Świat Filmu

National Geographic + suahili + Hamlet w kinach

2

Dziś do naszych kin wchodzi jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. „Król Lew” (The Lion King), to „aktorska” animacja bazująca na klasycznej już baśni Disenya. Za kamerą stanął Jon Favreau („The Mandalorian”). Scenariusz obecnej wersji napisał Jeff Nathanson. Jeśli pójdziecie na wersję z podpisami, to macie szansę usłyszeć Donalda Glovera (Simba) i Jamesa Earla Jonesa (ponownie jako Mufasa). Pozostałych głosów udzielają: Chiwetel Ejiofor, John Olivier, Seth Rogen, Billy Eichner i Beyonce. Muzykę ponownie skomponował, a raczej zaaranżował Hans Zimmer.

W wyniku podstępu Skazy, prawowity władca afrykańskiej sawanny Simba zostaje wygnany. Razem z dwójką swoich nowych przyjaciół, będzie musiał zrozumieć prawdziwe znaczenie odpowiedzialności i męstwa, zanim spróbuje odzyskać swój tron.



Temat na forum

Spider-Man do domu...

9

Od dziś w naszych kinach można oglądać najnowszą produkcję ze stajni Marvela (choć faktycznie wyprodukowany przez Sony). „Spider-Man: Daleko od domu” (Spider-Man: Far from Home) Jona Wattsa to jednocześnie sequel „Spider-Man: Homecoming”, ale już osadzony w realiach po ostatnich “Avengersach”. Scenariusz napisali Chris McKenna i Erik Sommers. Występują: Tom Holland, Samuel L. Jackson (Mace Windu), Jake Gyllenhaal, Marisa Tomei, Jon Favreau („The Mandalorian”), Zendaya i Jacob Batalon. Muzykę skomponował Michael Giacchino („Łotr 1”).

Spider-Man musi się otrząsnąć i odnaleźć w nowej rzeczywistości, ale jednocześnie mierzyć z nowymi zagrożeniami, które pojawiają się na świecie.

Uwaga zwiastun zawiera spoilery do ostatnich „Avengersów”.

P&O 338: Jakiego sprzętu używacie do renderowania?

4



Dzisiejsze pytanie nawiązuje do wcześniejszego i dotyczy szczegółów technicznych pracy nad filmami. Odpowiada David Dozoretz z ILM.



P: Wspomnialiście jakiego oprogramowania używaliście do tworzenia modelów 3D dla potrzeb animatyki. A jakiego sprzętu używacie już do renderowania i renderowania w czasie rzeczywistym?

O: Jak mówiłem wiele razy, wierzę w to, że to artysta jest o wiele bardziej potrzebny niż narzędzia. Cyfrowa technologia, jeśli tak o niej myślisz, jest tylko luksusowym ołówkiem. Zgadzam się, że najbardziej luksusowym, najbardziej wyzwalającym artystycznie ołówkiem jaki powstał, ale to tylko narzędzie, które ma pomóc wyzwolić wyobraźnię artysty. Bez artysty, nic nie osiągniemy.

Pamiętając o tym, dodam, że technologia zawsze jest ciekawa i odpowiem na to pytanie. Przy Epizodzie I używaliśmy Macintoshy na których działały Electric Image, Adobe After Effects, Commotion, PhotoShop czy inne. Przy Epizodzie II dodaliśmy jeszcze software Alias Wavefront’s Maya do naszej narzędziowni i sprawuje się fantastycznie. Często go używaliśmy.

Laleczka w czerni

13

Liam Neeson od lat zapowiadał, że będzie przerzucać się na komediowy repertuar, bo robi się już za stary, by grać w filmach sensacyjnych. Owszem pojawiał się w komediach, ale męskich ról nie porzucił. Teraz realizuje coś pośrodku. Dziś do naszych kin wchodzi komedia akcji – „Men in Black: International”, w którym Neeson gra jedną z ról. Reżyseruje F. Gary Gray, scenariusz napisali Matt Holloway i Art Marcum. W pozostałych rolach występują: Chris Hemsworth, Tessa Thompson, Kumail Nanjiani, Rebecca Ferguson, Rafe Spall, Emma Thompson oraz Spencer Wilding (Darth Vader w „Łotrze 1”). Wśród producentów znalazł się Steven Spielberg.

Kolejna odsłona przygód członków organizacji broniącej Ziemi przed kosmitami, czyli Men in Black. Tym razem akcja będzie się dziać w Europie, a tematem będzie szukanie kreta wewnątrz MIB, zaś główną bohaterką będzie początkująca agentka.



