TWÓJ KOKPIT
0

Hayden Christensen :: Newsy

NEWSY (255) TEKSTY (4)

NASTĘPNA >>

Premiera serialu „Obi-Wan Kenobi”

2022-05-27 08:34:57

Dzisiaj na platformie Disney+ swoją premierę ma trzeci serial aktorski osadzony w świecie Gwiezdnych Wojen - „Obi-Wan Kenobi”. O produkcji dotyczącej Kenobiego plotki krążyły praktycznie od czasu przejęcia Lucasfilmu przez Disneya. Według początkowego planu miał być to film, którego reżyserem miał być Stephen Daldry. Ostatecznie projekt zmienił formułę na serial, a temat przejęła Deborah Chow. Co ważne jednak od samego początku zaangażowany w to był Ewan McGregor, który w rolę Obi-Wana wcielił się w prequelach. Do roli Dartha Vadera powrócił również w serialu inny z głównych aktorów z prequeli - Hayden Christensen. Serial składać się będzie z sześciu odcinków, z czego dwa pierwsze mają swoją premierę dzisiaj.



W roli głównej: Ewan McGregor
Gościnnie występują: Hayden Christensen, Rupert Friend, Joel Edgerton, Moses Ingram, Bonnie Piesse, Sung Kang, Indira Varma
Showrunner: Deborah Chow
Produkcja: Deborah Chow, Katterli Frauenfelder, Kathleen Kennedy, Thomas Hayslip, Joby Harold, Jason McGatlin, Michelle Rejwan
Reżyseria: Deborah Chow
Scenariusz: Joby Harold, Hossein Amini, Stuart Beattie, Hannah Friedman, Andrew Stanton
Muzyka: John Williams, Natalie Holt



Poniżej znajdziecie daty premier kolejnych odcinków:
  • #103 – 01 czerwca 2022
  • #104 – 08 czerwca 2022
  • #105 – 15 czerwca 2022
  • #106 – 22 czerwca 2022
Pierwszy odcinek można ocenić w tym miejscu, a drugi tutaj.

Temat na forum.
KOMENTARZE (10)

Plotki o „Ahsoce” #2

2022-05-25 19:01:07 Różne



Celebration jest już za rogiem i w tym roku - po pandemicznym okresie wyciszenia - powinniśmy dostać naprawdę sporą dawkę porządnych starwarsowych wieści. Czy tak będzie i z „Ahsoką”? Chyba ostrożniej będzie nie nastawiać się na coś dużego, bo główna uwaga skupi się raczej na „Obi-Wanie” czy „Andorze”, ale panel otwierający imprezę może przynieść nam choć trochę informacji.

Przejdźmy zatem do plotkowego podsumowania przed całym tym szaleńswem. Mamy kolejnego aktora, choć tym razem niepotwierdzonego oficjalnie. Wedle Star Wars News Net (i DanielaRPK) do tego grona dołączył Matthew Law.



Aktor znany jest przede wszystkim z roli Juliana z „Agents of S.H.I.E.L.D”, ale co istotniejsze dla nas - jest fanem „Star Wars”. Adam Frazier w powyższym tweecie sugeruje, że Law mógłby wcielić się w Ezrę. Co zatem z Meną Massoudem, który mocno sugerował, że pojawi się w tej roli? Aktor jest w tej chwili zajęty na planie horroru „The Sacrifice Game”, także nie może jednocześnie grać we właśnie powstającej „Ahsoce”. Może po drodze coś się pozmieniało? Kto wie, może jutro otrzymamy więcej castingowych wieści.

Niedawna sesja zdjęciowa w „Vanity Fair” prócz pięknych fotografii przyniosła sporo wieści o nadchodzących produkcjach. Kilka dni temu ukazał się tam wywiad z Rosario Dawson. Aktorka chce grać Tano całe życie - jest tak oddana temu pomysłowi, że gotowa jest zgolić głowę. Jej mama tak zrobiła, gdy miała 40 lat, a sama aktorka ma 43, a poza tym i tak lepiej mieć montrale. Zresztą jej bujne włosy stanowiły problem dla makijażystów, bo gdzieś je trzeba ukryć - był plan, by tym razem spróbować schować je nie pod standardową siatką, a w montralach i lekku, podobnie jak to było w przypadku Angeliny Jolie grającej Diabolinę.

Aby dobrze oddać postać, Rosario nie tylko obejrzała TCW, lecz także zaczęła intensywny trening, mimo że z ćwiczeniami jej zazwyczaj nie po drodze. Ale Togrutanka nie męczy się łatwo, jest obca, więc Dawson nie może grać jej jak człowiek. Nie chce zatem ćwiczyć dla siebie, lecz dla niej.

Aktorka jest wdzięczna wszystkim animatorom i Ashley Eckstein, bo zdaje sobie sprawę, że wciela się w już dobrze zdefiniowaną postać, nad której stworzeniem czuwały dziesiątki osób. I tak jak spora grupa osób dorastała razem z padawanką, tak teraz Rosario ma nadzieję, że razem z nią się zestarzeje. Hollywood nie traktuje najlepiej aktorów w podeszłym (a nawet i średnim) wieku, ale w przypadku Sagi tak nie jest - wystarczy spojrzeć na przykład Carrie Fisher. Zresztą sama Kathleen Kennedy mówiła w wywiadzie dla VF, że rola w SW wymaga poświęcenia kilku najbliższych lat.

A jak w ogóle Dawson dostała tę rolę? Jak to często bywa w dzisiejszych czasach, wystarczył ten słynny tweet, który zwrócił uwagę Filoniego. Odcinek „The Jedi” w drugim sezonie „Mandalorianina” miał być testem czy Tano sprawdzi się w formie aktorskiej. I mimo nie najlepszych reakcji niektórych fanów - na przykład tych chcących wyłącznie Ashley Eckstein w tej roli czy oskarżających aktorkę o negatywny stosunek do osób transpłciowych - to większość pokochała ją w tej roli. Oczywiście były też narzekania na jej zbyt krótkie lekku, a jedną z marud była... sama Rosario. Filoni wytłumaczył jej, że skrócili je ze względu na konieczność wykonywania akrobacji i scen walki na planie. Dał jej nawet możliwość nienoszenia niebieskich soczewek kontaktowych, ale kobieta odmówiła, bo dzięki nim nie cosplayuje Ahsoki, ale naprawdę się w nią wciela.



