Sprośne okruchy

Keira Knighley nie chce się już rozbierać!

13

Pożegnaliśmy rok 2020 z nadzieją, że nowy będzie lepszy. Niestety, nie minął jeszcze pierwszy miesiąc tegoż roku, a już mamy zatrważające wieści. Otóż nasza królowa kolumny plotkarskiej, Keira Knightley znów dała o sobie znać. Poza rolą Sabe w „Mrocznym widmie” przede wszystkim kojarzymy ją z barwnych plotek... Ale to co ogłosiła w wywiadzie dla podcastu Chanel Connects niejednego może fana aktorki kosztować zawał. Otóż Keira przyznała, że w nowych kontraktach kazała zapisać klauzulę, że nie będzie brała udziału w scenach erotycznych, rozbieranych i to nawet w wersji topless. Koniec, basta, jak to mówią nie będzie niczego...

Keira Knightley


Ale... potem dodała, że możliwy jest pewien wyłom wynikający z powodów aktorki. Otóż jak przyznała, jest zbyt próżna, a urodzenie dwójki dzieci zostawiło ślad na jej ciele. Dlatego nie chciałaby się rozbierać na planie przed facetami. Jak kobieta stanie za kamerą, a film będzie o akceptacji ciała, rodzicielstwie to Knightley z pewnością rozważy taką propozycję. W każdym innym przypadku odsyła wielbicieli jej wdzięków do starszych filmów.

Natomiast w innym, ciut wcześniejszym wywiadzie Keira powiedziała wprost i to dosadnie – po ciąży opadły jej piersi. Gra skończona. Poważnie także dodała, że zdaje sobie sprawę, iż teraz często sceny rozbierane są wycinane z filmów i lądują na stronach porno. To powód dla którego nie jest już chętna na takie zabawy.

Przypominamy, że podobne rozważania miał siedem lat temu Ewan McGregor. Nie to, żeby akurat on urodził dzieci... Zwyczajnie również powątpiewał, czy w pewnym wieku (czy raczej po odpowiednim przebiegu), to jeszcze powinien takie role rozważać. Szczęśliwie dla nas wszystkich ostatecznie zdecydował, że jak będzie okazja to się rozbierze i to bez warunków w scenariuszu. Tylko, że póki co zbytnio takich propozycji nie ma. No, cóż mógłby wziąć przykład z Bai Ling i rozbierać się bez okazji i poza planem... ale za to wycięli ją z „Zemsty” więc lepiej niech Ewan nie idzie tą drogą, przynajmniej do premiery „Obi-Wana Kenobiego”.

Meksyk: skandal obyczajowy z udziałem Małego Yody

Junkee/CNA
9

Oba sezony „The Mandalorian” zostały dość ciepło przyjęte przez fanów, ale serial jak nic nie umie odciąć się od kontrowersji. A to członkowie obsady dzielą się opiniami politycznymi trochę za głośno, a to Grogu w jednym odcinku zjada jaja rozumnego gatunku, po czym fani domagają się wycięcia sceny; niedawno też Pablo Hidalgo dolał oliwy do ognia internetowych wojenek... Jednym słowem - dzieje się.

Dzieje się też w Meksyku, w którym tradycyjnie i z pompą obchodzi się 06.01 święto Trzech Króli. Rodziny spotykają się, przy okazji zajadając się ciastem Rosca de Reyes, pośrodku którego umieszcza się figurkę Dzieciątka Jezus. To nawiązanie do opowieści biblijnej, w której Maryja i Józef ukrywać muszą dziecko przed Herodem. Źródłem kontrowersji stał się fakt, że niektóre piekarnie figurkę małego Jezusa postanowiły zastąpić Małym Yodą.



Sprawa pewnie szybko by się rozeszła, gdyby niesfornych piekarzy nie postanowił zbesztać w transmisji na żywo José de Jesús Aguilar, zastępca dyrektora Radia i Telewizji Archidiecezji Meksyku. Duchowny stwierdził, że mimo szacunku dla kreatywności cukierników, musi sprzeciwić się tej praktyce, która powinna mieć miejsce w Dzień Dziecka, a nie wchodzić z butami w religijne święto. Jak informuje lokalne pismo Milenio, swoje oświadczenia w tej sprawie zaczęły potem wydawać przeróżne organizacje religijne i konserwatywne, nazywając Małego Yodę w cieście „atakiem na wartości, tradycję i rodzinę”.

O podobne niecnoty, jak wiemy, oskarża się nie tylko Baby Yodę, ale także różne ruchy, organizacje i społeczności. Zgodnie z zasadą „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”, Małego Grogu zaczęły więc wykorzystywać w swojej działalności owe grupy, twierdząc na przykład, że skrót LG oznacza Latino Grogu.



Kontrowersje i wykorzystywanie Dziecka w politycznej rozgrywce próbował wyciszyć jeden ze złowrogich cukierników. Wyjaśnił, że przez pandemię koronawirusa jego piekarnia stanęła na skraju bankructwa, a chcąc podreperować trochę domowy budżet, postanowił wykorzystać bohatera z popularnego serialu.

Przypomnijmy, że także u nas Gwiezdne Wojny żywo są obecne w debacie publicznej. Jakiś czas temu np. nową część sagi zapowiedział Marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki.

Archiwum wiadomości dla działu "Sprośne okruchy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.