Spis newsów (Liam Neeson)

Drugi maraton „Gwiezdnych Wojen” w FOX już jutro

5



Jutro drugi maraton „Gwiezdnych Wojen” w Telewizji FOX. Tym razem na tapet idą prequele.

W ramach pierwszego maratonu zobaczymy klasyczną trylogię.

W sobotę, 17 października 2020 o 17:00 wyemitują „Mroczne widmo” George’a Lucasa. Powtórka w niedzielę, 18 października o 10:00.

Qui-Gon Jinn, mistrz Zakonu Jedi, oraz jego uczeń Obi-Wan Kenobi ratują królową Amidalę z zagrożonej inwazją planety Naboo. Po awaryjnym lądowaniu na pustynnej Tatooine poznają dziewięcioletniego niewolnika, Anakina Skywalkera, który ma w sobie niezwykle silną Moc. Chłopak pomaga im, wygrywając niebezpieczny wyścig i rozpoczyna szkolenie na rycerza Jedi.

O 19:45 pora na „Atak klonów” George’a Lucasa. Powtórka w niedzielę o 12:40.

Dziesięć lat po inwazji na planetę Naboo, nad Republiką Galaktyczną wisi groźba wojny domowej. Na czele separatystów stoi zbuntowany Jedi, Hrabia Dooku. Gdy dochodzi do zamachu na senator Padmé Amidalę, dawną królową Naboo, zadanie jej ochrony otrzymuje 21-letni adept Zakonu Jedi, Anakin Skywalker. Podczas misji odkrywa w sobie miłość do niej, a także swoją ciemniejszą stronę.


O 22:20 zobaczymy „Zemsta Sithów” George’a Lucasa. Powtórka w niedzielę o 15:15.

Republika chwieje się pod naporem ataków ze strony bezwzględnego Lorda Sithów hrabiego Dooku. Separatyści porywają kanclerza Palpatine'a, stojącego na czele Senatu, a na jego ratunek ruszają dwaj rycerze Jedi. Nie wiedzą jednak, że biorą udział w spisku, który doprowadzi do powstania mrocznego Imperium Galaktycznego, a jednego z nich przeciągnie na Ciemną Stronę Mocy.

W rolach głównych występują: Ewan McGregor, Natalie Portman, Liam Neeson, Jake Lloyd, Hayden Christensen, Ahmed Best, Peter Mayhew, Anthony Daniels, Kenny Baker oraz Frank Oz, Samuel L. Jackson i Ian McDiarmid. Muzykę skomponował John Williams.

Liam Neeson jest dumny z „Mrocznego widma”

26

Starsi fani z pewnością pamiętają, że Ewan McGregor nie był do końca zadowolony z prequeli, o czym zdarzało mu się wspomnieć wielokrotnie, zwłaszcza tuż po ich zakończeniu. Im bliżej mu jednak do powrotu do roli Obi-Wana tym bardziej zaczynają mu się podobać. W ciekawy sposób opowiedział o tym w wywiadzie dla magazynu Empire.



Przyznał, że prequele nie były bardzo lubiane w momencie, gdy wychodziły, zwłaszcza, że pokolenie Ewana bardzo kochało oryginalne filmy. McGregor jest zdania, że ludzie z jego pokolenia oczekiwali właśnie bardzo podobnego przeżywania nowych filmów, uczucia które im towarzyszyło, gdy byli dziećmi. George Lucas jednak obrał inną drogę. Miał pomysł, który wówczas wydawał się kontrowersyjny. Ale teraz Ewan McGregor dobrze widzi, że te filmy znaczyły bardzo wiele dla dzieci w okresie, w którym powstały. Oni je naprawdę lubili i co więcej te filmy znaczyły dla nich więcej niż oryginalne. Gdy Ewan spotkał się z taką opinią w pierwszym momencie zastanawiał się, czy ktoś nie żartuje sobie z niego.

Ewan zauważa także, że tamte trzy filmy powstały u zarania kina cyfrowego. Co wiązało się z wieloma problemami. Kamera musiała być bardziej statyczna, bo miała przypięte mnóstwo kabli. No i jeszcze dochodziły te zielone i niebieskie ekrany. McGregorowi bardzo się podoba rozwój technologii (w szczególności StageCraft, o którym pisaliśmy tutaj), którą wykorzystają przy serialu o Kenobim, ale o tym już wspominał wcześniej.

Kilka dni później Liam Neeson udzielał wywiadu Andy’emu Cohenowi. Wśród pytań było kilka o jego wcześniejsze dokonania i nie zabrakło wspomnienia „Mrocznego widma”. Neeson odpowiedział o nich bardzo krótko. „Wiem, że wielu fanów i krytyków go nie lubi. Ale ja jestem z niego dumy”.

