Gry komputerowe

Star Wars Jedi: Fallen Order -dlaczego bohater jest człowiekiem?



Nie wysycha strumyk drobnych informacji, jakie otrzymujemy w związku z Jedi: Fallen Order. W ostatnich dniach twórcy udzielili kilku wywiadów, z których dowiedzieliśmy się między innymi, dlaczego w grze pokierujemy akurat Calem. Jak powiedział reżyser Stig Asmussen:

"Rozmawialiśmy o różnych płciach. Obraliśmy taką strategię, ponieważ w tamtym czasie Rey była ulubienicą Gwiezdnych Wojen, a więc dużo bardziej sensowne dla nas było posiadanie męskiego bohatera".


Twórcy chcieli się więc wyróżnić na tle głównego nurtu Gwiezdnych Wojen, ale jednocześnie stworzyć postać, z którą łatwo można się utożsamiać, dlatego nie zagramy obcym:

„Ostatecznie nie ruszyliśmy w wyścigu kosmitów, bo czuliśmy, że - nie ma mowy o grze słów - zraziłoby to wielu ludzi."


Gra jest wciąż w fazie produkcji, ale zaprezentowanie pewnym grupom rozgrywki pozwoliło twórcom wsłuchać się w oczekiwania graczy. Oczkiem w głowie deweloperów jest miecz świetlny i mechanizmy walki. Po pierwszych pokazach do studia dotarły głosy o niedostatecznym dopracowaniu wyglądu miecza świetlnego, dlatego zdecydowano się na pewne zmiany:

„Popełniliśmy błąd w tej sprawie, ale od tego czasu go naprawialiśmy. To były bardzo uczciwe informacje zwrotne i krytyka. Dopracowaliśmy to. Zmieniliśmy również nieco kształt ostrza miecza świetlnego. Od razu widać różnicę.”


Premiera gry już 15 listopada, wtedy przekonamy się, czy twórcy sprostają oczekiwaniom.



Tagi: Jedi: Fallen Order (21)

Komentarze (31)

O to trza pytać drobiazgowo Stiga ;). Nie chcieli podobno mieć drugiej kobiecej postaci, bo Rey była niejako twarzą nowych Gwiezdnych Wojen, i z tego powodu wybór męskiego bohatera miał więcej sensu. Jakaś tam logika może w tyn i jest ... może to nie była ich (Respawn) decyzja, może LucasFilm, który dbał o spójność i fabułę miał coś do powiedzenia, a może sam Disney ?. Może być też, że po premierze dowiemy się trochę więcej, dlaczego było tak, a nie inaczej ? ...

A co ma Rey do Cala, że tak zapytam?

Bohaterem jest biały mężczyzna! Fuj! Kathleen Kenedy i jej armia feministek pewnie się będzie brzydzić tą grą.

Wystarczy iść modelem Jedi Knight: Jedi Academy i dać możliwość stworzenia własnej postaci, ale we wszystkich kanonicznych źródłach umieścić owego białego heteroseksualnego mężczyznę. W JA i KotORach się to sprawdziło i nikt nie miał problemu z Revanem, Wygnaną czy Jadenem Korrem.

To bardzo dobry pomysł :D

Na razie... ~;P
Może powinienem opatentować ideę pomocy graczom? ~;)

Nie ma takiej opcji, przynajmniej ja o czymś takim nie słyszałem, by klient do którego przypisana jest gra wgrywał sam z siebie ponownie oryginalne pliki. Co najwyżej gra może "skraszować", bo wiadomo jak to z modami jest, ale o podmianie nie słyszałem i sam czegoś takiego nigdy nie uświadczyłem.

Świat zatoczył koło. W DooMie też do wyboru był jeden gostek.

A co może mieć Origin? Ot, choćby do uruchomienia gry trzeba będzie być online (licencja itp.) i po wykryciu modyfikacji wgrywana jest wersja oryginalna. Dla dobra gracza, oczywiście. ~:P

Ja tam rasistą nie jestem i biały gościu pasuje mi jak najbardziej, chociaż oczywiście najlepiej jakby w grze była opcja wyboru rasy i płci jak w moich ukochanych Scrollsach, ale podejrzewam że nawet wtedy jacyś ludzie by się przyczepili.

