TWÓJ KOKPIT
0

Skywalker. Odrodzenie

Aktorzy o trylogii sequeli

2020-07-17 05:40:22

Okazuje się, że nawet aktorzy gwiezdno-wojenni bywają dość podzieleni jeśli chodzi o swoje zdanie o sequelach. Wielu z nich, niestety, nie może wyrazić w pełni swojego zdania, ze względu na umowy z Disneyem, które zabraniają im zdradzania szczegółów, ale są kwestie, które mimo wszystko chętnie poruszają.

Ewan McGregor nie lubi nowych mieczy świetlnych, zwłaszcza tego, który zobaczyliśmy w „Przebudzeniu Mocy” J.J. Abramsa. Bardzo nie podoba mu się rękojeść z jelcami, czyli miecz Kylo Rena.

Anthony Daniels ogólnie nie jest zadowolony z sequelli, bo jak twierdzi, podobnie jak Mark Hamill, został tu zmarginalizowany. Daniels doskonale rozumie, że te filmy nigdy nie będą o C-3PO, ale chciałby aby ta postać miała jakąś rolę do zagrania, coś więcej niż bycie tylko dekoracją. Jednocześnie wspomniał, iż w przypadku „Skywalker. Odrodzenie”, gdzie droid ma większą rolę jest z tego powodu usatysfakcjonowany. Trudno stwierdzić jak ogólnie ocenia Daniels sequele i ostatni Epizod. W jednym wywiadów mówił, że jest z IX filmu usatysfakcjonowany, w innych przypadkach robił głupie miny sugerujące coś odwrotnego.

Oscar Isaac chyba należy do tych aktorów, którzy chętnie by powiedzieli coś o pracy dla Disneya. Obecnie aktor stwierdził wprost, że jeśli nie będzie potrzebować pieniędzy na nowy dom, nie ma szans by pracował przy „Gwiezdnych Wojnach”. Woli inne, bardziej autorskie projekty, jak choćby „Diunę”. Żartobliwie mówi, że najbardziej żałuje, iż nie eksplorowano w sequelach wątku miłosnego między Poe a Finnem. Jego zdaniem zarząd Disneya nie był gotowy na takie love story.

Ian McDiarmid twierdzi natomiast, że jego zdaniem George Lucas nigdy by nie przywrócił Palpatine’a do życia. Wręcz powiedział McDiarmidowi, że Palpatine nigdy nie wróci, bo jest martwy. Oczywiście mówił to w czasach klasycznej trylogii i potem ściągnął zaskoczonego McDiarmida do obsady prequeli. Ale to jest coś innego.



Za to Andy Serkis bardzo chętnie zamieniłby powrót Palpatine’a na powrót Snoke’a. Aktor uważa, że Snoke został zabity za wcześnie i za szybko. Liczył, że może ktoś właśnie go kiedyś ściągnie, ale chyba nie ma szans na to.

Oczywiście najgłośniej na trylogię zawodził Mark Hamill. Przede wszystkim nie podobało mu się jak jego postać została potraktowana (w „Ostatnim Jedi”) i w którym kierunku rozwijał się Luke. Przyznał, że w pewien sposób poczuł się znieważony. Tu warto dodać, że Mark był dostatecznie zirytowany „Przebudzeniem Mocy”, do którego musiał ćwiczyć przez kilka miesięcy, by dojść do formy tylko po to, by się pojawić w filmie na chwilę i nic nie powiedzieć. Aktor bardzo żałuje, że nie miał okazji właściwie pracować z młodą ekipą (pomijając Daisy). Wspominał czasy, gdy na planie klasycznej trylogii mógł się uczyć od choćby Petera Cushinga. W tym wypadku bardzo żałuje, że Luke miał tak mało interakcji z innymi bohaterami.

Carrie Fisher też narzekała na kwestię związane z pracą nad sobą. Zwłaszcza to, że musiała schudnąć. Jak sama twierdzi, Disney chciał ją zatrudnić jedynie w 3/4.

Ze swojego wątku jest za to zadowolony Harrison Ford. On bardzo chciał, by Han Solo umarł i to w dodatku za sprawę. W „Przebudzeniu Mocy” dostał co chciał i jego zdaniem Han nie jest już bezużyteczny.