O „Mrocznym widmie” wypowiedziała się też niedawno Keira Knightley. W rozmowie z ComingSoon.Net była zdziwiona, że to nie ona zagrała Padme. Dopiero w trakcie dyskusji przypomniała sobie, iż grała Sabe. Aktorka przyznała, iż gdy kręciła Epizod I miała 12 lat, obejrzała go rok później i nigdy więcej do niego nie wracała. Ma nadzieję, że Sabe jakoś tam sobie ułożyła życie. Zapytana o możliwość powrotu do „Gwiezdnych Wojen” w związku z masą domniemanych seriali, odparła, że nie widzi tego. Trudno bowiem wracać do postaci, której imienia się nawet nie pamięta. No i nie było żadnych dyskusji w tym temacie.

Lato w kinach

5

Od czerwca wróciły u nas kina, a wraz z nimi nowy repertuar. W tym jednak wypadku ciągle coś się przesuwało i w sumie niewiele nowych filmów zawitało na nasze ekrany. Ale wśród nich znalazło się kilka nad którymi pracował Starwarsówek. Wliczając to największą premierę ostatnich miesięcy, czyli dzisiejszy „Tenet”.

„Tenet” to nowy film Christophera Nolana (scenariusz i reżyseria). Za muzykę odpowiada Ludwig Göransson. W rolach głównych występują: Elizabeth Debicki, Robert Pattison, Kenneth Branagh, John David Washington, Aaron Taylor-Johnson oraz Michael Caine.

Uzbrojony tylko w jedno słowo — Tenet — bohater przenika w mroczny świat międzynarodowych szpiegów, próbując ocalić świat. Do tego jednak nieodzowne okazuje się skorzystanie ze zjawiska, wykraczającego poza czas realny. Nie, nie z podróży w czasie. Z inwersji.



Druga premiera dzisiejszego dnia to „Nowi mutanci” (The New Mutants) Josha Boone’a. Scenariusz napisał Boone do spółki z Knatem Lee. Wśród producentów tego filmu znajdziemy Simona Kinberga („Rebelianci”). Występują: Maisie Williams, Anya Taylor-Joy, Charlie Heaton, Alice Braga, Blu Hunt i Henry Zaga.

Film to oryginalny horror thriller, którego akcja rozgrywa się w odciętym od świata szpitalu, gdzie na obserwacji psychiatrycznej przetrzymywana jest grupa młodych mutantów. Gdy dojdzie do serii dziwnych, niewytłumaczalnych zdarzeń, nowi mutanci zmuszeni będą stanąć do walki o przetrwanie, a decydującą próbę przejdą zarówno ich nowo nabyte moce, jak i więzy przyjaźni.



Tu warto dodać, że polskim dystrybutorem miała być firma Imperial Cinepix, która przez lata była dystrybutorem Foxa, a tym samym „Gwiezdnych Wojen” przed Disneyem. W czerwcu Imperial został postawiony w stan likwidacji.

Wcześniej na naszych ekranach pojawił się komediodramat „Włoskie wakacje” (Made in Italy) Jamesa D’Arcy (scenariusz i reżyseria). W rolach głównych występują: Liam Neeson, Yolanda Kettle, Michael Richardson, Souad Faress i Lindsay Duncan (głos TC-14).

Robert i jego syn Jack przyjeżdżają do Włoch, by jak najszybciej sprzedać rodzinną willę. Okazuje się jednak, że dom wymaga gruntownego remontu, ich przymusowe wakacje potrwają dłużej niż zakładali, a w malowniczej Toskanii... wszystko można zacząć od nowa.

Hayden Christensen w serialu o Kenobim?

20



Nowa plotka, na razie w żaden sposób niepotwierdzona, mówi, że trwają rozmowy między producentami a Haydenem Christensenem, aby ten dołączył do serialu o Obi-Wanie Kenobim. Na razie wiemy, że serial wyreżyseruje Deborah Chow i zagra w nim Ewan McGregor.

To samo źródło podaje, że ogłoszenia informacji castingowych o tym serialu były planowane na Star Wars Celebaration. Wówczas to poza Christensenem mieliśmy usłyszeć o Rosario Dawson, czyli nowej Ahsoce. Jak będzie wyglądać sprawa Celebration, na razie nie wiadomo.

Warto dodać, że wcześniejsze plotki sugerowały, iż może wrócić też Liam Neeson (Qui-Gon), Ahmed Best jako Jar Jar (choć to chyba potem zdementowano), czy Joel Edgerton jako Owen Lars. Pewnie wróciłaby też Bonnie Piesse w roli cioci Beru.

Wiele wskazuje na to, że Hayden miał się pojawić w jakiejś formie w „Skywalker. Odrodzenie”. Ostatecznie został jedynie aktorem głosowym. W jakiej postaci zobaczymy go w serialu o Kenobim? Trudno stwierdzić. Scenariusz obecnie

Jar Jar w serialu o „Kenobim”?

