TWÓJ KOKPIT
0

Lucasfilm :: Newsy

NEWSY (681) TEKSTY (7)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

„Andor” będzie mieć premierę w trzecim kwartale 2022

2021-11-22 16:59:27

Star Wars Andor


Podczas sprawozdania na temat przychodów Disneya, zarząd potwierdził akcjonariuszom, że „Andora” zobaczymy na Disney+ w czwartym kwartale fiskalnym 2022. Amerykański czwarty kwartał fiskalny zaczyna się 1 lipca i kończy 30 września i gdzieś w tym okresie rozpocznie na platformie streamingowej pojawi się prequel „Łotra 1”. Kiedy dokładnie, nie wiadomo, patrząc na harmonogram Marvela a dokładniej plotki o „Ms. Marvel” można przypuszczać, że będzie to przełom sierpnia i września.



Pojawiły się też plotki, że serial będzie mieć trzy sezony. Na razie trudno potwierdzić ich wiarygodność. Całość ma nadal nadzorować Tony Gilroy.



Tymczasem na Production Weekly pojawiła się informacja, że zdjęcia do „Andor 03” rozpoczną się w marcu. Prawdopodobnie chodzi jednak nie o trzeci, a o drugi sezon. Jeśli ta informacja jest prawdziwa, Lucasfilm zacznie pracę nad drugim sezonem jeszcze zanim będą mieli okazję zapoznać się z przyjęciem pierwszego.
KOMENTARZE (15)

„The Acolyte” – nowe plotki

2021-11-20 10:08:13



Wygląda na to, że zdjęcia do „The Acolyte” rozpoczną się później, niż się spodziewaliśmy. Pierwszy klaps na planie serialu powinien paść w maju, zaś praca na planie potrwać, aż do listopada przyszłego roku. Co ciekawsze, zdjęcia podobno powstaną w USA, a nie w Pinewood. Źródłem tej informacji jest serwis branżowy Production Weekly. Gdzie będzie kręcony serial Leslye Headland na razie nie wiadomo. Wygląda na to, że Pinewood zostanie zajęte przez drugi sezon „Andora”, zaś studio w Los Angeles będzie gościć „Ahoskę”. Oba seriale mają ruszyć od marca. Wcześniejsze informacje sugerowały, iż „The Acolyte” będzie kręcone od lutego w Pinewood.

Tymczasem Illuminerdi ma jeszcze kilka dodatkowych informacji o powstającym serialu. Po pierwsze jego nazwa kodowa to „Paradox”. Nie wiemy jeszcze jak się będzie nazywać firma powołana do produkcji tego filmu. Wcześniej Lucasfilm zarejestrował dwie - Blue Stockings U.K. Limited oraz Ghost Truck 6 U.K. Limited. Jedna prawdopodobnie dla „The Acolyte”, druga zaś dla „Rogue Squadron” (nad którym zawisły czarne chmury).

Dodatkowo Illuminerdi ujawniło imię głównej bohaterki – Aura. Choć bardziej prawdopodobne jest, że znów to kod produkcyjny używany podczas castingów do tej roli.

Na serial osadzony w czasach schyłku Wielkiej Republiki będziemy musieli poczekać jeszcze do 2023.
KOMENTARZE (5)

„Rogue Squadron” może być skasowany?

2021-11-17 07:26:23



Nowe, acz lakoniczne doniesienia rzucają inne światło na decyzję w sprawie opóźnienia „Rogue Squadron”. Były pracownik „The Hollywood Reporter” Matthew Belloni sugeruje, że problemem „Rogue Squadron” nie jest sam scenariusz, który napisał Matthew Robinson (do spółki z Patty Jenkins), ale zarząd Lucasfilmu i presja zmian.

Belloni twierdzi, że podstawową przyczyną opóźnień produkcji są różnice artystyczne, przede wszystkim na linii Patty Jenkins – zarządzający (w tym wymienia z nazwiska Michelle Rejwan, która jest wiceprezesem Lucasfilmu odpowiedzialnym za produkcje filmowe). Obie panie nie są w stanie dojść do porozumienia w kwestii scenariusza. Jenkins oczekuje większej swobody twórczej, Rejwan stawia na mikrozarządzanie w każdym aspekcie produkcji. Różnice artystyczne spowodowały, że Jenkins woli zająć się na razie innym projektem, czyli „Wonder Woman 3”, gdzie ma większy wpływ na powstający film. Zobaczymy, czy przypadkiem kolejnym jej projektem nie będzie zapowiadana „Kleopatra”, co jeszcze bardziej opóźniłoby „Rogue Squadron”.