To co z tymi włosami? Aktorka nie obcięła ich całkiem, zrobiła je na tzw. boba i nawet wstawiła w zeszłym miesiącu filmik z transformacji z podpisem „CIACH, CIACH”.



O samej fabule nadal nie wiadomo wiele, ale Filoni obiecuje, że będzie to ciągła opowieść, a nie zlepek pojedynczych przygód. To on właśnie pisze wszystkie odcinki (jak Favreau napisał całą TBoBF) i wspomaga się różnorodnymi schematami czy liniami czasu. Jon pomógł mu nabrać nieco dystansu do postaci i w ten sposób wpłynął na jego scenariusze. Potem Dave wysyła je do Carrie Beck, która jest z nim od czasów „Rebeliantów”. Producentka zwraca uwagę, że w obu mandaloriańskich serialach i „Ahsoce” występuje ten sam trop - postać, która coś przetrwała, a która mimo wszystko stara się działać. Dawson uważa, że właśnie dzięki temu przyszłość Togrutanki - w przeciwieńskie do Vaderowej - będzie jasna. Stąd właśnie symboliczny biały płaszcz w finale „Rebels”. Na razie co prawda była Jedi występuje w szarościach, ale tak jak Gandalf przeobraził się z Szarego w Białego, tak podobno ma być w jej przypadku. Mamy zaczekać, bo podobno będzie to fajna historia.

Na koniec mamy krótki wywiad z Haydenem Christensenem i Ewanem McGregorem głównie o „Obi-Wanie”, ale (ok. drugiej minuty) pada też pytanie o „Ahsokę”... i Hayden nic nie może powiedzieć. Mina jednak mówi wszystko.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (4)

Dokumenty promujące serial „Obi-Wan Kenobi”

2022-05-21 19:22:29

Już tylko dni dzielą nas od premiery „Obi-Wana Kenobiego” (choć w Polsce musimy jeszcze sobie poczekać do połowy czerwca na start Disney+). Poza typowymi reklamami, zaczynają się też pojawiać inne materiały promocyjne. Jak choćby na IGN, krótki dokument o Ewanie McGregorze i jego relacji z Obi-Wanem, nie tylko w serialu, ale też w tym co widział w „Nowej nadziei” oraz tym co zagrał w „Mrocznym widmie”.



Drugi pochodzi z “Vanity Fair”. Tam Ewan McGregor, Hayden Christensen i Moses Ingram opowiadają o serialu i swoich postaciach. Nas najbardziej ciekawi Reva, która zdaniem Moses nazywa się Reba Savender. To inkwizytorka, bardzo inteligentna, wsłuchana i robi to, co wierzy, że jest słuszne.



Pojawił się też krótki klip z samego serialu, przedstawiający rozmowę Bena i Owena (Joel Edgerton).



Rupert Friend mówił niatomiast o swojej postaci, czyli Wielkim Inkwizytorze. Razem z Deborą Chow i Davem Filonim chcieli uhonorować postać, zachować jej ducha, ale jednocześnie pokazać coś nowego. Wielki Inkwizytor jest szefem wszystkich inkwizytorów i raportuje bezpośrednio do Dartha Vadera. Był kiedyś strażnikiem w świątyni Jedi, teraz jest potężny w Ciemnej Stronie. Przygotowanie charakteryzacji Wielkiego Inkwizytora zajmowało codziennie 4 godziny. Pracowało nad tym troje ludzi, od 3:00 rano aż do 7:00. Jego zbroja ważyła jakieś 20 kg, no i miał pelerynę.

Kumail Nanjiani także opowiedział o swojej postaci. Ma na imię Haja i pracuje na ulicach Daiyu. To oszust, który naciąga ludzi. Wchodząc w drogę Obi-Wanowi wchodzi w coś zdecydowanie większego, konflikt z tych, których stara się unikać, więc będzie musiał dokonać pewnych wyborów.



Deborah Chow sprostowała jedną rzecz. W zwiastunie widzieliśmy droida, który wyglądał trochę jak 4-LOM. Tak naprawdę to 1-JAC. Ten droid też jest łowcą nagród.

Na koniec jeszcze opis szóstego odcinka na Bespin Bulletin.

Na Disney+ serial zadebiutuje już w piątek.
KOMENTARZE (3)

Kilka informacji o serialu „Obi-Wan Kenobi”

2022-05-18 22:33:25

Premiera „Obi-Wana Kenobiego” już w przyszłym tygodniu. Czego można się spodziewać, bez wchodzenia w spoilery? Na pewno jakiś gościnnych występów, znanych już postaci. W wywiadzie dla Entertainment Weekly reżyser Deborah Chow zasugerowała, że widzowie bardziej powinni się spodziewać kameo z filmów, niż postaci, które znamy z seriali aktorskich. Bohaterowie tego serialu są mocno związani z prequelami, więc to one będą najbardziej eksponowane w „Obi-Wanie Kenobim”.



Tu można zadać sobie pytanie o Ahsokę. Czy Rosario Dawson pojawi się w tym serialu? Z jednej strony Dave Filoni i Jon Favreau byli mistrzami, którzy wprowadzili w świat „The Mandalorian” panią reżyser, więc kto wie? Ale z drugiej strony Kathleen Kennedy sugeruje, że mogą poczekać z nią na dedykowany serial, czyli „Ahoskę”. Oczywiście „Rebelianci” i Inkwizytorzy są też dużą inspiracją, ale to raczej nie będą tylko gościnne występy. Również nie ma co liczyć na Bobę Fetta. Jak twierdzi Joby Harold starali się stworzyć własną historię, która łączyłaby prequele z klasyczną trylogią. To taki Epizod III i 1/2, ale w sześciu odcinkach. Więc na tym się skupiali, a nie na wątkach pobocznych. Ale, że niespodzianki będą, to już nam wcześniej zapowiedzieli.

Hayden Christensen powiedział, że sporo rozmawiał z Deborą Chow, jak podejść do grania Vadera. Przez większość czasu grał bowiem Anakina. Uzgodnili, że postarają się ukazać siłę tego bohatera, oraz pewnego rodzaju ograniczenia, uwięzienie, które są jego słabą stroną. Mówił też, że zobaczymy ewolucję postaci.