Daisy Ridley natomiast chciała by, by ludzie odpoczęli od „Gwiezdnych Wojen” i docenili „Skywalker. Odrodzenie” po czasie. Aktorka wspomina, że w ten film władowano mnóstwo miłości i jest bardzo zawiedziona negatywnymi opiniami w sieci, nie za bardzo rozumiejąc dlaczego. Sama zastanawia się, czy to przypadkiem nie jest sprawa różnych memów i krążących opinii, które wpływały na innych. Ona sama jakby nie podobał się jej film, nie pisałaby o tym na Twitterze.

Jake Cannavale, aktor z „The Mandalorian” zaś określił „Skywalker. Odrodzenie” jako najgorszą porażkę w całej historii sagi, gorszą niż połączenie „Ostatniego Jedi” z „Mrocznym widmem”.

John Boyega żałuje, że widzowie nie mieli właściwie szansy dobrze postać Finna. W jego opinii klasyczna trylogia była filmem o drodze Luke’a, ale jednocześnie dawała się rozwinąć Hanowi i Lei. Aktor skrytykował „Ostatniego Jedi” Riana Johnsona, w jego opinii wątek Finna dało się tam zdecydowanie lepiej poprowadzić, a postać rozwinąć. Zwłaszcza, że potencjał był, początkowo podobał mu się pomysł rozdzielenia postaci, dołożenia relacji z Rose, ale wszystko można było zrobić lepiej, realizacja zawiodła. Mówiąc o „Skywalker. Odrodzenie” twierdzi, że jest to niejako dopełnienie tych problemów i rozczarowanie. Nie jakieś zawstydzające, ale to dobry moment by przejść dalej, zostawiając tę trylogię. Podobnie jak Oscar Isaac John chętnie by powiedział więcej, ale na razie zobowiązany jest zachować tajemnicę.

Adam Driver, jako były żołnierz, raczej nie lubi narzekać na swoich współpracowników. Czuje potrzebę bycia lojalnym. Bardzo mu się podoba końcówka „Skywalker. Odrodzenie” w szczególności kwestie nierozwiązane i niedopowiedziane, pozostawione fanom do rozważań.

Sam Witwer skrytykował Riana Johnsona, twierdzi, że reżyser może i ma dobre pomysły, ale wpierw powinien lepiej zaznajomić się z tematem. Miał wrażenie, że Johnson słabo odrobił swoje zadanie domowe. Witwer zauważa, że Bruce Lee nie wynalazł Jeet Kune Do dopóki nie poznał dogłębnie Kung Fu. O „Skywalker. Odrodzenie” powiedział, że jak komuś się podoba, to świetnie. Dla niego ten film przede wszystkim nie ma już takiego znaczenia jak saga stworzona przez Lucasa. No i uważa, że trudno było zrobić lepsze zakończenie sagi niż „Powrót Jedi”. IX Epizodowi się to nie udało.

Joonas Suotamo zauważył niedawno, że rozmowy o VIII i IX Epizodzie na Twitterze nabierają rozpędu. Przyznał, że bardzo kochał pracę na obu planach i współpracę z wszystkimi.



VIII Epizod nie podobał się także montażystkom VII Epizodu. Z pewnością warto dodać jeszcze dwie plotki, które krążą po sieci od jakiegoś czasu. W tym wypadku jednak nie ma bezpośredniego źródła, ktoś podobno usłyszał od znajomego, który zna... wiadomo jak działa głuchy telefon. Źródła te donoszą, że George Lucas był załamany „Ostatnim Jedi”, oraz że Jon Favreau szczerze nienawidzi VIII Epizodu. Podobno właśnie po nim zrobił wszystko, by dostać pracę w Lucasfilmie i zająć się „The Mandalorian”, czyli „Gwiezdnymi Wojnami” takimi jakie chciał widzieć.
TAGI: Adam Driver (137) Andy Serkis (96) Anthony Daniels (213) Carrie Fisher (361) Daisy Ridley (233) Epizod I: Mroczne widmo (589) Epizod IX: Skywalker. Odrodzenie (407) Epizod VII: Przebudzenie Mocy (874) Epizod VIII: Ostatni Jedi (513) Ewan McGregor (449) George Lucas (1068) Harrison Ford (479) Ian McDiarmid (121) J. J. Abrams (524) John Boyega (225) Jon Favreau (144) Joonas Suotamo (47) Lucasfilm (615) Mark Hamill (376) Oscar Isaac (165) Peter Cushing (40) Rian Johnson (306) Sam Witwer (73) The Mandalorian (333)

