Spis newsów (Timothy Zahn)

Zapowiedziano „Thrawn: Zdrada”

Uroboros
8

Wydawnictwo Uroboros po miesiącach milczenia w końcu dało o sobie znać w kwestii nowych gwiezdnowojennych pozycji w swojej ofercie. Dziś ukazała się pierwsza zapowiedź powieści „Thrawn: Zdrada” autorstwa Timothy'ego Zahna, będąca trzecim tomem kanonicznej nowej trylogii. Książka ma trafić do sprzedaży 14 października.
Tempo wydawania nowych powieści nie zadowala fanów i można spotkać spekulacje na temat porzucenia marki Star Wars przez Uroboros. Druga książka w tym roku i wydana w październiku może być ostatnią taką pozycją w 2020 roku, jak i ostatnią w ogóle, czas pokaże.

Wojownik może dokonać odwrotu, ale nigdy nie ucieka.
Może zaczaić się w zasadzce, ale się nie kryje.
Może doświadczyć zwycięstwa lub ponieść klęskę. Nie przestaje być przy tym lojalny.
Jednak sługa dwóch panów… nie służy żadnemu z nich.



Temat do dyskusji na forum.

Nowy „Thrawn” wyłania się z chaosu

13

W epidemiczno-politycznym chaosie, który od kilku miesięcy panuje na świecie, Gwiezdne Wojny jako seria ucierpiały dosyć wyraźnie. Przesunięto premiery kolejnych filmów, opóźniły się zdjęcia do nowych seriali, a świat książek i komiksów utracił rozwijaną przez lata płynność - wiele tytułów przesunięto, inne dalej czekają na daty premier. Jedną z takich książek jest „Thrawn Ascendancy: Chaos Rising”, która początkowo miała pojawić się w maju, ale na półki księgarń trafia dopiero dzisiaj.

„Chaos Rising” jest początkiem nowej trylogii Timothy'ego Zahna, który rozpoczyna razem z czytelnikami podróż do lat młodości admirała. Będzie nam dane przeżyć okres służby MitTH'RAW'Nuruodo we flocie Dynastii Chissów, poznamy jego przyjaciół, wśród których znajdziemy też stare twarze, takie jak Ar'alani, oraz zobaczymy trochę więcej Nieznanych Regionów, przez Chissów nazywanych Chaosem.

Powieść rozgrywa się dawno, dawno temu poza galaktyką. Chronologia na początku książki podaje, że akcja ma miejsce w tym samym czasie, w którym w galaktyce trwa sztuczny konflikt między dwoma sterowanymi przez Palpatine'a stronnictwami: Republiką i separatystami; Wojny Klonów. Być może te dwa światy na jakimś etapie trylogii zaczną się przenikać. Jak wiemy, Thrawn zapuszczał się bliżej centrum galaktyki w tamtym okresie. Spotkał nawet Anakina Skywalkera, co Zahn opisał w „Sojuszach”.



Za krańcem galaktyki leżą Nieznane Regiony: chaotyczne, niezbadane i niemal nieprzekraczalne, razem z ukrytymi w nich tajemnicami i równie licznymi niebezpieczeństwami. A także zagnieżdżona w wirującym chaosie Dynastia, dom enigmatycznych Chissów i Dziewięciu Rządzących Rodzin, które nią kierują.

Pokój w Dynastii, sygnał spokoju i stabilności w Chaosie, jest rozbity po śmiałym ataku na stolicę Chissów, który nie pozostawił po sobie żadnych śladów uderzającego przeciwnika. Zdumiona Dynastia wysyła jednego z najlepszych młodych oficerów, by pozbył się niewidocznych napastników. Rekruta urodzonego bez tytułu, ale adoptowanego przez potężną rodzinę Mitth, który otrzymał imię Thrawn.

Z potęgą Floty Ekspansyjnej za sobą i wskazówkami towarzyszki, Admirał Ar'alani, odpowiedzi zaczynają sklejać się w jedną całość. A gdy pierwsze dowodzenie Thrawna zapuszcza ich głębiej w szeroką przestrzeń kosmiczną, nazywaną przez nich Chaosem, Thrawn zdaje sobie sprawę, że misja, którą otrzymał, nie jest taka, jaka się wydawała.

I zagrożenie dla Dynastii dopiero się zaczyna.



Del Rey przygotowało ciekawe urozmaicenie dla czytających w twardej oprawie. Wszystkie strony mają niebieskie wykończenia. W księgarniach Barnes & Noble standardowo dodawany jest też plakat, na którym możemy zobaczyć symbole panujących rodzin, Dynastii i Floty Ekspanyjnej. A audioobooka czyta Marc Thompson, dzięki któremu usłyszeliśmy dotychczas wszystkie kanoniczne książki Zahna.

Today we have BIG news to share. A long time ago, we shared that we were trying something different for Thrawn...

Opublikowany przez Star Wars Books Wtorek, 18 sierpnia 2020



Timothy Zahn już napisał kontynuację, która pojawi się w przyszłym roku.

Zapraszamy do dyskusji o książce na forum.

Po panelu książkowym na SDCC

7

W piątek wieczorem udostępniono tegoroczny panel Lucasfilm Publishing z SDCC. Z uwagi na zaistniałą sytuację został on nagrany wcześniej wersji zdalnej. Rozmowę z autorami przeprowadzili redaktorka StarWars.com Kristin Baver i Robert Simpson z działu wydawniczego Lucasfilmu.



