Książki

Uroboros kończy ze Star Wars

Uroboros

Wydawnictwo Uroboros, które od 5 lat parało się opracowywaniem polskich przekładów powieści z uniwersum Gwiezdnych Wojen na krajowy rynek, poinformowało dziś na swoim profilu facebookowym o zakończeniu dalszego wydawania książek z logiem Star Wars. Wedle informacji podanych w poście, do 31 marca 2021 roku dotychczas wydane książki będę jeszcze dostępne w sprzedaży.
5-letnia droga wydawnictwa była dość burzliwa, fani notorycznie narzekali na błędy, przesunięcia dat czy skąpy plan wydawniczy. Przez cały okres trwania umowy z Disneyem, Uroboros wydał 26 książek, z czego 23 należały do aktualnego kanonu.
Czy to dobra decyzja dla fanów, niektórzy mogą się z nich ucieszyć, drudzy żałować. Uroboros pomimo problemów produkował książki jakościowo lepsze od poprzedniego wydawcy, wydawnictwa Amber. Koniec roku 2020 rodzi pytanie, czy znajdzie się inna oficyna, na tyle odważna, by przejąć pałeczkę w wydawaniu polskich przekładów na rodzimy rynek.

O wydarzeniu możecie podyskutować na forum.



Tagi: GW Foksal (Uroboros, W.A.B.) (88)

Komentarze (39)

@Alex Wolf
Nie wnikam czy ktoś woli czytać po polsku czy po angielsku, kto w jaki sposób szlifuje angielski i nie zaglądam nikomu do portfela. Gdzieś niżej padło pytanie jakie są niby plusy czytania w oryginale więc je podałem i tyle.
Katalizatora tłumaczyła profesjonalistka(?) Anna Hikiert, a jednak poważny babol w tłumaczeniu się pojawił.

Przykro, że tak to się skończyło. Miałam nadzieję, ze wreszcie kupię sobie trylogię Bane`a po polsku. Amberze wróć?

@ Mkn Więc trzeba zatrudniać profesjonalnych tłumaczy, masz pieniądze to sobie możesz kupować oryginały, ja chcę przede wszystkim czytać w ojczystym języku. Wystarczy, że czytam po angielsku różne artykuły w sieci i w ten sposób szlifuję język angielski.

Plusy czytania w oryginale:
+ Dostępne absolutnie wszystkie tytuły, a nie tylko cząstka wybrana przez polskiego wydawcę
+ Dostępność wszystkiego w dniu premiery
+ Nauka i szlifowanie języka (w dzisiejszych czasów brak znajomości angielskiego to niemal inwalidztwo)
+ Brak błędów i przeinaczeń w tłumaczeniu (np. uśmiercenie Wata Tambora w Katalizatorze)

@ Mossar Nie mówię o tobie.

Stracić klientów jest łatwiej niż zyskać nowych, więc o stałych czytelników trzeba dbać, a nie potem płakać.

@AlexWolf jakich maniaków. Czytalbym po polsku gdyby wydawał ktoś to chociaż w miarę regularnie.

Szkoda mi FF, a za resztą nie będę tęsknił.

Uroboros w większości robił okładki 1:1 jak te z wydań USA, a Amber szedł na łatwiznę i dawał praktycznie tytuły w jednej stylistyce, gdzie w wydaniach USA, były te tytuły również stylizowane różną czcionką.

Do tego w środku przy tytułach rozdziałów, lub strony tytułowe są również odwzorowane 1:1 jak w wydaniu Amerykańskim, gdzie Amber robił to w jednej stylistyce, dość często waląc jeden rozdział na tej samej stronie, gdzie kończył się poprzedni by zaoszczędzić na stronach i w niektórych przypadkach usuwał też "***" takie symbole sygnalizujące od tak jakby sub rozdziale.

Więc tak, wydanie Uroboros jakościowo jest o niebo lepsze niż Amberu

Co znaczy stwierdzenie, że Uroboros wydawał książki jakościowo lepsze? Chyba nie chodzi o jakość tłumaczenia (w Amberze zdarzały się błędy, jak wszędzie, ale jednak generalnie poziom był nieskazitelny, wszystkie terminy się świetnie przyjmowały wśórd polskich fanów). Jakoś papieru jest podobna. Okładki miękkie u obu wydawnictw. Opisy książek na okładce u Uroborosa bardzo skąpe w porównaniu z tymi u Ambera. Szata graficzna niczym szczególnym się nie wyróżnia, no chyba że brakiem spójności (u Ambera jednak stylistyka na lwiej części tytułów była taka sama).