Niektóre media, powołując się na Belloniego, już sugerują, iż nie mamy do czynienia z opóźnieniem filmu, a wręcz odłożeniem go na półkę. Dołączyłby zdaniem Belloniego do „skasowanej” trylogii Riana Johnsona, odłożonej na czas nieokreślony, ale wciąż formalnie nie anulowanej, bez nadziei na rychłą (jeśli w ogóle) zmianę statusu. Dziennikarz za zaistniałą sytuację obwinia Kathleen Kennedy, zauważając, że różnice artystyczne w Lucasfilmie powodowały problemy lub anulowanie zaskakująco wielu projektów. „Gwiezdne Wojny” zaś dla wielu filmowców stają się wymarzonym projektem, do momentu, gdy nie zaczną nad nim pracować.



Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem skończy się to inaczej, a czas pozwoli Robinsonowi, Jenkins i Rejwan znaleźć satysfakcjonujące rozwiązanie tworzonej historii, zaś „Rogue Squadron” ujrzy jeszcze światło dzienne. Na razie nie wiadomo jaki będzie kolejny kinowy film z cyklu „Gwiezde Wojny” i właściwie nie wiemy nawet kiedy planują najbliższą premierę, choć oficjalnie 22 grudnia 2023 wciąż „należy” do Lucasfilmu. Choć może akurat tę zmianę w harmonogramie Disney ogłosi przy następnym spotkaniu akcjonariuszy.
KOMENTARZE (26)

Chloé Zhao odpada z gry, Katlheen Kennedy zostaje

2021-11-16 16:34:07

Tym razem dostaliśmy szybkie i konkretne dementi. Jak donosi „The Hollywood Reporter” Chloé Zhao nie jest zaangażowana w projekt Kevina Feige, ani żaden inny projekt gwiezdno-wojenny. Źródła nie potwierdzają nawet rozmów, ale stanowczo dementują jakiekolwiek jej zaangażowanie. Nagrodzona Oskarem za „Nomadland” reżyser jest też autorką zbierających mieszane recenzje „Eternals”, być może właśnie dlatego wypływa teraz informacja, że nie nakręci ona „Gwiezdnych Wojen” w najbliższym czasie.

Tymczasem pojawiła się jeszcze jedna informacja. Kontrakt Kathleen Kennedy został wydłużony o trzy kolejne lata, aż do 2024. Zobaczymy czy w tym czasie uda się jej jeszcze wyprodukować jakiś film gwiezdno-wojenny. Disney póki co nie zaktualizował dat premier. Kolejne „Gwiezdne Wojny” nadal są zapowiedziane na 22 grudnia 2023. Cześć rynku, w tym Paramount jednak powątpiewa w tę datę i konkurencyjna wytwórnia przesunąła na ten dzień premierę kolejnego „Star Treka” (którego jednym z producentów będzie J.J. Abrams). Raczej mała szansa byśmy dostali pojedynek „Gwiezdne Wojny” kontra „Star Trek” w ten sam weekend otwarcia.



Na gwiazdkę 2023 raczej nie możemy liczyć na filmy Taiki Waititiego czy Kevina Feige. Oba są na etapie wczesnego tworzenia scenariusza. Pozostaje pytanie, czy Lucasfilm może mieć coś w zanadrzu? Może coś ze skasowanych/zawieszonych projektów da się wykorzystać? Ale warto przypomnieć też inne plotki o niepotwierdzonych filmach. Choćby domniemany projekt J.D. Dillarda, o którym pisaliśmy w lutym zeszłego roku. Może faktycznie to coś więcej niż tylko plotki, bowiem przy tamtej informacji także pojawiła się dyskusja, że może to być Stara lub Wielka Republika. Zaś w 2019 mieliśmy plotkę o tym, że Laeta Kalogridis pisze scenariusz dla filmu bazującego na KOTORze.

