Spis newsów (Mark Hamill)

Palpatine, przeszłość Rey i inne rzeczy o których lepiej nie wiedzieć przed premierą

32

Pora na kolejną porcję plotek i wieści o Epizodzie IX. Na początek Domhnall Gleeson w jednym z wywiadów miał okazję powiedzieć kilka słów o scenariuszu „Skywalker. Przebudzenie”. Bardzo mu się podobało. Film zmienia wiele rzeczy, jest inny od tego, czego spodziewał się aktor, a przy tym wspaniały. Podkreśla to nie raz, scenariusz bardzo mu się podobał i że może się cieszyć, iż jest w niewielkim, ekskluzywnym klubie osób, które mogły przeczytać to wcześniej.



Z rzeczy niespoilerowych, pojawiają się sugestie, że na D23 Expo zobaczymy tylko jakiś filmik zza kulis lub coś takiego, a na drugi zwiastun musimy czekać do października.



I teraz spoilery. Uwaga, bo zdradzają już sporo. Po pierwsze McGuffin. Ostatnio pisaliśmy o urządzeniu które ma wskazać drogę do nieznanych rejonów galaktyki. Tego będzie szukał Kylo Ren i nie tylko on. To będzie McGuffin przez pierwszą część filmu. Doprowadzi ona Kylo Rena i nie tylko na pustynną planetę Pasana, a tam dużo się zmieni jeśli chodzi o poszukiwania, bo dopiero zobaczymy do czego ten przedmiot był potrzebny. I tu przypominamy stare plotki, że McGuffin to będzie coś co dopiero pozwoli szukać kolejnej rzeczy, czyli jeden prowadzący do drugiego a ten do jeszcze kolejnego. Teraz już wiemy, kolejny etap to szturmowcy Sithów, a ci z kolei doprowadza nas do Palptine’a.

Swoją drogą ciekawostka. Czerwoni szturmowcy to podobno jeszcze pomysł Colina Trevorrowa, choć wówczas mieli walczyć z białymi szturmowcami. Ile z tego poza kolorem zostało, nie wiadomo.

Pojawiały się już plotki, że rycerze Ren będą walczyć przeciw Kylo Renowi. Podobno to Palpatine jakoś przekabaci ich na swą stronę. Tym samym Kylo Ren będzie tym mniejszym złem, zwłaszcza, że jak widzieliśmy, gdzieś tam były w nim wątpliwości.

W filmie powinniśmy zobaczyć też bitwę kosmiczną, a jej część będzie się dziać w zerowej grawitacji. Scenę podobno nagrywano w Cardington.

Keri Russell, czyli Zorri Bliss, podobno nagrywała scenę razem z Markiem Hamillem. I tu zaczynają się prawdziwe ploty i teorie fanowskie, trudno stwierdzić, co jest przeciekiem. Jedna z sugestii wskazuje podobieństwo statku Zorri (który widzimy w zwiastunie) z tym, który widzieliśmy w „Przebudzeniu Mocy”, którym odlatywali rodzice Rey. O ile oczywiście to byli rodzice Rey. W tym porzuceniu Rey na Jakku Zorri mogła odegrać istotną rolę. Zresztą Zorri ma być po tej dobrej stronie, ale na początku w filmie mamy mieć co do tego wątpliwości. Wręcz na lodowej planecie Kijimi będziemy odbierać ją jako szwarccharakter, a dopiero potem w ujęciach z Jordanii zobaczymy prawdę.

Przeszłość Rey i kwestię jej rodziców, poznamy dzięki Lando. Opowie on to Finnowi i Poe. On ma zostać wprowadzony podobnie jak Han Solo w „Przebudzeniu Mocy”, czyli na zasadzie natknięcia się na niego.

Plotka mówi, że to co widział na planie Kevin Smith to domostwo Larsów na Tatooine.

Mark Hamill znowu nadaje, tym razem o niedotrzymaniu słowa przez Lucasa!

9

Mark Hamill znów wrzucił ciekawego twitta wspomnieniowego do sieci. Tym razem mowa o nagraniu testowym do Epizodu IV, które robił z Harrisonem Fordem. Tego dnia widzieli się po raz pierwszy w życiu, żaden z nich nie przeczytał scenariusza, z wyjątkiem sceny, która odgrywali. Mark zapytał George’a Lucasa co to za gatunek filmu, a ten odparł, żeby zagrali scenę, a potem porozmawiają o reszcie. Rozmowy oczywiście nie było.

Markowi wraca pamięć i wspomina klasyczną trylogię

1

Fani na Twitterze pytają Marka Hamilla o różne rzeczy, a ten ostatnio zrobił się gadatliwy. Jedno z pytań dotyczy zdjęcia Marka i Carrie Fisher z planu „Powrotu Jedi”. Fan zapytał, czy pamięta jak zostało zrobione to zdjęcie. Okazuje się, że Mark lubił się przebierać w dziwne stroje, co niezmiennie bawiło Fisher. Przy tym konkretnym, namówiła go by paradował w tym stroju po pustyni, w końcu kto mógł ich zobaczyć. No i złapał ich fotograf z zoomem.



W innym twicie zapytano Marka by wytłumaczył o to zdjęcie, na którym Ivrin Kershner poprawia Stuarta Freeborna, mniej więcej opisał to co widać, a przy okazji wspomniał jedną historyjkę. Okazuje się, że Mark mógł odwiedzać warsztat Freeborna kiedy chciał i mógł wylewać piankę do formy głowy Yody. Nie napisał jednak, czy użyto tych dzieł w ostatecznej wersji filmu.

