TWÓJ KOKPIT
0

Star Wars TV

Kim jest Leslye Headland, scenarzystka serialu „The Acolyte”?

2021-01-04 07:49:32

W zeszłym miesiącu dowiedzieliśmy, że serial, nad którym od jakiegoś czasu pracuje Leslye Headland, nosi tytuł „The Acolyte”. Rozgrywa się w erze High Republic, co potwierdza wielomiesięczne teorie niektórych fanów i oczekiwania innych, by świat z gwiezdno-wojennej literatury jeszcze bardziej zazębiał się z filmową rzeczywistością. Zanim jednak będziemy mogli mówić o nowych postaciach, planetach i wydarzeniach, chcielibyśmy powrócić na moment do dawnej bastionowej tradycji i zaprezentować sylwetkę osoby, która wkrótce da nam kolejne Gwiezdne Wojny. Oto historia Leslye Headland.



Leslye urodziła się w 1980 roku na przedmieściach Maryland na Wschodnim Wybrzeżu. Wychowywała się w surowym duchu chrześcijańskich wartości, co okazało się później mieć wpływ na motywy poruszane w jej twórczości. W 1999 roku, gdy do kin wchodziło „Mroczne widmo”, Leslye ukończyła liceum, a trzy lata później collage. W międzyczasie miało miejsce wydarzenie, które również ukierunkowało jej karierę. We wrześniu 2001 doszło do serii bestialskich zamachów na Word Trade Center. Podobnie jak wielu Amerykanów, Headland przeżywała traumę, chciała zrobić coś z towarzyszącym ciągle wszystkim lękiem, najlepiej wyśmiać to, co straszne.

Po studiach Leslye Headland pracowała w medialnej spółce Miramax, gdzie przez rok pełniła rolę osobistej asystentki Harveya Weinsteina, który parę lat potem zszedł ze sceny w otoczeniu seksualnego skandalu. W tym czasie Headland zajmowała się też dramatopisarstwem, stworzyła serię sztuk „Siedem grzechów głównych”. Jedną z nich przeniosła także do filmowego formatu, po raz pierwszy stając za kamerą jako reżyserka „Wieczoru panieńskiego” z 2012 roku. Innym filmem, który napisała i wyreżyserowała, jest „Sypiając z innymi” z 2015. W swoich produkcjach zagrała również małe rólki.

Headland swoje miejsce widziała jednak przede wszystkim w telewizji. Reżyserowała odcinki różnych seriali m.in „SMILF” i „Heathers”. Największym i najgłośniejszym jej sukcesem jest jednak „Russian Doll”, wyprodukowany dla Netflixa. Fabułę do ośmiu odcinków, z których Headland cztery wyreżyserowała, wymyśliła razem z Natashą Lyonne i Amy Poehler.



„Russian Doll” opowiada o dziewczynie uwięzionej w czasoprzestrzennej pętli. Trafia ona na imprezę do Nowego Yorku, podczas której, nie widząc dlaczego, raz za razem umiera. Dla Headland jest to po części historia osobista, bo opowiada o więzieniu, z którego człowiek próbuje się wydostać, ale nie chce, bądź nie umie. Patrząc na życiorys reżyserki, nie jest trudno zrozumieć, dlaczego ten temat fascynuje Leslye.

Przez lata marzyła o tym, by stanąć za kamerą, jednak przez długi czas stabilność oferował jej jedynie świat teatru, a tam też ciężko było jej się odnaleźć. Pracowała głównie przy mało znanych produkcjach (do czasu nagradzanego „Russian Doll”) oraz z ludźmi, z którymi znajomość do dziś jest jej wypominana. Na pewno ciężko było jej też odrzucić część wyniesionych z domu wartości, co musiała na pewnym etapie zrobić. W 2016 Headland pobrała się z aktorką Rebbecą Henderson.



