Spis newsów (Anthony Daniels)

Gwiazdy czytają dzieciom #2

1

Odkąd wg zaleceń powinniśmy ograniczać pobyt na zewnątrz powstało kilka różnych inicjatyw, które mają umilić pobyt w domu. W zeszłym miesiącu prezentowaliśmy pierwsze filmiki na których gwiazdy czytają dzieciom opowieści ze świata Gwiezdnych Wojen. Dzisiaj mamy dla Was kolejną porcję takich filmików. Na pierwszym z nich Anthony Daniels (C-3PO) czyta opowieść z Biblioteki Bajek, a na drugim Alex Honnold (amerykański wspinacz) czyta jedną z historii z Myths & Fables .



Kolejny odcinek „The Star Wars Show"

3

W najnowszym odcinku Dave Filoni i George Lucas opowiadają o serialu „The Clone Wars", a oprócz tego rozmowa z Anthonym Danielsem oraz jak zwykle różne wieści ze świata Star Wars.

Anthony Daniels opowiada o kostiumach C-3PO

Lord Bart
5

Kilka dni temu WIRED zamieściło na swoim kanale youtube film z Anthonym Danielsem, który opowiada o wszystkich kostiumach C-3PO w których przyszło mu grać. Zachęcamy do obejrzenia go i wysłuchania wspomnień aktora, który wcielał się w rolę "złotej sztaby" na przestrzeni lat.

Zmarł Alan Harris

8

Zmarł Alan Harris, którego najlepiej kojarzymy z roli Bosska w „Imperium kontratakuje”. Urodzony 28 maja 1938 w Enfield niedaleko Londynu. Brytyjczyk zazwyczaj był dublerem w różnych filmach, czasem tylko grywał (jak Bosska). Ale to nie jest jego jedyny wkład w „Gwiezdne Wojny”. W „Imperium kontratakuje” i „Powrocie Jedi” dublował Anthony’ego Danielsa (C-3PO), ale też Bobę Fetta (Jeremy Bulloch) i Hana Solo (Harrison Ford) w momencie zamrażania w karbonicie.

„Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy” jutro w TVN

10



Już jutro (piątek, 20 grudnia) o 20:00 TVN wyemituje „Przebudzenie Mocy”. Powtórka będzie w czwartek 26 grudnia o 16:25. Filmy ponadto będą także wyświetlane w tym samym czasie na TVN HD.



„Gwiezdne Wojny: Część VII - Przebudzenie mocy” J.J. Abramsa to tryumfalny powrót do świata „Gwiezdnych Wojen”, pierwszy film od 2005 a zarazem pierwszy, który powstał po sprzedaniu przez George’a Lucasa Lucasfilmu Disneyowi. Choć twórca sagi początkowo naszkicował wstępną wersję tego filmu, jest to w całości nowe otwarcie.

Złe Imperium zostaje zastąpione przez Najwyższy Porządek, który chce władzy nad galaktyką. Plany wrogiej organizacji może pokrzyżować Ruch Oporu.

Scenariusz to dzieło J.J. Abramsa, Lawrence’a Kasdana i Michaela ArndtaWystępują: Harrison Ford, Carrie Fisher, Mark Hamill, Daisy Ridley, Oscar Isaac, John Boyega, Lupita Nyong'o, Domhnall Gleeson, Anthony Daniels, Max von Sydow, Andy Serkis, Gwendoline Christie, Simon Pegg, Peter Mayhew i Joonas Suotamo. Muzykę skomponował John Williams, za zdjęcia odpowiada Dan Mindel. Głównymi producentami są J.J. Abrams, Bryan Burk i Kathleen Kennedy.

W tym samym czasie na Polsacie leci Ostatni Jedi

„Ostatni Jedi” jutro w Polsacie

21



Jutro, czyli 20 grudnia 2019, w telewizji Polsat o godzinie 20:00 zobaczymy „Ostatniego Jedi”. Jednocześnie film będzie można oglądać w Polsat HD.



Rey (Daisy Ridley), po odnalezieniu Luke’a Skywalkera (Mark Hamill), na odciętej od świata wyspie, szkoli się pod jego okiem i okazuje się wyjątkowo pojętną uczennicą. Tymczasem Kylo Ren (Adam Driver), syn księżniczki Lei (Carrie Fisher) i Hana Solo, dokłada starań, żeby unicestwić siły rebeliantów. Po stronie rebelii znów walczą były szturmowiec Najwyższego Porządku, Finn (John Boyega) i genialny pilot Poe Dameron (Oscar Isaac).

Epizod VIII napisał i wyreżyserował Rian Johnson. Występują: Mark Hamill, Carrie Fisher, Daisy Ridley, Adam Driver, Oscar Isaac, John Boyega, Gwendoline Christie, Domhnall Gleeson, Andy Serkis, Anthony Daniels, Kelly Marie Tran, Joonas Suotamo, Frank Oz, Laura Dern, Benicio Del Toro, Billie Lourd i Lupita Nyong’o. Muzykę ponownie skomponował: John Williams. Za zdjęcia odpowiada: Steve Yedlin. Głównymi producentami byli Ram Bergman i Kathleen Kennedy.