Ewan McGregor zaś określa tę historię mianem opowieści człowieka złamanego, który stracił wiarę. Zobaczymy, co go rozdarło, ale też co pomoże mu się poskładać. Wspominał również, że w prequelach najlepsze występy Kenobiego były właściwie udawaniem Aleca Guinnessa. Teraz powoli zbliża się do niego wiekiem, staje się nim nie tylko z powodu gry. Wspomniał także, że przy serialu to na co najbardziej zwraca uwagę to technologia, która sprawia, że pracuje się o wiele przyjemniej.

Chow natomiast skomentowała relację Obi-Wana i Anakina. Choć się rozeszli w „Zemście Sithów” w nieciekawych okolicznościach, Obi-Wan nie przestał w pewien sposób troszczyć się o Anakina. Ta ich relacja wciąż trwa, jest to jej zdaniem rodzaj miłości.

Na koniec spoilery do odcinków. Są po angielsku na Bespin Bulletin - odcinek 1, odcinki 2-4 i odcinek 5.

W przyszłym tygodniu na Celebration odbędzie się premiera pierwszych odcinków. Na Disney+ trawią one już w przyszły piątek.
KOMENTARZE (0)

20 lat „Ataku klonów” – wspomnienia Haydena Christensena

2022-05-16 21:26:38 oficjalna



Dokładnie 20 lat temu, 16 maja 2002 zadebiutował w kinach na całym świecie Epizod II, czyli „Atak klonów”. To film, który na stałe zmienił kino. Z jednej strony rozpoczął cyfrową rewolucję, minimalizując użycie taśmy filmowej, z drugiej kompletnie przeorał dystrybucję kinową. Przed „Atakiem klonów” na premiery w Europie trzeba było czekać kilka miesięcy (w Polsce „Mroczne widmo” weszło dopiero we wrześniu). George Lucas doprowadził do globalizacji kina. Dziś prawie jednoczesne premiery są normą. Z okazji 20-lecia „Ataku klonów” oficjalna opublikowała szereg artykułów. Dziś jeden z nich, zapis wspomnień Haydena Christensena, który zagrał centralną rolę w trylogii prequeli, jeśli nie całej sadze „Gwiezdnych Wojen”, czyli Anakina Skywalkera / Dartha Vadera.

Pamiętam jak dostałem telefon, który mówił, że dostałem tę rolę. Byłem wciąż w łóżku, w moim apartamencie w Vancouver. Pamiętam, że wyszedłem, po tym telefonie, byłem tak zdumiony i nie mogłem uwierzyć w te wieści, wszedłem do salonu, gdzie przebywał mój współlokator. Wiedział, że czekam na ten telefon i gdy zobaczył mój uśmiech, od razu wiedział, że otrzymałem dobre wieści. Moją odpowiedzią było uruchomienie udawanego miecza świetlnego. On też był wielkim fanem „Gwiezdnych Wojen”, włączył ścieżkę dźwiękową z Epizodu I. Gdy ona leciała, mieliśmy udawany pojedynek na miecze świetlne w naszym apartamencie, skacząc po meblach i krzycząc jak zwariowane małe dzieci.

Dla mnie próba rozwoju charakteru Anakina, dawała wiele możliwości, po które mogłem sięgnąć. Było sporo materiału źródłowego. Grałem rolę, którą grano przede mną, ale po mnie. To bohater, który miał rodzinę, dzieci, które dorosły. Masz te wszystkie elementy, gdzie on był w swoim życiu, i co to za życie było, oraz jak to na niego wpłynęło. Było wiele fragmentów, które musiały do siebie przystawać. A dla mnie, jednym z aspektów „Gwiezdnych Wojen”, który jest naprawdę przekonywujący jest pokoleniowość. Chciałem, by odczuwało się autentyczność, ale jednocześnie, żeby to było tyle ciągłości ile jest możliwe. Byłem bardzo świadomy sposobu gry Jake’a Llodya (w Epizodzie I), i chciałem by było czuć, że to starsza wersja tego dzieciaka, pewne niuanse, manieryzm Dartha Vadera, pragnienie pewnej przemiany, ale też sam kontekst, jego dzieci – Luke’a i Lei, rodu, musiał być przekonywujący. Więc miałem wiele rzeczy, z których czerpałem, no i oczywiście musiał jeszcze przejść przez tą historię.



Hayden wspomina też scenę, po masakrze Tuskenów, gdy rozkleja się przed Padme.

Wszyscy rozumieliśmy znaczenie tej sceny dla postaci i jego historii. Gdy ją powtarzaliśmy, próbowałem kilku różnych wersji. Rozmawiałem z Georgem (Lucasem) o stopniu złości i stanu emocjonalnego, by starać się to znaleźć. Próbowaliśmy w jeden sposób, nie wyglądało jakbym się w tym odnajdywał. George podszedł do mnie i mieliśmy naprawdę otwartą rozmowę. Myślę, że to było kluczowe w naszej relacji, to w jaki sposób rozmawialiśmy o pracy i postaci. Rozpoczęliśmy nasz dialog, który kontynuowaliśmy w Epizodzie III. Ale tak, ta scena była wielka.

Odniósł się także do oceny prequeli, która zmieniła się z czasem.

Wygląda jakby te filmy miały okres donoszenia, w którym musiały mieć czas, by odpowiednio sfermentować w psychice publiczności. Obecnie odbiór tych filmów jest bardzo pokrzepiający.

Oglądając je (prequele) ponownie jako całość, byłem zdumiony jakością i głębią historii opowiadanej i wizji George’a. Tam jest tyle niuansów, złożoności i poziomów. To naprawdę coś niezwykłego.

Dla Haydena „Atak klonów” był też przełomem. Wybił go jako aktora. Christensen nigdy wcześniej nie był poza Ameryką Północną, a zdjęcia ściągnęły go do Tunezji, Australii, Włoch czy Hiszpanii. Teraz Hayden wraca do roli Vadera w serialu „Obi-Wan Kenobi”.
KOMENTARZE (14)

Ewan McGregor i Hayden Christensen o swoich przygotowaniach

2022-04-20 21:09:00

Już za niewiele ponad miesiąc swoją premierę będzie miał serial Obi-Wan Kenobi w którym do swoich ikonicznych ról powrócą Ewan McGregor i Hayden Christensen. Przygotowanie do pracy na planie wymaga wielu rzeczy, również jak najlepszego wczucia się w role. W wywiadzie dla EW aktorzy opowiedzieli jak pracowali nad tym aby jak najlepiej powrócić do swoich postaci.



