Książki

Mniej niż tydzień do premiery „The High Republic”

19

Za pięć dni wielu z nas będzie czytać już „Light of the Jedi” i „A Test of Courage”, dzień później rozpocznie się seria komiksowa - era High Republic rzeczywiście zaczyna otwierać się dla fanów i czytelników. Autorzy udzielają wywiadów, a Lucasfilm inwestuje w marketing i PR. Jeżeli w ostatnich dniach odwiedzaliście starwars.com, to wiecie, że pierwsza wyświetlająca się podstrona, umieszczona zaraz pod bieżącymi newsami, powiązana jest właśnie z „The High Republic”.



Również redaktorka oficjalnej rozmawiała ostatnio z Claudią Gray. Autorka mówiła, że stara się nie przejmować oczekiwaniami fanów. Jak twierdzi - nic nie udałoby się jej napisać, gdyby cały czas myślała o odpowiedzialności, która ciąży na niej jako jednej z pierwszych osób, które tworzą w nowej erze. Cieszy się wolnością, którą pisarzom daje Lucasfilm, a jednocześnie jest zadowolona z dotychczas pozytywnego odbioru High Republic przez recenzentów.

Claudia potwierdziła, że jej powieść „Into the Dark” w serii będzie raczej historią poboczną, ma jednak wprowadzić kluczowe elementy, które odegrają ważną rolę w kolejnych tytułach.

Autorka opowiadała też o Poszukujących Jedi („Jedi Wayseeker”). Pozostają oni członkami Zakonu, jednak najczęściej podążają za Mocą samotnie, wsłuchując się po prostu w jej głos. Ostatecznie jednak wracają do swoich braci i sióstr, przynajmniej większość z nich.
Niektórym sam koncept może przypominać niekanonicznych Szarych Jedi, jednak nie ma co doszukiwać się zbyt wielu podobieństw. Tamta idea nie była uznawana nawet przez George'a Lucasa, według którego Moc ma dwie strony i mimo że czasami przyjmuje nieokreśloną postać, konkretni jej użytkownicy nie są w stanie zachować neutralności w konflikcie między Jasną i Ciemną Stroną.



Inną ciekawostkę na temat książki Claudii ujawnił także Charles Soule. Stacja, na której rozgrywa się akcja powieści, pojawiła się już wcześniej w jego w komiksie „The Rise of Kylo Ren” jako siedziba Snoke'a. Początkowo należała do Wojowników Amaxine, których wyparły stamtąd Drengiry. Te zostały wprowadzone przez Sithów w stan hibernacji, a następnie wybudzone przez Jedi w okresie High Republic. Wiele lat później wojownicy, którzy nawiązywali do tradycji Amaxine, byli jednymi z założycieli Najwyższego Porządku, a nad procesem jego tworzenia, jak wiemy z publikacji związanych z Epizodem IX, czuwali Sithowie. Kanoniczna historia galaktyki zaczyna się więc wreszcie uzupełniać.

Na koniec najnowsze spoilery, które, być może omyłkowo, trafiły do materiałów promocyjnych. Dotyczą kluczowych zwrotów fabularnych, dlatego osoby, które nie chcą pozbawiać się niespodzianki, ostrzegamy przez zaznaczaniem ukrytego tekstu.





Początek spoilera:
Pod koniec jednej z powieści rozegrać ma się bitwa między Jedi i Najeźdźcami Nihil, podczas której zginie Jora Malli, a Sskeer straci rękę. Trandoshanin będzie obwiniał się za śmierć koleżanki z Rady - to sekret, o którym już parę razy tajemniczo wspominano. W innym momencie mamy zobaczyć też, jak Jedi zaczynają lewitować nad panikującymi ludźmi, by zaprowadzić porządek przez zaskoczenie. Być może to nawiązanie do podobnej sceny z udziałem C-3PO z „Powrotu Jedi”. Ostatnia informacja pochodzi z Reddita - w „The High Republic” pojawi się Naboo.Koniec spoilera.