Warto dodać, że w tym samym czasie na TVN leci „Przebudzenie mocy”.

„Gwiezdne Wojny: Powrót Jedi” jutro w TV Puls

24



Już jutro, czyli w niedzielę 15 grudnia o 17:35 na TV Puls zobaczymy szóstą część „Gwiezdnych Wojen”, czyli „Powrót Jedi”. Powtórka w środę 18 grudnia o 21:50. W obu przypadkach film będzie także wyświetlany w TV Puls HD.



Budowa kolejnej Gwiazdy Śmierci powoli zbliża się do końca, a Imperium z każdą chwilą rośnie w siłę. Tymczasem Rebelianci przygotowują się do próby zniszczenia Gwiazdy Śmierci i ostatecznego ataku na Dartha Vadera. Luke Skywalker (Mark Hamill), Leia (Carrie Fisher), Lando Calrissian (Billy Dee Williams) i Chewie (Peter Mayhew) udają się na pustynną Tatooine, aby uwolnić Hana Solo (Harrison Ford) z rąk Jabby Hutta. Losy całej Galaktyki zależą od krytycznej rozgrywki ojca z synem – Luke staje w końcu twarzą w twarz z Lordem Darthem Vaderem.

„Powrót Jedi” zakończył zarówno klasyczną trylogię jak i przez wiele lat był finałem filmowej sagi. Richard Marquand formalnie był reżyserem tego filmu, tym razem jednak George Lucas miał na ten obraz dużo większy wpływ i osobiście reżyserował część scen, zwłaszcza tych trudnych logistycznie. Scenariusz w dużej mierze jest dziełem Lawrence’a Kasdana. Występują: Mark Hamill, Carrie Fisher, Harrison Ford, Ian McDiarmid, Alec Guinness, Billy Dee Williams, Frank Oz, Anthony Daniels, Kenny Baker i Peter Mayhew, a także David Prowse i James Earl Jones jako Vader. Muzyka: John Williams, zdjęcia: Alan Hume. Produkcja: Howard G. Kazanjian, Wersja specjalna: Rick McCallum.

Na razie TV Puls kończy z sagą. Za to kolejne epizody w piątek na TVN i Polsacie, o tej samej porze.

„Gwiezdne Wojny: Imperium kontratakuje” jutro w TV Puls

7



Jutro, czyli w niedzielę, 8 grudnia 2019, o godzinie 17:40 na TV Puls zobaczymy piątą część „Gwiezdnych Wojen”, czyli „Imperium kontratakuje”. Film można także oglądać na TV Puls HD. Powtórka – w środę 11 grudnia o 21:55, w obu wspomnianych kanałach.



Po zniszczeniu Gwiazdy Śmierci, Luke Skywalker (Mark Hamill) i pozostali Rebelianci uciekają przed Imperium. Udaje im się założyć bazę na niedostępnej, lodowej planecie Hoth. Jednak wrogom udaje się ich namierzyć i zniszczyć ich kryjówkę. Rebelianci muszą więc ponownie uciekać. Luke udaje się na bagnistą planetę Dagobah, żeby spotkać się z Mistrzem Jedi – Yodą (Frank Oz) – i pobrać od niego nauki. Natomiast Han Solo (Harrison Ford), księżniczka Leia (Carrie Fisher), Chewie (Peter Mayhew) i roboty trafiają na planetę Bespin, do dawnego przyjaciela Hana - Lando Calrissiana (Billy Dee Williams). Darth Vader próbuje przeciągnąć Luke’a na swoją stronę i zapędza go w pułapkę. Podczas pojedynku z Lordem Sithem, Skywalker poznaje zaskakującą prawdę o swym dziedzictwie.

„Imperium kontratakuje” dziś uchodzi za sequel wszech czasów. To pierwszy film z cyklu niewyreżyserowany przez George’a Lucasa, który jest tu producentem i współscenarzystą. Reżyseruje Irvin Kershner. Za ostateczny scenariusz odpowiada Lawrence Kasdan, pierwotną wersję napisała Leigh Brackett. Występują: Mark Hamill, Harrison Ford, Carrie Fisher, Alec Guinness, Billy Dee Williams, Frank Oz, Anthony Daniels, Kenny Baker i Peter Mayhew, oraz Ian McDiarmid, a także David Prowse i James Earl Jones jako Vader. Zdjęcia: Peter Suschitzky, muzyka: John Williams. Produkcja: Gary Kurtz i Rick McCallum („Wersja specjalna”)

W kolejną środę finał klasycznej trylogii.

Data premiery „Skywalker. Odrodzenie” ujawniona

23

Znamy już oficjalną datę premiery „Skywalker. Odrodzenie”. Na początek 14 grudnia, będzie pewne wydarzenie jej towarzyszącym, w Fortnite, z udziałem reżysera.



Uroczysty pokaz odbędzie się 16 grudnia w Los Angeles. Sama wejściówka wygląda interesująco. Można ją zobaczyć na Twitterze, udostępnioną przez dziennikarza Germaina Lussiera.



