Zemsta Sithów

Sith Snapshot #70

StarWars.com

Na łamach StarWars.com ukazało się siedemdziesiąte zdjęcie z cyklu "Sith Snapshot". Tym razem jest to fotos promocyjny przedstawiający Kita Fisto, który został zatytułowany "Finał Mistrza Fisto". Zdjęcie możecie zobaczyć tutaj lub tutaj.



Tagi: Sith Snapshot (131)

Komentarze (62)

Ja mam cos na obrone Mistrza Fisto. Oczywiscie też mnie wkurza że tak krótko sie utrzymał podaczas tej walki, tak jak i dwaj pozostali jedi( w ich przypadku to już było przegięcie) Ale spójrzcie na to z innej strony.
Obiwan szybko przegrał z Dooku epizodzie II. Jeszcze szybciej przegrał z nim w Zemście Sithów.
Zakładając ze Plapatine jest około trzech razy potęzniejszy od Dooku, to pomyslcie jak szybko by pokonał Obiego. A Yoda sam podkreśłił że Obi nie ma siły walczyć z Palpatinem.

każdy ma prawo do emerytury.

no i? ale fekt taki sam, obaj wytrzymali a mace palpiego pokonal a yoda spadl... i jakby nie byl zmecziny to by wskoczyl ma gore a nie uciekl jak tchorz potem przez 19 lat nic nie robil pozwolil rpeublice zmienic sięw imperium i nic nie robil zeby pomoc ucisnionym...

Przecież Yoda wytrzymał błyskawice i miał się po nich dobrze

ale macie rację po co o tym gadać skoro prawdy dowiemy się 1 grudnia...

To ja też pasuję, zresztą gadanie o tym na komentach jest głupie :P Mam nadzieję że w audio commentaries Lucas to wyjaśni. Tylko uwaga do tytymka -> Mace wytrzymał błyskawice bo miał miecz świetlny a Yoda nie.

Talon--> z tą wypowiedzią się zgadzam i kończę swój udział w dyskusji Mace vs. Palp
tytymek-->w kinie też myślałem "YODA DAŁEŚ DUPY" bo takie można było odnieść wrażenie ale potem na spokojnie analizując tę walkę doszłem do wniosku że to jednak to była zupełnie inna sytuacja i trochę krzywdzące jest mówić że Yoda stchórzył

Oczywiscie ''Wyciete sceny na DVD''
Tu mozna o nich poczytac:
http://www.starwars-union.de/index.php?id=news&mrubrik=episode3&rubrik=episode3&newsid=7486#7486

Wcite sceny na DVD:
http://www.starwars-union.de/bilder/news/20051007_del1_bg.jpg
http://www.starwars-union.de/bilder/news/20051007_del2_bg.jpg
http://www.starwars-union.de/bilder/news/20051007_del3_bg.jpg

ależ to jest proste...

Palpataine miał szansę jeden na 1000 że mu się uda...

Popatrzcie na walki mace wytrzymal lighting a yoda nie..i co z tego że spadł to też częśc walki jakby nie był zmęczony to by dał radę wskoczyć i by walczyl a zwiał...

Darth Malak-> No właśnie, nie przewidział. Tak samo jak nie przewidział, a nawet nie wyczuł Luke'a lecącego na endor. Co więcej, nie przewidział nawet głupich miśków latających po lasku. Wtedy nastąpił początek końca palpiego, spowodowany między innymi konfliktem w duszyczce vadera. Widać było że impuś pimpuś mocno sie zdziwił że coś przeoczył. Dlaczego? Bo zazwyczaj wcześniej nic takiego mu się nie przytrafiało. ROTJ był punktem przełomu (nie mylić z CW) gdzie jego potęga naprawdę ugieła się pod jasną stroną. Tylko i wyłącznie dlatego nie był stanie przewidzieć przeznaczenia. W NT jeszcze nie miał tych problemów więc raczej lepiej mu to szło. Nie twierdzę że wszystko mógł przewidzieć, ale skoro gromadka najlepszych Jedi kręcących sie koło niego cały czas nie mogła nic dostrzec niepokojącego (poza tym że ciemność jest wszędzie-ach wielkie odkrycie) nie znaczy tylko że palpi lepiej wkręca od Astona Kutcher'a. Świadczy to o tym że dziadek ma naprawdę mocną główkę. Przeciez umiejętnośc walki na miecze czy odbijanie strzałów z miotaczy u jedi polega na intuicji i przewidywaniu przyszłości na małą skalę. Jest to jedna z podstawowych zdolności, a palpatine posłóguje sie nią naprawdę dobrze :)
Co do walki mentalnej z Lukiem... Wiesz, ten dzieciak jakby nie było pokonał samego Vadera ;) Yoda też nie cienias więc miał prawo dostać w tyłek. Akcji z Mace'm nie będę komentował gdyż cała dyskusja rozpoczęła by się na nowo, a robi sie to trochę nudne :)
Ale masz rację, możemy się jeszcze długo spierać a nie sądzę by ktoś z nas kiedykolwiek stwierdził kto ma słuszność. Argumenty są po jednej jak i po drugiej stronie. Pasuję :D