19

Ciekawą plotkę zaprezentowało MakingStarWars. Zgodnie z ich doniesieniami w serialu o „Kenobim”, który wyreżyseruje Deborah Chow zobaczymy jeszcze jedną postać z prequeli. Chodzi o Jar Jar Binksa. W którymś momencie stary Ben spotka na swoje drodze dawnego przyjaciela i będą rozmawiać o swoich losach.



Jar Jar jakoby ma ponownie zostać stworzony za pomocą grafiki CGI, ale będzie kilka zmian. Przede wszystkim wg tej samej plotki, tym razem gunganin będzie mieć też brodę. Nie jest jeszcze pewne, czy głosu ponownie użyczy mu Ahmed Best, oraz czy ponownie będzie odpowiadać za ruchy bohatera.

Z innych plotek, a być może fanowskich oczekiwań, można spotkać się z sugestią, że przynajmniej usłyszymy Liama Neesona w roli Qui-Gona. Zwłaszcza, że ostatnio wrócił w „Skywalker. Odrodzenie”, a także podobnie jak Ahmed Best, miał krótki epizod głosowy w „The Clone Wars”.

Wśród postaci, które mogą wrócić, na razie mamy na liście Luke’a Skywalkera, Owena i Beru Larsów. Plotki mówiły także, że serial może kontynuować pewne wątki „Hana Solo”, wówczas byłaby szansa na Qi’rę i Dartha Maula. Wszystko to na razie jednak zupełnie niepotwierdzone informacje.

Zdjęcia do serialu ruszą w połowie roku. Premiera na Disney+ w przyszłym roku.

„Gwiezdne Wojny: Mroczne Widmo” jutro w TV Puls

9



„Gwiezdne Wojny” na TV Puls niedawno się skończyły, ale stacja postanowiła zafundować nam powtórkę. Zaczynamy oczywiście od I Epizodu, czyli „Mrocznego widma”. Emisja planowana jest na niedzielę, 10 listopada 2019 o godzinie 17:20 a jej powtórka na środę, 13 listopada 2019 o 22:00. Jednocześnie film będzie można oglądać także w TV Puls HD.



Zakon Jedi strzeże pokoju w galaktyce. Dlatego kiedy niespodziewanie wybuchają rebelie, dwaj rycerze Jedi – mistrz Qui-Gon Jinn (Liam Neeson) oraz jego uczeń Obi-Wan Kenobi (Ewan McGregor) – udają się na Naboo w celu wynegocjowania pokoju pomiędzy planetą a Federacją Handlową. Okazuje się to jednak niełatwym zadaniem. Następnie po uratowaniu królowej Amidali (Natalie Portman), rycerzom udaje się uciec z Naboo. Po drodze jednak ich statek zostaje uszkodzony. Rycerze Jedi zostają zmuszeni do awaryjnego lądowania na pustynnej planecie Tatooine. Tam poznają chłopca o imieniu Anakin (Jake Lloyd). Mistrz Qui-Gon uważa, że dziewięcioletni Skywalker może być wybrańcem mającym, zgodnie z przepowiednią, przywrócić równowagę Mocy. Następnie po powrocie na Naboo, mały Anakin i królowa Amidala muszą stawić czoła groźnej inwazji, a rycerze Jedi zmierzyć się w walce z groźnym wrogiem, jakim jest Darth Maul. Wkrótce zdają sobie sprawę, że atak jest częścią złowrogiego planu przygotowanego przez Sithów i siły ciemnej strony mocy.

„Mroczne widmo” to pierwszy chronologicznie film otwierający sagę. Wyreżyserowany i napisany przez George’a Lucasa miał premierę w 1999. Występują: Ewan McGregor, Liam Neeson, Natalie Portman, Jake Lloyd, Keira Knightley, Frank Oz, Samuel L. Jackson, Pernilla August, Anthony Daniels, Kenny Baker, Ahmed Best, Brian Blessed, Andy Secombe, Silas Carson, Ray Park i Ian McDiardmid. Muzykę skomponował John Williams, a zdjęcia David Tattersall. Głównym producentem był Rick McCallum.

Kolejny epizod zobaczymy tydzień później.

„Gwiezdne Wojny: Mroczne Widmo” jutro w TV Puls

17



Tym razem saga „Gwiezdne Wojny” trafią do TV Puls. Zaczynamy oczywiście od I Epizodu, czyli „Mrocznego widma”. Emisja planowana jest na środę, 21 sierpnia 2019 o godzinie 20:00 a jej powtórka na niedzielę, 25 sierpnia 2019 o 17:20. Jednocześnie film będzie można oglądać także w TV Puls HD.