Twórczość Leslye Headland niemal zawsze skupiona jest wokół złożonych postaci kobiecych, nic dziwnego więc, że w pewnym momencie dostrzegła ją prezes Lucasfilmu Kathleen Kennedy, dla której takie wątki również są bardzo ważne. Również sama Leslye prosiła o przepustkę do świata Gwiezdnych Wojen, na premierze „Skywalker. Odrodzenie” nazywając Kennedy „królową”. Wtedy też scenarzystka miała okazję wypowiedzieć się na temat swojej miłości do Star Wars. Woli patrzeć na to uniwersum jako całość, nie ma swojego ulubionego filmu, po prostu cieszy się złożonym z wielu elementów światem.

W kwietniu tego roku prasa zaczęła donosić o zaangażowaniu Headland przy produkcji nowego serialu Star Wars. Plotki potwierdziła w Dzień Star Wars w maju oficjalna. Od tego czasu scenarzystka zmagała się z falą hejtu. Media społecznościowe zalewały wymyślone historie o rzekomej nienawiści scenarzystki do fanów Star Wars, jej furiackiej chęci zniszczenia dziedzictwa George'a Lucasa w imię walczącego feminizmu, czy jej zaangażowaniu w nieistniejące konflikty z prezesem Disneya Bobem Chapekiem. W fabrykowaniu i rozpowszechnianiu tych historii duży udział miał youtuber Mike Zeroh, z którym do czynienia mieli już między innymi twórcy „The High Republic”, projektu, według Mike'a mniej więcej raz na miesiąc osobiście kasowanego przez George'a Lucasa, Dave'a Filoniego, Jona Favreau czy inne niezaangażowane osoby. Yutubera kojarzy też Rian Johnson, który ujawnił kiedyś, że w Lucasfilmie krąży powiedzenie „mniej niż Zeroh”. YouTuber, mający ponad 230 tys. subskrypcji, wypuścił od kwietnia ponad 50 materiałów na temat Headland.



Producentka zdaje się jednak nie przejmować nakręcaną spiralą hejtu; unika mediów, a na Twitterze głównie udostępnia posty innych osób. Jakiś czas temu udzieliła wywiadu małemu, zaangażowanemu społecznie kanałowi o popkulturze. Headland ujawniła, że obecnie w pocie czoła pracuje na scenariuszem nowego serialu, inspirując się twórczością z Expanded Universe (na wizji pokazała „The Essential AtlasJasona Fry).

W zeszłym miesiącu Lucasfilm ujawnił ostatecznie tytuł i logo serialu, który Headland pisze i produkuje. „The Acolyte” rozgrywa się pod koniec ery The High Republic, której pierwsze dni zobaczymy już jutro w książkowym cyklu, na którego potrzeby ją pierwotnie stworzono. Serial Headland ma opowiadać o Ciemnej Stronie, być thrillerem, a jak donoszą media - wiodąca rola przypadła postaci żeńskiej.

Na koniec ciekawa informacja z ostatnich dni. Lucasfilm zarejestrował ostatnio kilkadziesiąt nowych marek, przede wszystkim związanych z zapowiedzianymi niedawno serialami i filmem. Możemy spodziewać się więc pełnej palety produktów powiązanych z „The Acolyte”: będą nowe książki, zabawki, ubrania, materiały papiernicze i wszelkiego rodzaju gadżety. Pojawią się pewnie wraz z premierą serialu, jednak na ten moment nie wiemy, kiedy będzie miała ona miejsce.
TAGI: George Lucas (1069) Kathleen Kennedy (393) Leslye Headland (11) Star Wars: The Acolyte (14)

KOMENTARZE (25)

  • Lord Bart2021-02-14 04:56:20

    babeczka przypomina mi Carano, przypadek?

  • Nestor2021-01-06 15:28:27

    Czyli będzie kolejne dzieło o kobiecie. Mnie płeć nie przeszkadza, ale raczej sposób dlaczego ona została wybrana. Aktorka tego serialu będzie pewnie archetypem urody idealnej wg reżyserki.

