Skywalker. Odrodzenie

Palpatine, przeszłość Rey i inne rzeczy o których lepiej nie wiedzieć przed premierą

Pora na kolejną porcję plotek i wieści o Epizodzie IX. Na początek Domhnall Gleeson w jednym z wywiadów miał okazję powiedzieć kilka słów o scenariuszu „Skywalker. Przebudzenie”. Bardzo mu się podobało. Film zmienia wiele rzeczy, jest inny od tego, czego spodziewał się aktor, a przy tym wspaniały. Podkreśla to nie raz, scenariusz bardzo mu się podobał i że może się cieszyć, iż jest w niewielkim, ekskluzywnym klubie osób, które mogły przeczytać to wcześniej.



Z rzeczy niespoilerowych, pojawiają się sugestie, że na D23 Expo zobaczymy tylko jakiś filmik zza kulis lub coś takiego, a na drugi zwiastun musimy czekać do października.



I teraz spoilery. Uwaga, bo zdradzają już sporo. Po pierwsze McGuffin. Ostatnio pisaliśmy o urządzeniu które ma wskazać drogę do nieznanych rejonów galaktyki. Tego będzie szukał Kylo Ren i nie tylko on. To będzie McGuffin przez pierwszą część filmu. Doprowadzi ona Kylo Rena i nie tylko na pustynną planetę Pasana, a tam dużo się zmieni jeśli chodzi o poszukiwania, bo dopiero zobaczymy do czego ten przedmiot był potrzebny. I tu przypominamy stare plotki, że McGuffin to będzie coś co dopiero pozwoli szukać kolejnej rzeczy, czyli jeden prowadzący do drugiego a ten do jeszcze kolejnego. Teraz już wiemy, kolejny etap to szturmowcy Sithów, a ci z kolei doprowadza nas do Palptine’a.

Swoją drogą ciekawostka. Czerwoni szturmowcy to podobno jeszcze pomysł Colina Trevorrowa, choć wówczas mieli walczyć z białymi szturmowcami. Ile z tego poza kolorem zostało, nie wiadomo.

Pojawiały się już plotki, że rycerze Ren będą walczyć przeciw Kylo Renowi. Podobno to Palpatine jakoś przekabaci ich na swą stronę. Tym samym Kylo Ren będzie tym mniejszym złem, zwłaszcza, że jak widzieliśmy, gdzieś tam były w nim wątpliwości.

W filmie powinniśmy zobaczyć też bitwę kosmiczną, a jej część będzie się dziać w zerowej grawitacji. Scenę podobno nagrywano w Cardington.

Keri Russell, czyli Zorri Bliss, podobno nagrywała scenę razem z Markiem Hamillem. I tu zaczynają się prawdziwe ploty i teorie fanowskie, trudno stwierdzić, co jest przeciekiem. Jedna z sugestii wskazuje podobieństwo statku Zorri (który widzimy w zwiastunie) z tym, który widzieliśmy w „Przebudzeniu Mocy”, którym odlatywali rodzice Rey. O ile oczywiście to byli rodzice Rey. W tym porzuceniu Rey na Jakku Zorri mogła odegrać istotną rolę. Zresztą Zorri ma być po tej dobrej stronie, ale na początku w filmie mamy mieć co do tego wątpliwości. Wręcz na lodowej planecie Kijimi będziemy odbierać ją jako szwarccharakter, a dopiero potem w ujęciach z Jordanii zobaczymy prawdę.

Przeszłość Rey i kwestię jej rodziców, poznamy dzięki Lando. Opowie on to Finnowi i Poe. On ma zostać wprowadzony podobnie jak Han Solo w „Przebudzeniu Mocy”, czyli na zasadzie natknięcia się na niego.

Plotka mówi, że to co widział na planie Kevin Smith to domostwo Larsów na Tatooine.



Tagi: Colin Trevorrow (69) D23 Expo (61) Domhnall Gleeson (72) Epizod IX: Skywalker Odrodzenie (212) Keri Russell (17) Kerrie Dougherty (8) Kevin Smith (30) Mark Hamill (327) Plotki (1060)

Komentarze (32)

Jedyna nadzieja dla Rey, że z domu jest Desilijic Tiure.

Prawdopodobnie będzie coś pośrodku, czyli kłamał, ale nieświadomie. Nie zmienia to jednak i tak tego, ze cała jego wypowiedź była manipulacyjna.

@Evening Star - Można zakładać, że Rey powiedziała to co pamięta, a to co dopowiedział Ren to były jej własne wspomnienia o których wiedział po przesłuchaniu w TFA.

Oczywiście, pamięć dziecka jest bardzo zawodna i "pijacy" mogli nie być jej prawdziwymi krewnymi, i coś się jeszcze może tutaj wyjaśnić.

Jednakże odnoszę się do uporczywych głosów, że Ren manipulacyjnie kłamał, chociaż info pochodzi przecież od Rey. To ona powiedziała, że byli nikim.