Zakon Jedi strzeże pokoju w galaktyce. Dlatego kiedy niespodziewanie wybuchają rebelie, dwaj rycerze Jedi – mistrz Qui-Gon Jinn (Liam Neeson) oraz jego uczeń Obi-Wan Kenobi (Ewan McGregor) – udają się na Naboo w celu wynegocjowania pokoju pomiędzy planetą a Federacją Handlową. Okazuje się to jednak niełatwym zadaniem. Następnie po uratowaniu królowej Amidali (Natalie Portman), rycerzom udaje się uciec z Naboo. Po drodze jednak ich statek zostaje uszkodzony. Rycerze Jedi zostają zmuszeni do awaryjnego lądowania na pustynnej planecie Tatooine. Tam poznają chłopca o imieniu Anakin (Jake Lloyd). Mistrz Qui-Gon uważa, że dziewięcioletni Skywalker może być wybrańcem mającym, zgodnie z przepowiednią, przywrócić równowagę Mocy. Następnie po powrocie na Naboo, mały Anakin i królowa Amidala muszą stawić czoła groźnej inwazji, a rycerze Jedi zmierzyć się w walce z groźnym wrogiem, jakim jest Darth Maul. Wkrótce zdają sobie sprawę, że atak jest częścią złowrogiego planu przygotowanego przez Sithów i siły ciemnej strony mocy.

„Mroczne widmo” to pierwszy chronologicznie film otwierający sagę. Wyreżyserowany i napisany przez George’a Lucasa miał premierę w 1999. Występują: Ewan McGregor, Liam Neeson, Natalie Portman, Jake Lloyd, Keira Knightley, Frank Oz, Samuel L. Jackson, Pernilla August, Anthony Daniels, Kenny Baker, Ahmed Best, Brian Blessed, Andy Secombe, Silas Carson, Ray Park i Ian McDiardmid. Muzykę skomponował John Williams, a zdjęcia David Tattersall. Głównym producentem był Rick McCallum.

Kolejny epizod zobaczymy tydzień później.

P&O 343: Czy Qui-Gon zawsze był w scenariuszu?

4



Dziś pytanie do Robin Gurland, dyrektor odpowiedzialnej za zatrudnienie aktorów, dotyczące szczegółów „Mrocznego widma”.



P: Czy postać Qui-Gon Jinna była początkowo w historii George’a Lucasa, czy raczej została stworzona specjalnie dla Liama Neesona?

O: Qui-Gon Jinn był zawsze w scenariuszu.

K: Prawdopodobnie źródłem tego pytania jest encyklopedia multimedialna – Star Wars Episode I Insider’s Guide. Tam są fragmenty, także pierwotnych wersji scenariusza do „Mrocznego widma”, gdzie Qui-Gona nie ma. Wraz z rozwojem scenariusza Jinn przejął część scen, w których początkowo miał być Kenobi. Więc to nad czym można się zastanawiać to na ile była to nowa postać, a na ile jej ewolucja spowodowała, że zaczął pełnić rolę głównego bohatera i mentora Obi-Wana.

Laleczka w czerni

13

Liam Neeson od lat zapowiadał, że będzie przerzucać się na komediowy repertuar, bo robi się już za stary, by grać w filmach sensacyjnych. Owszem pojawiał się w komediach, ale męskich ról nie porzucił. Teraz realizuje coś pośrodku. Dziś do naszych kin wchodzi komedia akcji – „Men in Black: International”, w którym Neeson gra jedną z ról. Reżyseruje F. Gary Gray, scenariusz napisali Matt Holloway i Art Marcum. W pozostałych rolach występują: Chris Hemsworth, Tessa Thompson, Kumail Nanjiani, Rebecca Ferguson, Rafe Spall, Emma Thompson oraz Spencer Wilding (Darth Vader w „Łotrze 1”). Wśród producentów znalazł się Steven Spielberg.

Kolejna odsłona przygód członków organizacji broniącej Ziemi przed kosmitami, czyli Men in Black. Tym razem akcja będzie się dziać w Europie, a tematem będzie szukanie kreta wewnątrz MIB, zaś główną bohaterką będzie początkująca agentka.



W Boże Ciało będzie za to można pójść do kina na nową wersję „Laleczki Chucky”. „Laleczka” (Child’s Play) to horror w reżyserii Larsa Klevberga. Scenariusz adaptacji napisał Tyler Burton Smith. Głos tytułowej laleczki podkłada Mark Hamill. W rolach głównych występują: Aubrey Plaza, Brian Tyree Henry, Gabriel Bateman, Tim Matheson i David Lewis.

Mama daje swojemu synkowi na urodziny zabawkę, nie zdając sobie pojęcia z prawdziwej natury laleczki.

Celebration Chicago 2019: Panel z okazji 20-lecia „Mrocznego widma”

14

Wśród paneli filmowych, dotyczących starszych produkcji, jeden był szczególnie ważny. Panel z okazji 20-lecia „Mrocznego widma”. Można go obejrzeć poniżej, zaś pod filmikiem kilka najważniejszych ciekawostek.