KOMENTARZE (55)

  • SW-Yogurt2020-07-22 19:56:47

    Smutne. ~:(

    A pół wspaniałego filmu (zbierze się tyle z napisów?) nie bardzo wystarczy na trylogię, nawet byle jaką.

  • Darth Rodianin2020-07-21 17:41:03

    @bartoszcze tak mi się przynajmniej wydaje z obserwacji, wiadomo są też tacy co lubią wszystkie - znam taką osobę :D Nie widzę nic w tym złego.
    @adam1210leg okej :)

  • bartoszcze2020-07-21 15:01:42

    @Rodianin
    Ale dlaczego tylko taki ktoś? Można lubić wszystkie trylogie i uważać je za wspaniałe, a można nie :)

  • Adam Skywalker2020-07-21 11:08:06

    Ależ ja kocham prequele, po prostu widzę miejsce dla różnych interpretacji Gwiezdnych wojen, z których najwyższą zawsze będzie ta klasyczna i każda do niej zbliżona.

    AJ73 - Dostrzegam wady, ale po prostu uważam że mówi się o nich tak dużo, że wszyscy którzy te filmy lubią, mogą sobie pozwolić na wspominanie tylko o pozytywach.

    Ja jestem na Bastionie takim regulatorem opinii ;)

  • Darth Rodianin2020-07-21 08:59:14

    A w sumie jak ktoś nie znosi prequeli itp. To w dużej mierze może uznawać tę trylogię za wspaniałą ;)

  • AJ732020-07-20 22:38:38

    Jeden i pół, w moim przypadku :P ... na zdrowy rozum, wychodzi mi, że jest pół na pół, hmmm
    Hehe, to jednak tylko złudzenie, bowiem diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach ;)

  • bartoszcze2020-07-20 22:03:11

    Czy dwa i pół wspaniałego filmu daje w efekcie wspaniałą trylogię? :)
    (jeden rabin powie tak, drugi rabin powie nie)

    Na pewno nie dostaliśmy SPÓJNEJ trylogii.

  • AJ732020-07-20 21:44:42

    Świadomy widz dostrzega wady. Są plusy (hehe) i minusy. Najważniejszym u świadomego :P widza jest to, by mu te plusy (hehe) nie przesłoniły widocznych (niczym Himalaje) minusów ;)

  • Darth Rodianin2020-07-20 19:57:43

    Adam1210leg, wspaniała? :0

  • Adam Skywalker2020-07-20 17:41:22

    Bardzo różne filmy, wspaniała trylogia. Dobrze było mieć Gwiezdne wojny które wychodziły, kiedy było się już świadomym widzem.

  • Sifo-Dyass2020-07-19 16:44:31

    heh popieram niżej :D:D w końcu czar prysł i bańka pękła, przelała się misa goryczy

  • RodzyN jr.2020-07-19 14:55:28

    Cóż... Takie komentarze ludzi, którzy pracowali przy tych filmach to miód na moje serce xD.

  • bartoszcze2020-07-19 09:58:06

    Wszyscy jadą po Di$neju bo Ewanowi nie podobają się miecze świetlne, a Carrie musiała schudnąć, zaorane!
    (a Harrison się nie liczy bo przecież jak wszyscy to wszyscy)

  • Adam Vader2020-07-19 09:40:06

    podzieleni? Wszyscy jadą równo że filmy były złe

  • Finster Vater2020-07-19 04:35:56

    Komuś się widzę marzy "Galaxy of zombies" :) No ale ja jednak tego akurat wolałbym uniknąć.

