Muzyka

„John Williams in Vienna” już dostępne

3

18 i 19 stycznia 2020 w Wiedniu odbyły się koncerty muzyki Johna Williamsa. Poza Johnem Williamsem, który pełnił rolę dyrygenta, wystąpiła tu Anne-Sophie Mutter oraz filharmonicy wiedeńscy. Zapis koncertu od wczoraj jest dostępny w formie płyty CD, pakietu CD + Blu Ray oraz płyty winylowej.



Poniżej lista utworów. Te z * nie są dostępne w wersji CD czy winyla, tylko w wersji CD + BD. Znalazły się one wcześniej na płycie Anne-Sophie Mutter.

1. The Flight To Neverland From "Hook"
2. Excerpts From "Close Encounters Of The Third Kind"
3. Hedwig’s Theme From „Harry Potter And The Pilosopher’s Stone“ *
4. Theme From „Sabrina“ *
5. Donnybrook Fair From Far And Away“ *
6. Devil's Dance From "The Witches Of Eastwick"
7. Adventures On Earth From "E.T. The Extra-Terrestrial"
8. Theme From "Jurassic Park"
9. Dartmoor, 1912 From "War Horse"
10. Suite From "Jaws"
11. Marion's Theme From "Raiders Of The Lost Ark"
12. The Rebellion Is Reborn From "Star Wars: The Last Jedi"
13. Luke & Leia From "Star Wars: The Return Of The Jedi“
14. Main Title From "Star Wars: A New Hope"
15. Theme From "Cinderella Liberty“ *
16. The Duel From "The Adventures Of Tintin“ *
17. Remembrances From "Schindler’s List“ *
18. Raider's March From "Raiders Of The Lost Ark"
19. Imperial March From "Star Wars: The Empire Strikes Back"
W Polsce płyta CD kosztuje koło 50-55 PLN, CD+BD około 80 PLN, zaś winyl to 110-120 PLN.

Teledysk z “The Mandalorian”

2

Ludwig Göransson, kompozytor muzyki w serialu „The Mandalorian”, przygotował teledysk z głównym utworem muzycznym serialu. Na teledysku widzimy w jaki sposób on sam nagrywał poszczególne fragmenty utworu.

„John Williams in Vienna” – nowy album

8

John Williams w zeszłym roku wydał płytę we współpracy z Niemką Anne-Sophie Mutter. W tym roku maestro nagrał koncert z Austriakami, a dokładniej Wiedeńskimi Filharmonikami i panią Mutter. Koncert został zarejestrowany 18 i 19 stycznia 2020 w Wiedniu. W sierpniu będzie można kupić płytę, tak CD plus blu-ray jak i winyl. Na razie dostępny jest „singiel” promujący album, a jest to „The Imperial March” z „Imperium kontratakuje”. Singiel możecie obejrzeć poniżej.



Płyta w wersji CD powinna kosztować koło 18 USD, w wersji winylowej – 40 USD, zaś pakiet CD + koncert na Blu-ray – 36 USD.



To nie koniec muzycznych wieści. Miłośnicy winyli będą mogli kupić w sierpniu muzykę z gry „Shadows of the Empire”, której autorem jest Joel McNeely. Winyl będzie kosztować jakieś 18 USD. Dlaczego akurat ta gra została uhonorowana w ten sposób? Z powodów kolekcjonerskich. Przed premierą prequeli Lucasfilm zorganizował sobie próbę generalną, czyli premierę filmową bez filmu. W ramach projektu „Cienie Imperium” do sklepów poza grą trafiły komiks, książka (w tym młodzieżowa i making off), figurki i właśnie muzyka na CD. Po latach czeka nas reedycja w bardziej klasycznym formacie.

Nasz wywiad z kompozytorem muzyki do zwiastunów „Star Wars”

6

Ci z nas, którzy tego dnia wstali nad ranem, na pewno pamiętają przytłaczające wrażenie niesamowitej aranżacji głównego tematu „Star Wars” Johna Williamsa, która podkreślała finałowy zwiastun „The Rise of Skywalker”. Opracowanie to zbebrało wiele pozytywnych komentarzy, także pod samym zwiastunem, w pewnym momencie doczekując się nawet własnych aranżacji. Jego autor, Blake Robinson, napisał także między innymi muzykę do zwiastunów Battlefronta i Jedi: Fallen Order. Niedawno mieliśmy możliwość zadać mu paru pytań na temat jego pracy.