Panel poprowadził Warwick Davis. Na początku przyszli goście zajmujący się technicznymi aspektami filmu: John Knoll, Matthew Wood, Jean Bolte i Doug Chiang. Knoll i Bolte z ILM bardzo chwalili Epizod I, podkreślając, że to jeden z najważniejszych filmów w historii efektów specjalnych. To co tam stworzono, do dziś pozostaje dużym osiągnięciem, także dla ludzi pracujących w branży. Knoll wspominał, iż praca z Georgem Lucasem polegała na przejrzeniu 3500 scenopisów, z których każdy zawierał przynajmniej jeden fragment, którego nie dało się normalnie zrealizować. Zaś jeśli chodzi o ilość modeli czy miniatur, Knoll przypomniał, że w Epizodzie I wykorzystano ich więcej niż w całej klasycznej trylogii razem.

Jean Bolte, która zajmowała się malowaniem postaci cyfrowych (ich ubraniami i skórą) mówiła, że w pracy grafika był to przełom. Nie rewolucja, bo ta zaczęła się wraz z „Parkiem Jurajskim”, ale istotny przełom. Wciąż jest dumna z Jar Jara, Sebulby, czy Watto.

Doug Chiang wspomina, że na pierwszym spotkaniu z Georgem Lucasem właściwie nie wiedział, co go czeka. Flanelowiec przeszedł od razu do rzeczy, pewne pomysły już miał. Chiang notował wszystko na serwetce.

Matthew Wood dobrze wspominał tworzenie dźwięku do podracera Sebulby. Musiał nagrać wiele różnych silników, w końcu uznał, że potrzebuje też Ferrari. Wood mówił też, że Lucas lubił wykorzystywać pracowników jako statystów. I tym samym w kilku scenach Wood zagrał Biba Fortunę. Normalnie grał go Alan Ruscoe, ale George potrzebował dokrętek, zobaczył Wooda i powiedział, że on wygląda dość przerażająco, więc ubrali go w kostium i zagrał kilka scen.

Takie wykorzystywanie znudzonych współpracowników potwierdzają też Warwick Davis i John Knoll. Warwick miał przerwę w Tunezji, zamiast siedzieć w hotelu poszedł na plan, George kazał mu iść do garderoby i ubrać się tak, by wyglądał inaczej niż w innych scenach i gdzieś stać. Knoll zaś sam poprosił o małą rolę Lucasa. Widzimy go w czasie bitwy o Naboo, którą Knoll nadzorował. Gra jednego z pilotów. Ponieważ jako jedyny miał brodę, więc był rozpoznawalny. Lucas kazał go zabić, tak by widz widział, że nikt ważny nie ginie.

Ray Park przyznał, że poza Maulem też gra jedną rolę, właśnie w podobny sposób. Widać go przez chwilę jako strażnika, który wraz z Padme i resztą szturmuje pałac na Naboo. Ray przyznał też, że miał własny pomysł na temat Maula. Gdy go grał słuchał głównie utworu „Firestarter” zespołu Prodigy.

Ian McDiarmid żartował sobie z powrotu do Epizodu IX, wspominał swój angaż i opowiadał raczej znane już anegdotki. Choćby o tym, że nigdy mu nie powiedzieli, iż Darth Sidious i Palpatine to jedna i ta sama osoba. Musiał do tego dojść sam. Była to też tajemnica na planie. O tym, że gra obie postaci, dowiedział się w pierwszy dzień zdjęciowy, ale już na przykład Liam Neeson zorientował się dopiero na premierze. Obie inkarnacje były oznaczone innymi numerkami (każda postać ma taki). Dodatkowo Lucas powiedział mu, żeby jedna z tych postaci była maską, takimi soczewkami kontaktowymi.

Na panelu był też Anthony Daniels oraz Ahmed Best, który podobnie jak Kelly Marie Tran na panelu o „The Rise of Skywalker” został uhonorowany specjalnymi brawami (w ten sposób fani chcieli zadość uczynić przykremu wyznaniu aktora). Tu fani wręcz skandowali jego imię. A Lucas przyznał, że Jar Jar jest jedną z jego ulubionych postaci.

Na koniec był też krótki filmik od George’a Lucasa. Przyznał on, że choć „Mroczne widmo” nie było kręcone w całości cyfrowo, część scen nagrywano z użyciem tej technologii. Tym samym film był przełomowy w jeszcze jednym aspekcie.

Liam Neeson chciał zabić człowieka

Onet
67

Okazuje się, że czasem role filmowe potrafią się przenikać z prawdziwym życiem. Tak jest w przypadku Liama Neesona. Promuje on swój najnowszy film, „Cold Pursuit”, w którym między innymi występuje też Laura Dern. W filmie bohater Neesona podejmuje krwawą zemstę na zabójcach swego syna.