Na początku ujawniono parę informacji o komiksach. Druga historia z nowego „Dartha Vadera” Grega Paka ma być mocno powiązana z Epizodem IX. A Cavan Scott na jesień szykuje kolejną inkarnację swojej halloween-owej antologii, którą tym razem jest jeden zeszyt „Shadow of Vader's Castle”. Główna opowieść umieszczona będzie po Epizodzie VI. Będziemy w niej śledzić mieszkańców Mustafar, chcących zburzyć symbol imperialnej obecności na ich planecie.

Potem Tom Angleberger wspomniał o „From A Certain Point of View: The Empire Strikes Back”. W swoim opowiadaniu znów z przymrużeniem oka zajmie się Whillami, narratorami „Gwiezdnych wojen”. Na potrzeby „The Clone Wars: Stories from Light and Dark” napisał za to adaptację odcinków o Obi-Wanie w roli łowcy nagród z perspektywy Cada Bane'a. Preeti Chhibber przedstawi „Kryzys zakładników” oczami Anakina, a Rebecca Roanhorse zajmie się pajęczym powrotem Maula.

Potem przyszedł czas na autorów powieści. Alex Segura określił „Poe Dameron: Free Fall” połączeniem powieści dla nastolatków, kryminału i książki o napadzie. Podobne spostrzeżenia zawarliśmy w naszej recenzji. Timothy Zahn mówił za to o swojej nowej trylogii o młodości Thrawna. Dowiemy się z niej wiele o kulturze i polityce świata Chissów. Autor parę pomysłów miał już od lat, teraz tylko musiał przełożyć je na papier.

George Mann ogłosił wreszcie oficjalnie nowe wydanie „Myths and Fables”, które dostępne będzie w Galaxy's Edge. Zawarte będą w nim nowe historie m.in. o dzieciństwie Maula, dowódcy Złotych, czy kalmariańskim dziecku, które zanurkowałe zbyt głęboko. Relatywnie mało wspominał za to o „Dark Legends”, które powinny pojawić się pojutrze.

Justina Ireland dostała trochę czasu, aby opowiedzieć o „The High Republic”. Mówiła o postaci ze swojej książki „A Test of Courage”, Avon Starros, która interesuje się Mocą z perspektywy nauki. Jej droid, inspirowany ME-9D9, nazywa się J6, a jej matka jest senatorem Republiki. Alyssa Wong dodatkowo zaznaczyła, że nawiązania do „The High Republic” pojawiają się w nowej komiksowej „Doctor Aphrze”.

Na koniec pokazano dwie okładki: „The Lightsaber Collection” (rozmawialiśmy z ilustratorem) i „The Art of Star Wars: Galaxy's Edge”. Tę drugą książkę ogłoszono już na zeszłorocznym Celebration w Chicago, ale nigdy nie trafiła do katalogów. Teraz wiadomo, że pojawi się w kwietniu 2021, a napisze ją Amy Ratcliffe.

Polski akcent w „The High Republic”

3

Niedawno informowaliśmy o tym, że ze względu na trudną sytuację na świecie pierwsze powieści z cyklu „The High Republic” zadebiutują dopiero na początku przyszłego roku. Dziś mamy kolejną wiadomość związaną z tą serią. Wiedzieliśmy już, że w jej ramach pojawią się także albumy i przewodniki. Dziś świat obiegła informacja, że pierwszy z nich to „The Lightsaber Collection” od Insight Edition i Daniela Wallance'a. W książce zostaną przedstawione kultowe ostrza z całej sagi i nie tylko, bo właśnie także z „The High Republic”. Co ciekawe, wszystkie miecze zostały zilustrowane przez polskiego grafika Łukasza Liszko. Już teraz zapraszamy jutro popołudniu na Bastion na miniwywiad z artystą.





Druga informacja dotycząca książek to potwierdzenie wiadomości, która też krążyła już od jakiegoś czasu. „Chaos Rising”, otwarcie nowej trylogii o Thrawnie i Dynastii Chissów klawiatury Timothy'ego Zahna, pojawi się miesiąc wcześniej - już 01.09. Początkowo powieść miała zadebiutować w maju, potem w październiku, teraz Del Rey najwidoczniej zdecydowało się na kompromis. Poniżej krótki fragmencik audiobooka opublikowany wraz z informacją.


Zapraszamy do dyskusji na forum o trylogii „Thrawn Ascendancy” i „The High Republic”.

„Thrawn: Sojusze” już w sprzedaży

Uroboros
9

Od dziś w całej Polsce do sprzedaży trafiła powieść „Thrawn: Sojusze” autorstwa Timothy'ego Zahna, będąca drugim tomem kanonicznej nowej trylogii. Za przekład odpowiada Anna Hikiert-Bereza, a za książkę zapłacimy 49,99 zł przy objętości 480 stron. Przy okazji można zauważyć zmianę polityki dystrybucyjnej wydawnictwa, bowiem książka również jest do kupienia poza siecią Empik.

NADESZŁA PORA, BY THRAWN STANĄŁ TWARZĄ W TWARZ ZE SWOJĄ PRZYSZŁOŚCIĄ…

A VADER ZMIERZYŁ SIĘ Z WŁASNĄ PRZESZŁOŚCIĄ.