  • bartoszcze2020-07-18 21:16:45

    @AJ
    Bo to jest oczywista oczywistość :)

  • disclaimer2020-07-18 20:49:54

    @adam1210leg
    Akurat to o czym piszesz masz w prawdziwym życiu. Nie potrzeba do tego gwiezdnych wojen, żadne trupy nie powstają z martwych a scenariusze piszą profesjonaliści :)

  • AJ732020-07-18 20:34:35

    Odnośnie McDiarmid`a, - tam wyżej-powyżej, bo jeśli nie przegapiłem, to nikt z piszących nie zacytował "Palpatine nigdy nie wróci, bo jest martwy".
    I tyle w temacie :D:D:D

  • Adam Skywalker2020-07-18 19:26:39

    Jak to ciężko jest teraz być fanem Gwiezdnych wojen, który po prostu chciałby się cieszyć rozrastającą się i czekającą na odkrycie galaktyką, a jednocześnie chciałby tą radością się z kimś podzielić.

  • Lubsok2020-07-18 14:04:11

    Bart cytujący nołnejma od lat noe piszącego na forum zD

  • disclaimer2020-07-18 11:40:35

    Trochę już nieaktualne, bo dla Zgredzika życie = dziwki >>> Star Wars, które są w ogóle dla dzieciuchów nieznających życia :)

  • Lord Bart2020-07-18 04:07:18

    2016-09-30 07:18:40
    YodaZgredek
    Słaba recenzja według mnie. I zbyt hejtująca ten film. Taki z ciebie fan że dajesz 1... haha gdybyś był fanem to doceniłbyś z tego filmu o wiele więcej i dał te 5-6


    Tak prawda o fanach. I nie-.
    ;)

  • Gracu9992020-07-17 22:43:39

    Mam tak samo jak Mossar, i paru innych kolegów niżej.

    Fanem SW byłem od dawna, gdzieś tam śledziłem stary kanon na Osusie, jednak nie mogłem się zebrać żeby zacząć to czytać bo po prostu ogrom serii mnie przerażał. Premiera TFA była czymś w rodzaju renesansu SW, do tego Nowy Kanon sprawił że mogę na bieżąco śledzić nowe książki/komiksy. Chociaż jeden z niewielu plusów ST, a i samo TFA bardzo miło wspominam (premiera o północy, jedna z najlepszych wizyt w kinie), do dziś lubię do tego filmu wracać. Następne rozczarowały mniej lub bardziej (nie tyczy się to R1 i Solo bo jako spin-offy są znakomite) no i ostatecznie jako trylogia się to nie broni.

  • Finster Vater2020-07-17 21:05:35

    Ja mam podobnie jak Mossar, najgorzej że cała ST się kończy niczym, nie spaja a wręcz rozbija całość, wprowadza nowe postacie nie rozwiązując wątku starych bądź je marginalizuje. No i jeszcze Palpek...

    Żorzu to miał koncepcję na całość i scenariusz na 3 odcinki na samym początku, a po sukcesie ep. IV również pieniądze, żeby swoją wizję zrealizować tak, żeby mu się nikt nie wpierdzielał z własnymi "koncepcjami"

  • Mossar2020-07-17 20:01:52

    Z tym fandomem to aż tak daleko bym nie szedł - sequele wycięły część fanów, ale i przyniosły nowych. Sama idea powstania sequeli spowodowała, że zainteresowałem się SW na poważnie i właściwie dzięki temu jestem na etapie NEJ z Legend i mam >90% kanonu przeczytane

  • Darth Rodianin2020-07-17 19:34:43

    Gdyby oryginalna trylogia wyszłaby w tych czasach to nie byłaby aż tak hejtowana jak inne filmy ze SW (jeśli nie byłoby prequeli ani innych filmów z Gwiezdnych Wojen).

  • Alex Wolf2020-07-17 19:20:27

    Nareszcie prawda wyszła na jaw, że te wypociny zwane trylogią sequeli to wielka kupa obornika bez dodatku moczu i dno + niekończąca się warstwa mułu!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • AJ732020-07-17 18:58:27

    Szczęśliwie, nie było wtedy neta ;). Właściwie, to OT miało naprawdę szczęście, że powstawało wtedy, kiedy powstawało. Dzisiaj Ewoki miałyby gorzej niż Porgi :D

  • bartoszcze2020-07-17 18:32:12

    @AJ
    Cholercia, co by to było gdyby dziś Mark wspomniał jak narzekał na kręcenie TESB, kiedy długi czas był w zasadzie sam na planie :)