Podczas promocji filmu, w wywiadzie dla magazynu „Independent” Neeson przyznał, że rozumie motywacje swojego bohatera. Otworzył tym samym przysłowiową puszkę Pandory. Liam wspomniał sytuację, w której jedna z bliskich osób z Irlandii w jego otoczeniu została zgwałcona (nie chciał mówić kto). Neeson dopytywał, czy wiedziała, kto to jest, jak wygląda. Niestety odpowiedzi były przeczące. Zapytał więc choć o kolor skóry. Wyszło, że zrobiła to osoba czarna. Następnie aktor chodził z łomem po okolicy licząc, że jakoś natknie się na tego nikczemnika. Przez tydzień szwendał się w pobliżu pubów licząc, że sprowokuje przestępcę i będzie mógł go zabić.

Teraz Liam mówi, że bardzo się wstydzi tego, co zrobił i że wyciągnął z tego lekcję. Jednocześnie stał się ofiarą własnych słów. W sieci można bez problemu znaleźć wpisy, gdzie jest wyzywany od rasistów. Przypominają mu także, że parę lat temu stwierdził, że ludzie oceniają innych także przez pryzmat koloru skóry, nawet jeśli o tym nie mówią.

Wdowy: Początek

4

Dziś na nasze ekrany wchodzi film „Wdowy” ( Widows) Steve’a McQueena („Zniewolony. 12 Years a Slave”) . Jest on także współautorem scenariusza razem z Gillian Flynn, będącego adaptacją serialu „Wdowy”. Jedną z głównych ról w filmie gra Liam Neeson (Qui-Gon Jinn). Ponadto występują: Viola Davis, Jon Bernthal, Michelle Rodriguez, Elizabeth Debicki, Colin Farrell i Robert Duvall. Muzykę skomponował Hans Zimmer.

Wdowy” to historia czterech kobiet, których nie łączy nic z wyjątkiem długu, pozostawionego im w spadku przez zmarłych mężów, uwikłanych w działalność przestępczą. Kobiety nie mają innego wyjścia, jak wziąć sprawy w swoje ręce i zawiązać spisek, który pozwoli im narzucić światu ich reguły gry.
[Opis dystrybutora]



Za dwa tygodnie natomiast do naszych kin wchodzi nowa wersja przygód Robin Hooda. Reżyserem filmu „Robin Hood: Początek” (Robin Hood) jest Otto Bathurst. Scenariusz napisali David James Kelly i Ben Chandler. W roli tytułowej zobaczymy Tarona Egertona. Jamie Foxx to Mały John, zaś Ben Mendelsohn (Orson Krennic) wcieli się w rolę szeryfa z Nottingham. W pozostałych rolach występują: Eve Hewson, Jamie Dornan, F. Murray Abraham i Tim Minchin. Jednym z producentów filmu jest Leonardo DiCaprio.

Zupełnie nowe spojrzenie na postać jednego z najsłynniejszych bohaterów wszech czasów. Robin Hood wyrasta tu na pierwowzór wielu współczesnych superbohaterów.
[Opis dystrybutora]

Starwarsówek w kampaniach społecznych

5

BBC przygotowało krótki, komediowy filmik ukazujący problemy aktorek podczas castingów do filmów. W obsadzie znalazły się Emilia Clarke (Qi’ra) oraz Felicity Jones (Jyn Erso), a także Gemma Arterton, Gemma Chan, , Lena Headey, Tom Hiddleston, Katie Leung, Stacy Martin, Wunmi Mosaku, Florence Pugh, Catherine Tate i Anthony Welsh. Filmik można obejrzeć poniżej.



W zupełnie innego rodzaju kampanii pojawił się Liam Neeson. Można go zobaczyć w spocie, który przedstawia historię Polski, a dokładniej znaczenie Cudu nad Wisłą, czyli bitwy warszawskiej z 1920.

„Mroczne widmo” jutro w Polsacie

74



Tym razem saga „Gwiezdne Wojny” po latach wraca do Polsatu. Zaczynamy oczywiście od I Epizodu, czyli „Mrocznego widma”. Emisja planowana jest na piątek, 6 lipca 2018 o godzinie 20:05 a jej powtórka na niedzielę, 8 lipca 2018 o 10:25. Jednocześnie film będzie można oglądać także w Polsat HD.



Początek słynnej gwiezdnej sagi. Dwaj rycerze Jedi Obi-Wan (Ewan McGregor) oraz mistrz Qui-Gon Jinn (Liam Neeson) przylatują na planetę Naboo, aby zażegnać konflikt z Federacją Handlową. Okazuje, że konflikt jest tylko przykrywką do inwazji na planetę. Rycerze Jedi ratując królową Amidalę zatrzymują się na planecie Tatooine, gdzie poznają obdarzonego mocą młodego niewolnika - Anakina Skywalkera.

