Ostatni Jedi

Mark Hamill o Luke’u Skywalkerze i trzeciej trylogii

Mark Hamill niedawno udzielił wywiadu w DenofGeek. Odniósł się do swojej krytyki VIII Epizodu.



Mark Hamill mówiąc o swoich komentarzach na temat Luke’a Skywalkera w „Ostatnim Jedi” przyznał, że postać dla niego zmieniła się za bardzo od pierwszej trylogii, do aktualnej. To spowodowało, że Mark wpadł w kłopoty. Teraz jak twierdzi, przysiągł sobie, że nie chce już więcej mówić o tych filmach, bo woli by to publiczność sama je zobaczyła i oceniła. Aktor jak twierdzi, wcześniej nie miał doświadczenia z social media, więc jeśli coś powiedział, a to w 24 godziny okrąża Ziemię i czasem trochę zmienia się wymowę. Czasem widząc pewne swoje stwierdzenia, Hamill uważa, że był zbyt ostry, że nie powinien niektórych rzeczy wypowiadać. Jak sam twierdzi, ma tendencję by mówić i mówić, a potem ludzie wybierają sobie z tego fragmenty. Zdarza mu się, że czasem widząc swoją wypowiedź (lub raczej jej część) zastanawia się nawet, co za cymbał to powiedział. Potem okazuje się, że to on. I nagle okazuje się, że część osób twierdzi, iż Mark nienawidzi „Gwiezdnych Wojen”.

Odtwórca Luke’a Skywalkera twierdzi, że z fanami „Gwiezdnych Wojen” dzieli jedno. Zainwestował wiele czasu w tę sagę i w te postaci, więc ma wrażenie, że jest współwłaścicielem. Chciałby kontrolować rozwój, ale tak się nie da. Nie on odpowiada za scenariusz. On ma tylko w nim grać. To nie znaczy, że ma się to mu podobać. Taki przykład to zdaniem Marka, to coś co Bob Iger niedawno dostrzegł. Że przeładowano „Gwiezdne Wojny”. Kiedyś premiera była co trzy lata, teraz jest co dwa, z filmem niezależnym pomiędzy. Tyle, że w przypadku „Hana Solo” było to pięć miesięcy, bo trzeba było zrobić miejsce na „Mary Poppins Powraca”. To Hamilla trochę oburza, ale jak sam stwierdza, może o tym mówić głośno, bo najwyżej go zwolnią.

Hamill był też zszokowany losem Hana Solo w „Przebudzeniu Mocy”. Dla niego był to o tyle błąd, że bardzo liczył na spotkanie całej trójki – Hana, Lei i Luke’a. Ale jak sam twierdzi, chyba był w błędzie, bo poza nim nikogo to tak naprawdę nie obchodziło, zwłaszcza jeśli chodzi o szeroką publiczność. Luke, Han i Leia już nigdy razem się nie spotkają, a Mark pewnie już nie będzie grał razem z Harrisonem Fordem. W przypadku „Ostatniego Jedi”, gdzie zabili Luke’a, Mark chciał by przesunięto do ostatniego filmu. Zwłaszcza, że Epizod VIII dzieje się tuż po VII, więc jest to jakby jeden film. Trudno było mu zrozumieć i zaakceptować, że to nie były filmy o nich, tylko o nowym pokoleniu.

Ale niektóre rzeczy Mark wywalczył. W scenariuszu Riana Johnsona Luke przeszedł obok C-3PO i nie zwrócił na niego uwagi. Hamill zaprotestował stanowczo na planie. Johnson dał za wygraną i kazał mu przejść i zrobić cokolwiek. To Mark zrobił cokolwiek, mrugając. Dla Johnsona i innych twórców ważne było to, co zawarli w scenariuszu, zapomnieć przeszłość i zabić ją, jeśli trzeba. Pod tym względem Mark przyznaje, że udało im się to bardzo dobrze.

Hamill potwierdzia, że Carrie Fisher czyli Leia jest bardziej obecna w Epizodzie IX. Cieszy się z tego powodu, że J.J. Abrams i jego ekipa znaleźli sposób, by to zrobić. Mark wspomina, że gdy George Lucas rozmawiał z nimi (Markiem i Carrie) o trzeciej trylogii, ta się wyrwała od razu, że chce wziąć w tym udział.

Tu warto przypomnieć wypowiedź Riana Johnsona, który twierdził, że Luke jest zgodny z klasyczną trylogią. A także Christiana Alzmanna, który mówił, iż o zgodności Skywalkera z sequeli z wizją Lucasa.



Tagi:
Bob Iger (126) Carrie Fisher (323) Christian Alzmann (10) Epizod IX: Skywalker Odrodzenie (212) Epizod VII: Przebudzenie Mocy (807) Epizod VIII: Ostatni Jedi (454) George Lucas (960) Han Solo (spin-off) (334) J. J. Abrams (447) Mark Hamill (327) Rian Johnson (261)

Komentarze (203)

Moje gratulacje !

Wasze zdrowie - to teraz 200 na drugą nóżkę :D

Daliśmy radę ! :D, jestem z Was dumny ! :)))

DWIEŚCIE !!! :D

Celebration, i po - to będą newsy z 200 komentarzami jak w banku :D. A wracając do wyniku ...

Dlaczego "nie udało się"? Wszystko przed nami i nie trzeba się oglądać na jakieś zaszłości. ~;)

W temacie: Najlepsza scena Luka?
Dla mnie, obecnie, to wyrzucanie miecza. ~XD

Nie udało się, ale byliśmy blisko :D
Tak swoja drogą ciekawe jaki jest rekord - może uda się pobić jak będzie info o zwiastunie :D

Dobijcie do 200 !, tak niewiele brakuje ! 😵😵😵

Z Obcym zatrzymałem się na "Prometeuszu". Covenant o tej pory nie widziałem. I może to lepiej, z Obcym podobnie jak z Gwiezdnymi, im starsze, tym lepsze. Chyba że to ja starzejąc się, dostrzegam więcej uroku w czymś, co przypomina mi o młodszym mnie ;)

Generalnie, to już bym nie chciał kolejnych "Alienów" filmowych, nie wiem czy w reakcji - na nie, żyłka by mi nie pynkła.

Z "Prometeuszem" to mam problem, bo i podobał mi się, i nie. Zwłaszcza wizualnie było super., ale w warstwie fabularnej, to już tak po "japońsku" - jako-tako. No, może trochę podciągnę z sentymentu - średnio na jeża było :D.
Końcówka dawała nadzieję na jeszcze lepiej, znaczy kolejny lepszy film, a skończyło się covenant-crapem :(

@AJ73 - trójka jest spoko, zwłaszcza wersja reżyserska, ale "Prometeusz" lepszy.

Szukanie małego nic nie da, to musiałby być konkretny zabieg np. lobotomia :D
Teraz jedynie takie filmy jak "Obecność" powodują jakąś reakcję organizmu np. włosy stają dęba :)

No, tak było :D

W "Drużynie" brakowało mi tego, aby siedli nad mapą i pogadali przez chwilę, jak daleko mają. A tak wyszli z Rivendell po jakiś pagórkach, z których skręcają na Caradhras. Fiku-miku w Morii, Galadriela i już Argonath. ~:/
"Skrót" do Bree przyjąłem po tłumaczeniach twórców.

"Alieny" wraz z "trójką" odświeżyłem sobie ostatnio. To jest wzór-wzorów. Trzecia część jest pełnoprawnym "Alienem" - co prawda nasz obcy wygląda tu słabo, zresztą, w dniu premiery też było słabo, ale scenariuszowo jest ok., a i po latach zyskał bardzo.
Różnica pomiędzy tymi filmami, a resztą jest jak stąd do Marsa.

Oczywiście, że "Fellowship" !, z całej trylogii to w jedynce była ta książkowa magia - zestarzałeś się po prostu, dlatego nie chwyciło :D.
Rada na dziś : musisz z powrotem znaleźć w sobie tego małego HAL-A, i wszystko będzie ok. ;)

AJ73 ma rację, 200 na horyzoncie :)
"Aliens" rył beret za dziecka, ale "Fellowship Of The Rings"?
To już inna dekada, za stary byłem :)

@Yogurt
Ja w Pałacu Młodzieży. Stoi do dziś, tylko filmów w nim nie puszczają.

@bartoszcze - chciałbyś. ~:P
Oczywiście, że było to kino "Pokój" (znacznie wcześniej "Scala"). Zamknięto je w 1982, zburzono w 1999, a dziś jest tam taki brzydki biurowiec w stylu imperialnym. ~;)

@HAL 9000 & AJ 73

Co racja to racja, o wiele lepiej oglądać z kimś. Najwyraźniej tylko tyle nam zostało, karmić się radością tych którzy te filmy widzą pierwszy raz/drugi i niewiele albo nic nie wiedzą (są tacy? Oprócz dzieci). Chyba muszę zacząć myśleć o własnym bobasie, może uda się zaszczepić dobre kino, gdzie TESB to klasa sama w sobie. Dobrze że mam jeszcze pełne kartony i klasery kart, dobry pretekst żeby od czegoś zacząć.
W ten sposób zacząłem ostatnio wkręcać w SW sąsiada. Najpierw karcianka, a za kilka tygodni będzie chciał wbić na seans i piwko :)

200 na horyzoncie ;)

Oczywiście w kinie. Ale to nie ANH mnie trafiło, tylko TESB.
HAL ma rację, będąc dzieckiem, lub z własnym dzieckiem/dziećmi - tylko do kina !.
Żadne telewizornie, i choćby nie wiem jak dobre kina domowe, nie oddadzą całej magi kina. TESB w kinie mnie po prostu zjadło, oczywiście, w kinie wrażenie robił i żółw Gamera :D, Godzilla, czy KING Bruce Lee - karate mistrz. Ale to właśnie TESB pozamiatał.