Daisy Ridley wspomina straszliwy pierwszy dzień na planie „Przebudzenia Mocy”

30

Okazuje się, że na planie „Przebudzenia Mocy” Daisy Ridley cierpiała na tak zwany syndrom oszusta. Polega to na tym, że osoba cierpiąca na tę przypadłość ma duży brak wiary we własne osiągnięcia i często przypisuje je raczej przypadkowi, szczęściu czy innym okolicznościom, niż własnemu talentowi.



Dokładnie w ten sposób Daisy Ridley opisuje swoje odczucia z pierwszego dnia na planie „Przebudzenia Mocy”. Zdjęcia kręcono na pustyni Liwa oraz w okolicy Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Aktorka mówi, że czuła się bardzo źle. Była przerażona i prawie chora. Nie znała właściwie nikogo na planie. Potrzebowała sporo czasu, by wszystko jakoś ogarnąć i zapoznać się z ludźmi. W jednym momencie, gdy siedziała przy speederze, było wokół niej mnóstwo ludzi, w tym jedna osoba trzymała parasol nad Daisy. To było coś, bardzo dziwnego dla młodej aktorki, do czego musiała przywyknąć. Miała jednak wrażenie, że nie podoła. Że nie powinna grać w tym filmie, że to jest nie tak.

Co ciekawe, podobne odczucia miała jej mama, o czym wspomniała jej przy okazji premiery „Przebudzenia Mocy”. Powiedziała: „Jestem zdenerwowana, ale musi być powód, dla którego wybrali do tej roli akurat ciebie”.

Przypominamy, że J.J. Abrams zauważył dziwne zachowanie Daisy i już pierwszego dnia powiedział jej, że gra drętwo. To tylko spowodowało, że jeszcze bardziej miała wrażenie, że jest nie w tym miejscu, w którym powinna. Pisaliśmy o tym w 2015. Swoją drogą ciekawie łączy się to z innym newsem, w którym Daisy mówiła, że bała się rozmawiać z Harrisonem Fordem, Markiem Hamillem czy Carrie Fisher, innymi słowy z legendami.

Jak smakowało zielone mleko?

42

Luke Skywalker wydoił Thala-syrenę w „Ostatnim Jedi”, a następnie wypił jej zielone mleko. Na twitterze zapytano Marka Hamilla jak smakował ten napój, na co aktor odpowiedział krótko. To była zwykła woda kokosowa pomalowana na zielono w post-produkcji.



Jak widać thala-syrena, jej wymiona i mleko wciąż budzą zainteresowanie niektórych fanów.

Daisy, Mark i Keri o „Skywalker. Odrodzenie”

27

Zaczynamy od smutnej wiadomości. Wygląda na to, że „Skywalker. Odrodzenie” nie będzie obecne na nadchodzącym San Diego Comic Con. Druga ciekawa sprawa to kwestia japońskiego tłumaczenia tytułu. Przetłumaczone wprost na angielski brzmi ono „Dawn of Skywalker”, czyli świt Skywalkera.

Tymczasem Mark Hamill zapowiada, że zobaczymy Luke’a Skywalkera jako ducha Mocy, a także to, że będzie to jego ostatni film z cyklu.



Daisy Ridley także opowiedziała ostatnio o Epizodzie IX i nie tylko. Scena, którą widzimy w zwiastunie, gdy obejmuje Carrie Fisher pochodzi z nieużytych ujęć z „Przebudzenia Mocy”. Kontekst tam był podobny do tego, co widzimy w filmie. Ridley wspomina, że Carrie w trakcie tej sceny szeptała jej do ucha – „to cholernie długi uścisk”. Aktorka twierdzi także, że oglądanie tej wmontowanej sceny było dla niej w pewien sposób smutne i trochę dziwne, głównie dlatego, że do życia przywrócono kogoś, kogo już nie ma pośród nas. Jest to w pewien sposób zdumiewające. Przypominamy, że także Oscar Isaac twierdzi, iż J.J. Abrams wykorzystał sceny między Poe i Leią z „Przebudzenia Mocy” i umieścił je w IX Epizodzie.



Dodatkowo Daisy uważa, że zakończenie „Skywalker. Odrodzenie” jest bardzo satysfakcjonujące, więc liczy, iż na razie Disney i Lucasfilm skoncentrują się na innych historiach i innych bohaterach. A czy kiedyś wróci do roli? Tego na razie nie wie, może. Choć obecnie na pewno robią przerwę w sadze Skywalkerów. Kolejna ciekawostka to fakt, że aktorka dość mocno przeżyła koniec pracy na planie. Otóż, gdy John Boyega zakończył zdjęcia, Daisy się popłakała. Gdy ona sama skończyła swoją część, wyszła do ekipy i zaczęła ich przepraszać za różne rzeczy. Sama nawet nie wie, co dokładnie powiedziała. A potem okazało się, że ktoś to nagrał. Dla niej to zakończenie pracy było mocno emocjonujace.

Keri Russell natomiast powiedziała, że gdy przeczytała scenariusz, to także się wzruszyła i popłakała. Jednocześnie twierdzi, że Abrams nie starał się zmienić sagi, raczej respektował to, czym ona jest.

Jest też kolejna plotka o rodzicach Rey. Mieliby nimi być Han i Leia. Jak i dlaczego? Tego już plota nie mówi. Opiera się na tym, że Abrams podobno zrewiduje pewne rzeczy po poprzednim filmie i czeka nas mały zwrot akcji. Ale czy akurat taki?