„Mroczne widmo” to pierwszy chronologicznie film otwierający sagę. Wyreżyserowany i napisany przez George’a Lucasa miał premierę w 1999. Występują: Ewan McGregor, Liam Neeson, Natalie Portman, Jake Lloyd, Keira Knightley, Frank Oz, Samuel L. Jackson, Pernilla August, Anthony Daniels, Kenny Baker, Ahmed Best, Brian Blessed, Andy Secombe, Silas Carson, Ray Park i Ian McDiardmid. Muzykę skomponował John Williams, a zdjęcia David Tattersall.

Kolejny epizod zobaczymy tydzień później.

Starwarsówek o molestowaniu kobiet

54

Sprawa molestowania kobiet i akcji #MeToo ostatnio dość często zajmuje dużo miejsca w mediach. Czasem słusznie, czasem nie. Także Starwarsówek ma swój udział w tym, co się dzieje. Dziś cztery różne spojrzenia na sprawę. Poważniejsze, ale ważne.

Lupita Nyong’o, czyli Maz Kanata miała przykry incydent z Haveyem Weinsteinem w roli głównej. Aktorka jesienią ubiegłego roku przerwała milczenie i opowiedziała o wszystkim ze szczegółami. Jak twierdzi, wcześniej bała się, że nikt jej nie uwierzy. Sprawa miała miejsce w 2011, kiedy Lupita wciąż studiowała na Yale, a jej kariera aktorska była zaledwie w powijakach. Zresztą, co tu dużo mówić, Nyong’o nawet nie wiedziała z kim się spotyka. Gdy umówiła się z Harveyem na spotkanie, zapytała tylko koleżankę, kto to jest. Dostała odpowiedź, że ważny producent i warto mieć go po swojej stronie. Spotkanie miało się odbyć w domu Weinsteina. Razem z jego rodziną i współpracownikami mieli obejrzeć jakiś jego film i porozmawiać o potencjalnej roli Lupity. Ot spełnienie marzeń. Rodzina była w domu, współpracownicy też, ale filmu raczej nie oglądali. Po przywitaniu rozeszli się w swoją stronę, a Harvey zaprosił Lupitę do sypialni. Ta poszła. Tam się zaczęło. Weinstein zaczął nalegać, że zrobi jej masaż. O filmie nawet nie rozmawiał. Lupita poczuła się zagrożona, wykorzystała wiedzę zdobytą na uczelni o pracy ciała i technikach masażu, by kontrolować ewentualne zapędy producenta. Zaproponowała, że to ona zrobi mu masaż. Weinstein zgodził się i położył na łóżku. Lupita zaczęła go masować, a on w pewnym momencie próbował ściągnąć spodnie. Nyong’o próbowała rozmawiać o roli. Jak się potem okazało, ta obiecana rola nawet nie istniała. Miał to być epizod w serialu „The No. 1 Ladies’ Detective Agency”, który od 2009 nie był nawet emitowany. Lupita pominęła kwestię tego, co się działo dalej. Wspomina za to, że w 2011 jeszcze raz spotkała się z Weinsteinem tym razem w hotelu. Próbował zaciągnąć ją do sypialni, ale Nyong’o tym razem ostro odmówiła. Wsiadła do taksówki i pojechała do domu. Myślała, że w ten sposób zaprzepaściła swoją karierę. Szczęśliwie w 2013 zagrała w „Zniewolonym. 12 Years a Slave”, za tę rolę dostała Oskara.

Weintein nie molestował Natalie Portman, ba nawet Woody Allen chyba tego nie zrobił. Ale Portman ma na swoim koncie również przykry incydent z motywem seksualnym w tle. Natalie zadebiutowała w „Leonie zawodowcu” i będąc jeszcze dziewczynką stała się obiektem seksualnych westchnień niektórych mężczyzn. Nawet nie zdawała sobie z tego sprawy. Jeszcze jako nastolatka dostała list od fana, cieszyła się, bo wydawało się jej to takie nierealne, że ktoś obcy w ogóle chce do niej pisać. Fan niestety opisał swoje fantazję, dokładniej jak zgwałciłby Natalie. Dodatkowo lokalne radio odliczało dni do jej osiemnastych urodzin, czyli czasu w którym leganie da się z nią przespać. W recenzjach pierwszych filmów Portman zamiast opinii na temat swojej gry potrafiła znaleźć informacje o jej pączkujących piersiach. Więc już jako 13-latka wiedziała, po jak grząskim gruncie stąpa. Uznała, że nie będzie wyrażać się w żaden seksualny sposób, by zagwarantować sobie bezpieczeństwo. Zajęła się kreowaniem swojego wizerunku, jako osoby skromnej, konserwatywnej, pruderyjnej i kujonki zagłębionej w książkach. Pewnie właśnie dlatego przy „Ataku klonów” pisaliśmy o tym jak Natalie czeka kiedy będzie mogła legalnie spróbować alkohol i tego typu sprawy. Portman swoją historię opowiedziała przy okazji niedawnego marszu kobiet.