    Normalnie oznaczałoby to, że ten epizod to metr mułu ;)

  • AJ732020-07-17 18:23:38

    :D

  • vaderart2020-07-17 18:16:15

    Zabawne. Stworzyli shit i wszyscy: fani, krytycy, a nawet twórcy to potwierdzają...więc stworzyli całą shitową trylogię XD

  • bartoszcze2020-07-17 18:10:46

    Lubsoczku, dziecko, nie wypowiadaj się o rzeczach które miały miejsce zanim się urodziłeś xD

  • Lubsok2020-07-17 17:44:16

    I znów bartek plecie bez ładu i składu. xD

  • bartoszcze2020-07-17 17:39:10

    I znów wychowani na prequelach zapomnieli że prequele wycięły dużą ilość starych fanów wychowanych na OT xDDD

  • AJ732020-07-17 16:12:47

    W porównaniu do swoich następców, uważam, że TFA miał dobrze napisany scenariusz, dobre dialogi, i raczej nie ma do czego na siłę się przyczepiać. Oczy nie bolą podczas oglądania, a i uszy nie puchną od słuchania :P

  • disclaimer2020-07-17 16:06:31

    Parę dni temu premierę miała 3 część krytyki TFA od MauLera. Tak tu są jakieś podstawy, które by można rozwinąć i ulepić coś sensownego w kontynuacji, ale to nie jest dobry scenariusz.

  • AJ732020-07-17 15:55:00

    TFA było ok. Teraz też się broni, bo film był dobrym (pomimo swoich wad), otwarciem. Przede wszystkim zaś, to był dobrze zmontowany film, z dobrze napisanym scenariuszem.
    Przeciwieństwem tego jest TROS. Po Abramsowym TFA, jest to tak niskich lotów film, że aż nie daję wiary, że to J.J nakręcił taki pasztet ... kurde, aż polubiłem TLJ, które sobie niedawno odświeżyłem :P

    No i jako całość, niestety, ale ta trylogia zupełnie się nie broni :(

  • Krogulec2020-07-17 15:14:51

    Najbardziej ucierpiał fandom, bo tak jak prequele dały całą nową falę fanów, tak sequele ją odebrały.

  • jarson932020-07-17 15:08:25

    Jake Cannavale podsumował XDD

  • Darth Zabrak2020-07-17 14:22:18

    Nie wiem po co dalej wałkować ten temat, każda osoba o zdrowych zmysłach doskonale wie o tym że te filmy to skończone gnioty o których najlepiej zapomnieć, natomiast przytaczane wypowiedzi są dosyć stare bo pochodzą przynajmniej sprzed kilku miesięcy, np wypowiedź takiego Witwera.

  • Darth Rodianin2020-07-17 14:01:30

    @Nestor Gwiezdne Wojny są nie tylko rozrywką... :D

  • Bazy2020-07-17 13:58:09

    CZYLI NIKOMU SIĘ NIE PODOBA OPRÓCZ KILKU MARUDOM Z BASTIONU :D

  • Nestor2020-07-17 13:00:23

    Ogólnie twórcy niezadowoleni, poza samymi zainteresowanymi. Ale co chcieć więcej od kina rozrywkowego?

  • disclaimer2020-07-17 12:38:16

    Daisy Ridley po tym jak zagrała w trzech filmach, w tej abominacji Star Wars autorstwa kwartetu Abrams-Kasdan-Johnson-Terrio, jest rzeczywiście najbardziej odpowiednią osobą by się na ich temat wypowiadać.

  • disclaimer2020-07-17 12:31:02

    XD. C-3PO w Odrodzeniu nie nazwałbym chyba pełnoprawną postacią, a plot devicem na wzór Maz Kanaty. To myślenie typowo-abramsowe. Wcale nie musi być instancyjnie istotnym elementem w fabule, jeżeli ma uzasadnienie bycia w danym miejscu o danym czasie in-universe i nie jest to na zasadzie wyskakujących królików z kapelusza ze znajomością języka starożytnej zapomnianej rasy Sithów...

