Przyszłe filmy

Boba Fett wiecznie żywy, czyli plotki o kolejnych filmach

Na razie żyjemy oficjalną zapowiedzią filmu Taiki Waititiego, choć o samym projekcie właściwie nic nie wiadomo. Niedawno „The Guardian” zastanawiał się na ile zobaczymy komediowego stylu Taiki w jego filmie, a na ile w ogóle powinniśmy. Disney chciał stworzyć „Gwiezdne Wojny” by były galaktycznym odpowiednikiem Marvela. To nie wyszło. Dziś widzimy, że saga jest lepiej odbierana w formie bardziej klasycznej, spójnej opowieści, do której wraca się po wielu latach i wciąż pozostaje uniwersalna. Brytyjski dziennik stawia tu na piedestale „The Mandalorian”, nad którym także pracował Waititi, właśnie jako wzór. Zobaczymy na ile nowozelandzki reżyser wyciągnie z tego lekcje, a na ile pójdzie własną drogą.



„The Mandalorian” jest tu przywołany nie bez powodu, bowiem jest duchowym spadkobiercą skasowanego filmu o Bobie Fetcie. Zresztą nie tylko duchowym, wykorzystano tam część projektów. Natomiast niedawno pojawiły się plotki o powrocie innego obywatela Nowej Zelandii Temuery Morisona do „Gwiezdnych Wojen”. Ma pojawić się w drugim sezonie „The Mandalorian” jako kapitan Rex albo Boba Fett. Wygląda jednak na to, że „The Mandalorian” będzie punktem wyjścia do rozpoczęcia innych seriali. Jeden miałby być o Ahsoce Tano, drugi i tu właśnie dochodzimy do sedna, o Boba Fetcie, w którego wcieliłby się Maorys. W przypadku Tano słyszeliśmy już dość, by uwierzyć, że serial jest rozważany. W przypadku Boby, FandomWire donosi, że projekt z nim w roli głównej faktycznie jest w fazie rozwoju. Nie jest zatwierdzony (a co za tym idzie ogłoszony), ale opracowywany i rozważany.

Obecnie nie zdecydowano, czy będzie to samodzielny film kinowy, czy może kolejny serial na Disney+ (lub może film na Disney+ jeśli się kiedyś zdecydują na to rozwiązanie). Materiał był rozwijany od lat, więc obecna ekipa ma nad czym pracować. Pierwotnie film rozwijał Simon Kinberg, a reżyserować miał Josh Trank. Ten składał się z trzech aktów, co podkreśla niedoszły reżyser. Potem wraz z odejściem Tranka, film został zawieszony. Miał zostać ogłoszony wraz z filmem o Kenobim po sukcesie „Hana Solo”. Wówczas projektem zajmował się John Mangold. Niestety brak sukcesu komercyjnego filmu o przemytniku sprawił, że dwa kolejne filmy zostały skasowane. Kenobi jak wiemy jest rozwijany jako serial, wygląda na to, że Boba Fett też nie został ostatecznie pogrzebany.

Tu warto jeszcze dodać, że niedawno Josh Trank także w jednym z wywiadów, promując swój najnowszy film „Capone”, wspomniał o „Gwiezdnych Wojnach” i opowiedział swoją wersję wydarzeń. Przyznał, że na planie „Fantastycznej czwórki” działo się źle i spodziewał się, iż film będzie finansową katastrofą. Co więcej spodziewał się, że Kathleen Kennedy go wyrzuci i sam rzucił papierami. Trank dodał, że wydawało mu się, iż „Gwiezdne Wojny” to praca marzeń, coś czego się nie rzuca, ale jednak wolał odejść na własnych warunkach. Potwierdził, że jego nieobecność z powodu „grypy” na Celebration, gdy mieli ogłosić film o Fetcie, była oczywiście wymówką. Jednak z perspektywy czasu Trank nie żałuje swojej decyzji i twierdzi, że naprawdę woli mówić o swoich filmach, otwarcie to co chce, a nie musieć zachować milczenie.