Ewan McGregor:
Obejrzałem je od początku, wszystkie dziewięć filmów, po to aby znowu wczuć się w ten świat. Obejrzenie naszych filmów (prequeli) było interesujące, bowiem nie widziałem ich ani razu odkąd wyszły. Mogłem je zobaczyć i cieszyć się nimi bez całego tego hałasu jaki towarzyszył premierze. Zacząłem również czytać science-fiction. Iain M. Banks to szkocki pisarz po którego powieści sięgnąłem. To jest coś czego nie robiłem poprzednim razem. Przestudiowałem wówczas rolę Aleca Guinessa i obejrzałem oryginalną trylogię, ale nie zagłębiłem się w gatunek. Normalnie tego nie robię, ale tym razem chciałem. Zostałem wciągnięty z powrotem w kosmos bo sam uwielbiam to jako widz.




Hayden Christensen:
Obejrzałem jeszcze raz wszystkie filmy, ale nie tylko - również animacje: Wojny klonów i Rebeliantów. To było interesujące przeżycie. Zrobili sporo z bohaterami w tych serialach, dalej rozwinęli ich relacje. Było tam sporo interesujących rzeczy do poznania, a ponowne zanurzenie się w świat, który się wciąż rozwija i staje coraz większy okazało się świetną zabawą.

KOMENTARZE (3)

Scenarzyści i nowe plotki o „Obi-Wanie Kenobim”

2022-04-08 22:43:45

Ostatnio pisaliśmy o opóźnieniu premiery serialu „Obi-Wan Kenobi” na Disney+ o dwa dni. Aktor Stephen Stanton (głos admirała Raddusa) na twitterze zasugerował, że może to mieć coś wspólnego z premierą dwóch pierwszych odcinków na Celebration. To współgra z informacją, którą podaliśmy w styczniu, jednak wciąż nie jest to oficjalne potwierdzenie.

Pojawiła się też rozpiska na stronie Gildii scenarzystów , którzy autorzy odpowiadają za który odcinek.
  • Odcinek 1 – scenariusz: Joby Harold, Hossein Amini, Stuart Beattie, historia: Hossein Amini, Stuart Beattie
  • Ocinek 2 – scenariusz: Joby Harold, historia: Hossein Amini, Stuart Beattie
  • Ocinek 3 – scenariusz: Joby Harold, Hannah Friedman, Hossein Amini, Stuart Beattie
  • Ocinek 4 – scenariusz: Joby Harold, Hannah Friedman
  • Ocinek 5 – scenariusz: Joby Harold, Andrew Stanton
  • Ocinek 7 – scenariusz: Joby Harold, Andrew Stanton, Hossein Amini, historia: Stuart Beattie, Joby Harold, Andrew Stanton

W sieci ponadto pojawił się filmik, który jest jakoby przeciekiem walki Obi-Wana i Vadera. Czy prawdziwy, trudno stwierdzić, opinie są różne.



Hayden Christensen wspomniał, że bardzo dobrze czuł się wracają do roli Vadera. Dla niego, w tym czasie, to naturalna kontynuacja drogi bohatera, w którego się wcielił i miał oto duże znaczenie dla aktora. Wspomniał, że powrót był trochę trudny do wyobrażenia sobie, zwłaszcza ponowne spotkanie na planie z Ewanem McGregorem, zresztą zobaczenie go ponownie w kostiumie zapadło Haydenowi głęboko w pamięć. Czuł też duże zaangażowania i sporo energii od wszystkich na planie.

Również Deborah Chow była zadowolona z powodu Christensena. Zwłaszcza, że on, podobnie jak ona, jest Kanadyjczykiem. Zaś Hayden w kostiumie zrobił na niej piorunujące wrażenie, nie tylko dlatego, że był dwa razy większy niż ona. To istotna postać dla wszystkich i jej obecność na planie porusza. Zdradziła, że wcześniej faktycznie widzieliśmy Vadera w „Zemście Sithów”, gdy stawiał swe pierwsze kroki. Tym razem Anakin jest już Vaderem przez 10 lat, to go zmieniło. Ale to jeszcze nie jest ten Vader, którego znamy z „Nowej nadziei”. Pewnie za jakiś czas zobaczymy, o co jej dokładnie chodziło.



I to dobry moment, by przejść do spoilerów, które pochodzą z MSW. Zdradzają oni ciekawy zabieg, który podobno wykorzystano by wprowadzić Vadera do serii. To postać, która wszyscy znamy. W drugim odcinku Obi-Wan Kenobi zacznie wracać do Mocy i wywoła to pewne poruszenie. Gdy spotka się z Leią, przebudzi coś w Mocy. Jednak po pierwszych napisach końcowych tegoż odcinka, pojawi się krótka scena z Vaderem w bactcie, który się przebudzi, poczuje dawnego mistrza. Potem będzie trzeba czekać do kolejnego odcinka po więcej.

Podali też dodatkowe szczegóły dotyczące Jabiim. Zobaczymy tam uchodźców, młodych ludzi, którzy mieli zostać Jedi, jednak ocaleli z rozkazu 66 i żyją w ukryciu. Wspierają poniekąd partyzantów Sawa Gerrary. Wszystko wskazuje na to, że będziemy świadkami czystki Jedi, niewielu z nich przeżyje.

Na Disney+ „Obi-Wan Kenobi” zadebiutuje 27 maja.
KOMENTARZE (3)

„Obi-Wan Kenobi” opóźniony! Nowy scenarzysta! [Aktualizacja]

2022-04-01 19:12:55

Już prawie zgodnie z tradycją Disneyowych „Gwiezdnych Wojen”, coś musi się wydarzyć i nie wszystko idzie zgodnie z planem. Tym razem obsuwę zaliczy serial „Obi-Wan Kenobi”. Nowym scenarzystą serii jest Andrew Stanton. Czy czekają nas dokrętki, zmiana reżysera, recasting, albo coś w tym stylu? Na szczęście chyba nie, udział Andrew zwyczajnie nie był wcześniej ogłoszony, ale opóźnienie i tak będzie. W każdym razie Lucasfilm opublikował oświadczenie w tej sprawie, które wygłosił Ewan McGregor. Można je zobaczyć poniżej.