Kto jest wybrańcem tego na razie nie wiemy bo ten temat jest zamydlony na maksa. Może Luke I Anakin są obaj wybrańcami?

Co do Palpiego to jego bronią była manipulacja a nie potęga mocy która była uważam średnia. Exar Kun by go rozpieprzył starożytną magią sithów w 5 sekund. W EIII Palp się przeliczył i o mało nie zgubiłą go duma: jako sith chciał koniecznie własnoręcznie wyrżnąć paru jedi ale trafił na Mace i przypadek go uratował. Gdyby chciał by było inaczej to by zaaranżował swoje aresztowanie w inny sposób.

The One-->widzę że my to możemy się jeszcze długo spierać na argumenty i nie wyłonimy zwycięzcy bo i moje i Twoje są w jakimś sensie słuszne tak więc mówię - pas:)
A przy okazji taka ciekawostka z kina : gdy Mace powalił Palpa na podłogę ludzie na sali zaczeli bić brawo, oni wtedy nie myśleli czy to było ukartowane po prostu zobaczyli Palpa który przegrał walkę ,Palpa który czołgając się uciekał przed mieczem Jedi, zobaczyli że da się go pokonać ,że nie jest nie do ruszenia i ja też to zobaczyłem dlatego nie wierzę by to było ukartowane ale nie będę się już upierał bo może to ja się mylę :|
P.S. Anakin nie był wybrańcem tylko Luke:P
Talon-->mówisz że Palp bez problemu mógł przewidzieć zdarzenia ja tego nie kupuję ponieważ nie przewidział (przynajmniej tak to wyglądało) że Vader może stanąć po stronie Luke'a a poza tym nawet Yoda nie mógł znać przyszłości co sam zresztą przyznał
"Palpatine to kozak" mówisz , tak na pewno jest jednym z najlepszych siepaczy ale niepodoba mi się mit że jest on najsilniejszy i niedopokonania w co zresztą wielu wierzy.Należy pamiętać że przegrał walkę mentalną z Lukiem bo nie zdołał go przeciągnąć na CSM, zaliczył buta od Mace'a i śmiesznie tarzał się przy oknie, przeleciał przez pół pokoju i nakrył się nogami w walce z Yodą i w pojednynku na błyskawice zaczął przegrywać a poza tym wleciał do szybu wrzucony przez Vadera który na dodatek był bez bez ręki. Ja po tych akcjach nie wierzę w niepokonanego Palpa.

tytymek-> "Wystarczyłoby że Mace 2 sekundy wcześniej by cios wymierzył i koniec" - Ale nie wymierzył. Skoro palpi przez te wszystkie lata był nie do wykrycia nawet dla najpotężniejszych członków rady, to przewidzenie tego co się stanie za najbliższe kilka sekund chyba nie sprawia mu większego problemu. Na tym opiera się właśnie całe jego działanie i planowanie (co podkreślono w rotj). Dlatego dał się w walce gdyż wszystko to było ukartowane (przeczówał nadchodzącego Anakina, albo wiedział już od początku że tak się stanie). Musiał tylko wypełnić swoje przeznaczenie, które właściwie sam kreuje.
"WIEM co powiecie: bo Anakin był silniejszy...TO DLACZEGO Z BENEM PRZEGRAŁ" -Mała poprawka: Anakin będzie silniejszy, a przegrał z benem ponieważ: był jego uczniem i znali swoje ruchy doskonale; był przekonany że wygra a to (a także nowa potęga) go zaślepiły, hłopak nie miał szczęścia.
"czemu (palpatine) nie wszedł do świątyni na samym początku i nie pozabijał wszysktich z oddzialem klonów" A po co miałby to robić skoro ma swoją prawą rękę bez prawej ręki. Nie ma co sie narażać, bo 200 jedi to co innego niż 4. Poza tym kanclerzowi nie wypada ;)
"Przeczytajcie nowelizację Stovera, tam naprawdę też jest objaśnione" -Jak już wspomniałem w poprzedniej wypowiedzi, nowelizacja bardzo się różni od filmu i raczej należy potraktować ją jako EU
"Yoda najpotężniejszy? BUAHAHAHAHAH" -Fakt, kiedyś wieśniaczek Luke go przegoni :) Oczywiście że (z Jedi) jest najpotężniejszy. Sorry, podkreślano to wszędzie i przez wszystkich w tym przez papcia lucasa. Tu nie ma wątpliwości.
Co by nie było, palpatine to kozak, z tym że na starość zrobił się trochę niezdarny i bardzo upierdliwy ;)

