Skywalker. Odrodzenie

„Skywalker. Odrodzenie” najczęściej oglądanym filmem w domach

W obecnych czasach śledzenie wyników filmów w kinach jest dla nas nierealne z uwagi na zawieszenie działalności kin w wielu krajach. Niektóre premiery filmowe zostały opóźnione, inne przeniesione do serwisów VOD. Część dystrybutorów zdecydowała się również na przyspieszenie wydań cyfrowych swoich produkcji (tak uczynił za oceanem Disney, o czym informowaliśmy w marcu). Digital Entertainment Group postanowiło wprowadzić w związku z tym nowy rodzaj rankingu, śledzącego sprzedaż filmów na nośnikach cyfrowych (z wyłączeniem platform abonenckich) i fizycznych. Zwróciło się do dystrybutorów o udostępnienie informacji o sprzedaży stworzyło na tej podstawie domowy „box office”. Wg najnowszych zebranych wyników to właśnie „Skywalker. Odrodzenie” filmem, który zdobył największe zainteresowanie widzów w domach. Pełny ranking możecie zobaczyć poniżej.



Tagi: Epizod IX: Skywalker. Odrodzenie (366)

Komentarze (47)

@bartoszcze
Co kto lubi, ja nawet nierówność TPM > TROS jestem w stanie zaakceptować. Mi osobiście te rzekome niezgodności czy kłócenie się z resztą nie przeszkadza. Dla mnie po 35 latach oglądania ciągłość czy zgodność w ogóle nie ma znaczenia :)

Tros to nie jest nawet dobre zakończenie dla sequeli.

@numbers
TROS się całkiem nieźle broni jako samodzielny film, natomiast jako część SW tak fatalnie się miejscami kłóci z resztą, że niestety psuje to radość z udanych fragmentów (a niektóre są genialne). Jako część serii Indy wypadałby dużo lepiej :D

Niemniej TROS<TPM :)

Gdyby usunąć większość wad IX i dać jakieś zmiany wizualne (zamiast krzaków i pustyń dać jakąś ciekawszą planetę - ale pewnie nie dali, bo by pewnie za drogo wyszło) to 9 byłaby świetnym filmem. Dać np Coruscant, zrobić tak żeby Ben przeżył, zamiast Palpatina trzeba było dać Syna lub jakiegoś rycerza ren. Możliwości jest sporo.

@bartoszcze
Spoko, w pełni rozumiem. Ale dla mnie, osobiście, mimo że Ep.9 jest tak durny i kompletnie z dupy, i tak bardziej przypomina film, niż nie tylko inne starwarsy ale chyba 95% wszystkich współczesnych "hitów". Głupie? Głupie, ale Goonies i Indiana Jones też było głupie, tam wyskoczyli z samolotu na pontonie na litość boską, a każdy był zachwycony i do dziś klasyka...

@numbers
Co do 7 i 8 nie ma sporu :D

Epizody 7,8,9 to najlepsze starwarsy od roku 1980 :D

Epizody 7,8, 9 to mierna namiastka Star Wars.

Jak sie nie patrzy na wady filmu to nagle każdy może sie stać tym najlepszym.

Głupota głupocie nie równa :D. Jest wiele głupotek filmowych, które miło się ogląda, i generalnie jakoś nie przeszkadza - czy pisałem już o Lotrowym wsparciu z Dunharrow, którego nie powinno być ? ... a, tak, na forum :D
Szarża więc jest na filmowych polach Pelennoru, ale w sumie nie przeszkadza, jest nawet wporzo, dla tych, co nie znają książek :P

Inaczej jest w przypadku TROS`a. Gdzie głupota goni głupotę, a to co było wcześniej (jak choćby rozterki Luke`a), jest już nieważne. Wisienką jest oczywiście finał finałów i zapowiadane wcześniej wyjaśnienie w s z y s t k i e g o.
Adaptacja książkowa jeszcze bardziej obniża filmowy poziom, bo skora ojcem Rey jest eee, klon ? ... :D

15 to jednak za dużo, lata nastoletnie, wchodzenie w dorosłość. TPM jest najlepsze dla 9-latków, bo ma Anakina.

Nie obrażajmy młodzieży. W wieku 15 lat byłam na premierze mrocznego widma i ten film zdecydowanie mi się nie podobał. A niby powinien, bo to odpowiedni wiek? Zraziłam się po nim do Gwiezdnych wojen. Nie zgadzam się ze zdaniem, że każda głupotę w filmie można wytłumaczyć wiekiem odbiorcy. Młodzieży też się nie podobał TROS.
Głupoty mam w Straznikach galaktyki, a jednak mi się podoba ta seria. Zalezy jakie głupoty są na ekranie. Jest pełno filmów zawierających głupoty dla dzieci i młodzieży i są lepsze od TROS. I mają lepszy przekaz.

