Detours

Wyciekł odcinek „Detours”

Reddit
17

Jeśli „Gwiezdne Wojny” czegoś nas nauczyły, to tego, że śmierć tak naprawdę nie jest końcem. Zapewne jeszcze ktoś z Was pamięta o „Detours” - komediowej produkcji Setha Greena i Matthew Senreicha, o której usłyszeliśmy bagatela dziesięć lat temu. Mimo ukończenia czterdziestu odcinków Disney po wykupieniu Lucasfilmu postanowił, że serii dystrybuować nie będzie, twierdząc, że nie chce, aby młodzi fani zaczynali swą przygodę z Sagą od parodii.

Minęły jednak lata, produkcji mniej poważnych trochę się narobiło (choćby „Fineasz i Ferb” czy filmy spod znaku LEGO), a o serialu nadal cisza, choć mniej więcej raz na rok coś ktoś powie - ostatnio Green wypowiadał się w 2019. Wygląda raczej na to, że z jakiegoś powodu Disney po prostu nie chce się pod tą animacją podpisywać i z wydaniem, nawet na Plusie, może być ciężko.



Jednak zawsze znajdzie się sposób - dzisiaj jeden odcinek, zatytułowany „Dog Day Afternoon”, trafił do sieci (jeśli ktoś umie szukać, z łatwością go znajdzie). Trwa on mniej więcej sześć minut i opowiada historię napaści łowców nagród na Jadłodajnię Dextera. Możemy w nim usłyszeć Ahmeda Besta jako Jar Jara i Billy'ego Dee Williamsa w roli Landa. Warto też zwrócić uwagę na pojawiające się na końcu stare logo Lucasfilm Animation czy numery produkcyjne i inne informacje jeszcze widoczne na ekranie.

Pozostaje pytanie czy Disney przejdzie obojętnie wobec przecieku, czy też zainterweniuje, także oglądajcie póki można. Może to skłoni włodarzy firmy do przemyślenia kwestii „Detours”?

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Status „Detours” po Disney+

8



Seth Green udzielił niedawno wywiadu Collinderowi. Jedno z pytań dotyczyło „Gwiezdnych Wojen” i serialu „Detours”. Tym samym twórca „Robot Chicken” i „Detours” miał okazję powiedzieć coś o statusie tej produkcji. Wielu liczyło, że wraz z pojawieniem się platformy Disney+ Lucasfilm udostępni swoje archiwa. Jednak nie ma dobrych wieści, na razie status serialu pozostaje niezmieniony.

Jak twierdzi Green, Lucasfilm planuje się na stałe zakorzenić w Disney+, ale jednocześnie nie ma żadnych przesłanek sugerujących, by chcieli mieć w swoim asortymencie komedię. Przypomina też, że „Detours” było rozwijane zanim pojawiły się plany na nowe filmy, zanim sprzedano wszystko Disneyowi, zbudowano park, czy wymyślono Disney+, nie mówiąc już o serialach takich jak ten o Obi-Wanie, czy „The Mandalorian”, powstających specjalnie na tę platformę. To wszystko wydarzyło się już po zrobieniu 40 odcinków „Detours”. Green niestety sam nie wie, kiedy pojawi się przestrzeń dla „Detours”. Na razie widać, że Disney chce mieć poważne interpretacje postaci i uniwersum, nie ma miejsca na komediową dekonstrukcję, która by istniała obok.

Seth dodaje także, że jest sobie w stanie wyobrazić, ze dla dużych korporacji łatwiejsza do przełknięcia jest zewnętrzna parodia, z którą niż własna, która bezlitośnie nabija się z flagowego dzieła. Jednocześnie Green mówiąc o przyszłości twierdzi, że choć nic nie jest przesądzone, w przypadku „Detours” jeśli fani chcą to zobaczyć, powinni krzyczeć głośno. Tak, by dysydenci w Disneyu się obudzili i zmienili zdanie.

Tydzień animacji: Szanse na emisję „Detours”?

2



Nie wszystkie pomysły Lucasfilmu wychodzą poza stadium konceptu. Wiemy o tym dość dobrze. Jeśli chodzi o animacje warto wspomnieć o dwóch rzeczach. Pierwszym z nich był luźny pomysł George’a Lucasa, by po „Mrocznym widmie” wydać film dedykowany na rynek VHS czy rodzący się wówczas DVD z Jar Jarem. Miała to być animacja dla najmłodszych. Jednak poza wstępnym pomysłem nic takiego nie zaistniało. Z czasem „Wielka przygoda Jar Jara” stała się formą powracającego żartu (np. jako tytuł Epizodu II).