Lol... A pokaże wam w najbliższym czasie ten fragment z Shatterpointa to was zgasi :P Palp potrzebował Anakina bo chciał mieć następcę Sitha, poza tym Anakin był Wybrańcem i Palp chciał, zeby jego następca był najpotężniejszym Force-userem w Galaktyce. A Anakin przegrał z Benem bo jako Vader był o wiele, wiele słabszy... był "jak malarz, który utracił wzrokm, jak muzyk, który utracił słuch.".
Kyp -> Nie wiem czy Mace Windu wygrał na serio czy nie. Mam swoje zdanie co do tej sceny, ale wcale nie uważam, że jest to jedyne słuszne. Mam nadzieję, że w audio commentaries na DVD zostanie to wyjaśnione, a do tego czasu mam swoje przekonanie, ale jestem gotów go bronić. To tyle.

zastanówcie się co piszecie..Palptaine nie stawial by wszystkiego na jedną karte.

Wystarczyłoby że Mace 2 sekundy wcześniej by cios wymierzył i koniec.


Albo
Anakin nie zdążył.

Yoda nie jest silniejszy, przyjrzyjcie się walkom. Ewidentnie widać że Yoda sobie nie radzi...jest słabszy, stary i od dawna na serio nie walczył, nie to co Mace który co prawie każdy republic z kimś walczył na śmierć i życie, nie ma co się oszukiwać w walce z plapatainem lepszy okazał się Mace... Argument że zabil 3 mistrzów w ciągu 3 sekund też do mnie nie trafia, bo każdy mistrz był na innym poziomie, tu walka szła między najlepszymi.

DLA NIEDOWIARKÓW

- był materiał na hyperspyce na niebieskim ekranie jak walczył mace z plapim i tekst mace'a "moja postać właśnie wygrywa"

- Przeczytajcie nowelizację Stovera, tam naprawdę też jest objaśnione.

- Pomyślcie: Mace przegrywa, Yoda przegrywa TO PO JAKĄ CHOLERE PALPIEMU POTRZEBNY ANAKIN SKORO TAKI SILNY ŻE NIKT MU NIE DORÓWNUJE?

WIEM co powiecie: bo Anakin był silniejszy...TO DLACZEGO Z BENEM PRZEGRAŁ?

Tą walką Lucas chcial pokazać specjalnie tak to zrobił, żeby pokazać że Jasna Strona też jest potężna

Skoro Palpataine był taki master że rozwala każdegom to czemu nie wszedł do świątyni na samym początku i nie pozabijał wszysktich z oddzialem klonów?

To by było nielogiczne z waszego rozumowania wynikałoby że zakon jedi nie ma po co istnieć bo jedi i tak są3 razy słabsi od sithów... ja potężniejszego prawdziwego jedi od Mace'a w całym eu nie znam...

Yoda najpotężniejszy? BUAHAHAHAHAH Mace pokonał Palpataine'a a Yoda musial wiać!

Kyp-> Chociaż nowelizacja jest świetnie napisana, w wielu przypadkach bardzo odbiega od filmu. Jeżeli dyskutujemy na temat książki to ok, przyznam Ci rację. Mimo to wciąż wolę wersję jaką przedstawił The One, gdyż bardziej trzyma się filmu, który właściwie jest tu podstawą. Obejżyj rots choć raz nie sugerując się książką. Jest wręcz pewne że palpi tu wszystkim sterował, wliczając swoją przegraną z Macem...

