TWÓJ KOKPIT
0

Przyszłe filmy

Twórca „Peaky Blinders” scenarzystą nowych „Gwiezdnych Wojen”

2023-03-23 20:45:49

Ledwo pisaliśmy, że Damon Lindelof odszedł z „Gwiezdnych Wojen”, a w jego miejsce Lucasfilm zatrudnił kolejnego scenarzystę, a Variety ma już ekskluzywny materiał w tej sprawie. Nowym scenarzystą jest Steven Knight.

Knight jest najbardziej znany jako twórca serialu „Peaky Blinders”, ale znany jest także jako scenarzysta „Dziewczyny w sieci pająka”, „Locke”, „Przynęty”, „Sprzymierzeńców” czy „Niewidocznych”.



Z projektem związana jest też Sharmeen Obaid-Chinoy, która wyreżyseruje ten film. Spodziewamy się dowiedzieć czegoś więcej na Celebration, ale tej informacji Lucasfilm nie potwierdził Variety.

Komentatorzy wciąż zakładają, że to właśnie ten film ujrzy światło w grudniu 2025, a Knight będzie rozwijał i przepisywał scenariusz przygotowany pod okiem Lindelofa. Podobnie sprawa miała się choćby przy „Łotrze 1”, który początkowo pisał Gary Whitta, a następnie projekt przejął Chris Weitz. W tamtym wypadku jednak obaj nie odpowiadali za finalną wersję filmu.

Z innych wieści Jeff Sneider, dziennikarz, który relacjonował wiele spraw z związanych z angażem Lindelofa, ma kolejny przeciek. Wg niego Lucasfilm ma zapowiedzieć trzy kolejne filmy na Celebration. Czyli prawdopodobnie film Taiki Waititiego i Shawna Levy'ego.
KOMENTARZE (15)

Przyszłe filmy

Damon Lindelof odchodzi z „Gwiezdnych Wojen”?

2023-03-21 16:09:03



W Lucasfilmie nic nie jest pewne, wygląda na to, że pojawiły się problemy w najnowszym filmie, który miał być zapowiedziany na Celebration. W ciągu ostatnich dni nagle zrobiło się głośno wokół filmu Damona Lindelofa, wliczając to wieści, że film nie powstanie i że został skasowany. Oczywiście, jak to zwykle bywa, niektóre informacje są przesadzone, ale też nie biorą się znikąd.

Po pierwsze Damon Lindelof w rozmowie z Slash Film powiedział, że nie jest przekonany, czy on dowiezie ten film. Mówił, że zależy mu na tym by uzyskać pewną jakość i że jeśli będzie miał co do tego wątpliwości to zostawi ten projekt. Niektórzy uznali, że to oznacza koniec filmu, inni, że raczej Lindelof był bardziej asekuracyjny. W końcu oficjalnie o projekcie mieliśmy usłyszeć dopiero na Celebration.

Jednak Above The Line ma swoje informacje na ten temat. Twierdzą, że Damon Lindelof i współpracujacy z nim scenarzysta Justin Britt-Gibson odeszli z tego projektu. Jednak nie oznacza to, że został on skasowany. Nadal pracuje nad nim pani reżyser Sharmeen Obaid-Chinoy, podobno także Lucasfilm znalazł już nowego scenarzystę, który już pracuje w tym projekcie. Nie udało im się jednak ustalić tożsamości tej osoby.

Podobno Lindelof i Britt-Gibson złożyli swój scenariusz w Lucasfilmie w połowie lutego, a wkrótce po tym pożegnali się z projektem. Niemniej jednak w Lucasfilmie praca wre i spodziewają się zacząć zdjęcia w lutym 2024 i być gotowym na premierę 19 grudnia 2025.

Obecnie wiemy tylko, że film ma dziać się po sequelach. Ma być to samodzielna historia z możliwością kontynuacji, jeśli pierwsza odsłona się sprawdzi. Na konkretniejsze informacje czekamy na Celebration.
KOMENTARZE (52)

Przyszłe filmy

Film Lindelofa w grudniu 2025?

2023-03-11 09:43:38



Jeff Sneider na kanale Jona Rochy twierdzi, że następnym filmem gwiezdno-wojennym będzie film nad którym pracuje Damon Lindelof. Premiera w grudniu 2025. Zobaczymy, czy ma rację, tym razem potwierdzenie powinno mieć miejsce za niecały miesiąc na Star Wars Celebration w Londynie.