Premiera „Light of the Jedi i „A Test of Courage” już we wtorek. Dzień wcześniej odbędzie się panel z udziałem autorów i przedstawicieli Lucasfilmu, podczas którego przedstawione zostaną dalsze plany na rozwój nowej ery. Obejrzeć będzie go można na kanale Star Wars na YouTube.

Uroboros kończy ze Star Wars

Uroboros
39

Wydawnictwo Uroboros, które od 5 lat parało się opracowywaniem polskich przekładów powieści z uniwersum Gwiezdnych Wojen na krajowy rynek, poinformowało dziś na swoim profilu facebookowym o zakończeniu dalszego wydawania książek z logiem Star Wars. Wedle informacji podanych w poście, do 31 marca 2021 roku dotychczas wydane książki będę jeszcze dostępne w sprzedaży.
5-letnia droga wydawnictwa była dość burzliwa, fani notorycznie narzekali na błędy, przesunięcia dat czy skąpy plan wydawniczy. Przez cały okres trwania umowy z Disneyem, Uroboros wydał 26 książek, z czego 23 należały do aktualnego kanonu.
Czy to dobra decyzja dla fanów, niektórzy mogą się z nich ucieszyć, drudzy żałować. Uroboros pomimo problemów produkował książki jakościowo lepsze od poprzedniego wydawcy, wydawnictwa Amber. Koniec roku 2020 rodzi pytanie, czy znajdzie się inna oficyna, na tyle odważna, by przejąć pałeczkę w wydawaniu polskich przekładów na rodzimy rynek.

O wydarzeniu możecie podyskutować na forum.

Chińczycy dostaną swoje „High Republic”

22

Już w zeszłym roku Lucasfilm poinformował o planach stworzenia dedykowanych historii na rynek chiński. Związane jest to z niskim zainteresowaniem typowymi Gwiezdnymi wojnami w tym kraju; prawdopodobnie chodzi też o to, by uniknąć kontaktu z politycznymi cenzorami, którzy uważnie przyglądają się wszelkim publikacjom pochodzącym ze Stanów czy Europy.

Oficjalnie Lucasfilm mówi o tworzeniu opowieści bardziej odpowiadających wschodnioazjatyckiej kulturze i wykorzystujących popularne w niej motywy. Prezes Kathleen Kennedy i szef Story Group James Waugh przygotowali nawet materiał wideo, w którym wyjaśniają tą kwestię. Można obejrzeć go na chińskim portalu Weibo (klik).

Pierwszą z nowych historii jest powieść „The Vow of Silver Dawn.” Nie wiemy, kto jest jej autorem - można już jednak zacząć ją za darmo czytać. Pierwsze rozdziały dostępne są w tym miejscu, oczywiście w języku chińskim.



Fabuła książki rozgrywa się kilkadziesiąt lat przed wydarzeniami z Epizodu I, czyli pod koniec ery High Republic, w tym samym czasie co serial „The Acolyte” Leslye Headland (seria książkowo-komiksowa „The High Republic” na osi czasu umiejscowiona jest ponad sto lat wcześniej).

Głównym bohaterem książki jest Jedi o imieniu Sean, którego zadaniem jest ujawnienie prawdziwej twarzy prezydenta jednego z należących do Republiki światów. Propaganda prezentuje go jako dobrego i wrażliwego na potrzeby innych człowieka, lecz w rzeczywistości jest tyranem, który gnębi własny lud. Główny bohater zaś zajmuje się nie tylko swoją misją, ale też wewnętrzną wędrówką i wyborem między oczekiwaniami Rady i własnymi potrzebami. Brzmi to jak brzmi, ale wiceprezes Waugh zaznacza we wspomnianym wcześniej materiale, że książka jest kanoniczna. Co ciekawe, pojawiają się w niej różne nawiązania m.in. do słuchowiska „Dooku: Jedi Lost” czy gry „Jedi: Fallen Order”.