W dniach 26-29 maja 2022 zapowiedziane jest Star Wars Celebration w Anaheim. Miejmy nadzieję, że do tego czasu status kolejnego filmu się wyklaruje i dostaniemy jakiś panel na temat przyszłości kinowej naszego uniwersum.
KOMENTARZE (21)

Szkice koncepcyjne z materiału o „Obi-Wanie Kenobim” z Disney+ Day

2021-11-15 17:07:10

Z okazji dnia Disney+, Lucasfilm, poza zapowiedzianą premierą dokumentu Under the Helmet, przygotował niespodziankę dla posiadaczy abonamentu Disney+. Umieszczono tam filmik promujący serial „Obi-Wan Kenobi”. Nie jest to nic nowego, bowiem pokazano go już jakiś czas temu akcjonariuszom Disneya, ale potem nie był nigdzie upubliczniany. Teraz legalnie mogą go obejrzeć subskrybenci platformy streamingowej Disneya.

Ta krótka zajawka prezentuje fragmenty przygotowań Ewana McGregora do scen walk. Krótką rozmową z Ewanem oraz panią reżyser Deborah Chow.



W filmiku ujawniono też kilka szkiców koncepcyjnych z przygotowywanego serialu. Można je obejrzeć poniżej. Ale mogą one rzucać pewne światło na zapowiadany rewanż stulecia.



Choć oficjalnie nie zostało to jeszcze potwierdzone, premiera serialu jest spodziewana w drugim kwartale przyszłego roku. Niektórzy obstawiają maj. Zobaczymy, może coś więcej na ten temat powiedzą podczas Destination D23. Ta impreza odbywa się już w ten weekend i na niedzielę jest zapowiedziany panel dotyczący przyszłości Disney+.
KOMENTARZE (11)

9 lat temu Disney przejął uniwersum „Star Wars”

2021-10-30 19:45:36


Dziewięć.
Z tylu epizodów składa się saga Gwiezdnych Wojen i dokładnie tyle lat temu redaktor Burzol poinformował czytelników Bastionu Star Wars o przejęciu Lucasfilm oraz marki Star Wars przez korporację The Walt Disney Company. Ta operacja kosztowała nabywcę 4.05 miliarda dolarów i wszystko wskazuje na to, że już od dłuższego czasu Disney nie musi spłacać tej transakcji, a czerpie z marki Star Wars dodatkowe zyski.

Od tego momentu minęło dziewięć lat, a od premiery epizodu 7 o nazwie „Przebudzenie Mocy” niemal sześć. To wystarczający czas, żeby odnieść się do swoich uprzednich odczuć i przemyśleń na temat tej przełomowej transakcji. Czy przejęcie marki przez firmę Disney okazało się ożywcze dla marki? Czy dzięki temu świat Star Wars stał się jeszcze popularniejszy na całym globie? Czy Disney, Bob Iger, Kathleen Kennedy i zespół Lucasfilm Story Group spełnili pokładane w nich nadzieje? I w końcu, czy „stare” Star Wars określane teraz mianem „Legend” zostały niepotrzebnie bądź niesłusznie wymazane?

Na te i inne pytania użytkownicy Bastionu odpowiadają cyklicznie niemal każdego roku — na Forum, w komentarzach pod artykułami lub na bastionowym Discordzie. To czy Disney radzi sobie z zarządzaniem tak wielką i kultową marką budzi wiele emocji i nieraz kończy się burzliwymi dyskusjami i niepohamowanymi kłótniami, co w końcu wymaga wkroczenia do akcji moderatorów. W ramach wspomnianej, dziewiątej rocznicy tego wydarzenia zachęcamy do wyrażenia własnej opinii na temat. Czy od tych dziewięciu lat coś się zmieniło w Waszym podejściu? Nadzieja została zastąpiona ponurą bezsilnością? A może Disney spełnił Wasze nadzieje, a kolejne epizody, seriale, książki i komiksy regularnie umilają Wasze wieczory?
KOMENTARZE (39)

Hayden Christensen w serialu „Ahsoka”

2021-10-29 16:36:14



Jeśli wierzyć plotkom, to zdjęcia do „Ahsoki” rozpoczną się gdzieś w okolicach lutego – marca, zaraz po zakończeniu zdjęć do trzeciego sezonu „The Mandalorian”. W związku z tym pojawiają się nowe informacje o obsadzie serialu. Dotychczas oficjalnie została potwierdzona jedynie Rosario Dawson, która wcieli się w rolę tytułową.