Laleczka w czerni

13

Liam Neeson od lat zapowiadał, że będzie przerzucać się na komediowy repertuar, bo robi się już za stary, by grać w filmach sensacyjnych. Owszem pojawiał się w komediach, ale męskich ról nie porzucił. Teraz realizuje coś pośrodku. Dziś do naszych kin wchodzi komedia akcji – „Men in Black: International”, w którym Neeson gra jedną z ról. Reżyseruje F. Gary Gray, scenariusz napisali Matt Holloway i Art Marcum. W pozostałych rolach występują: Chris Hemsworth, Tessa Thompson, Kumail Nanjiani, Rebecca Ferguson, Rafe Spall, Emma Thompson oraz Spencer Wilding (Darth Vader w „Łotrze 1”). Wśród producentów znalazł się Steven Spielberg.

Kolejna odsłona przygód członków organizacji broniącej Ziemi przed kosmitami, czyli Men in Black. Tym razem akcja będzie się dziać w Europie, a tematem będzie szukanie kreta wewnątrz MIB, zaś główną bohaterką będzie początkująca agentka.



W Boże Ciało będzie za to można pójść do kina na nową wersję „Laleczki Chucky”. „Laleczka” (Child’s Play) to horror w reżyserii Larsa Klevberga. Scenariusz adaptacji napisał Tyler Burton Smith. Głos tytułowej laleczki podkłada Mark Hamill. W rolach głównych występują: Aubrey Plaza, Brian Tyree Henry, Gabriel Bateman, Tim Matheson i David Lewis.

Mama daje swojemu synkowi na urodziny zabawkę, nie zdając sobie pojęcia z prawdziwej natury laleczki.

Ciekawostki o „Skywalker. Odrodzenie”

14

Od opublikowania pierwszych zdjęć z „Vanity Fair” minęło już kilka dni. Dziś publikujemy kolejne, a także zebrane najważniejsze informacje z artykułów.



Pustynia Wadi Rum w Jordanii odgrywa rolę planety Pasaana. Ta znajduje się na krawędzi galaktyki i jest zamieszkana przez tubylców zwanych Aki-Aki. W rolę tych ostatnich wcielili się Jordańczycy. J.J. Abrams natomiast podkreśla, że jest coś niesamowitego w interakcji pustyni i światła.

Nowa śnieżna planeta to Kijimi. Zobaczymy tam lokację zwaną Kwartałem Złodziei, tam będzie przebywać łotrzyca Zorri Bliss (w tej roli Keri Russell).

Pryde (w tej roli Richard E. Grant) będzie w Najwyższym Porządku miał stopień Wiernego Generała (Allegiant general). Jednocześnie mamy się dowiedzieć czegoś więcej na temat powstania Najwyższego Porządku. Pojawią się też Rycerze Ren, ale o tym już wiemy.



Anthony Daniels miał problem z zapamiętaniem pierwszej kwestii dialogowej. Nie wchodziła mu do głowy. Składała się tylko z dwóch słów: „wspólne godło” (common emblem). Daniels miał jakiś problem z wypowiedzeniem ich, więc ostatecznie nagrano je w postprodukcji. Jednocześnie aktor mówi, że C-3PO robi w filmie coś, co zaskoczy wszystkich. Pozostanie przy tym w swoim okryciu, to nie jest nic zaskakującego w ten sposób, ale... i tu Daniels urywa.

„Skywalker. Odrodzenie” ma skończyć zaczętą 42 lata temu sagę, a jednocześnie położyć kres odwiecznemu konfliktowi Jedi i Sithów.



Finn i Jannah (Naomi Ackie) jeżdżą na przypominających konie stworach zwanych orbakami. Orbakami na planie to oczywiście był konie. Jednocześnie obrak to trochę skrzyżowanie konia z jakiem. Naomi natomiast powiedziała, że o swojej postaci nie może nic zdradzić.



Powiązanie Rey i Kylo Rena będzie silniejsze niż w poprzednim filmie. Jednocześnie będą walczyć ze sobą na miecze w pewnym momencie filmu. Szkolenie Rey jest prawie skończone. Daisy Ridley mówi, że podobało się jej to ujęcie ze zwiastuna, gdy widzimy Rey spokojną, opanowaną i pewną siebie. Wciąż to wszystko ją w pewien sposób przerasta, ale trochę inaczej.

Adam Driver zauważa, że młody Ben Solo żył pod dużą presją tego, kim byli jego rodzice.

Akcja „Skywalker. Odrodzenie” dzieje się jakiś rok po „Ostatnim Jedi”.

Z nowych postaci zobaczymy D-O, którego widzieliśmy na Celebration, oraz obcego przypominającego trochę skrzyżowanie ślimaka i banana. Nazywa się on Klaud.



J.J. Abrams początkowo nie chciał dołączać Billie Lourd do scen, w których występuje Carrie Fisher (z ujęć pozostałych po „Przebudzeniu Mocy”). Jednak na jej prośbę dodał ją do tych scen.

Jednocześnie w sieci pojawiło się powiększone zdjęcie Lei, na której widać, że prawdopodobnie została ona postarzona.



Zdaniem Johna Boyegi Finn obecnie się zmienił i jest bardzo aktywnym członkiem Ruchu Oporu. Oscar Isaac z kolei mówi, że Poe Dameron także dorósł do tego, by być liderem. Wcześniej był raczej samotnym strzelcem, teraz rozumie potrzebę pracy w grupie, co sprawia, że dynamika filmu i interakcje między bohaterami są inne.

Abrams nie tylko konsultował film z Georgem Lucasem, ale również z Rianem Johnsonem i Lawrencem Kasdanem. Bardzo mu zależało na tym, by znaleźć dobre zakończenie całej sagi, tak by się dało to oglądać jak dziewięcioczęściową historię, która do czegoś dąży.



Na zdjęciach pojawił się też Mark Hamill z R2-D2. Ale czy zagra ducha, czy to tylko jakaś retrospekcja, zobaczymy. Mark był zajęty, więc nie udzielił wywiadu, podobnie jak Kelly Marie Tran.