Serial o zabawkach



Druga taka niezrealizowana animacja to nienazwany serial o którym mówiono już po premierze „The Clone Wars”. Podobnie jak w przypadku „Wojen klonów” Tartakovsky’ego pewnym inicjatorem powstania była firma Hasbro, która chciała promować swoją serię Galactic Heroes. Zamysł był taki, by była to animacja, niekanoniczna, za to bardziej humorystyczna. Nie została jednak ostatecznie zrealizowana. Pisaliśmy o niej kilka razy, ostatnio tutaj.



Serial komediowy



Natomiast pomysł, by zrobić coś humorystycznego ewoluował. Pomogły mu w tym takie dzieła jak „Family Guy” czy „Robot Chicken”, które zaczęły parodiować sagę. Lucasowi bardzo się to spodobało, więc ostatecznie połączył oba pomysły i chciał mieć własny serial komediowy. Nie ograniczony w żaden sposób kanonem, czasem, a jednocześnie czerpiący mocno z „Gwiezdnych Wojen”.

Do współpracy zaprosił Setha Greena i Matthew Senreicha. Ci zaś dość szybko zebrali ekipę i powstało „Detours”. Tym razem udało się wyjść poza pomysł, koncept czy wstępną animację. Jedynym problemem było to, że Lucas bardzo lubi robić rzeczy po swojemu. Uznał, że wpierw zrobi serial, a dopiero potem zastanowi się komu go sprzedać. W grę wchodziło albo Cartoon Network, albo nawet coś w stylu Comedy Central. W każdym razie tym razem animacja była skierowana do starszego odbiorcy.

Stan obecny i nadzieja na przyszłość



Pierwszy sezon „Detours” został ukończony. Zwiastun się pojawił, panel na Celebration także rozgrzał oczekiwania. Jednak kwestia targetu sprawiła, że wraz z przejęciem przez Disneya Lucasfilmu serial ten, podobnie jak i konwersję 3D epizodów uznano raczej za fanaberię Lucasa, a nie pomysł na realny biznes. Obie rzeczy zawieszono. Według Greena skończono do tego czasu 39 odcinków, zaś scenariusze do 62 kolejnych zostały przygotowane.



„Atak klonów” i „Zemstę Sithów” w 3D pokazano przy okazji Celebration. Jak wygląda kwestia klasycznej trylogii w 3D w ogóle nie wiadomo. Wiemy jedynie, że „Nowa nadzieja” została skonwertowana do 4K (nad pozostałymi filmami pracę pewnie trwają). A „Detours”? Ma podstawowy problem, nie jest dedykowany dla tej publiczności co „Fineasz i Ferb”, którzy także parodiują Star Wars. Disneyowi własna konkurencja nie była potrzebna. Druga sprawa, to pytanie na ile „Detours” wpasowuje się w profil Disney XD.

Serial wiec został odłożony na półkę, do czasu, aż ktoś w Lucasfilmie wymyśli co z nim zrobić i w jakiej formie go sprzedawać. Oficjalnie była mowa, że zawieszono go na czas produkcji nowej trylogii. Ta zaś zmierza ku końcowi.

Natomiast jest jeszcze szansa na „Detours”, a mianowicie nowa platforma streamingowa Disneya. To wręcz idealne rozwiązanie, bo nie ogranicza się do telewizji. Kto wie, może w końcu pojawiłyby się tam też pełne seriale „Ewoks” i „Droids”? „Detours” byłby dodatkowym atutem, jednocześnie de facto zupełnie nową produkcją. Prawdopodobnie nie będzie lepszego momentu i miejsca na jego premierę. Zobaczymy tylko, czy Lucasfilm myśli podobnie, czy raczej jest to dla nich jeszcze jeden produkt Lucasa, z którym nie wiadomo, co zrobić.

Pozostałe atrakcje tygodnia animacji znajdziecie tutaj.

„Detours” jednak wraca?

Reddit
11



Jeśli sięgacie pamięcią do odległego roku 2012, to pewnie przypomni Wam się zapowiedziany wówczas serial „Star Wars Detours” - komediowa animacja, w której swój udział mieli Seth Green i Matthew Senreich, twórcy „Robot Chickena”. Mimo ukończenia niemalże 40 odcinków, „Detours” trafiło na półkę po przejęciu Lucasfilmu przez Disneya. W 2013 Green tłumaczył, że nowe pokolenie fanów nie powinno zaczynać swojej przygody z SW od parodii, a ponadto nie chciał, by to właśnie ona wypełniała fanom czas w oczekiwaniu na sequele. Teraz oczywiście jesteśmy po czterech filmach ze stajni Disneya i produkcjach komediowych takich jak choćby „Przygody Freemakerów”, więc ten argument nie ma większego sensu.