Miliony ludzi słyszały twoją muzykę w zwiastunach, ale tylko niektórzy wiedzą, jak wygląda proces jej powstawania. Mógłbyś o nim nieco opowiedzieć?

W tworzeniu muzyki w ogóle duża rolę odgrywa technologia, ale szczególnie w przemyśle tworzenia podkładów do zwiastunów. Zazwyczaj dostajemy bardzo mało czasu (dni), aby stworzyć utwór z pełnym symfonicznym dźwiękiem i słyszalną orkiestrą, a przygotowanie konkretnych głosów muzycznych jest często niemożliwe lub ledwo wykonalne. Powszechnym rozwiązaniem jest wykorzystywanie wirtualnych instrumentów na bardzo mocnym systemie komputerowym, by imitować dźwięk orkiestry. Spędziłem lata tworząc szablon w oprogramowaniu, które głównie wykorzystuje (Steinberg Cubase), korzystając ze swojej uzbieranej biblioteki wirtualnych instrumentów. Mój typowy proces to stworzenie zarysu muzyki w oparciu o prosty dźwięk pianina i wtedy dopiero zaczynam orkiestrować poszczególne części dla różnych instrumentów.

Muszę o coś zapytać. Ile wcześniej przed wszystkimi widziałeś zwiastun „The Rise of Skywalker”? To pewnie niesamowite doświadczenie, co?

Co ciekawe, podczas składania tych trailerów udostępniany mi jest tylko ich krótki opis. Nad jednym projektem pracują często setki kompozytorów i studia nie zaryzykowałby wysłanie tak wrażliwych materiałów do tak dużej liczby kompozytorów. Czasami takie pisanie „na ślepo” może być lekko frustrujące, ale nauczyłem się ufać swoim instynktom w takich sytuacjach i po prostu staram się stworzyć coś, czego brzmienie pokocham, jednocześnie podążając za tymi napisanymi wskazówkami. Pierwszy raz trailer widziałem wtedy, kiedy wszyscy!

Czym różni się pisanie muzyki do zwiastuna filmu i do trailera gry?

Muzyka do zwiastunów większości filmów wybierana jest poprzez konkursy. To w zasadzie model niesprawiedliwy dla kompozytorów, bo często kilkuset pisze muzykę do tego samego projektu, a zazwyczaj pieniądze dostają, jeżeli uda im się wygrać! Kompozytorzy zazwyczaj pracują z grupami wydawniczymi, którym przekazują swoje wykonania. Przy zwiastunie „The Rise of Skywalker” pracowałem z niesamowitą ekipą Cavalry Custom Trailer Music. Wydawca jest cenny z kilku powodów. Po pierwsze, jest bezpośrednim kontaktem z producentami pracującymi nad trailerami. Ale także jego twórczy wkład i reakcje zwrotne są dosyć cenne, bo jest dobrze zorientowany w obecnych trendach i rzeczach najbardziej zadowalających studia filmowe. To dość złożony proces, ciągle zmienny i wydaje mi się, że zbyt rozwinięty, by teraz się bardziej w niego zagłębiać.

Moje doświadczenie ze zwiastunami do gier jest jednak dość inne i bardziej oparte na współpracy i dążeniu celu. Przy trailerach gier Star Wars pracowałem z konkretnym kontraktem Electronic Arts i cieszyło mnie, że mogłem komunikować się z różnymi dyrektorami kreatywnymi oraz innymi artystami zajmującymi się zwiastunami. W przeciwieństwie do zwiastunów dużych filmów, mogę zobaczyć materiał, do którego piszę. Satysfakcjonującym doświadczeniem jest móc oglądać razem rozwijającą się muzykę wraz z obrazem tygodniami, które na nie poświęcamy.

Czy możemy gdzieś samodzielnie odsłuchać samą muzykę do zwiastunów Fallen Order i Battlefronta?

To dosyć częste pytanie! Bardzo bym chciał móc podzielić się tą muzyką ze światem, ale nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać, ze względu na złożoność praw autorskich związanych z cytowaniem pięknych tematów Johna Williamsa z „Gwiezdnych wojen”. EA także rozważało możliwości oddania jakoś tych utworów fanom, ale zrobienie tego właściwie jest zbyt skomplikowane.