W Polsce film do kin wchodzi 18 grudnia.
Niestety najnowszy film J.J. Abramsa to nie jest dzieło dla każdego. Disney wydał oświadczenie, że w filmie jest kilka ujęć z ciągłymi migającymi światłami, co może wpłynąć na osoby podatne na padaczkę światłoczułą, lub inne wrażliwości na światło.





Warto zrobić tu też małe dementi. Otóż Colin Trevorrow odniósł się do ostatnich plotek, co to było w jego scenariuszu, o którym pisaliśmy niedawno. Stwierdził, że nic z tego, co tam podało MSW nie miało miejsca w jego scenariuszu. Dodatkowo warto dodać, że reżyser przyznał, iż pieniądze, które dostanie z Epizodu IX przekaże na cele dobroczynne.



Promocja najnowszego filmu trwa w najlepsze. U nas może tego nie widać, ale w Stanach zanotowano, że obecnie właśnie na promocję „Gwiezdnych Wojen” wydaje się największe pieniądze (jeśli chodzi o choćby spoty telewizyjne, których zaiste jest sporo). Na drugim miejscu jeśli chodzi o takie wydatki jest „Jumanji”. Zobaczymy jak to się przełoży na wyniki.

Adam Driver w „Good Morning America” zapytany o odkupienie Kylo Rena, odparł zdziwiony, po co ono mu w ogóle jest potrzebne. Nie odpowiedział wprost na plotki, które chodzą o nim, że na planie nie wychodzi z roli Kylo Rena. Podobno przez większość czasu jest bardzo poważny. Ale za to opowiedział, że między zdjęciami jest wiele zabawy, wręcz komedii, bo szturmowcy wchodzą w ściany, nie widząc nic w hełmach, albo miecze nie chcą się włączać. Ten wywiad możecie zobaczyć poniżej, natomiast w innym pociągnął trochę temat odkupienia Kylo Rena. Dodał, że z punktu widzenia Kylo odkupienie już nastąpiło, on się wyrwał ze schematów, ma własny punkt widzenia. Dodatkowo Driver twierdzi, że doskonale wiedział, w którym kierunku zmierza historia Kylo jeszcze zanim podpisał ostateczny kontrakt na VII Epizod.



Driver i Abrams mówili też o masce Kylo Rena i o tym, dlaczego jej naprawienie było tak ważne w tym filmie. Obecnie my jeszcze tego nie widzimy, ale podobno ma to swoje odzwierciedlenie w historii. A także to, że Kylo jest oddany Ciemnej Stronie czy Rycerzom Ren.



John Boyega powiedział, że jeśli chodzi o relacje Finna z kobietami, to chyba najlepiej określić to mianem zagubienia. Finn odnalazł się w Ruchu Oporu, jest oddany sprawie, dorósł w tej materii, ale w relacjach z kobietami, to jeszcze ciągle nie wie czego szuka. O tym, że Rey nie jest już jego obiektem westchnień wiemy, a Rose? Ten romans też już jest przeszłością? Tego nie chciał wyjawić. Za to powiedział, że razem z Oscarem Isaaciem bardzo im zależało, by grać razem we wspólnych scenach. I to dokładnie jest w „Skywalker. Odrodzenie”. Finn i Poe przez ten rok mieli wiele wspólnych misji i doskonale się zgrali.



J.J. Abrams zasugerował, że możemy zobaczyć reprezentację środowiska LGBTQ w najnowszym filmie. Nie chciał dodać nic więcej. Pytany o związek Finna i Poe powiedział, że to coś więcej niż przyjaźń, to więź. Isaac zaś wprost oznajmił, że jego zdaniem Finn i Poe w jakiś sposób się kochają.

Boyega mówił też, że jest otwarty jeśli chodzi o powrót do grania Finna, ale chciałby by wróciła cała trójka bohaterów – Finn, Poe i Rey.




Daisy Ridley mówiąc o scenach nagrywanych z Carrie Fisher opisała je jako bardzo trudne. Z powodów oczywistych Carrie nie było na planie, mieli do wykorzystania jakieś osiem minut ujęć z nią. Podczas zdjęć wszyscy raczej koncentrowali się na Lei, niż na całości sceny. To wszystko było bardzo emocjonalne i smutne. Jednocześnie mówiąc o scenariuszu, Ridley wątpi, czy coś jest w stanie go pobić. Zresztą cała ta przygoda dla niej, czyli trzy filmy to coś niesamowitego.

Aktorka mówiła też, że kwestia rodziców Rey nie jest satysfakcjonująca ani dla publiczności, ani dla postaci, więc ruszą coś w tym kierunku. Ponadto zapytano ją o jedno słowo, którym mogłaby oddać tajemnicę Epizodu IX, odparła „cyklopi”. Co miała na myśli, trudno stwierdzić.