To gdzie jest ta lepsza jakość?

Najgorsze wydawnictwo, z jakim kiedykolwiek miałem do czynienia.

Do wszystkich obcojęzycznych maniaków: Polacy nie gęsi, swój język mają, więc jak najbardziej książki powinny być tłumaczone na język polski, można mieć i w oryginale i w tłumaczeniu.

raczej nowe wydawnictwo nie będzie się bawić w wydawanie drugi raz tego samego

z pewnych źródeł wiem, że jeśli nowe wydawnictwo przejmie SW, to skupi się tylko na książkach dla dorosłych od Del Rey, ponieważ wydawanie młodzieżówek też wiąże się to z kupnem dwóch licencji, ponieważ książki młodzieżowe wydaje Disney-Press

Bardzo dobra wieść. Niech teraz weźmie się za to jakieś porządne wydawnictwo (powrót Amberu powitałbym z pocałowaniem ręki), byłaby to wręcz symboliczna zmiana zwiastująca nadchodzące lepsze czasy dla SW. Ja na nawet nie skalałem się ani jedną książką z Uroborosu (chociąż kilka czeka na przeczytanie, może w przedruku już pod nową marką)

No ja to rozumiem. Ale stan wydawniczy Uroborosa był tak oplakany, że lepiej już było sobie odpuścić SW po Polsku.

tylko jest taki problem, że nie wszyscy umieją czytać po angielsku... a też koszt jednej książki przeraża... bo jak mam dać ponad 100zł za książkę, to już wolę wydać to na kilka po polsku

Np. dostępność wszystkich pozycji w dniu premiery, a nie w Limbo.

@mkn
niby jakie plusy?

@mkn
Przez takich oryginalistów konkursy cytatowe umarły! ;)`

Ani mnie to ziębi, ani grzeje, polecam czytanie/słuchanie w oryginale, same plusy.

Do znawców rynku: jest szansa, że ktoś tą licencję weźmie i będzie wydawał 5-6 książek rocznie? Czy nikogo na to nie stać?

TYLKO AMBER! Chociaż to pewnie marzenie ściętej głowy.

Lightstaff im w oko. Mnie tylko FaultFett szkoda. Ale w sumie pewnie kokosów u nich nie zarabiała, bo roboty mało.

Najlepsze czasy jak dla mnie były gdy książki wydawał Amber (2).

Pewnie ktoś lukę zapełni, ja miałem problem z książkami z serii WH 40.000 bo po w języku polskim wydawała fabryka słów ,ale oni stracili licencję, i było długo nic i w końcu prawa nabył Copernicus Corporation i książki wychodzą w miarę na bieżąco, może tu będzie podobnie. Osobiście najlepsze czasy jak dla mnie były gdy książki wydawał Amber.

Trochę szkoda, ale i tak już planowałam zacząć czytać po angielsku.

Egmont nie zajmuje sie juz ksiazkami

Może Egmont, komiksy starwarsowe wydaje to i może książki?

Jak komiksy seriale czy gry, mogę spokojnie mieć po angielsku, tak książki wolę czytać po naszemu.

Wąż w końcu połknął własny ogon i tym razem można liczyć że się nie odrodzi.

Na pewno znajdzie się nowe wydawnictwo, które przejmie wydawanie książek Star Wars, pytanie tylko kiedy?

@RedValdez ale pamietaj, że nie każdy mial angielski w szkole, nie mówiąc już o starszych fanach, którzy mogli nie mieć nawet niemieckiego.

Zawsze można wystartować z kickstarterowym projektem polskiego wydawcnistwa star wars od fanów dla fanów :P

SW po angielsku to nie jest poziom Fenomenologii Ducha zeby tego nie ogarnac, a zamawianie z amazona jest banalne. Uroboros niepowaznie traktowal fanów i serio wole brak wydan PL, niz rzucanie resztek z obiadu pod stol jak to robil Uroboros

@RedValdez aktualnie pewnie nie, ale jak opadną emocje i nie znajdzie się następca w przeciągu pół roku, to fani nieznający języków obcych mogą zacząć płakać. Ja osobiście się tylko trochę cieszę. W końcu mam spokój ze śledzeniem ich postów i denerwowaniem się.
Jeżeli znajdzie się nowy wydawca, Disney zapewne zmusi go do wydania kolejnych duplikatów. Co mnie zupełnie nie cieszy, bo zarówno z Legend jak i Nowego Kanonu mam prawie wszystko na półce.
Pożyjemy zobaczymy.

Nikt nie bedzie plakal

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Książki"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.