TWÓJ KOKPIT
0

Timothy Zahn :: Newsy

NEWSY (239) TEKSTY (34)

NASTĘPNA >>

Leslie Headland o „The Acolyte”

2022-05-27 17:12:09

O „The Acolyte” wczoraj na Celebration nie dowiedzieliśmy się nic nowego, ale w Vaniy Fair znalazł się artykuł, będący zapisem rozmowy z Kathleen Kennedy i Leslie Headland na temat tego serialu. A w nim jest kilka ciekawostek, na które warto zwrócić uwagę. Częściowo było to już opisane w artykule zbiorczym, więc są tu pewne powtórki.



Serial będzie się dziać w Wielkiej Republice, jakieś 100 lat przed wydarzeniami, które znamy z filmów. To oczywiście nowy kanon, ale Leslie Headland za swoje źródło inspiracji podaje... Expanded Universe, czyli Legendy. I jak zapewnia, niektóre aspekty tych opowieści staną się ponownie prawdziwe. Potwierdza to Kathleen Kennedy, która nazywa Leslie prawdziwą fanką, która przeczytała mnóstwo tych starych pozycji i powyciągała z nich takie rzeczy, których na razie nikt w Lucasfilmie nie dotykał, jeśli chodzi o to, co pokazano na ekranie.

W „Mrocznym widmie” Yoda odpowiadając na pytanie Mace’a Windu mówi, że ciężko jest dostrzec Ciemną Stronę. Skoro jest ona ukryta, jednym z pytań które przyszło do głowy Leslie było, kto ją praktykował? Jednocześnie opisuje okres Wielkiej Republiki jako czas tłumaczący, jak doszło do wydarzeń Epizodu I, w których Sith kontrolował Senat, a Jedi tego nie zauważyli.

Mówiła też, że dla niej jedną z dziwnych rzeczy w „Gwiezdnych Wojnach” jest to, że przeszłość, czyli prequele, wydaje się być bardziej zaawansowana technologicznie, niż oryginalna trylogia. George Lucas stworzył taką wizję i oni w „The Acolyte” zamierzają to kontynuować. Ale regres cywilizacyjny jest znany historykom, jak choćby było z Starożytnym Rzymem, po którym przyszło Średniowiecze. Albo historia Ameryki po I wojnie światowej, która weszła w erę izolacjonizmu. Wówczas Wielka Republika jest takim Renesansem.

Z drugiej strony Wielka Republika to także złoty okres. Także dosłownie, gdy popatrzy się na biało-złote stroje Jedi. To Jedi, którzy ich nie brudzą, nie biorą udziału w potyczkach. Natomiast na to nakładają się procesy, które sprawią, że potem ktoś taki jak Palpatine będzie w stanie wywrócić do góry nogami system polityczny.

No i Jedi mówią o równowadze Mocy, a tu dominuje Jasna Strona. Co z Ciemną? – pyta Headland. Lekko sugerowała też, że serial może dotknąć w jakimś stopniu duchowości.

Mówiąc o inspiracjach, wspomniała, że zgadza się z Jonem Favreau. Powinni sięgać po inspiracje Lucasa, czyli westerny, ale też Kurosawę. Przypomina, że George chciał by pierwotnie Obi-Wana grał Toshiro Mifune. Ona sama dodatkowo obejrzała jeszcze sporo filmów o sztukach walki (zwłaszcza tych wschodnich). Tu historia, nad którą pracuje (wraz z Michelle Rejwan i Rayną Roberts, w spotkaniach też uczestniczyła Kennedy) to jedna z tych opowieści, w których nie wiadomo, kto właściwie jest zły, a kto dobry.

No i to pomysłem Headland było to, by osadzić serial w czasach, dotychczas nie eksplorowanych, gdzie większość znanych nam postaci jeszcze się nie urodziła. Wynika to także z tego, że Leslie poznawała sagę od zaczynając gier RPG, gdzie swoboda odejścia od filmów była dość istotna. Przyznała się także, że inspirowała ją w młodości trylogia Timothy’ego Zahna. Wówczas zaczęła swoje pierwsze próby z pisaniem, tworząc fanfici gwiezdno-wojenne.

Obecnie nie ma dokładnych ram czasowych premiery „The Acolyte”. Spodziewamy się, że będzie to w drugiej połowie przyszłego roku. Zdjęcia powinny ruszyć przed końcem tego roku.
KOMENTARZE (6)

Wybieraj „Wyższe dobro”

2022-05-18 08:25:50 Olesiejuk

Od dziś oficjalnie można zakupić drugi tom trylogii Dynastia Thrawna pod tytułem „Wyższe dobro” autorstwa Timothy'ego Zahna w przekładzie Marty Dudy-Gryc. Okładkowa cena za książkę wynosi 44,99 PLN. Zamówienia można składać m.in. na stronie księgarni Świat Książki.
Zachęcamy do udziału w sondzie, gdzie możecie głosować na powieści jakie mogą się pojawić w następnym roku. Sonda dostępna po lewej stronie po odświeżeniu głównej Bastionu.


„Dynastia Thrawna: Wyższe dobro. Tom 2” to kolejna część historii jednego z najbardziej znanych czarnych charakterów serii „Gwiezdne wojny”. Zanim Thrawn został wielkim admirałem Imperium Galaktycznego i jednym z najbliższych współpracowników Palpatine’a, kierował flotą swojej rodzinnej planety Csilla położonej w Nieznanych Regionach. Wydarzenia z tego okresu przybliża czytelnikom trylogia „Star Wars: Dynastia Thrawna”.

„Wyższe dobro” przedstawia historię Thrawna po jego wielkim zwycięstwie odniesionym nad przeciwnikami Domu Mitthów – znamienitego rodu panującego na Csilli. Triumf admirała nie sprawia jednak, że wrogowie Imperium znikają. Jako że flota Chissów uchodzi za niezwyciężoną, nieprzyjaciele zmieniają strategię działania i zamiast otwartej konfrontacji wybierają spiskowanie. Thrawn staje przed trudnym zadaniem: tym razem musi ocalić swoją planetę nie z pomocą wojskowej taktyki, lecz z wykorzystaniem sprytu.