Tylko jeszcze dwa razy przytrafiła mi się taka magia w kinie. To były obie części "Aliena", no i "Fellowship Of The Rings". Oczywiście LOTR całościowo był świetny, ale to pierwsza tak część zadziałała :)

@Radio77 i tak trzymaj. Ja poznałem w kinie na seansie ROTJ i niestety ale takich wrażeń i emocji gdy ogląda się film oczami dziecka już dawno nie mam, dlatego bardzo zazdroszczę paniom które całe życie boją się np. horrorów. Też bym tak chciał :)

@Yogurt
W Pokoju Zwierzeń? ;)
Ja w Pałacu!

Jedziemy na 200? No to ja poznałem Star Warsy w Pokoju.

@HAL 9000 - "odkrył sposób na długowieczność i witalność. Antyfani go nienawidzą."

Coś Tobie zdradzę, poznałem Star Wars dzięki Lay`s i Tazo. Od tamtej pory nic się nie zmieniłem. :)

@Radio77 - bo Star Wars jest dla mnie źródłem wiecznej radości, nie zaś powodem do smutku czy frustracji :)
Chociaż fakt, że Disney ostatnio przykręcił kurek :D

@AJ73

Ten wątek nie zginie, póki My piszemy! Damy radę! Make Bastion Great Again!

Dojedziecie do 200 ? :D ... byłoby super ! XD

@HAL 9000

To prawda, jesteś najśmieszniejszym gościem na bastionie. Mam szczęście że w tej kluczowej chwili niczego nie piłem. Byłbym wtedy potencjalnym bohaterem filmu "Radio77 - nieszczęśliwy posiadacz zalanego laptopa".

Spokojnie, wraz z rozwojem przez wielu innych nazywanym regresem społeczno-kulturowym nowe tematy i dziedziny wyrastają jak grzyby na ścianach w mieszkaniach z TBSu. Niegdyś przebojem był film o wystrzeleniu człowieka na Księżyc za pomocą armaty i wydrążonego pocisku do niej. Dziś mamy filmy o surogatach, AI i misjach załogowych na Marsa. (Dane sprzed kilku lat ;P)

Oglądałem w niedzielę "Bez przebaczenia" (1992) - bardzo dobry film, określany często jako antywestern.
Generalnie wszystko już w kinie było i chyba nie ma już tematów, których filmy nie poruszały - tylko patrzeć jak powstanie film którego pozytywnym bohaterem będzie pedofil np. Michael Jackson - nieszczęśliwy pedofil . Teraz głównie szuka się świeżości, czyli jak pokazać znany temat w nowej atrakcyjnej formie.

Podręczniki to dla mnie synonim wykształcenia. I poniekąd narzędzie do zdobycia wiedzy. Ale myśleć i tworzyć należy samodzielnie. Nie jestem reżyserem, ani nawet scenarzystą. Ale czytam wiele różnych książek i mam dzięki temu obycie z wieloma sztuczkami pisarskimi. Wiem kiedy pisał ktoś z kunsztem, a kiedy fabuła to zwykła grafomania. Za to gotuję z zamiłowaniem, bez przepisów ale najczęściej staram się odtworzyć samak jakiegoś dania, znając je w postaci gotowej :)
Pad thai. Polecam!

Kręcenie filmów wg podręcznika to nie jest dobry pomysł dzisiaj, ale czy w ogóle kiedyś był?

Smaka mi narobiłeś, do tego jeszcze szklanka mleka i jestem content. :3

Brownie to szczęśliwa pomyłka, która doprowadziła do wielkiego odkrycia. I zdecydowanie wyjątek od reguły. Inne ciasta nawet jak nie wyjdą mogą być dobre, ale nie lepsze od oryginału.
A sekret brownie tkwi w nagromadzeniu czekolady: ciasto miało się rozrosnąć i na jednostkę objętości przypadałoby jej mnie. Ale nie wyrosło, więc każdy centymetr sześcienny zawiera skondensowaną przyjemność.
I pamiętajcie, jeśli brownie ma mniej niż dwie tabliczki czekolady na blachę to jest tylko nędzną podróbą i prawdziwie nieudanym ciastem.

W starym kanonie to Lando był najgorszym kucharzem SW. Jego słynny gulasz gnu (do dziś pamiętam) powalał na kolana.

Najpopularniejszy rodzaj ciasta w USA, czekoladowe brownie to ciasto zakalcowe.

Adava Kedavra! O gustach się nie dyskutuje xDD

@Prorok77
Co więcej, mogłoby się okazać, że superprofesjonalnie zrobione ciasto godne nagród cieszyłoby się mniejszym powodzeniem ;)

Ładny off-top nam się tu rozkręcił :D Nie ma na forum jakiegoś działu o kulinariach?
@Prorok77
Mi się wydaje, że aż za dobrze zrozumieli, i dlatego są już wytykane błędy w samych założeniach. Zresztą porównywanie sztuki do podręcznikowego pieczenia ciasta XD Jeżeli idziemy torem korpo myślenia to w sumie przyznaję rację - pieniążki przyszły więc nie ma na co marudzić :)
SW to FIKCJA, i jak już ktoś wie ile czego potrzeba to jest to jej twórca, George Lucas. Można się spierać że bardziej podobają się komuś KotORy, komiksy, Disneye, a i tak wychodzi na jedno.

Zajadałem* (to jest straszne ;P)

A tu jak zwykle, również uważam że nie zrozumieliście, a że odpowiedzi się nie doczekacie raczej. To ja wam podam przykład z życia wzięty, a skoro byliśmy przy jedzeniu ;). Zakładałem się ze znajomymi ciastem i z ręka na sercu było przepyszne, wszystkim smakowało. Osoba która je robiła powiedziała, że to zakalec. Nie wyszło jej coś z masą, coś się ścięło, nie wiem, nie znam się. Ale te ciasto było autentycznie pyszne. Co więcej osoba ta powiedziała że mimo iż smakuje dobrze, w pracy nie mogłaby go podać. I taka to jest różnica między przeciętnym zjadaczem ciasta a kims kto się tym zajmuje i się na tym zna ;D Jestem w stanie stwierdzić czy sos mi smakuje i jest dla mnie dobre czy nie dobre ale czy tak z profesjonalnego punktu widzenia jest dobrze zrobione czy nie to już inna bajka.

O bojkocie były memy. Bardzo dobre memy.

Tak, bajki o bojkotach były najlepsze, niezła beka :D

@HAL
No dokładnie.
A później różni niezorientowani w SW będą opowiadać bajki o bojkotach.

"trzeba było zrobić miejsce na „Mary Poppins Powraca”[2]

Normalny sabotaż :(

@ disclaimer

Faktycznie, zazwyczaj obiera bezpieczną taktykę adresowania komentarzy do tych, u których znajdzie poparcie. A nie tych z którymi mógłby normalnie dyskutować. Bardzo słabym musi być mężczyzną, skoro tak robi. Ale cóż, jeśli nie ma cywilnej odwagi, to nadrabia cynizmem i ironią. Wije się w komentarzach niczym świeżo wyjęty z wody węgorz. W razie czego przecież pisał do AJ73 lub kogoś innego. Unikam takich śliskich ludzi w życiu. Nie są lojalni, znajdą kogoś kto zapewni im lepszy poklask i zapomną o Tobie jak o śniadaniu sprzed tygodnia.

@Radio77
Taki jego żywot - poleganie na poplecznictwie. Specjalnie czyha na przychylne sobie komcie, żeby podzielić się swoimi januszowymi refleksjami, o które nikt nie prosił, a nawet adresatów nie potrafi odpowiednio dobrać XD

@AJ
A już najśmieszniejsi są tacy, co najpierw publicznie deklarują ignorowanie, a potem komentują każdą wypowiedź ignorowanego xD

Byłbym zapomniał. Łukasz użył tego koronnego argumentu, że o gustach się nie dyskutuje. Nie wiem kto wymyślił to debilne powiedzenie, którego zazwyczaj używają półgłówki pozbawieni własnego zdania, albo nie potrafiący prowadzić dyskusji na argumenty. Po prostu, rzucasz zaklęcie uśmiercające AVADA KEDAVRA! o gustach się nie dyskutuje! Łukasz, to nie dyskutuj jak nie chcesz, albo nie potrafisz.

Tymczasem na polskiej ulicy:
-Przepraszam, którą ma pan godzinę?
-Szczęśliwi czasu nie liczą, a o gustach się nie dyskutuje. Do widzenia.

THE END.