W Boże Ciało będzie za to można pójść do kina na nową wersję „Laleczki Chucky”. „Laleczka” (Child’s Play) to horror w reżyserii Larsa Klevberga. Scenariusz adaptacji napisał Tyler Burton Smith. Głos tytułowej laleczki podkłada Mark Hamill. W rolach głównych występują: Aubrey Plaza, Brian Tyree Henry, Gabriel Bateman, Tim Matheson i David Lewis.

Mama daje swojemu synkowi na urodziny zabawkę, nie zdając sobie pojęcia z prawdziwej natury laleczki.

Tolkien: Mroczny Rocketman

4

Dziś do naszych kin wszedł film „X-Men: Mroczna Phoenix” (X-Men: Dark Phoenix) w reżyserii Simona Kinberga (jeden z autorów serialu „Rebelianci”). Jest to kolejna odsłona komiksowej serii Foxa bazującej na „X-Menach” Marvela. Kinberg jest także scenarzystą filmu. W rolach głównych występują: James McAvoy, Michael Fassbender, Jennifer Lawrence, Nicholas Hoult, Sophie Turner i Jessica Chastain. Muzykę skomponował Hans Zimmer.

Jean Grey odkrywa w sobie niesamowite moce, które przemieniają ją w Mroczną Phoenix. Pozostali członkowie ekipy X-Menów muszą zdecydować, co jest ważniejsze, życie jednego z nich, czy całej ludzkości.



Alternatywą jest kolejna biografia słynnego muzyka. „Rocketman” w reżyserii Dextera Fletchera i scenariusza Lee Halla to fabularyzowana biografia Eltona Johna. Występują: Taron Egerton, Jamie Bell, Richard Madden, Bryce Dallas Howard (reżyserka jednego z odcinków “The Mandalorian”), Gemma Jones i Jimmy Vee (R2-D2).



Film ukazuje życie Eltona Johna od jego najmłodszych lat, po karierę piosenkarską.



Natomiast warto wspomnieć jeszcze o jednym filmie, który właściwie już znika z naszych ekranów. „Tolkien” Dome’a Karukoskiego z Nicholasem Hoult, Lilly Collins i Genevieve O’Reilly (Mon Mothma). To oczywiście biografia słynnego pisarza fantasy, ukazująca pewne z jego inspiracji.



P&O 333: Kiedy w końcu grafika zastąpi aktorów?

6



Dziś kolejne pytanie o szczegóły techniczne. Odpowiada David Dozoretz z ILM.



P: Czy myślicie, że cyfrowa animacja kiedyś będzie tak zaawansowana, by można było renderować postaci, które będą wyglądać identycznie jak ludzcy aktorzy?

O: Wierzę, że zarówno technologia cyfrowej animacji jak i artystyczne aspekty będą się rozwijać. Już jesteśmy w stanie tworzyć bardzo fotorealistyczne postaci, ale jednocześnie wciąż jest wiele rzeczy do dopracowania. Musimy więcej nauczyć się jak działają mięśnie, skóra i interakcje z ubraniami. Pewnego dnia będziemy w stanie tworzyć postaci lepsze niż dziś. Cyfrowi bohaterowie, którzy będą stworzeni w przeciągu kilku lat, będą wyglądać tak realistycznie jak ludzcy aktorzy, ich skóra, włosy, ruchy będą dla widowni realistyczne i nie będą się odróżniać na ekranie od ludzi.

K: Po jakiś 18 latach od tego pytania technologia poszła do przodu, ale stworzenie w pełni animowanego aktora okazało się być trudnym zadaniem. Bez problemu można stworzyć cyfrowy obraz, który wygląda realistycznie, ale wszystkie aspekty ruchu wymagają trochę więcej pracy i masy zmiennych, które nie są normalnie brane pod uwagę. W „Łotrze 1” tworząc cyfrowe maski Tarkina czy Lei wykorzystano aktorów i technikę motion-capture, wygląda to dość ciekawie, ale wciąż jeszcze nie udało się wygenerować realistycznych twarzy Carrie Fisher czy Petera Cushinga. Podobne technologie rozwijają się w ostatnich latach bardzo szybko.

Alan Tudyk w roli papugi!

3

Dziś na ekrany wchodzi „Aladyn” (Aladdin) w reżyserii Guya Ritchiego. W filmie zobaczymy, a raczej usłyszymy między innymi odtwórcę roli K-2SO, czyli Alana Tudyka (oczywiście w wersji bez dubbingu). Ponadto występują: Will Smith, Naomi Scott i Mena Massoud.

