dziennikarz z Cinelinx. Oczywiście dodaje, że to powinno się wydarzyć, o ile wszystko się zgra w czasie.

Nie jest on jedynym źródłem sugerującym, że dzieje się coś w temacie. Jak donosi FantaThraks w Wielkiej Brytanii zarejestrowano spółkę o nazwie SERIES III PRODUCTIONS (UK) LIMITED. Oczywiście jest ona związana z Lucasfilmem i zajmie się produkcją kolejnych „Gwiezdnych Wojen”. Nazwa sugeruje serial, tak też twierdzi źródło. Dla przypomnienia „The Mandalorian” był kręcony w Stanach. Wygląda na to, że ten mógłby być kręcony w Pinewood. Brzmi znajomo. Kilka lat temu, pojawiła się sugestia, że serial aktorski mógłby być kręcony pod Londynem właśnie w przerwie między kolejnymi filmami. Na razie ani trylogia Benioffa i Weissa, ani tym bardziej Johnsona nie ruszy ze zdjęciami w ciągu najbliższych miesięcy. Serial się w to dobrze wpasowuje.



Dodatkowo tłumaczyłoby to ostatni wysyp plotek. Przypominamy, że ostatnia z nich dotyczy serialu o Kenobim i tu pojawiają się kolejne, tym razem już mniej strzałowe plotki. Jeszcze jesienią pisaliśmy, że pewną szansą dla tego projektu jest platforma Disney+. Wówczas jednak mówiono o filmie, co w tym roku wykluczył Bob Iger. Stąd, skoro nie film, to może serial. Jason Ward z MSW potwierdził, że o serialu o Kenobim słyszał już trzy miesiące temu, ale nie dostał zielonego światła by publikować tego newsa. Nie jest pewien, czy już można o tym oficjalnie mówić, ale plotki wypłynęły. Serial byłby kręcony w innej formule niż „The Mandalorian”, miałby się składać z 6 odcinków, które bazowałyby na scenariuszu przygotowanym pod spin-off o Kenobim. Dodatkowo kwestia powrotu Ewana McGregora wygląda na przesądzoną. McGregor pojechał specjalnie na premierę „Hana Solo” i podobno przebierał nóżkami, aż ogłoszą kolejny spin-off. Niestety wynik finansowy sprawił, że taki film nie powstanie, ale projekt nie umarł. Wątpliwe, by McGregor powiedział "nie".

Za tym, że faktycznie serial o Kenobim może powstawać w Pinewood przemawiają też tajemnicze plotki o spin-offie o Mos Eisley, który był tam jakoby przygotowywany. Może faktycznie zamierzali kręcić film o Obi-Wanie jeszcze w tamtym roku? Cóż, jedno jest pewne, Celebration w tym roku będzie bardzo owocne jeśli chodzi o zapowiedzi.



Tagi: Bob Iger (130) Celebration (406) D.B. Weiss (32) David Benioff (33) Disney+ (67) Ewan McGregor (401) Plotki (1075) Rian Johnson (269) Serial aktorski (169)

Komentarze (72)

i/lub czasopisma 69 :D

Prawdziwi fani Slayera, a takim fanem na pewno jest HAL, uznają tylko jedną liczbę - 666 ! :D

Bo interesuje mnie inna liczba :D

HAL!!!!!!! Zruinowales idealną liczbę postów składającą się w pewien rozkaz...

@bartoszcze
Jak 6 odcinków ma serial to dobrze, gorzej jak to rozwleczony spin-off.

Rey Bastilkę wciąga lewą dziurką nosa. Bez zaciągania.

A z poważnych rzeczy, to serial o Jar Jarze by dali. Serial o Kenobim psuje mi Crossover: Mistrzowie. Gwiezdne wojny - historie. ~:/

@ rebelyell - tak, to jak walnęła Snoka w głowę tym mieczem który przeleciał pół komnaty, to już było przegięcie

@Radio77:
"Rey (...) uczy się wszystkiego sama, sama się ratuje, sama uczy się latać i sama wygrywa wszystkie pojedynki."

Też myślę, że przesadzili z tą sceną, gdy wyrwała się z kajdan i pozamiatała Snołkiem podłogę :((

@Radio77
"Proszę Cię, masz tak wysokie mniemanie o sobie, a prowadzisz grę w podwójne standardy. Brak słów." Brawo TY !.