To, że na satysfakcjonujace zamknięcie wszystkiego nie będzie czasu to jasne, ale Rian wątku jej rodziców nie zakończył. Nawet, jeśli był tutaj jego duży wklad w takie, a nie inne poprowadzenie to nadal, z tego miejsca, spokojnie można z niej nawet robić Skywalkerównę i TLJ nie będzie z tym sprzeczne.

Oczywiście, że Kylo w tej scenie z Rey, gdy już zaciukali wszystko dookoła, chce ją przeciągnąć na swoją stronę. Ale też i jedno nie wyklucza drugiego. Zmaczy Rian zakończył wątek rodziców Rey praktycznie w tej jednej scenie. Podobnie było i z Wielkim Siejącym Strach Snołkiem. Rach-ciach i po zawodniku. Surprise w stylu Rajanowym było ? - no było.

Najbardziej prawdopodobne są przeważnie te najprostsze z możliwych wyjaśnienia, które na początku się pojawiają, a potem pod ilością niestworzonych teorii, są zapominane. Raian Johnson zwyczajnie zrobił swoje SW. Tak jak on to widział. Na nic, że wcześniej konsultował z Abramsem różne kwestie, na nic, że wiedział jakie pomysły na to co po TFA miał J.J., wszystko to na nic. Pozmieniał według swojego widzimisie i przy odgórnej akceptacji, to, co uważał za "nie w jego stylu", i dostaliśmy rajanową kontynuację TFA.

Ja mam taką teoriohipotezę, że Raian miał nadzieję graniczącą z pewnością, że po tych wszystkich pochwałach i zachwytach od Kathleen Kennedy, dostanie finał tej i całej sagi dla siebie. Skoro przygotował sobie i poustawiał po swojemu w TLJ postacie i fabułę, to teraz dopiero pokaże. Pamiętacie jaki szok był, gdy okazało się, że został odwołany ?, pamiętacie jak w wywiadach Daisy mówiła, że cała ekipa nie mogła uwierzyć w to co się stało, że pierwsza zadzwoniła do Abramsa mówiąc, jak bardzo się cieszy i że nie mogą się doczekać jego powrotu ? ...

Moim zdaniem, po wszystkich tych wywiadach i mimo wszystko co zostało w nich powiedziane, to :
J.J Abrams uważał, że zrobi całą tą sagę, i tak ustawiał fabułę i postacie w TFA, by później to rozwinąć, ewentualnie, że jego następca uszanuje to, co zostało zrobione i będzie kontynuował pomysły w kolejnym epizodzie. I nagle wszystko się posypało. I teraz, gdy Abrams wraca ponownie, to po prostu wraca do tych starych pomysłów na Rey, Maz, Renowców, czy wprowadza nowe postacie, jak Zorri. Na tyle, na ile starczy mu taśmy, to poprzywraca bądź częściowo pozmienia to co było.
Pytanie w tym wszystkim, na ile mu się to uda, bo moim zdaniem zabraknie mu filmowego czasu by miało to ręce i nogi, i by logicznie i bez pośpiechu to wszystko ze sobą zgrać.

@Asfo A skąd pewność, że to, co powiedziała Rey jest prawdą?

Przecież to nie Ren powiedział, że rodzice Rey byli nikim. Ona sama to powiedziała.

@maraskin Był szczery =/= mówił prawdę. Prawdopodobnie widział moment jej porzucenia i tak to zinterpretował, a pijacy nie byli jej biologicznymi rodzicami. Może widział tylko ten fragment. Lub znał prawdę o jej prawdziwych rodzicach, ale wyjawił tylko o pijakach dla własnego interesu. To nadal prawda - z pewnego punktu widzenia.

Ale czy nie było powiedziane, że tak mu się wydaje, więc to nie musi być prawdą?

Przecież Rian Johnson był pytany o rodziców Rey, powiedział że Kylo był szczery gdy wyjawił te słowa o rodzicach Rey. To była prawda. Dlatego fanbade jeszcze bardziej się wnerwił na temat postaci Mary Sue. Perfekcyjna we wszystkim z nikąd.

@LadyRen: Odniosłem podobne wrażenie.

Dlaczego wszyscy wzięli słowa Kylo na serio? Przecież on to powiedział tylko po to żeby przeciągnąć Rey na Ciemną Stronę Mocy

Jeśli Lando zna prawdę o Rey, znaczy, że ona jest jakoś tam powiązana z Hanem. Czy jest córką Lei??? Niekoniecznie. Ale być może wie kim ona jest i stąd ich bliskość. I też Quira z Hana tu może być zapalnią.

Ja tylko mam nadzieję, że nagle w Star Warszach nie będą szukac horkluksów po Palpim.

Noo, nie zgodzę się 😜.