  • Darth Zabrak2021-01-05 00:00:59

    No może nie wielu, ale na pewno Yaddle, Ki-Adi Mundi, chyba również Even Piell, poza Jedi, Jabba, Plagueis...

  • SW-Yogurt2021-01-04 22:44:34

    Kocham (hmmm, no, może) Gwiezdne Wojny więcej lat, niż ma LH. Wcale nie chcę, aby cysarzyca KK odchodziła, przynajmniej nie dalej niż na ExGal-4. Obiecankuję, że w pocie czoła nie będę niczego robił. Czy zasłużyłem na prominentne stanowisko w firmie na L.?

  • disclaimer2021-01-04 21:35:47

    Yoda i 20-letni Dooku, kto inny by się nadał? Wieku wielu właściwie nie znamy.

  • Darth Zabrak2021-01-04 21:16:19

    Napisałbym co sądzę o idiotycznym i nachalnym wciskaniu feminizmu w każdym możliwym miejscu przez Panią Kennedy, ale nie chce mi się powtarzać, tym bardziej że Wooki3 napisał już co trzeba, swoją drogą podpisuje się pod każdym słowem.

    Ubolewam jednak nad jedną rzeczą, w ogóle mnie nie jara era HR, ale kiedy dowiedziałem się że ma się zakończyć 50 lat przed TPM serialem Acolyte, to przez chwilę coś we mnie drgneło, bo przecież w takim umiejscowieniu czasu akcji to moglibyśmy zobaczyć młodego Dooku, szkolącego go Yodę, wielu Jedi z prequeli, i to wszystko zostanie spieprzone w imię propagowania agendy. Szkoda, ale jest nadzieja że jeszcze anulują, przy tak beznadziejnej liderce jak Kennedy nie byłoby to zaskoczeniem.

  • Adam Skywalker2021-01-04 18:39:54

    Autor jest publicystą.

  • Elrond1232021-01-04 18:05:29

    Kennedy to Goebbels naszych czasów. Podobnie bezczelna propaganda.

  • Alex Wolf2021-01-04 17:30:32

    @Wooki3 Dokładnie,jak zawsze Brachu trafiasz w sedno! Wiadoma sprawa, że tenże autor ma jedynie słuszne czyli poprawnie polityczne poglądy jak przystało na komisarza politycznego i takie są też jego artykuły !

  • bartoszcze2021-01-04 17:18:07

    @Adam
    Nie ma czegoś takiego jak przedmieścia Maryland :)
    Headland ładnie kryje dane o sobie, ale Maryland to jednak stan - a czy mieszkała pod Bethesdą czy pod Baltimore to osobna sprawa.

    Russian Doll było świetne, ale to był patent na raz.

  • Wooki32021-01-04 16:50:21

    Była asystentka Spielberga zatrudniła byłą asystentkę Weinsteina do produkcji serialu Star Wars. Nic dziwnego, że doskonale się rozumieją. Co może pójść nie tak? Do tej pory feminizm w Star Warsach Disneya wcale nie był nachalny prawda?

    Swoją drogą interesujące, że Headland jako osobista asystentka Weinsteina nie wie nic a nic o niekonwencjonalnym procesie rekrutacyjnym starego dobrego Harveya. No cóż w końcu Meryl Streep, Richard Gere czy Gwyneth Paltrow też piali nad nim z zachwytu. Nagrody same się nie przyznały.

    Fajne były czasy kiedy oglądając film lub serial nie było istotne co jego twórca ma między nogami, z kim śpi i na kogo głosuje. Kiedyś nie było istotne że film robi kobieta lub, że główną rolę gra kobieta. Ellen Ripley, Sarah Connor czy księżniczka Leia były bohaterkami moich ulubionych filmów i nikt przemocą nie wpychał ludziom feminizmu do gardła przy każdej okazji. Liczyło się to czy film i postacie są dobre a nie czy gra je facet czy babka.