J.J. Abrams mówiąc o Lando powiedział, że razem z Lawrencem Kasdanem chcieli dwóch rzeczy. By ta postać wróciła, jeśli by się dało to jeszcze w „Przebudzeniu Mocy”, oraz by Luke szkolił Rey. Dopiero teraz Billy Dee Williams wraca i jest z tego powodu przeszczęśliwy. I jak przyznaje aktor, sam nie wierzył, że jego powrót będzie możliwy.

Reżyser i scenarzysta powiedział także, że ten film ukaże nam więcej nie tylko na temat przeszłości Rey, ale też Finna. Dowiemy się trochę o jego pochodzeniu. Poznamy też historię Poe, no i oczywiście Kylo. To film zwieńczający historię, więc muszą w nim się znaleźć odpowiedzi.

Abrams podobno powiedział, że pomyłką jest zakładanie, że Moc jest tylko i wyłącznie dziedziczna. Czy to w jakimś sposób będzie wpływać na pochodzenie Rey, zobaczymy. Inna informacja jest taka, że Abramsowi zależało by pokazać jakieś nowe umiejętności Jedi.

Obudził się też Andy Serkis, którzy powiedział, że dokładnie znał historię Snoke’a wcześniej. Czy poznamy historię Snoke’a, wydawać by się mogło, że już jest nieistotna, ale może i w tej materii czegoś się dowiemy. Tymczasem poznaliśmy imię postaci, którą zagra Dominic Monaghan to Beaumont Ki.



Chris Terrio i Michelle Rejwan odpowiadali też na pytania o film, tuż po konferencji o której wspominaliśmy ostatnio. Terrio powiedział, że chciał, by IX kontynuowała VIII część, zaś Rejwan dodała, że dla niej ważne było by każda z postaci dostała tyle czasu ekranowego ile potrzebuje. Chris mówił, że w tym momencie wyzwaniem było wprowadzanie nowych bohaterów. Wspomniał też o humorze, stają się kontynuować ten, którego autorem jest Larry Kasdan. Powiedział także, że w filmie są zarówno smaczki dla fanów „Gwiezdnych Wojen” jak i dla niego samego. Nie chciał jednak powiedzieć, czy występuje w filmie. Scenarzysta mówił też, że wyzwaniem, które mieli osiągnąć, było to, by zakończyć historię, tak by była satysfakcjonująca, ale nie tak, by nie dało się jej dalej kiedyś kontynuować.

Chris mówił również, że wiele razy rozmawiał z Pablo Hidalgo dopytując się o szczegóły choćby Wojen Klonów. Terrio przyznał, że inspiracją dla D-O był jego pies. Swoją drogą w innym wywiadzie, Chris mówił, że ten film jest o odkupieniu. Sugerował także, że pamiętali o tym, iż Ben Solo jest księciem Alderaanu.



Rejwan wspominała spotkanie z Georgem Lucasem. Starali się dokładnie zapisać jego pomysły. No i mówiła, że Lucas wierzy w Kathleen Kennedy.

Na koniec kilka opinii o filmie po pokazie dla aktorów. Zdaniem Anthony’ego Danielsa film jest raczej dobry.



Joonas Suotamo twierdzi, że ten film to wszystko o czym marzył.



Opinię Richarda E. Granta już znamy. On sam tylko przyznał, że inspirował się Peterem Cushingiem wcielając w Admirała Pryde’a.



Natomiast jeszcze przed pokazem Richard zapytany o Epizod IX przyznał, że to co najbardziej zaskoczy fanów to zwrot akcji związany z jedną z postaci.



Odliczanie do premiery już trwa. Jeśli jeszcze nie macie biletów, warto się nad tym zastanowić.

Azjatycki zwiastun z robakiem, nowe plakaty i inne wieści o „Skywalker. Odrodzenie”

35

Pojawił się międzynarodowy zwiastun (głównie na rynki azjatyckie) „Skywalker. Odrodzenie”. Są w nim nowe sceny, oraz dwie rzeczy, na które w szczególności warto zwrócić uwagę. Kolejny robal lub czerw, który na zachodzie nie pojawia się w reklamach. Oraz zwróćcie uwagę na ujęcie z 48 sekundy.



Zostało ono przerobione względem tego, co pokazano nam na D23 Expo. Jednocześnie ono (w tej starej wersji kolorystycznej) nadal jest wykorzystywane w niektórych spotach.



Jest jeszcze kolejne spoty z nowymi scenami. W drugim filmiku nowe spoty zaczynają się od 30 sekundy.





Tymczasem J.J. Abrams zapytany o to jakim gatunkiem jest „Skywalker. Odrodzenie” powiedział, że to trochę tragedia, trochę komedia, trochę tryumf, ale przede wszystkim przygoda. Jego zdaniem „Gwiezdne Wojny” są najlepsze, gdy łączą te rzeczy. Jednocześnie potwierdził, że film już został skończony.

Abrams wspomniał też o Carrie Fisher i bardzo dziwnym wydarzeniu. Carrie zmarła zanim zaczęto prace nad IX Epizodem i zanim Abrams w ogóle miał do niego wrócić. Jednak w jej ostatniej autobiografii znalazło się specjalne podziękowanie dla Abramsa za to, że umieścił ją w filmie dwa razy. Tylko, problem polega na tym, iż J.J. pracował z nią tylko raz, przy „Przebudzeniu Mocy”. Reżyser przyznał, że to było dość typowe dla Carrie, nie wie skąd, ale ona zawsze takie rzeczy jakoś wiedziała.