Niektórzy fani już zaczęli domagać się anglojęzycznego wydania, ale nie jest ono planowane. Matt Martin ze Story Group wyjawił na Twitterze, że istnieje tłumaczenie, jednak nie nadaje się ono do upublicznienia. Poza tym historia przedstawiona w książce, mimo że jest uznawana przez Lucasfilm za kanoniczną, nie będzie miała wpływu na Gwiezdne wojny, którymi interesują się ludzie na Zachodzie. Martin często przypomina, by kanonu nie traktować jak osobnej serii, a raczej jak zbiór pewnych zależności, które w jakiś sposób ograniczają ludzi pracujących przy tworzeniu Star Wars. Przede wszystkim jednak książka ma zastąpić chińskim fanom „The High Republic”, do którego z różnych powodów najpewniej nigdy nie będą mogli sięgnąć.

To nie pierwsza sytuacja, w której Lucasfilm tworzy dedykowane historie na lokalne rynki. Przez parę lat w niemieckim magazynie ukazywały się komiksy z bohaterami serialu „Rebelianci”. Część przetłumaczono oficjalnie i dostępne były w brytyjskim czasopiśmie, fanowskie tłumaczenia pozostałych krążą po internecie. Te komiksy też raczej funkcjonują w swojej rzeczywistości i ich nieznajomości nie powinniśmy jako fani się obawiać.

„The High Republic”: prezentacja myśliwców i nowe fragmenty

8

Dobra wiadomość dla wszystkich czekających na start „The High Republic”: Disney udostępnił darmową publikację cyfrową, w której zawarto osiem rozdziałów „Light of the Jedi”, po trzy z „Into the Dark” i „A Test of Courage”, a także parę stron z pierwszych zeszytów obu serii komiksowych. Może to dobra okazja, by rozwiać swoje wątpliwości i po lekturze fragmentów zastanowić się nad zakupem samych książek.



Prezentowanie świata Wysokiej Republiki kontynuuje też dalej starwars.com, tym razem pokazując nam nowe statki kosmiczne. Są to wykopane z archiwów projekty, których nie wykorzystano przy produkcji filmów, a z których dział artystyczny nie chciał całkowicie rezygnować. Zresztą taki recykling stosowany jest też przy produkcji kinowych i telewizyjnych, a szczególnie dobrze widać to w „Skywalker. Odrodzenie”, pełnym niewykorzystanych projektów z czasów prac nad Epizodem VII.



I tak kolejno zaprezentowano: krążownik Legacy Run (pomysł na transportowiec Hana z TFA), myśliwiec Wektor Jedi (miał służyć klonom w Epizodzie III), liniowiec Republiki (mógł być bombowcem Ruchu Oporu w TLJ), a także dwa pojazdy Najeźdźców Nihil i kilka ilustracji Starlight, zaprojektowanej już specjalnie na potrzeby „The High Republic” stacji-świątyni Jedi.



Na stacji znajdują się różne rośliny i inne organizmy z całej galaktyki, na przykład Felucii czy Glee Ansalm. Chodzi o to, by Starlight była możliwie samowystarczalna. Jej czubek jest za to podświetlany, aby przekazywać światło Jedi wszystkim, którzy są wstanie ją dostrzec. Jak zauważa Pablo Hidalgo, dla niektórych stacja jest symbolem nadziei w trudnych czasach po Wielkiej Katastrofie, ale inni odbierają ją jako dowód rozwarstwionego społeczeństwa, w którym stan duchowny pławi w dostatku, podczas gdy niektórzy liczyć muszą każdą kredytkę.

W ostatnich dniach pojawiło się też kilka komiksowych okładek. W większości są to przeróżne warianty pierwszego zeszytu głównej serii, ale jest także finalna wersja okładki „The High Republic Adventures”.



Na koniec dobra informacja z Del Rey - przesunięto o tydzień dwie premiery. I tak szybciej pojawią się „Thrawn Ascendancy: Greater GoodTimothy'ego Zahna (27.04.2021) oraz „The High Republic: The Rising StormCavana Scotta - początek drugiej fazy serii (29.06.2021).