Wyczułem zakłócenie w Mocy…
Te słowa brzmią złowrogo w każdej sytuacji… jednak szczególnie groźnie, gdy padają z ust samego Imperatora Palpatine’a. Na leżącej na skraju Nieznanych Regionów planecie Batuu rodzi się zagrożenie dla Imperium. Póki co to tylko widmo niebezpieczeństwa, jego ledwie wyczuwalny zwiastun, jednak niepokoi imperialnego przywódcę na tyle, by postanowił zlecić zbadanie tej sprawy dwóm swoim najbardziej zaufanym agentom: bezlitosnemu wykonawcy jego woli, lordowi Darthowi Vaderowi oraz błyskotliwemu strategowi, wielkiemu admirałowi Thrawnowi. Mogłoby się wydawać, że to niezbyt dobry pomysł: powierzenie tak wrażliwej misji dwójce zaciekle rywalizującej ze sobą o względy zwierzchnika, mającej diametralnie różne zdania na temat polityki Imperium, włącznie z kwestią Gwiazdy Śmierci. Jednak Imperator wie, że to nie pierwszy raz Vaderowi i Thrawnowi przyszło sprzymierzyć siły. A podejmując tę decyzję kieruje się przesłankami, o których jego podwładni nie mają pojęcia…

Ścieżki generała Republiki Anakina Skywalkera i oficera Dynastii Chissów komandora Mitth’raw’nuruodo już raz się skrzyżowały, wiele lat temu. Ten pierwszy wypełniał wówczas desperacką, prywatną misję, drugim zaś kierowały motywy równie niejasne, co tajemnicze. Jednak w obliczu szeregu niebezpieczeństw, grożących im na odległym świecie, mężczyźni są zmuszeni zawrzeć sojusz – kompletnie nieświadomi tego, co przyniesie przyszłość.

Ponownie jako sojusznicy wbrew własnej woli, trafiają na planetę, na której niegdyś walczyli ramię w ramię. Czekają tu na nich dwa wyzwania: sprawdzian ich lojalności wobec Imperium… a także wróg, do pokonania którego mogą nie wystarczyć nawet ich połączone siły.

Sojusze Thrawna

Uroboros
8

Początek lutego przyniósł nam w końcu konkretną zapowiedź od wydawnictwa Uroboros. Pierwszą polską premierą roku 2020 będzie powieść „Thrawn: Sojusze” autorstwa Timothy'ego Zahna, będąca drugim tomem kanonicznej nowej trylogii. Książka trafi do sprzedaży 15 kwietnia w sieci Empik, a za jej przekład odpowiada Anna Hikiert-Bereza.

NADESZŁA PORA, BY THRAWN STANĄŁ TWARZĄ W TWARZ ZE SWOJĄ PRZYSZŁOŚCIĄ…

A VADER ZMIERZYŁ SIĘ Z WŁASNĄ PRZESZŁOŚCIĄ.

Wyczułem zakłócenie w Mocy…
Te słowa brzmią złowrogo w każdej sytuacji… jednak szczególnie groźnie, gdy padają z ust samego Imperatora Palpatine’a. Na leżącej na skraju Nieznanych Regionów planecie Batuu rodzi się zagrożenie dla Imperium. Póki co to tylko widmo niebezpieczeństwa, jego ledwie wyczuwalny zwiastun, jednak niepokoi imperialnego przywódcę na tyle, by postanowił zlecić zbadanie tej sprawy dwóm swoim najbardziej zaufanym agentom: bezlitosnemu wykonawcy jego woli, lordowi Darthowi Vaderowi oraz błyskotliwemu strategowi, wielkiemu admirałowi Thrawnowi. Mogłoby się wydawać, że to niezbyt dobry pomysł: powierzenie tak wrażliwej misji dwójce zaciekle rywalizującej ze sobą o względy zwierzchnika, mającej diametralnie różne zdania na temat polityki Imperium, włącznie z kwestią Gwiazdy Śmierci. Jednak Imperator wie, że to nie pierwszy raz Vaderowi i Thrawnowi przyszło sprzymierzyć siły. A podejmując tę decyzję kieruje się przesłankami, o których jego podwładni nie mają pojęcia…

Ścieżki generała Republiki Anakina Skywalkera i oficera Dynastii Chissów komandora Mitth’raw’nuruodo już raz się skrzyżowały, wiele lat temu. Ten pierwszy wypełniał wówczas desperacką, prywatną misję, drugim zaś kierowały motywy równie niejasne, co tajemnicze. Jednak w obliczu szeregu niebezpieczeństw, grożących im na odległym świecie, mężczyźni są zmuszeni zawrzeć sojusz – kompletnie nieświadomi tego, co przyniesie przyszłość.

Ponownie jako sojusznicy wbrew własnej woli, trafiają na planetę, na której niegdyś walczyli ramię w ramię. Czekają tu na nich dwa wyzwania: sprawdzian ich lojalności wobec Imperium… a także wróg, do pokonania którego mogą nie wystarczyć nawet ich połączone siły.

„Chaos Rising” opóźnione, Zahn już pisze sequel

5

Del Rey ogłosił wczoraj, że powieść „Chaos Rising” o młodym Thrawnie, z akcją umiejscowioną w Nieznanych Regionach, jednak nie pojawi się w maju. Obecnie data premiery do dopiero 6. października, ale od razu zaznaczono, że nie wynika to z problemów z treścią książki. Ogłoszono również, że Timothy Zahn już pracuje nad jej kontynuacją. Te kilka dodatkowych miesięcy do premiery „Chaos Rising” wydawnictwo planuje wykorzystać, aby wnętrze książki z wierzchu miało niebieski kolor. O co chodzi, wyjaśnia grafika poniżej.



Nie znamy przyczyn tego dziwnego zjawiska. Być może w to miejsce wejdą tytuły z Projektu Luminous, a może powieść Zahna zawiera jakieś wskazówki odnośnie planowanego sequelu „Rebeliantów”? Początkowo istniała możliwość, że „Chaos Rising” pojawi się tego samego dnia, co „Queen's Peril” E.K. Johnston o królowej Amidali, ale ją przesunięto już na 02.06.



Na koniec jeszcze wieść o Luminous. 24.02 zostaniemy zapoznani z koncepcją oraz tytułami nowych książek i komiksów. Projekt Luminous jest wydarzeniem wydawniczym, więc nie mamy nastawiać się na zapowiedź kolejnego filmu czy gry. Ale nie zaprzecza to oczywiście plotkom, według których te produkcje będą umieszczone w erze High Republic, tylko powstaną niezależnie.