Wracając do głównego wątku :
- "Nie zmienia to faktu że Bastila odbyła szkolenie. Aroganckie jest stwierdzić że nie było potrzebne".

Oczywiście, że odbyła, i po co to niepotrzebne "Aroganckie" ?.
Napisałem, że "właściwie nie potrzebuje szkolenia" - dlaczego ?, dlatego, że Rada wysyłając ją na tak niebezpieczną misję, uważa, że udźwignie tak wielki ciężar. Chociaż wyraźnie jest też zaznaczone, że Bastila wciąż potrzebuje dalszego szkolenia.

- "Całkowite przyrównywanie Rey do Shan to nadużycie."

A gdzie to całkowicie przyrównuję ?. Wyraźnie napisałem, że są bardzo podobne, mając na myśli, że obie są bardzo "w Mocy", Bastila dorównuje już w tak młodym wieku swoim o wiele lat starszym mistrzom z enklawy, mającym za sobą dekady szkolenia. Jest nadzieją Jedi z gry, jej miejsce jest już właściwie w Radzie Jedi, choć formalnie nie ma tytułu, by tam być.

- "Bastila ma za sobą mroczny epizod, jest uprowadzona ale wygrywa ze swoimi słabościami."

Kompletna bzdura. Nie chcę spoilerować, bo być może ktoś z czytających te nasze wypociny właśnie ogrywa pierwszy raz KotOR-a, ale wszyscy co już ograli wiedzą o czym mówię.

i na koniec, ostatnie : "Bastila miała swoje jasno postawione zamiary, cele do realizacji. Rey nie wyróżnia się żadnym szczególnym zamiarem. Jedyny cel, to pokonanie Kylo. Ale po co, dlaczego stało się to z dnia na dzień jej życiowym celem? Bastila ma za sobą mroczny epizod, jest uprowadzona ale wygrywa ze swoimi słabościami."

Jak rozumiem, obejrzałeś już ostatnią część, i wiesz, że jedynym celem Rey jest pokonanie Kylo i jest to jej życiowy cel. Dzięki wielkie, właśnie zaoszczędziłem kasę na przyszły bilet. I wygląda też na to, że pisząc takie piramidalne bzdury nic z tych filmów jednak nie zrozumiałeś.

Serial o Kenobim kryje wielki potencjał. Ktoś chciałby np. dowiedzieć się czegoś więcej na temat przeszłości jego i Satine? Nawet w formie retrospekcji. Kenobi który pozwala sobie na luksus rozmyślania o innej traźniejszości, gdyby Satine żyła.

Dobitnie to ująłeś. Ona się uczy, sama. Zawsze wszystkiego. Wychowała się na totalnym zadupiu, mieszkając we wraku bez żadnych wygód. Ale nie przeszkadza to jej wyglądać jak z okładki czołowych czasopism dla wyegzaltowanych młodych dam z wyższych sfer. Wygląda bezbłędnie, tak jakby klimat pustynii i ciężki żywot złomiarza jej się nie imał. Mówi z akcentem młodej angielskiej arystokratki, choć ostatnie kilkanaście lat spędziła pośród pardon, chołoty, bandytów i najgorszego elementu. Nawet bajka musi zawierać jakieś uwiarygodniające fakty, żeby móc się do niej jakoś odnieść, znaleźć wspólne cechy. Jako że Rey tego nie robi, gdyż jest nieludzko doskonała, wywołuje u mnie jedynie śmiech, za każdym razem gdy widzę ją na ekranie. Wytrzeszcza oczy, rozchyla usta i podkręca tonację głosu gdy ma powiedzieć coś co wedle jej mniemania uchodzi za ważne.