Zupełnie inne podejście do tematu ma Keira Knightley. Przede wszystkim określiła swoją współpracę z Weinstein Company i Harveyem jako bardzo dobrą. O samym Harveyu mówi, że to profesjonalista z którym bardzo dobrze się pracuje. Nigdy nie proponował jej masażu czy czegoś w tym rodzaju. Keira ma za to bardzo złe zdanie o kinie współczesnym i pokazywaniu w nim kobiet. Twierdzi, że większość produkcji jest pozbawiona smaku. A teraz to już praktycznie wszędzie bohaterki są gwałcone i molestowane. A jak już dostaje scenariusz, w którym jej bohaterka nie będzie zgwałcona na początku filmu, ale nie jest też już zwykła kochającą dziewczyną i żoną, więc zauważa poprawę. Jednak woli się trzymać daleko od czasów współczesnych. W kinie upodobała sobie filmy kostiumowe, bo jej zdaniem tylko tam i w fantastyce można liczyć na ciekawe role kobiece. Jej droga to właśnie kostiumy i teraz może już o tym otwarcie mówić.

Liam Neeson także skomentował całą tą akcję, twierdząc, że niestety miejscami przybrała formę polowania na czarownice. Podał przykład Garrisona Keillora, pisarza i radiowca. Ten próbując pocieszyć koleżankę z pracy, bezmyślnie położył jej dłoń na odsłoniętych plecach, by przytulić czy coś takiego. Potem się zorientował, co zrobił i jak może to zostać odebrane. Przeprosił współpracownicę, także mejlowo. Ta mu wybaczyła. Jakiś czas później, coś się jej odwidziała i zgłosiła sprawę, w efekcie Keillor stracił pracę, a jego program zdjęto. Neeson twierdzi także, że niektóre oskarżenia jak choćby te wobec Dustina Hoffmana to „dziecinne wygłupy”.

Kolejne plotki o przyszłych filmach

67



Wciąż czekamy aż Lucasfilm odsłoni karty, co zobaczymy po IX Epizodzie, poza trylogią Riana Johnsona. Ta ostatnia raczej nie będzie się dziać w czasach Starej Republiki. Rian potwierdził, że je fanem KOTORa, ma dobre wspomnienie o tej grze, ale nie po to prosił o możliwość samodzielnego kreowania całej trylogii, by coś kopiować. Ważna jest dla niego wolność twórcza. Jednocześnie Johnson przyznał, że nie wyklucza obecnie niczego. Dopiero zaczyna pisać scenariusz, więc osadzenie go w tym okresie wcale nie jest takie niemożliwe. Niemniej jednak byłby to inny KOTOR niż ten, który znamy. W każdym razie pierwszego filmu nie powinniśmy spodziewać się przed rokiem 2021.

No i w grze podobno wciąż jest film Simona Kinberga o Bobie. „Tin Can” jak podobno miał się nazywać, nie został skreślony, tylko odłożony na jakiś czas, po odejściu Josha Tranka. To parę razy podkreślał osobiście Bob Iger. Słynny portal z dziwnymi, newsami, czyli OmegaUnderground twierdzi, że drugim producentem filmu ma być Lawrence Kasdan, zaś jego syn Jon Kasdan współscenarzystą. Jest to o tyle dziwne, iż Larry Kasdan zapowiadał, że po „Hanie Solo” kończy z „Gwiezdnymi Wojnami”. Podobno kandydatem do stołka reżyserskiego jest Taika Waititi („Thor: Ragnarok”). Cóż, zobaczymy.

Drugi film w grze to oczywiście „Kenobi”, który wbrew powszechnym opiniom wciąż nie został oficjalnie potwierdzony. Zresztą zauważył to sam Ewan McGregor. Przy okazji gali Złotych Globów (Ewan odebrał nagrodę za rolę w serialu „Fargo”) powiedział, że dużo się mówi w mediach o „Kenobim”, ale on osobiście nie wie o tym nic więcej, niż dziennikarze. McGregor nie raz zgłaszał chęć powrotu do sagi, zresztą nagrał jedną kwestię do „Przebudzenia Mocy”.

Pytania o „Kenobiego” zadano także Liamowi Neesonowi. Liam był trochę zdziwiony tymi pogłoskami. Powiedział, że jeszcze nic nie słyszał o tym filmie, właśnie się dowiedział od dziennikarzy. A na pewno nikt się z nim nie kontaktował. Dodał też, że choć w „Mrocznym widmie” jego postać zginęła, to Jedi wracali zza grobu, więc jak by była możliwość, Liam też pewnie chętnie wróci.

Ostatnie plotki mówiły, że filmem o Kenobim miał się zająć Stephen Daldry. Na razie czekamy na jakiekolwiek zapowiedzi i potwierdzenia.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.