Różne

Magazyn LEGO Star Wars 10/2019

3

Na półkach w salonach prasowych można znaleźć już październikowy numer Magazynu LEGO Star Wars w cenie 12,99 zł, do którego został dołączony minifigurka „szturmowca Najwyższego Porządku”.
  • Ciekawostki z Galaktyki
  • Nieznane, zabawne komiksy
  • Kultowe pojazdy Star Wars
  • Niezwykłe zagadki Yody


Kolejny numer trafi do sprzedaży już 29 października dodatkiem będzie minizestaw „myśliwiec Anakina Skywalkera”.

Winna problemów „Galaxy’s Edge” znaleziona

9

Wygląda na to, że „Galaxy’s Edge” zaliczył falstart. Choć zainteresowanie było spore, to jednak uruchomienie parku bez wszystkich atrakcji za cenę pełnego biletu, chyba nie przyniosło zamierzonych skutków. Trudno mówić, by park Disneya świecił pustkami, ale finansowo nie zarabia tyle ile oczekiwano.



Odpowiedzialną za ten stan rzeczy uznano Catherine Powell. Była ona dotychczas szefową parków Disneya na zachodzie (czyli w Stanach i w Paryżu). Powell odchodzi z Disneya, a jej funkcja zostaje zlikwidowana. Za główną przyczynę media podają właśnie problemy z „Galaxy’s Edge”. Oficjalnie Disney nie podał przyczyn jej odejścia. Obecnie wszystkimi parkami będzie zajmował się szef Parków Disneya, Bob Chapek.

„Galaxy’s Edge” kosztował Disneya przeszło miliard dolarów. Duże zainteresowanie „Galaxy’s Edge” skończyło się w lipcu. Bob Iger przyznając ten fakt mówił, że jedną z przyczyn jest to, że ludzi wystraszyły tłumy przy głównych atrakcjach. Oczekiwanie było zbyt długie. Zaś brak innych, alternatywnych atrakcji, sprawił, że ludzie wolą przeczekać. Iger powołuje się jednocześnie na wyniki satysfakcji klientów, tak z parku jak i hoteli tematycznych i twierdzi, że te są bardzo wysokie i satysfakcjonujące.

Warto dodać, ze w tym roku nie tylko „Galaxy’s Edge” stanowił problem. W pozostałych atrakcjach także dało się odczuć kilku procentowy spadek zainteresowania, ale tym razem był to bardziej ogólny trend. Dostrzegalny także w innych parkach rozrywki w USA.

Powell poświęciła Disneyowi 15 lat z życia.

Bob Iger o reakcji Lucasa na nowe filmy

43

Wczoraj wspomnieliśmy o autobiografii Boba Igera, która trafiła do sprzedaży. Znaleźć w niej można wiele fragmentów, które mogą być ciekawe z punktu widzenia fana Star Wars, a dotyczą okresu w którym Disney przejmował Lucasfilm i rozpoczynał pracę nad nowymi filmami. Poniżej znajdziecie kilka wyznań Boba na temat tego okresu i relacji z Georgem Lucasem.



W pewnym momencie George powiedział mi, że ukończył zarys trzech nowych filmów. Obiecał wysłać do nas trzy kopie: jedną dla mnie, Alana Bravermana i Alana Horna, który został dopiero co zatrudniony przez nasze studio. Alan Horn i ja przeczytaliśmy materiały George'a i zdecydowaliśmy, że musimy je kupić. W umowie zawarliśmy jednakże bardzo jasno, że nie jesteśmy zobligowani do podążania za fabułą, którą nakreślił. (...)

George wiedział, że będę twardy w kwestii kontroli kreatywnej, ale nie było to dla niego łatwe do zaakceptowania. Niechętnie zgodził się być dostępny jako konsultant dla nas. Obiecaliśmy, że będziemy otwarci na jego pomysły (co nie było trudną obietnicą do złożenia, oczywiście, że będziemy otwarci na pomysły George'a Lucasa) ale tak jak w kwestii zarysów fabuły nie będziemy zobligowani do podążania za nimi. (...)