Tak jak napisałem wcześniej. Wybraniec staje w szranki na miecze z pierwszym poważnym przeciwnikiem. Traci ramię, wcześniej stając się workiem treningowym dla piorunów Tyranusa. Rey pierwszy raz łapie za miecz i fechtuje nim jakby robiła to całe dzieciństwo. Sorry, albo jest klonem, albo jakimś biobotem. Star Wars to bajka, racja. Ale każda bajka ma swoje zasady, i nie można ich od tak zmieniać za każdym razem. I nie m zamiaru niczego zmieniać, za wyjatkiem stałej krytyki pod adresem każdego kolejnego reżysera który będzie kaleczyć uniwersum i wprowadzać grafomańskie scenariusze. Rian miał szansę pozwalając poświęcić się Finowi, dla dobra jego przyjaciół. Ale co tam, chrzanić przyjaciół i ich życia, bo luczy się miłość - tak, Rose... kolejny kwiatek tej trylogii, miłość się liczy bardziej, nawet w obliczu zagłady całego ruchu oporu.

@AJ73

"Rey jest lekko i przerysowana, ale to film, nie da się pokazać jak przez lata uczy się machania tym kijkiem, bądź składa te wszystkie "garbage", które zbiera po pustyni. Nie mówiąc już o nauce pilotowania czegokolwiek."

Poważnie, nie da się? W filmie, pokazać. Może dlatego że nie ma czego pokazywać, albo nie chcieli tego robić... Proszę Cię, masz tak wysokie mniemanie o sobie, a prowadzisz grę w podwójne standardy. Brak słów.

No przecież nie może być tak że przyznaje się rację komuś spoza własnego obozu. bartoszcze coś o tym wie :D

@AJ
Wiesz, przecież nie może być tak żeby marvelowcy przyznali że nie mają racji xD

Nie zmienia to faktu że Bastila odbyła szkolenie. Aroganckie jest stwierdzić że nie było potrzebne. Szkolenie niesie ze sobą nauki, zasady korzystania z tych darów. Mistrz kształtuje swojego ucznia na wielu plaszczyznach, nie tylko fizycznych ale również mentalnych i filozoficznych. Całkowite przyrównywanie Rey do Shan to nadużycie. Bastila miała swoje jasno postawione zamiary, cele do realizacji. Rey nie wyróżnia się żadnym szczególnym zamiarem. Jedyny cel, to pokonanie Kylo. Ale po co, dlaczego stało się to z dnia na dzień jej życiowym celem? Bastila ma za sobą mroczny epizod, jest uprowadzona ale wygrywa ze swoimi słabościami. Rey jest idealna, nikt jej nie musi ratować gdyż prze naprzód jak teleexpress.

Zresztą znając łączną liczbę użytkowników którzy z niej korzystali dalej możemy założyć że była to rzadka umiejętność, bez względu na to w jakich odstępach czasu od siebie żyli. (tu się kłania Jacen, syn Lei)

edit: Carth

@Radio77
Nie, że "nigdzie nie było", tylko jest.
Jeśli grałeś, to powinieneś wiedzieć, a nie próbować narzucać swoje - błędne zdanie. Darth zaraz po rozbiciu, mówi o Bastili - "she has a rare gift". Jeśli więc jest to "rzadki dar", to nie mogła się tego nauczyć. Reszta do sprawdzenia w źródłach, więc nie pisz głupot.

Nie jest to równoznaczne z tym że ma ją z niczego.
To raczej nie kwestia załatania, bo to dotyczy bugów i wyciętej zawartości. Jak już zdecydowano się dodać medytację jako integralny element rozgrywki i fabuły to było to intencjonalne. Poza tym czy nie jest tak, że graczom jako głównym bohaterom daje się najciekawsze cacuszka? Zwłaszcza komuś szkolnemu przez Kreię nie powinno dziwić. W Legendach potrafili to też Yoda, Sidious, Leia.

Nigdzie nie było, więc AJ73 ustalił to sam. Najpewniej wydedukował. Mentor? Dobre sobie, nie znamy definicji pojęcia, czyż nie? ;)

@Disclaimer
Na początku, po rozbiciu na Taris, Carth wspomina o niej, mówiąc między innymi, że Bastila posiada taki rzadki dar.
W enklawie, podczas rozmów z Radą Jedi, także jest o tym mowa.
Poza tym, w wielu źródłach, jeśli chodzi samą biografię.

Druga część gry jest natomiast do dzisiaj jeszcze nie załatana w całości. Wciąż ma w sobie wiele do poprawienia, między innymi tą "Bitewną Medytację", bo skoro była tak wyjątkowa, to dlaczego jest dostępna w grze ?.