„Dynastia Thrawna. Tom 2” spodoba się fanom „Gwiezdnych wojen”, którzy chcą poznać bliżej postać słynnego admirała i kolejny raz przeżyć niesamowite przygody w ulubionym uniwersum. Książka to również dobra pozycja dla miłośników literatury science fiction.

Temat do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (7)

W maju nastanie „Wyższe dobro”

2022-04-02 16:21:59 Olesiejuk

Na stronie sklepu księgarskiego Świat Książki ukazała się kolejna zapowiedź nowej pozycji od wydawnictwa Olesiejuk. Na 18 maja zaplanowana jest premiera drugiego tomu trylogii Dynastia Thrawna pod tytułem „Wyższe dobro” autorstwa Timothy'ego Zahna w przekładzie Marty Dudy-Gryc w cenie 44,99 PLN. Na książkę można składać zamówienia na stronie księgarni Świat Książki.


„Dynastia Thrawna: Wyższe dobro. Tom 2” to kolejna część historii jednego z najbardziej znanych czarnych charakterów serii „Gwiezdne wojny”. Zanim Thrawn został wielkim admirałem Imperium Galaktycznego i jednym z najbliższych współpracowników Palpatine’a, kierował flotą swojej rodzinnej planety Csilla położonej w Nieznanych Regionach. Wydarzenia z tego okresu przybliża czytelnikom trylogia „Star Wars: Dynastia Thrawna”.

„Wyższe dobro” przedstawia historię Thrawna po jego wielkim zwycięstwie odniesionym nad przeciwnikami Domu Mitthów – znamienitego rodu panującego na Csilli. Triumf admirała nie sprawia jednak, że wrogowie Imperium znikają. Jako że flota Chissów uchodzi za niezwyciężoną, nieprzyjaciele zmieniają strategię działania i zamiast otwartej konfrontacji wybierają spiskowanie. Thrawn staje przed trudnym zadaniem: tym razem musi ocalić swoją planetę nie z pomocą wojskowej taktyki, lecz z wykorzystaniem sprytu.

„Dynastia Thrawna. Tom 2” spodoba się fanom „Gwiezdnych wojen”, którzy chcą poznać bliżej postać słynnego admirała i kolejny raz przeżyć niesamowite przygody w ulubionym uniwersum. Książka to również dobra pozycja dla miłośników literatury science fiction.

Temat do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (5)

Nowe zdjęcia i spoilery na temat trzeciego sezonu „The Mandalorian”

2022-03-14 20:54:55

Zdjęcia do trzeciego sezonu „The Mandalorian” podobno obecnie koncentrują się na dokrętkach i powtórkach. W sieci pojawiło się kilka zdjęć z produkcji.







Dziś kolejne przecieki z Making Star Wars. Ostatnio mają dość dobrą passę patrząc na to, co publikowali o „Obi-Wanie Kenobim”. Zobaczymy jak będzie z trzecim sezonem „The Mandalorian”. Poniżej będą spoilery.

Jak wiemy już z „The Book of Boba Fett”, Grogu wróci i będzie coraz bardziej Mandalorianinem. Dostanie też swoją zbroję i podobno ma brać udział w walce. Zabawa polega na tym, że wróci też IG-11 w jakiś sposób. Dokładniej będzie zbroją Grogu, Dzieciak będzie siedział w środku i operował droida. Czy to będzie dokładnie ten sam IG-11, czy inny model, nie wiadomo. W każdym razie głos podobno ma mu podkładać znów Taika Waititi.

Pomysł nie jest nowy, Dave Filoni chciał go wykorzystać w „Wojnach klonów”. Planował odcinki z Bobą Fettem i Cadem Banem, w których miałby pojawić się niewielki łowca nagród Seripas, który siedziałby w droidzie. Teraz jest szansa, że Grogu weźmie w ten sposób udział w walkach o Mandalorę.

Drugi przeciek jest jeszcze ciekawszy. Wspomina o Strażnikach Pretoriańskich na planie. Mieli walczyć z Dinem. Strażnicy mają mieć broń taką samą jakiej używali w „Ostatnim Jedi”, oprócz nich zobaczymy czerwonych szturmowców z hełmami w stylu mandaloriańskim. Podobno ma mieć to związek z wątkiem o klonowaniu, kto wie, czy nie ze Snokiem.

Wątek powstawania Najwyższego Porządku, był gdzieś sugerowany przez Filoniego. Comic Book Resources idzie o krok dalej. Zastanawiają się, czy w dalszej części Mandoverse nie zobaczymy nowej, kanonicznej trylogii Thrawna. Oryginalną napisał Timothy Zahn i do dziś ma liczne grono zwolenników. Tu oczywiście byłby zmiany. Grogu i Ahoska mogliby zastąpić Luke’a, klonowanie byłoby powiązane ze Snokiem i tak dalej. Na razie to spekulacje, ale jedno jest pewne. Mając taką legendę w zanadrzu jak Thrawn, można z nim zrobić bardzo wiele.

Premiera trzeciego sezonu „The Mandalorian” spodziewana jest pod koniec grudnia na Disney+.
KOMENTARZE (5)

Coruscant miało być zniszczone w „Przebudzeniu Mocy”?

2022-01-17 20:58:21

The Direct znalazł ciekawą informację na temat rozwoju „Przebudzenia Mocy”. Okazuje się, że Bad Robot (czyli studio J.J. Abramsa) chciało by w VII Epizodzie pojawiło się Coruscant.



Jak wiemy, ostatecznie w filmie widzimy Hosnian Prime, która pełni rolę stolicy Republiki i zostaje zniszczona przez Starkillera. Dokładnie tę rolę dla Coruscant przewidziało studio Bad Robot. To jak twierdzi Pablo Hidalgo nie spodobało się w Lucasfilmie i stąd ostatecznie, po negocjacjach powstało Hosnian Prime. Generalnie tylko po to by je zniszczyć.