Uroboros zapowiada pierwsze premiery 2020 roku

Uroboros
20

Gdy już minął nam sylwestrowy kac nowego roku, wydawnictwo Uroboros w końcu zapowiedziało, za pośrednictwem swojego facebookowego profilu, tegoroczne premiery powieści z uniwersum Star Wars. Tym razem jednak obyło się bez nadmuchanych planów wydawniczych, przez co lakonicznie przedstawiono nam dwa tytuły, które jako pierwsze ukażą się w tym roku. Bez określenia precyzyjnej daty wydania, pierwszą nowością 2020 roku będzie powieść „Thrawn: Alliances” autorstwa Timothy'ego Zahna, czyli drugi tom nowej trylogii o popularnym admirale. Następnie otrzymamy kolejne „potrzebne” wznowienie legendarnej pozycji, czyli „Darth Plagueis” od James'a Luceno. Po fali krytyki jaka spłynęła na wydawnictwo ostatnimi czasy, nie ma co się dziwić, że wydawca woli zachować wstrzemięźliwość w ujawnianiu i tak wątłych już planów.



Koniec pierwszego miesiąca roku to też okazja to pewnych refleksji na temat kondycji polskiego rynku wydawniczego skupionego na marce Star Wars. Ostatnie miesiące 2019 roku, jak i zapowiedzi na 2020 mogą nie napawać optymizmem fanów-czytelników. Aktualnie poza powyższą zapowiedzą Uroborosa, ani wydawnictwo Ameet, ani Egmont, nie zaanonsował niczego nowego. Egmont oczywiście nadal kontynuuje swoje cykliczne serie magazynów Star Wars Komiks i LEGO Star Wars, ale to tyle na co możemy liczyć w pierwszym kwartale roku. Czy to przesyt rynku, czy krytyka poczynań Disneya z filmami ma wpływ na nagły spadek zainteresowania marką? Należy zauważyć, że w gorącym okresie premiery epizodu IX, nie pojawiło się nic, co mogło by wspierać promocje filmu. Bardzo możliwe, że perturbacje jakie ostatnimi czasy przeżywały Gwiezdne Wojny, będzie miała wpływ na ograniczenie wydawania nowych tytułów w najbliższych latach, aż do kolejnej kinowej premiery w 2022 roku.

Wieści ze świata książek

4

Timothy Zahn w Nowy Rok oddał ostatnią wersję „Chaos Rising”, otwarcia nowej trylogii o Thrawnie. Książka w ciągu kilku tygodni ma trafić do druku. z Del Rey opublikował dodatkowo zdjęcie propozycji napisania tej powieści, którą przekazał pisarzowi na Celebration. Dzięki temu wiemy np. że w książce pojawi się Gildia Nawigatorów.



Cavan Scott podsumowywał miniony rok i opisywał na Twitterze plany na kolejny. Jest wśród nich jego następne słuchowisko, ale nie wiadomo czy ze Star Wars. Gatunek nie jest jednak ostatnio specjalnie popularny, dlatego możliwe, że to Del Rey chce iść za ciosem po jednorazowym sukcesie „Dooku: Jedi Lost”. Podobno tym razem skrypt pisze wraz z kimś innym, nie samodzielnie.

O książkach z powiązanych z Galaxy's Edge niewiele się już mówi, ale w Disneyu wciąż starają się jeszcze jakoś na parkach zarobić. Ekskluzywnie będzie w nich dostępna rozszerzona wersja zbioru „Myths & Fables George'a Manna, w której zawartych będzie sześć kolejnych opowiadań. Nie martwcie się jednak, Lucasfilm zarejestrował markę, której nazwa może sugerować, że część produktów z parków trafi na szerszy rynek.



Za to Rae Carson ma dobrą wiadomość dla tych, którzy czekają na adaptację książkową „The Rise of Skywalker”. Gdyby ktoś postanowił ją sfilmować, to wyszłoby mu minimum trzy godziny materiału, więcej niż trwała kinowa wersja Epizodu IX.



Ostatnie dni, jak mogliśmy się spodziewać, przyniosły także kolejne informacje o Projekcie wydawniczym Luminous. Choć wciąż brak konkretów, to autorzy podkreślają, że jesteśmy bardzo, bardzo blisko odkrycia jego tajemnic. Ostatnio zrobił to w newsletterze Charles Soule, tym razem w swoim Cavan Scott. Dodał także, żeby nie zwracać specjalnie uwagi na to, że obecnie czyta legendarną trylogię Bane'a (my już zwracaliśmy).

Justina Ireland pochwaliła na Twitterze Claudię Gray. Ta podobno znowu złamie nasze starwarsowe serca. Utracone Gwiazdy 2? Nie, na razie nic nie wiemy. Wie za to Florian z jedi-bibliothek, ale oczywiście nie powie. Nie zna szczegółów fabularnych, ale daty premier konkretnych tytułów już tak.

Na koniec wieść komiksowa: drugim zeszycie „The Rise of Kylo Ren” Soule'a pojawia się znowu nazwa High Republic. Lor San Tekka wspomina, że w tym okresie Jedi włożyli dużo środków w rozszerzanie horyzontów Zakonu. Wszystko to bardzo dobrze wiążę się z poprzednimi plotkami na temat fabuły Luminous.