Oczywiście to nie jest tak że Wygnana/y staje się nagle ultra-hiper-super. Mamy pewien zestaw umiejętności, które się doskonali i odblokowuje wraz z postępem. Jeżeli wyćwiczy się ją do poziomu mistrzowskiego można, w zależności od wyboru, wspomóc siły w bitwie na Onderonie.

Gdzie w grze było info że ma tą umiejętność "z niczego"? W KotOR II gracz też może wyćwiczyć sobie medytację bitewną jak i towarzysze wrażliwi na Moc.

I niejako przy okazji, wszystkim mentorom o rozgrzanych główkach, co to niby lepiej wiedzą. Star Wars to jest BAJKA - nie rzeczywistość. A jak to w bajkach, z logiką im nie zawsze po drodze, bo nie po to zostały napisane.
I jeśli bajka się nie podoba - bo nie jet tak napisana, jak chcemy, to sorry, ale żadne kopanie nużką tu nie pomoże.
Czas po prostu zmienić sobie bajkę, a nie bzdurnie bajać.

Ja tylko zwrócę uwagę na to, jak bardzo Rey jest podobna do Bastili Shan z KotORa. I nie mam na myśli, że wizualnie, nie.
Tylko o to, że dziewczyna właściwie z zadupia, której ojciec zbiera i sprzedaje wartościowe rzeczy by zapewnić utrzymanie rodzinie, jest tak silna w Mocy, że przerasta tym nawet starych mistrzów z enklawy. Na dodatek, ot tak - z niczego, posiada ogromnie rzadką umiejętność zwaną "Bitewna Medytacją", dzięki której potrafi wpływać na umysły walczących żołnierzy, a także na wynik starć w kosmosie. Ot, tak - zupełnie z niczego. Różnica jest tylko taka, że w przeciwieństwie do Rey, Bastila trafia do akademii na szkolenie, choć w zasadzie, to szkolenia nie potrzebuje. To ona zastawia pułapkę na Revana, to ona zostaje wysłana - nie żaden Jedi Master, na skrajnie niebezpieczną misję poszukiwanie map, mających ocalić (in-short) Republikę.

Ja wiem, że to gra, ale mówimy o jednej z najbardziej rozpoznawalnych i kultowych postaci w całych SW.
Więc tego, jakoś to nigdy fanom nie przeszkadzało ?, nie przeszkadza i do dzisiaj ? - ale w przypadku Rey, to już straaasznie uwiera, prawda ?, nie mieści się w główkach ?. Mogę się zgodzić z jednym, że w filmie Rey jest lekko i przerysowana, ale to film, nie da się pokazać jak przez lata uczy się machania tym kijkiem, bądź składa te wszystkie "garbage", które zbiera po pustyni. Nie mówiąc już o nauce pilotowania czegokolwiek.

Także tego, widząc to lekkie przerysowanie postaci, i tak niezmiennie i świadomie daję pełne 10/10. No i jeszcze 💗.

@ Rzodkiewka

Wybacz ale to są GWIEZDNE WOJNY. Luke ratuje Rebelię wysadzając stację bojową. Lando wskakuje do Falcona i ratuje Rebelię wysadzając kolejną stację bojową. Anakin wlatuje brawurowo do okrętu Federacji i ratuje wojska Gungan od zagłady. Tym samym wszystkim udowadnia że jest tym za kogo go biorą. Daj spokój z pouczaniem. To są wojny, a nie pole do popisu dla feministycznych dyrdymałów.

@Princess Fantaghiro

Witaj, dawno Ciebie nie było. :)

To pokolenie jest przesiąknięte arogancją, egoizmem i samouwielbieniem. A każdego kto ma inną opinię określają mianem uciśnionego mężczyzny (sic!) Rey zapisana na kurs osiągania sukcesów? HA HA HA, dobre. :D To pasuje jak ulał, "Kim jestem? Jestem zwyciężczynią!" Wystraczy powtarzać to tak długo, metodami NLP aż Twoja podświadomość w to uwierzy, przecież Mateusz Grzesiak uczy takich rzeczy. xD

Serial o Kenobim byłby bardzo dobrze widzianym urozmaiceniem, od tych właśnie Rey-izmów. Przecież na dobrą sprawę ona nie potrzebuje nikogo aby się rozwijać. Ta "drużyna" nie działa, ona figuruje jedynie na papierze. To co robią inni, nie ma najmniejszego znaczenia. Nie ma żadnej współpracy. Przykład:
Anakin rzuca się wściekle na Tyranusa, w wyniku czego ląduje na ścianie porażony piorunami których się nie spodziewał. Postawmy w tym miejscu Rey. Hahaha, Tyranus w spazmach bólu klęczy przed Rey i błaga o litość. Czyż tak nie jest z jej walką i Kylo?