@AJ73 Fajnie by było :D. Niestety miałem na myśli odleglejsze czasy, bliżej 2025 niż 2020 :P. Poza tym Cyberpunk to jednak nie jest typowe sci-fi, a co za tym idzie nie jest to ścisła konkurencja dla SW. Mi chodzi bardziej o projekt, po którym ludzie będą mówić "kurde, jakie to dobre, gdyby zrobić coś takiego w SW!".

@HAL 9000 Masz jakiś problem z modderami? Dlaczego niby miałby być problem z Originem skoro do Battlefronta można robić mody?

Śmieszna gra. Nie mam zamiaru jej kupować.

na nic te modyfikacje jak dubbingu nie można ominąć.[2]
modderzy niech się walą.[2]

@Jacek112
Coś dużego, czyli "Cyberpunk 2077" i jego olbrzymi sukces ? - jestem za ! :D. Na zmianę wydawcy nie ma co liczyć. Disney ma dobry deal z EA, i przede wszystkim kłopot z głowy, o czym kiedyś wspominał Bob Iger :(

Jeszcze raz, Origin nie ma nic do tego. Jeśli powiedzmy instaluję sobie nieoficjalne mody do "Skyrima", to co ma do tego "Steam" ?. Wersję fizycznych plików masz przecież na swoim kompie.
Czym innym natomiast jest dubbing (jeśli taki będzie) "JFO", tu nie mamy na to, niestety, żadnego wpływu.

Po co zmodyfikowana gra jak Origin nie pozwoli w nią grać i na nic te modyfikacje jak dubbingu nie można ominąć.

@AJ73 Moim zdaniem tak, ale wpierw musi się wydarzyć coś dużego, czy to olbrzymi sukces jakiegoś sci-fi RPG, czy zmiana wydawcy, czy coś zupełnie innego.

Wolałbym aby to był początek nowej ery gier SW, niż test :P. Coś mi jednak mówi, że gra sprzeda się co najmniej dobrze. No chyba, że zdarzy się jakiś olbrzymi fail, przez co ludzie zaczną zwracać, a potencjalni nabywcy się rozmyślą.

@Jacek112
No zgadza się, grą z elementami rpg. Czy dostaniemy jeszcze w pełni singlowego erpega w świecie SW ?. Moim zdaniem już nie. Nie te czasy, nie ten wydawca, nie to podejście.

W ogóle uważam, że "JFO" jest swego rodzaju testem na graczach. Jeśli gra nie sprzeda się w zakładanej przez księgowych EA ilości kopii, to elektronicy będą mieli doskonały argument - zobaczcie, daliśmy wam singlową grę z fabułą, bez mikrotransakcji, bez multi - tak jak chcieliście, a wy i tak jej nie kupiliście ... :(

Origin nie ma nic do tego. Pracujemy na plikach gry, które mamy na swoim dysku. Pytanie nie powinno być czy pozwoli (Origin), tylko czy będzie można "wejść" w te pliki, bo to różnie wygląda. Czasami łatwiej, czasem gorzej. Wystarczy popatrzeć jak wygląda to w przypadku różnych gier. Do niektórych tytułów jest cała masa modyfikacji, z innymi jest znacznie gorzej. Znaczy było za trudno, ewentualnie trzeba różnych "narzędzi" użyć. Jedni producenci gier żyją w przyjaźni z modderami (Bethesda, CD-Projekt), inni nie za bardzo.

Jak Origin nie pozwoli na modyfikacje to modderzy niech się walą.

@AJ73 Nie tyle nie jest pełnym RPG, co jest po prostu grą z elementami RPG :P. Na prawdziwego RPG jeszcze sobie poczekamy :(.
@HAL 9000 Raczej nie powinno być problemu, do Battlefronta 2 jest sporo modów (głównie podmieniających modele), także gra singlowa tym bardziej powinna być "mod friendly".