Przez lata parokrotnie dostawaliśmy wieści, jakoby „Detours” miało jednak zadebiutować, ale dopiero teraz pojawił się solidniejszy konkret. Fani z Reddita odkryli, że Lucasfilm zarejestrował markę „Star Wars Detours” w United States Patent and Trademark Office, amerykańskim odpowiedniku Urzędu Patentowego RP. Pod tym znakiem znajdą się m.in. media, artykuły biurowe, zabawki i ubrania.

Spekuluje się, że nowym domem dla serialu miałaby być platforma streamingowa Disneya, której start jest przewidziany na przyszły rok. Być może o powrocie animacji dowiemy się oficjalnie na jednym z letnich konwentów. Poniżej możecie sobie przypomnieć zwiastun.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Wykraść "Detours"?

9



Serial komediowy "Detours" znajduje się od dawna w sekretnym skarbcu Disneya, zamknięty na cztery spusty i nikt nie wie, czy i kiedy zostanie upubliczniony. Ale niektórzy go widzieli. Choćby krytyk telewizyjny Joel McHale. Obecnie promuje on swój własny sitcom - "The Great Indoors". McHale miał możliwość obejrzenia kilku odcinków serialu i przyznał, że ekipa Setha Greena spisała się znakomicie. Serial podobno jest śmieszny. McHale nie potrafi zrozumieć, dlaczego Disney nie chce tego wypuścić. Na koniec zasugerował, że należałoby to zrobić za nich. Skoro Disney nie chce, to może ktoś z dostępem do tego powinien to wykraść i puścić w sieć. Wtedy Disney nie będzie mógł dalej tego ukrywać.

Niestety warto przypomnieć, że prace nad serialem komediowym (podobnie jak i aktorskim zostały wstrzymane krótko po przejęciu Lucasfilmu przez Disneya. Tyle, że "Detours" miało już gotowy (lub prawie gotowy) pierwszy sezon i rozgrzebany drugi. Niestety na razie decyzji w sprawie obu seriali nie ma.

Detours w dystrybucji cyfrowej w maju?

3



Projekt Star Wars Detours podzielił fanów na zwolenników lekkiego podejścia do tematu i przeciwników profanowania Sagi. Dzieło Setha Greena ku rozczarowaniu tych pierwszych i ku uciesze tych drugich, zostało bezterminowo wstrzymane w chwili sprzedaży praw do marki Disneyowi, oficjalnie, z uwagi na inną strategię wydawniczą giganta.
O serialu zdążyliśmy już niemal zapomnieć w natłoku informacji związanych z Rebels i innymi, dużymi projektami ze świata Star Wars. Najnowsze plotki donoszą jednak, że już w maju dane nam będzie zobaczyć pierwszych trzydzieści odcinków serialu, w dystrybucji cyfrowej.
Serial miałby być częścią Biblioteki Star Wars, w skład której weszły by też cyfrowe dystrybucje dwóch pierwszych trylogii.

Detours wraca na trasę?

18



Twórcy Robot Chicken odpowiedzialni za Star Wars Detours Seth Green oraz Matt Senreich pojawili się na konwencie MegaCon i prowadzili jeden z paneli. W czasie imprezy panowie ogłosili, że ponad trzydzieści odcinków serialu jest gotowych i czeka na wyemitowanie. Seth Green stwierdził tajemniczo, że serial zostanie upubliczniony w stosownym momencie. Być może będzie tak jak kiedyś wspominał i stanie się to za pośrednictwem serwisu Netflix, który sprawdził się podczas premiery bonusowych odcinków The Clone Wars.
Należy pamiętać, że na razie to tylko niepotwierdzone konwentowe plotki i na oficjalne wieści przyjdzie nam zapewne długo poczekać.

Seth Green jeszcze raz o szansach na Star Wars Detours

4

Pisaliśmy niedawno, że Seth Green wciąż ma nadzieje na wydanie Star Wars Detours w odpowiednim czasie. Gotowych jest ponoć 39 odcinków i potrzebny jest tylko właściwy moment na ich upublicznienie. Projekt został zawieszony krótko po przejęciu Lucasfilmu przez Disneya. Oficjalnym powodem wstrzymania serialu jest Trylogia Sequeli, Lucasfilm nie chce aby nowe pokolenie oglądało epizody 7-9 przez pryzmat Detours.
Przy okazji imprezy New York Comic Con Seth udzielił krótkiego wywiadu, w którym ponownie opowiedział o rozmowie z Kathleen Kennedy, możliwym wpływie Detours na odbiór nowych filmów i powtórzył, że wierzy w ponadczasowość projektu.

