Sprośne okruchy

Żałuje, że się zgodził na "Gwiezdne Wojny"

Onet.pl


Jak donosi Onet.pl:

Ewan McGregor żałuje, że zagrał w nowej trylogii "Gwiezdne wojny" i zalicza ją do najgorszych projektów w swoim dorobku aktorskim.

36-letni gwiazdor wyjawił szokującą prawdę podczas niedawnej wizyty w szkockim hospicjum, kiedy ojciec małego nieuleczalnie chorego pacjenta zapytał go o jego najgorsze i najbardziej udane filmy.

- Ewan okazał się bardzo normalnym facetem i świetnie sobie radził z dziećmi. Od razu było widać, że jest naprawdę dobrym ojcem - opowiada Hamish Glasgow, którego 3-letni synek Cameron cierpi na nieuleczalną i rzadką chorobę Hoyeraala Hreidarssona. - Powiedział, że jego ulubionym filmem był "Trainspotting", a najmniej podobały mu się "Gwiezdne wojny".

McGregor wystąpił jako młody Obi-Wan Kenobi w filmach "Gwiezdne wojny: Część I - Mroczne widmo" (1999), "Gwiezdne wojny: Część II - Atak klonów" (2002) oraz "Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów" (2005).



Tagi: Ewan McGregor (388) Plotki (1044)

Komentarze (66)

ZAL

ZAX widzisz jak oglada sie cos wiecej niz tylko szmire (nie mowie o GW Broń mnie Panie Boże!!!) to tak jak ja znałbyś go z takich filmów jak
- Trainspotting
- Płytki grób
- Nocna straż
- Pocałunek węża

uwiez mi jezeli chodzi o filmy ambitne to jest to GW przy tym to szmira

Kenneth Branagh, Kate Winslet (wyłączając Titanica), Tim Roth.... też są znani a grają przeważnie w filmach ambitnych (w koncu Ewan tez zagrał w takich produkcjach jak wyspa, czy moulin rouge) i zauważ, ze GW z tych wszystkich wysokobudżetowych filmów.... GW miał najwięcej, źle dobranych aktorów;d wiec, pod tym wzgledem go rozumiem;d transpotting byl lepszy niz GW

zagrał w wielu świetnych filmach, niedocenionych przez publiczność (wiaze sie to raczej z niezrozumieniem filmu, bądź totalnym bezguściem). Gwiezdne Wojny to niezbyt ambitny film;D a patrzac sie na gre aktorską (.... zle okresenie to nie jest gra aktorska to fatalna improwizacja) najgorszej pary to wcale sie mu nie dziwie, ze zaluje, ze zagral w tym filmie;)

A mnie to nie dziwi jakoś specjalnie. W końcu poza EIII to NT jest mało ambitna i raczej słaba. A jeśli chodzi o film jako formę sztuki, to leży totalnie.

---->Yodasw:) pytałeś o moich znajomych, to Ci odpowiedziałam żeby było krótko i w miarę jasno. Kurde, co Wy tacy wrażliwi wszyscy i zaraz bierzecie bezpodstawnie różne rzeczy do siebie, jak niedowartościowani to do psychologa, bo się wykończycie ;/

Ja w to nie wierzę, ale jeżeli to prawda to wielka szkoda. To on stworzył postać, którą tak bardzo polubiłem. :((((( Szkoda gadać...

--->Taraissu Ja i moi znajomi nie ograniczmy się do Multikina i TVP1 jak sugerujesz, ale jesteśmy fanami takich postaci jak Robert i Liz Taylor, Greta Garbo itp. czyli raczej gwiazd lat 20-tych,30-tych czy 50-tych i 60-tych.

Taraissu -> tak czy ptak nie lubie majonezu...
Kiełbasa z musztardą jest najlepsza

Fajnie by było mieć oryginał tekstu, w wersji angielskiej, bo Onet bardzo lubi wyrywać zdania z kontekstu i nadinterpretować.

Yeleniu..parówka z majonezem jak już, smaczniejsze :D

kiełbasa z majonezem
wszystko już powiedzieliście

Czytajmy dokładnie!
1.Ewan McGregor żałuje, że zagrał w nowej trylogii "Gwiezdne wojny" i zalicza ją do najgorszych projektów w swoim dorobku aktorskim.

2.Powiedział, że jego ulubionym filmem był "Trainspotting", a najmniej podobały mu się "Gwiezdne wojny".

Te zdania sobie przeczą.
Bo "najmniej podobały" a "żałuje", "najgorszy projekt" to nie znaczy to samo.