Hidalgo sugeruje, że Lucasfilm miało inne plany wobec Coruscant. Chcieli je jeszcze wykorzystać. Prawdę mówiąc zarówno w scenariuszu Colina Trevorrowa jak i pierwotnych wersjach Abramsowego IX Epizodu, Coruscant miało się pojawić.

Warto dodać, że nazwa planety stolicy jest jednym z elementów, które George Lucas przejął z dawnego EU. Po raz pierwszy użył jej Timothy Zahn. Na ekranie zobaczyliśmy ją wraz z „Wersją specjalną” oraz później „Mrocznym widmem”, gdzie użyto nazwy wprowadzonej przez Zahna. Cała dyskusja z Hidalgo była prowadzona na twitterze, obecnie niestety została skasowana.
KOMENTARZE (19)

„Rangers of the New Republic” skasowane

2021-11-27 10:59:19



Wygląda na to, że serial „Rangers of the New Republic” jest już praktycznie martwy. Przyznała to Kathleen Kennedy w ostatnim wywiadzie w magazynie „Empire” (wspominaliśmy o tym tutaj). Potwierdza to tym samym jedną rzecz, serial był związany z Carą Dune, a tym samym Giną Carano. Wyrzucenie aktorki miało spowodować przeniesienie akcentów serialu na inną postać, ale ostatecznie zdecydowano się nie kontynuować tego projektu, przynajmniej wprost.

Kennedy dodała, że nie zdążyli napisać żadnych scenariuszy i ruszyć z produkcją. Natomiast pewne pomysły zostaną dołączone do „The Mandalorianina” i pewnie całego Mandoverse.

W tym momencie warto przywołać jeszcze dwie plotki na temat przyszłości tych seriali. Pierwsza jest już nieaktualna w związku ze informacjami przedstawionymi przez Katlheen. Pojawiły się informacje, że głównym bohaterem „Ranges of the New Republic” miałby się stać Cobb Vanth (wcześniej sugerowano Herę). Być może zatem oboje gdzieś pojawią się w okolicach „The Mandalorian”. Druga plotka dotyczy potencjalnej kontynuacji serialu „Ahsoka” i „The Madnalorian”, czyli być może zwieńczenia serii, które zapowiadano. Miałaby to być nowa, kanoniczna wersja oryginalnej trylogii Thrawna Timothy'ego Zahna, z pewnymi zmianami. Choćby tym, że główny akcent byłby postawiony na Ahsokę. Obie plotki to raczej teorie fanowskie. Z czasem zobaczymy, czy twórcy myśleli podobnie.

„Ranges of the New Republic” miał być trzecim spin-offem „The Mandalorian”. Zobaczymy, czy pojawi się jakiś inny serial w jego miejsce.
KOMENTARZE (17)

Mniejsze zło dynastii Thrawna

2021-11-16 11:20:23 Del Rey

Od dziś na zachodnich rynkach można zakupić ostatni tom trylogii „Dynastia Thrawna”, który ukazał się w nakładzie wydawnictwa Del Rey. Powieść „Lesser Evil” pióra Timothy'ego Zahna jest również dostępna w formie audiobooka i ebooka, zainteresowanych odsyłam tutaj.

Los Hegemonii Chissów wisi na włosku w epickim finale trylogii Thrawn Ascendancy autorstwa twóry bestsellerów Timothy'ego Zahna.

Od tysięcy lat Hegemonia Chissów była wyspą spokoju, centrum władzy i latarnią integralności. Dowodzeni przez Dziewięć Rządzących Rodzin, których przywództwo stanowi bastion stabilności przeciwko chaosowi Nieznanych Regionów.

Ale ta stabilność została zachwiana przez przebiegłego wroga, który w równym stopniu odbiera zaufanie i lojalność. Więzy wierności ustąpiły podziałom między rodzinami. Pomimo wysiłków Ekspansywnej Floty Obronnej, Hegemonia coraz bardziej zbliża się do wojny domowej.

Wojna nie jest obca Chissom. Ich mityczny status w Chaosie został osiągnięty poprzez konflikty i przerażające czyny, niektóre od dawna pogrzebane. Aż do teraz. Aby zapewnić przyszłość Hegemonii, Thrawn zagłębi się głęboko w jego przeszłość, odkrywając mroczne sekrety związane z wniebowstąpieniem Pierwszej Rządzącej Rodziny. Ale prawda o dziedzictwie rodziny jest tak silna, jak legenda, która je wspiera. Nawet jeśli ta legenda okaże się kłamstwem.

Czy Thrawn jest gotów poświęcić wszystko, aby zapewnić bezpieczeństwo Hegemonii? Łącznie z jedynym domem, jaki kiedykolwiek był mu bliski?



Temat do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (5)

Timothy Zahn przerywa pracę nad powieściami ze „Star Wars”

2021-11-15 13:52:37 Polygon

Timothy Zahn to autor niezliczonej ilości książek ze świata Star Wars. Najlepiej znany jest ze swojej pierwszej trylogii o admirale Thrawnie, w której to po raz pierwszy pojawił się niebieskoskóry Chiss o nadnaturalnym talencie strategicznym. Parę lat później wydana została dobrze przyjęta dylogia „Ręka Thrawna” dziejąca się u schyłku Ery Nowej Republiki, która na swój specyficzny sposób kontynuowała historię Chissa. W późniejszym czasie, wciąż za czasów starego kanonu (aktualnie określanego jako Legendy), fani mogli przeczytać kolejne gwiezdno-wojenne książki jego autorstwa m.in. „Poza Galaktykę" czy „Rozbitków z Nirauan”. Nie na tych książkach kończy się dorobek autora związany z uniwersum Star Wars, ale to te pozycje przyniosły mu największą popularność.