Właśnie. Chciałbym zapytać Cię jeszcze o opinię na temat muzyki Johna Williamsa do najnowszej trylogii. Niektórzy sugerują, że nie jest już to tak dobry kompozytor jak kiedyś. Sam osobiście sam nie zgadzam się z tymi głosami.

Niewiele rzeczy cieszy mnie tak bardzo jak oczekiwanie na nową muzykę mistrza Johna Williamsa. To że mogłem nawiązać do jego tematów, nawet jeżeli tylko w zwiastunach, było dla mnie naprawdę pełnym pokory doświadczeniem. Jego mistrzowskie panowanie nad orkiestrą, melodią, harmoniką... Mógłbym tak wymieniać... Moim zdaniem w tej erze nie ma sobie równych. Wiem, że zawsze będę mu wdzięczny za wszystko, co znaczy w moim życiu. Wiem, że gdyby nie jego prace, nie pisałbym dziś muzyki.

Na koniec może może chciałbyś powiedzieć coś o swoich planach na przyszłość? Może planujesz zacząć komponować do filmów albo seriali?

Szczerze nie wiem, co chciałbym robić dalej. Parę ostatnich lat to było niesamowicie burzliwe i jestem bardzo wdzięczny za możliwość pracowania z niektórymi z najlepszy talentów kreatywnych w przemyśle. Planuję kontynuować to co robię tak długo, jak będę widział dokąd mnie prowadzi! Pomysł napisania muzyki do filmu jest dla mnie rzeczywiście pociągający, ale po przelotnym spojrzeniu na świat gier czuję też potrzebę napisania muzyki do jakiejś, kiedyś w przyszłości!

"Powrót Jedi" w Schermerhorn Symphony Center

7

W ostatniej relacji pisałem pod koniec, że pojadę na kolejny koncert – jeżeli nie wystąpią trudności obiektywne. I, trochę chyba zapeszyłem, bo trudności obiektywne się pojawiły. Ze różnych względów miałem do dyspozycji tylko weekend, i z jednej strony jechać na 2 godziny koncertu w sobotę 10 godzin żeby w niedzielę wracać 10 godzin, bo brak dogodnych połączeń lotniczych… Z drugiej strony, to w końcu „Star Wars”, na dodatek jednak Nashville, ze swoim magicznym centrum wypełnionym barami i muzyką… Nie ma co się zastanawiać, trzeba jechać.

Star Wars – „Return of the Jedi” – Powrót Jedi po raz kolejny na dużym ekranie w jakości HD. Trzeci powrót do lat dziecinnych. I to nie tylko kolejny z cyklu koncertów „filmowych” filharmonii w Nashville, Tennessee, z orkiestrą grającą na żywo. To przecież zwieńczenie pierwszej trylogii, zakończenie historii Lei, Luka, Hana, Vadera. Sięgając pamięcią, było to duże wydarzenie, bo przecież w momencie pierwszej projekcji to był – jak wtedy myśleliśmy – ostateczny koniec historii, bo przecież Epizody I- III miały nigdy nie powstać, to było wtedy coś niemożliwego. Tak samo zresztą jak epizody VII – IX. No cóż, Napoleon kazał wykreślić słowo „niemożliwe” ze słowników.

Ci, którzy czytali relację z poprzednich znają już podstawowe „techniczne” fakty. Koncert jak zwykle miał miejsce w neoklasycystycznym (choć mającym niespełna 15 lat) budynku Schermerhorn Symphony Center. Gra tutejsza orkiestra symfoniczna, jedna z najbardziej utytułowanych w kraju – 24 nominacje i 13 nagród Grammy w dorobku – prawie 100 osób –W tym roku orkiestrą dyrygował pochodzący z Nowej Zelandii Nathan Aspinall, nowo zatrudniony w Schermerhorn, określany jako „wschodząca gwiazda” muzyki symfonicznej. Pierwsze skrzypce zaś to kolejna utytułowana osoba – Jun Iwasaki.