I ponownie gdy ktoś ma inne zdanie, albo wytknie niedociągnięcia w argumentacji czy metaforach innego komentarza, przyjdzie taki jeden z drugim i zaczyna się obrzucanie "kupą" jak w starym utworze Kazika. Dzieciaku, debilu/le, hejter, nie zobaczył a wypowiada się, nie zrozumiałeś. Szczególnie rozbawiają mnie obelgi których podstawą jest sprowadzenie ich celu do postaci dziecka. Akurat dzieci są bardzo spostrzegawcze, pozbawione tych niepotrzebnych naleciałości i kulturowych/politycznych norm, jakimi przesiąkają osoby dorosłe. Dziecko zawsze mówi wprost i to co myśli. A wszystko to od ludzi którzy czubka swojego nosa nie widzą. :D

Założę się o swój statek, że gdyby funkcjonowały tu lajki, jak na FB, to najważniejsze byłyby właśnie one. Bartoszcze sprawdzałby co kwadrans czy ktoś dołożył do jego przeintelektualizowanego komcia plusika. Creme de la creme Bastionowiczów.

@karolaczek, @bartoszcze - w punkt ! 😀
@HAL - oczywiście 😜

@karolaczek
Kogoś nie zrozumieli, czegoś nie obejrzeli, kto by się przejmował drobiazgami xD

Po prostu AJ73 poczuł się zagrożony że nie będzie już mógł komentować poczynań naszej reprezentacji :D

Ale zdajecie sobie sprawę patrząc po waszych komentarzach ze totalnie nie zrozumieliście tego Łukasza. Ale tak zupełnie co każe mi przypuszczać lub mieć nadzieje ze celowo zrobiliście z siebie idiotów żeby wyszło na wasze, jak tak to luzik

@Radio77 - świetne podsumowanie tematu

OT - "Niegdyś Gwiezdne Wojny oprócz rozrywki niosły ze sobą pewne wartości. Takie jak - przyjaciół się nie opuszcza, każdy popełnia błędy, nie można się poddawać, zawsze idź za głosem serca, bądź cierpliwy, bądź staranny, nie szukaj wymówek dla swojego lenistwa albo niechęci."

ST - szerzenie ideologii New Age.

O! Kulinaria. Mniam.
Jeśli dostaję niedogotowaną pyrę zawiniętą w gliniastą kluchę lub odpowiednio zmieszane krychane ziemniaczki z białym serkiem i zeszkloną cebulką doprawione pieprzem i solą w cieniutkim cieście, to nie muszę być kucharzem, czy innym krytykiem kulinarnym, aby stwierdzić, który ruski jest dobry, a który zły. Tak po prostu. Organoleptycznie i na bazie kilkudziesięciu lat praktyki w zjadaniu ruskich. ~:P
Z różnymi innymi dziedzinami, w tym filmami, kopaną, czy czymkolwiek, jest podobnie. A może i tak samo.

Czyli co Łukaszu. Muszę być kucharzem, żebym mógł zaprosić kogoś do domu na obiad bez obaw że wszystkich otruję nieumyślnie? Gdyby tak było, każdy musiałby stołować się w zweryfikowanych restauracjach. :D Albo mam wzywać elektryka za każdym razem gdy potrzebuję wymienić żarówkę? Są czynności które nawet należy robić samemu. A zwłaszcza myśleć samodzielnie. Niechże się ludzie ścierają opiniami. Od tego mamy internet. Bez "defekowania" na dywan. ;) Ty wiesz, jeśli to czytasz.

Przepraszam, AJ73... autentycznie jest mi wstyd.

@ŁukaszB.

Ojejku, po co te metafory z potrawami. Nie muszę być piekarzem żebym mógł wybrać czy chcę jeśc pieczywo od biedronki czy od prawdziwej piekarni. Różnicę czuję swoimi zmysłami. Co ma piernik do wiatraka. AJ76 już w sumie wyczerpał temat... lepiej odnieś się do konkretnej wypowiedzi, użyj swoich argumentów przeciw tym które uznajesz za błędne. Wtedy będziemy dyskutować. Widziałeś ten standup z pudełkiem nicości? Wyciągamy jedno jedyne pudełko i rozmawiamy tylko o tym co jest zawarte w tym konkretnym pudle, przy tym nie dotyky innych pudełek. To nie jest strona o żarciu :D.
I proszę Ciebie, nie stygmatyzuj całego narodu jakimiś stereotypami, bo tak Tobie się pomyślało. To tak nie działa. Zupa z ogórkiem!!!

@ŁukaszB.
Oczywiście, że nie ma. Podobnie jak i wplątywanie wątków o programach kulinarnych, piłce nożnej, prawie, i co tam jeszcze, do tematu o "Luke`u Skywalkerze i trzeciej trylogii" :).

A to, że wszyscy tu ze wszystkimi wojują (w granicach normy:)), to w sumie jest ok. Inaczej #bidaznendzą ;)

Ta wymiana zdań nie ma sensu.

Ja lubię zupę ogórkową ale nie tylko, pomidorową także więc jestem obiektywny :)

@ŁukaszB.
Niepotrzebnie wszystko mieszasz.
Przykładowo, nikt nie musi się znać na piłce, ale wystarczy, że spojrzy jak wygląda gra na boisku - przykładowo nasi kopacze na MŚ. Czym innym jest natomiast znajomość "prawnicza" prawa. Tutaj, tak jak w przypadku piłki kopanej, to nie działa.

Co do zupy ogórkowej, to kompletnie się mylisz. Nikt z jury nie musi jej lubić, ale jak jest dobra - bądź wyśmienita, to bez względu na to, czy ktoś lubi, bądź nie, przechodzisz dalej. Tak to działa w tych programach :)

Jeżeli przygotujesz wyśmienitą zupę ogórkową, a nikt z jurorów nie lubi ogórkowej, to co wypadasz?

@ŁukaszB.
Zrozumiałem, odnoszę się tylko do wątku o tych smakach i składnikach ;)

Nie zrozumiałeś o co mi chodzi.

@ŁukaszB.
Mnie się wydaje - odnośnie tych potraw, i jury oceniającego, że właśnie wygrywa to danie, które im wszystkim smakuje. Nie, że składniki jak w przepisie jakiegoś kulinarnego "guru", tylko oceniają właśnie sam smak, i jeśli wszystkim potrawa smakuje - to wygrywa. Same składniki nie wygrywają :)

Zauważyłem, że jak już zaczynacie się kłócić, to prędzej czy później pada stwierdzenie typu" nie muszę być piekarzem by wiedzieć czy chleb jest dobry, lub nie muszę być kucharzem by wiedzieć, że danie jest dobre. Otóż MUSISZ. załóżmy, że jesteś w jurorem w programie kulinarnym i co powiesz, że danie jest smaczne, dobre? To nie ma znaczenia, chyba nie myślicie, że osobom zasiadającym w jury wszystkie, nawet te najlepsze dania smakują. Smak to indywidualne preferencje, oni muszą wiedzieć jaką konstrukcję, konsystencję musi mieć danie, jaką barwę, jak powinno być przygotowane, jaki stosunek składników itp., itd. I to się tyczy każdej dziedziny i wszystkiego. Tu wychodzi nasza cecha narodowa, wszyscy Polacy są ekspertami w każdej dziedzinie, przychodzi mundial i raptem cała polska to eksperci od piłki nożnej i wiedzą kto gdzie i kiedy powinien grać, są jakieś społeczne spory, i wszyscy są nagle powiedzmy prawnikami z 30 letnim stażem i prawo mają w paluszku każdy paragraf. Tak tacy jesteśmy, świetnie to widać właśnie na forach pod komentarzami. KJest takie powiedzenie że o gustach się nie dyskutuje, Wy tutaj nie tylko dyskutujecie, ale wręcz się kłócicie. Jednemu film się podoba, innemu nie i z różnych powodów. Gdzie dwóch Polaków tam trzy opinie.

Dzieciaczek Bartoszcze podnieca się chłamem oferowanym przez Disneya. Od Krainy Lodu do Star Wars. Nie psujcie mu dzieciństwa.

@SW-Yogurt - masz rację, dla tłumów lepsze będzie:
Igerowicz musi odejść!

"Dzieci to **uje" ~ George Lucas.
A jak SW to tylko z `77 !

@Finster
To czy będzie więcej sezonów, zależy też od tego czy będą mieć co robić po E9 ;)

Chyba że akcja drugiego sezonu w całości zmieści się przed E9.

Dzieciaczki polubiły LaResistansa, dlatego będzie drugi sezon, a może i więcej. Żorżu lubi to.

Dzieciaczkom nie ma co niszczyć, nie lubio SW :( W ogóle ta dziwna awersja do małoletnich, ciekawe co Dżorżdu by na to powiedział XDD

Pięknie pociągnęliście temat. Dawno nie było 100+ komentów. <3

@SW-Yogurt
No nie czepiaj się chłopaka, on ma swoje podejście, nie każdy ma od razu takie wyraźne oceny jak my :)
Ja też od razu wiedziałem że TFA jest super, a TLJ jeszcze bardziej super, TLJ>TFA>spinoffy, prequele i ROTJ :)

PS Niesamowita komciobiegunka dzieciaków którym Starłors zniszczył dzieciństwo xDDD

Nie, HALu, to się musi rymować, aby tłum PF miał co skandować pod siedzibą firmy na D. Coś w stylu klasycznego Znajdzie się pała na d.* generała. Od biedy może być Znajdzie się ściera na łeb Roberta I.*.