---->Yodasw, po pierwsze, ludzie na ulicy zapytani o jego nazwisko odpowiedzieli by: "że niby, kto?" Pogódźcie się z tym :D . A co do moich znajomych, to są to osoby, których świat filmowy wychodzi trochę poza ramówkę Multikina i TVP1 ;)

--->Zax, a przyszło Ci do głowy, że może owy pan ma głęboko co inni o nim myślą, ja nie rozumiem skąd to przekonanie w ludziach, że aktorem się jest po to, żeby zostać sławą Hollywood i żeby cały świat o nich plotkował;/ macie jakieś kompleksy czy jak?
ps. "Młody Adam" to o niebo ambitniejsze i o wiele cięższe kino do Star Wars. Nie każdy lubi, wszystko to kwestia gustu.:)

nie no jasne lepiej zagrać w tak "świetnym i odkrywczym kinie"jak "Młody Adam":(:(:(
Ciekawi mnie czy gdyby cały czas grał w takich "wspaniałych filmach"jak wspomniany tytuł,to ktokolwiek chciałby czytać to co ten pan ma do powiedzenia.

---> Taraissu. Ja nie jestem osobiście fanem McGregora i nie do końca znam filmy z jego udziałem. Ale idę o zakład, że gdybyś się spytała ludzi na ulicy albo nie umieliby Ci powiedzieć z jakim filmem kojarzy się im to nazwisko, albo powiedzieliby Obi Wan Kenobi.
Na marginesie. Mamy różnych znajomych, bo moi to jakoś go z niczym nie kojarzą :)

---> ray-mundi, otóż to! Zresztą na Onecie, wśród plotek była inna jego wypowiedź, gdzie wypowiada się o samych SW ciepło, że ogólnie mu się podoba, że się cieszy, że jego córki będą mogły go oglądać w takim filmie itd.... ech te plotki xD i tak się prawdy nie dowiemy :D czy pociesza Was to?

ps. to może jakiś list z pogróżkami:>?? :D

HMJ My się hyba rozómiemy bes słuw (Tylko żebyś tak mi swoją ortografie tak bez słów przesyłał)

(50 komentarz ! :P)

jak dla mnie to jest mocna nadinterepretacja. po prostu może nie bardzo spodobał mu się klimat zielonych ekranów, może Lucas nie był najlepszym reżyserem z jakim miał doczynienia. To, że SW zalicza do najgorszych w swoim dorobku, wcale nie oznacza, że myśli o tym źle. Ale z drugiej strony przecież pamiętamy, że na Nową Nadzieję do kina wybrał się wyłącznie po to, aby zobaczyć swojego wujka. I nigdy nie rozumiał ludzi, którzy przechodząc obok niego krzyczeli "Niech moc będzie z Tobą, Obi-Wan Kenobi".

----> Lorn, czy mówi Ci coś słowo: kontrakt?

---->Yodasw, dziwne, że moi znajomi np. kojarzą go głównie z filmu Trainspotting, który nota bene był windą do dalszych, promassowych projektów filmowych jak np. SW

----> JOR, czyli kim?

-----> Darth GROM, a to jego filmografia kończy się na Wyspie?

ps. Ludzie, aktor ma prawo do takiego zdania, więc się z tym pogódźcie, a nie obrażacie sie na niego jakby go to wielce obchodziło

A POZA TYM CZYTAJCIE CO PRAWI ZALEW BO DOBRZE PRAWI :D

Jeśli powiedzał tak naprawdę to żal mi go bo zniechęcił do siebie najbardziej liczebnych i zagożałych fanów na świecie. Co do jego super"ambitnych" filmów to "Wyspa" jest jedną nudną żenadą.Po tym jak zdradza nasz ukochany film pewnie lepij by pasował do roli Anakina.

Eh w sumie to już od dawna wiadomo, że nie za bardzo mu się podobała ta rola... Zresztą o ile pamiętam to Harrisonowi Fordowi też, ale mogę się mylić:D

no widzisz Bart, mimo, że w swej subtelności nie wspomniałeś o plakatach, to i tak sie skapłem :P
a co do Ewana... widziałem większość jego filmów i -naprawdę- SW nie są wśród nich najgorsze, a jego awersja ani mnie ziębi, ani grzeje. A my powinniśmy na takie jego teksty nalać po prostu. Nie jest on przecież żadnym kinowym autorytetem, ani nawet aktorem, który w historii kina zapisał się wielkimi literami. Ale na pocieszenie dla rozczarowanych jego wypowiedzią: Liam Neeson, który jest o wiele wybotniejszym artystą, SW zawsze chwalił ;)

A niech sobie narzeka, ważne, że fajnie zagrał, a reszta mnie nie obchodzi

Trzeba przyznać, że ma prawo do swojej opinii. On jest aktorem który musiał zagrać rolę i okazało się, że nie był to dla niego jakiś wielki wyczyn - od strony aktorskiej stwierdził, że mu się to nie podobało. Pamiętajmy, że my patrzymy na to przez pryzmat fanów i kochamy SW tak czy siak, a dla niego to była praca i nie koniecznie musiała mu się podobać. Trzeba również przyznać, że wielu fanów SW jest z deka odchylonych od normy i potrafią zatruć życie innym.