Sneider mówi o tym, że scenariusz jest gotowy i że trwa pozyskiwanie talentów (czyli ekipy) do filmu. Ten niewielki fragment możecie przesłuchać w 41 minucie podcastu.



Jeśli chodzi o wiarygodność, póki co Sneider dość dobrze dowiódł, że jego źródła są znakomicie zorientowane jeśli chodzi o produkcje Lindelofa. Był pierwszym, który o niej mówił, dopiero sporo później zostało to potwierdzone przez inne media. Podobnie w przypadku filmu Kevina Feige. O tym, że może on nie powstać, wspominał w grudniu zeszłego roku. Parę dni temu, potwierdziło to bardziej kategorycznie Variety, mówiąc, że produkcja jest odłożona na półkę. Sneider wyraził też wcześniej wątpliwości, co do produkcji Taiki Waititiego, ale tu na razie widać, że chyba coś się posuwa do przodu.

Z innych wieści filmowych, Jon Favreau potwierdził, że w Lucasfilmie trwają pracę nad jakąś produkcją osadzoną po sequelach. Nie nazwał jej wprost, ale wygląda na to, że mówił przynajmniej o filmie Lindelofa.

Na powrót filmów do kin prze też Bob Iger. Mówił, że był zadowolony z wyników finansowych sequeli i „Łotra 1”, niezupełnie z „Hana Solo”, więc trochę przyhamowali z filmami. Teraz jednak wracają, ale nie chcą grać już tak agresywnie, bardziej będą szukać bezpiecznego i pewnego rozwiązania.
KOMENTARZE (11)

Przyszłe filmy

Taika Waititi zagra w filmie, który wyreżyseruje

2023-03-08 18:47:03

Wygląda na to, że znamy już pierwszego aktora, który wystąpi w jednym z kolejnych filmów gwiezdno-wojennych. Tak przynajmniej twierdzi Variety. Będzie to Taika Waititi, który ma zagrać jedną z ról w swoim filmie. Rola wielkościowo powinna być podobna do jego występu w „Jojo Rabbit”, gdzie grał Adolfa Hitlera. Na razie to jedyna nowość na temat jego filmu.

Variety nie jest w stanie odpowiedzieć, który z projektów trafi do kin w 2025. Typują, jak wszyscy, dwie pozycje, albo film Waititiego, albo film Damona Lindelofa. Liczymy, że na Celebration poznamy szczegóły, zwłaszcza, że zacznie się ono prezentacją rozwijanych produkcji Lucasfilmu. Panel ten odbędzie się 7 kwietnia o 12:00 (pełna lista paneli znajduje się tutaj).

Jednocześnie Variety potwierdza, że „Rogue Squadron” jest obecnie odłożony na półkę. Dodatkowo mówią, że taki sam los spotkał film Kevina Feige. Na chwilę obecną nie wiadomo, czy i kiedy powstaną. Prace nad tymi produkcjami nie posuwają się, właściwie to są wstrzymane, ale o tym wiemy już z poprzednich doniesień.

Poza tymi dwoma filmami (Taiki i Lindelofa), przy okazji Celebration liczymy także na jakieś informacje na temat produkcji Shawna Levy’ego oraz duetu Dan Hernandez i Benji Samit. W tym pierwszym przypadku liczymy na film, w tym drugim może chodzić o serial.
KOMENTARZE (17)

Przyszłe filmy

Liam Neeson o spin-offach „Gwiezdnych Wojen”

2023-02-20 17:40:16

Liam Neeson właśnie promuje swój najnowszy film „Marlow”. Będąc gościem w programie „During the After Show” zadano mu pytanie o to, co sądzi o możliwym spin-offie z Quin-Gonem w roli głównej.

Neeson kategorycznie powiedział, że nie jest zainteresowany. Dodał, że obecnie jest tak dużo spin-offów „Gwiezdnych Wojen”, że one rozmywają sagę, zabierają z niej pewną tajemniczość i magię w dziwny sposób.

Jednocześnie dodał, że miło było pojawić się na planie „Obi-Wana Kenobiego” z Ewanem McGregorem. Ale tam jego rola ograniczyła się do dwóch kwestii i pojawienia się na chwilę w ostatnim odcinku. No i spotkania na planie z Ewanem po 24 – 25 latach. To dla Liama wszystko, nie chce iść dalej w tym kierunku.