Czytałem książkę pt."Kenobi". Opowiada o wczesnych losach Obiego na Tatooine, jest nawet wątek romansu. ;)

Gorąco polecam znakomitą "Life and Legend of Obi-Wan Kenobi". Jestem fanem tej postaci i jest to obowiązkowa pozycja dla każdego zainteresowanego poznaniem jego punktu widzenia, odnośnie całej Sagi. O młodym Kenobim raczej nie będą kręcić, najlepiej będzie wziąć na tapetę jego pustynne przygody. Zwłaszcza że Ewan jest w najlepszym do tego scenariusza wieku. To będzie interesujące. Kluczem do sukcesu jest nie zdradzanie wszystkiego od razu. Jak mawiał Cesarz Kaiser, nie można zdradzać ludziom dwóch rzeczy. Jak robi się politykę oraz kiełbasę.

@HAL
Forces of Destiny może być dla nich za trudne :D

A na serial nie narzekaj, może to będzie "Przewodnik po knajpach Tatooine" ;)

Rey jest super !, nie można było trafić lepiej ! 10/10💗

Radio77, rozwalenie czegoś w drobny mak to rzeczywiście będzie pokaz dojrzałości i rozsądku ;)
Nie, nie grałam nigdy w RPGi. A o Rey toczyło się tyle dyskusji, że nie chce mi się pisać tego samego po raz kolejny. Krótko: dla mnie to dobrze napisana postać, może nieszczególnie porywająca, ale w porządku. Ja tam ją lubię, zresztą, tak została napisana, żeby łatwo było ją polubić.
Ani nigdy nie był interesujący :( Serial z Kenobim miałby sens, gdyby był krótki, jakaś przygoda poza Tatooine, scenka z małym Lukiem i wsio. Ale też nigdy nie przepadałam za tym bohaterem.

Jak z kiepskiego pomysłu na spin-off zrobią serial, to będzie straszna kupa, ale na razie to tylko plotki więc spoko :)

Dla tępogłowych inceli najlepszy byłby serial o Rey, który poprowadzi ich za rączkę w XXI wiek :D

A, jeśli chodzi o serial z Kenobim, to ja bym tu widziała jakiś konkretny, brutalny i krwawy motyw ze śledztwem. Taki Kenobi ala detektyw, tropiący gorszych od siebie bandziorów po najniższych poziomach Coruscant. Oczywiście ze swym nieodzownym i uber interesującym młodszym pomocnikiem w osobie Aniego. Tak krótko po odejściu Ahsoki...

Może rodzice Rey zapisali ją do przedszkola menedżerów nastawionych na sukces?

Coaching millenialsów wg Disneya
https://www.youtube.com/watch?v=t32tqw_gHB0

Radio77 jak zwykle Twoje genialnie trafne spostrzeżenia, a takie są tu bardzo rzadkie - to miód dla oczu.
Nie da się ukryć że sequele są robione pod tą sprcyficzną, nagminnie spotykaną mentalność millenialsów pt: "Mogę wszystko. A mogę wszystko tylko dlatego bo ja tak mówię i tak chcę. A jak mówię i chcę to tak jest." Bardzo to glupiutkie, bezdennie naiwne ale cóż. Tylko czekać jak żarty o maturze, gdzie zadaniem będzie poszukać czegoś by zrobić kleks na kartce stanie się rzeczywistością...

Wtedy zagrożona, topniejąca męskość wskoczy do X-winga i coś rozwali w drobny mak. :)

@Rzodkiewka
Przewrócą się i upadną jak Starłorsy nie będą dbać o ich zagrożoną, topniejącą męskość !!!1!!