Teraz pojawiły się ciekawe doniesienia Hollywood Reporter. Według nich do ekipy Ahsoki dołączy Hayden Christensen, który wcieli się w rolę Anakina Skywalkera/Vadera. Rosario Dawson podała dalej tę informację na mediach społecznościowych, ale następnie ją usunęła. Na razie nie jest wiadome, czy w jaki sposób zobaczymy Haydena w filmie, prawdopodobnie będą to jakieś retrospekcje albo duch Mocy.



Nie jest to jedyna plotka związana z serialem. The Iluminerdi donosi, że w serialu pojawi się jeszcze jedna postać. Tym razem nowa. Nazwa kodowa to Riz. Ma to być młody, samotny wilk, ale dobrze orientujący się w świecie jak na swój wiek. Ma też mieć umiejętność radzenia sobie z wszystkim. Będzie pojawiać się w serialu regularnie.

Jeśli wierzyć plotkom to w serialu możemy spodziewać się także Meny Massouda jako Ezry, Larsa Mikkelsena jako Wielkiego Admirała Thrawna. Trwa też casting do ról Sabine i Hery. Kilkukrotnie pojawiały się też plotki o potencjalnym powrocie Rexa (Temuera Morrison) przy okazji różnych seriali.

Cały czas znajdujemy się w obszarze spekulacji, że będzie to aktorski sequel „Rebeliantów”. Teraz pojawiły się jeszcze inne sugestie, wg których będzie to początek jeszcze jednej przygody. I nie chodzi o „Rangers of the New Republic” i wprowadzenie Hery, a o projekt znajdujący się dopiero w planach – serial o akademii Luke’a Skywalkera. Takie rozwiązanie sugeruje Inside the Magic. Z tym łączy się ta spoilerowa plotka. Zobaczymy jednak, gdzie nas zabiorą Dave Filoni i Jon Favreau.

Serial „Ahsoka” pojawi się na Disney+, gdzieś w 2023. Na razie pozostaje mieć nadzieję, że na Destination D23 (19-21 listopada) Lucasfilm zdradzi nam jakieś szczegóły tej i innych produkcji.
KOMENTARZE (7)

Asajj Venterss miała pojawić się w „Ruchu Oporu”

2021-10-25 21:02:07

O „Ruchu Oporu” już chyba mało kto pamięta, natomiast serial ten ma jeszcze kilka niespodzianek, które z czasem zostaną ujawnione. O nich można posłuchać w podcaście „Friends of the Force”.

Dla nas najciekawsze są następujące wieści. Po pierwsze Asajj Ventress miała się pojawić w serialu. Początkowo zakładano, że Mika Grey będzie starszą Asajj Ventress, która przetrwała i dożyła czasów sequeli. Co więcej były też plany, by Asajj pojedynkowała się z Kylo Renem. O tym możecie posłuchać we wspomnianym podcaście.



Natomiast Pablo Hidalgo zdradził kulisy drugiego sezonu i zamknięcia serii oraz powiązania jej ze „Skywalker. Odrodzenie”. Nawet jeśli były takie plany, nie dało się tego zrobić fizycznie. J.J. Abrams i Chris Terrio zaczęli pracować nad scenariuszem we wrześniu 2017. Niby mieli scenariusz Trevorrowa, ale w większości rozpoczęli pracę od nowa. Tymczasem ekipa „Ruchu Oporu” również zaczęła pracę nad scenariuszami do drugiego sezonu we wrześniu 2017 i mieli czas do lata 2018. Wówczas było jasne, że od Bad Robot wiele się nie dowiedzą. Więc okazało się, że nie ma sensu wiązać projektu Colossus z czymkolwiek większym.

Jednak większy wpływ na zakończenie serialu wraz z drugim sezonem miał Disney+. Platforma stała się dla Lucasfilmu priorytetem, więc po drugim sezonie przeniesiono większość ekipy do pracy nad finalnym sezonem „Wojen klonów”.