Fragment odpowiedzi Neesona znajduje się w drugiej minucie.


KOMENTARZE (11)

Przyszłe filmy

Film Taiki Waititiego wciąż jest rozwijany

2023-02-17 07:41:19

Według wcześniejszych, oczywiście nieoficjalnych doniesień, kwestia filmu Taiki Waititiego miała się rozstrzygnąć w grudniu. Wówczas projekt miał dostać albo zielone światło, albo być zastąpionym przez film Damona Lindelofa. Wszystko wskazuje na to, że faktycznie kolejny film gwiezdno-wojenny wyjdzie spod ręki ekipy Lindelofa, ale to nie znaczy, że film Taiki jest już pogrzebany.

Hollywood Reporter donosi, że film, wciąż jest aktywnie rozwijany. Prace trwają, przynajmniej nad scenariuszem, który piszą Taika oraz Krysty Wilson-Cairns. Nawet jeśli nie udało im się domknąć tego do satysfakcjonującego poziomu w grudniu, wygląda na to, że prace wciąż trwają. Więc film może się pojawić w grudniu 2027 (jeśli wierzyć oficjalnemu kalendarzowi premier Disneya), lub nawet w 2026 (jeśli wierzyć w plotki). Wcześniej pojawiły się spekulacje, że ten film może mieć problemy i może jest już skasowany lub przynajmniej zawieszony.

Hollywood Reporter ponadto potwierdza prace nad filmem Lindelofa, ale wspomina też o „Rogue Squadron”. Wspominają falstart produkcji i biorą pod uwagę to, że ona nigdy nie powstanie. Ponadto potwierdzają doniesienia Jeffa Sneidera, że filmowe plany Lucasfilmu powinniśmy poznać na kwietniowym Celebration.



Zmiany w polityce Disneya

Powrót „Gwiezdnych Wojen” na wielkie ekrany to także coś, co niedawno zapowiedział Bob Iger. Sugerował on większy nacisk na sprawdzone marki, wymienił tu Marvela, Pixara, „Avatary” oraz właśnie „Gwiezdne Wojny”. Disney obecnie złapał lekką zadyszkę, więc Iger próbuje zrobić wszystko, by akcjonariusze mogli zobaczyć odbicie. Jedną z bardziej kontrowersyjnych decyzji, która będzie miała wpływ na kolejne filmy, jest zapowiedziany audyt kosztów. Iger przyznał, że chcą zachować jakość produkcji na ekranie, ale muszą przyjrzeć się też temu ile to kosztuje. Tu warto wspomnieć, że pomijając „Avatara: Istotę wody”, prawdopodobnie kolejną najdroższą produkcją w Disneyu będzie „Indiana Jones i artefakt przeznaczenia”. Niektóre media sugerują, że film kosztował ponad 300 milionów USD. Nie są to jednak potwierdzone informacje.

Skoro jesteśmy przy kosztach i cięciach, warto zauważyć, jeszcze jedną rzecz. Disney zaczął rozważać sprzedaż platformy streamingowej Hulu. Wcześniej raczej sugerowano, że odkupią pozostałe udziały i połączą ją z Disney+. Wygląda na to, że Iger poważnie podchodzi do zwiększenia rentowności holdingu.
KOMENTARZE (20)

Przyszłe filmy

Yahya Abdul-Mateen II w nowych „Gwiezdnych Wojnach”?

2023-02-14 16:56:05

Niestety na razie jesteśmy na etapie spekulacji, a nie konkretnych zapowiedzi. W każdym razie źródłem tych informacji jest Jeff Sneider, który przynajmniej na razie, sprawia wrażenie doskonale zorientowanego w kwestii filmu Damona Lindelofa. I póki, co jego doniesienia na jego temat się sprawdzają.