Zapowiedź „Thrawn: Chaos Rising”

11

Rozpoczynając słowami „Dawno, dawno temu, poza galaktyką” Del Rey ujawniło dziś tytuł i okładkę pierwszej części trylogii „Thrawn: Ascendancy” Timothy'ego Zahna, który najwyraźniej, jak głosił stary fanowski dowcip, nie potrafi pisać o niczym innym poza bohaterami, których stworzył na potrzeby „Dziedzica Imperium”. Nie musi to jednak oznaczać niczego złego. W maju 2020 roku zadebiutuje „Chaos Rising”, historia Thrawna z jego młodości, rozgrywająca się na terenie Nieznanych Regionów, przez Chissów nazywanych po prostu Chaosem. Wydawnictwo sugeruje na Twitterze, że akcja umieszczona jest mniej więcej w tym samym czasie, w którym galaktykę pustoszą wojny klonów. Poniższą okładkę stworzyło studio Sarofsky.



Warto wspomnieć także, że w marcu pojawi się adaptacja Epizodu IX autorstwa Rae Carson. Jest to edycja rozszerzona względem filmu, jednak można to podać pod wątpliwość, gdyż książka ma mieć tylko 288 stron. Jej okładkę również ujawniono w ostatnich dniach. Tak prezentuje się cała trylogia.



„Thrawn” już w sprzedaży

Uroboros
10

Od kilku dni w sieci Empik można zakupić długo wyczekiwaną powieść „Thrawn” autorstwa Timothy'ego Zahna, będącej pierwszym tomem kanonicznej nowej trylogii. Książka dostępna jest w miękkiej oprawie o objętości 640 stron i cenie 44,99 PLN. Za przekład odpowiada Anna Hikiert-Bereza. W dniu 27 listopada powieść trafi do ogólnodostępnej dystrybucji.

Najbardziej bezwzględny i przebiegły wojownik w historii Imperium Galaktycznego, wielki admirał Thrawn, jest jednym z najbardziej fascynujących bohaterów uniwersum Gwiezdnych Wojen. Od wprowadzenia go w bestsellerowej, stanowiącej klasykę gatunku powieści Timothy’ego Zahna Dziedzic Imperium, a także przedstawienia kontynuacji jego losów w Ciemnej stronie Mocy oraz Ostatnim rozkazie, jak również w innych pozycjach z serii, zyskał status legendy pośród największych czarnych charakterów Gwiezdnej Sagi. Początki wielkiego admirała i historia jego kariery w szeregach Imperium pozostawały dotąd owiane tajemnicą. Teraz, za sprawą powieści Star Wars: Thrawn, czytelnik ma okazję poznać wydarzenia, które wprowadziły na imperialny firmament tę niebieskoskórą, czerwonooką gwiazdę geniusza strategii i śmiertelnie groźnego wojownika, oraz jego drogę do najwyższej potęgi… i niesławy.

Przebywający na wygnaniu Thrawn zostaje odnaleziony i ocalony przez imperialnych żołnierzy. Dzięki przenikliwości oraz niesamowitym zdolnościom taktycznym błyskawicznie zyskuje uznanie w oczach samego Imperatora Palpatine’a i udowadnia, że jest równie ambitny, co nieodzowny Imperium.

Wiedza, intuicja oraz zdolności bojowe Thrawna zostaną wystawione na próbę, gdy stanie on przed wyzwaniem stłumienia buntu, zagrażającego życiu niewinnych istot, imperialnej dominacji w galaktycek, a także jego ostrożnie snutym planom zdobycia jeszcze większej władzy.

Nadchodzi kanoniczny „Thrawn”

Uroboros
8

Wielbiciele postaci Thrawna mogą w końcu odetchnąć z ulgą, bowiem po ponad dwóch latach oczekiwania doczekamy się polskiej premiery powieści „Thrawn” autorstwa Timothy'ego Zahna, będącej pierwszym tomem nowej kanonicznej trylogii o geniuszu Wielkiego admirała Imperium. Książka ukaże się w nakładzie wydawnictwa Uroboros w dniu 13 listopada tego roku w sieci Empik, a po dwóch tygodniach trafi do ogólnodostępnej dystrybucji. Za przekład odpowiada Anna Hikiert-Bereza.

Najbardziej bezwzględny i przebiegły wojownik w historii Imperium Galaktycznego, wielki admirał Thrawn, jest jednym z najbardziej fascynujących bohaterów uniwersum Gwiezdnych Wojen. Od wprowadzenia go w bestsellerowej, stanowiącej klasykę gatunku powieści Timothy’ego Zahna Dziedzic Imperium, a także przedstawienia kontynuacji jego losów w Ciemnej stronie Mocy oraz Ostatnim rozkazie, jak również w innych pozycjach z serii, zyskał status legendy pośród największych czarnych charakterów Gwiezdnej Sagi. Początki wielkiego admirała i historia jego kariery w szeregach Imperium pozostawały dotąd owiane tajemnicą. Teraz, za sprawą powieści Star Wars: Thrawn, czytelnik ma okazję poznać wydarzenia, które wprowadziły na imperialny firmament tę niebieskoskórą, czerwonooką gwiazdę geniusza strategii i śmiertelnie groźnego wojownika, oraz jego drogę do najwyższej potęgi… i niesławy.

Przebywający na wygnaniu Thrawn zostaje odnaleziony i ocalony przez imperialnych żołnierzy. Dzięki przenikliwości oraz niesamowitym zdolnościom taktycznym błyskawicznie zyskuje uznanie w oczach samego Imperatora Palpatine’a i udowadnia, że jest równie ambitny, co nieodzowny Imperium.

Wiedza, intuicja oraz zdolności bojowe Thrawna zostaną wystawione na próbę, gdy stanie on przed wyzwaniem stłumienia buntu, zagrażającego życiu niewinnych istot, imperialnej dominacji w galaktycek, a także jego ostrożnie snutym planom zdobycia jeszcze większej władzy.