--->Zalew
skąd wiedziałeś o kim myślę?? :D

Ewan jest dobrym aktorem ale w rękach dobrego reżysera i scenarzysty więc nic dziwnego,że gdy zobaczył efekt końcowy NT czuł się rozczarowany

Już niejest moim ulubionym aktorem , Johnny Depp ! Johnny wracaj tamten aktor nic dla mnie nieznaczył , po prostu zagrał w moim ulubionym filmie !

IMO Ewan bardzo dobrze zagrał Obiego - chyba nawet najwiarygodniej jeśli chodzi o NT.
HaN -> Racja.

JORUUS dobrze gada; niech Ewan nie pierniczy bo bez gwiezdnych wojen dziś byłby o połowę mniej znany. Zresztą dla mnie to troche pogadanka na pokaz...

Marudzi, a kasę zgarnął. Cóż, pieniądze nie śmierdzą.

Przestałby już pierdzielić bo jakoś nie przeszkodziło mu to zagrać w trzech częściach, rozumiem że jakby się nie podobało po pierwszej to mógł odejść i do widzenia, ale przecież został- bo żadna kasa nie śmierdzi, a teraz obrzydza i nam i sobie.

Obiwan chyba się naćpał i nie wie co mówi.

Moim zdaniem stworzył jedną z najlepszych kreacji w nowej Trylogii. A powiedział to co powiedział (o ile rzeczywiście powiedział :D )bo może nie odpowiada mu to, że dla większości ludzi na zawsze pozostanie Obi - Wanem Kenobim. No cóż. Ale decydując się na grę w sadze musiał się z tym liczyć.

Chyba na SW najlepiej wyszli w tym sensie Ford i Portman. Są chyba jedynymi, których nie kojarzy się tylko z rolą z Gwiezdnych Wojen, a Ewan im chyba tego zazdrości. Szczególnie młodszej od siebie Portman.

To powtórka z rozrywki z Kenobim :D.

Pytanie tylko czy gdyby nie SW byłby tym kim jest ?

Bo Sir Guinness oczywiście.

przynajmniej wiadomo że na żadnym konwencie SW go raczej nie zobaczymy xD

McGregor zagrał jedną z najlepszych ról w NT (pomijając McDiarmida), a już o klasę przewyższył Christensena, nie mówiąc już o Portman (jej cały "talent" aktorski podsumowuje ujęcie z ROTS, w której się "rozpłakuje").

Darth Raptor-> ja nie lubie NT? Oo ja kocham wszystkie filmy rownoczesnie... czytaj ze zrozumieniem ;P

może i okrutna, ale niekoniecznie prawda...

Ja się mu nie dziwię. Nowa trylogia to porażka reżyserska jaki i aktorska. Powstała machina do nabijania kasy na 10letnich dzieciakach. Taka jest okrutna prawda.

----> vader1, to, że ktoś nie widział innego filmu z nim to raczej problem tego kogoś kto nie widział xD

nie wiem czemu on tak mówi chyba nie wiele osób widziało jakis inny film z nim a gwiezdne wojny to cos innego

oł...pogódźcie sie z faktem, iż Ewan ma nieco inne podejście do filmu niż wiele gwiazd Hollywood:D A film był mało ambitny jak na jego standardy:P

Zaraz mnie zjecie to się wytłumaczę: Tak, uważam, ze Obi-Wan był zagrany świetnie przez obu aktorów, i tak, jestem koneserką filmów McGregora, bo widziałam do słynnej "The Island" wszystkie, łącznie z epizodami granymi w różnych serialach, i tak, ceniłam zawsze jego podejście do aktorstwa i działalność dla Unicefu itd., ale to nie zmienia faktu, iż prywatnie , sądząc po wywiadach w różnych programach, Ewan wydaje się średnio sympatycznym człowiekiem, neurotycznymi humorzastym, a po The Island, jak dla mnie, niszczy to co sobą stworzył w niskobudżetowych produkcjach, więc jest u mnie na cenzurowanym tak czy siak, bez względu na to czy Onet ściemnia czy nie:D

ja tam nie sądzę, że on ma miłośników na tym forum, panie Bart :P

on chyba nie powiedział, że sam zagrał źle ;)

niech nie będzie samokrytyczny... Zagrał najlepiej z tej bandy nieudaczników!!!