KOMENTARZE (11)

Jeszcze jedna postać z „Rebeliantów”?

2021-10-18 17:09:51

Tym razem obracamy się w świecie półsłówek i plotek, ale warto zwrócić uwagę na krótką dyskusję, którą przeprowadził aktor Jason Isaacs z serwisem SlashFilm. Jak wiemy Isaacs podłożył głos pod Inkwizytora w serialu „Rebelianci”. Teraz zapytano go o możliwość powrotu do tej roli w wersji aktorskiej.



Aktor odparł, że podpisał zbyt wiele dokumentów o zachowaniu poufności (NDA), że nie może nawet potwierdzić istnienia Lucasfilmu jako rzeczywistej organizacji. Zaś po rozmowie, musiałby odciąć język dziennikarzowi w czasie, gdy ten będzie spał. Uciął tym samym rozmowę, ale wywołał spekulację. Mało, kto chce wierzyć, że ta sekretność jest tylko związana z animacją. W co mógłby być zaangażowany Isaacs? Albo w projekt / rolę, której nie wiemy, albo jakiś występ właśnie w roli Inkwizytora. Serial „Obi-Wan Kenobi” zdaje się być najbardziej prawdopodobny, patrząc na wcześniejsze doniesienia o Inkwizytorach.

Tymczasem Kumail Nanjiani w wywiadzie dla Rolling Stones opowiedział trochę o swoim angażu i pracy na planie. Gdy zadzwonił do niego jego agent, Kumail wiedział, że albo to będzie dobra, albo zła wiadomość. Z innymi agenci nie dzwonią. W efekcie umówił się na spotkanie z Deborą Chow i była to owocna rozmowa. Bardzo mu się spodobał bohater, w którego ma się wcielić. To trochę jak nowa wersja typu bohatera, którego już znamy z „Gwiezdnych Wojen”, ale zrobiona tak jak jeszcze tego nie widzieliśmy. No a po kwarantannie wylądował na planie „Obi-Wana Kenobiego”. „Gwiezdne Wojny” to naprawdę dobry start po COVIDzie zdaniem Nanjianiego. A jeszcze do tego fantastyczna obsada z Ewanem McGregorem na czele. Ten był super miły. Zdarzyło się nawet, że rozmawiali ze sobą na planie i krzyknięto „Akcja”. McGregor od razu stał się Obi-Wanem i to z nim rozmawiał bohater Kumaila. Miał być trochę onieśmielony rozmową, natomiast sam aktor też był onieśmielony. W końcu to Obi-Wan.

Kumail jest też zadowolony z pracy ze StageCraftem. Wygląda to tak, że patrzy się przez okno, a tam obcy, okręty, „Gwiezdne Wojny”. Niewiele rzeczy jest prawdziwe, nawet ściany były wyświetlane. Może jakieś biurko było prawdziwe, ale z drugiej strony nie trzeba sobie wyobrażać, że jest się na statku kosmicznym. Bo jest się w świecie „Gwiezdnych Wojen”, tak jakby się było w Disneylandzie.

Jeśli wierzyć plotkom, serial zobaczymy w maju 2022 na Disney+. Wygląda na to, że premiery Lucasfilmu nie są zagrożone strajkiem ekip filmowych. Spór został zażegnany.
KOMENTARZE (6)

Piaskoczołg pocztowy

2021-10-14 17:03:08

Rozkręca się promocja serialu „The Book of Boba Fett”, została ona połączona ze świątecznymi zakupami. Lucasfilm zainaugurowało akcję „Bring Home the Bounty”. Co tydzień, w każdy wtorek, będą ukazywać się nowe produkty inspirowane czymkolwiek z serialu „The Book of Boba Fett”. Akcja potrwa 12 tygodni i skończy się 28 grudnia.

Natomiast by nadać jej jeszcze więcej unikalności, w Stanach pomiędzy Nowym Jorkiem a Los Angeles w kilku lokacjach jeżdżą specjalne pomalowane dostawczaki pocztowe należące do UPS. Mają one przypominać piaskoczołg. Lucasfilm i Disney zachęcają fanów by uzbroić się w aparaty i zapolować na taką furgonetkę, a następnie wrzucić zdjęcie na Instagram z hasztagiem #SpotTheSandcrawlerSweepstakes. Amerykanie mogą wygrać nagrody ufundowane przez DisneyShop. Szczegóły konkursu są tutaj. Zaś czasu jest niewiele, bowiem na polowanie zostało zaledwie dwa dni.

