Świat Filmu

Laleczka w czerni

Liam Neeson od lat zapowiadał, że będzie przerzucać się na komediowy repertuar, bo robi się już za stary, by grać w filmach sensacyjnych. Owszem pojawiał się w komediach, ale męskich ról nie porzucił. Teraz realizuje coś pośrodku. Dziś do naszych kin wchodzi komedia akcji – „Men in Black: International”, w którym Neeson gra jedną z ról. Reżyseruje F. Gary Gray, scenariusz napisali Matt Holloway i Art Marcum. W pozostałych rolach występują: Chris Hemsworth, Tessa Thompson, Kumail Nanjiani, Rebecca Ferguson, Rafe Spall, Emma Thompson oraz Spencer Wilding (Darth Vader w „Łotrze 1”). Wśród producentów znalazł się Steven Spielberg.

Kolejna odsłona przygód członków organizacji broniącej Ziemi przed kosmitami, czyli Men in Black. Tym razem akcja będzie się dziać w Europie, a tematem będzie szukanie kreta wewnątrz MIB, zaś główną bohaterką będzie początkująca agentka.



W Boże Ciało będzie za to można pójść do kina na nową wersję „Laleczki Chucky”. „Laleczka” (Child’s Play) to horror w reżyserii Larsa Klevberga. Scenariusz adaptacji napisał Tyler Burton Smith. Głos tytułowej laleczki podkłada Mark Hamill. W rolach głównych występują: Aubrey Plaza, Brian Tyree Henry, Gabriel Bateman, Tim Matheson i David Lewis.

Mama daje swojemu synkowi na urodziny zabawkę, nie zdając sobie pojęcia z prawdziwej natury laleczki.



Tagi: Liam Neeson (206) Mark Hamill (327) Steven Spielberg (246)

Komentarze (13)

@HAL
Jakbym był ekspertem to bym napisał co jest, a nie pytał czy czegoś nie ma, pomyliłeś mnie z Lordem Bartem chyba xD

@bartoszcze - Ty jesteś ekspertem od xxx, ja najlepiej się znam na Star Wars :D

@HAL
Jesteś pewien że nie ma czegoś takiego w dziale xxx? :-D #zasada34

@corristox
Nie powstanie dopóki Zemeckis nie umrze. Mogę sobie tylko wyobrazić jak mu producenci trują dupsko non stop XD

i dwa nagie miecze :D

Ja to bym chciał Krzyżaków po nowemu. Tabuny laseczek lutujących się pod Grunwaldem.

Mark dorabia, bo w SW nie wyszło :)

Ale Adentka M to ukłon w stronę Men ;)

Wyczuwam Wielki Ból Jąderek z powodu zniszczenia Pięknej Menskiej Franczyzy, w której absolutnie nigdy nie było agentki L i agentki O xD

Najpierw feminizm dopadł Ghostbusters a teraz Men in Black. Wskrzeszenie trupa i nadanie mu femininistycznego akcentu nigdy nie jest dobrym pomysłem. Zastanawiam się jaką następną legendarną serię zmieszają z błotem. Powrót do przyszłości?

Kobieta mnie bije! :D
Zabawne czasy, jestem ciekaw do czego to doprowadzi xD

G O D Z I L L A

Women in Black
X-Women
i pewnie wiele więcej
[facepalm intensifies]
To gimbazjalne czepianie się semantyki, kiedy "men" jest też równoznaczne z ludźmi, a "man" z człowiekiem. Stąd choćby "mankind".

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.