Szczęśliwie wygląda na to, że na razie opóźnienie wyniesie tylko dwa dni. Disney+ przesunął premierę ze środy 25 maja na piątek 27 maja i a w kolejne środy powinny pojawiać się kolejne odcinki. Na osłodę w dzień premiery dostaniemy dwa odcinki. Czyli jest szansa, że finał serialu będzie już można obejrzeć u nas normalnie na Disney+ w Polsce. O ile nie będzie kolejnej obsuwy.

Andrew Stanton jest scenarzystą filmów Pixara takich jak „WALL-E”, „Gdzie jest Nemo?”, „Potwory i spółka” czy „Toy Story”.

W serialu poza McGregorem występują między innymi: Hayden Christensen, Joel Edgerton, Moses Ingram, Indira Varma, Adam Sandler, Rupert Friend i Sung Kang.

Aktualizacja: Adam Sandler nie jest związany z serialem, wkradł się tu drobny chochlik primaaprilisowy, dla uważnie czytających.
KOMENTARZE (7)

Nowe spoilery z „Obi-Wana Kenobiego”

2022-03-23 21:13:42

Na Disney+ pojawił się oficjalny opis serialu „Obi-Wan Kenobi”.

Podczas panowania Galaktycznego Imperium, były mistrz Jedi Obi-Wan Kenobi podejmuje przełomową misję. Kenobi musi stawić czoła dawnym sojusznikom, którzy stali się wrogami, oraz zmierzyć z gniewem Imperium.
Z małych potwierdzeń, Vivien Lyra Blair, o której pisaliśmy tutaj zagra Leię. Dowodem są pamiątki z planu podpisane jej nazwiskiem.

Mark Hamill powitał za to we ekipie Granta Feely'ego, który zagra w serialu Luke'a Skywalkera.

Jest też sporo spoilerów, jak zwykle pochodzących przede wszystkim z Making Star Wars.

Wygląda na to, że będą dwa starcia między Vaderem a Obi-Wanem. Pierwsze nie pójdzie po myśli Kenobiego. Były mistrz Jedi wycofa się, przemyśli sobie to wszystko. Tu, źródło szacuje, że prawdopodobnie będzie to w okolicach 5 odcinka, Obi-Wan będzie wspominał sobie dawne dzieje. Zobaczymy retrospekcję z okresu Wojen klonów, dziejącą się w Świątyni Jedi, krótko po wydarzeniach „Ataku klonów”. Obi-Wan i Anakin będą nosić zbroje, które znamy z serialu. Ale nie chodzi tu tylko o nawiązanie. Retrospekcja będzie ukazywać jak Kenobi szkolił Anakina w szermierce. Mistrz Jedi zrozumie, że Anakin go pokonał, bo dobrze znał jego styl walki. Zaskoczy go więc drugim razem i wówczas to Vader będzie musiał się wycofać. Natomiast Vader także odrobi tę lekcję przed ich kolejnym spotkaniem, czyli pojedynkiem na Gwieździe Śmierci. Nada to nowego znaczenia, gdy powie, że ostatnim razem był zaledwie uczniem, teraz jest mistrzem.

Podobno po tej pierwszej walce Obi-Wana uratują Leia i postać grana przez O’Shea Jacksona Jr. Co ciekawe, poza pewnym nawiązaniem do „Wojen klonów” będziemy też mieć nawiązanie do „Rebeliantów”, czyli pękniętą maskę Vadera. Po to jest im potrzebny Hayden Christensen, żeby móc zobaczyć zmienionego Anakina pod maską. Twarz nadal będzie jednak przypominać Vadera, stąd Kenobi ma potem mówić, że to bardziej maszyna, niż człowiek.

Będzie też powiązanie z „Łotrem 1” (i oczywiście legendarną serią komiksową „Republic”). Na Jabiim, o którym pisaliśmy ostatnio pojawią się Partyzanci Sawa Gerrary. Jednym z nich będzie O’Shea Jackson Jr. Będą oni podzieleni na dwie grupy, jedną, pragnącą walczyć, drugą pokojową (w niej wg wcześniejszych doniesień będzie bohater Jacksona). Prawdopodobnie wydarzenia serialu sprawią, że się oni zradykalizują. Mają oni mieć zmodyfikowaną broń z Wojen klonów. Na razie nie wiadomo, czy pojawi się ktoś z gangu Gerrary.

Na Jabiim Obi-Wan pojawi się uciekając przed szturmowcami z 501 Legionu, oraz szturmowcami czyścicielami (Purge Troopers), którzy będą wyspecjalizowani w zwalczaniu Jedi. Jest szansa, że zobaczymy ich także w „Jedi: Fallen Order 2”. Powinni się oni pojawić gdzieś między 3 a 4 odcinkiem.

Leia, gdy pierwszy raz zobaczy Obi-Wana Kenobiego ma być do niego nastawiona negatywnie. Nie będzie mu ufać. W końcu będzie on wyglądał jak obdartus. Natomiast pod koniec oczywiście te relacje się zmienią. Jeśli chodzi o rebelię, to Kenobi zostawi ją w rękach partyzantów. Swoją drogą MSW sugeruje także, że przez pewien czas Obi-Wan może walczyć blasterem, a na pewien czas odstąpi swój miecz. Tu MSW spekuluje, że Kenobi da go bohaterowi granemu przez Kumaila Nanjianiego, udając, że jest najemnikiem. Później ma go odzyskać.


Reva kontra Nari?

Inne spoilery pochodzą z Bespin Bulletin. Twierdzą oni, że Benny Safdie zagra Jedi imieniem Nari, czyli tego o którym czytaliśmy w poprzednich spoilerach.

Twierdzą oni także, że Simone Kessell zagra Brehę Organę, czyli żonę Baila, choć jak sami twierdzą mają, co do tego pewne wątpliwości. W III Epizodzie grała ją Rebecca Jackson Mendoza.

Na koniec jeszcze spoiler z Star Wars Net News. Wg ich źródeł w serialu pojawi się 4-LOM. Podobno ma być go więcej niż w „Imperium kontratakuje”, jednak szczegóły nie są znane.