    A tak na marginesie to artykuł jest niesamowicie wręcz stronniczy. Zamiast przedstawienia sylwetki pani reżyser mamy do czynienia z laurką na jej cześć, próbą wybielenia jej i rzucenia oskarżeń konkretnym osobom. Autor stara się narzucić innym swój punkt widzenia zamiast po prostu przedstawić fakty.





  • Adam Skywalker2021-01-04 16:29:46

    @darth sheldon hiszpański inkw

    nic innego nie napisałem :)

  • Bazy2021-01-04 15:47:50

    "Twórczość Leslye Headland niemal zawsze skupiona jest wokół złożonych postaci kobiecych"

    niczego się nie nauczyli xd

  • darth sheldon hiszpański inkwi2021-01-04 15:43:28

    @Adam Jeśli dobrze pamiętam, to Headland powiedziała gdzieś, że jej serial nie ma być stricte feminstyczny (czy kobiecy), tylko że główną postacią ma być bohaterka i że to media dodały tą nakrętkę

  • darth sheldon hiszpański inkwi2021-01-04 15:41:21

    KyloRen1987 jak ci to przeszkadza możesz pojechać do krajów arabskich

  • disclaimer2021-01-04 14:58:43

    Innymi słowy, nic zaskakującego. Same medialnie prezentujące się info przetłumaczone z inglish :)

  • AJ732021-01-04 14:00:22

    Eeee, ale że co, TFA było ideologiczne ? ...
    Raczej stawiałbym w pierwszej kolejności na TROS, które w dużym stopniu (Rey właśnie) przyczyniło się do porażki całościowej sikłeli.
    Trzeźwo patrząc, ideologizowania na siłę, najmniej było w TLJ i TFA.

    Co do Headland, to sorry, ale źle jej z ocza paczy :D. Ale ... poczekajmy, miech tworzy, zobaczymy wtedy co z tego wyjdzie i ocenimy "The Acolyte".
    Ja tam jaram się po zapowiedzi serialu, ale no właśnie. Na dwoje babka wróżyła :P

  • jarson932021-01-04 13:48:21

    I don`t know, I have a bad feeling about this.

  • RodzyN jr.2021-01-04 13:10:23

    Zobaczymy jak jej to wyjdzie.

  • vaderart2021-01-04 12:41:15

    Wiem że nie powinno oceniać się ludzi po wyglądzie, ale patrząc na buźkę tej pani mam dokładnie taką samą minę na myśl o filmie jaki ona stworzy...a pozatym przypomina mi ona Zenka Martyniuka XD

  • KyloRen19872021-01-04 11:56:25

    @Adakus

    TFA jeszcze było spoko, to samo TLJ... ale już TRS... myślę, że jakby zrobili 9 epizod według wizji Trevorowa, to by był inny odbiór całej Trylogii Prequeli

  • Adakus2021-01-04 11:52:41

    Wiecie jaki ja mam problem z kobiecocentrycznością w Star Wars. To że co chwila mi się o tym przypomina, to że główna kobieca rola to jedyny atut tej produkcji, to że ideologia jest ważniejsza od historii produkcji. Przykład porażki takiej strategii leży niedaleko, bo jest nim TFA.

  • Darth Rodianin2021-01-04 10:46:50

    Mike Zeroh znów kontratakuje

  • karolaczek2021-01-04 10:31:16

    Po „1917” ja wręcz przeciwnie.
    PS. Podawanie jakiegoś durnego przykładu mającego argumentować sceptyczne podejście do pisania przez kobiety scenariuszów jest słabe. W to miejsce mogę podać setki scenariuszów napisanych przez panów które nie powinny ujrzeć światła dziennego bo są tak beznadziejne.

  • KyloRen19872021-01-04 09:44:25

    po WW`84 jestem sceptycznie nastawiony by kobiety pisały scenariusze...

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..