  • Adam Skywalker2020-07-17 12:06:31

    Jake`a Cannaval po tym jak zagrał w odcinku piątym, w tej abominacji Star Wars autorstwa duetu Favreau-Filoni, jest rzeczywiście najbardziej odpowiednią osobą by się na ich temat wypowiadać.

  • Mossar2020-07-17 11:41:39

    TFA mi się podobało, TLJ nawet bardzo, TROS mnie zniesmaczyło, ale największy problem mam z trylogią jako całością. Cały czas liczyłem, że to się jakoś ładnie zawiążę, ale jednak nie. Ta trylogia to trochę tak jakby czytać po kolei Ja Jedi, potem Kryształową Gwiazdę i jako finał Wektor Pierwszy. Wszystko w swoim stylu, z odrębnymi pomysłami i nawet Abrams jest inny w 7 i 9.

  • bartoszcze2020-07-17 11:24:27

    @Krogulec
    W Widmie się pojawił żeby się pojawić.
    W Ataku jego sekwencja jest jedną z większych wad filmu...

    @rebelyell
    This. W Odrodzeniu C3PO to jedna z najlepszych rzeczy, dla niego chce się oglądać.

  • rebelyell2020-07-17 11:04:13

    * chyba montażystkOM :D

    Akurat występ C3PO w IX był jego najlepszym od czasów OT.

  • Lubsok2020-07-17 10:14:42

    xD

    To oczywiste, w końcu nawet część aktorów dostrzega, że zagrało w gównie. Tylko czekać aż Abrams i KK w końcu oficjalnie przyznają że odpowiadają za szajs znienawidzony przez wszystkich.

  • Darth Rodianin2020-07-17 10:04:59

    Daisy Ridley natomiast chciała by, by ludzie odpoczęli od „Gwiezdnych Wojen” i docenili „Skywalker. Odrodzenie” po czasie. Aktorka wspomina, że w ten film władowano mnóstwo miłości i jest bardzo zawiedziona negatywnymi opiniami w sieci, nie za bardzo rozumiejąc dlaczego
    Po czasie ludzie docenią prequele. Nawet dzieci widzą, że jest coś nie tak z takim TROS. Robienie filmu z miłością to niestety nie wszystko. Ale nawet Daisy nie podobał się zbytnio TLJ.

    Tymczasem Overlord DVD kontratakuje: https://youtu.be/1QCoZm4hnvY

  • Krogulec2020-07-17 09:30:47

    @bartoszcze

    W Mrocznym Widmie miał dość istotne scenki, w Ataku Klonów dużą sekwencję, w Zemście Sithów malutko... Ale tu chodzi pewnie też o to, że bardziej się z nim liczono i reżyser potrafił organizować aktorów. Jak aktorzy wynoszą brudy do mediów to oznaka, że nawet na planie były kwasy i nikt nie wierzył w wizję reżysera. Lucasa ludzie szanują nawet jak ledwo się pojawili na ekranie.

  • bartoszcze2020-07-17 09:23:57

    Zdanie Jake`a Cannavale ostatecznie miażdży wszystkie produkcje Di$neya!!!!1!

    PS co miał Daniels do zagrania w prequelach?

  • Peter_D2020-07-17 09:01:06

    Pomijam kilka błędów w tekście...
    Ale jak to wszyscy nienawidzą sequeli? TO spisek, zdrada i hańba...

  • Krogulec2020-07-17 08:18:12

    Dalej wałkowanie w kółko tego samego. Było jasne, że będzie kupa odkąd zabrali się za to mierni reżyserowie ze słabymi aktorami. Ludzie jak Abrams, Rian Johnson, Daisy Ridley są słabej klasy filmowcami/aktorami. Tego pierwszego ściągnięto bo zmasakrował Star Treki, Ridley dostała słaba rolę i jeszcze gorzej zagrała, a talent większości młodych aktorów, jak i starych utopiły złe scenariusze, brak wizji i brak szacunku do spójności opowieści. Czas sprawi, że ludzie powoli zapomną o tych filmach i wyprą je z pamięci. Docenić po latach to można Mroczne Widmo, gdzie wszystko jest spójne i wadą są ewentualne słabe momenty z Jar Jarem. "Sequele" to takie mierne fan-fici i nikogo już nie grzeją.

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..