Serial „Obi-Wan Kenobi” zadebiutuje na Disney+ 25 maja.
KOMENTARZE (8)

Hayden Christensen o Vaderze w „Łotrze 1”

2022-03-21 08:08:40

Przy okazji promocji „Obi-Wana Kenobiego” Entertainment Weekly rozmawiało z Haydenem Christensenem także o „Łotrze 1” i o tym, co myśli na temat swojego angażu (lub jego braku).



Aktor potwierdził, że nie brał żadnego udziału w filmie, nie było żadnych rozmów na ten temat. Ale podoba mu się to, co zrobili. Christensen jest świadom, że postać Vadera jest starsza niż on sam (urodził się w 1981), i zawsze była wynikiem pracy wielu osób. To było wspaniałe jego zdaniem.

Kathlenn Kennedy przyznała, że nie kontaktowali się Christensenem, gdyż w przypadku „Łotra 1” chodziło właściwie o pewną scenę akcji.

Vadera w filmie zagrali aktor Spencer Wilding i kaskader Daniel Naprous. Głosem był ponownie James Earl Jones.
KOMENTARZE (3)

Sporo plotek o serialu „Obi-Wan Kenobi”

2022-03-16 17:06:16

Zaczynamy od plotek, których źródłem tym razem jest The Hollywood Reporter. Twierdzili oni, że „Obi-Wan Kenobi” pierwotnie miał mieć inny charakter. Głównym złym miał być Darth Maul, Vadera miało nie być w ogóle, zaś główna akcja miała koncentrować się na pilnowaniu Luke’a. Ray Park jakoby szykował się do roli, co oczywiście mogłoby spowodować retconowanie „Rebeliantów”. Podobno Jon Favreau i Dave Filoni stwierdzili, że to za bardzo przypomina „The Mandalorian” (o tym słyszeliśmy wielokrotnie), więc za zgodą decydentów w Lucasfilmie całość przerobiono. Potwierdzili ponadto, że Luke’a gra Grant Feely. Czy te wieści są prawdziwe? Tu robi się naprawdę ciekawie. Star Wars News Net wrzucił zdjęcie tweeta, na którym Pablo Hidalgo dementuje całą sprawę. Nie można było sprawdzić, bo to był tweet prywatny. Tymczasem Hidalgo stwierdził, że gdyby chciał coś skomentować w tej sprawie, to zrobiłby publicznie, zaprzeczając sprawie.

Jeszce kilka ciekawostek z artykułów z „Entertainment Weekly”. Tam Kathleen Kennedy, Joby Harold oraz Deborah Chow mówią wprost, że serial został mocno przemodelowany, względem oryginalnych założeń. Kto wie, może do nich (i do Maula) wrócą w drugim sezonie. Na razie o tym nikt nie mówi, ale Kennedy sugeruje, że wszystkim na planie dobrze się pracowało i nie chcieliby, aby to się skończyło. Tylko najpierw musieliby odpowiedzieć na pytanie, po co dalej ruszać Kenobiego.

Hayden Christensen wspominał, że zobaczenie Ewana McGregora w kostiumie, po tylu latach, to było coś surrealistycznego. Wyjątkowy moment, który będzie pamiętał bardzo długo. Hayden opowiadał też o prequelach, mówiąc, że gdy pierwszy raz zobaczył Ewana, ten rzucił się na niego i uściskał, jakby byli starymi znajomymi. Za to zobaczenie Christensena w kostiumie Vadera to było coś specjalnego dla pani reżyser Debory Chow. Hayden był większy, a ona bardzo szczęśliwa, że może to reżyserować.

Za to w sieci pojawiają się spekulacje, że forteca Inkwizytorów, którą widzieliśmy, znajduje się na księżycu Nur. Podobno wcześniej widzieliśmy ją w grze Jedi: Upadły zakon. Jeszcze nie ma oficjalnego potwierdzenia, ale wiele wskazuje na to, że tak właśnie jest.



I garść spoilerów. Jak donosi Star Wars News Net w „Obi-Wanie Kenobim” w końcu zobaczymy miejsce, o którym słyszeliśmy od bardzo dawna. Anchorhead, było wspominane w „Nowej nadziei”, stację Tosche na przedmieściach widzieliśmy w „Księdze Boby Fetta”, ale w Kenobim zobaczymy całą infrastrukturę transportową. W końcu Luke mówił Obi-Wanowi, że w Anchorhead będzie mógł znaleźć transport w praktyce dowolne miejsce. Co więcej, Anchorhead prawdopodobnie widzieliśmy w tle w zwiastunie.



Swoje przecieki ma też Making Star Wars. Sugerują oni, że zobaczymy, gdzieś na początku scenę rozkazu 66 i szturmu na świątynię Jedi. Tam klony zabiją mistrzów, a dwóch młodych uczniów Jedi (w okolicach 20 lat) umknie z życiem. Jeden mógłby się stać Inkwizytorem, drugi potem szukać Obi-Wana? Na razie plotka, której sami raczej nie rozwijają. Za to mają przecieki na temat bohaterów. O’Shea Jackson Jr ma zagrać kogoś, kto prowadzi akcje humanitarne. Co prawda Rebelia jeszcze nie jest rozkręcona, ale ma on być przedstawicielem grupy, która nie zamierza walczyć zbrojnie, a jedynie pomagać. Choćby koordynując akcje pomocowe na Jabiim, tym dotkniętym przez Imperium. Indira Varma ma z kolei grać imperialną oficer, ale jest postać ma być dobra. Będzie ona stała w opozycji do Sithów. Kumail Nanjiani czyli informator, ma trochę przypominać Hana Solo. Najpierw będzie pomagał dobrym, a potem wręcz przeciwnie.

Za to Bespin Bulletin sugeruje, że rewanż stulecia będzie mieć miejsce na... księżycu Mustafar. W czasie tej walki mamy usłyszeć Qui-Gona. Zobaczymy go jednak jako ducha dopiero pod koniec serialu, gdy Kenobi wróci do swojej pustelni na Tatooine.

Serial zadebiutuje na Disney+ 25 maja.
KOMENTARZE (8)

„Obi-Wan Kenobi” – kilka zdjęć promocyjnych i potwierdzeń

2022-03-10 21:05:23

Tym razem nie przecieki, wszystko oficjalnie. Jesteśmy po zwiastunie, ale nie tylko. Na „Entertainment Weekly” pojawiło się kilka zdjęć promujących serial „Obi-Wan Kenobi”. Możecie je zobaczyć poniżej, albo tutaj oraz tutaj.