Gdyby bohaterem był obcy, to gra byłaby dla mnie lepsza o 100%.
Obawiam się natomiast, że twórcy mogą mieć rację i większość graczy woli ludzi - trudno.
Mam pytanie.
Origin nie blokuje
pomysłowych modderów, którzy zrobią to co trzeba i pododają od siebie to i owo :)
Jak to jest?

Jako Rodianin strasznie ubolewam nie mogę zagrać postacią mojej rasy.

Generalnie całe Jedi Academy rozpoczynasz będąc jakimś randomowym uczniakiem bez określonej płci i gatunku. Fallenowy Cal zaczyna z tego samego pułapu.

Powinno się zakazać czegokolwiek, gdzie głównym bohaterem nie jest człowiek!!11!!
Dobrze się bawiłeś oglądając Kubusia Puchatka bądź wczuwając w ciężki żywot Abe`a? NOT ANYMORE :D
Gry z serii Jedi Knight nie były RPGami.

Mam gdzieś inne płci, rasy i kolory skóry. Bardzo dobrze że postawili na białego, zwyczajnie wyglądającego gościa. Dla mnie gites.

Na wstępie, od razu zaznaczę, że zawsze jestem za tym, by mieć możliwość "zrobienia" sobie własnego bohatera, którym będziemy w danej grze. Dotyczy to także customizacji, i wszystkiego co z tym związane.

A teraz o tym dlaczego to ludzki chłop, a nie ktokolwiek no human. Stig Asmussen & Co. założyli na początku, że nowym bohaterem będzie mężczyzna z powodu ... Rey :D. Ponieważ nie chcieli mieć w grze drugiej Mary Sue ;), więc postanowili, że sensownym wyborem będzie tym razem mężczyzna. Czy jest to dobre posunięcie czy też nie, to już każdy z nas sobie oceni, wydaje mi się jednak, że na taką decyzję mógł mieć duży wpływ LucasFilm, który był mocno zaangażowany w powstawanie całej fabuły. Inaczej mówiąc, były tam jakieś wewnętrzne uzgodnienia, co nie powinno w sumie dziwić, bo Respawn musiał tak czy siak konsultować podejmowane decyzje, choć swobodę w ich podejmowaniu miał na pewno bardzo dużą.

Dwa, pamiętajmy, że gdy zdecydowano już o zaangażowaniu do gry aktora, który miał dać "twarz" i swoją osobę do tego projektu, to z miejsca odpadała opcja z możliwością wyboru rasy bohatera. Inaczej nie miałoby to sensu, bo po co płacić grubą kasę na aktora, skoro można było wykreować ich sobie z tuzin do wyboru, koloru, płci i rasy w "Unreal Engine" ? ... Zresztą, podobną sytuację mieliśmy przy dwóch częściach "Force Unleashed", czy wtedy komukolwiek to przeszkadzało ?.

Trzy, "JFO" nie jest "pełnym" w tego słowa znaczeniu erpegiem, gdzie główną cechą tego rodzaju gier, jest kreowanie swojego bohatera w zasadzie od podstaw. Tu bowiem mamy cały miks gatunków, z których wzięto to co według producentów jest najlepsze.

Cztery, moim zdaniem Stig myli się mówiąc, że tylko ludzki bohater gry, może "związać" gracza fabularnie z grą. Nie widzę powodu, by mniejszy wpływ na taką immersję miał chociażby Twillek, czy Zabrak. Wręcz przeciwnie, uważam, że byłaby to bardzo fajna zagrywka ze strony twórców.

Mamy jednak, to co mamy. Tak zdecydowali i musimy to zaakceptować. Teraz tylko czekać na premierę, i na pomysłowych modderów, którzy zrobią to co trzeba i pododają od siebie to i owo :)

To już nie jest rasizm, to już jest gatunkizm!

Ponad 20 lat temu była możliwość wyboru rasy i płci, ba nawet rękojeści miecza świetlnego. Teraz? FACEPALM. I za takie gry każą sobie płacić 200 zł a potem jeszcze dodają płatne DLC.

Dobrze, że przynajmniej rasa z OT.

Rasizm w Star Warsach jest straszny. Ludzie, ludzie, ludzie...

Czekam! <3

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Gry komputerowe"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.