Na wczesnym etapie Kathy przyprowadziła J.J. Abramsa i Michaela Arndta do Kalifornii żeby się spotkać z Georgem na jego ranczu i porozmawiać o ich pomyśle na film. George był zły gdy zaczęli mu przedstawiać scenariusz i dotarło do niego, że nie wykorzystali jego historii, które przesłał w trakcie negocjacji. Prawdę mówiąc Kathy, J.J., Alan i ja dyskutowaliśmy na temat tego w jakim kierunku saga powinna pójść i wszyscy zdecydowaliśmy, że nie jest to to co zarysował George. Lucas wiedział, że nie byliśmy zobowiązani kontraktem do podążania za jego historią, ale sądził, że kupienie zarysów scenariusza było obietnicą, że będziemy za nimi podążali. Był zawiedziony, że jego historie zostały odrzucone. Od samego początku bardzo uważałem, aby nie wprowadzić go w błąd na ten temat i wydaje mi się, że tego nie zrobiłem, ale mogłem rozegrać to lepiej. Powinienem przygotować go na spotkanie z J.J. i Arndtem i powiedzieć mu o naszej dyskusji, że zdecydowaliśmy, że lepiej będzie pójść w innym kierunku. Mogłem porozmawiać z nim o tym i prawdopodobnie uniknąć rozdrażnienia go przez zaskoczenie tą wiadomością. W efekcie na pierwszym spotkaniu dotyczącym przyszłości Gwiezdnych Wojen George poczuł się zdradzony i cały proces, który nigdy nie był dla niego prosty, niepotrzebnie się skomplikował. (...)

Na krótko przed światową premierą Kathy zorganizowała pokaz „Przebudzenia Mocy" dla George'a. Nie ukrywał swojego zawodu. Powiedział, że „Nie ma tam nic nowego". Dla niego ważne było aby w każdym filmie oryginalnej trylogii zaprezentować nowe światy, historie i postacie oraz nowe technologie. W tym nie było wystarczającego skoku wizualnego i technicznego. Nie mylił się, ale jednocześnie nie doceniał presji jaką czuliśmy, żeby dać fanom film, który byłby kwintesencją Gwiezdnych Wojen. Umyślnie stworzyliśmy świat, który był wizualnie powiązany z poprzednimi filmami, żeby nie odejść za daleko od tego co ludzie kochali i czego oczekiwali. George krytykował nas właśnie za to co staraliśmy się osiągnąć. Patrząc z perspektywy kilku minionych lat i kolejnych filmów wierzę, że J.J. osiągnął niemal niemożliwe tworząc perfekcyjny pomost pomiędzy tym co było wcześniej i co miało nadejść.

Gwiazdy czy wojny

1

Kolejny odcinek „Star Wars by the Numbers” stara się odpowiedzieć na pytanie czego w filmach z naszego ulubionego uniwersum jest więcej: wojen czy gwiazd? A dokładniej które ze słów pada częściej. Zachęcamy do obejrzenia nowych filmowych statystyk.

Bob Iger przyznaje się do błędu w sprawie „Gwiezdnych Wojen”

18

Bardzo ciekawy artykuł można przeczytać na New York Times. To mała biografia i częściowo wywiad z Bobem Igerem. Można prześledzić wczesne lata obecnego szefa Disneya, jak jeszcze pracował w pizzerii Pizza Hut, lub jak stawiał swoje pierwsze kroki w szerokim biznesie.

Nas przede wszystkim interesują dwie rzeczy. Historia czterech wielkich umów (kupno Pixara, Marvela, Lucasfilmu i Foxa), za które odpowiada Iger, oraz to co sądzi o „Gwiezdnych Wojnach”.



W przypadku Lucasfilmu, Iger szczyci się dwiema rzeczami. Przede wszystkim tym, że namówił George’a Lucasa do sprzedaży firmy, w dodatku za cenę niższą niż zapłacił za Pixara. Druga to kwestia tego, że największy ówczesny konkurent, czyli Fox Rupperta Murdocha, nawet się nie zorientował, co się dzieje, zanim było za późno. Podobno Murdoch potem wyrzucał swoim ludziom, że mogli przewidzieć taki obrót sytuacji. Ostatecznie sam jednak uległ czarowi Igera.