Są na nich choćby Obi-Wan Kenobi (Ewan McGregor), Reva (Moses Ingram), czyli władająca Mocą Inkwizytor (Trzecia Siostra), która szuka Jedi. Reżyser Deborah Chow i scenarzysta Joby Harold określają ją mianem bezwzględnej i ambitnej. Reva, Wielki Inkwizytor i Darth Vader razem grają w jednej drużynie. Zobaczymy też Obi-Wana na planecie Dayiu, która zdaniem scenarzysty przypomina trochę Hong Kong, to miejsce z bujnym życiem towarzyskim. Obi-Wan lubi transport, który nie zwraca na siebie uwagi, stąd wybiera choćby eopie. Jest też Owen. Deborah Chow jest wdzięczna George’owi Lucasowi, że wybrał do tej roli Joela Edgertona. No i zdjęcie Vadera, czyli Hayden Christensen w stroju. Najnowszy numer „EW” pojawi się w kioskach 18 marca.



Warto dodać, że oddech Vadera słychać pod koniec zwiastuna. Natomiast jeszcze na oficjalnej pojawiło się kilka ciekawostek ze zwiastuna. Wspomniano tam domostwo Larsów i młodego Luke’a, ale też Wielkiego Inkwizytora, którego zagra Rupert Friend, zaś Sung Kang wcieli się w Piątego Brata. To statek Wielkiego Inkwizytora przylatuje do fortecy Inkwizytorów. No i najważniejsze, Inkwizytor ma swój obracający się miecz.

Premiera „Obi-Wana Kenobiego” na Disney+ już 25 maja.
KOMENTARZE (11)

Kiedy zwiastun „Obi-Wana Kenobiego”?

2022-03-07 17:00:50



Po sieci krążą różne plotki odnośnie premiery zwiastuna serialu „Obi-Wan Kenobi”. Podobno zobaczymy go już niebawem. Daty są różne, od 9 do 11 marca. Na ile są one wiarygodne, trudno stwierdzić. Warto jednak dodać, że 9 będzie spotkanie akcjonariuszy Disneya, więc może jest jakaś szansa. Zresztą o bliskiej premierze pisaliśmy tutaj.

A tymczasem pora na plotki i spoilery. Większość z nich pochodzi z Making Star Wars. Dalej dotyczą tego, o czym pisaliśmy ostatnio, czyli przede wszystkim spotkania Obi-Wana z młodym Jedi imieniem Nari. Nari ma znać Obi-Wana ze świątyni. Na Tatooine Nari będzie szukał Kenobiego, ma go nawet wołać. Ten początkowo nie będzie chętny by się ujawnić, ale potem porozmawiają. Ben powie młodemu, by zakopał miecz w piaskach Tatooine i zaszył się gdzieś. Bitwa jest już przegrana. Rozejdą się, Kenobi w pewien sposób zawiedzie kolejną istotę.

A że Nari ściągnął Inkwizytorów na Tatooine, Kenobiemu będzie dość wygodnie ruszyć na ratunek Lei. Po drodze ma zobaczyć zmasakrowane ciało Nariego, którego dopadła Reva i wystawiła na widok publiczny.

W serialu mamy też zobaczyć retrospekcje z odmłodzonym Anakinem (Hayden Christensen). Mowa też jest o kontakcie z Qui-Gon Jinnem. Czy jedynie usłyszymy mistrza Obi-Wana, czy może go zobaczymy, na razie źródła bardziej spekulują i zgadują, niż potwierdzają. W każdym razie udział Liama Neesona chyba jest najbardziej oczekiwaną niespodzianką w serii.

„Obi-Wan Kenobi” zadebiutuje 25 maja na Disney+.
KOMENTARZE (6)

Kolejne plotki o „Obi-Wanie Kenobim”

2022-02-11 16:44:55

Zgodnie z przewidywaniami, wraz z zakończeniem serialu o Bobie, zaczął się ruch z „Obi-Wanem Kenobim”. Dostaliśmy plakat i datę premiery, ale też zaczęły się pojawiać nowe plotki.

Ewan McGregor udzielił wywiadu Forbesowi. Oczywiście wspomniał, ze serial nie zawiedzie oczekiwań fanów i że świetnie było wrócić do roli Obi-Wana. Trochę rozwinął tę pierwszą myśl. Przypomniał, że gdy kręcono prequele, te filmy nie były od razu tylko kochane. Teraz jednak spotyka się z pokoleniem, które dorosło na tych filmach. Tak jak on dorastał na klasycznej trylogii. Dla młodszego pokolenia to prequele były tymi „Gwiezdnymi Wojnami”. Więc powrót Obi-Wana w serialu jest czymś, co powinno zdaniem McGregora, właśnie uszczęśliwić tych fanów.

Chwalił też Deborę Chow. Jego zdaniem jest bardzo dobrą panią reżyser i udało im się razem świetnie rozwinąć tę historię. Liczy, że nam się spodoba, ale jednocześnie nie chce nic zdradzać. Za to wspomniał też o Haydenie Christensenie.

Natomiast najnowsze plotki sugerują, że Haydena będzie mniej w serialu. Według Bespin Bulletin, Haydena mamy zobaczyć tylko w scenach, gdy widzimy Vadera bez maski i ew. w retrospekcjach, gdzie wcieli się w Anakina. Vadera w kostiumie zagra Dmitrious Bistrevsky, natomiast w scenach akcji za Lorda Sithów będzie robił Tom O’Connell. Ich zdaniem Vader pojawi się w okolicy trzeciego odcinka.


Dmitrious Bistrevsky


Tom O’Connell

Dodali także, że Tom O’Connell zagra prawdopodobnie zabraka Jedi. Zaś ostatnia rewelacja od Bespin Bulletin to fakt, że Rupert Friend miałby zagrać Wielkiego Inkwizytora. Inkwizytorami prawdopodobnie też będą Moses Ingram i Sung Kang.