Kathlen Kennedy mówiła, że gdy planowali nową trylogię, J.J. Abrams kazał jej napisać na tablicy słowo, określające uczucie, jakie chciałaby dostać. Na tablicy pojawiło się słowo „zachwycający” (delightful). Jednocześnie wiele rzeczy, które planowano przy „Przebudzeniu Mocy”, na całą trylogię trafiło do finalnego filmu.

„Star Wars: Galaxy’s Edge”, gwiezdno-wojenny park Disneya oficjalnie otwarty

11



Nastała ta historyczna chwila. Pierwsze „Star Wars: Galaxy’s Edge” zostało otwarte. Oprócz Boba Igera na oficjalne otwarcie zaproszono: George’a Lucasa, Marka Hamilla, Harrisona Forda i Billy’ego Dee Williamsa. Nie zabrakło wspomnienia zmarłego niedawno Petera Mayhew. Oficjalne otwarcie możecie obejrzeć poniżej:



“Galaxy’s Edge” jest dostępne obecnie jedynie w Disneyworld Resort w Anaheim. Można tam odwiedzić planetę Batuu i słynny Black Spire Outpost. Do 24 czerwca jednak wizyty w parku należy wcześniej rezerwować. Do tego dnia nie będzie możliwości wejść tam bez rezerwacji. Na razie główna atrakcja to „Millennium: Falcon: Smugglers Run”, gdzie będziemy mieli okazję posiedzieć w kokpicie legendarnej kupy złomu. Druga główna atrakcja – „Rise of the Resistance” zostanie otwarta za kilka miesięcy. „Galaxy’s Edge” w Orlando zostanie otwarty 29 sierpnia.

Ploteczki o Epizodzie IX

21

Na początek zaczynamy od Marka Hamilla. Był niedawno w programie „Jimmy Kimmel Live!” i przy okazji rozmowy o swojej brodzie w serialu „Templariusze” przyznał, że musi mieć też prawdziwą brodę przez jakiś czas. Ale nie może o tym więcej mówić, bo ma zakaz umowny. Tym samym potwierdził, że Luke w Epizodzie IX będzie mieć brodę. Cały segment z Markiem można obejrzeć tutaj, są tam też przypomniane jego żarty z „trailerem” Epizodu IX.



My na zwiastun sobie poczekamy. Panel o Epizodzi IX rozpoczyna Celebration w Chicago. Za 3 tygodnie o tej porze powinniśmy już wiedzieć całkiem sporo o kolejnym filmie. Pewnie poznamy też jego logo. Tymczasem jest pierwsza zapowiedź z przedmiotów ekipy produkującej film. Czyżby jednak niebieskie?



Oscar Isaac promując swój film z Netfilxa – „Potrójna granica” udzielił wielu wywiadów. Czasem w nich wspomina o Epizodzie IX. Choćby o tym, że bardzo dobrze współpracowało mu się z Johnem Boyegą i że łączy ich jakaś specjalna więź.

Na koniec kolejny spoiler z Podcastu MakingStarWars. Tu niewiele powiedziano, ale podobno walka na okręcie Kylo Rena ma się dziać z wyłączoną grawitacją. Zobaczymy.

Co z Epizodu IX pokazano akcjonariuszom?

49

Najważniejsza źródło informacji z tego tygodnia to oczywiście tak zwany Igercon, czyli spotkanie akcjonariuszy Disneya. Jeśli chodzi o „Gwiezdne Wojny” to najwięcej czasu poświęcono otwarciu „Galaxy’s Edge”, ale nie zabrakło czegoś o Epizodzie IX. Bob Iger zapowiedział, że Epizod IX, zresztą jak wszystkie nowe premiery Disneya, w ciągu roku będą dostępne w Disney+. Wciąż nie zdradzono tytułu, ale pokazano fragmenty filmu, a także filmiki z planu. Nie było zwiastuna. Na tytuł i zwiastun czekamy do Celebration.



I tu zaczynają się spoilery. Część akcjonariuszy podzieliła się, tym co widziała w mediach społecznościowych. Widzieli to raz, więc nie wszystko mogli wyłapać i zapamiętać.
  • Widzieli łamacza blokady w opuszczonym hangarze. Eksplozja wyrzuciła szturmowców do hangaru.
  • Kylo Ren w jakimś białym pokoju patrzył na hełm Vadera. Kylo nie miał maski w tej scenie. Pomieszczenie było w stylu designu łamacza blokady. Otworzył jakiś pojemnik i tam właśnie znajdował się hełm. Czy to komora medytacyjna, czy nowy okręt Kylo, nie wiadomo. Ren podobno nie wygląda na smutnego, ale raczej na obolałego. Jakby miał zły dzień. Wygląda prawie tak samo jak w poprzednich filmach.
  • Rey, Fin i Poe byli w kokpicie „Sokoła”. Poza nimi jest tu jeszcze ktoś (Chewie albo Lando?). Rey siedzi na miejscu pilota.
  • Był też krótko pokazany Lando. Wyglądał jakby po latach wrócił na pokład „Sokoła” i dotykał ściany.
  • Rey miała kuszę Chewiego. Dziewczyna ma przez większość czasu związane włosy. Jej miecz był niebieski.
  • Finn był w jakiś opuszczonych wnętrzach okrętu.
  • Pokazano Rey chodzącą po jakimś targu pełnym obcych.
  • Pokazano też ujęcia jak Daisy Ridley ćwiczy z mieczem w ręku i skacze, robiąc sztuczki w powietrzu (oczywiście jest wspomagana różnymi linkami, które zostaną wymazane).
  • Pokazano też jakąś nową postać, prawdopodobnie graną przez Naomi Ackie, która jeździła na jakimś stworze. Trochę się kojarzyły z banthami, z Jakku lub z Tatooine.
  • Był krótko BB-8 i jego mały megafonowy kompan.
  • Jedyna kwestia dialogowa należy do Rey. Ona mówi – „To zbyt niebezpieczne. Pójdę sama.” A Poe odpowiada „Idziemy razem”.