Sneider ponownie był gościem podcastu „The Hot Mic”, który prowadzi John Roca. Rozmowa zeszła na film Lindelofa. Sneider powiedział, że to co chce zdradzić to sam nie wie, na ile to potwierdzona informacja, a na ile spekulacja na zasadzie łączenia faktów, więc był dość ostrożny. Przypomniał, że jego źródła mówiły mu o tym, że dwoje głównych nowych protagonistów zagra kobieta i mężczyzna z mniejszości etnicznych. Dodał również, że szukali osób, które są nie kojarzone z dużymi markami filmowymi, ale mają doświadczenie w kinie i telewizji. To już słyszeliśmy wcześniej. Nową informacją było to, że jedna z tych osób już współpracowała z Lindelofem. Roca zasugerował, że może to być Yahya Abdul-Mateen II. Sneider przytaknął, że bardzo pasuje do opisu. Jedynie zastanawiali się jak w tym wypadku wygląda sprawa filmu „Furiosa”, w którym Yahya miał grać główną rolę męską. Twierdzili, że i tak jak sama nazwa wskazuje, będzie to opowieść Furiosie. Natomiast tu warto dodać, że z powodu opóźnień Abdul-Mateen II już zrezygnował z występu w filmie George’a Millera.



Yahyę mieliśmy okazję zobaczyć choćby w takich filmach jak: „Ambulans”, „Proces Siódemki z Chicago”, „Watchman”, „Candyman” czy „Aquaman”.

Miejmy nadzieję, że na kwietniowym Celebration usłyszymy coś więcej na temat tej produkcji.
KOMENTARZE (13)

Przyszłe filmy

Daisy Ridley wraca czy nie wraca do „Gwiezdnych Wojen”?

2023-02-06 16:58:26

Jak pamiętamy, Daisy Ridley ostatnio jest aktywna w mediach, gdyż promuje swój najnowszy film „My Animal”. Pytania dość często schodzą na temat „Gwiezdnych Wojen”, zwłaszcza filmu Damona Lindelofa, który ma się dziać po trylogii sequeli. Więc spekulacji czy Rey Skywalker (Palpatine) wraca było już sporo, a aktorka odpowiada na pytania z tym związane w sposób generujący plotki.

Zapytana o to czy wróciłaby do sagi, odparła, że jest otwarta na taką propozycję, gdyż szuka zatrudnienia. Jednocześnie dodała, że stara się być na bieżąco z „Gwiezdnymi Wojnami” na Disney+. Nie zawsze jej to wychodzi, bo czasem ma zajęty grafik, ale przynajmniej się stara.

W rozmowie z Hollywood Reporter powiedziała, że nie ma pojęcia jakie są plany Lucasfilmu. Natomiast bardzo ceni sobie to, co zrobili z trylogią sequeli. Dla niej to było ważne doświadczenie, a także praca na planie była bardzo przyjemna. Więc jeśli miałby się powtórzyć, choć raz, to Daisy byłaby na tak.



Jak pamiętamy, gdy zaczęto pisać o filmie Lindelofa, „Hollywood Reporter” podało, że pewni bohaterowie z sequeli mogą wrócić, to od razu zaczęły się spekulację z Rey. Ona sama wrzuciła informację o wizycie w Lucsafilm w media społecznościowe. Raczej mała szansa, by będąc tam i spotykając się z zarządem, nie wiedziała o planach wobec kolejnego filmu. Natomiast możliwe jest, że faktycznie nikt jej nic nie proponował i sama stara się z pomocą mediów, wypromować. Cóż, pewnie za jakiś czas dowiemy się, czy Daisy wróci.

Natomiast póki nie ma przecieków i oficjalnych informacji, zostają spekulacje i szalone plotki. W tym wypadku ciężko mówić o wiarygodności, ale przynajmniej coś się dziej w temacie, nawet jeśli okaże się, że to tylko fanowska wyliczanka. Podobno do filmu Lindelofa podeszli w Lucasfilm i Disneyu bardziej metodycznie. Zamówili badania opinii publicznej, którzy bohaterzy z „Gwiezdnych Wojen” są najbardziej lubiani wśród fanów i fani chcieliby ich zobaczyć. Oczywiście ograniczono się do tych, których można w erze po sequelach wykorzystać. Na tej krótkiej liście znajduje się Chewbacca, R2-D2 oraz Grogu. I podobno wszyscy oni mają się pojawić w następnym filmie razem z Rey. Czy Rey znalazła się wysoko na liście fanów? Nie, ale jest potrzebna w innym celu, rehabilitacji sequeli, a także zagospodarowania fanów, którym sequele podeszły. Zobaczymy jak to wypali. Na liście podobno pojawia się jeszcze jedna postać ,którą mają dopiero wypromować w serialach na Disney+.