NYCC 2019: Nowy Thrawn, opowiadania o Wojnach Klonów i inne

8

Panel Lucasfilm Publishing to stały punkt programu New York Comic Con. Oczywiście jak zawsze pomijamy informacje o książeczkach obrazkowych dla najmłodszych, ale spokojnie - jeżeli bardzo Wam zależy, to na oficjalnej stronie Star Wars wkrótce powinna pojawić się galeria okładek.

Najważniejsza informacja jest taka, że Timothy Zahn pisze nową książkę o Thrawnie. Skupi się ona na jego początkach, a my dowiemy się więcej o kulturze Chissów. Książka pojawi się w maju, a następnych latach planowane są dwie kolejne części.

Alexander Freed napisał za to powieść „Shadow Fall”, kontynuację książki „Alphabet Squadron”. Zadebiutuje ona w czerwcu. Tym razem Yrica Quell będzie musiała zmierzyć się ze swoim dawnym mentorem.

O Luminous nie dowiedzieliśmy się nic nowego, ale autorzy obiecują, że wszystko zostanie ujawnione po Epizodzie IX. Jeżeli już jesteśmy przy „The Rise of Skywalker”, to warto powiedzieć, że adaptację filmu napisze Rae Carson. Ta ukaże się w marcu.


Disney Press ma dla nas dwa zbiory opowiadań. Pierwszy powiązany będzie z powracającymi „Wojnami klonów”, a pracuje nad nim wiele znanych autorów m.in. Jason Fry, Rebecca Roanhorse, Zoradia Córdova, Tom Angleberger czy Lou Anders.

Oprócz tego pojawi się także drugi zbiór baśni Georga Manna. Tym razem autor skupi się na mrocznych postaciach z uniwersum. Jedna z historii dotyczyć będzie Wielkiego Inkwizytora polującego na wrażliwe na Moc dzieci. Ilustracje do książki ponownie wykona Grant Griffin.


Analiza zwiastuna „Skywalker. Odrodzenie” z D23 Expo

11

Na D23 Expo pokazano kolejne fragmenty z najnowszej odsłony sagi, czyli „Skywalker. Odrodzenie”. Zwiastun składał się z scen z poprzednich ośmiu filmów a na koniec kilku ujęć z IX Epizodu i to nimi właśnie się zajęliśmy w naszej analizie. Warto zwrócić uwagę, że początek jest podobny do - zajawki „Zemsty Sithów” - wtedy też mieliśmy otrzymać ostatni rozdział kosmicznej Sagi, więc do niej także się odwoływano.



Jordania, Wadi Rum, wcześniej Jedha, teraz planeta Pasaana. Tu właśnie widzimy naszych bohaterów razem - Finn, Rey, Poe, Chewbacca i C-3PO. Brakuje tylko R2-D2. Z tyłu za skałą w prawym dolnym rogu jest jakiś okręt (możliwe, że to „Sokół”). Skały i piasek są bardzo charakterystyczne dla tej filmowej pustyni.



Inne ujęcie i jakieś świętowanie, festiwal, czy coś w tym rodzaju. Świętują tubylcy należący do rasy Aki-Aki.



Widzimy Leię w „Skywalker. Odrodzenie”. Zdjęcia pochodzą z „Przebudzenia Mocy”, tło zostało zmienione, zaś aktorka postarzona i zmodyfikowana komputerowo.

Tło to planeta-las, można zastanawiać się, czy to Endor, Yavin, Takodana czy jeszcze inną nowa lokacja. Roślinność sugeruje nawet coś w stylu dżungli. Zresztą dokładnie takie rośliny dostawiono do Black Park niedaleko Pinewood. Dobre ujęcia tych roślin z lokacji można zobaczyć tutaj.

J.J. Abrams zasugerował, że dżunglowa planeta to miejsce, gdzie zobaczymy Rey bliżej początku filmu.



Wygląda na to, że Ruch Oporu już nie mieści się na „Sokole”, więc iskra, którą wywołał Luke zadziałała. Ale dużo ciekawsze są okręty, istna zbieranina. X-Wingi ,Y-Wingi, B-Wingi, A-Wingi korwety CR-90 i jeszcze jakiś frachtowiec, który najpewniej nie jest „Sokołem”.





Widzimy, że plan awaryjny Imperatora o którym była mowa w nowym kanonie się ziścił. To jego flota w Nieznanych Rejonach. W miarę klasyczne Niszczyciele Gwiezdne - jeden z nich na pierwszym planie posiada czerwone obramowania - możliwe, że to okręt dowodzenia. O szczegółach ciężko na razie mówić, może się czymś różnią, ale z pewnością to nie jest to, czym latał Najwyższy Porządek, a stare, dobre Imperium. Pytanie czy puste, czy z załogami? Trochę przypomina to flotę katańską z trylogii Timothy’ego Zahna. Natomiast zakładając, że one znajdują się w kosmosie, to może znowu jakiś wir? Zwłaszcza, że widzimy tam jakieś wyładowania przez chwilę, zakładając, że nie jest to broń, musi to trochę wyglądać jak kosmos w „Hanie Solo”.

Pytanie - czy te niszczyciele nie są zbyt blisko siebie - w „Imperium kontratakuje” statki Imperium miały problemy z „wymijaniem się”. Może faktycznie są puste?



Finn i Jannah na statku, prawdopodobnie należącym do Ruchu Oporu. Raczej to jakiś nowy okręt, chyba nic znanego. W tle widać pilota, którego kombinezon po kolorze przypomina bardziej te, których używali piloci Rebelii niż Ruchu Oporu (a możliwe, że to magia ciemniejszego ekranu). Bohaterowie zaś są czymś zaniepokojeni.