Prawdziwym przegranym w tej walce był Anakin Skywalker.

fajnie sie was czyta... :) ... mam tkaie pytanko nie do tematu...jak sie nazywa ta piosenka co leci jak luke walczy (a wlasciwie konczy walke) z vaderem w rotj? taka fajna :)

facet z tobą dyskutować to jak dyskutować ze słuchaczem radia maryja. Każdy argument drugiej strony jest z założenia błędny i tylko ja mam rację.
Zrozum że GL chciał pokazać Mace jako "Bad Muchafucka" i sam przyznał to w wywiadzie. Nowelizacja wyraźnie pisze że MAce WYGRAŁ walkę więc co się rzucasz?

Kyp -> Sam pieprzysz. Jedynym punktem przełomu Palpa był Anakin. Był punktem przełomu ich obu. Gdyby Ani sie przyłączył do Mace'a to by wykończyli Palpa i vice versa. W nowelizacji nie jest powiedziane, że Sidious mógł rzucać Mace'm po ścianach, ale wierzę że mógł to zrobić -> w książce jest moment w czasie tego pojedynku, w którym Mace zostaje prawie wypchnięty przez okno przez Sidiousa. A zauważ, że Sid nie używał w tej walce żadnych mocy, nawet nie posługiwał się przedmiotami i meblami, które sie znajdowały w gabinecie. Jest to tylko moje zdanie, ale ja cały czas wierzę, że on poprostu czekał na Aniego. A w "Punkcie Przełomu" jest moment, w którym Mace przyznaje w swoim dzienniku, że jest słabszy (przynajmniej Mocą) od Yody. Pomijam już fakt, że i w "Punkcie Przełomu" i w nowelizacji ROTS Yoda mówi żartobliwie do Mace'a per "padawanie". Jest jeszcze jeden powód, dla którego Yoda jest od niego silniejszy - MIAŁ OSIEMSET LAT NA TRENINGI a nie tak jak Mace 40, więc siłą rzeczy musi być potężniejszy.
pinki i Darth Phabious -> ech, tutaj w grę wchodzą różnice między filmem i nowelizacją. W nowelizacji jest powiedziane - parafrazując - , że Yoda "przegrał walkę z Sidiousem, jeszcze zanim się urodził". Chodziło o to, że Sithowie przez tyle wieków adaptowali i zmieniali się w zależności od warunków a Jedi popadli w stagnację, poprostu przestali się rozwijać. Yoda był na to żywym przykładem - mimo że był najpotężniejszym rycerzem Zakonu nie mógł poradził sobie z Sidem. Przecież Sid miał tyle czasu na obserwowanie Jedi, rozmawiał z nimi, przebywał z nimi, obserwował ich wojny - samo to dawało mu już przewagę nad nimi. W filmie niestety walka Yody i Palpa została strasznie spaczona, Sid wygrał ją tylko dlatego, że miał więcej szczęścia a jestem pewien, że to nie o to chodziło. Tak, to jest wpadka GL.
pinki -> Tak, Mace popełnił błąd nie doceniając Anakina. Przez 13 lat traktował go jak kogoś gorszego, jak piąte koło u wozu. Jego pieprzona duma nie pozwalała mu dostrzec prostej rzeczy - że samo jestestwo Anakina jako Wybrańca wymagało zachowania mu należnego szacunku. Nie chodzi mi tutaj o jakiekolwiek kwestie moralne Mace'a - on powinien to przewidzieć w sensie taktycznym. Zaprzyjaźni się z Anakinem - będzie miał Wybrańca po swojej stronie, nie zaprzyjaźni sie - pewnego dnia go zdradzi. Za to Mace poprostu srał na niego przez całą Sagę prequeli, nie ufał mu, nie wierzył, nie wierzył w jego intencje, przy każdym jego ruchu widział nie Wybrańca z przepowiedni, ale smarkacza któremu należało wszystko tłumaczyć. Jego bezczelne wykorzystanie go w politycznej rozgrywce Zakonu z Kanclerzem przepełniło czarę goryczy i wcale nie jestem pewien czy na miejscu Aniego nie postąpiłbym tak samo. Mace Windu zginął na własne życzenie.
Darth Malak ->
"wieśniak mógłby stanąć po stronie Mace'a" - no mógł, mógł. Ja to potraktowałem jako ryzyko zawodowe Palpa :D Możliwe, że Palp znał częściowo przyszłość - tak jak to umieją Force-userzy - ale to wytłumaczenie mnie nie zadowala. Sądzę poprostu, że po tylu latach znajomości z Anakinem, Palp zaufał mu.
"mógłby się spóźnić lub posłuchać Mace'a i nie przylecieć" - znowu ryzyko zawodowe :D Sądzę, że Sid wiedział, że Anakin przyjdzie. Jest to fajne ujęte w nowelizacji. Myśli Palpa czekającego na Jedi:
"Obiecał, że zaczeka na chłopaka. I miał zamiar dotzymać obietnicy. Dla odmiany." :D:D:D
"po stracie miecza Palp mógłby od razu zostać chlaśnięty" - nie mógłby bo poraziłby Mace'a jakąś Mocą. W końcu miecz nie był jego jedyną bronią.
"a jakby Mace zgodził się na proces???" - dobra, tu mnie zagiąłeś :) Jedyne wytłumaczenie mam takie, że Palp mógłby wtedy zabić Mace'a a Anakin i tak przystałby do niego - w końcu Palp miał na niego takiego haka, że mógł uratować Padme (a przynajmniej mówił, że mógł.). Jego udawanie słabego starca miało znaczenie IMHO tylko kosmetyczne.
"-Palp sam mówił że spodziewał się wizyty Jedi ale później czyli idąc dalej
- mogli przyjść i Mace i Yoda i co wtedy by zrobił" - W nowelizacji już tego nie mówił :) Poza tym powiedział to tak pogodnym tonem, że nie wierzę, że przywiązywał do tego jakąś wagę. Może myślał poprostu, że Grievous dłużej wytrzyma, ale pamiętajmy, że Yoda powrócił na Coruscant o wiele, wiele później.