Sama oprawa koncertu była równie imponująca niż w zeszłym roku. Zakończenie trylogii zobowiązuje. Wszak zjeżdżają się miłośnicy Staw Wars z całego kraju i nie tylko. Można było zauważyć dużo reklam na mieście – tak tradycyjnych, jak i na elektronicznych bilbordach. Rekonstruktorze z 501 legionu – Midsouth Garrison oraz The Rebel Legion zapraszali do robienia pamiątkowych zdjęć – w tym roku liczba chętnych była tak duża, że trzeba było swoje odstać w kolejce, jak się nie przyszło wystraczająco wcześnie. Centralną postacią był Imperator Palpatine z wnuczką, a oprócz tego oczywiście lord Vader i księżniczka Lei w sukni otrzymanej od Ewoków. Tradycyjnie można też kupić pamiątkowe koszulki i czapeczki. Ponieważ ostatnia seria - promujące całą serię koncertów - się całkowicie wyprzedała, w bieżącym roku dostaliśmy nowszy, jeszcze bogatszy asortyment, cześć dedykowana tylko „Powrotowi Jedi”. I – podobnie jak do zdjęcia, tutaj też trzeba było swoje odstać w kolejce.

Liczące ponad 1800 miejsc audytorium wypełnione do ostatniego miejsca, w tym obszar za orkiestrą i ekranem, co się wcześniej nie zdarzało. Publika zdecydowanie fanowska, tak samo jak w latach poprzednich, i ponownie trochę „znajomych”. Jak zwykle widać dominację fanów, reprezentowanych w każdej grupie wiekowej. I ta ogólna bezpośredniość, gdy nie ma problemów, aby skomplementować twoja koszulkę czy zagadać na dowolny starwarsowy temat.

I zaczyna się. Wchodzi dyrygent, prezentacja orkiestry. Czołówka „Foxa” już wzbudza świetne, pozytywne emocje. Ale to pamiętam z poprzednich koncertów. Film, który jak zwykle w kinie smakuje lepiej, świetna przygodowa historia, która po prostu w „kinie” smakuje lepiej. „Zaskoczenie” faktem że Leia to siostra Luka, o czym przecież „wszyscy wiemy”. I jeszcze słowo o efektach, bitwa w kosmosie i na ziemi wytrzymuje próbę czasu, atakujące fale TIE-Interceptorów czy przelot przez wnętrze DS II ciągle robią wrażenie. Gorzej z pościgami speederami na księżycu Endora – tu już wyraźnie widać że jest to kręcone w „starym stylu”. Ale to w sumie detal, nie wpływający na ocenę. No i samo zakończenie, satysfakcjonujące chyba każdego.

Niemniej, trzeba przyznać uczciwie, muzycznie jest to część najsłabsza. Przy czym nie należy zapominać, że dwa poprzednie filmy z sagi poprzeczkę ustawiły bardzo wysoko. Niemniej, mamy tu – szczególnie w pierwszej części – bardzo dużo fragmentów przegadanych, bez choćby cienia podkładu muzycznego – dla kontrastu w „Nowej Nadziei” bez muzyki był tylko krótki fragment w momencie rozpoczęcia ataku na Gwiazdę Śmierci. To oczywiście nie jest zarzut do samego filmu, niemniej w filharmonii ten kontrast jest szczególnie zauważalny. Druga rzecz, to wtórność motywów, też szczególnie zauważalna w pierwszej części – wariacje na temat „Jedi Theme” i „Imperial March” – bez wątpienia świetnie zaaranżowane, to jednak jest świetna muzyka Williamsa w całej krasie, niemniej trochę brak tutaj oryginalności.

Mniej więcej w połowie filmu mamy, jak i przy poprzednich projekcjach, antrakt. Oraz oklaski. Przerwę tym razem większość wykorzystuje, aby poprać ż szatni kurtki lub płaszcze – z jakichś powodów, mimo panującego na zewnątrz chłodu w budynku włączono ustawioną bardzo nisko klimatyzację, przez co

Antrakt. I część druga. Muzyka Williamsa jest magiczna, i dostajemy na koniec oryginalne tematy, szkoda że tak późno i tak niewiele. Niemniej sam pojedynek Luka i Vadera dzięki temu naprawdę wbija w fotel, szczególnie w końcówce gdy zaczyna lecieć „Jedi Fury”. Już wspominałem, ale bitwa w kosmosie ciągle wygląda dobrze, szczególnie z muzyką na żywo. I jeszcze sam muzyczny motyw kończący film (i trylogię), święto na Endorze, obalenie pomnika na Coruscant, Bespin, Naboo. Jest po prostu świetnie. I niestety koniec. Burza oklasków. I, jak przy poprzednich razach, wszyscy czekając do końca napisów, aż orkiestra przestanie grać. Tym razem jednak na stojąco, a oklaski trwają praktycznie cały czas, tradycyjnie wzmagając się gdy na „liście płac” pojawia się nazwisko Wiliamsa. Ostateczna owacja dla dyrygenta i orkiestry na sam koniec, przy prezentacji poszczególnych sekcji. I ta smutna świadomość, że jednak coś się skończyło.