W innych filmach były flary, w „Gwiezdnych Wojnach” Abrams chce widzieć C-3PO w czerwieni. Z ręką trudno było go poznać, więc może oczy będą mniej kontrowersyjne. O ile jest to C-3PO, a nie jak głosiła pewna plotka, przeprogramowane ciało C-3PO, podczas gdy jego oryginalne oprogramowanie spoczywało w R2-D2. Teoria wydawała się bzdurna, ale może coś w niej jest, zwłaszcza, że niedawno chyba wróciła? Swoją drogą w prawym górnym rogu widać jakiegoś buta. Czy ktoś jest nad C-3PO, czy to tylko but?

Przypominamy, że to nie pierwszy raz, gdy widzimy Threepio z czerwonymi oczami. Wielu fanom ten widok od razu skojarzył się z Triple Zero, komiksowym droidem protokolarnym, specjalizującym się w protokole, etykiecie i torturach. W akcie „Vader Down” doktor Aphra przemalowała go na złoto, by mógł udawać 3PO i podkraść się do Luke’a. Na podobieństwo zwrócił uwagę scenarzysta Kieron Gillen.



W „Łotrze 1” Jordania jako Jedha została zniszczona przez Gwiazdę Śmierci. Teraz wygląda na to, że spotyka ją podobny los. Tyle, że laser pewnie będzie z niszczycieli floty Sithów, a nie kolejnej Gwiazdy / Starkillera. Możemy przypuszczać, że to już po tym celebrowaniu. Zobaczymy także, czy i po tym filmie Abrams dalej będzie mógł o sobie mówić, że jest niszczycielem światów. W przeciwieństwie do promieni Gwiazdy Śmierci i Bazy Starkiller ten ma nieregularną wiązkę, tak jak miecz Kylo Rena - kolejny niestabilny kryształ Kyber?





To ujęcie z pewnością spodoba się w Brazylii, Indonezji i w innych miejscach, gdzie wypala się lasy, bo wycinanie ich idzie zbyt ciężko. Qui-Gon mówił nie raz o żywej Mocy i jej równowadze, Rey jak widać wyszła z pustyni już nie jest zaskoczona dużą ilością zieleni w galaktyce i może sobie dorabiać jako super drwal.



A poważnie. Rey ćwiczy w lesie. Wielbiciele leśnych fanfilmów będą wniebowzięci. Swoją drogą przypomina to trochę „Przebudzenie Mocy” i tamtejsze sceny wśród drzew. Ale roślinność jest inna, to raczej ta sama planeta, na której widzieliśmy Leię. Prawdopodobnie obie się tu jakoś spotkają. Czy połączy je jeszcze coś, zobaczymy. Sceny, które zostały z Epizodu VII właśnie koncentrowały się wokół relacji Lei - Rey i jeszcze Maz.

Warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze zdalniak, który cudem unika zniszczenia przez miecz Rey (no chyba, że to jednak nie jest Mary Sue i właśnie coś się jej nie udało). Rey zaś rzuca ten miecz jak bumerang. Rey nie trzyma w rękach swojego staffa a zwykły kij, dodatkowo w momencie, gdy miecz trafia z powrotem do jej ręki widać czarny pasek, mniej więcej w miejscu gdzie pękł w „Ostatnim Jedi”. O tym, że go naprawiła (czy przekuła) już słyseliśmy.

Druga ciekawostka to czerwona kokardka w ręku dziewczyny. Czy jest to jakaś inspiracja kulturą Wschodu? Wedle chińskich legend (które potem przeszły do innych pobliskich krajów) osoby sobie przeznaczone połączone są „czerwoną nicią losu”, często okręconą wokół małego palca. A jeśli tak, to z kim związek ma Rey? Z drugiej strony na bliskim wschodzie z kolei mamy tradycję kabalistyczną i czerwoną nić noszoną na lewej ręce jako talizman przed złem. Abrams nie pierwszy raz nawiązuje do kultury żydowskiej w swoich filmach, warto wspomnieć choćby nazwę Ahch-To. Zresztą Lucas również zawarł w sadze wiele religijnych i mitologicznych odwołań.





Z offu słyszymy głos Palpatine’a mówiący: „Twoja podróż”.

A na ekranie Kylo Ren na jakiejś lodowej planecie, możemy strzelać, że w filmie będzie to Kijimi. Zapewne tam zobaczymy Zorri. W tle widać też TIE Kylo Rena, no i zapalany miecz, ale teraz już nie robi takiego wrażenia. Swoją drogą, ten zapalony miecz dotyka powierzchni, Ren już tak robił wcześniej.



Wygląda na to, że finalne starcie Kylo Rena i Rey będzie spektaklularne. W VIII Epizodzie brakowało starcia na miecze świetlne (w spin-offach nie było na to miejsca), J.J. Abrams doskonale zdaje sobie sprawę z ich ikonicznego wyglądu w „Gwiezdnych Wojnach”. Ta magia wraca. Zaś tło jest zdumiewające. Resztki II Gwiazdy Śmierci, działko, i jeszcze przepiękne fale.

Swoją drogą nie widać odbicia peleryny Kyla, co zapewne dowodzi, że jest zrobiona cyfrowo (dowód). Ciekawe, czy naprawią błąd do premiery.



W „Zemście Sithów” mieliśmy lawę, tu wodę. To nawiązanie też jest bardzo wyraźne, ale czy uda się zrobić na tyle emocjonalną walkę, co tam?



Głos Palpatine’a - „... zbliża się do końca”.