Nie w tym rzecz. To o czym ty mówisz to że dla jednego SW to będzie coś dobrego do kotleta, dla drugiego to głęboka studnia, której ludzie poświęcają swoją pasję.
Akurat wysokie oddziaływanie SW na popkulturę i kino to nie jakaś niszowa opinia 1 osoby, a czysta rzeczywistość :)

@disclaimer
Czytasz w tych starwarsach więcej niż tam jest. Po wyjściu pierwszego filmu (kiedy nikt jeszcze nie udawał że jest to część zaplanowanego cyklu) głosy krytyków były bardzo różne. Wiesz co o STAR WARS mówiła Pauline Kael? Nie było wcale jakiegoś powszechnego konsensusu co do genialności czy nawet poprawności filmu Lucasa.
Kino moim zdaniem jest jak lustro, albo jak puste naczynie. Zobaczysz albo siebie albo to co sam tam włożysz. Wszystko jest w oku patrzącego. Nie wierzę w możliwość obiektywnej oceny dzieła ani filmowego ani innego, ponieważ ono nie istnieje bez odbiorcy. I dlatego moim zdaniem opinia jednego widza który będzie uważał coś za absolutne arcydzieło jest równie uprawniona jak opinie dywizji kinomanów z wyszukanym gustem uznających ten sam utwór za kaszankę. Być może kogoś nawet poruszają filmy Neila Breena, kto wie, ha ha.

W mnóstwie filmów dostaniemy piu piu, akcję, "pozytywne przekazy" itp. Pod tym wględem Star Wars wcale się nie wyróżniało, a jednak zostało zapamiętane na dekady. Ponowoczesną, wielowarstwową opowieścią dla dużych dzieci, pamiętnymi frazami, bogatym światem, podtekstami kulturowymi, barwnymi postaciami i relacjami miedzy nimi, tworzeniem nowej kosmicznej mitologii...
TROS nigdy nie pretendowało do miana sztuki, a jako rozrywka sprawdza się na poziomie pospolitym. Do dobrej rozrywki nieco brakuje.

@disclaimer
Ja tam żadnych problemów nie widzę. To, o czym w kółko było gadanie, to moim zdaniem problemy naciągane i wydumane. To, że gwiezdne wojny to głupotka i baja, też mi problem, ale nowość! To film dla dzieci i młodzieży z pozytywnym przekazem, emocjami i konkretną akcją. I nic więcej nie trzeba. A jak się ma trzy albo i cztery dychy i narzeka na głupotę, to wszedłeś kolego nie na ten seans, nie do tej sali co trzeba. Słyszę "poprzednie filmy nie były tak głupie". Były, były, tylko się je widziało "za gówniarza" i z tej perspektywy wszystko inaczej wygląda.
Ja niczego nie muszę zaorywać bo nie uznaję rozmowy o tym filmie za okazję do udowadniania wszystkim dookoła, że ja i tylko ja mam rację. Nie podoba się, trudno, nie ma przymusu oglądać. Chcesz oglądać ambitne kino, masz tego od cholery i trochę. Ja ambitnych rzeczy nie oglądam bo dla mnie one zawsze były w najlepszym wypadku dołującą nudą, w najgorszym mentalną masturbacją. Ja mam w życiu dość prawdziwego życia i realnych problemów do rozwiązywania. W kinie szukam ekscytującej rozrywki, TROS tego daje aż w nadmiarze i dla mnie to wystarcza. Tyle w temacie, he he.

@numbers
To jest ten sam uczuć co przy żywym Maulu, tylko tu kopie od pierwszych chwil :)

*w drugim zdaniu :D

@darth_numbers
Zdarza się. Nawet i literówkę w tym samym zdaniu popełniłem, heh :P

I tak oto numbers zaorał tabuny problemów tego filmu. Ważne, że jest pew pew, trochę popłaczą, trochę pochichrają. No luzik, w dechę :)

A właśnie moim zdaniem film kopie w zad od samych napisów początkowych. Jest to jajcarskie i bardzo energiczne rozpoczęcie. Reszta filmu podobnie. Są wygłupy, jest gonitwa, są wzruszenia. Wszystko, co powinno być. Nie wiem, czego Wy się ludzie spodziewacie. SW to po pierwsze bajka, po drugie komiks. Jak chcecie rzeczy dziwnych i ponurych, to nie wiem, czytajcie Diunę, Dicka, Cykl Hyperion. TROS jest OK.
I BTW ta otwierająca linijka to "The dead speak!"