W ciuszkach, na którym znajdują się plany stacji imperium. I Luke już nigdy więcej nie jest postrzegany jako dobra postać. Nikt nie troszczy się o droidy. Oprócz L3 oczywiście i Lando.

Nowa Nadzieja w wersji Riana J.
Scena w której R2 i 3PO zostają sprzedani. Tylko że są dziećmi. Wuj Owen wybiera od Jawów chłopca w czerwonej czapeczce "that red one". Ale niestety niedożywiony dzieciak pada twarzą w piach po kilku krokach, Luke woła do wuja " spójrz wujku, ten w czerwonej czapeczce jest leniwy, weźmy niebieskiego" wskazuje na chłopca w niebieskiej czapeczce, który ma ze sobą miotełkę i pendrive zaszyty

@disclaimer

Trafne spostrzeżenie. Szkoda że tonie ono pod zalewem "ciśniętej beki" z sensownych komentarzy, takich jak te od Hagana.

Dodam jeszcze jedną myśl która przyszła mi teraz do głowy. Jeśli pozwolimy umrzeć przeszłości, lub ją zabijemy jeśli trzeba, na zawsze będziemy skazani na powtarzanie tych samych blędów, raz za razem. Dlatego ta pseudo filozofia new age którą serwuje nam Disney, nie przebierając w słowach - ssie mocno.

Ech, szkoda, że Rian Spielberg nie będzie kontynuował swojego dzieła. Force Ghost Luke w jego wykonaniu byłby genialny.

@SW-Yogurt - znajdzie się decha na dupę Igera!

@HAL 9000 - jeśli zrezygnują ze spin-offów, to za 10 lat pakowanie kasy w BB będzie kultowe. ~:/

@SW-Yogurt - to wyobraź sobie jaki szał będzie za 10 lat :D

@HAL 9000 - oczywiście, że scena wyrzucenia miecza jest jedną z najlepszych, przynajmniej w TLJ. Ktoś, kto olał Galaktykę, utopił Xa, a z jego skrzydła zrobił drzwi do klozetu, w którym zamieszkał, dokładanie tak powinien postąpić mieczem, który przywiozła mu jakaś niestosownie ubrana nieznana panienka. ~:P

@AJ73 (nie personalnie, ale akurat poruszyłeś powracającą kwestię, że trzeba czekać na koniec ST) - ja tam oceniłem i zakochałem się w filmie "Gwiezdne Wojny" bez czekania na koniec trylogii. Żeby nie było, że to nie była trylogia, to EI też mi przypasował, bez czekania na EII i EIII, o których wiadomo, że będą. Nie widzę powodów, dla których mam czekać ze stwierdzeniem, że EVII jest kiepski, a EVIII ciut lepszy (tylko z uwagi na Luka), co nie znaczy, że dobry.
ANH>TESB=RO>SOLO=RotS>RotJ=TPM=AtoC>>>12 parseków, jeśli zna się skróty>>>TLJ>=TFA

@Finster Vater - szczegółowa definicja nie-fana nigdy przez Bastion nie została podana. ~:P Dla mnie to, hmmm, miłośnik, który lubi, ale na wojnę nie pójdzie, bo w zasadzie mu to powiewa. ~;)

Chwalenie fanfików Disneya, beka z fanfików zwyczajnego widza - podwójne standardy Bastionu XD Jeszcze nie ogarnęliście ile w tym filmie jest z uciechy Rianka, że mógł spełnić swoje wishful thinking?

Gdyby Rian J. kręcił "Mroczne Widmo" wyścig Boonta odbywałby się na grzbietach zniewolonych Eopie (to te wierzchowce przypominające połączenie dromadera i tapira), zamiast przy użyciu ryczących wściekle ścigaczy/podracerów. Mó0głby wtedy z pasją nawtykać widzom że chodząc na wyścigi konne i stawiając w nich zakłady, wspierają opresyjny reżim kapitalistyczny. xD

Przepraszam, bezpodstawnie*

@Finster Vater

Nie zapominaj o drugim synie, Anakin Solo nie nazywał się tak bez podstawnie. Za Ossusem.

"Jego umiejętności przydały się podczas insurekcji koreliańskiej. Tajemnicza Sakoriańska Triada pragnęła wywołać bunt i przejąć władzę na wszystkich pięciu planetach systemu. Organizacja ta dążyła również do przejęcia kontroli nad starożytną kosmiczną stacją Centerpoint oraz nad repulsorami planetarnymi, umieszczonymi na każdej planecie koreliańskiego systemu, które można było przekształcić w potężną broń. Anakin zapobiegł drugiemu wystrzałowi Centerpoint, ratując pewien odległy układ słoneczny od zagłady. Pomógł także, dzięki swym nadzwyczajnym zdolnościom wspieranym Mocą, przejąć kontrolę nad ogromnymi repulsorami planetarnymi i w rezultacie zakończył konflikt. "

To żadne wishful thinking! Po prostu jak ktoś jest prawdziwym fanem i naprawdę kocha Star Wars to dokładnie wie jak powinny wyglądać nowe filmy!

Kto u licha korzystałby w uniwersum Star Wars z przymusowej pracy dzieci, skoro można mieć o wiele wydajniejsze droidy? Nawet na Tatooine to wiedzą, mają po prostu prymitywne konstrukcje. Zapewne Jawowie w wydaniu Riana zbieraliby dzieci z pustyni i sprzedawali je złym farmerom, wykorzystującym je do ciężkiej pracy przy pozyskiwaniu wody xD A z najbardziej słabych i nie nadających się na sprzedaż wycinaliby organy na handel w Mos Eisley. Boże, a jeśli on to przeczyta i zrobi?!

@AJ73
"Wszystko fajnie, bo to takie fanowskie "wishful thinking"."

Przecież całe marudzenie jest z powodu że się nie spełniło wishful thinking, bez jakichkolwiek sensownych argumentów :)

Trochę oplułem monitor...

Porządny ojciec + porządna matka = porządny syn.

No taka Leia i Han. I ich porządny syn Jacen. W legendach to było.

a nie, czekaj... :D

W temacie recenzenckim, po premierze TLJ, można było przeczytać, że mrugnięcie okiem Luke`a, to kolejny głupi żart Riana, który niszczy powagę tej sceny :D
Poczekamy jeszcze trochę i wyrzucenie miecza będzie najlepszą i najbardziej kultową sceną w Star Wars XDD

Którzy niektórzy? Śmiało, jesteśmy wśród swoich.

Linia 103!
Zastanawiam się, czy niektórzy nie mają jakiejś relacji love-hait z Rianem.

Rudy 102

101 dalmatyńczyków

100 ! :D

@Hagan

Gdyby jeszcze handlarze bronią skupowali broń z demobilu First Order i pchali ją dalej na czarny rynek, tak jak to działa w naszym świecie... To jak Ciebie mogę, ale film byłby trochę wyratowany. A tak, mamy bajeczkę dla naiwniaków. Ale co ja tam wiem, taki hejter jak ja :D

A trzeci i ostatni film będzie musiał posprzątać "fabularny bałagan" jaki pozostawił po sobie TLJ.
Dlatego po zakończeniu trzeciej trylogii Lucasfilm powinien skupić się tylko na ewentualnych spin-offach wtedy, jeśli film będzie udany, to w porządku, a jeśli nie - cóż to tylko spin-off :).

@Hagan

W skrócie mówiąc. Za straty spowodowane przez Fina i Rose, zapłacą najbiedniejsi, ci sami którym we dwoje chcieli pomóc. Załatwili tej uciśnionej klasie roboty na parę ładnych miesięcy.

@Hagan

No ba! Spójrzmy na to logicznie. Handlarze bronią spijają śmietankę ze swoich interesów, a syf z którego są dumni Rose o Finn, będą sprzątać te dzieci ze stajni, tymi miotełkami. A jeśli będą to robić za wolno, dostaną baty. Tak to działa i Finn jako szturmowiec od sprzątania powinien doskonale o tym wiedzieć, że od tego są niewolnicy, służba czy niska ranga aby sprzatnąć bajzel tak aby pan oficer, bywalec kasyna nie odczuł dyskomfortu. Ta teoria jest tak słabo napisana, tak marna... że nie wierzę aby Ruin kochał Gwiezdne Wojny. Chociaż w połowie tak jak kochasz je Ty czy ja. Trafiają na faceta z kwiatem w klapie, o tak po prostu. Następnie w celi mają jakiegoś knypa, który robi dokładnie to samo, co ten elegantszy ;)

@Radio77 W ogóle cała akcja w kantynie Canto Baight została "położona" przez temat sprzedaży broni dla First Order. Przecież siły które zajęły pół galaktyki mają własne fabryki broni, amunicji i pojazdów. Nie muszą kupować broni od nikogo. Wystarczyło zmienić tylko to, że klienci kasyna handlują bronią z piratami i klanami Huttów i to moim zdaniem byłoby bardziej wiarygodne.

@karolaczek
"Jak ktoś kto oglądał stara trylogie mógł widzieć przykładnego dowódcę w Hanie Solo? :D"

Han Solo w ESB. Bierze sprawy w swoje ręce, ponieważ kadra sojuszu nie potrafi ustalić co stało się z Luke`iem. Bierze czyjąś niekompetencje bez właściwie żadnego kręcenia nosem. Tak działa odpowiedzialna, dorosła osoba. Han Solo bardzo się zmienił w trakcie tych trzech filmów. Piękna metamorfoza. Nawet Leia przyznaje w scenie w korytarzu Bazy Echo że Han to urodzony lider. Busted.