Thrawn i Thrass na materiałach promocyjnych z „Thrawn Ascendancy: Lesser Evil”


Gdy „stary” kanon został zastąpiony „nowym” nie było wiadomo którzy twórcy powrócą do pisania powieści z tego świata. Już na samym początku nowego rozdania zwerbowany został James Luceno i John Jackson Miller, lecz na Timothy'ego Zahna musieliśmy czekać aż do roku 2017. Wtedy swoją premierę miał pierwszy tom nowej trylogii o Thrawnie — tym razem osadzonej w czasach pomiędzy „Zemstą Sithów” a „Nową Nadzieją”. Zahn szybko poradził sobie z ukończeniem owej serii i właściwie zaraz po wydaniu trzeciego tomu Del Rey poinformowało o rozpoczęciu prac nad kolejną serią, „Dynastią Thrawna”. Jak można przeczytać w artykule na portalu Polygon, „Dynastia Thrawna” może okazać się ostatnią serią o słynnym strategu. Tak autor odniósł się do ewentualnych powieści dziejących się po wydarzeniach z serialu „Star Wars: Rebelianci”:

„Mam nadzieję, że pojawi się szansa na napisanie książek w tej erze. Na ten moment to cała historia Thrawna, jaką chciałem opowiedzieć.”
— Timothy Zahn

Wszystko jednak wskazuje na to, że Thrawn nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Admirał może pojawić się w którymś z nadchodzących seriali, ale na dzień dzisiejszy nie wiemy co stało się z Chissem po finale czwartego sezonu „Star Wars: Rebelianci”. W ostatnich miesiącach pojawiały się pogłoski o tym, że bohater serialu o Rebeliantach, Ezra Bridger oraz Thrawn powrócą do kanonu za sprawą serialu „Ahsoka”. Jak pokazały ostatnie tygodnie, nawet mimo zapewnień o rzetelności źródeł, przecieki często okazują się nieprawdziwe, więc aktualnie powinniśmy zawierzyć słowom Zahna i przyjąć, że historia Thrawna jest tymczasowo zakończona. Nie na tym jednak koniec pomysłów Amerykanina.

W artykule możemy przeczytać o tym, że Timothy Zahn ma pomysł na historię osadzoną aż 1000 lat przed wydarzeniami z sagi! Disney i Lucasfilm bardzo asekuracyjnie podchodzą do rozwijania uniwersum o historie dziejące się przed filmową sagą. Dopiero po ponad 5 latach udało się rozpocząć inicjatywę związaną z erą dziejącą się około 250 lat wcześniej, a historie dziejące się przed Wielką Republiką to właściwie tylko parę opowiadań z antologii „Myths & Fables” i „Dark Legends” (chronologię tych opowieści można sprawdzić tutaj). Niemniej jednak, Zahn ma koncepcję na taką historię — miałaby opowiadać o pewnej enigmatycznej broni, która pojawia się w serii „Dynastia Thrawna”. Czy Zahn dostąpi szansy napisania pierwszej kanonicznej powieści dziejącej się tysiąc lat przed sagą? Trudno uwierzyć w to, by od książek miało się rozpocząć rozwijanie tego okresu, ale nadzieja jest jednym z głównym motywów tego świata, więc może wystarczy mieć nadzieję.
KOMENTARZE (9)

Dynastia Thrawna Odrodzi Skywalkera

2021-11-10 22:17:03 Olesiejuk

Dziś odbyła się kolejna podwójna premiera od wydawnictwa Olesiejuk. Na półkach księgarń w całej Polsce można już odnaleźć powieść „Chaos” pióra Timothy Zahn, będący pierwszym tomem trylogii Dynastii Thrawna w przekładzie Kuby Polkowskiego, oraz adaptacja powieściowa epizodu IX „Skywalker. Odrodzenie” autorstwa Rae Carson. Obie książki są do kupienia w cenie 44,99 zł w miękkiej oprawie.


Poza granicami odległej galaktyki leżą Nieznane Regiony: mroczne i niezbadane, pełne tajemnic i niebezpieczeństw. W tym chaosie tylko tajemnicza Dynastia Chissów jest niezmienna, na tle nieustannych przemian wyróżnia się swoją stabilnością. Jednak do czasu… Wypracowane przez setki lat reguły gry mogą okazać się niewystarczające w nowej rzeczywistości. Stolica Chissów została zaatakowana, a po wrogu nie został żaden ślad. By wytropić przeciwników, potrzebny jest ktoś, kto okaże się równie wyjątkowy jak okoliczności ataku. To starszy kapitan Mitth’raw’nuruodo, jeden z najzdolniejszych młodych oficerów Dynastii, urodzony bez tytułu, ale adoptowany przez potężną rodzinę Mitthów, która nadała mu imię Thrawn. Jego niekonwencjonalne podejście do rozwiązywania problemów może okazać się tym, czego Chissowie potrzebują teraz najbardziej. Thrawn rusza na swoją pierwszą misję, ale im bardziej zagłębia się w obszar kosmosu, który jego ludzie nazywają Chaosem, tym lepiej zdaje sobie sprawę, że jego misja nie jest tym, czym mu się wydawała.

"Dynastia Thrawna. Chaos" to pierwsza część nowej epickiej trylogii „Star Wars” Timothy'ego Zahna, autora bestsellerów „New York Timesa”.

Temat do dyskusji na forum.


„Niech nas galaktyka broni od starszych braci” – mówi Leia w opowieści filmowej „Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie”. To jedna z wielu scen, w których czytelnik może dowiedzieć się więcej o generał Organie: czy była Jedi, co ją powstrzymywało przed doprowadzeniem do incydentu politycznego w Senacie, czemu teraz irytuje ją nieżyjący brat? Rae Carson, autorka tej wartkiej adaptacji ostatniej części sagi o Skywalkerach, dodała głębi psychologicznej postaciom i pokazała przyczyny ich postępowania, wzbogacając sceny z filmu o dodatkowy kontekst. Leię i Rey łączy tu przywiązanie wybiegające poza relacje mentorka-uczennica, a stała obecność Luke’a w myślach siostry dowodzi, że z rodziną jest trochę jak z Mocą – na zawsze „staje się częścią ciebie”, czy się tego chce, czy nie. Tak jest z Poem i jego dawnym życiem na Kijimi, tak jest z Finnem i jego nową rodziną – jego przyjaciółmi. „Wróć do domu” – mówi Han Solo do syna. Kylo Ren sądzi, że już na to za późno. Ben potrafi jednak przyjąć przebaczenie ojca i zrozumieć, jakie stoi przed nim zadanie.
Jak pisze autorka: „Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie" jest ostatnią częścią sagi, ale Moc pozostanie z nami już na zawsze”.