I widzimy Mroczną Rey - prawdopodobnie wizję. Zmyłka Abramsa (zupełnie jak Finn trzymający miecz świetlny na pierwszym zwiastunie „Przebudzenia Mocy”. Chyba, że to zmyłka w zmyłce. Widzimy jak Rey rozkłada swój miecz. Coś takiego pojawiło się już w „Rebeliantach”, gdzie widzieliśmy strażników świątyni Jedi z taką rozkładaną bronią, a jeszcze wcześniej w „Wojnach klonów”. Podobną broń miał POng Krell, besaliaskański Jedi z czterema ramionami.











O tym, czy jest to wizja, Rey przekabacona na Ciemną Stronę, czy jeszcze jakieś inne rozwiązanie - np. klon Rey (znów Zahn się kłania), można by dyskutować. Zwłaszcza wiedząc, że Abrams lubi nas podpuszczać. Ale na oficjalnej było podane, że to wizja, więc prawdopodobnie pospuli niespodziankę (chyba, że to właśnie jej część). Pisaliśmy o tym tutaj.

Druga ciekawostka to przez bardzo krótką chwilę widać jakiś ruch z prawej strony ekranu. Ktoś jest tam jeszcze? Zaś za wizją przemawia jeszcze jedna analiza. Wygląda na to, że to wizja/typowa trailerowa podpucha. W scenie po lewej stronie ekranu widać delikatne odbicie rękojeści broni, w podobny sposób, w jaki było to przedstawione w jaskini na Ahch-To. Czyżby Rey znowu ją odwiedziła? Albo podobne miejsce?

Do premiery zostało już tylko jakieś 3,5 miesiąca.

O planie ewentualności na wypadek śmierci Imperatora słów kilka

36

Najważniejsza wiadomość ostatnich dni jest taka, że powinniśmy coś zobaczyć na D23 Expo o Epizodzie IX. Raczej nie zwiastun, ale jak zakładają ćwierkający, zapewne jakiś materiał ukazujący kulisy pracy nad „Skywalker. Odrodzenie” J.J. Abramsa.



Plan ewentualności na wypadek śmierci Imperatora

Natomiast dalej przechodzimy do plotek, ale nim przejdziemy do spoilerów, to kilka ciekawostek. Otóż od skasowania kanonu, w nowym pojawiła się jedna ciekawa rzecz. Tak zwany plan ewentualności, na wypadek, gdyby zamordowano Imperatora. Już w zwiastunie Battlefrona widzieliśmy droida, który przekazywał rozkazy Sheeva, po jego śmierci. To właśnie ten plan – ewentualność. Dodatkowo w nowych książkach o Thrawnie Timothy’ego Zahana także jest sugestia o nieznanych rejonach. I tu dochodzimy do momentu, w którym Kathleen Kennedy mówi, że powrót Palpatine’a był planowany od początku trylogii sequeli. Czyli właśnie może pewne wskazówki przemycano już w nowym kanonie.

Dalej przechodzimy do spoilerów.



Powrót Palpatine’a i flota Sithów

Wygląda na to, że cały Najwyższy Porządek w planie Palpatine’a miał być tylko teatrzykiem, by zająć czymś Rebeliantów / Nową Republikę, czy potem Ruch Oporu. Snoke, zaś był tylko i wyłącznie kolejną, żałosną istotą, która nie zdawała sobie sprawy z tego, że jest marionetką Imperatora. W tym czasie była przygotowywana flota Sithów i prawdziwe zagrożenie dla galaktyki, takie z którym ani Ruch Oporu, ani Najwyższy Porządek sobie nie poradzą. Zwłaszcza, że dowodzić nimi ma sam Imperator. Jak przeżył wybuch Drugiej Gwiazdy Śmierci, nie wiadomo. Flota ma mieć okręty, które jak pisaliśmy wcześniej, będą uzbrojone podobnie jak Gwiazdy Śmierci. Jakiś czas temu Fantasy Flight Games ujawniło nowy model niszczyciela - Onager-class Star Destroyer i jest bardzo prawdopodobne, że ten Onager jest jakimś pierwowzorem nowych okrętów. Swoją drogą Onagery były wspominane już 2 lata temu w książce „Star Wars: The Rebel Files” Daniela Wallace’a. Czy to ładny retcon, czy planowanie, nie wiadomo, w każdym razie zaczyna się to ładnie zazębiać.

W końcu padł „Ostatni rozkaz”

Uroboros
5

Po paromiesięcznej przewie w końcu do sprzedaży trafiła nowa powieść Star Wars w nakładzie wydawnictwa Uroboros. Zwolennicy nowego kanonu mogą poczuć się trochę zawiedzeni faktem, że jest to nowe wydanie Legendarnej powieści „Ostatni rozkaz” autorstwa Timothy'ego Zahna, będącej ostatnim tomem trylogii Thrawna. Książka dostępna jest w przedsprzedaży od 14 sierpnia w sieci Empik, a do ogólnodostępnej dystrybucji trafi czwartego września. Cena z wolumin wynosi 49,99 PLN. Za nowy przekład odpowiada Anna Hikiert-Bereza.

Zwieńczenie uwielbianej przez fanów Trylogii Thrawna.

Kiedy wszystkie pionki znajdują się już na swoich miejscach, legendarny imperialny dowódca wprowadza w życie ostatni etap swego planu, mającego doprowadzić do upadku Nowej Republiki. Wykorzystując katańską flotę oraz armię klonów, Thrawn wciąga w pułapkę siły Republiki. Jedynymi osobami, które są w stanie powstrzymać admirała, jest rodzeństwo Skywalkerów oraz dawna protegowana Imperatora, Mara Jade. Na ich drodze ponownie staje jednak mistrz Ciemnych Jedi, Joruus C’Baoth. W starciu z genialnym Thrawnem, który jest w stanie przewidzieć każdy ruch przeciwnika, wygrana wydaje się niemożliwa!

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.