Natomiast zdjęcie samochodu wygląda tak:



Warto wspomnieć o wcześniejszych, wspólnych akcach U.S. Postal Service i Lucasfilmu. Choćby znaczkach z droidami, Yodą czy skrzynkach R2-D2.
KOMENTARZE (3)

Co tam z „Rangers of the New Republic”?

2021-10-13 17:51:44



W maju informowaliśmy, że serial „Rangers of the New Republic” został wstrzymany, głównie w związku burzliwym rozstaniem się Lucasfilmu i Giny Carano. Jakiś czas temu pojawiła się plotka, że serial jest nadal w produkcji.

Źródłem plotki jest artykuł Hollywood Reporter, który wspomniał o 11 produkcjach telewizyjnych związanych z „Gwiezdnymi Wojnami”, które Lucasfilm ma w planach. Niektórzy wzięli to za dobrą monetę i zaczęli spekulować o kolejnych produkcjach. A że Hollywood Reporter wspomniał przy okazji o „Rangersach” to znaczy, że są oni dalej w produkcji. Tu warto zaznaczyć, że „Hollywood Reporter” podał liczbę 11 produkcji, która jest tożsama z zapowiedziami z grudnia zeszłego roku. Zapewne o to im chodziło.

Co w takim razie z „Rangersami”? Wygląda na to, że poprzedni status pozostaje bez zmian. Po odejściu Giny serial będzie przerobiony tak by nie koncentrował się na Carze Dune. Na to potrzeba czasu. Jednak na razie ekipa Jona Favreau i Dave’a Filoniego ma pełne ręce roboty z trzecim sezonem „The Mandalorian” i „Ahsoką”, do której zdjęcia ruszą na początku przyszłego roku (wg plotek). Potem możliwe, że wrócą do czwartego sezonu „The Mandalorian”, ew. drugiego „The Book of Boba Fett” i dopiero gdzieś tam jest szansa na powrót do „Rangersów”.

Lucy Lawless jako wojownicza księżniczka Xena


Nie jest to jedyny temat powiązany z Carą. Otóż w lutym informowaliśmy o fanach, którzy chcieli obsadzić w roli Cary Dune aktorkę Lucy Lawless, znaną bardziej szerokiej publiczności jako wojownicza księżniczka Xena. Jest nawet petycja w tej sprawie, ale teraz wypowiedziała się o tym sama aktorka. I to niezbyt pochlebnie, mówiąc, że petycja mogła jej zrobić niedźwiedzią przysługę i pozbawić szansy na rolę w „Gwiezdnych Wojnach”. Podobno aktorka rozmawiała z Lucasfilmem o czymś, co nie było oczywiście „The Mandalorian”, ale kwestia Giny jest dość mocno dzieląca i polityczna. Przez co, wspieranie w tej sprawie Lucy, wciągnęło ją w tę politykę. A Lucasfilm teraz jest bardziej ostrożny, zresztą sama aktorka woli koncentrować się na aktorstwie a nie politycznych zagrywkach. Tym samym Lawless ucina dyskusję o przejęciu roli Cary Dune.

Warto dodać, że Lucy podłożyła głos aeosiańskiej królowej w „Ruchu Oporu” w odcinkach The New World i No Place Safe.

Na konkretne informacje, kiedy zobaczymy „Rangers of the New Republic” i o kim będzie ten serial, musimy jeszcze poczekać.
KOMENTARZE (5)

Rzeczniczka Lucasfilmu odchodzi [Aktualizacja]

2021-09-21 17:37:45

Jak donosi Hollywood Reporter: Lynne Hale, długoletnia rzecznika Lucasfilmu odchodzi z końcem roku z firmy. Rozpocznie nowy rozdział w swojej karierze. Spędziła tutaj 35 lat. Dołączyła do Lucasfilmu w 1986 i przez wiele lat była jedną osobą odpowiedzialną za publikacje biznesowe. W czasach prequeli pisała dzienniki z planu na łamach StarWars.Com. Nadzorowała też ich promocję. Od lat była też szefową PRu.