Oscar Isaac przyznał, że Abrams mniej kontrolował aktorów niż przy VII Epizodzie. Mieli więcej miejsca na improwizację i własny wkład. Bardziej im ufał, że rozumieją swoje postaci i potrafią je zagrać. Nie jest jednak tak, że zawsze te propozycje aktorów wykorzystywano. Kręcono je, a potem zastanawiano się, co lepiej wyszło. Mówił też o swoim ostatnim dniu na planie, raczej podszedł do tego spokojnie. Pożegnał się i rzucił: to do zobaczenia za kilka miesięcy przy dokrętkach. Natomiast Isaacowi podziękowano, dostał mikrofon i zaczął swoje przemówienie. Abrams kazał mu je szybciej skończyć, ponieważ to także był ostatni dzień na planie Anthony’ego Danielsa, który zagrał we wszystkich dotychczasowych filmach. Dla Oscara to też było bardzo ważne, bo właśnie mógł się pożegnać tuż przed Danielsem.



Analitycy przewidują, że otwarcie IX Epizodu będzie duże. Liczą na ponad 200 milionów USD w Stanach, ale jednocześnie zakładają, że film nie tylko nie zdetronizuje „Avengersów”, ale też nie zbliży się za bardzo do ich rekordu.

Disney postanowił zrobić też nietypową promocję na twitterze. Otóż hasztagi - #KyloandRey i #ReyandKylo zostały wzbogacone o ikonkę skrzyżowanych mieczy.



Bob Iger potwierdził, że organizowano już pokazy dla rodzin umierających fanów. Dobrze, że ta tradycja trwa.

Na koniec jeszcze dwa plakaty, jeden z IMAX, drugi z kin z systemem Real3D.



Polska premiera już 18 grudnia.

„Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja” jutro w TV Puls

6



W ramach „Gwiezdnych Wojen” na TV Puls czas na klasyczną trylogię. Zaczynamy „Nową nadzieję”. Czwarty Epizod zobaczymy już jutro, czyli w niedzielę 1 grudnia 2019 o godzinie 17:45. Powtórkę w środę (4 grudnia) o 22:55. Jednocześnie w tym samym czasie film można oglądać też na TV Puls HD.



Wiele lat po upadku Republiki, Imperium pozbyło się wszystkich rycerzy Jedi i sprawuje władzę w galaktyce. Istnieje jednak niewielka grupa Rebeliantów, która próbuje przywrócić porządek. Decydują się oni przechwycić tajne plany Gwiazdy Śmierci, czyli najpotężniejszej broni Imperium, zdolnej niszczyć całe planety. Kiedy Leia (Carrie Fisher), dorosła już córka Padmé i Anakina i jedna z przywódczyń Rebelii, podejmuje się transportu planów, dopada ją zaufany sługa Imperatora – Darth Vader (David Prowse) i więzi w Gwieździe Śmierci. Księżniczce udaje się jednak wcześniej ukryć plany we wnętrzu dwóch robotów, a następnie i spuścić je w kapsule ratunkowej na pustynną planetę - Tatooine. Droidy trafiają do młodego Luke'a Skywalkera (Mark Hamill). Luke podejmuje wyzwanie i rusza na ratunek Księżniczce. W niebezpiecznej misji pomagają mu sojusznicy - Obi-Wan Kenobi (Alec Guinness), nieco arogancki gwiezdny awanturnik Han Solo (Harrison Ford) i jego lojalny towarzysz Chewbacca (Peter Mayhew) dwa droidy R2-D2 (Kenny Baker) i C-3PO (Anthony Daniels).

„Nowa nadzieja” to pierwszy film z cyklu. Wyreżyserowany przez George’a Lucasa w 1977 rozpoczął fenomen, który trwa już blisko 40 lat. Występują: Mark Hamill, Harrison Ford, Carrie Fisher, Alec Guinness, Peter Cushing, Anthony Daniels, Kenny Baker, Peter Mayhew oraz David Prowse i James Earl Jones jako głos Vadera. Zdjęcia: Gilbert Taylor, muzyka: John Williams. Wyprodukował: Gary Kurtz i Rick McCallum (Wersja specjalna).

Następny epizod zobaczymy tydzień później.

„Gwiezdne Wojny: Zemsta Sithów” jutro w TV Puls

14



„Gwiezdnych Wojen” w TV Puls ciąg dalszy. W tym tygodniu „Zemsta Sithów”. Trzeci Epizod zobaczymy już jutro, czyli w niedzielę 24 listopada 2019 o godzinie 17:25. Powtórka w środę – 25 listopada o 21:50. Jednocześnie w tym samym czasie film można oglądać też na TV Puls HD.