Z innych plotek, Matt Smith udzielił niedawno wywiadu „The LA Times”. Zapytany o to czy pojawi się w Epizodzie IX, powiedział: „Na tyle ile mogę powiedzieć, z pewnością nie”. Nie może mówić, został wycięty, czy coś się stało z kontraktem? Zobaczymy. Warto dodać, że o jego angażu pisało Variety. Nigdy nie był oficjalnie podany w obsadzie przez Disney/Lucasfilm.

Za to Oscar Isaac chwalił produkcję Epizodu IX. Była to świetna zabawa, było podniecenie, dużo energii. To zwieńczenie nie tylko tej trylogii, ale też wszystkich dziewięciu filmów sagi Skywalkerów. To niesamowite i myśli, że widzowie po prostu odlecą.

Na koniec coś o czym już pisaliśmy. Mark Hamill potwierdza, że J.J. Abrams znalazł sposób by Leia i Carrie Fisher były obecne w Epizodzie IX. I aktor jest zadowolony z tego, co wyszło.

Mark Hamill o Luke’u Skywalkerze i trzeciej trylogii

203

Mark Hamill niedawno udzielił wywiadu w DenofGeek. Odniósł się do swojej krytyki VIII Epizodu.



Mark Hamill mówiąc o swoich komentarzach na temat Luke’a Skywalkera w „Ostatnim Jedi” przyznał, że postać dla niego zmieniła się za bardzo od pierwszej trylogii, do aktualnej. To spowodowało, że Mark wpadł w kłopoty. Teraz jak twierdzi, przysiągł sobie, że nie chce już więcej mówić o tych filmach, bo woli by to publiczność sama je zobaczyła i oceniła. Aktor jak twierdzi, wcześniej nie miał doświadczenia z social media, więc jeśli coś powiedział, a to w 24 godziny okrąża Ziemię i czasem trochę zmienia się wymowę. Czasem widząc pewne swoje stwierdzenia, Hamill uważa, że był zbyt ostry, że nie powinien niektórych rzeczy wypowiadać. Jak sam twierdzi, ma tendencję by mówić i mówić, a potem ludzie wybierają sobie z tego fragmenty. Zdarza mu się, że czasem widząc swoją wypowiedź (lub raczej jej część) zastanawia się nawet, co za cymbał to powiedział. Potem okazuje się, że to on. I nagle okazuje się, że część osób twierdzi, iż Mark nienawidzi „Gwiezdnych Wojen”.

Odtwórca Luke’a Skywalkera twierdzi, że z fanami „Gwiezdnych Wojen” dzieli jedno. Zainwestował wiele czasu w tę sagę i w te postaci, więc ma wrażenie, że jest współwłaścicielem. Chciałby kontrolować rozwój, ale tak się nie da. Nie on odpowiada za scenariusz. On ma tylko w nim grać. To nie znaczy, że ma się to mu podobać. Taki przykład to zdaniem Marka, to coś co Bob Iger niedawno dostrzegł. Że przeładowano „Gwiezdne Wojny”. Kiedyś premiera była co trzy lata, teraz jest co dwa, z filmem niezależnym pomiędzy. Tyle, że w przypadku „Hana Solo” było to pięć miesięcy, bo trzeba było zrobić miejsce na „Mary Poppins Powraca”. To Hamilla trochę oburza, ale jak sam stwierdza, może o tym mówić głośno, bo najwyżej go zwolnią.

Hamill był też zszokowany losem Hana Solo w „Przebudzeniu Mocy”. Dla niego był to o tyle błąd, że bardzo liczył na spotkanie całej trójki – Hana, Lei i Luke’a. Ale jak sam twierdzi, chyba był w błędzie, bo poza nim nikogo to tak naprawdę nie obchodziło, zwłaszcza jeśli chodzi o szeroką publiczność. Luke, Han i Leia już nigdy razem się nie spotkają, a Mark pewnie już nie będzie grał razem z Harrisonem Fordem. W przypadku „Ostatniego Jedi”, gdzie zabili Luke’a, Mark chciał by przesunięto do ostatniego filmu. Zwłaszcza, że Epizod VIII dzieje się tuż po VII, więc jest to jakby jeden film. Trudno było mu zrozumieć i zaakceptować, że to nie były filmy o nich, tylko o nowym pokoleniu.

Ale niektóre rzeczy Mark wywalczył. W scenariuszu Riana Johnsona Luke przeszedł obok C-3PO i nie zwrócił na niego uwagi. Hamill zaprotestował stanowczo na planie. Johnson dał za wygraną i kazał mu przejść i zrobić cokolwiek. To Mark zrobił cokolwiek, mrugając. Dla Johnsona i innych twórców ważne było to, co zawarli w scenariuszu, zapomnieć przeszłość i zabić ją, jeśli trzeba. Pod tym względem Mark przyznaje, że udało im się to bardzo dobrze.

Hamill potwierdzia, że Carrie Fisher czyli Leia jest bardziej obecna w Epizodzie IX. Cieszy się z tego powodu, że J.J. Abrams i jego ekipa znaleźli sposób, by to zrobić. Mark wspomina, że gdy George Lucas rozmawiał z nimi (Markiem i Carrie) o trzeciej trylogii, ta się wyrwała od razu, że chce wziąć w tym udział.