patrząc na jego filmografię to wychodzi, że SW były najbardziej hmmm kasowymi rzeczami w których zagrał. I tak to już jest: coś co zapewnia duży szmalec zazwyczaj jest miernotą lub średniakiem. Nic to - i tak ma miłośników na tym forum D:D:D

tak jes, Denis Lawson

to był chyba jego wujek... o ile dobrze pamiętam :D

HaN - dokładnie, też mi się wydaje że chodzi o bluebox (czyli rzeczywiście okropny sposób kręcenia dla aktora), gdyż Ewan sam przyznawał kilkakrotnie że zawsze lubił SW, a zaczęło się od tego że jego wujek grał Wedge'a Antillesa w ANH.

Nestor -> Ty nie lubisz nowej trylogi i zawsze jak bedzie krytykowana bedziesz to popierał. Wgm. wszytskie cześći były ok. Możliwe, że on tak mówi, żeby się od niego odczepili SW maniacy, a w głębi sie cieszy, że to zagrał, bo kto by się nie cieszył? To fenomen filmowy. A kase ma do końca życia.

Ewan regularnie podpada wszystkim fanom SW :D Kiedyś nazwał ich idiotami/psychopatami za to, że tak dużą wagę przywiązują do całego tego uniwersum, teraz stwierdza że żałuje zagranej roli (ktora IMO była jedna z najlepszych, o ile nie najlepsza w calej NT) ... Ale niech powie ze zaluje roli Obi Wana tym wszystkim milionom jakie zgarnal za SW :D

...i jeszcze "śliniących się"

Ja się nie dziwię. Kasę z filmów już pewnie wydał, ale do końca życia będzie śledzony i terroryzowany przez stado skretyniałych maniaków SW.

To ze najmniej mu sie one podobaly to nie znaczy ze zaluje ze w nich wystapil. Mam wrazenie ze Ewan to facet ktory nie szuka zbytniego rozglosu a fakt ze jego Obi-Wan jest niemal wszedzie pewnie go irytuje.

Poza tym nie wiemy czy chodzilo mu o poziom filmow czy o sposob ich krecenia (stawiam na to drugie, zreszta on sam o tym mowil w wywiadach). Przymus grania na blu box'ie to dla aktora katorga.

Dlatego jakos specjalnie mnie nie dziwi ze nie wspomina SW zbyt dobrze.

P.S. Dla Alec'a G. SW to byla infantylna bajeczka. Mam nadzieje ze Ewan tak nie mysli o SW.

niech se myśli co chce (zakładając że to prawda). Zresztą, najpierw "żałuje", a jak przychodzi co do czego, to tylko "najmniej mu się podobały"...

A dla mnie to była zawsze najlepsza postać, grana przez najbardziej pasującego aktora...

Dobrze, że nie może się już wycofać:P

Pamiętam jak był gościem w Top Gear - to Jeremi mu mówił czym latał w filmie itp. bo on się w tym nie orientował i unikał tematu, więc ten news może okazać się prawdziwy. A szkoda bo grać taką rolę w Gwiezdnych Wojnach to niesamowita sprawa i ja bym się tylko z tego cieszył...

Ewan zapomniał chyba, że grał jeszcze w "Wyspie"...

onet.pl jest bardzo wiarygodny :D

Z reszta, Nowa Trylogia to dlugi projekt, zbyt dlugi. Evan chcial zrezygnowac z grania po AOTC, ale George mu nie pozwolil. Dziwicie sie? :P

Nadiru Radena
"Taaa, kolejny z tych plotkarskich newsów onetu, co to nie ma wiele wspólnego z prawdą... takie "rewelacje" dla naiwnych, można rzec."
też bym chciał w twoje słowa wierzyć :(

Sky-> cieszył sie, ale narzekał trochę na sztuczność jego roli, zwłaszcza w ANH.

Taaa, kolejny z tych plotkarskich newsów onetu, co to nie ma wiele wspólnego z prawdą... takie "rewelacje" dla naiwnych, można rzec.

wampa_man -> wcale nie, Alec Guiness narzekał bardzo tylko podczas kręcenia Nowej nadziei, ale później (nie wiem czy po premierze IV części, czy już po całej Starej Trylogii) zawsze twierdził, że SW to bardzo udane filmy i że cieszy się, ze w nich zagrał.

Jego poprzednik w tej roli mial podobne zdanie.

no szkoda, szkoda trochę smuto mi że ma taką opinię o SW Ewan... bo jako Obi-Wan'a bardzo mi się podobała jego gra...

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Sprośne okruchy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.