W Galaktyce toczą się Wojny Klonów. Niespodziewanie porwany zostaje Kanclerz Palpatine (Ian McDiarmid). Na misję, której celem jest jego uwolnienie, wyruszają Anakin Skywalker (Hayden Christensen) i jego mistrz, Obi-Wan Kenobi (Ewan McGregor). Uratowany kanclerz postanawia, że w Radzie Jedi reprezentować go będzie Anakin. To wzbudza jednak nieufność innych członków Zakonu. Wkrótce kanclerz Palpatine okazuje się potężnym Lordem Sithów i zaczyna przenikać w umysł Anakina. Młodzieniec natomiast zaczyna martwić się o swoją ukochaną, ponieważ w snach nawiedzają go wizje jej śmierci podczas porodu. Obawiając się, że to może być prawda, pragnie stać się najpotężniejszym z Jedi, aby w ten sposób ją uratować. Skywalker pomaga więc w zniszczeniu Rady Jedi. Zostaje też uczniem Lorda Sithów i pzybiera imię Darth Vader.

Trzeci chronologicznie film z 2005 to ostatni obraz w cyklu wyreżyserowany przez George’a Lucasa, kończący jego dzieło nad sagą. W filmie występują: Ewan McGregor, Hayden Christensen, Natalie Portman, Frank Oz, Ian McDiarmid, Anthony Daniels, Ahmed Best, Kenny Baker, Bruce Spence, Silas Carson, Jimmy Smits, Joel Edgerton, Bonnie Piesse, Samuel L. Jackson i Christopher Lee. W tle można dostrzec Genevieve O'Reilly. Muzykę skomponował John Williams, a zdjęcia David Tattersall. Produkcja: Rick McCallum.

Za tydzień przechodzimy do klasycznej trylogii.

„Gwiezdne Wojny: Atak klonów” jutro w TV Puls

21



Kontynuujemy powtórkę sagi w TV PULS, teraz pora na „Atak klonów”. Drugi Epizod zobaczymy już jutro, czyli w niedzielę, 17 listopada 2019 o godzinie 15:25. Powtórkę zaś w środę, 20 listopada o 22:10. Jednocześnie w tym samym czasie film można oglądać też na TV Puls HD.



Po bitwie o Naboo, nastają ciężkie czasy dla galaktyki. Tymczasem okazuje się, że jedność Republiki ponownie jest zagrożona. Coraz więcej systemów planetarnych dołącza do ruchu zbuntowanych planet pod wodzą podstępnego byłego rycerza Jedi – księcia Dooku (Christopher Lee). Amidala jest teraz senatorem, a jej życiu grozi ogromne niebezpieczeństwo. Do jej ochrony przydzielony zostaje Anakin Skywalker (Hayden Christensen). Niespodziewanie pomiędzy Amidalą i Anakinem zaczyna rodzić się uczucie. Oboje jednak czują się rozdarci między szczęściem a zakazaną miłością. Tymczasem Obi-Wan wpada na trop bazy, gdzie powstaje armia, która może zagrozić bezpieczeństwu Republiki.

Drugi chronologicznie film z 2002, który ponownie wyreżyserował George Lucas. Scenariusz pomagał mu pisać Jonathan Hales. Występują: Hayden Christensen, Natalie Portman, Ewan McGregor, Frank Oz, Ian McDiarmid, Samuel L. Jackson, Anthony Daniels, Ahmed Best, Kenny Baker, Temuera Morrison, Rena Owen, Daniel Logan, Pernilla August, Silas Carson, Andy Secombe, Jimmy Smits, Joel Edgerton, Bonnie Piesse i Christopher Lee. Muzykę skomponował John Williams, a zdjęcia David Tattersall. Producentem był Rick McCallum.

Kolejny epizod zobaczymy tydzień później.

Trzy wersje, katastrofa i inne plotki o „Skywalker. Odrodzenie”.

45

Zaczynamy od ploty, która krąży ostatnio po sieci. Trudno ją traktować poważnie, gdyż poza stwierdzeniem, że wiadomość pochodzi z zaufanego źródła, jest to tylko historyjka, której brakuje dowodów. Niemniej jednak warto o niej chwilę napisać, choćby dlatego, że z powodu małej ilościinnych newsów, na ten można się natknąć w wielu miejscach.



O co chodzi? Otóż, cały czas o to, że są pokazy testowe i różne wersje. Plotki o różnych wersjach filmu i pokazach, krążą od miesięcy. I to akurat prawdopodobnie jest najbardziej prawdziwa część obecnej informacji. Pokazy testowe i testowanie różnych wersji w Hollywood to nic nowego. Prawdę mówiąc jedna z najsłynniejszych scen z „Imperium kontratakuje”, w której Han odpowiada Lei „wiem”, nie była preferowana przez George’a Lucasa, ale podobała się Irvinowi Kershnerowi. Kersh przemycił ją do jednej z wersji testowych i spodobała się publiczności, to przekonało Lucasa, by ją zostawić. Zresztą w „Powrocie Jedi” nawet odwrócono ten dialog. Tak więc kwestia tego, że pokazy były i że nie wszystkim się spodobało jest tu pewnie prawdziwa. Zresztą J.J. Abrams sam sugerował, że nie zadowoli wszystkich fanów. Wypowiedź pochodzi z czasu w którym mówiono po raz pierwszy o tych pokazach testowych.

