TWÓJ KOKPIT
0

Książki

Chińczycy dostaną swoje „High Republic”

2020-12-18 21:32:14

Już w zeszłym roku Lucasfilm poinformował o planach stworzenia dedykowanych historii na rynek chiński. Związane jest to z niskim zainteresowaniem typowymi Gwiezdnymi wojnami w tym kraju; prawdopodobnie chodzi też o to, by uniknąć kontaktu z politycznymi cenzorami, którzy uważnie przyglądają się wszelkim publikacjom pochodzącym ze Stanów czy Europy.

Oficjalnie Lucasfilm mówi o tworzeniu opowieści bardziej odpowiadających wschodnioazjatyckiej kulturze i wykorzystujących popularne w niej motywy. Prezes Kathleen Kennedy i szef Story Group James Waugh przygotowali nawet materiał wideo, w którym wyjaśniają tą kwestię. Można obejrzeć go na chińskim portalu Weibo (klik).

Pierwszą z nowych historii jest powieść „The Vow of Silver Dawn.” Nie wiemy, kto jest jej autorem - można już jednak zacząć ją za darmo czytać. Pierwsze rozdziały dostępne są w tym miejscu, oczywiście w języku chińskim.



Fabuła książki rozgrywa się kilkadziesiąt lat przed wydarzeniami z Epizodu I, czyli pod koniec ery High Republic, w tym samym czasie co serial „The Acolyte” Leslye Headland (seria książkowo-komiksowa „The High Republic” na osi czasu umiejscowiona jest ponad sto lat wcześniej).

Głównym bohaterem książki jest Jedi o imieniu Sean, którego zadaniem jest ujawnienie prawdziwej twarzy prezydenta jednego z należących do Republiki światów. Propaganda prezentuje go jako dobrego i wrażliwego na potrzeby innych człowieka, lecz w rzeczywistości jest tyranem, który gnębi własny lud. Główny bohater zaś zajmuje się nie tylko swoją misją, ale też wewnętrzną wędrówką i wyborem między oczekiwaniami Rady i własnymi potrzebami. Brzmi to jak brzmi, ale wiceprezes Waugh zaznacza we wspomnianym wcześniej materiale, że książka jest kanoniczna. Co ciekawe, pojawiają się w niej różne nawiązania m.in. do słuchowiska „Dooku: Jedi Lost” czy gry „Jedi: Fallen Order”.

Niektórzy fani już zaczęli domagać się anglojęzycznego wydania, ale nie jest ono planowane. Matt Martin ze Story Group wyjawił na Twitterze, że istnieje tłumaczenie, jednak nie nadaje się ono do upublicznienia. Poza tym historia przedstawiona w książce, mimo że jest uznawana przez Lucasfilm za kanoniczną, nie będzie miała wpływu na Gwiezdne wojny, którymi interesują się ludzie na Zachodzie. Martin często przypomina, by kanonu nie traktować jak osobnej serii, a raczej jak zbiór pewnych zależności, które w jakiś sposób ograniczają ludzi pracujących przy tworzeniu Star Wars. Przede wszystkim jednak książka ma zastąpić chińskim fanom „The High Republic”, do którego z różnych powodów najpewniej nigdy nie będą mogli sięgnąć.

To nie pierwsza sytuacja, w której Lucasfilm tworzy dedykowane historie na lokalne rynki. Przez parę lat w niemieckim magazynie ukazywały się komiksy z bohaterami serialu „Rebelianci”. Część przetłumaczono oficjalnie i dostępne były w brytyjskim czasopiśmie, fanowskie tłumaczenia pozostałych krążą po internecie. Te komiksy też raczej funkcjonują w swojej rzeczywistości i ich nieznajomości nie powinniśmy jako fani się obawiać.
TAGI: James Waugh (6) Kathleen Kennedy (395) Matt Martin (20) Wielka Republika (The High Republic/Project Luminous) (113)

KOMENTARZE (22)

  • Zablokowany 2.02020-12-27 18:17:38

    @Adam Skywalker

    Po pierwsze dziękuje za linka.

    Po drugie to informacja, że osobie która pierwotnie podjęła się tłumaczenia nie podobają się "rozwiązania fabularne" nie oznacza automatycznie, że książka jest zła. Niżej w komentarzu widziałem, że jest ktoś inny kto nadal pracuje nad tłumaczeniem więc będę śledził co z tego wyjdzie.

  • bmw8302020-12-25 15:44:27

    Proponuję, żeby u nas też tak zrobili. Książki dedykowane na rynek polski XD

  • Adam Skywalker2020-12-23 18:16:55

    Ktoś próbował tłumaczyć, ale podobno tak beznadziejne, że nie warto.
    https://www.reddit.com/r/starwarscanon/comments/kioiri/regarding_my_work_on_the_vow_of_silver_dawn/

  • Zablokowany 2.02020-12-22 18:00:13

    @Adam Skywalker

    Oczywiście, że i dobry zamysł można popsuć słabymi umiejętnościami pisarskimi dlatego poczekam aż ktoś przetłumaczy tę książkę i wtedy przeczytam.

    @Mossar

    Kto "zlewa" wszystkie książki ten zlewa. Osobiście "zlałem" tylko książki Wendiga gdyż widziałem fragment oryginału oraz wypowiedzi tego człowieka i nie zamierzałem podnosić statystyk sprzedanych nakładów jego pracy.