Temat do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (9)

Wielotomowe cykle jak w starym kanonie wracają do łask

2021-10-23 15:07:29

Niejeden fan starego Expanded Universe z rozrzewnieniem wspomina serie książkowo-komiksowe, w których na przestrzeni kilku lub nawet kilkunastu pozycji można było poznać, polubić oraz zrozumieć bohaterów i w końcu emocjonalnie odczuwać skutki ich decyzji. Niezależnie czy była to seria „Komandosi Republiki”, 19-tomowa Nowa Era Jedi z Jacenem, Jainą i Anakinem Solo czy seria „X-Wing”, na którą składały się książki, komiksy oraz w pewnym sensie również gry, to poprzedni kanon Star Wars darzony był przez wielu bezgraniczną miłością m.in. dzięki tym okazałym cyklom. Dzięki książkom i komiksom, które powodowały, że fani chcieli wiedzieć „co dalej”. Po niemal siedmiu latach wydawania książek i komiksów z „kanonu Disneya” możemy dokonać próby odpowiedzi na pytanie „czy współczesny kanon Gwiezdnych Wojen podąża tym samym tropem?”


Chuck Wendig i długo, długo nic

Kiedy w 2014 roku w księgarniach zaczęły pojawiać się pierwsze, długo wyczekiwane książki z uniwersum Star Wars, okazało się, że musimy czekać jeszcze dwanaście miesięcy, aby wydawca wystartował z pierwszą serią. Trylogia o tytule „Koniec i Początek” przypadła w udziale Chuckowi Wendigowi i miało to być pierwsze dzieło tego autora osadzone w uniwersum Star Wars. Oczekiwania były niemałe, bo była to pierwsza z opowieści dziejących się po „Powrocie Jedi”. Wymagania były spore, więc i zawód wśród fanów był pokaźny, gdy pierwszy tom okazał się niewypałem. Mimo, że nie brakuje osób, którym książka się spodobała to zauważalnie więcej było tych niezadowolonych (czego dowodzi ocena 5.82/10 na naszym portalu). Odbiór był daleki od idealnego - wydaje się, że właśnie dlatego Disney i Lucasfilm nie kwapili się, by inwestować w inne trylogie. Na kolejną z nich trzeba było czekać niemal dwa lata.

Tym razem u steru miał stanąć Timothy Zahn, autor wzbogacający uniwersum Star Wars już od trzydziestu lat. W kwietniu 2017 wystartowała jego nowa seria o Thrawnie i była niejakim uzupełnieniem historii przedstawionej w serialu „Star Wars: Rebelianci”. Trylogia Zahna nie zapoczątkowała jednak żadnych poważnych zmian w kwestii wydawania dłuższych cykli, bo na kolejną serię musieliśmy czekać... kolejne dwa lata. Trudno stwierdzić, czy Disney przekonał się do formatu trylogii dzięki ciepłym przyjęciu i dobrym wynikom sprzedażowym nowej trylogii Thrawna, ale w 2019 wystartował już z kolejnymi dwoma cyklami. Na pierwszy ogień poszła seria o Padmé Amidali (pierwszy tom o tytule „Queen's Shadow”), parę miesięcy później zaś rozpoczęła się trylogia „Eskadry Alfabet” Alexandra Freeda, opowieść o pilotach Eskadry Alfabet i Skrzydła Cienia osadzona zaraz po szóstym epizodzie sagi. Ponadto, wraz z trylogią Freeda wystartowała mini-seria „TIE Fighter”, czyli prequel opowiadający o przeszłości 204-tego Pułku Myśliwców, jednostki zwanej Skrzydłem Cienia. Na tym jednak nie koniec, bo gdy tylko Timothy Zahn ukończył książkę „Thrawn: Zdrada”, zasiadł do kolejnej serii o nazwie „Dynastia Thrawna”. Disney i Lucasfilm we współpracy z wydawnictwem Del Rey jednoznacznie postawili na serie książkowo-komiksowe, ale w dalszym ciągu były to historie zamknięte w maksymalnie trzech tomach. Kolejny rok przez wybuch pandemii pokrzyżował szyki wydawcom związanym z marką Star Wars, ale już w 2021 miała nadejść prawdziwa rewolucja.


Wszystko na jedną kartę, czyli Wielka Republika

Zapowiedź inicjatywy „Wielka Republika” spotkała się z mieszanym odbiorem - u niektórych wiązała się z nerwowym oczekiwaniem jak przy filmowych premierach, u innych zaś zawód, że twórcy marnują swój czas na erę nieistotną ze względu na jej umiejscowienie na osi czasu. Powodów do ekscytacji lub bojkotowania było wiele, ale niezależnie od nastawienia fanów, Del Rey, Disney Press, Marvel i paru innych wydawców wystartowało z nową, pokaźną serią zaplanowaną na lata procesu wydawniczego. W samym 2021 roku wypuszczono już sześć książek, cztery komiksy, jedno słuchowisko, mangę i zbiór opowiadań, a historia Wielkiej Republiki nie dotarła nawet do końca pierwszej z trzech faz serii. W styczniu przyszłego roku czeka nas finał pierwszej fazy o tytule „Światło Jedi”, a kolejne („Quest of the Jedi” i „Trials of the Jedi”) będą umilać wieczory części fanów przez następnych parę lat. Jeśli kolejne fazy serii utrzymają trend trzech fal to na sam koniec na inicjatywę „Wielkiej Republiki” powinno składać się ponad 25 książek, a główny komiks „Wielka Republika” będzie mieć 40-50 zeszytów. Pomniejsze mini-serie, komiksy jednozeszytowe czy chociażby słuchowiska również powinny tworzyć pokaźny zbiór. Warto mieć na uwadze, że serial „The Acolyte” będzie dziać się u schyłku Wielkiej Republiki, więc będzie to znakomita okazja, żeby nawiązać do książkowo-komiksowego dorobku tej ery. Na naszym, polskim rynku wydawniczym Wielka Republika również traktowana jest priorytetowo - Wydawnictwo Olesiejuk wydało już trzy powieści z tej serii, czwarta „Burza Nadciąga” już za nieco ponad miesiąc i będzie to jedna z pierwszych nieanglojęzycznych premier tej książki na świecie.