Obecna plotka cały czas bazuje na tych samych przesłankach, ale twierdzi, że powstały trzy wersje filmu. Pierwsza, oryginalna Abramsa, w której pierwszy akt został przyjęty bardzo dobrze, drugi ogólnie mówiąc średnio lub słabo, zaś trzeci tragicznie. Starcie Rey z Palpatinem wywoływało śmiech i politowanie na pokazach testowych. Więc nie spodobało się to Bobowi Igerowi. Ten podobno kazał przygotować inna wersję pod swoje dyktando. Ta została oceniona lepiej, ale wciąż jej czegoś brakowało. Więc w geście rozpaczy zwrócono się do George’a Lucasa i ten kazał poprawić końcówkę, dodając tam choćby sekretnego Skywalkera. I podobno ta wersja z wszystkich trzech jest zdecydowanie najlepsza.



Tu przede wszystkim gryzą się dwie rzeczy. Dziwi fakt, jakoby Iger miał osobiście nadzorować którąś z wersji filmu. Bob jest świetnym biznesmenem, ale jego twórcza filmografia jest dotychczas zerowa. IX Epizod po tym wszystkim, co przeszły „Gwiezdne Wojny” to raczej dość ciężki temat na debiut, więc prawdopodobnie za domniemaną wersją Igera musiałby stać jeszcze ktoś, ale tu żadnej takiej informacji nie ma.

Druga sprawa. O tym, że Lucas był konsultantem przy dokrętkach, pisaliśmy tutaj. Natomiast to, że twórca sagi był zaangażowany, jako konsultant, w powstawanie „Skywalker. Odrodzenie” wiemy już od zeszłego roku. Abrams konsultował się z nim zanim zaczęły się zdjęcia.

Zresztą dokładnie to samo potwierdził Abrams w jednym z najnowszych wywiadów. Gdy pisał scenariusz z Chrisem Terrio to słuchali Lucasa. On miał im wiele do powiedzenia o naturze Mocy i tematach poruszanych w tych filmach. George oczywiście wspomniał o midi-chlorianach, bo lubi ten koncept. J.J. podkreśla, że bez wkładu Lucasa trudno było zrobić zwieńczenie trylogii trylogii, no a słuchanie go mówiącego o sadze to coś niesamowitego. Po raz kolejny potwierdza, iż George współpracował przy tym filmie właściwie jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć.

Jednocześnie Abrams porównuje pracę nad „Skywalker. Odrodzenie” z „Przebudzeniem Mocy”. W dużej mierze dzięki Rianowi Johnsonowi, reżyser i scenarzysta IX Epizodu poczuł się wolny. Nie musiał tak kurczowo trzymać się tego, co wiedzieliśmy w poprzednich filmach. Dzięki temu czuł, że ma dużo większą wolność. I mógł spróbować rzeczy, których bał się w VII Epizodzie, gdzie miał przeświadczenie, że wszystko musi być zgodne i spójne z oryginalną trylogią jak to tylko możliwe. Teraz mógł wrócić do pewnych pomysłów, które wówczas wydawały się zbyt ekstrawaganckie. Jednocześnie przyznaje, że wcześniej koncentrował się na „Przebudzeniu Mocy”, więc nie miał czasu na VIII i IX Epizody. Jego wpływ na nie był minimalny, lub wręcz zerowy. Abrams potwierdza też, że część krytyki „Ostatniego Jedi” dotyczy tego, że zniknął zakon Jedi (wraz Lukiem) oraz, że Kylo pozostał po Ciemnej Stronie. J.J. zauważa, że te rzeczy i tak podążyłby w tym samym kierunku pod jego kierownictwem. Dodaje, że nie ma zamiaru odkręcać rzeczy zrobionych przez Johnsona. To ma być kontynuacja. Ale też w jak każdej dobrej historii, czekają nas zwroty akcji, w tym także te zaskakujące.

Nie tylko Abrams zaczyna promować medialnie film. Robią to także aktorzy. John Boyega potwierdził, że Finn będzie miał większy wpływ na to, co dzieje się w „Skywalker. Odrodzenie”.

Adam Driver za to przyznał, że zdaje sobie sprawę z tego, że ludzie będą go przez wiele lat pytać o „Gwiezdne Wojny”. Cieszy się jednak, że już nie długo, po raz pierwszy od 6 lat, będzie spokojnie mógł mówić o tych filmach, bez żadnych zakazów w umowie. Kto wie, może w końcu najbliższe panele na Celebration w Anaheim będą w końcu obfitowały w smaczki o nowej trylogii?