Pozostaje otwartą sprawą, co nas czeka za rok. Z jednej strony w całej serii koncertów był zapowiadany jeszcze tylko epizod VII, z drugiej były nieoficjalne wspomnienia odnoście trylogii I – III, gdzie przecież muzycznie było bardzo dobrze, choćby „Duel of the Fates” czy „Across the Stars”. Jak będzie w rzeczywistości? Pewnie przekonamy się niedługo.


John Williams dostał Grammy

8



Wczoraj odbyła się 62 edycja rozdania nagród Grammy. Nagrodę w kategorii najlepsza kompozycja instrumentalna dostał maestro John Williams za „Star Wars: Galaxy’s Edge (Symphonic Suite)”. Williams był też nominowany za aranżację swojego utworu – „Hedwig’s Theme” z Harry’ego Pottera wydanego na albumie wespół z Anną-Sophie Mutter o którym pisaliśmy.

Zwycięski utwór możecie przesłuchać tutaj:



Zaś pozostając w temacie „Galaxy’s Edge”. Przypominamy, że w Orlando otworzono już także najnowszą atrakcję, „Rise of the Resistance” (więcej).

Muzyka z „The Mandalorian” #108

2

Wraz z premierą finałowego odcinka pierwszego sezonu serialu „The Mandalorian” kompozytor Ludwig Göransson udostępnił w sieci muzykę, którą do niego skomponował. Znaleźć ją można w serwisie YouTube oraz na platformach streamingowych takich jak Spotify i Tidal.

Poniżej możecie przesłuchać muzykę z ósmego odcinka.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Muzyka z „The Mandalorian” #107

1

Wraz z premierą siódmego odcinka serialu „The Mandalorian” kompozytor Ludwig Göransson udostępnił w sieci muzykę, którą do niego skomponował. Znaleźć ją można w serwisie YouTube oraz na platformach streamingowych takich jak Spotify i Tidal.

Poniżej możecie przesłuchać muzykę z siódmego odcinka.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Episode IX album - oficjalnie do odsłuchu

DisneyMusicVEVO
5


Gwiezdne Wojny Epizod IX Skywalker. Odrodzenie. już od dzisiaj w kinach z okazji przedpremiery (recenzje redakcji Bastionu tutaj>>>). Niedawno informowaliśmy o specjalnym albumie FYC (for your consideration) dla członków akademii filmowej w USA.
Dziś na łamach kanału YouTube DisneyMusicVEVO pojawił się oficjalny soundtrack z muzyką z Epizodu IX.
Zapraszamy do przesłuchania tutaj>>> (lub na spotify).

Poniżej lista utworów oficjalnego soundtracku Epizodu IX.
1. Fanfare and Prologue 4:34
2. Journey to Exegol 2:49
3. The Rise of Skywalker 4:18
4. The Old Death Star 3:16
5. The Speeder Chase 3:21
6. Destiny of a Jedi 5:12
7. Anthem of Evil 3:23
8. Fleeing from Kijimi 2:51
9. We Go Together 3:17
10. Join Me 3:42
11. They Will Come 2:50
12. The Final Saber Duel 3:57
13. Battle of the Resistance 2:51
14. Approaching the Throne 4:16
15. The Force Is with You 3:59
16. Farewell 5:14
17. Reunion 4:04
18. A New Home 1:47
19. Finale 10:51

Muzyka z „The Mandalorian” #106

3

Wraz z premierą szóstego odcinka serialu „The Mandalorian” kompozytor Ludwig Göransson udostępnił w sieci muzykę, którą do niego skomponował. Znaleźć ją można w serwisie YouTube oraz na platformach streamingowych takich jak Spotify i Tidal.

Poniżej możecie przesłuchać muzykę z szóstego odcinka.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Archiwum wiadomości dla działu "Muzyka"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.