Bardzo dobrze wspomina pracę nad „Gwiezdnymi Wojnami”, ale też „Kronikami młodego Indiany Jonesa” oraz „Red Tails”. W czasach Disneya pracowała nad nowymi filmami oraz miała swój wkład w „The Mandalorian”. Obecnie jest wiceprezesem odpowiedzialnym za PR i komunikację.

Sam Lucas skomentował jej odejście słowami:

Przez 35 lat pracy z nią, nie miałem kolegi bardziej bystrego, współpracującego i lojalnego niż Lynne Hale. Dobra osoba, ostoja doświadczenia Gwiezdnych Wojen, stała się też kluczowym graczem w Lucasfilmie. Ceniłem rady Lynne, jej przyjaźń i nie mógłbym być szczęśliwszy widząc jak realizuje się jej marzenie szukania nowych wyzwań i przygody.


Na razie nie ma informacji, kto ją zastąpi, jak również, gdzie Lynne się wybiera.

Aktualizacja (2021-09-22): Wiadomo już, że Lynne Hale zastąpi Chris Coxall. Wcześniej pracował dla Disneya i nadal ma zamiar mocno współpracować z działem PR Disney Studios.
KOMENTARZE (8)

Krótko o czwartym sezonie „The Mandalorian”

2021-09-01 18:51:19

O tym, że czeka nas czwarty sezon „The Mandalorian” informował nas choćby Giancarlo Esposito. Tym razem mówi o nim również Jordan Maison, jedno ze sprawdzonych źródeł gwiezdno-wojennych plotek.

Twierdzi on, że nie wie, co nas czeka na koniec trzeciego sezonu, ale wie, że koniec sezonu jest planowany. Możliwe, że po czwartym sezonie. Jednakże nie zabija się kury znoszącej złote jaja, jedną z opcji sugerowanych przez Maisona jest to, że po jakimś czasie serial wyewoluuje w inny. W tym samym okresie, z podobnymi bohaterami i z nową nazwą. Może „The Mandalore”. Możliwe, że stanie się to wcześniej, ale wg Maisona nie ma informacji, by na trzecim sezonie miało się skończyć.



My tymczasem czekamy na to, aż ruszą zdjęcia do trzeciego sezonu. Powinno to nastąpić w tym miesiącu. W listopadzie albo na Disney+ Day (12 listopada) albo Destination D23 (19-21 listopada) może dowiemy się jak prezentują się plany premier Lucasfilmu na Disney+ w przyszłym roku. Na razie oczekujemy, że trzeci sezon pojawi się gdzieś w 2022.
KOMENTARZE (9)

Zdjęcia do „Andora” dobiegły do końca

2021-08-28 18:20:25

Star Wars Andor


Jak donosi Bespin Bulletin zdjęcia do serialu „Andor” zostały już prawdopodobnie zakończone. Prawdopodobnie, bowiem, wszystko na to wskazuje, potwierdzają to też informatorzy, ale brakuje oficjalnego potwierdzenia. Zawsze jeszcze może druga ekipa bądź twórcy efektów wrócić na plan.

18 sierpnia część ekipy pożegnała się z planem. Został jeszcze Diego Luna. Wg danych Bespin Bulletin, gdzieś koło 20 sierpnia zdjęcia skończyła główna część ekipy, która pracowała nad serialem od samego początku. Potwierdzenie, że Luna także miał swoje przyjęcie pożegnalne pojawiło się po weekendzie, a obecnie trwa rozbiór scenografii. To daje podstawy by przypuszczać, iż Bespin Bulletin zapewne ma rację. Zdjęcia raczej się skończyły.

Na razie wiemy tylko, że pierwszy sezon „Andora” wyląduje na Disney+ w 2022. Serial powinien liczyć 12 odcinków, no i nie bazuje tak mocno na technologii StageCraft jak inne seriale Lucasfilmu. Tym razem wykorzystano całkiem sporo lokacji w Wielkiej Brytanii.
KOMENTARZE (4)

Taika Waititi o swoim filmie

2021-08-12 16:16:03



Taika Waititi promuje właśnie film „Free Guy”, w którym gra jedną z głównych ról. Przy okazji udzielił Wired wywiadu, w którym otarł się o „Gwiezdne Wojny”. Niewiele nowego, ale przynajmniej poznaliśmy aktualny status.