Jednak wiele wskazuje, że te powroty znanych bohaterów to będzie pewien dodatek. Bespin Bulletin potwierdził jakiś czas temu, że w głównej roli zostanie obsadzona kobieta z jakiejś mniejszości etnicznej i będzie miała pełnoetatowego ekranowego partnera. Tak więc „spadochroniarzom” pozostaną co najwyżej role drugoplanowe.

Na jakieś konkretne informacje w sprawie przyszłych filmów liczymy na Celebration.
KOMENTARZE (14)

Przyszłe filmy

Daty premier dwóch kolejnych filmów Star Wars

2023-01-22 16:42:27 gizmodo



Disney przedstawił swój zaktualizowany harmonogram premier filmowych dotyczący produkcji ze wszystkich posiadanych marek. W tym planie znalazły się również filmy z naszego ulubionego uniwersum. Według najnowszego harmonogramu pierwszy z zaplanowanych filmów Star Wars zobaczymy w kinach 19.12.2025, a drugi będzie miał swoją premierę 17.12.2027. Pokrywa się to z informacjami podanymi w 2020 - wówczas jednak planowany był jeszcze jeden film na 2023 rok.

Przypomnijmy, że w 2019 roku Disney ogłosił daty premier trzech kolejnych filmów Star Wars i miały one wychodzić kolejno w latach: 2022, 2024 i 2026 (potem przesunięto je o rok). Biorąc pod uwagę, że te plany się nie ziściły to do zaktualizowanego harmonogramu również należy podchodzić z pewną rezerwą. Niemniej jednak uwzględnienie tych filmów pokazuje, że cały czas myślą o kolejnych produkcjach ze świata Gwiezdnych Wojen w kontekście najbliższych lat więc na pewno trochę zamieszania wokół tego będzie i pozostaje mieć nadzieję, że ostatecznie któryś z projektów doczeka się realizacji. W przypadku produkcji, która miałaby mieć swoją premierę w grudniu 2025 roku powinniśmy dostać oficjalną zapowiedź w najbliższych miesiącach - jeśli chcą zdążyć w tym terminie.
KOMENTARZE (25)

Przyszłe filmy

Dan Hernandez i Benji Samit mają umowę z Lucasfilm

2023-01-10 17:00:47

Jak donosi Deadline czyli wiarygodne źródło, Dan Hernandez i Benji Samit podpisali kontrakt z Disneyem. Wczoraj miał premierę ich animowany serial „Koala Man” na platformie Hulu, nowy kontrakt mówi o kilku produkcjach zarówno aktorskich jak i animowanych.



Główna część umowy mówi o serialach na rzecz platformy (Disney jest ważnym udziałowcem Hulu, co pewien czas słychać plotki o możliwej fuzji z Disney+) a także telewizji ABC (również należącej do Disneya). Mają też dalej pracować nad serialem „Ultra Violet & Black Scorpion”, jednak najciekawsze są produkcje filmowe. Dla Disneya przygotują film, którego bohaterem będzie Figment, purpurowy smok będący maskotką pawilonu Epcot (w Disney World w Orlando). I tu czas na gwóźdź programu, podobno pracują jeszcze nad niezapowiedzianymi produkcjami dla Walt Disney Pictures i... Lucasfilmu.

Niestety ta najbardziej interesująca nas część jest w Deadline jedynie wspomniana. Nie wiadomo, czy chodzi o film z cyklu „Gwiezdne Wojny”, czy może o coś innego. W teorii w grze może być spin-off „Willow” lub „Indiany Jonesa”. Jednak patrząc na to, że Lucasfilm pewnie ogłosi swoje plany filmowe na Celebration (i wg plotek słyszeliśmy, że mieli je na rok 2025, 2026 i 2027), to może chodzić właśnie o kolejny film z odległej galaktyki.

Pozostaje więc czekać do kwietniowego Celebration. Liczymy, że oficjalnie usłyszymy o produkcjach Damena Lindelofa, Shawna Levy’ego oraz możliwe także, że Hernandeza i Samita.

Duet Hernandez i Samit jest chyba najbardziej znany z filmów: „Pokémon: Detektyw Pikachu” czy „Rodzina Addamsów 2” (animacja z 2021). W obu przypadkach byli scenarzystami, jednak nie zajmowali się reżyserowaniem.
KOMENTARZE (6)
Loading..