Tu warto przypomnieć wypowiedź Riana Johnsona, który twierdził, że Luke jest zgodny z klasyczną trylogią. A także Christiana Alzmanna, który mówił, iż o zgodności Skywalkera z sequeli z wizją Lucasa.

George Lucas naprawi Epizod IX?

55

Czas na nowe plotki o Epizodzie IX. Zaczynamy od najciekawszej i chyba mało wiarygodnej. Otóż podobno Disney poprosił George’a Lucasa o to by pomógł przy Epizodzie IX. Lucas miałby skupić na poprawieniu scenariusza, dokładniej części związanej z Lukiem Skywalkerem, tak by załagodzić negatywny wpływ złego odbioru „Ostatniego Jedi” przez część fanów. Lucas podobno zajmował się sekwencjami nawiązującymi do klasycznej trylogii, a także poinstruował J.J. Abamsa i Marka Hamilla jak naprawić Luke’a Skywalkera. Jeśli cokolwiek w tym udziale Lucasa jest prawdziwe, to z pewnością powiedzą o tym na Celebration. Jak pewnie większość oficjalnych newsów. Niby w przyszłym tygodniu jest spotkanie akcjonariuszy Disneya, ale chyba nie należy spodziewać się wielkich ogłoszeń filmowych.



Dalej mamy ploty większego kalibru, z potencjalnymi spoilerami. Większość z nich pochodzi z MSW. Jak to ze spoilerami, czytacie na własną odpowiedzialność.

Podobno wracamy na Tatooine. Część ujęć kręcono w Jordanii (Wadi Rum), część w tym domostwo Larsów wybudowano w Pinewood. Tatooine pojawia się na samym końcu filmu. Przypominamy, oryginalne Tatooine w „Nowej nadziei” nagrywano w Tunezji, a domostwo Larsów dało się tam nawet zobaczyć.

Na Wadi Rum kręcono dwie planety, o tym już słyszeliśmy jakiś czas temu. Skoro jedna to Tatooine, druga jest nowa i tam będzie się dziać spora część akcji i przede wszystkim sekwencji. Podobno planeta ta nazywa się Pazama lub jakoś tak.

W Pinewood zbudowano też Ahch-To, ale tym razem odbyło się bez wyprawy na Skellig Michael. Dodatkowo w Pinewood zbudowano też jakiś targ dla górników / rybaków i całe miasteczko. To największa scenografia jaką zbudowano do „Gwiezdnych Wojen”, znajduje się tam między innymi jakiś sklep czy fabryka droidów, która ma być źródłem żartów i nawiązań. Gdzieś ukryto robota z logo Bad Robot, muzycznie tematy Johna Williamsa będą tam gdzieś zgrabnie się przewijały, pojawią się też droidy bojowe z „Mrocznego widma”.

Kylo Ren ma się pojawić na bagnistej planecie nagrywanej w Black Park, ma rzucać żołnierzami Ruchu Oporu, którzy przegrali bitwę. Ren uda się też do jakiegoś mrocznie wyglądającego zamczyska. Gdzieś po drodze zobaczy też przypominające małpy stwory. Zamek ten chyba także będzie na tej górniczo-rybackiej planecie.

W retrospekcjach między Lukiem a Leią, zabrakło Carrie Fisher, podobno w jej rolę weszła Billie Lourd, a potem została zastąpiona komputerową Leią, podobnie jak miało to miejsce w „Łotrze 1”. Luke został odmłodzony.

Postać grana przez Keri Russell podobno przewija się gdzieś na śnieżnej planecie.



W filmie podobno zobaczymy czarnego TIE Fightera, a także X-wing Luke’a (na zdjęciu, to podobno ten). Rey będzie mieć nawet hełm Luke’a. Zobaczymy jeszcze jakiegoś pomarańczowego X-winga. Kylo będzie miał nowy okręt, biały z czarno-czerwonymi ozdobnikami i bajerami. Będzie na nim wozić hełm Vadera. „Sokół Millennium” w pewnym momencie ma płonąć. Zobaczymy też jakiś duży okręt, a także sekwencję walki bez grawitacji.

McGuffin będzie bardzo złożony, cel nie zostanie ukazany od razu. Raczej będą szukać i odnajdywać kolejne wskazówki, co to może być.

Tytuł Epizodu IX jest fantastyczny!

21

J.J. Abrams niedawno udzielił wywiadu telewzji „ET”. Mówił w nim o zakończeniu prac na planie Epizodu IX. Jego zdaniem odbiór „Ostatniego Jedi” nie wpłynął na ich działania, gdyż każdy film opowiada swoją historię. To jest oczywiście trylogia, ale przede wszystkim pracują nad tym by IX była satysfakcjonująca. I właśnie słowo satysfakcja jest dla Abramsa istotne. Chciałby, aby dzięki pracy i pasji jaką cała ekipa wkłada w ten film, publiczność poczuła wiele różnych rzeczy, z których najważniejsza jest właśnie satysfakcja.

Abrams wspominał też o pracy z Billym Dee Williamsem, z której jest bardzo zadowolony. Odtwórcę Landa na planie otaczała specyficzna aura. J.J. zapytany o tytuł Epizodu IX powiedział, że go nie zdradzi na razie, ale zapewnia, że jest fantastyczny.



Oczywiście wciąż trwają spekulacje na temat tytułu. Domniemana krótka lista wygląda jakoby tak: „Legacy of the Force”, “Reing of the Force”, “Victory”, “Ashes of the Republic” i “Galaxy of the Brave”. Cóż, poczekamy do Celebration i zobaczymy.

Inna ciekawostka mówi, że nowe postaci mają nazwy kodowe po miastach - London (Londyn), Oslo, Bruges (Brugia), Limerick, i Boston.