a jeszcze jedno
Pinki-->Mace załapał że w tej sytuacji traktowanie Aniakina z wyniosłośćią raczej by mu zaszkodziło więc nie był już taki stanowczy choć i tak podjął decyzję by dobić Palpa.

The One--> dajmy na to że Palp to zaplanował w ten sposób: podłoże się przegrywając walkę na miecze, poczekam aż przybędzie wieśniak a potem przy użyciu lightninga deformując sobie gębę wzbudzę w nim litość i chęć pomocy dla mnie a potem nie będzie miał odwrotu z CSM. Niby logiczne- ALE:
-wieśniak mógłby stanąć po stronie Mace'a
-mógłby się spóźnić lub posłuchać Mace'a i nie przylecieć
-po stracie miecza Palp mógłby od razu zostać chlaśnięty
-a jakby Mace zgodził się na proces???
-Palp sam mówił że spodziewał się wizyty Jedi ale później czyli idąc dalej
- mogli przyjść i Mace i Yoda i co wtedy by zrobił
Tu jest zbyt wiele argumentów przeciw a należy pamiętać że on planował od początku do końca każdą akcję więc dla mnie jego przegrana w biurze na miecze to nie było na niby bo zbyt wiele tym by ryzykował.

i jeszcze jedno - wg mnie kolejny zonk GL: cały E III Mace traktuje Skywałkera z góry i z ogromną rezerwą ogłaszając mu decyzje Rady, aż tu nagle w środku prawdopodobnie najcięższego pojedynku jego życia postanawia tłumaczyć się Skywalkerowi ze swoich decyzji... chyba się to tak do końca "kupy nie trzyma":(

Pisałem juz o tym w mojej recenzji ale przy tak ciekawej dyskusji nie mogę się powstrzymać:D
Moim zdaniem scena pojedynku Jedi z Rady z Palpim to sama czołówka najgorszych scen w E III - oni po prostu padali jak muchy - a na polu bitwy i nawet jeszcze przed Wojnami Klonów widać było że ci członkowie Rady Jedi nie ustępują aż tak bardzo Maceowi czy Yodzie. Co do pojedynku Mace vs. Palpi to jestem skłonny uznać że sith jednak nie dałby rady, natomiast rezygnacji Yody z walki nie rozumiem ani trochę. Przecież Sidious w zasadzie przyznał że jest słabszy od Yody i chciał uciekać zapewniając że jego uczeń będzie silniejszy od nich obu. Niewiele później (już w czsie walki) Sidious zaczaił że nawet jego najbardziej wypasiony i najpotężniejszy atak - błyskawice po prostu został przez Yodę odparty. Tu wszystko mówi wyraz twarzy Palpiego kiedy popatrzył Yodzie w oczy. Myślę że zobzczył tam to czego oczekiwał - że po prostu jest słabszy. Więc dlaczego Yoda odpuścił? jak dla mnie kolejna z wielu wpadek GL...

Wydaje mi się, że ten problem, to głównie kwestia wiary. Każdy swoje wie: kto chce wierzyć w Jedi-cieniasów, ten może, bo Lucas zostawił taką możliwość.
Ja wierzę, że Palpi miał wszystko pod kontrolą i tylko czekał na Skywalkera, żeby go "zciemnić" :).