Premiera opowiadania „The High Republic: Starlight”

8



Jak donoszą fani zza oceanu, nowy numer „Insidera” zaczyna docierać do prenumeratorów. Jest także dostępny w niektórych księgarniach. To ważna informacja, ponieważ w magazynie znaleźć można pierwszą z czterech części opowiadania „Starlight” Charlesa Soule'a, rozgrywającego się w okresie Wysokiej Republiki. Wersja cyfrowa magazynu dostępna będzie od 16.12.



Oficjalna kontynuuje serię wywiadów z twórcami „The High Republic”, teraz rozmawiając z Justiną Ireland o „A Test of Courage”, pierwszej książce dla dzieci i młodzieży, która wydana zostanie w ramach serii.

Ponownie pada informacja, że w książce pojawi się rodzina Starros, reprezentowana przede wszystkim przez dwunastoletnią Avon. Jak podano wcześniej, zobaczymy ją jako klan zajmujący się polityką i nauką, ale wiele musiało się zmienić przez kolejne dwieście lat, skoro Sana Starros z „Doctor Aphry” kojarzona jest raczej z przestępczym półświatkiem. Justina obiecuje, że w przyszłości poznamy historię upadku Starrosów.

Autorka wypowiedziała się też na temat Vernestry, głównej bohaterki. W książce ma szesnaście lat, rycerzem Jedi została prawie rok wcześniej, w bardzo młodym wieku. Wielu wątpi w jej zdolności, ale ona nie przejmuje się komentarzami innych. Jest za głęboko zanurzona w Mocy, by zwracać uwagę na docinki obcych.

Justina mówiła też coś o rzece lawy i pojedynku na miecze, ale ciężko w jej wypadku odróżnić ironię od zapowiedzi. Możliwe, że chodziło o jej nową powieść, tym razem dla młodych dorosłych, która pojawi się latem.



Również o „The High Republic”, już jakiś czas temu, wypowiedział się na łamach „The Hollywood ReporterJames Waughh, jeden z wiceprezesów Lucasfilmu i obecny szef Story Group.

Ostatnio w Lucasfilmie zaszły spore przemiany. Przede wszystkim zmieniło się podejście Kathleen Kennedy. Przez pierwsze lata swojej prezesury oczekiwała od wszystkich eksperymentowania z konwencją: stworzono więc bardzo różne dzieła, od wykonanego w klasycznym stylu „ Przebudzenia Mocy”, przez film wojenny („Łotr 1”), aż po zupełnie innego od wszystkich „Ostatniego Jedi”. Teraz jest inaczej, wszyscy mocniej skupiają się na kreowaniu łączonego uniwersum, w którym rolę w nim odegrać mają książki. Od autorów oczekuje się nie tylko działania na uboczu, ale tworzenia postaci, które będą mogły być wykorzystywane w grach, telewizji i w nowych filmach. Jednocześnie wszyscy wciąż starają się pozostać wiernymi mitologii „Gwiezdnych wojen”.



Zmiany zaczynają się już wraz z „The High Republic”. Na początku stworzono kompletną historię i świat, dopiero potem zaczęło się dzielenie konkretnych części opowieści między różnych autorów. Podczas jednej z rozmów z przedstawicielem ILMxLAB członkowie zespołu Luminous wpadli też na pomysł, by część tej historii przedstawić w postaci doświadczenia VR - jako jeden z elementów „Tales from Galaxy's Edge”. Pisaliśmy o tym już jakiś czas temu.

Na koniec warto wspomnieć, że w jednym z komiksów o Aphrze pojawił się ostatnio statek z ery High Republic. Wygląda to jak zapowiedź tego, co zobaczymy w najbliższych tygodniach. Zresztą takie małe zajawki pojawiają się w komiksach od początku roku.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Zapowiedź „The High Republic: The Rising Storm”

6



Chociaż do pełnego startu pierwszej fazy inicjatywy wydawniczej The High Republic wciąż pozostał miesiąc, Del Rey ujawniło już okładkę i pierwsze szczegóły powieści, która otworzy drugi etap serii.
„The Rising Storm” napisana zostanie przez Cavana Scotta i w księgarniach pojawi się 06.07. Chociaż rozgrywa się później, nie będzie sequelem „Light of the JediCharlesa Soule'a. Scott zamierza w swojej powieści skorzystać z całego wcześniejszego dorobku The High Republic.
W książce zobaczymy Nihilów, bardziej potężnych niż kiedykolwiek wcześniej, a także znanych z innych publikacji Jedi: nowego członka Rady - Stellana Giosa oraz padawana Bella Zettifera.