Więcej szacunku do klasyki polskiej literatury pięknej, Kmicic piszemy z wielkiej litery :D

Serio? :D jeżeli piszesz tak żeby dalej rozmowę przeciągać to ok, ale jeżeli sam w to wierzysz :D

@AJ73

Rian J. jest wyjatkowo trudnym człowiekiem, wnoszę po jego dotychczasowych dokonaniach. Ten film przerósł jego umiejętności oraz pomysły. Jak to jest, że Hagan który bez wątpienia jest fanem, potrafi "na kolanie" nakreślić kilka znakomitych pomysłów na odprawienie starszych bohaterów, z godnością im przysługującą, a reżyser który bierze za to ciężką kasę wypuszcza nam film który poucza nas na każdym kroku, częstuje czerstwymi żartami, wybija kobiece postaci na tle osłabionych fabularnie mężczyzn. Wczoraj zobaczyłem usunięte sceny. Rian w przedmowie tłumaczy czym są usunięte sceny i dlaczego zostały usunięte. Usunął scenę w której Luke w odosobnieniu żegna w myślach Hana Solo. Miły gest ze strony ekipy, ale patrząc obiektywnie, wyrzucono Luke`a i jego scenę poświęconą na przemyślenia, żal po stracie. Tym samym skrócili rozwleczoną do granic absurdu scenę szarży i tratowania na pso koniach. Wygląda na to że sceny demolowania kasyna mają dla Riana większe znaczenie niż Luke...

Daruj sobie kmicicu :D

Cytat
"Jak ktoś kto oglądał stara trylogie mógł widzieć przykładnego dowódcę w Hanie Solo?"
Zaryzykuję że Han Solo jest Kmicicem Gwiezdnych Wojen. Nie ma co prawda niewinnej krwi na rękach, ale podobnie jak bohater Sienkiewicza przeszedł przemianę i okazał się później sprawnym i utalentowanym dowódcą, tak samo bohater Lucasa mógłby wygrywać bitwy dzięki nieszablonowym manewrom i zasadzkom. Przecież nawet Lando dzięki sprytowi doprowadził do tego, że Imperium przegrało w bitwie o Tanaab (wspomniano o tym w ROTJ, a o samej bitwie był chyba komiks).

Prequele tez przynależało do Star Wars i nie miały ze sobą bagażu pod postacią malinowych filmów.

Jak ktoś kto oglądał stara trylogie mógł widzieć przykładnego dowódcę w Hanie Solo? :D

@Hagan
Wszystko fajnie, bo to takie fanowskie "wishful thinking". I to na dodatek fana z krwawiącym sercem jak widzę ... 😜
Zapewne każdy z nas ma taką lstę - tego, co oczekiwał w nowych filmach, tego, jak widział w nich starych bohaterów, i tego, o czym powinny być nowe filmy.
Podobnie było i przy prequelach, więc w sumie nic nowego, bo cały czas obracamy się w temacie oczekiwania vs rzeczywistość.
I jeśli już w temacie jesteśmy, to TFA mnie nie rozczarował, choć przyznaję, że aż krzyczało z ekranu by dać większą oryginalność, a nie powtarzalność.
To TLJ niestety przesądziło i wylało gorycz, która się zbierała od TFA, ale katalizatorem tego co się porobiło był Rian Johnson.
Nie twierdzę przy tym jednak, że całościowo TLJ jest do dupy, staram się mimo wszystko być w tym wszystkim gdzieś po środku - patrzeć obiektywnie, bo moim zdaniem, ocenę sequeli i ich porównanie do poprzednich filmów, można będzie zrobić dopiero po ostatnim epizodzie. Nie wiem jak zdanie forumowiczów, ale ja właściwie od początku jak tu jestem, to nie oceniałem całościowo tych epizodów, tylko czekam na zakończenie tej sagi. Dopiero znając całość, będzie można to porównać do poprzednich trylogii. Tak mi się wydaje 😕

@Hagan

You`re a wonderful human being.

W mojej ocenie to co napisałeś jest zbyt cudowne, żeby mogło być jeszcze kiedyś prawdziwe. To mi przypomina Stary Kanon. Han w prezencie ślubnym podarował Lei planetę. Luke spełnia swoją powinność, spuściznę po Benie i Yodzie. "Przekaż dalej to czego się nauczyłeś". Tym samym oddając honory swojemu ojcu, który ostatecznie przywraca równowagę Mocy i odzyskuje wiarę i swoje ja. A zamiast tej przepięknej wizji, sposobu na podziękowanie aktorom za ich pracę, za niezapomniane kreacje, wkład w filmy dostaliśmy ochłap. I jeszcze mamy czelność być niezadowoleni. Kylo jako spadkobierca Dooku to bardzo ciekawa idea. Pytanie tylko, czy Palpatine nie przejął fortuny Serenno? Ale właściwie to dawałoby jakieś podstawy dla wysokich ambicji Kylo, aby ten majątek przywrócić ich rodzinie. Han na generała! Nawet gdyby to miały być tylko siły specjalne, to byłoby świetne ukoronowanie jego wysiłków. I nikt nie mógłby zastępować Hana, Lei i Luke`a na siłę, eliminując każdego po kolei, w ten durny sposób. Natomiast dostaliśmy wmuszonych w fabułę bohaterów którzy szybciutko muszą dokonać czegoś wielkiego, żeby przysłonić nam naszych starych przyjaciół. I tak:

1. Dostajemy nowego pilota X-winga który lata jeszcze lepiej od Luke`a, a Pierwsze Zamówienie zdaje się że przebudowało planetę na Bazę Zgonu Słońc, tylko po to aby ów pilot mógł z łatwością rozwalić coś spektakularnie większego niż to co Luke wysadził przy wsparciu Obi-Wana i Mocy w ANH.

2. Hux zamiast zostać kimś nowym, na miarę nowego Tarkina, zostaje w VIII epizodzie ścierą do podłóg i obiektem kpin. Choć jeszcze w epizodzie VII był interesujący, jako jedyny stawiał Renowi czoła.

3. Ma`Rey Sue. Nikt nie jest z nikąd, ale ona jest z jeszcze większego zadupia niż Luke, aby chyba podkreślić jak bardzo wychowanie się na zadupiu wpływa na potęgę w Mocy. Jej podróż nie uczy niczego, ona wie lepiej jak naprawić statek Hana Solo, przetłumaczyć nam mowę Chewbacc`ki, choć nigdy to nikomu nie było potrzebne.

4. Kylo Ren który ośmiesza Vadera. Mamy scenę skopiowaną z Powrotu Jedi 1:1. Miecz bohaterów w obu przypadkach trafia na tron, u boku Mrocznego Pana. Kylo zabija swego Mistrza, Vader broni swego Mistrza przed śmiertelnym ciosem. W analogicznej scenie. Hagan, chciałbym żebyś mógł nam nakręcić nowe filmy.

O tym że najnowsze Epizody dużo zarobiły, zdecydowała przynależność do marki Star Wars. nie ma znaczenia że były crapami zawiniętymi w papierek. Też kiedyś liczyłem na JJ Abramsa po tym jak wskrzesił Star Treka - myliłem się. Choć może to nie on ale scenarzyści "nie czaili bazy" i rozminęli się z oczekiwaniami fanów. Jak powinny wyglądać sequele?
- Kylo Ren wnukiem Dooku, nie synem Hana i Lei. Porządny ojciec + porządna matka = porządny syn.
- Rey w zależności od płci synem/córką Luke`a. Po śmierci Palpiego Luke odbudowuje Zakon Jedi i ogłasza że odtąd rycerze MOGĄ SIĘ ŻENIĆ.
- Han Solo głównodowodzącym Armii Nowej Republiki. W końcu przed bitwą o Endor został generałem.
- Lando Calrissian szefem siatki szpiegowskiej Nowej Republiki. Ma na każdej planecie "kogoś kto winien jest mu przysługę"
- Leia wicekanclerzem, Mon Mothma kanclerzem. Stolicą Nowej Republiki jest i pozostanie Coruscant.
- Admirał Holdo nosi normalny mundur oficerski, a nie jakieś szaty karnawałowe. I nie ma fioletowych włosów.
- Finn nie jest szturmowcem, a zbiegłym oficerem First Order. W ten sposób będzie bardziej przydatny bohaterom.
- Liderem First Order powinien być upadły Jedi ze Starej Republiki, który po traumatycznych przeżyciach związanych z Order 66 pogrążył się w ciemności.
...i na koniec:
- Okrętem flagowym Nowej Republiki jest Super Niszczyciel "Darklighter" - na cześć Biggsa.

Czy możesz przybliżyć definicję nie-fana?

@bartoszcze - Oczywiście, że nie jestem Prawdziwym Fanem. Ja nawet nie jestem Fanem. Ja jestem nie-fanem!

@SW-Yogurt
Nie jesteś Prawdziwym Fanę Starłorsów skoro pana Antoniego przedkładasz nad Wielką Trójkę !!!11!!