PS. Aha: bo jeszcze nie pisałem. Świetne zdjęcie ;).

Kyp, Yoda przegrał tylko dlatego, że nie miał się czego złapać po tej zabawie z lightningami. Plapatine'owi się to udało, więc jego wygrana to raczej łut szczęścia, niż rzeczywiste zwycięstwo. Yoda był lżejszy, więc odleciał dalej i nie mi.ógł sie dobrze niczego przytrzymać. Palpi mógł spaść tak samo, po prostu miał farta.

Zgodzę się z The One, ze Palpatine mógłby, podkreślam, mógłby pokonać Windu, gdyby Anakin nie nadchodził. Wyskoczył piruetem na czterech Jedi a z jednym nie dałby sobie rady? Mógł przecież, gdyby Anakina nie było, odskoczyć/odturlać się, powalić kopniakiem, kiedy Mace opuszczał miecz. To samo mógłby zrobić, gdyby Anakin nie wyciągnął miecza przeciw Windu. Tyle, że wtedy na dobre prysnąłby czar słabego starca, który ostatkiem sił poratował się błyskawicami. Jednak kwestia, czy Palpatine wszystko wyreżyserował dzieli Fanów. Jedni uważają, ze Palpi wszystko zaplanował, inni, że przegrał całkowicie. Dlatego wolę być przy tej sprawie ostrożny. Mnie osobiście jednak wydaje się, ze Palpatine miał wszystko przemyslane. po prostu wyczuł przybycie anakina i pozwolił sie pokonać. Jednak nie można być pewnym ani jednej, ani drugiej wersji.

pieprzysz the One. Nowelizacja mówi że Mace wygrął dzięki Vaapadowi i punktom przełomu. Nigdzie nie ma słowa że Palpi mógł nim miotać po ścianach. To że Anakin wlazł akurat gdy wlażł to ślepy los a nie stwórcza moc palpiego. Palpi to dupa bo skopano mu tyłek i ocalił go przypadek. A yoda to widocznie słabeusz skoro spisał się gorzej niż Mace, proste.

The One-> lepiej bym tego nie ujął. Zgadzam się w 100% :)

No ja pierdole.
tytymek -> Nie, Jedi to nie cieniasy, a Mace na pewno cieniasem nie jest. Mówię tylko, że - przynajmniej wg. mnie - Palp mógł wykończyć Mace'a jakby chciał. I Mace na pewno nie był najpotężniejszym Jedi na czas E3 bo najsilniejszy był - i zawsze był - Yoda. To że Yoda przegrał z Sidiousem świadczy tylko o tym, że Mace tym bardziej by z nim przegrał, gdyby Palp nie chciał przeciągnąć Anakina na CSM. Niedowiarkom przypominam, że Anakin wszedł do gabinetu Kanclerza dokładnie w momencie, w którym Mace podchodził do leżącego Palpa. To nie mógł być zbieg okoliczności, nie? Po drugie -> przyjrzyjcie sie dokładnie scenie, w której Mace upuszcza miecz, żeby Palpa zabić a Anakin odcina mu rękę. Chwile przed odcięciem ręki Palp unosi ręce jakby chciał strzelić błyskawicami w Mace'a. Oczywiście to moze byc tylko przywidzenie moje, ale ja tak mysle :P
Tak, Mace był silny, stworzył Vapaad, chyba najsilniejszą technikę walki na miecze w SW, ale to nie oznacza, że jest najsilniejszy. W nowelizacji jest powiedziane, że dzieki Vapaadowi Mace i Palp byli zamknięci w kręgu, z którego żaden z nich nie mógł wyjść zwycięsko. IMHO dotyczy to tylko kwestii szermierki - Palp mógł easily zacząć rzucac Mace'm po ścianach i nie byłoby problemu.
Anakin był najpotężniejszym Jedi w Galaktyce w dziejach bo był Wybrańcem. Palp mówi w nowelizacji, że potencjalnie Anakin był potężniejszy od niego. A przegrał walkę z Obi-Wanem bo zabiła go jego pewność siebie. Przegrał bo był debilem, a nie że był za słaby. No.

oczywiście tym bardziej że Anakin do końca się wahał. Dopiero decyzja Mace o egzekucji przypieczętowała oddanie Aniego Imperatorowi.

Poza tym to nie pasuje do palpiego by tak stawiać wszystk ona jedną kartę i przegrywać umyślnie pojedynek. Przecież Anakin mógł się spóźnić i Mace by go dobił...