Bieżący rok nie skupiał się jedynie na erze Wielkiej Republiki. Również w świecie komiksów doszło do małego trzęsienia ziemi. W połowie roku Marvel postanowił połączyć wszystkie swoje główne komiksy typu ongoing, dodać do tego zeszyty specjalne oraz główną mini-serię i wystartować z wydarzeniem komiksowym o nazwie „Wojna Łowców Nagród” (pisaliśmy o tym w artykule 'Wszystko co musisz wiedzieć o „War of the Bounty Hunters”'). Jakby tego było mało to, zaraz po premierze ostatniego zeszytu głównej mini-serii, zapowiedziano, że „Wojna Łowców Nagród” to nie zamknięta historia, a pierwsza część trylogii komiksowej. W sieci już zaczęły pojawiać się okładki zeszytów drugiej części pt. „Crimson Reign”, a pod koniec 2022 roku czeka nas finał o tytule „Hidden Empire”. Marvel także rzuca wszystko na jedną kartę, bo podobnie jak w przypadku „Wojny Łowców Nagród", komiksy „Darth Vader”, „Doctor Aphra”, „Star Wars” i „Łowcy Nagród” również będą częścią tej inicjatywy.


Zwrot w kierunku masywnych cykli jest oczywisty, lecz ostatecznie to nie o ilość, a o jakość chodzi. Przy „Labiryncie Zła” Jamesa Luceno czy „Utraconych Gwiazdach” Claudii Gray widnieją średnie ocen w granicach 9 na 10, a żadna z tych książek nie była częścią większej całości. Wcześniej wspomnianej trylogii „Koniec i Początek” na nic się zdał podział na więcej części, gdyż ostatecznie historia ta nie zaskarbiła sobie sympatii fanów. Podobnie również w przypadku 19-tomowej Nowej Ery Jedi, w której, co prawda, znajduje się parę perełek jak „Zdrajca” Matthew Stovera, ale w dużej mierze jest to zbiór jakościowo przeciętnych opowieści. Koniec końców, każdy od świata Star Wars oczekuje czegoś innego - jedni po raz setny zasiadają do „Imperium Kontratakuje”, drudzy swoją niszę odnaleźli w serii gier „Knights of the Old Republic”, a jeszcze inni rzadko kiedy wracają do filmów, za to gwiezdno-wojenną radość odnajdują w historiach opisanych na stronach powieści lub komiksów.
KOMENTARZE (15)

„Dynastia Thrawna” i „Skywalker: Odrodzenie” już w listopadzie

2021-10-12 15:20:45 Olesiejuk

Wydawnictwo Olesiejuk poinformowało o kolejnych dwóch powieściach z uniwersum Star Wars, których premiera zaplanowana jest na 10 listopada 2021 roku. Pierwsza z nich to „Star Wars. Dynastia Thrawna. Chaos”, pierwsza część nowej trylogii Timothy'ego Zahna rozpoczynającej się w czasach przed „Mrocznym Widmem”, jeszcze gdy Mitth'raw'nuruodo znajdował się na terytorium Chissów. Poza tym czeka nas również adaptacja książkowa dziewiątego epizodu „Gwiezdne Wojny. Skywalker: Odrodzenie” autorstwa Rae Carson.

Źródło: Facebook Wydawnictwa Olesiejuk

Strony w oryginalnym wydaniu „Dynastii Thrawna” posiadały niebieskie obramowania, co w efekcie dawało efekt niebieskich kartek, gdy patrzyło się na książkę z boku. Ponadto, retrospekcje zawarte w książce zostały osadzone w unikalnej szacie graficznej, mającej wizualnie sugerować, że fragment dotyczy przeszłości określonego bohatera. Jak na razie, nie wiadomo czy polski wydawca książek zdecyduje się na podobną formę wydania. Olesiejuk na portalu Facebook podchwycił ten pomysł - nie wiadomo jednak czy niebieskie strony są już od dawna w planach wydawnictwa czy dopiero teraz, na niecały miesiąc przed premierą, ten temat zostanie poddany dyskusji.
AKTUALIZACJA: Olesiejuk potwierdził, że to wydanie nie będzie posiadało niebieskich stron.

Warto również zwrócić uwagę na szalone tempo narzucone przez nowego wydawcę gwiezdnowojennych pozycji. Uroboros, w ostatnim roku posiadania licencji, wydał tylko dwie pozycje ze świata Star Wars. W 2019 łącznie wydawnictwo wydało 2 kanoniczne i 2 legendarne książki. W komentarzach pod postem Wydawnictwa Olesiejuk na portalu Facebook, poinformowano o tym, że w 2021 roku zostanie wydane 9 pozycji książkowych. To spory postęp względem poprzednich lat. Co jakiś czas powtarza się również pytanie o wydanie brakujących książek ze starego kanonu. Olesiejuk nie wyklucza takiej opcji, ale aktualnie skupia się na nowych, kanonicznych powieściach.
KOMENTARZE (12)

Kolejne pozycje z serii „The Essential Legends Collection”

2021-06-24 16:32:04

W kwietniu informowaliśmy tutaj o nowej oprawie „Dziedzica Imperium”, „Drogi Zagłady” i „Punktu Przełomu”, a już niedługo wydawnictwo Del Rey uraczy nas kolejnymi pozycjami z serii „The Essential Legends Collection”.


To już drugi rzut książek ze starego kanonu w nowej, miękkiej oprawie. Tym razem fani będą mogli wzbogacić swoją kolekcję o nowy wydania „Eskadry Łotrów”, „Zasady Dwóch”, „Ciemnej Strony Mocy” i „Ostatniego Rozkazu”. Dodatkowo „Eskadra Łotrów” dostanie całkowicie nowego audiobooka w wersji pełnej. Premiera 7 września 2021 roku.