Rzodkiewka, wojna płci powinna toczyć się w łóżku. Rey to najdurniej napisana postać w całej historii Star Wars. Jest z nikąd, zmierza do nikąd, uczy się wszystkiego sama, sama się ratuje, sama uczy się latać i sama wygrywa wszystkie pojedynki. To tak nudne, jak przechodzenie KotORa na kodach, pyk i od tak mam 20lvl i miecz świetlny. Uciskani mężczyźni nie mają tu nic do rzeczy. A raczej niedowartościowane i pogubione kobiety, które stawiają do góry nogami wszystkie zasady panujące od samego początku. Grałaś w jakieś RPGi? Jaka to przyjemność kiedy MG `daje fory` a wszystko pdzychodzi z łatwością. Podpowiem, małe dzieci lubią takie łatwe historyjki. Małe rozpieszczone dzieci. :) Dlatego nigdy nie grałem z małymi dziećmi w Star Wars D6 Role Playing, pomieważ dzieci nie potrafią odgrywać postaci dorosłych i oczekują że wszystko będzie im się udawało od razu.

Ci biedni, uciskani mężczyźni :((((

@hackeradyn

Platyna, czysta platyna.
Doskonałe nawiązanie do OT! Luke to najbardziej pozytywna postać całego uniwersum. Zawsze był gotów poąwięcić się celem ratowania przyjaciół. I tak jest w przypadku o którym napisałeś. Kennedy od początku zgadzała się z Lucasem, iż należy znanych nam bohaterów poprowadzić zgodnie z ich nakreślonymi wcześniej charakterami. Nowe postaci zostały napisane na wzór ludzi z jakimi RJ zadawałby się w szkole. Czyli tymi najbardziej interesującymi, och ile bym dał by do szkoły chodzić z takim bohaterem jak Rose czy Finn. Siedzielibyśmy w jednej ławce. Kobiety są nieomylne, idealne i z tego tytułu Kathleen K. powinna zagrać rolę matki Rey. Takie milczące nawet cameo. A Ewan jej ojca Bena. Postać Kathleen ulituje się nad Luke`iem i to ona ryczy w kanionie niczym smok Krayt, wypycha Obi-Wana zza gani żeby poszedł ocucić młodzieńca. A wszystko po to, żeby jej córka mogła temu właśnie białemu suprematyście spuścić manto 30+ lat później. Wtedy każdy antyfan SW zrozumie dlaczego miecz Anakina wyskakuje w filmie jak Filip z konopii i aplikuje przypadkowej dziewczynie wizje. Wszystko jest możliwe, miej ufność w Ruinie J. A zimą będziesz chodzić w stroju kąpielowym.

Radio77

Genialność tego pomysłu dorównuje genialności samego zbawcy ludzkości o inicjałach RJ.

Wychowanie na gendera to tylko początek historii. Uwaga spoilery! :P

Kobita wymazała Luke`owi pamięć, by ten myślał, że jest białym, heteroseksualnym mężczyzną. Miał działać jak agent patriarchatu, aż do momentu, kiedy zaatakował Bena. Wtedy ujawnił swoja prawdziwą naturę. Luke się załamał i uciekł na wyspę. Nie wiedział, że jego śmierć na wyspie ujawni prawdziwego wroga. Wielkiego Patriarchę, który z ukrycia manipulował wszystkim co działo się w uniwersum SW. Wreszcie zostanie ujawniony i raz na zawsze pokonany. W raz z jego unicestwieniem, wymrą wszystkie jego pomioty. Biali, heteroseksualni mężczyźni. I nastanie złoty wiek SW.

Problem, w tym, że nie ma na świecie tak odważnego reżysera. Może gdyby błagali na kolanach Wielebnego Riana? Ech niespełnione marzenie :P

Transy łączmy się!

Serial o Kenobim jak najbardziej!

@hackeradyn

Bardzo postępowy i dziarski komentarz :D

Już się nie mogę doczekać silnej, niezależnej afroamerykańki Obi Wan-Blackobi. A może to jednam będzie Gregor co to Mac jest, ale taką na pustyni spotka i nauczy się od niej co nieco o Mocy :P

Ależ to byłby odważny, postępowy serial. Okazałoby się, że to nie Obi pilnował Luke`a tylko ona. I wychowa go na silnego, niezależnego gendera :P

6 odcinków o lepieniu babek z piasku. ~:)

Dawać mi SOLO2 lub LANDO!