Natomiast w kwestii „Gwiezdnych Wojen” Iger przyznaje, że mogli przeładować rynek. Jeśli chodzi o możliwości tworzenia historii, to Disney jako całość nie musi się niczym ograniczać. Mają mnóstwo utalentowanych ludzi. Ale rynek działa trochę inaczej. Zapytany o to, czy zobaczymy kobietę reżyserującą „Gwiezdne Wojny”, Bob przyznał, że Kathleen Kennedy robi bardzo dużo w tym temacie.

Nowe logo Lucasfilm Animation

Yakface.com
6

Zapowiada się, że Lucasfilm przygotowuje się do nowej ery animacji, żeby rządzić na kanałach telewizyjnych Disney XD i na platformie Disney+. Studio animacji Lucasfilm Animation dostanie nowe logo, w którym pojawia się znany fanom hełm szturmowca-klona. O nowym logo dowiedzieliśmy się z oficjalnego wpisu w katalogu zastrzeżonych znaków, które wyłapał redaktor strony Yakface.
Lucasfilm Animation powstało w 2003 rok, jako niezależny oddział Lucasfilm, od tego czasu mogli zająć się współczesnymi animacjami Star Wars: "The Clone Wars", "Rebels", "Forces of Destiny", "Resistance", a spoza Star Wars pełnometrażowym filmem o wróżkach "Strange Magic".



Najbliższą okazją, żeby zobaczyć nowe logo Lucasfilm Animation być może będzie premiera drugiego sezonu "Resistance", acz najprawdopodobniej zobaczymy go dopiero przy nowym sezonie "The Clone Wars" na Disney Plus.

Mieli złe przeczucia

1

Kolejny odcinek „Star Wars by the Numbers” przynosi nam statystykę dotyczącą jednej z najsłynniejszych kwestii z Gwiezdnych Wojen. Tym razem twórcy policzyli ile raz w filmach i animacjach ktoś miał złe przeczucia. Filmik ze wspomnianą statystyką znajdziecie poniżej.

Magazyn LEGO Star Wars 09/2019

3

Na półkach w salonach prasowych można znaleźć już wrześniowy numer Magazynu LEGO Star Wars w cenie 12,99 zł, do którego został dołączony minizestaw „B-wing” oraz niespodzianka, czyli jeden z wcześniejszych zestawów lub minifigurka.
  • Ciekawostki z Galaktyki
  • Nieznane, zabawne komiksy
  • Kultowe pojazdy Star Wars
  • Niezwykłe zagadki Yody

W sklepach można również znaleźć wcześniejsze numery magazynu w formie Megapakietu w cenie 19,99 zł.

Kolejny numer trafi do sprzedaży już 27 września dodatkiem będzie minifigurka „szturmowca Najwyższego Porządku”.

Star Tours jeszcze żyje!

2

Mała ciekawostka o „Star Tours”. Atrakcja jeszcze żyje w niektórych Disneylandach, na przykład w tym paryskim. Ale od 11 stycznia 2020 zostanie zaktualizowana, o fragmenty związane z „Skywalker. Odrodzenie”, czyli w skrócie TROS. Oprócz nowych filmików, w „Star Tours” czeka nas całe wydarzenie sezon „Legends of the Force”. Ciekawy sposób na promowanie filmu, tak wiekowej, acz popularnej, atrakcji.



Naszą relację z odnowionego “Star Tours” możecie przeczytać tutaj.

Filmik o pracy Lucasfilmu, Skywalker Sound i ILM

YT
4

Na swoim kanale youtube Lucasfilm umieścił filmik ukazujący lata twórczości Lucasfilmu, Skywalker Sound i ILM. Nawiązano w nim do różnych pozycji i projektów, nie tylko filmowych. Zachęcamy do odbycia tej krótkiej nostalgicznej podróży i obejrzenia go.

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.