Alan Horn twierdzi, że nie widział jeszcze Epizodu IX, ale był w Wielkiej Brytanii na planie, widział parę scen i ogląda dniówki, które mu podsyłają Abrams i Kathleen Kennedy. Co weekend także odsyła im swoje uwagi. Jego zdaniem to będzie wielki i wspaniały film. Co będzie dalej jeśli chodzi o filmy, Horn mówi, że wciąż trwa dyskusja na ten temat. Bronił też „Hana Solo” twierdząc, że to dobry film, który niestety nie zarobił tyle ile oczekiwali. Jednak w Disneyu oceniają to niepowodzenie łagodniej niż media.

Oczekujemy, że tytuł i zwiastun pojawią się na Celebration. Zwiastun podobno będzie dołączony potem do kolejnych „Avengersów” więc będzie szansa go szybko zobaczyć w kinie.



Na koniec kilka plotek fabularnych. Uwaga na potencjalne spoilery.
  • Fryzura Rey przypomina tę z „Przebudzenia Mocy”, prawdopodobnie dlatego, że wykorzystują nieużyte sceny z Rey i Leią.
  • Adam Driver na pewno był w Jordanii. Nie wiadomo tylko, czy pojawił się tam Billy Dee Williams.
  • Rey jest pierwszą osobą, która rozumie czym jest McGuffin. Ostatecznie wszyscy szukający spotykają się właśnie na jordańskim planie.
  • Rey naprawiła miecz Skywlalkerów.
  • Broń rycerzy Ren jest podobno wyszukana i różnorodna.
  • Rose zaś jest gruba rybą w Ruchu Oporu.
  • Naomi Ackie podobno gra siostrę Finna (nie córkę Lando), ale w kwestii tego donosu są duże wątpliwości.
  • Keri Russell gra łowczynię nagród. Nie wiadomo po której stronie się opowiada. Ma fioletowy strój z brązowymi i złotymi dodatkami i wydłużony hełm.
  • Nien Nunb ma ten sam strój co w dwóch poprzednich filmach, ale tym razem jego rola podobno jest większa.
  • W Najwyższym Porządku są szturmowcy w czerwonych zbrojach.
  • Luke i Leia pojawiają się w wielu retrospekcjach, także dziejących się w czasach gdy Luke uczył Leię Mocy. Nie jest jasne w jaki sposób poradzono sobie z odmłodzeniem Marka Hamilla i Carrie Fisher. Lei na ekranie jest mniej więcej tyle ile w „Przebudzeniu Mocy”, a przez retrospekcje jej faktyczna rola jest mniejsza. Nie wiadomo też jaki los ostatecznie ją spotka.


My dalej czekamy na zwiastun i tytuł (Celebration). No i warto dodać, że Piątek Mocy po części będzie też koncentrował się na IX Epizodzie.

Krew polała się na planie Epizodu IX

21

Wygląda na to, że zdjęcia do Epizodu IX powoli zmierzają ku końcowi. Tymczasem John Boyega wrzucił na swój Instagram zdjęcie swoich zakrwawionych rąk. To niestety dzieło J.J. Abramsa i jego ekipy, która jak widać nie daje aktorom wytchnienia. Boyedze szczęśliwie nic się nie stało, pewne uszczerbki na zdrowiu są naturalną częścią pracy aktora. Czasem są groźne jak w przypadku Harrisona Forda i „Przebudzenia Mocy”, czasem mogą być groźne jak było z Natalie Portman i iskrą, która wpadła jej w oko na planie „Mrocznego Widma”. Tam wszystko dobrze się skończyło, ale niepewność na planie była. W przypadku Johna Boyegi ryzyka nie ma, zresztą to on skomentował to jako swego rodzaju osiągnięcie. Podobno zrobili coś, co zdaniem aktora jest wizualnie szalone. John w swojej pracy robił już wiele rzeczy, ale tym razem to co zrobili na planie bardzo go zdziwiło i nie może się doczekać, aż zobaczymy o co chodzi.



Tymczasem Adam Driver rzuca nowe światło na cała trylogię. Jego zdaniem, droga Kylo Rena była od początku do końca zaplanowana i on wiedział, w którym kierunku to pójdzie już sześć lat temu. Tu są dwie możliwości, które w dodatku mogły wydarzyć się jednocześnie, co wydaje się też być najbardziej prawdopodobne. Albo faktycznie pewne zarysy trylogii zostały dość mocno ustalone na początku i zarówno Rian Johnson jak Colin Trevorrow się ich trzymali, albo J.J. Abrams wrócił do swoich pierwotnych pomysłów.

John Williams podobno jeszcze nie zabrał się do pracy nad muzyką do IX Epizodu. Wygląda na to, że maestro zabierze się za nią latem.

Dużo ciekawostek wypłynęło także z obserwacji Pinewood, zarówno przez fanów jak i osoby bardziej zaangażowane w produkcję. Te pojawiają się na Reddicie. Tu trudno nazwać to czasem przeciekami, często są to obserwacje połączone z domysłami, czasem też są łączone z innymi plotkami, tym bardziej warto podchodzić do nich z rezerwą. Ale jest kilka interesujących rzeczy, choć to głównie są spekulacje.