    Do reszty HT podchodzę mocno sceptycznie ze względu na zapowiedzi, które wyglądają na kolejne wciskanie politycznych poglądów do odległej galaktyki, a na takie wojny nie zamierzam wydawać pieniędzy.

  • Mossar2020-12-21 06:49:21

    xD Wyście są świetni

  • DarthMati2020-12-21 01:44:29

    Lepsze niż High Republic.

  • Mossar2020-12-20 13:43:56

    Jakby ten opis był pod czymkolwiek z zachodniego kanonu Disneya to zlalibyście taką ksiażkę tak samo jak każdą inna, która wychodzi. To nawet nie jest hejt z mojej strony, po prostu Disney Was tak zawiodł, że musieliby miec serię genialnych pozycji żebyście nieśmiało zaczęli się nimi cieszyć

  • Adam Skywalker2020-12-20 00:44:43

    Sam koncept to jedno. Na z pozoru nieciekawym pomyśle można zbudować świetną historię, ale też na odwrót. Pamiętajmy, by nie oceniać książki po okładce. Sam głęboko wierzę w autorów High Republic, a wszystko, o czy miałem w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy przyjemność pisać, sugeruje, że się nie zawiodę.

  • SW-Yogurt2020-12-19 21:59:09

    Niesamowite! Mieli w łapkach klucz do sukcesu i tak koncertowo z...chrzanili. Wystarczyło wypuścić ST _tylko_ po chińsku jako coś kanonicznego, ale bez wpływu na Gwiezdne Wojny.

  • Zablokowany 2.02020-12-19 19:12:25

    "Głównym bohaterem książki jest Jedi o imieniu Sean, którego zadaniem jest ujawnienie prawdziwej twarzy prezydenta jednego z należących do Republiki światów. Propaganda prezentuje go jako dobrego i wrażliwego na potrzeby innych człowieka, lecz w rzeczywistości jest tyranem, który gnębi własny lud."

    Podobny motyw był zawarty w TPM (biorąc pod uwagę informacje z ROTS)-senator Naboo wprowadza swoją planetę w niekorzystną sytuację, żeby osiągnąć pewien cel polityczny. Był to w mojej ocenie jeden z najlepszych elementów PT, więc liczę że i w tej książce wyjdzie to dobrze.

    "Główny bohater zaś zajmuje się nie tylko swoją misją, ale też wewnętrzną wędrówką i wyborem między oczekiwaniami Rady i własnymi potrzebami."

    Jak dla mnie te zdanie mogłoby też opisywać Anakina w większości odcinków TCW. Było to motyw w większości dobrze wykonany dlatego jest też szansa że i w tym przypadku tak będzie.

    Podsumowując informacje w tym artykule, o tej książce, przypominają mi o dwóch najlepszych elementach "preqłeli" dlatego w mojej, subiektywnej, opinii ta książka wypada lepiej niż reszta "High Republic".

  • Mossar2020-12-19 19:07:57

    No wlaśnie też tego nie rozumiem.

  • Ozze2020-12-19 18:21:40

    W którym miejscu jest to niby ciekawiej zapowiadające się niż reszta High Republic? XD

  • Zablokowany 2.02020-12-19 13:14:49

    Ciekawi mnie fabuła tej książki bardziej niż tej republiki co jest przeznaczona dla *tfu* "zachodniego świata". Jak ktoś przetłumaczy to z pewnością przeczytam.

  • bartoszcze2020-12-19 09:18:30

    @Slavek
    Po chińskiemu się ucz! ;)

    A w ogóle to jak jest po chińskiemu Szmoc?

  • Slavek_82020-12-19 01:03:39

    Ale... ale co to w ogóle znaczy, że "nie będzie miała wpływu na Gwiezdne wojny, którymi interesują się ludzie na Zachodzie"? ;o Nic mnie to nie interesuje, proszę mię to dać po angielskiemu!

  • vaderart2020-12-18 23:30:44

    Chińskie starwarsy, ciekawe XD chociaż w zasadzie całe te nowe disnejowskie płody starwarsowe są jakieś takie chińskie XDDD

  • rebelyell2020-12-18 23:30:13

    "Propaganda prezentuje go jako dobrego i wrażliwego na potrzeby innych człowieka, lecz w rzeczywistości jest tyranem, który gnębi własny lud" <-- racja, brzmi jak odpowiadający wschodnioazjatyckiej kulturze :D

    Jak już wybuchnie III w.ś. pomiędzy USA a Chinami to skończą się takie gesty :P

  • Krogulec2020-12-18 22:14:01

    Wygląda ciekawiej niż High Republic, które nam rzucają xD

  • KyloRen19872020-12-18 21:59:34

    @Insider
    czemu mieszać w to kanon, a temu, że tym sposobem popłynie więcej $ z Chin

  • Adam Skywalker2020-12-18 21:57:20

    Zachowany jest duch Gwiezdnych Wojen, a my i tak nic nie tracimy. Często, jako czytający wszystko, co kanoniczne, zbyt się spinamy o takie rzeczy. Lucasfilm od początku sugeruje bardziej umowne podejście. Niech się nic nie kłóci, ale niech każdy czyta/ogląda co chce.

  • Eleazar Starbright2020-12-18 21:53:03

    Fascynujące, ale po co mieszać w to kanon, skoro Chińczykom to i tak wszystko jedno

  • KyloRen19872020-12-18 21:49:22

    ciekawe czy wyjdzie to w cywilizowanym języku do czytania

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..