@SW-Yogurt - nie hejter tylko oportunista :D

@HAL 9000 - zwolnienie reżysera w PT oznaczałoby zamknięcie SW. ~:P Ale fakt, mógł zagrać w nocnym koszmarze Anakina, hejter jeden.

@SW-Yogurt - nie interesują mnie takie tłumaczenia, reżyserów można zwolnić, to wujków i ciotki też :D

Już mniej :D

Do setki tylko 26, plizzz :D

@HAL 9000 - role taty i wujka, i brata wujka były obsadzone.
I też się cieszę, choć wolałbym, aby był nie-fanem. Ale cóż.

@bartoszcze - Prawdziwych Gwiezdnych Wojen, to nie ma bez pana Anthonego. Reszta to dodatek.

@SW-Yogurt - nie wiem, mógł zagrać swojego ojca albo wujka XDDDD
Chodzi mi o to że cieszę się iż teraz jest już fanem SW, bo wówczas miał "gdzieś", no ale potem widziałem w TV jak płonęła jego chata (to nie sprawka fanów, tylko przyrody) więc musiał się odbudować :)

@zablokowany

To jedynie uprzejmy gest wyrażający sympatię. Taki ze mnie okrutny hejter. ;) Dla nie przekonanych link ze screenami o których wspomniałem wcześniej. Szczęka opada, zwłaszcza przy filmie.

https://photos.app.goo.gl/Qj83EaeoDPfC6agZA

@Radio77
Nie jestem Cezarem, żeby mnie pozdrawiać :p

ANH i TESB od Adywana mam na komputerze. Kiedy jak będę mial czas to wypale je na płytkach, żeby móc nostalgicznie obejrzeć na kineskopie.

@SW-Yogurt
Nieważne co! Nie ma Prawdziwych Starłorsów bez Wielkiej Trójki, Prawdziwi Fani tylko jej chcą.

@Zablokowany, chciałem napisać że te Gwiezdne Wojny ludzkość też jakoś przeżyje :D Swoją drogą polecam poprawione wersje Starej Trylogii od Andywana TESB po jego wypucowaniu powoduje opad szczęki. W sumie to zalinkuję jakieś screeny, jak jest coś czym się jaram, to lubię dawać to innym. ;)

@Zablokowany, bądź pozdrowiony.

Wiem o tym, zanim zacząłem po latach tu zaglądać, obserwowałem co, kto i jak. I widziałem że z Tobą przypuszczalnie będzie można normalne rozmawiać, ale z nim na pewno nie. Zajmuje się wyłuskiwaniem poszczególnych zdań i słów do których można dokleić jakąś zgrabną jego zdaniem etykietkę. Nazywanie fanów rozczarowanych nowymi filmami mianem "hejterów" jest dziecinne. I wpisuje się w nacechowany ideowo front polityczny, obecny coraz mocniej w popkulturze. Ludzkość przeżyła dwie Wojny Światowe, Zimną Wojnę, damy radę i z tym. :) Niech Moc ma w opiece Gwiezdne Wojny. A korzystając z okazji, jest ktoś tu kto gra w Star Wars TCG, czy sami ludzie od CCG? :D

@HAL 9000 - No ale co On miał grać w PT? Zygotę? Jest dobry, ale nie aż tak. ~;P

@Radio77
To była strata czasu od samego początku. bartoszcze każdą osobę o odmiennym zdaniu wyzywa od hejterów.

Będę naprawdę rzewnie płakał z powodu że zignoruje mnie hejter który nie oglądał filmów które hejtuje xD

@artoszcze, nie zrozumiałeś do czego piję, albo nie chcesz zrozumieć. Zatem zostaniesz zignorowany, to tak na przyszłość, gdybyś chciał jeszcze podyskutować. :)

@MamPytanie znakomicie że lubisz Star Wars. Bardzo się cieszę. Tak trzymaj. Mam nadzieję że jesteś jeszcze na tyle młody, że dojrzejesz do Starej Trylogii. No offence ;)

@MamPytanie
Tzn że jesteś fanem tylko SW Disneya, a nie SW przed mrocznymi czasami Disneya. W gruncie rzeczy jesteś w mniejszości :D

Ile lat? Mój pierwszy film to przebudzenie mocy, film ten zachęcił mnie do obejreni starych filmów. Całą szóstkę przemęczyłem i wiem że są nie dla mnie. Wiec nie rozumiem stwierdzenia jakobym miał się męczyć przez lata. ;)

(choć jak nie zamierzają krytykować tylko hejtować to w zasadzie obejrzenie filmu nie jest im do niczego potrzebne xD)

"budowanie postaci na trupie siostry"

Ludzie mogliby jednak oglądać filmy które próbują krytykować xD [2]

@Pankracy126 wynikiem finansowym TLJ jest klapa finansowa Solo. tak to działa. ludzie zrazili się i nie poszli dopiero na kolejny film. ten musieli przecież najpierw zobaczyc zeby ocenić. zwiastuny były genialne, jak zawsze.
nowa trylogia to klapa jakich mało. Nie zwracaj uwagi na recenzje kupionych krytyków tylko nastroje widzów. Cały fandom się podzielił, to właśnie największa porażka. Marka długo nie pociągnie jesli nic się nie zmieni.

Obawiam się że nie wyszło, zwłaszcza że to budowanie postaci na trupie siostry :)
Jej śmierć jest tak bez znaczenia, że nawet konający Ewok w Powrocie Jedi zrobił na mnie większe wrażenie, niż Rose i jej siostra razem wzięte. To że krytycznie nastawieni są mniejszością, jest jedynie Twoja mocno napompowaną opinią.

@MamPytanie
Przywiązujesz zbyt wielkie znaczenie do marudzenia garstki :)

Płacz Rose po siostrze był częścią budowania postaci. W przypadku Luke`a było to oczywiście zbędne.

@MamPytanie, jak zatem wytrzymałeś tyle lat bycia fanem czegoś, czego nie trawisz? U mnie działa to kompletnie na odwrót. Takie mam gusta, nawet Jar Jar Binks jawi się na ciekawą postać przy MaRey Sue i Fin`nie.

Zgoda, niech będzie że jest to ta scena, natomiast rzuca się w oczy różnica w tym jak potraktowano tę scenę a jak zrealizowano wątek żałoby Rose. Jej postaci umożliwiono uzewnętrznienie się, uronienie łez nad startą siostry, która z mojej perspektywy widza nie odgrywa żadnej znaczącej roli. Zostało to nakręcone na siłę. Za to Luke zasługiwał na swój czas na ekranie, wątek śmierci Hana potraktowano po macoszemu. Pozwolono Luke`owi wypowiedzieć jego imię i... tyle. To wszystko w temacie wieloletniej przyjaźni. Luke zawdzięczał Hanowi życie, dwukrotnie. Bardzo źle zachował się Rian spychając wagon Wielkiej Trójki na boczny tor, przed czasem

Hagan, pytanko. Stare filmy mi nie leżą, są po prostu dla mnie za stare i ich nie trawie. Za to nowe mi się bardzo podobają i uwielbiam postacie w nich zaprezentowane. I po Twoim komentarzu nie wiem czy mogę uwarzać się za fana Star Wars, chyba ze tu chodzi o „prawdziwego fana” bo może to jest jakiś specjalny fan, nie wiem. Muszę przyznać że ciężko jest się połapać w tym „naszym”( w cudzysłowiu bo wciąż nie wiem czy mogę tak o sobie mówić ;) ) fandomie. To jak to jest?

"tę scenę w kinie ucięto zaraz po ogłoszeniu tej rewelacji Luke`owi"

Podpowiedź: to JEST scena reakcji Luke`a. Nie trzeba łopatą.

Nie oglądałem usuniętych scen. Ten film w całości powinien zostać usunięty. Nie bartoszcze, tę scenę w kinie ucięto zaraz po ogłoszeniu tej rewelacji Luke`owi. Z resztą, sam fakt że Rey nie zna Chewbacc`ki dłużej niż trwa jeden skok Sokołem, a tłumaczy Luke`owi co kudłacz powiedział, zakrawa o absurd i jest zwyczajnie nachalną próba umniejszania pozycji Luke`a. Bartoszcze, czytaj ze zrozumieniem, nie cwaniakuj cyniku.

"Na jego miejscu orałbym regularnie."

Wtedy Mark wyszedłby na większego buraka niż Rian kłócący się z fanami.

@Radio77
"pozbawiono nas w tym filmie możliwości zobaczenia reakcji Luke`a na wieść że Han Solo, jego przyjaciel od kilkudziesięciu lat nie żyje"
W naturze nic nie znika. Masz to w usuniętych scenach XD

Jak Mark Hamill został fanem Star Wars to bardzo mnie to cieszy, bo pamiętam jego wypowiedzi, że go to w ogóle nie interesuje, ale jak Lucas chce to może sobie robić epizody 1-3 w końcu to jego bajka :)

"pozbawiono nas w tym filmie możliwości zobaczenia reakcji Luke`a na wieść że Han Solo, jego przyjaciel od kilkudziesięciu lat nie żyje"

Ludzie mogliby jednak oglądać filmy które próbują krytykować xD

@darekmil

Całkiem dobry materiał. Ostatnio trafiłem na ten kanał i facet brzmi bardzo sensownie.