Obecnie Taika zakończył też zdjęcia do nowego „Thora” i jak twierdzi może w końcu skoncentrować się na swoim gwiezdno-wojennym projekcie. Scenariusz, który jak wiemy, scenariusz powstaje we współpracy z Krysty Wilson-Cairns, jest na razie w stadium początkowym. Taika żartuje, że mają dopiero napisane tylko „EXT. SPACE”, czyli, iż opisują pierwsze ujęcie, dziejące się w kosmosie, otwierające film. Ale to scenariusz, bowiem, historię, jak twierdzi reżyser, już mają. Będzie to też projekt w stylu Taiki, czyli trochę zabawy z oczekiwaniami widza. Gdy już wydaje mu się, że to idzie w tym kierunku, nagle trzeba go zaskoczyć.

Nie jest to oczywiście jedyny projekt, którym zajmuje się Taika. Pracuje choćby nad sequelem „Co robimy w ukryciu”, aktorską adaptacją „Akiry”, animowaną „Flasha Gordona” i dwoma serialami animowanymi dla Netflixa na podstawie opowieści Roalda Dahla. Tak więc pewnie na „Gwiezdne Wojny” Waititiego poczekamy sobie przynajmniej do 2025. Data premiery nie jest jeszcze przypisana oficjalnie do tego filmu.

Pozostaje pytaniem otwartym, o czym może być film, lub kiedy może się dziać. Wcześniejsze plotki sugerowały czasy przedrepublikańskie. Może to koincydencja, ale w zeszłym roku pojawił się zbiór „Dark Legends” z opowiadaniami George’a Manna, jedno z nich „Bakurat” dotyka tamtych czasów. Kto wie, może Lucasfilm specjalnie zaczyna je eksplorować przed filmem?
KOMENTARZE (79)

Joel Edgerton nic nie wie o swojej roli

2021-08-04 17:22:24



Nie tylko fani wiedzą niewiele o nadchodzących produkcjach. Okazuje się, że część aktorów ma podobny problem. Joel Edgerton, promował swój najnowszy film „Zielony rycerz. Green Knight” i udzielił kilku odpowiedzi serwisowi Comic Book. Oczywiście nie zabrakło tematu „Obi-Wana Kenobiego”, w którym aktor ponownie wcieli się w postać Owena Larsa.

Przyznał, że nie jest w stanie rozmawiać o serialu, gdyż właściwie nic o nim nie wie. Dodał, że polityka informacyjna Lucasfilmu jest też przyczyną tego stanu rzeczy. Lucasfilm unika spoilerowania. Zdaniem Joela chodzi o to by z jednej strony dać fanom tego, czego chcą, z drugiej mieć kilka niespodzianek. Ale oczywiście nie należy odchodzić za daleko. Zaś pomijanie niespodzianek wiąże się też z końcem kreatywności.

Tak więc nie wiemy nawet, czy jako Owen pojawił się już na planie. Zdjęcia do serialu trwają od maja w Los Angeles. Powinniśmy go zobaczyć na Disney+ w przyszłym roku. Kiedy pojawi się Disney+ w Polsce, dotychczas słyszeliśmy o jesieni tego roku, ale pojawiły się sugestie, że może to być opóźnione. Disney zdecydował się zamknąć część swoich kanałów, tam gdzie już działa Disney+. W Polsce na razie nie planują żadnego zamykania, więc jeśli te strategie są połączone, to możemy na serwis streamingowy jeszcze trochę poczekać. Fanowskie wołanie, że chcemy Disney+ pozostaje na razie bez odpowiedzi.

I dla tych, którzy przeoczyli. Pojawiła się sugestia, że Rupert Friend miałby zagrać agenta Kallusa. Jeśli tak, a jak wiemy, aktora zobaczymy w „Obi-Wanie Kenobim”, to możliwe, że poza inkwizytorami, byłby tu jeszcze jeden bohater z „Rebeliantów”. Oczywiście obie informacje są całkowicie niepotwierdzone.
KOMENTARZE (4)
Loading..