Po raz pierwszy pojawi się też postać o imieniu Ty Yorrick. To tholthianka z fioletowym mieczem, którą widzimy na okładce. Nie jest członkiem Zakonu, choć posługuje się Mocą i dzierży miecz świetlny, wykorzystując te narzędzia podczas polowań na dzikie stworzenia. Autor Cavan Scott zauważa, że jest to postać, na której drodze lepiej nie stawać.

Scott ma nadzieję, że fani polubią jego książkę. Zależało mu przede wszystkim na oddaniu ducha literatury z odległej galaktyki - pojawi się więc wiele nawiązań do innych utworów; autor ma też jednak nadzieje, że nowy szlaki, na które ukierunkował The High Republic, okażą się zarówno zaskakujące i satysfakcjonujące dla czytelników.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

„The High Republic” przywraca światło Odległej Galaktyce

19



Miesiąc i trzy dni - zaledwie tyle zostało do dnia, gdy wreszcie zadurzymy się w lekturze „The High Republic”, najważniejszej od lat inicjatywy wydawniczej Lucasfilmu. StarWars.com i autorzy promują nowe tytuły - marketing wreszcie nabiera tempa.

Charles Soule w obszernym wywiadzie przedstawił kolejne założenia „Light of the Jedi”, powieści, która 05.01.2021 roku otworzy wyczekiwaną serię.



Przewijające się przez powieść hasło - „We are all the Republic” (Wszyscy jesteśmy Republiką) - jest wręcz podstawą dla fabuły całej serii. Wielka Katastrofa, która kończy złoty wiek Republiki i Jedi, zmusiła ludzi, by w w momencie kryzysu połączyli siły i zakopali dzielące ich różnice. Autor zauważa podobieństwa do trudnej sytuacji, z którą wszyscy zmagamy się w tym roku, ale jak zaznacza - nie są to celowe nawiązania, bo książkę napisał jeszcze przed początkiem pandemii. Za to zdaje sobie sprawę z tego, że przyszłość literatury będzie naznaczona pandemią i pewne nawiązania do niej będą się pojawiać, być może również w kolejnych tytułach, które wydane zostaną w ramach „The High Republic”.

Soule opowiadał też o Mocy. Jedi przeżywają ją na różny sposób, tak jak różne filozofie i religie na świecie próbują opisać podobne zjawiska, choć robią to na zupełnie inaczej. Dla Yody Moc to sieć łącząca wszystkie żywe istoty, dla Avar Kriss symfonia, której melodia nadaje życie galaktyce. Ale różnorodny będzie nie tylko duchowy świat Jedi; zobaczymy też przeróżne miecze świetlne. Justina Ireland ujawniła niedawno, że do łask wracają świetlne bicze.

Wracając jeszcze do Soule'a - jego ulubiony z nowych Jedi to ikkrukkianin o imieniu Porter Engle. Jego przeszłość napiętnowana jest różnymi trudnymi doświadczeniami. W Zakonie pozostaje legendą. Na starość chciałby nieco się wycofać, ale wygląda na to, że Moc jeszcze o nim nie zapomniała.

Wydawca Del Rey zapowiedział dziś również specjalne wydanie „Light of the Jedi”: z inną okładką i skarpetkami w zestawie.



Zaprezentowano też okładkę drugiego zeszytu komiksowego „The High Republic” oraz książki „The Great Jedi Rescue”, dziecięcej adaptacji kilku rozdziałów z powieści Soule'a. Nad tymi tytułami czuwa Cavan Scott. Na oficjalnej dodatkowo przejrzeć można szkice pierwszych stron „The High Republic Adventures” Daniela José Oldera.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Archiwum wiadomości dla działu "Książki"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.