KOMENTARZE (5)

Leslie Headland o „The Acolyte”

2021-06-22 16:42:36



Serial „The Acolyte” wciąż pozostaje dużym niedopowiedzeniem. Z jednej strony mroczne siły, z drugiej Wielka Republika. Jego autorka Leslie Headland niewiele nam pomaga w najnowszym wywiadzie, którego udzieliła AV Club. Co nie znaczy, że nie ma tam kilku ciekawostek, na które warto zwrócić uwagę.

Headland przedstawia siebie jako fankę sagi, wspomina nawet lekturę powieści Timothy’ego Zahna Ostatni rozkaz czy „Wersję specjalną”, określiła siebie mianem akolitki Dave’a Filoniego, grała też w RPG osadzone w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Mówi, że uwielbia to jak tworzył sagę Ralph McQuarrie, ceni drogę bohatera w szczególności końcówkę relacji Luke’a i Vadera w „Powrocie Jedi” i twierdzi, że czerpała radość z prequeli. Choć przyznaje, że nie jest z nimi już tak emocjonalnie związana.

Wspomina także o kwestiach związanych z LGBTQ+, sama jako lesbijka bardzo się cieszy z wszelkiej reprezentacji. Ale z drugiej strony nie chce jako autorka zamykać się na samą siebie i to nie tylko ideologicznie, ale też artystycznie. Jak w przypadku „Russian Doll”, gdzie fabułę tworzyły kobiety, co nie znaczy, że chciały zatrudniać jedynie kobiety. W ten sposób zapewne odnosi się do wcześniejszych doniesień o kobiecocentryczności tego serialu. Zresztą jak wspomina w innym miejscu, zawsze ceni wśród swoich współscenarzystów to, że się z nią nie zgadzają. Zależy jej na konwersacji. Dlatego nie wszyscy scenarzyści będą znawcami i fanami „Gwiezdnych Wojen”, ale jej rolą jako twórcy serialu jest wytłumaczyć im, co to w ogóle znaczy 325 BBY (nie wiadomo, czy ta data została użyta celowo, wcześniej dostaliśmy informację, że serial będzie osadzony raczej bliżej prequeli).

Jeśli chodzi o typ serialu, to twierdzi, że będzie podążać tropem George’a Lucasa, którego jest wielką wielbicielką. W końcu on był wielkim wyznawcą kinematografii, jej historii ale też motywów i gatunków, które inspirowały Klasyczną Trylogię. Lucas jej zdaniem widział film jako poemat symfoniczny. W oryginale to forma muzyczna, w której ludzie tworzą własne historie, koncentrując się głównie na fabule i podporządkowując jej ostateczną formę. Kiedy ogląda się oryginalną trylogię można wyłapać wiele nawiązań do różnych rzeczy, można je rozpoznać, zaś motyw jest przetworzony.

Wspomniała także o informacji zwrotnej jaką dostaje na mediach społecznościowych. Choć słowo zwrotna jest tu trochę na wyrost. Ludzie nie chcą by robiła „Gwiezdne Wojny” polityczne. Tyle, że jej zdaniem one już są polityczne z samej natury, gdyż to filmy o wojnie. I takimi uczynił je George Lucas, bo to tematy, które go intrygowały.

Na razie na „The Acolyte” przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Serial został zapowiedziany, ale Disney na razie nie zdradził nic więcej.
KOMENTARZE (11)

„The Heart of the Jedi”, książka z „EU” popularniejsza niż „Wysoka Republika”?

2021-05-15 09:58:55

Do bardzo interesującej i w pewien sposób niezwykłej sytuacji doszło niedawno na Amazonie, za sprawą powieści „The Heart of the Jedi” Kennetha C. Flinta. Nie jest to powieść będąca elementem nowego kanonu, nie jest to też fanfic, najbliżej jej do dawnego Expanded Universe.

Czym jest „The Heart of the Jedi”


Szczegółową historię tej pozycji opisywaliśmy tutaj. W skrócie: po sukcesie Dziedzica Imperium Timothy’ego Zahna Lucasfilm zabrał się za szukanie kolejnych autorów. Wśród nich był właśnie Kenneth C. Flint. Swoją powieść „The Heart of the Jedi” ukończył w 1992, ale nie została wydana. Utknęła w procesie wydawniczym, później zaś okazało się, że jest niespójna z innymi już wydanymi pozycjami. Więc ją skasowano.

The Heart of Jedi - Kenneth C. Flint


Ale słuch o niej nie zaginął. Czasem pojawiała się jako ciekawostka, dopiero w 2015 została opublikowana w sieci – na stronie Star Wars Timeline. Znajduje się tam do dziś. Było to już po kasacji Expanded Universe więc nikomu nie przeszkadzało, to że wyciekła (za zgodą autora).

„The Heart of the Jedi” Flinta na Amazonie


I tu właśnie dochodzimy do kolejnego zwrotu akcji. Na początku tego roku książka pojawiła się na Amazonie wydana w miękkiej okładce (Trade Paperback). Została wydana własnym sumptem, bez zgody Lucasfilmu. Podobno mieli na tym nie zarabiać, cena miała zwrócić koszty. Niska sprzedaż, brak wiedzy o tym, sprawiło, że nikt się tym nie zainteresował. Do czasu. Reklama była punktowa, kto miał wiedzieć, ten wiedział i ludzie rzucili się na to w odpowiednim czasie. Dodatkowo obniżono cenę i tym samym 4 maja na Amazonie była dostępna nowość w promocji (co zwiększało jej autopromowanie na Amazonie). I tu zaczyna się prawdziwa jazda.


Top SF wg Amazona


Nowość w dobrej cenie, o której nikt nie słyszał zainteresowała ludzi. Ludzie zaczęli to kupować, a to wyłapały algorytmy Amazona, które promowały tytuł. W efekcie bardzo szybko stała się bestsellerem i wylądowała na 4 miejscu najlepiej sprzedających się pozycji w kategorii Science Fiction. Wyprzedzając tym samym choćby Thrawn Ascendancy: Greater Good Zahna czy Światło Jedi Charlesa Soule’a z cyku „Wielka Republika”. (W tym drugim przypadku pamiętajmy, że to już nie jest nowość w Stanach). Poniżej widać jak „The Heart of the Jedi” pięła się w słupkach bestsellerów.