  • Po pierwsze w Pinewood zaczęto rozmontowywać „Sokoła Millennium”. Nie będzie już potrzebny. Swoją drogą w którymś miejscu filmu ten okręt pilotuje Ben.
  • Poe także lata „Sokołem” a razem z nim Vera Calrissian (Naomie Ackie). To nie jest potwierdzenie, że Naomi na pewno gra córkę Landa. Raczej łączenie poprzednich plotek.
  • Dominic Monagham podobno gra członka Ruchu Oporu imieniem Arvyl. Podobno pojawia się też w późniejszej części filmu (wcześniejsze informacje sugerowały, iż pojawi się tylko w pierwszym akcie).
  • Wśród nowych postaci w Ruchu Oporu ważną rolę odgrywa Duros.
  • Kelly Marie Tran ma mniejszą rolę niż w „Ostatnim Jedi”, ale bierze udział w ważnej sekwencji akcji razem z Johnem Boyegą.
  • Domhnall Gleeson czyli Hux także został mocno ograniczony na ekranie. Raczej nie będzie odgrywał istotnej roli. W późniejszej części filmu go nie będzie.
  • Richard E. Grant gra podobno generała Najwyższego Porządku. Duża szansa, że przejmie pozycję ekranową Huxa.
  • Rycerze Ren pojawiają się na ekranie zaskakująco długo. Nie będzie to jednak kobiecy harem Kylo Rena. Jednym z nich ma być Matt Smith. Widziano go na planie w czarnym stroju z mieczem świetlnym.
  • Kylo Ren ma naprawiony hełm, ale w drugiej połowie filmu najczęściej go nie używa.
  • Postać grana przez Keri Russell jest mocno powiązana z historią Luke’a. Może faktycznie to nowo-kanoniczna Mara Jade?
  • Plotki o powrocie Hana Solo mogą być prawdziwe. Podobno w retrospekcji zobaczymy scenę w której Han i Leia przywożą młodego, ośmioletniego Bena do akademii Luke’a. Ta część prawdopodobnie została nakręcona przy „Przebudzeniu Mocy”. Dokręcono zaś rozmowę małego Bena i Luke’a.
  • Mark Hamill kręcił sceny z Daisy Ridley i Adamem Driverem.
  • Rey zobaczymy na Tatooine. Zaś w Jordanii kręcono dwie różne planety.




W przypadku Jordanii mały komentarz. Zdjęcia kręcono na pustyni Wadi Rum. Ta jest bardzo zróżnicowana. Nie tylko dlatego, że oprócz piasku są tu różne formacje skalne (wykorzystane w „Łotrze 1”), ale także dlatego, że Wadi Rum jest podzielone na część, w której mamy jasny piasek i drugą z ciemniejszym, czerwonym. Na zdjęciu powyżej dobrze widać granicę między dwiema częściami tej samej pustyni. To daje filmowcom duże pole do popisu, nawet bez filtrów, czy efektów.

Z innych plotek znów pojawiają się wieści, że poznamy trochę historii Snoke’a. Na nowo mówi się o powrocie do Cardington (acz w przypadku końca zdjęć prawdopodobnie to starsze informacje, zwłaszcza, że są łączone z Yavinem 4). Zaś źródło niewiarygodnych plotek, czyli brytyjski „Express” twierdzi, że film zacznie się od sceny w której Kylo tłumaczy rycerzom Ren, jakim zagrożeniem pozostaje Luke Skywalker.

Na zwiastun musimy sobie poczekać?

31

Prace na planie Epizodu IX powoli dobiegają końca. Cześć ekipy dostała już prezenty na pamiątkę (pamiątkowe kurtki i podziękowania od Kathleen Kennedy i J.J. Abramsa) i powoli może przechodzić do innych projektów. My tymczasem czekamy na ogłoszenie tytułu. Patrząc na to jak to wyglądało przy „Ostatnim Jedi”, wychodziłoby, że musimy czekać tydzień lub dwa. Zobaczymy jednak, czy powtórzą tę strategię marketingową.



Natomiast nie ma już nadziei na zwiastun przed Celebration. Przy okazji zapowiedzenia tytułu może dostaniemy krótki teaser, albo jakiś inny materiał. Nowy początek „Gwiezdnych Wojen” zacznie się w kwietniu, tam poznamy oficjalnie szczegóły przyszłych projektów.

Tymczasem w Londynie pojawił się Mark Hamill, jednak na zdjęciach nie ma brody, więc jego sceny mogą być dawno nakręcone. Zaś pozostając w temacie bohaterów oryginalnej trylogii, chodzą plotki, iż w Epizodzie IX zobaczymy ponownie Hana Solo. Nie wróci on z zaświatów, nie będzie pewnie też duchem, ale może się przewinąć w jakiejś wizji czy retrospekcji. Czy Harrison Ford pojawi się na chwilę na planie? Zobaczymy.

Tymczasem Richard E. Grant znów mówił o swojej roli. Nie może zdradzić jej imienia, nie może nic powiedzieć, bo go zwolnią, ale powiedział, że będzie to ostatni film z serii. Czy miał na myśli trylogię, czy może tak właśnie będzie wyglądał marketing? Wielki koniec sagi? Zobaczymy.

Kilka plotek pojawiło się na reddicie, część z nich szybko zniknęło wraz z kontami osób, które je pisały. W internecie szczęśliwie nic nie ginie. Jedna z tych plotek mówi o tym, że Epizod IX będzie miał niesamowicie wielkie sceny akcji, nawet na standardy „Gwiezdnych Wojen”. Coś tak dużego, czego raczej się nie spotyka. Inny redditor pisał, że film powinien sprawić fanom radość. Różnym fanom, tym, którzy chcą by Legendy w jakiś sposób przetrwały, tym, którzy pokochali „Ostatniego Jedi” i tym, którzy nie trawią tego filmu. Podobno na planie były różne osoby i wszystkim się bardzo podobało. Co ważniejsze Lucasfilm chyba jest zadowolony z tego filmu. No a tytuł zaś ma być mroczny i sugerujący beznadzieję. Zobaczymy.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.