Jak to leciało ? ... "the death speak!". Jakże oryginale :D:D:D

Pierwszy film z gwiezdnych wojen gdzie już początkowe napisy rozczarowują - mam tu na myśli telegram Palpatine`a ... "hej, hej. ludzie, ja żyję"... a później jest już tylko gorzej.

Szczerze powiedziawszy na Jumanji.Next lewel. lepiej się bawiłam. Całkiem zabawny filmik i optymistyczny. Poprawił mi humor po wyjściu z kina. To było tydzień po TROsce. Jeszcze da się zrobić przyjemny film.

Bo tylko SW ma pewną magię. Ani Avengersy i inne Marvele dla małolatów i niedojrzałych jełopów nie stworzą magii, która jest przy SW.

SW ponad wszystkim, i tak powinno być, NIE! hejterom.

To są Ci, którzy usłyszeli, że TROS to gó*no i nie chciało im się iść do kina.

14:27 - ani słowa o prequelach w newsie czy komentarzach
14:28 - wbija hejter bartuś XD

W sumie obejrzałbym znowu.
Nawet zaciskając zęby tu i tam, przywykłem na prequelach :)

No i super, film na to zasługuje.

Ludzie hejtują, a i tak oglądają sw, m XD

A no w sumie, zwłaszcza patrząc na KK i Boba Igera... Abrams robił co mógł, ale po swojemu
A ze słownika ilustrowanego można sie dowiedzieć, ze to sithowie stworzyli najpierw miecz świetlny a nie Jedi: https://youtu.be/bazUbOmsiPQ

O Boże, masochiści.

Niech Moc będzie z Wami.

Obecnie zaczynam po raz czwarty oglądać 9 Odcinek Siódmego sezonu Wojen Klonów a co do ROTS może kiedyś obejrzę drugi raz KIEDYŚ, bo obecnie nadal mam pewnego rodzaju uraz do tego filmu 😕

Hej, tu jest powszechnie wiadomo, że pomysły twórcy Star Warsów nie interesują nikogo w Disneyu :)

To mogli konsultować sie bardziej z Lucasem, wykorzystywać więcej jego pomysłów (podobnie jak przy pracy nad V i VI) i zrobić nie tylko VII-IX, ale i X i XII. Wspominał w jakimś wywiadzie o tym.

TRoSka, mój rekord SW. Nawet na "Wojnach klońskich" byłem więcej razy. ~:)
Ale obiecankuję, że kupię kolekcjonerkę na DVD.

XD Misiaczki, korpo kasę musi trzepać na bieżąco. Nikogo nie będą już obchodzić jakieś wypady do muzeum, kiedy będzie powstawać 50 nowych rzeczy. W najlepszym wypadku czeka je koniec podobny do Star Treków Abramsa, czyli przeciętnego kina akcji nadającego się na mega hit Polsatu.

A co z konkursem na dzień kobiet?

Zrzędy znikną ?, z n i k n ą ??? - nie ma mowy !. Nasze imię to L E G I O N !
A TROS to nawet nie jest film, to jest ... to jest, s h i t to jest najgorszy ze Star Warsów, o !.

No, to tera lecim do 200 :D:P

No i super :)
Jeszcze parę lat i zrzędy znikną, a TFA, TLJ i TROS będą powszechnie uznawane za filmy kultowe jak cała Saga.

Oczywiście pewnie pojawiają inne zrzędy, ale na to lekarstwa nie ma :(

Ja tam się dobrze bawiłem.

Nic dziwnego, że ludzie oglądają. Większości widzów nie obchodzą zarzuty tych kategorii, które stawiano TROS. To jest bardzo przyjemny film, który nadaje się do wielokrotnego oglądania. Mi się bardzo podobał a nie jestem najmłodszym fanem. Raczej wprost przeciwnie. Dzięki TROS i całej tej trylogii w ogólności znowu się poczułem jak dzieciak zafascynowany magią SW.

Disney zdobywa młodych fanów, którzy właśnie zaczynali od sequeli.

Nie dziwi wcale. Na miano SPEKTAKULARNEJ porażki trzeba sobie zasłużyć ;)

No i w tym momencie padłem :D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Skywalker. Odrodzenie"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.