Serial zadebiutuje na Disney+ 25 maja 2022, dzień przed Star Wars Celebration i dokładnie 45 lat po premierze „Nowej nadziei”.
KOMENTARZE (17)

Fani na planie serialu „Obi-Wan Kenobi”

2021-12-21 22:16:02

Ciekawą informację o serialu „Obi-Wan Kenobi” podał Variety. Odbyli oni krótką rozmowę z Mayą Erskine (o jej angażu pisaliśmy tutaj). Maya oczywiście chwaliła Deborę Chow i tak dalej, ale wspomniała też o fanach na planie. Ci często są zaangażowani jako statyści. Jeden z nich jak podwinął rękawy mógł się pochwalić mnóstwem gwiezdno-wojennych tatuaży. Fani też odpowiadali za droidy, niektóre „wypożyczali” filmowcom. Właściwie nie jest to nic nowego, podobne rzeczy działy się przy produkcji filmów, ale dobrze, że ktoś o tym wspomina. Erskine dodała również, że zabrała swojego nowo narodzonego syna na plan, właśnie by był jednym ze statystów. Mówiła też o swojej decyzji, miała mocne naciski ze strony brata, który jest wielkim fanem „Gwiezdnych Wojen”. Powiedział jej wprost, że jak nie weźmie tej roli, to się jej wyrzeknie.



O „Obi-Wanie Kenobim” wypowiedział się również, ponownie O’Shea Jackson Jr.. Stwierdził, że to była jego najlepsza praca w całym życiu. Stwierdził też, że bardzo chciałby wrócić jeszcze na plan i liczy na ewentualne dokrętki. Nie może też się doczekać, kiedy ludzie zobaczą ten serial, albo chociaż kiedy pokażą zwiastun.

W nawiązaniu do nowego wydania magazynu „Empire” (więcej), Kathleen Kennedy wspomniała tam krótko także serial „Obi-Wan Kenobi”. Przede wszystkim skoncentrowała się na Haydenie Christensenie i Ewanie McGregorze. Aktorzy nie widzieli i pracowali ze sobą bardzo długo, więc nawet dla nich samych, to spotkanie po latach, powrót do tych ról jest bardzo emocjonujący. Obaj też zrozumieli jak ważne w ich karierze były „Gwiezdne Wojny”. Tak więc nie jest to jedynie emocjonujące spotkanie bohaterów, ale i aktorów.

Ian McDiarmid został zapytany o możliwość powrotu do roli Palpatine’a w „Obi-Wanie Kenobim” lub innym projektach. Najpierw powiedział, że nie jest zaangażowany w serial, który obecnie nakręcili. Ale wie o wielu projektach, które trwają. W jednym animowanym podkładał nawet głos. Na koniec dodał też, że obecnie nic nie wie, ale w „Gwiezdnych Wojnach” wszystko jest możliwe. Warto zaważyć, że McDiarmid dość dobrze orientuje się w tym, co zobaczymy w „Obi-Wanie Kenobim” i bardzo cieszy go ponowne starcie Anakina i Obi-Wana. Pamięta jaką walkę widział na planie „Zemsty Sithów” i to co zostało zmontowane w filmie to zaledwie cień tej potyczki. Ma nadzieję, że pokażą tego więcej.



I na koniec plotka. Podobno postać, którą zagra Indira Varma ma się nazywać Tia. Tu od razu pojawiła się pewna spekulacja, że może to być Tia Organa, siostra Baila Ograny. Podobno byłaby oficerem Imperium, ale w jakiś sposób miałaby pomagać Bailowi. O ile oczywiście, spekulacja jest prawdziwa i to w ogóle jest ta sama Tia.

Jeśli wierzyć plotkom to serial powinien zadebiutować na Disney+ w okolicach maja. Może po premierze „The Book of Boba Fett” usłyszymy o nim coś więcej.
KOMENTARZE (1)

Hayden Christensen w serialu „Ahsoka”

2021-10-29 16:36:14



Jeśli wierzyć plotkom, to zdjęcia do „Ahsoki” rozpoczną się gdzieś w okolicach lutego – marca, zaraz po zakończeniu zdjęć do trzeciego sezonu „The Mandalorian”. W związku z tym pojawiają się nowe informacje o obsadzie serialu. Dotychczas oficjalnie została potwierdzona jedynie Rosario Dawson, która wcieli się w rolę tytułową.

Teraz pojawiły się ciekawe doniesienia Hollywood Reporter. Według nich do ekipy Ahsoki dołączy Hayden Christensen, który wcieli się w rolę Anakina Skywalkera/Vadera. Rosario Dawson podała dalej tę informację na mediach społecznościowych, ale następnie ją usunęła. Na razie nie jest wiadome, czy w jaki sposób zobaczymy Haydena w filmie, prawdopodobnie będą to jakieś retrospekcje albo duch Mocy.



Nie jest to jedyna plotka związana z serialem. The Iluminerdi donosi, że w serialu pojawi się jeszcze jedna postać. Tym razem nowa. Nazwa kodowa to Riz. Ma to być młody, samotny wilk, ale dobrze orientujący się w świecie jak na swój wiek. Ma też mieć umiejętność radzenia sobie z wszystkim. Będzie pojawiać się w serialu regularnie.

Jeśli wierzyć plotkom to w serialu możemy spodziewać się także Meny Massouda jako Ezry, Larsa Mikkelsena jako Wielkiego Admirała Thrawna. Trwa też casting do ról Sabine i Hery. Kilkukrotnie pojawiały się też plotki o potencjalnym powrocie Rexa (Temuera Morrison) przy okazji różnych seriali.

Cały czas znajdujemy się w obszarze spekulacji, że będzie to aktorski sequel „Rebeliantów”. Teraz pojawiły się jeszcze inne sugestie, wg których będzie to początek jeszcze jednej przygody. I nie chodzi o „Rangers of the New Republic” i wprowadzenie Hery, a o projekt znajdujący się dopiero w planach – serial o akademii Luke’a Skywalkera. Takie rozwiązanie sugeruje Inside the Magic. Z tym łączy się ta spoilerowa plotka. Zobaczymy jednak, gdzie nas zabiorą Dave Filoni i Jon Favreau.

Serial „Ahsoka” pojawi się na Disney+, gdzieś w 2023. Na razie pozostaje mieć nadzieję, że na Destination D23 (19-21 listopada) Lucasfilm zdradzi nam jakieś szczegóły tej i innych produkcji.
KOMENTARZE (7)
Loading..