@vonpiter @Hagan

Mark Hamill ma rację w swoich zarzutach wobec tego co Disney zrobił z Ostatnim Jedi. Na sam początek zaserwowali nam pozbawioną sensu scenę ataku idiotycznie zaprojektowanych bombowców, w której to na końcu ginie postać której nigdy nie widzieliśmy, nie jesteśmy tym samym związani z nią emocjonalnie. Ot, kolejny bojownik ruchu oporu ginie w walce. Jakie było moje zdziwienie gdy pozbawiono nas w tym filmie możliwości zobaczenia reakcji Luke`a na wieść że Han Solo, jego przyjaciel od kilkudziesięciu lat nie żyje! Ucięto tę scenę, natomiast pojawia się Kylo Ren. Z kolei gdy W TFA Chewbacca wraca Sokołem do bazy ruchu oporu, Leia nie rzuca się w jego objęcia, jako że są mocno zżyci razem, przez te ponad trzy dziesięciolecia przeżyli wiele... zamiast tego kieruje się prosto do obcej dziewczyny, której nigdy nie widziała. Ona na to co otrzymała nigdy nie zasłużyła. W Saving Private Ryan jest scena, w której Kapitan Miller umiera, a jego ostatnimi słowami są "earn this" skierowane do ocalonego przez jego zespół tytułowego szeregowca. Który wiele lat po wojnie przyprowadza na grób kapitana swoją rodzinę. Ogromny ładunek emocjonalny, a tak ascetyczny w formie przekazu. To jest prawdziwa sztuka. Rey nie zrobiła nic, czym zasłużyłaby sobie na lepsze traktowanie, niż to jak postąpiono z naszymi ukochanymi postaciami. Daisy popisała się jedynie na YT mówiąc że każdy ma Moc. Jakie to poprawnie polityczne i nie dyskryminujące przypadkiem nikogo. Han Solo w ANH wyraźnie podkreślał swój brak wiary, postawę negującą istnienie Mocy. Teraz każdy ma Moc, więc nikt już nie będzie wyjątkowy. Ci którzy tego nie potrafią pojąć, a zarzucają innym brak empatii czy "hejt" sami są pozbawieni tych cech, ponieważ przyzwalają na to, aby starsze postaci które są bezwzględnie niezastąpione (na pewno nie w ten sposób) dla całej tej historii, bez przyczyny odwieszono do szafy jak stary i wysłużony płaszcz. Luke został potraktowany najokropniej jak można było to sobie wyobrazić. Niegdyś Gwiezdne Wojny oprócz rozrywki niosły ze sobą pewne wartości. Takie jak - przyjaciół się nie opuszcza, każdy popełnia błędy, nie można się poddawać, zawsze idź za głosem serca, bądź cierpliwy, bądź staranny, nie szukaj wymówek dla swojego lenistwa albo niechęci. Luke był i jest wzorcem do naśladowania. Ta postać to legenda nie dlatego że ktoś tak powiedział, jest legendą za to czego dokonał. I należy się jemu szacunek, godne odejście, a nie to co nam zaserwowali. Po owocach ich poznacie, zobaczymy za kolejne dwadzieścia lat (`99-`19) co z tego wyjdzie i jak ocenia to przyszłe pokolenia. A mam nadzieję że nie zostawią na trzeciej trylogii suchej nitki.

Hamill wczuł się w postać Luke`a a jednocześnie stał się fanem StarWarsów i to dlatego tak go zabolało potraktowanie postaci Luke`a w nowej trylogii. Stara trylogia miała wyrazistych bohaterów i na ich przygodach była oparta. Efekty specjalne były dodatkiem. Teraz jest odwrotnie.
Problemem jest też to że Lucas nikogo nie dopuszczał od SW przez wiele lat i wstrzymywał tworzenie kolejnych filmów. Gdyby zekranizowali trylogię Thrawna, która moim zdaniem jest naturalną kontynuacją po Powrocie Jedi to sukces byłby murowany. A tak to jest to co jest. Mamy się cieszyć że StarWarsy wróciły, a reszta się nie liczy. Właśnie przeciwko temu tak ostro protestował Hamill. Nie ma się co nakręcać że stare Star Wars to ambitne kino ale miało jakąś magię a te nowe filmy są puste jak wydmuszka. Szkoda.

A dla takich palantów jak ty to już nawet na psychologa za późno - tylko Tworki i pokój bez klamek!

Hagan byłeś już u psychologa? Po Przebudzeniu mocy widać było że potrzebujesz rozmowy. Wypowiadałeś się o Hanie Solo jakby to Tobie dziadka zabili. Może to się wydawać zabawne ale lepiej na wszelki wypadek udać się do specjalisty.

Nie ma to jak pisać ze nowa trylogia nie jest hitem biorąc pod uwagę ze dwa filmy zarobiły ponad 3 miliardy zielonych ;) i zebrały świetne recenzje. Patrzcie na recenzentów nie innych urzytkowników bo jak mozna poważnie traktować oceny osób które już wystawiły na RT krytyczne recenzje odnośnie epizodu 9, tak dobrze przeczytaliście, filmowi który jeszcze nie ma nawet tytułu ani żadnej choćby zajawki, już są „ recenzje”. Fandom Star Wars to taka patologia, atakują aktorów, autorów książek, wszystko co można znaleźć najgorszego w jakiejkolwiek grupie fanów czegokolwiek znajduje się wśród fanów Star Wars, i rak wiem ze to tylko margines, który po prostu wszędzie szczeka gdzie tylko się da żeby robić wrażenie jakby ich było wielu, ale to i tak porażka.

@Finster Vater
A sądzisz, że cap. Marvel zarobi wiele więcej niż Solo? Bo ja szczerze w to wątpie i to już od pierwszego trilera z "her-0".

Jak to nikogo nie obchodziło spotkanie Hana, Lei i Luke`a? Wszystkich normalnych fanów obchodziło!! I nie powinni być tylko tłem dla tej młodej hołoty, ale pierwszorzędnymi postaciami!! Tu widać brak szacunku Disneya dla fanów jak i dla starych postaci. Tak, prawdziwi fani wolą oglądać Wielką Trójkę i Kudłacza niż Supermenkę, czarnego Pajaca, i Emo po przejściach.
Myślę że Mark ma Wyj..bane na to co zrobią z jego postacią, przyjął taktykę "gorzej już być nie może.

Scena z mrugnięciem jest bardzo fajna. Dla mnie taka smutna i wesoła jednocześnie. Nie wiem jak to opisać

Dlaczego te filmy nie są takimi wielkimi hitami? Bo ludzie wolą oglądać Fantastyczną Trójkę + Kudłacza zamiast Finna, Rose, Poe czy Rey. Po prostu. To nie byli bohaterowie młodych, tylko jedni z bohaterów jacy są w kinie. Mimo tego, że te filmy dobrze mi się ogląda i czuję wewnętrznie ich Moc, to nie będą one nigdy mogły się zbliżyć choćby do statusu ROTS.

Ja już nie chcę rozmawiać o The Last Jedi. Ja już nie chcę myśleć o The Last Jedi.

@darth_ numbers
Takie stawianie sprawy - męczą nowe SW ?, nie oglądaj. Wyrosłeś ze SW ? - znajdź se inne hobby, jest zbyt okrutne 😎.
Nie w tym przecież tkwi sedno problemu. Równie dobrze można by powiedzieć i do Hamilla - krytykujesz Luke`a, to po jakiego zgodziłeś się grać w sequelach ?😜.

To, że Mark niczym słoń w składzie porcelany, krytykował to, co zrobiono z postacią Luke`a w nowych filmach, wynika bezpośrednio z odpowiedzialności jego, jako aktora, odtwórcy jednaj z najbardziej kultowych ról w historii filmu. Odpowiedzialności także przed samymi fanami, którzy w zdecydowanej większości - tak mi się wydaje, są po stronie Luke`a, ale tego z OT. Poza tym, Mark to jest Luke, i broniąc tego Luke`a, broni też poniekąd trochę i siebie. Inaczej mówiąc, nie zgadza się na taki los.

A to, że tak teraz, jak i wcześniej, Mark wycofuje się, tłumacząc między innymi, że został źle zrozumiany, że jego wypowiedzi zostały inaczej przedstawione - well, zapisy w umowach, pewnie finansowo dość przykre, więc w sumie to rozumiem.

@Bartoszcze - uczyć się mają tego, jak się promuje film. Bo tu wygląda z promocji że "Kpt. M" to będzie nie wiadomo jakiej rangi mega wydarzenie, musisz to zobaczyć, itd. A przy "Solo" to ja się nie złapałem na trailer w kinie... Taka różnica.

@darth_numbers
Na twoją logikę bycie fanem to bezkrytyczne zjadanie wszystkiego co wysrają? "nie podoba sie to nie oglądaj" - najgłupszy argument obrońców TLJ.
I to Johnson jest ostatnią osobą która nadaje się do pisania scenariuszy.

W Przebudzeniu mocy mamy podobny przypadek. Pod koniec filmu Leia zamiast przytulić Chewbacea to obejmuje nie znaną dla siebie Rey. Dla mnie jest to nie do ogarnięcia. Niby JJ Abrams się z tego tłumaczył i chciałby to zmienić no ale chyba już za późno

Wszyscy lubili i nie lubili*

W TLJ Rian dał nam spotkanie tej trójki Han oczywiście symbolicznie w postaci jego szczęśliwych kostek. TLJ to najlepszy epizod gwiezdnych wojen, oczywiście dla mnie. Nie wypowiadam się jak co niektórzy w imieniu wszystkich, co za smutny świat by był gdyby wszystko lubili i. Ielubili tak samo ;)

Jaki jest sens, tworzyć SW za razem niszcząc je?