Kolejna z opcji filmowych, którą prawie Kennedy ogłosiła, to oczywiście film o Lando. Według plotek, tym razem Disney nie chciałby tylko w nim mieć Donalda Glovera, ale również Billy’ego Dee Williamsa. Zaś jednym z elementów fabularnych mogła by być historia Jannah. Naomie Ackie wspomniała kiedyś, że chętnie by zagrała w spin-offie. Dee Williams także jest chętny. Zaś o potencjalnej kontynuacji wątków z „Hana Solo” (w szczególności Maula czy Qi’ry), czy to w formie serialu na Disney+, czy właśnie filmu, też już słyszeliśmy. Choć niestety nic nie wskazuje na to, by „Solo 2” szybko się wydarzył (jeśli w ogóle).

Coś jest na rzeczy z tymi starszymi aktorami. Co prawda doniesienia WeGotItCovered należy traktować jedynie jako plotę, to jednak ich „źródła” (lub wymysły), twierdzą, iż Disney chciałby zobaczyć jeszcze spin-off o Hanie i Chewbacce, ale z Harrisonem Fordem. Ford niby skończył z „Gwiezdnymi Wojnami”, jednak do IX Epizodu wrócił.

Za to definitywnie z sagą skończył Mark Hamill. Powiedział niedawno, że jest bardzo wdzięczny George’owi Lucasowi, za tę przygodę i te filmy. Miał swój początek, środek i koniec, który dla Marka pozostaje słodko-gorzki. Ale jest wdzięczny Lucasowi za tę szansę i nie jest chciwy. Chce by inni aktorzy mogli z tego skorzystać. Mark przyznał również, że bardzo podoba mu się „The Mandalorian”, bo jest bliższy temu, co czuł na planie oryginalnych „Gwiezdnych Wojen”. Serial Jona Favreau to western w kosmosie, trochę w stylu Sergio Leone. Łatwiej się tu skupić na historii i bohaterach, a to zdaniem aktorka jest dużo ciekawsze niż starcia superbohaterów w kosmosie.

Myśleliśmy, że oficjalne plany poznamy na Celebration, ale coraz więcej wskazuje na to, że się ono w tym roku nie odbędzie. Zobaczymy, kiedy Lucasfilm postanowi zatwierdzić i zdradzić plany kolejnych projektów.



Tagi: Billy Dee Williams (116) Donald Glover (55) George Lucas (1012) Harrison Ford (463) Josh Trank (51) Kathleen Kennedy (348) Mark Hamill (347) Naomi Ackie (20) Plotki (1117) Serial o Obi-Wanie (20) Simon Kinberg (123) Spin-off 4 (przyszły) (30) Spin-off Kinberga (63) Taika Waititi (27) Temuera Morrison (47) The Mandalorian (184)

Komentarze (21)

@SW-Yogurt: Dziękuję. :)

Mandalorianin to teraz będzie taki święty Graal i wszyscy będą wyruszać, żeby go osiagnąć. Favreau żeby się tylko nie wypalił z pomysłami, a korpoludki żeby mu na głowę nie weszły. Ogólnie pomysł wrzucenia znanych serialowych postaci do drugiego sezonu jest mega trafiony, byle tylko tego nie zrypali, drugiej szansy nie będzie.

Nagraliby drugą część "Solo" i zakończyli wątki z pierwszej części.

Eulalia jest dość żarłocznym stworzonkiem, więc pyrgi mogłyby nie przeżyć spotkania, nawet jako gatunek. ~;)

No dobra, wiem, że nie o to. ~:)

Wszyscy cały czas "mały Yoda siamto, mały Yoda owamto", czyli, że to chłopak. A ja zakładam, że w firmie na D. to musi być dziewczynka. No i musi mieć jakieś pasujące do niej imię. I tak została Eulalią. Tyle. ~:)

Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć żart z Eulalią?

Ale to wymaga wprowadzenia, bo Z. znikąd - nikogo, a wówczas na ekranie pojawi się np. Farfalla. FUJ!

Jakby literkę "J" wymienili na "Z", to czemu nie?

Eulalia by się cieszyła, za to pyrgi stały by się gatunkiem wymarłym. ~:)

Albo, Wesołe przygody Eulalii wśród Porgów - 100% cukru w cukrze :D

@FV - tak samo nudny jak trylogia? ~;)
@vaderart - lepszy byłby poradnik kulinarny Pyrgi na 1000 sposobów.