Film jest aktorską wersją baśni Disneya z lat 90., bazującej na historii Aladyna, który odkrywa magiczną lampę skrywającą dżina.

P&O 331: Jak wyglądał proces przesiewania projektów u George’a Lucasa?

10



Dziś kolejne pytanie o sposób pracy artystów projektowych. Odpowiada Doug Chiang


P: Jak wyglądał proces przesiewania projektów? Na przykład jak zdecydowano się na finalny podracer Anakina? Czego próbowano i co odpuszczono?

O: Mieliśmy raz w tygodniu spotkania z Georgem, zwykle w piątki. Tam George recenzował nasze projekty, które powstały w ciągu tygodnia. Zawsze starałem przedstawić George’owi trzy warianty do decyzji, konserwatywną, ekstremalną i coś po środku. George wybierał tę, która najlepiej mu pasowała i rozwijałem ją przez następny tydzień. Często ten proces rozwijania pomysłu trwał kilka tygodni.

Kontynuacje „Willow” i „Indiany Jonesa”

11

Wygląda na to, że Lucasfilm w końcu dojrzewa do kontynuowania innych dzieł George’a Lucasa. O piątym „Indiana Jonesie” już słyszeliśmy. Ostatnim razem scenariusz od nowa pisał Jon Kasdan (współscenarzysta „Hana Solo”). To już nie jest aktualne. Zastąpił go Dan Fogelman, który zmieni między innymi McGuffin, a tym samym pisze scenariusz od początku. Nie wiadomo jak to wpłynie na datę premiery wyznaczoną na 9 lipca 2021.

Ale prawdziwą ciekawostką jest to o czym miał być piąty „Indiana Jones”. Według MakingStarWars, film miał się koncentrować na poszukiwaniu legendarnego złotego pociągu z Wałbrzycha. Tu warto przypomnieć, że parę lat temu krążył po sieci żart o właśnie takim filmie. Czy faktycznie to był pomysł Kasdana? Czy może MakingStarWars coś pokręciło, nie wiadomo. Jeszcze jedna plotka mówi, że w filmie mógł się pojawić Short Round, zaś klimat miejscami by nawiązywał do kopalń znanych z „Świątyni Zagłady”.

Jeśli piąty Indy nie zostanie opuszczony, jest szansa, że będzie to kolejna po „Skywalker. Odrodzenie” premiera kinowa Lucasfilmu, przed kolejną fazą „Gwiezdnych Wojen”.



Jon Kasdan nie ma szczęścia, co do projektów filmowych w Lucasfilmie. Potencjalna kontynuacja „Solo” na którą liczył także została skasowana. Na szczęście Jon dostał jeszcze jedną szansę. Otóż ma napisać scenariusz serialu bazującego na jeszcze jednym dziele George’a Lucasa, czyli „Willow”. Serial będzie wyprodukowany na platformę Disney+ i prawdopodobnie wróci w nim Warwick Davis. Ciekawe, czy zobaczymy też Vala Kilmera?

Tu warto dodać, że pomysł na serial „Willow” nie jest nowy. W Lucasfilmie powracał, co parę lat. Najbardziej zaawansowanym pomysłem był serial animowany, który miał powstać w studiu Nelvana, ale nigdy nie doszło to do skutku. Sam Warwick nie raz przebąkiwał coś o sequelu. Zresztą Ron Howard także wspominał o takiej możliwości (choć nie mówił, iż chce koniecznie wrócić jako reżyser). Być może więcej na ten temat dowiemy się przy okazji D23, kiedy to Disney powinien zdradzić plany odnośnie Disney+.

Peter Mayhew nie żyje...

40

Z wielkim smutkiem przekazujemy Wam informację podaną przed chwilą przez rodzinę aktora na Facebooku. Peter Mayhew, znany nam z roli Chewbacki, zmarł wieczorem 30 kwietnia 2019 roku w wieku 74 lat w swoim domu w północnym Texasie. W rolę Wookiego wcielił się nie tylko w oryginalnej trylogii Gwiezdnych Wojen, ale także w "Zemście Sithów" i "Przebudzeniu Mocy". W ostatnich latach aktor zmagał się z chorobą i przez większość czasu przykuty był do wózka inwalidzkiego, co nie przeszkadzało mu aktywnie uczestniczyć w spotkaniach z fanami. Przyczyna śmierci nie została podana do wiadomości publicznej.

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.