The Mandalorian

„Disney Gallery: The Mandalorian” #104

Disney+

Kolejny majowy piątek oznacza emisję następnego odcinka dokumentu „Disney Gallery: The Mandalorian” na platformie Disney+. Jego tytuł to Technology, a w nim ujawnione zostają postępy w sztuce kręcenia serialu.

Dowiadujemy się dlaczego 'zielone ekrany' to już przeszłość, za sprawą technologii "Volume". Jest to bańka zbudowana z wyświetlaczy LED o wysokości ~6.5 metra i średnicy ~23 metrów na których wyświetlane są tła i postacie przygotowane przy użyciu Unreal Engine (może słyszeliście, że prognoza pogody emitowana po Dzienniku Telewizyjnym również będzie korzystała z tego silnika). Dzięki temu kamera może ująć scenę niejako kompletną, gdzie w postprodukcji dodane zostanie jedynie odpowiednie oświetlenie, co skraca czas tworzenia, jak również przybliża realizm sytuacji.

Jon Favreau tłumaczy ten proces wspominając doświadczenia jakie nabierał, gdy Disney zabrał się za nowe wersje 'Księgi dżungli' i 'Króla lwa'. Poza tym mówi o wykorzystywaniu animatroniki (m.in. przy bobasie Yody), czy kostiumów aktorskich z kamerami, a to wszystko spaja sam George Lucas, który odwiedził plan osobiście i wspominał jak pracowało się przy 'Gwiezdnych wojnach' z niebieskimi i zielonymi ekranami.



Tagi: Disney+ (154) George Lucas (1031) Jon Favreau (110) The Mandalorian (217)

Komentarze (19)

Potwierdzam, ten spod kapelusza jest najlepiej zaznajomiony z SW. Dzięki temu doskonale wie co i jak można schrzanić. I to robi.

Pracował. Był w zespołach ustalajacym założenia fabularne każdego z nowych epizodów i nawet robił jakieś koncepty do TFA

Szkoda, że Filoni nie pracował przy ST.

Jakbyś tego nie widział, Dave Filoni to najbardziej zaznajomiona z uniwersum osoba w tamtym pomieszczeniu. Uczył się u boku samego Lucasa, więc jego obecność jest jak najbardziej wskazana. Obie strony zyskują- on uczy się reżyserować produkcje live-action, a the Mandalorian zyskuje kogoś, kto czuwa nad spójnością serialu w kontekście kanonu. Osobiście jestem zdania, że umieszczenie Filoniego w Story Group wyszłoby spójności kanonu na dobre.

Oprócz tego Filoni jest producentem wykonawczym serialu. Myślę, że za bardzo się doszukujesz. Wchodzi jej w słowo, bo się znają, nie doszukiwałbym się w tym intryg, tym bardziej, że atmosfera na planach filmowych jest bardzo przyjazna. Z każdym jesteś po imieniu, nawet jeśli jest od ciebie dużo starszy, czy wyżej postawiony. Zajmowane stanowisko sprowadza się do zakresu obowiązków, a nie puszenia się, jak paw. To profesjonaliści, więc
nie zachowują się, jak dzieci. Pozostali siedzą cicho, bo są spięci przez kamerę, ja odebrałem to w ten sposób. Jon Favreau wydał mi się wyluzowany od samego początku.

Póki co - najciekawszy odcinek tego dokumentu.

Jeśli nawet, to co w tym złego?

Proponuję zobaczyć na forum, co mam napisane w sygnaturce. To raczej nie byłby mój "mokry sen" ;)

Dlaczego Filoni jest w każdym odcinku obok Favreau, przecież nie jest showrunnerem, tylko jednym z wielu reżyserów. Mówi o tym, że historia Star Wars to historia Anakina, a Favreau jeszcze wcześniej , że każde pokolenie ma swoje SW - i nie wspomniał sequeli. W dodatku to, że Favreau może sobie pozwolić na wejście w słowo i przerwanie prezes Lucasfilmu, kiedy pozostali producenci siedzą cicho, może świadczyć o tym, że ma większą pozycję, niż myśleliśmy.

Ale to tylko sobie spekuluję.

->@adam121oleg

Mokry sen fana, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Nie wiem skąd takie wnioski, ale się domyślam. Można było odnieść wrażenie, że każdy tam był spięty, ale nie sądzę, żeby to miało coś wspólnego z ich wewnętrznymi relacjami, a raczej byli spięci, bo mimo wszystko ta rozmowa nie była do końca naturalna, w końcu to dokument, więc dostali jakieś zalecenia od reżysera i musieli się ich trzymać, nieważne, jak dziwnie to nie zabrzmi ze względu na ich pozycje w Disneyu/Lucasfilmie.

Pewnych rzeczy się nie zatrzyma. ~:) Jeszcze trochę i aktorzy staną się zbędni. ~:)

Bzdura.

Jeszcze nie oglądałem, a już w drugim odcinku było czuć, że Favreu stara się odciąć od Kennedy. Nie podoba mi się to. Jest ryzyko, że jeżeli zbuduje sobie silne zaplecze w Lucasfilmie, może w 2021 dostać poparcie Disneya jako nowy prezes.

Czy jest gdzieś wersja z napisami? Podrzuci ktoś na priv?

Niexwiem co oglądaliście, ale w dokumencie kilka razy mówią "unreal", tak w wersji polskiej, angielskiej czy w polskich i angielskich napisach.

Natomiast mina Favreau, gdy Kasia wypowiada się na tematy techniczne - bezcenna.

-->Peter_D
Zapewne zrobią upgrade, ale ciekawe że w samym dokumencie nie pada ani słowo Unreal, ani Epic tylko "game engine". Ciekawe.

Dziennik Telewizyjny :)

Teraz jak wejdzie Unreal 5 pod strzechy, to lokacje pewnie będą kręcone głównie w ten sposób...

Od siebie dodam, że poczytałem w paru miejscach o The Volume i jest to teoretycznie technologia przyszłości (bądź już teraźniejszości), KK i Favreau czopkują Lucasowi, że jego wizja ciągle wyprzedza obecne możliwości filmowania, ale jakoś tak... makingoffy z czasów pierwszej Trylogii, zabawa z makietami, czy nawet to, że zdjęcia muszą mieć odpowiednią kompozycję natury, że pogoda się musi zgadzać - jakoś to jest dla mnie solą kina, a nie studio, które właściwie przypomina kręcenie filmu w czasach postapo, gdzie nie możemy wyjść na powierzchnię, więc symulujemy rzeczywistość.
Coś w stylu roweru Jej Ekscelencji
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_1586174740tTooOAF9BqRGYeBe4Y7t64.jpg

Z drugiej strony pomaga to aktorom wczuć się w sytuację, chociaż... dobry aktor zagra z nogą od stołu, a tym bardziej zagra, że gra z nogą od stołu, która fizycznie nie istnieje. Nie jestem pewien czy takie całkowite zatarcie różnic między efektami specjalnymi, a realizmem jest dobre? Oczywiście w kategoriach sztuki, nie treści.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "The Mandalorian"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.