Może niech zrobią serial o Porgach, wyjaśnią tajemnice ich pochodzenia, kim byli ich rodzice...

No nie, serial o Jannah z wymianą pierwszej literki może być fajny.

Super. ~XD Ciekawe jak długo myślano nad tym, aby stworzyć serial o Bobku, łowcy nagród i było nie było Mando, kręcąc serial o przygodach Mando, łowcy nagród? ~XD Przy czym ten drugi, który serialowo był pierwszy, ma na pokładzie Eulalię. ~XD
Ogólnie jeszcze zabawniejszy jest plan stworzenia serialu/spinoffa o Jannah. ~XD Proponuję dodać jej pannę Tico, a zawojują Odległą. ~XD
Luzik i zrzynka z historii pana Spocka w wersji od A. ~XD
O kręceniu serialu/filmu ze starymi grzybami nie wspominając. ~XD
początek spoilera 2: Komentarz zawiera lokowanie produktu i był sponsorowany przez literki X i D. koniec spoilera

Czyli dalej nie mają pomysłu i będą podlizywać się wszystkim, czyli nikomu. A jak drugi serial się nie uda to skasują wszystkie, bo to jednak nie to. Jak dobrze, że uczą się na własnych błędach. :P

@jarson93 może ta plotka o serialu Jannah to tego typu plotka jak o serialu Rose. Pomijając to ze jedno i drugie jest nie potrzebne to historia Jannah to jest zbyt podobna do tej z Finnem.
Chociaż to zależy czy byłby to serial podczas jej pracy w FO czy po TROS.
Jeśli chodzi o serial o Kylo to myszon by pewnie skąpił pieniądze na taką produkcje.

Jannah xD Z całym szacunkiem wątpię by kogokolwiek obchodziła historia tej postaci. Dawać od razu serial o Babu Friku. O serialu o Renie nie ma co marzyć bo Driver pewnie nie wróci by grać w filmach myszki.

Stara Republika zawsze na propsie, jednakże szanse na seria/film spadły niemal do zera. Zamiast tego, będziemy mieli Wysokoą Republikę - ale w formie czytanej ...
Seriali mogą tłuc ile wlezie, skoro stawiają w najbliższych latach na stream, to całe moce przerobowe zapewne są już rozplanowane pod seriale o których wiemy, i te, o których jeszcze cicho-sza.
Serial o Cassianie i teraz plotkowany o Lando, większego szału nie wywołają. Ale miło i z chęcią sobie to obejrzę, o ile faktycznie słowo zamieni się w czyn ;)

#underjollyroger

Jeśli o Lando to niech obejdą system i dadzą kontynuację Solo pod płaszczykiem nowego spin-offa z Hanem w roli współbohatera, miast tytułowej postaci, a nie jakieś wątki Jannah!

Nasrają tych seriali i wszyscy się porzygają tymi Gwiezdnymi Wojnami. Czekam na serial o Ahsoce i sequel Rebeliantów. Może jeszcze o Obi-Wanie, ale tylko jeśli będzie krótki i zrobiony z głową, nie jakiś bezsensowny tasiemiec. Chciałbym jeszcze zobaczyć jakieś dokończenie tych wątków z Solo. Prócz tego trylogię o Starej Republice. Film/serial o Lando, Jannah, Bobie Fettcie czy tym bardziej o starym Hanie i Chewbacce to jakiś strzał w stopę, równie dobrze można by było zrobić film o każdej z setek postaci. Hana i Chewbaccy widzieliśmy już dość, Lando też. Nie wydaje mi się, by pozostałe postaci zasługiwały na swój film czy serial.

Ekranizacja tego komiksu o Kylo byłaby super! Oczywiście bez Palpatina. Były kiedyś takie plotki o spin-offie o Rycerzach Ren. Ale pewnie nic z tego nie wyjdzie.

Filmy między 6 a 7 częścią zawsze na propsie , chociaż akurat serial o Lando i Jannah to jeden z gorszych pomysłów , no chyba że pokażą początki FO, ale nadal uważam że lepiej byłoby zrobić jakąś ekranizacje komiksów TROKyloRen

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Przyszłe filmy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.