Seth Green o "Detours"

TheForce.net
8

Nie było wielu wieści o "Detours" od czasu przesunięcia serii w "czas nieokreślony". Ostatnio jednak jeden z twórców serialu, Seth Green, powiedział kilka słów na temat swojego dzieła w odpowiedzi na pytanie fana na Reddicie. Najważniejsze informacje zostały wytłuszczone.

Właściwie, to całkiem sporo o tym rozmawialiśmy, ale "Detours" jest obecnie wstrzymane. Mamy 39 skończonych odcinków i około 62 skończonych scenariuszy. Lecz cały serial został stworzony przed podjęciem decyzji o kręceniu nowych filmów spod znaku "Gwiezdnych Wojen". Nasz program (stworzony przez George'a Lucasa) jest sitcomem dziejącym się w świecie GW, a więc dużo rozmawialiśmy z Kathleen Kennedy o tym świecie nie tylko za 3 lata, lecz również za 30. Gdy masz zaszczyt pracować nad "Gwiezdnymi Wojnami" z ich twórcą, to jesteś również odpowiedzialny za całość. Obejrzałem film jako dziecko i nie było tam nic ironicznego lub komediowego - Darth Vader był straszny i wszystko to było dla mnie bardzo jasne. Sądzimy, że nie byłoby sensu, jeśli mielibyśmy spędzić te trzy lata w oczekiwaniu na nowe filmy z animowanym sitcomem, który byłby pierwszym wprowadzeniem w ten świat dla trzeciego pokolenia fanów.

W ciągu ostatnich kilku lat rozmawiałem z wieloma rodzicami, którzy pokazywali dzieciom "Robot Chickena" i "Family Guya" zanim te zobaczyły normalne "Gwiezdne Wojny". Scenarzyści RC i ja często to widzimy. Tak samo jak my zapoznaliśmy się z klasyczną muzyką dzięki "Królikowi Bugsowi" i "Tomowi i Jerry'emu", tak dzieci widzą nasze interpretacje "He-Mana" oraz innych ikon popkultury, a tak naprawdę nigdy nie mają szansy ich spotkać (...).

Czuję, że "Detours" to ponadczasowa rozrywka. Sposoby dystrybucji mediów zmieniają się tak szybko, tak gwałtownie, że nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić co będzie za pięć lat (...). "Detorus" może siedzieć na półce do czasu, gdy nie wyjdą nowe filmy, nie tracąc nic ze swojej żywotności, ponieważ to, co zrobiliśmy jest bardzo śmieszne, bardzo mądre i, jak powiedziałem wcześniej, ponadczasowe.


Czy przekonuje Was ten argument? Czy na serial trzeba będzie czekać aż do 2015 roku? A może dopiero po premierze całej trylogii sequeli? Na razie musimy uzbroić się w cierpliwość.

Temat na forum.

Nat Faxon o Star Wars Detours

7

Star Wars Detours, zapowiedziany na Celebration VI animowany serial komediowy, ma obecnie status "wstrzymanego do odwołania". Disney i Lucasfilm skupiają się teraz na nowym serialu jakim będzie zapowiedziane niedawno Star Wars Rebels. Nat Faxon, aktor, który w Detours miał użyczyć głosu postaci Watto, udzielił krótkiego wywiadu na temat serialu i swoich nadziei z nim związanych. Aktor przyznał, że świetnie się bawił podczas powstawania projektu a współpraca z Sethem Greenem układała się bardzo dobrze. Na podstawie materiałów, którymi dysponował na potrzeby przygotowania się do roli, Nat stwierdził, że zostały nagrane dialogi do pełnych dwóch sezonów. Oczywistymi powodami wstrzymania serialu były sprzedaż LucasFilm i plany stworzenia nowego filmu reżyserowanego przez J.J. Abramsa. Faxon twierdzi jednak, że jest szansa na to iż zobaczymy Star Wars Detours, chociaż nie w najbliższej przyszłości. Jak sam powiedział, jest to światełko na końcu bardzo długiego tunelu.
Całą wypowiedź możecie zobaczyć poniżej.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.