Sprośne okruchy

Ewan McGregor: ale o co chodzi w ...

Onet.Pl

Onet.Pl donosi:
Ewan McGregor nie może się już doczekać, kiedy obejrzy ostatnią część "Gwiezdnych wojen", bo ma nadzieję, że wtedy w końcu dowie się, o co chodzi w tym filmie.

Szkocki aktor, który zawzięcie krytykował komputerowe efekty zamieszczone w słynnej sadze, zagrał w serii prequeli Obiego Wan Kenobi i przyznaje, że nigdy nie przeczytał całego scenariusza części trzeciej.

"Nawet nie wiem, co się w tej części wydarzy. Nie przeczytałem jeszcze scenariusza, zresztą nigdy nie byłem wielkim fanem sagi", mówi McGregor, który mimo wszystko potrafi przewidzieć zakończenie filmu na podstawie części Gwiezdne Wojny z 1977 roku, która chronologicznie następuje po części III. "Wiem, że na końcu będzie wielka walka pomiędzy mną i Haydenem Christensenem, który gra Anakina Skywalkera. Ja wyjdę z niej bez uszczerbku, ale Hayden będzie miał poważne problemy, więc wynika z tego, że wygram, nieprawdaż?"

Film "Gwiezdne wojny: Epizod III" wejdzie na ekrany kin w 2005 roku.


Komentarze pozostawie Wam !!



Tagi: Ewan McGregor (423) Plotki (1125)

Komentarze (20)

Obi- Wan jest fajny ale McGregor ..................
Ale chyba nie zagralby w filmie który mu wisi. No coz - chec kariery robi swoje.

KOMERCJA. LUCAS. KOMERCJA.

Kazali gadac i gada...
Dezinformacja przedpremierowa :o(

dyskutujemy juz o tym na forum od 2 dni. chyba starczy tych obelg.

Z całym szacunkiem ale większość poniższych postów jest iście prostacka...
Po drugie McGregor to nie amerykański aktorzyna...
Po trzecie McGregor zakładał że NT będzie podobna do klasycznej... A musi grać w infantylnym filmie bez scenariusza z beznadziejnymi dialogami, a swój kunszt aktorski może schować do kieszeni bo Lucas nie umie go wykorzystać!
Pytanie po co było zatrudniać Neesona??? Równie dobrze mozna było zatrudnić imć Iksińskiego...

P.S. DarthMati daruj sobie dalsze posty - idż bluzgaj na podwórko.

Ma za nic potęgę Ciemnej Strony a wiemy jak marnie skończy ;-)

Tylko przeczytajcie swoje komentarze... tylko na nie spójrzcie... :(((

to po co w ogóle, sie pchał żeby zagrać...

Typowy glupek, amerykanski aktorzyna... zalosne.

eee tam jest jaki jest, ale gra zawaliście... Niech zagra ta swą rolę w III części i niech mówi później co chce... Ja i tak uwielbiam Star Wars i tak już zostanie :)

kłóci sie to trochę z tym co mówił w dodatkach na DVD! Rozumiem go, zdobył popularność dzięki własnie Gwiezdnym Wojnom (bo z Trainspoting, wiele osób go nie kojarzy) i teraz na wzór swego poprzednika Harrisona Forda, również krytykuje Gwiezdne Wojny, Harrison Ford często podkreśla, ze nie widział zadnej części SW od czasu premiery...

On pierdoli ostatni głupoty !!!!!!!! Odpierdala mu (za przeproszeniem)

Napewno wszytko wie... tylko umowa mu nie pozwala na wypaplamnie tego... aproipos nie wniósł z tym newsmem nic nowego...

chyba mu zato wlasnie placa zeby gadal takie rzeczy w koncu to reklama a moze sam klamal od poczatku ?

A wiecie, że on miał grać rolę Neo, ale odmówił bo myślał, że film to będzie klapa... Sorry Obi - trzeba było nie filozofować tylko brać... :)

Moim zdaniem nadawał by sie do roli Jar Jara, jeżeli ma takie podejście humorystyczne do SW.

A na dodatkach na DVD gadał, że od zawsze był wielkim fanem SW! Czy on okres ma czy co??

To chyba jest blondynka po operacji...?

Tjaa, ostatnio skometowal swoj udzial w SW jako "kupa smiechu"... Czy on oczekuje dodatkowej gazy za powstrzymanie sie od takich wyskokow?

Moim zdniem to jest szczyt ignorancji miec zero tolerancji do bedacego w koncu przedmiotem kultu filmu, ktory w dodatku samemu sie wspoltworzy. Moze troche lepiej by sie spisywal na planie gdyby mogl bardziej wczuc sie w role a nie traktowac ja jak jakies kompromitujace wyglupy...

a mnie wkurza... ignorant

Koleś co raz bardziej mnie zadziwia !!??

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Sprośne okruchy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.