I nie zgodzę się, że Rian w TLJ "wszystko pozmieniał", jakoby olewając wątek i dając definitywną odpowiedź. Prawdą jest, że porobił dużo pierdół, a ten wątek wycofał tylko i wyłącznie do interakcji Rey i Kylo. No właśnie, niby odpowiedzi na to pytanie dostajemy albo od niego, albo z darksajdowej dziury na Ach-To, czyli z bardzo "wiarygodnych" źródeł. Rian tylko tak sobie wymyślił jak ten temat poruszyć, ale nie ujawniać do finału. To akurat jedna z niewielu rzeczy, która jakoś mu wyszła.

Nie tylko z powodu zachowania innych może być kimś znaczącym, sama mówi na początku "classified? me too, big secret", a potem przez oba filmy, nawet w TLJ i tak lwia część kręci się wokół dochodzenia kim ona jest. Ta wypowiedź może też sugerować, że i ona milczy o swoim pochodzeniu, choć wie coś ponad to, że jej rodzice to nieznaczący ludzie, ale nie ma pewności być może.

...a pewnie tak to będzie wyglądało, jeżeli plotki się potwierdzą.

To prawda - w TFA jest wiele sygnałów, że Rey to nie "przypadek", właśnie z powodu jak zachowują się względem niej inni bohaterowie i jest to odczuwalne, a nawet dość łatwo wyobrazić sobie taką "spiralę milczenia", gdzie mnóstwo osób zna twoje pochodzenie, lecz nikt nie piśnie słówka... Wolałbym jednak coś bardziej subtelnego, niż wchodzącego do Sokoła Lando i "haha, ja ją znam, ona jest"... ;)

To Rian pozmieniał pomysł J.J.`a na "Rey story". Dlatego mamy teraz to co mamy. Oczywiście, że w TFA są pewne aluzje do widza, że Rey jest "kimś", a nie zwykłą-niezwykłą złomiarką, że jest coś jeszcze.
Ciekaw jestem, jak to finalnie wyjdzie, bo coś czuję, że szykują nam niezły twist. Han wcześniej wiedział, Maz coś przeczuwała, Zorri też w tym siedzi, a być może i Luke coś wie-dział. To musi być gruba historia :)

@Darth HaRdCoRe pamiętasz czasy TFA i tuż po? Oglądając TFA, ewidentnie Rey jest „kimś” oraz ma jakiś znaczących rodziców, potem TLJ to wszystko zmienia, ale bez obaw do TROS wraca Abrams ze swoją wizją. Co do Lando znającego wszystkich, przecież Han identycznie na Rey patrzył, inaczej niż np na Finna + jeszcze ta scena z Maz, kiedy go pyta co to za dziewczyna i cięcie. Niby zwykły montaż, ale jednak zasiewa ziarno spekulacji bo czemu nie mógł powiedzieć tego czego my jako widzowie zaobserwowaliśmy, czyli że ma ona droida Ruchu Oporu i go razem dostarczają. Albo te sceny z Kylo który niemal nie dostał obsesji gdy dowiedział się, że jakaś dziewczyna uciekła z dezerterem i droidem. Fakt, może to tylko zwykle zagrywki, no ale oglądając samo TFA można stwierdzić bez obaw że jest to córka kogoś istotnego, że nie jest to pierwszy lepszy farm-Boy co rusza w przygodę.

Lando oczywiście spotkany zupełnie "przypadkowo" i również "przypadkowo" wie wszystko o jakiejś złomiarce z zad*pia wszechświata. Kupuję to.

Gdzieś czytałeś? Kurczę dużo ludzi już widziało ten film. Podeślijcie jakiegoś linka bo w kinach chyba go jeszcze nie grają.

Nie mogę - grzebanie w przeszłości na całego :/ Po co? Po co poprawiać i dorabiać sztuczną ideologię i reinterpretację do czegoś co ma już swój porządek? Gdzieś czytałem, że podobno w tej części na nowo rozegra się pojedynek Luke i Vadera z ROTJ tylko ma być o coś uzupełniony co ma się wpasować w ten film.
Nie dość, że ta Trylogia kula od początku to jeszcze chcą położyć całą sagę czyli ponad 40 lat kultowej historii. Brawo!

@ Rzodkiewka - to tzw. Siła Rudości :3

Hux, atrakcyjny jesteś... :)

Oczywiście Keri Russell 10/10 :)))

To był statek Keri, znaczy Zorri. Mam taką nadzieję, bo pomysł, że to ona porzuciła Rey na Jakku - a nie rodzice, bardzo mi się podoba. Można z tego zrobić naprawdę ciekawe story, bo jeśli okaże się, że i Luke był w to zamieszany :P ...

Ja tam se to czytam, a potem na seansie mam bekę. Bo TLJ to była beka ze wszystkich teorii.

Żadne spoilery, nie ma nic ciekawego.

A chcecie zobaczyć, jak Hux śpiewa "sto lat"? ;) https://youtu.be/VyGCBvkSjBk Gleeson, założyłbyś media społecznościowe, to byś zobaczył, jaki Huksio ma fandom...

Gdyby domostwo Larsów na Tatooine rzeczywiście pojawiło się w tym filmie, to by było super!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Skywalker. Odrodzenie"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.