Daisy Ridley mówiła o Darth Rey, którą widzieliśmy w zwiastunie. Nie powiedziała o co chodzi, ale granie tej innej postaci było dla niej bardzo przyjemna odmianą. Całość jest szokująca, ale nie powinna być, bowiem „Gwiezdne Wojny” to historia zmagania dobra ze złem. Robi to każdy z bohaterów na swój własny sposób. Jednocześnie to ujęcie w zwiastunie ją bardzo zaskoczyło. Sama scena została nagrana w listopadzie 2018, w Anglii. Na planie było bardzo zimno, co jedynie wyolbrzymiło to reakcję na tych, którzy widzieli tę scenę. Byli poruszeni.
Zaś opisując film użyła czterech określeń: mroczny, przerażający, smutny i sprawiający radość. Zobaczymy już za trochę ponad miesiąc.
Aktorka mówiła także o scenie walki z Kylo Renem. Z Driverem pracuje się bardzo dobrze, więc oboje się o siebie troszczą. Pojedynki były przerywane pytaniami, czy wszystko w porządku.
Ridley przywołała też jedną ze scen w Jordanii. Bardzo krótką, kręconą już na sam koniec, w dodatku przy zachodzącym słońcu. To ponoć niezwykła i wzruszająca scena, która poruszyła aktorkę i wiele osób na planie. Daisy jest ciekawa jak widzowie na nią zareagują, zwłaszcza gdy zostanie wzbogacona o muzykę Johna Williamsa.

Oscar Isaac mówiąc o IX Epizodzie porównał zmagania Jedi i Sithów do bardzo długiej gry. Jego zdaniem, w „Skywalker. Odrodzenie” zobaczymy finalny szach i mat, cała reszta została już rozegrana.

Anthony Daniels przyznał, że na planie „Skywalker. Odrodzenie” było wiele zmian, sceny były kręcone w różnych wersjach, scenariusz poprawiany, a nakręcone rzeczy trafiały do kosza. Jedna z takich scen, która wyleciała z filmu to była scena między C-3PO a Poe Dameronem, która bardzo się Danielsowi podobała. Podoba mu się też ostania scena, którą zagrał, z dwojgiem jego ulubionych ludzkich bohaterów. Nie powiedział jednak o kogo chodzi.



Wygląda na to, że plotka o tym, iż „The Mandalorian” może w pewien sposób wprowadzić nas w Epizod IX może być prawdziwa. Podobno tam mamy się dowiedzieć o tym jak Imperator przeżył, lub raczej jaki właściwie los go spotkał. Prawdopodobnie to może być ten spoiler w serialu o którym pisaliśmy.

Przypominamy, że „Skywalker. Odrodzenie” w naszych kinach będzie już od 18 grudnia. Bilety już są w przedsprzedaży.

„Gwiezdne Wojny: Mroczne Widmo” jutro w TV Puls

9



„Gwiezdne Wojny” na TV Puls niedawno się skończyły, ale stacja postanowiła zafundować nam powtórkę. Zaczynamy oczywiście od I Epizodu, czyli „Mrocznego widma”. Emisja planowana jest na niedzielę, 10 listopada 2019 o godzinie 17:20 a jej powtórka na środę, 13 listopada 2019 o 22:00. Jednocześnie film będzie można oglądać także w TV Puls HD.



Zakon Jedi strzeże pokoju w galaktyce. Dlatego kiedy niespodziewanie wybuchają rebelie, dwaj rycerze Jedi – mistrz Qui-Gon Jinn (Liam Neeson) oraz jego uczeń Obi-Wan Kenobi (Ewan McGregor) – udają się na Naboo w celu wynegocjowania pokoju pomiędzy planetą a Federacją Handlową. Okazuje się to jednak niełatwym zadaniem. Następnie po uratowaniu królowej Amidali (Natalie Portman), rycerzom udaje się uciec z Naboo. Po drodze jednak ich statek zostaje uszkodzony. Rycerze Jedi zostają zmuszeni do awaryjnego lądowania na pustynnej planecie Tatooine. Tam poznają chłopca o imieniu Anakin (Jake Lloyd). Mistrz Qui-Gon uważa, że dziewięcioletni Skywalker może być wybrańcem mającym, zgodnie z przepowiednią, przywrócić równowagę Mocy. Następnie po powrocie na Naboo, mały Anakin i królowa Amidala muszą stawić czoła groźnej inwazji, a rycerze Jedi zmierzyć się w walce z groźnym wrogiem, jakim jest Darth Maul. Wkrótce zdają sobie sprawę, że atak jest częścią złowrogiego planu przygotowanego przez Sithów i siły ciemnej strony mocy.

„Mroczne widmo” to pierwszy chronologicznie film otwierający sagę. Wyreżyserowany i napisany przez George’a Lucasa miał premierę w 1999. Występują: Ewan McGregor, Liam Neeson, Natalie Portman, Jake Lloyd, Keira Knightley, Frank Oz, Samuel L. Jackson, Pernilla August, Anthony Daniels, Kenny Baker, Ahmed Best, Brian Blessed, Andy Secombe, Silas Carson, Ray Park i Ian McDiardmid. Muzykę skomponował John Williams, a zdjęcia David Tattersall. Głównym producentem był Rick McCallum.

Kolejny epizod zobaczymy tydzień później.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.