Dokładnie, jest jak mówi Durron.Nie oszukujmy się że Palp to niepokonany wymiatacz co każdemu nałoży,dla mnie ta scena nie była przez niego ukartowana po prostu myślał że on jest najlepszy a okazało się że zaliczył buta w zęby i gówno potrafi.Natomiast te pioruny i liczenie na pomoc Anakina w tej sytuacji mogły być przez niego kalkulowane. Ale z drugiej strony zbyt dużo ryzykował by jego przegrana była udawana bo powinien liczyć się z tym że wieśniak mógłby stanąć po stronie Mace'a. Nieprawdaż?

--> Kyp zgadzam się w 100%!!!

przede wszystkim pioruny palpiego były ostatnim desperackim wysiłkiem. Po drugie wg nowelizacji i scenariusza Mace pokonał Palpiego w szermierce i by go dobił gdyby nie Anakin

AM1154 <== anlimited PAŁA :) .... fajna fotka...identyczna wg mnie czacha jak u vadera...i te oczodoły takie ... hm... złe (?) może mi ktoś wytłumaczy dlaczego one są takie? bo nie kumam tego

No coz kto wie jak skonczyłby sie pojedynek Mace Windu z Kanclerzem Palpatinem gdyby nie Anakin Skywalker.
...''Unlimited Power!!!''
http://www.stardestroyer.net/ROTS/Windu-2.jpg

tytymku, mam tylko jedno słowo. nie chce się wtrącać, ale:
Do dziś nie wiadomo, czy Mace rzeczywiście pokonał Palpiego, czy też Palpi sam na to pozwolił. Więc akurat tego argumentu bym z ostrożności nie używał :)
Nie zrozum mnie źle, po prostu chciałem dopowiedzieć. Pozdrawaim.

The One --> Sugerujesz więc że: Jedi to cieniasy nic nie potrafiące , że Anakin był najlepszy i że Mace jest nikim.

Skoro jedi są cieńcy to jakim cudem przetrwali w obronie Republiki pare tysięcy lat?

Skoro Anakin był najlepszy to dlaczego przegrał z Obi wanem (ni interesują mnie wyjaśnienia bo miał pecha a obiś szczęście)

Skoro Mace Windu był leszczem to kim był yoda? (przypominam że mace pokonał palpataina a yoda nie...)

I ty uważasz "vapad" za farta...On jako jeden z nielicznych znał Vaoaad. przypominam również że był jego twórcą.. vaapad vapaadem ale Mace to na chwilę e3 najpotężniejszy jedi...

Dupa. Mace to frajer, który nawet Kara Vastora nie potrafił pokonać (Punkt Przełomu) i wytrzymał tak długo z Palpem tylko dlatego, że znał Vapaad. I Anakin i Palp by go rozpieprzyli jakby chcieli.

zrozumcie kit, kolar, tinn to LESZCZE!!!! Poprostu zamocny dla nich przeciwnik, mówicie że tacy mocni, ale w walce z czym? Z DROIDAMI I MASZYNAMI a co najwyżej z cieńkimi sithami...nie to co palpataine...Mace byl najlepszy w zakonie...

pierwotna wersja gwiazdy śmierci - zbyt mała by inteligentni mistrzowie jedi mogli ją dostrzec i zacząć indagować palpiego.

Hehehe co to jest? Bombka choinkowa?

Czy w tych oczach nie odbija się część scenografi? Może uda się wyłowić coś ciekawego. Teraz nie mam czasu później sobie to powiększe.

Kit Fisto i dwaj pozostali po prostu sprzedali walkę.Palpi zapłacił i nie trwała ona nawet 1 "gołoty".
A że ich przy okazji zabił to inna sprawa...

Darth Phabious---> Racja.To sa ujecia z AOTC

Kit Fisto
http://www.starwars.com/databank/character/kitfisto/img/eu_bg.jpg

AM1154---> Te zdjęcia pochodzą jeszcze z Ataku klonów ;)
Oto fotografie z EIII:

http://img.photobucket.com/albums/v508/SnakePlisken/GoinOutLikeAPunk.jpg

http://img.photobucket.com/albums/v508/SnakePlisken/SidMacCor5.jpg

http://img.photobucket.com/albums/v508/SnakePlisken/AniPalCor.jpg

A co do Snapshota, to całkiem fajny :)
I moim zdaniem jeden z lepszych pojedynków Sagi.