Reakcja i stan obecny


Oczywiście to musiało spotkać się z reakcją Disneya i Lucasfilmu. Obecnie powieść została zdjęta z Amazonu, z powodu naruszenia praw autorskich. Zdjęto ją najpóźniej 9 maja. Sprzedała się prawdopodobnie gdzieś w granicach 4400 kopii w ciągu zaledwie kilku dni. Kosztowała jakieś 10 USD.

Cała akcję śledzono na The Expanded Universe.com i można tam przeczytać relacje właściwie dzień po dniu.
KOMENTARZE (66)

Legendy i kanon w zagranicznych opowiadaniach

2021-04-28 18:40:21

Regularnie informujemy o nowych komiksach i książkach debiutujących zarówno na rynku zagranicznym jak i polskim. Niezależnie czy są to historie z „Wielkiej Republiki”, nowe wydania kultowych legendarnych powieści czy kolejne tomy opowiadające o Thrawnie to na ilość materiału w oryginalnej wersji językowej nie można narzekać. Rzadko kiedy zwracamy uwagę na gwiezdno-wojenne opowiadania, a te w ostatnich miesiącach doczekały się kilku interesujących premier. Parę z nich czeka nas również w ciągu najbliższych dni.


Jedną z najciekawszych premier jest niewątpliwie wydanie pierwszego tomu zbioru legendarnych opowiadań pod tytułem „Star Wars Insider: The Fiction Collection Volume 1”. Zbiór powinien pojawić się w sprzedaży już 4 maja 2021 roku. Według opisu wydanie zawiera opowiadania takich twórców jak Timothy Zahn, Matthew Stover, Christie Golden czy John Ostrander. Historie mają dotyczyć pierwszoplanowych bohaterów, m.in. Hana, Lei, Lando czy Dartha Vadera, jak i mniej rozpoznawalnych postaci takich jak Darth Plagueis, Revan, Hondo Ohnaka czy Rex. Choć należałoby wspomnieć, że wśród czytelników Bastionu ta druga grupa jest rozpoznawalna chyba na równi z bohaterami Oryginalnej Trylogii.


Od grudnia ubiegłego roku systematycznie wydawane są opowiadania z ery „Wielkiej Republiki” na łamach magazynu Insider. Dotychczas wydano dwa opowiadania Charlesa Soule'a pt. „Starlight: Go Together” oraz pierwsze z opowiadań Cavana Scotta pt. „Starlight: First Duty”. Numer 202 magazynu Insider debiutuje już dzisiaj i zawiera drugie z opowiadań Cavana. Dobra wiadomość dla tych, którzy są zainteresowani tymi krótkimi historiami, a nie chcą inwestować w każdy numer magazynu Insider. Najprawdopodobniej w grudniu tego roku do sprzedaży trafi wydanie zbiorcze zawierające wszystkie 6 opowiadań (na ten moment brakuje jeszcze dwóch opowiadań Justiny Ireland). Jeśli okładka wydania mówi prawdę to możemy się w nim spodziewać dodatkowych obrazków związanych z opowiadanymi historiami. Ponadto, na okładce znajduje się podtytuł „Volume 1”, sugerujący, że to dopiero pierwsza partia opowiadań z tej ery.


Zagranica zagranicą, ale co z opowiadaniami w polskim wydaniu? Na razie nic nie zostało zapowiedziane i, de facto, szanse są raczej niewielkie, ale optymista mógłby się doszukiwać pozytywów w polskim zwiastunie inicjatywy. W 55 sekundzie pojawia się tekst „Opowiadana na łamach książek, komiksów i czasopism” a pod tym loga wydawnictw Olesiejuk i Egmont. Póki co nic na to jednoznacznie nie wskazuje, ale może któreś ze wspomnianych wydawnictw zdecyduje się na wydanie opowiadań?
KOMENTARZE (20)

Za oceanem nastało „Większe dobro”

2021-04-27 18:03:10 Del Rey

Od dziś do sprzedaży na rynkach anglojęzycznych trafił drugi tom trylogii „Thrawn Ascendancy” „Greater Good” autorstwa Timothy'ego Zahna. Powieść można nabyć w twardej oprawie, ebooku i audiobooku za pośrednictwem strony penguin.co.uk.
Przypominam, że jeszcze w tym roku otrzymamy zwieńczenie serii w postaci trzeciego tomu „Lesser Evil”, który ma ukazać się w listopadzie.



Thrawn i jego sojusznicy ścigają się, aby ocalić Hegemonię Chissów przed nieuchwytnym wrogiem w drugiej cześci z epickiej trylogii Thrawn Ascendancy autorstwa Timothy'ego Zahna.

Ostatni triumf Thrawna wciąż spoczywa na jego barkach. Pomimo poprowadzenia Chissów do zwycięstwa i przyniesienia chwały Rodowi Mitth, prawdziwe zagrożenie dla Hegemonii nie zostało jeszcze zażegnane. Ich wrogowie nie wysyłają gróźb, ultimatum ani flot statków na skraju Chaosu. Ich broń jest okryta uśmiechami i hojnością: prezenty oferowane bezpłatnie. Usługi przyznawane bezwarunkowo.

W całej Hegemonii pozornie nieistotne wydarzenia mogą zwiastować zagładę Chissów. Kiedy Thrawn i Ekspansjonalna Flota Obronna zbierają się, by odkryć spisek wroga, odkrywają mrożącą krew w żyłach prawdę: zamiast najeżdżać stolicę Chissów lub rabować ich zasoby, wróg uderza w sam fundament Hegemonii, próbując powiększyć niezgodę między Dziewięcioma rządzącymi rodzinami i czterdziestoma Rodami poniżej. Ponieważ rywalizacja i podejrzliwość sieją niezgodę między sojusznikami, każdy wojownik musi zdecydować, co jest dla niego najważniejsze: bezpieczeństwo swojej rodziny lub przetrwanie samej Hegemonii.



Temat do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (11)
Loading..