Luke mijający 3PO bez jakiegokolwiek gestu... Tego to już nawet Hamill zdzierżyć nie mógł. "Dzięki Ci, o Stwórco", choć i tak rolę napisano dla Ciebie, jaką napisano.

@Finster
Ejno, ale czego się mają w Lucasfilmie uczyć, jeśli decyzje marketingowe zapadły o szczebel wyżej...
Przecież to nie w LFL podejmowali decyzję "nieeee, w grudniu musimy dać Mery Popins`

Żal straszliwy, że SOLO nie dostał od Disneya należnej mu szansy, niezależnie od zawalenia procesu produkcji.

Kiedyś premiera filmu SW była wydarzeniem i świętem, dziś jest masówką.

Mark jest fajnym gościem i przyzwoitym aktorem, ale jego zachowanie w tej sprawie to przysłowiowy "słoń w składzie porcelany". Skrytykował postać Luke`a, zanim jeszcze film trafił na ekrany i źle nastawił część publiki, zanim jeszcze miała okazję zobaczyć film. To jest nieprofesjonalne i nieżyczliwe wobec twórców i widzów zachowanie. I tu ma Hamill rację, co ten Disney może? Zwolnić go? A może filmy powinny zawierać pomysły Marka Hamilla na poprowadzenie postaci Luke`a? Wtedy dopiero byłby ryk - jego pomysły są powszechnie znane i to jest przecież jakaś kpina. Mark, krótko mówiąc nie powinien pisać scenariuszy, tak samo jak Johnson nie nadaje się na aktora.

W ogóle reakcja na TLJ, Luke`a i nowe filmy to książkowy przykład "problemów pierwszego świata". Histeryczny płacz bez powodu. Albo autystyczne zawodzenie osobników, których kłują i dręczą bodźce przez ludzi NORMALNYCH I ZDROWYCH niezauważalne. Aż tak cię te nowe starwarsy dręczą? Nie ma przymusu oglądania filmu stworzonego dla dzieci i maniaków. Wyrosłeś z bycia fanem, najwyższa pora znaleźć sobie inne hobby. "Weź se życie".

@Bartoszcze - miałem coś napisać, ale widzę że zostałem wyręczony ;) I jeszcze dodam, ze "Kpt. Marvel" to nawet USAFF reklamuje w kinach przed zwiastunami sloganem "Baby na traktory" czy też Raptory. W każdym razie latawice. Można? Można! Uczta się w Lucasfilmie.

*kultowa oczywiście miało być :)

Oj Mark uwierz, że losy wielkiej trójki interesują znacznie więcej osób niż losy Finna, Poe i Mary Sue. Za 50 lat to nadal wasza Trójka będzie kulturowa, a druga co najwyżej wspominana na trzecim planie :)

Drugi akapit mnie rozwalił :(. To pokazuje jak bardzo ważne są dla niego GW. Han, Luke i Leia mieli być tłem dla nowego pokolenia, ale liczyłem, że Luke będzie miał z całej trójki największą rolę, no ale cóż... w tym biznesie nie ma miejsca na sentymenty.

@Jedi Temple

"Di$ney ma gdzieś wszystkich. Ważne by $$$ się zgadzał." - Wiele bym dał by tak było. Niestety $$$ powstrzymała (a raczej odłożyło na czas nieokreślony) wiele głupot, które jeszcze nas czekają :(

Mark nigdzie nie wycofuje się z krytyki wobec Luke`a, choć mógłby (jak przy wymuszonym usunięciu tweeta o dacie premiery trailera TLJ). Mówi o niesłusznym posądzaniu go o nienawiść do SW, zrobił ile mógł dla Sagi i nie jest Disneyowi nic winny. Na jego miejscu orałbym regularnie.
Wy tu chyba na Rianku jeszcze się za dobrze nie poznaliście ;) Dlaczego dajmy na to uczynił z Huxa kompletnego idiotę albo wyciął 3 lekcję? Odpowiedzi znajdziemy w komentarzu audio. Są bardzo proste.

Mark już ma dosyć tego, bo wie, że mają gdzieś jego opinie. Di$ney ma gdzieś wszystkich. Ważne by $$$ się zgadzał.

Ja też chciałem jeszcze raz zobaczyć trójce razem, tego by chcieli chyba wszyscy fani, taka dawka emocji.

RUIN Johnson.

"You will beg for George Lucas before the end of this trilogy"

Tu Luke miał minąć C-3PO, tam Leia minęła Chewiego... Same Janusze piszo scenariusze

@AJ73
"wszystkich fanów z OT to obchodziło"

Nie. Ważne że się pojawili, nie musieli na siłę się spotykać, bo i po co? Każde robiło swoje.

@Finster (jak przyjdzie)
"trzeba było zrobić miejsce na „Mary Poppins Powraca”"

Widzisz to i nie grzmisz, ktokolwiek...

@TLJ
Hesu, za chwilę okaże się, że SW są tylko po to żeby mrugać do starego droida xD
BTW oczywiście dobrze, że Mark dorzucił to mrugnięcie.

Dla mnie The Last Jedi to dobry film; powoli wychodzi kto i w jaki sposób uratował go przed ruiną. Nie mogę powiedzieć złego słowa o tym epizodzie, bo mimo, że wolę wizję JJ`a, to akceptuję TLJ, jednak z całą sympatią do osoby Riana Johnsona, wolałbym, żeby więcej nie tworzył nowych Gwiezdnych Wojen. Nie kuśmy losu, następnym razem może nie być taki życzliwy.

Podoba mi się "brak doświadczenia" Marka w social mediach. Niby się wycofuje , a tym stwierdzeniem ("W scenariuszu Riana Johnsona Luke przeszedł obok C-3PO i nie zwrócił na niego uwagi. Hamill zaprotestował stanowczo na planie. Johnson dał za wygraną i kazał mu przejść i zrobić cokolwiek.") jasno pokazuje o co common :D

"Bob Iger niedawno dostrzegł. Że przeładowano „Gwiezdne Wojny”" - Szoda, że "bystre oko" Igera, nie dostrzegło wielu innym problemów. Ale miło słyszeć, że tak dobrze opłacane osoby, do tego profesjonaliści, od czasu czasu potrafią dostrzec błahostki. Szkoda, że meritum problemów im umyka.

Hamill zareagował dokładnie tak jak każdy fan, którego próbują indoktrynować w nowej wierze. Szkoda, że stał na przegranej pozycji :(

"Johnson dał za wygraną i kazał mu przejść i zrobić cokolwiek. To Mark zrobił cokolwiek, mrugając."
Brawa dla Marka :)

Filmy o nowym pokoleniu, kalkujące 1:1 sceny z OT i niszczące stare postaci. ok..

Hamill chyba tak dobrze zagrał w VIII, bo faktycznie był sfrustrowany losem Luke`a. Szkoda, że nigdy się nie dowiemy co by było, gdyby Lucas poszedł po prequelach za ciosem i w kilka lat zrobił kontynuację ot, ale z wielką trójką na pierwszym planie.

Mark oczywiście ściemnia, a mówiąc poważnie, to wycofuje się z tego, co wcześniej mówił - krytycznie o roli Luke`a w nowych filmach. W każdym z wywiadów i zapytaniu o Luke`a, uważnie dobierał słowa, i to była świadoma krytyka, niezgoda na to, jak potraktowano Luke`a.
Dokładnie pamiętam, jaką minę miała K.K, podczas panelu w Orlando`17, gdy Mark dał swój długi popis, bardzo inteligentnie dawał do zrozumienia publiczności, że to nie jest "jego" Luke.

Wielka szkoda, że nie doszło do spotkania całej trójki w filmie. To powinno nastąpić w jakiejś scenie już w TFA. Mark się myli, że nikogo to nie obchodziło - wszystkich fanów z OT to obchodziło !. To było tak oczywiste, a jednak się nie wydarzyło. A nowe filmy są już o nowym pokoleniu - takie było założenie od początku tej sagi. Szkoda tylko, że tak szybko uwalono kultowe postacie. Obawiam się, że i Chewie nie dociągnie do zasłużonej emerytury na Kashyyyk. Może chociaż Falcon przetrwa w ostatniej części ? ...

Kolejny przykład pięknie pokazujący podejście Ruina i jego ludzi. Mało wam, obrońcy TLJ? ;)

" W scenariuszu Riana Johnsona Luke przeszedł obok C-3PO i nie zwrócił na niego uwagi. Hamill zaprotestował stanowczo na planie. Johnson dał za wygraną i kazał mu przejść i zrobić cokolwiek. To Mark zrobił cokolwiek, mrugając. Dla Johnsona i innych twórców ważne było to, co zawarli w scenariuszu, zapomnieć przeszłość i zabić ją, jeśli trzeba. Pod tym względem Mark przyznaje, że udało im się to bardzo dobrze. "

@Lord Sidious Dość. Dość. Dość. ;D Bo jeszcze stanę się przeciwnikiem trylogii sequeli. :D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Ostatni Jedi"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.