Sorry, Mace Windu zostałby przy życiu tylko do momentu porażenia przez błyskawice Mocy. Tak jakoś dziwnie mi się napisało. ;-)

Mistrz Fisto był naprawdę niezłym wymiataczem - kto widział pierwszy sezon Clone Wars, ten wie chyba o czym piszę. To powinna być porywająca walka trzech Jedi z Sithem, w której dopiero na samym końcu zostałby przy życiu Mace Windu zabity przez Palpatine'a i zdradzony przez Skywalkera. Niestety też uważam, że mogli zrobić to lepiej. Jednak dla zwykłego widza (nie pałającego miłością do SW) ta scena na pewno była OK. Jeszcze raz wyszło, że Lucasowi bardziej zależało na dokładnym przedstawieniu przejścia Anakina na ciemną stronę Mocy, niż o istotnych dla fanów szczegółach...

nie bede sie wypowiadał na temat zdjęcia, fotka jak fotka..ale widze że rozgorzała tutaj gorąca dyskusja o scenie walki...mi osobiście też nie przypadła do gustu, szczególnie przez początek...ale po tym skoku palpiego (widać że komputerowo zrobione i wogóle bezsensowne) było całkiem przyjemnie..walke miło sie oglądało...może tylko za głośno ta szyba poszła :)...choć gdy palpi upuścił miecz było najlepsze...znakomicie wtedy zagrał

a dla mnie to była najgorsza scena IIIep... Byla juz o tym dyskusja na forum - pamietac nalezy ze to byli MISTRZOWIE a nie padawani. Zasiadali w radzie.
Co to znaczy ze wzial ich z zaskoczenia ??!! Agen Kolar ( chyba ) mial zdolnosc czytania w myślach ! Nie mogli dac sie zaskoczyc a juz na pewno nie zabic 1 uderzeniem miecza - bo tak to wyglada w filmie...swoja droga to warto by sie zastanowic czy Palpatine był życzywiscie tak silny i czy walke z Windou przegralby i tak i tak nawet gdyby sie nie "podłożył".

powiedzmy jasno: ci "mistrzowie" to byli po prostu lamerzy i skończyli jak się należało. Uważam że GL zrobił sobie genialny dowcip z tych nadęciaków. Posłużyli oni jako tło dla pokazania potęgi Palpiego i Windu.

mylicie się: Po pierwsze Palpi wziął ich z zaskoczenia. po drugie Palpi to najpotężniejszy lord sithów... A co do walki, walka była najlepsza! mistrzostwo polega na tym żeby walczyć jak najmniejszym nakładem sił jak najdł&#8364;żej i taki pojedynek otrzymaliśmy! Bardzo dobry...A Fisto, cóż poprostu wymiąkł...

Pojedynek Mistrzów Jedi z Kanclerzem Palpatinem wyopadł tak sobie.Faktycznie dało sie zauwazyc pewna sztucznosc,moze zbyt mała dynamike.Jak widac jest to scena wywołujaca dyskusje
A tutaj przygotowanie do pojedynku:
http://www.jedinet.com/prequels/news/newsimages27/kitmacepalpatine.jpg
http://www.jedinet.com/prequels/news/newsimages27/kitmace.jpg

Osobiście bardzo mi Kit Fisto przypadł do gustu. Sprawiał takie sympatyczne wrażenie...

Coś widzę, że na nowo rozgorzeje dyskusja nt. pojedynku Palpatine vs. Jedi Masters. A ja powiem tylko, że chodziło o zaskoczenie i o Sithów. I tyle.

To powinien być jeden z najlepszych pojedynków w sadze, a chyba wyszedł najgorzej. Walki są wolne (a przecież tacy mistrzowie to powinni popylać) a jedi padają jak po ruskim spirycie. Nawet nie jest jakaś super technicznie (poza kilkoma scenami). Skoro papcio lucas widzi co się święci czemu nie skorzystał ze swej wspaniałej techniki komputerowej, skoro w walce z dooku to wyszło. Nawet muzyka w tej scenie jakoś mi nie pasuje :/

hehe właściwy koniec dla tego zielonego frajera.

Najgorzej zrobiona scena walki w EIII...Niedosc, ze Jedi padaja jak muchy, to jeszcze ewidentnie widac, ze Ian McDiarmida zastapil jakis kaskader:) No i ten skok na Windu...zupelnie niepotrzebny.

Ten jego finał, to był iście szokujący... 3 sekundy pożył w walce z dziadkiem?

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Zemsta Sithów"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.