Zamiast serialu zdecydowanie bardziej wolałbym film, ale po "Solo" to raczej było do przewidzenia, że już nici z takich spin-offów...

Nie wiem do kogo się odwołać, do Boga? Do Boba Igera? Do... Jeśli Disney utrzyma taki kierunek i sposób narracji jak do tej pory, to marnie widzę ich szanse. Ktoś mądrze aczkolwiek przewrotnie napisał że należałoby zaprzestać utrzymywania wszelkich oczekiwań względem filmów, a wtedy dostaniemy to o czym marzymy w naszych mokrych snach. To nie jest przypadek że w internecie łatwiej natknąć się przypadkiem na krytykę niż pochwały wobec najnowszych Star Wars. NP:

https://www.youtube.com/watch?v=EBXj27Plomk

Serial o Kenobim calkiem spoko pomysl. Przynajmniej w koncu mogloby byc troche mocy w SW w koncu...

Film o Kenobim w zasadzie #nikogo, lepiej niech zrobią "SOLO2"

Wiadomo że wygra FIRST MAN przy tak słabej konkurencji.

@karolaczek
TESB i ROTJ dostały Oscary za efekty jako "za szczególne osiągnięcia", bo nie było oficjalnej rywalizacji w kategorii "efekty".

SOLO przynajmniej dostał nominację za efekty, nie jak ROTS który tylko za charakteryzację :)

Fakt. Logika i Disney nie idą w parze. Fani chcą tego i tamtego, wiemy o tym, więc im tego nie damy.
Co ciekawe, podobnie jest i z grami. Elektronicy też wiedzą, czego oczekują gracze, więc im tego nie dadzą 😀
Dlatego od SW powinniśmy jako fani oczekiwać niczego, wtedy wprowadzimy chaos w szeregach wroga, i jest szansa, że dostaniemy w końcu to, co chcemy 👏👏👏

Jeśli spin-offa o Kenobi ma nie być to widzę brak logiki z strony Disneya, najpierw robią filmy na które nikt nie czeka i jakoś za bardzo takiego nie chce (Solo, przy TLJ mają oczekiwania fanów na tacy, a kompletnie je ignorują, więc logiczne jest że tego co fani chcą i się domagają od długiego czasu to nie zrobią xDDDDDD

Brałbym to, nawet wolę taki format niż film w przypadku Kenobiego. Tylko żeby ten Ewan był, bo bez niego to lipa.

Ale przecież to niemożliwe ... :)))

Ale byłby numer, gdyby serial zrobili bez Ewana ... :D

Kenobi, trzymam kciuki za Ewana!

Kenobi!! Jedyny słuszny wybór

To bardzo ekscytujące.

@Soap93
Czyli tak jak napisałem, zupełnie nie rozumiesz. Próba zestawienia "Odysei" z "First Man" jest kompletną pomyłką.

A "Solo" nie miał najmniejszych szans na wygraną.

widziałem ten film. pomyłka i żenada. odyseja która ma 50 lat prezentuje się lepiej.

@Soap93
Wbij sobie do główki, że jest widoczna różnica, pomiędzy efektami, a efekciarstwem. Jeśli nie widzisz, nie rozumiesz różnicy, to przynajmniej nie pisz głupot w stylu - "first man" to jakaś pomyłka.

bo w tym roku bardzo słaba konkurencja. nikt nie zasłużył w tej kategorii.

Za efekty specjalne w całej historii star wars mają tylko jedną statuetkę, więc nie wiem skąd te oczekiwania.

przynajmniej za efekty mógł zgarnąć. "first man" to jakaś pomyłka. ale moze to i dobrze. póki nie wezmią się do roboty żadnych nagród.

Fantastyczne wieści.

@Sopa93 Tylko za co? Nie sztuka nominować i nagradzać puste blockbustery. Już wystarczy, że wciśnięto w tym roku "Czarną Panterę". Na seriale w świecie Gwiezdnych Wojen jakoś nie czekam...

sw po raz kolejny bez oscara. wstyd jak co roku.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Star Wars TV"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.