Spis newsów (Tim Lebbon)

Rebelianci nadchodzą

5

Zaczęło się. Kolejna operacja D-Day właśnie się rozpoczęła, ale na zmasowany atak należy poczekać jeszcze do sierpnia. Na razie na rynku amerykańskim pojawiły się trzy pozycje związane z serialem „Rebelianci”.

Pierwsza z nich to „Star Wars Rebels The Visual Guide”, czyli słownik obrazkowy po serialu, przewodnik, który będzie doskonałym wprowadzeniem do nowej odsłony „Gwiezdnych Wojen”, przedstawi tak bohaterów jak i lepiej ukaże realia w okresie między częścią III i IV. Formę słownika obrazkowego doskonale znamy, w tej materii nic się nie zmieni. Znów za wydanie odpowiada Dorling Kinderslay, a autorem tym razem jest Adam Bray. Całość jest przeznaczona dla dzieci od 8 do 12 lat (no i starszych), ma 128 stron, twardą oprawę i kosztuje 16,99 USD.

Kolejna pozycja to „Ultimate Sticker Collection: Star Wars Rebels”, czyli naklejki. Ponownie za wydanie tego odpowiada DK. Tym razem album ma 96 stron I masę naklejek z Rebeliantami. Kosztuje 12,99 USD.

Następna pozycja to „Star Wars Rebels: Meet the Rebels” pierwsza z serii książeczek dla najmłodszych. Zawiera 32 strony i kosztuje 3,99 USD. Znów za wydanie odpowiada DK. Jest to książeczka poziomu 2 i napisała ją Sadie Smith.



Zadowoleni powinni też być fani Jeffreya Browna. „Goodnight Darth Vader” to trzeci tom z serii w której wyszły dotychczas Darth Vader and son i Vader’s Little Princess. Książeczka ukazała się nakładem Chronicle Books i będzie miała 64 strony, kosztuje14,95 USD. Jednocześnie Scholastic przygotował drugą część „Star Wars: Jedi Academy, Return of the Padawan” tegoż autora. Opisuje ona drugi rok przygód Roana w akademii, podobnie jak poprzednia pozycja, tak i ta znajduje się poza kanonem. Kosztuje za to 12,99 USD i ma mieć 176 stron, znów będzie tu więcej tekstu niż rysunków.



Dodatkowo w USA ukazały się dwa wznowienia w miękkiej okładce. Pierwsze z nich to Crucible Troya Denninga, drugie to Kenobi Johna Jacksona Millera. Obie wydane nakładem Del Rey po cenie 7,99 USD. Ta druga pozycja powinna ukazać się w Polsce w sierpniu, chyba, że znów będą jakieś opóźnienia. Swoją drogą powieść „Kenobi” została nagrodzona The Scribe Awards, którą rozdaje International Association of Media Tie-In Writers. Rozdają oni nagrody autorom, którzy piszą powieści będące dodatkami do filmów, gier czy innych dzieł. Jackson dostał nagrodę w kategorii oryginalna powieść spekulacyjna. Jest to pierwsza książka „Star Wars”, która dostała taką nagrodę. Ale laureatami The Scribe Awards byli już między innymi Kevin J. Anderson, Tim Lebbon i w tym roku także Alex Irvine (ostatecznie nie napisał żadnej powieści Star Wars), nominację zaś dostawali Jeff Grubb, Karen Miller, Sean Williams, Michael A. Stackpole, Tracy West i William C. Dietz. Nagrody te są przyznawane od 2007.

Przy okazji warto dodać, że nakładem Del Reya ukazał się też darmowy sampler, zawierający początki czterech najbliższych powieści. W formie Ebooka można go ściągnąć za darmo np. z Amazonu.

Ponadto ukazała się finalna część klasycznej trylogii widzianej oczyma Szekspira, a właściwie to Iana Doeschera „The Jedi Doth Return” w nakładzie Quirk Books ma 168 stron i kosztuje 14,95 USD.

DK próbuje z naklejkami jeszcze jednej nowej rzeczy. „Ultimate Factiviy Collection” to nie typowy album z naklejkami, ale taki w którym można sobie wykleić własną historyjkę. Zawiera 500 naklejek, ma 96 stron i kosztuje 12,99 USD.

Ostatnia nowość zagraniczna to nowa seria podręczników z serii Star Wars Workbooks, przygotowana przez wydawnictwo Workman Publishing. Są to ćwiczenia z różnych przedmiotów, z matematyki, literek, kolorów, cyferek, pisania czy czytania. Na razie jest ich dwanaście, podzielone często na poziomy pierwszy i drugi, pewnie będzie więcej. Są przewidziane dla dzieci w wieku przedszkolnym lub starszym. Pojedynczy zeszyt ćwiczeń kosztuje 8,95 USD.



Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Gary Whitta, scenarzysta pierwszego spin-offa wpadł na pomysł, że mógłby zostać autorem książki Star Wars. Wysłał publicznie info do Del Reya w tej sprawie (za pomocą Twittera oczywiście), następnie zaś dostał odpowiedź, by się z nimi skontaktował. Zobaczymy, czy coś kiedyś z tego wyniknie.

"Świt Jedi" w księgarniach

Matras
38

W końcu, po miesiącach zmian planów, a w pewnym momencie i ciszy, donosimy że oczekiwana książka "Świt Jedi. W nicość" w końcu się okazała. Powieść Tima Lebbona została przetłumaczona przez Annę Hikiert i Błażeja Niedzińskiego.

Od dziesiątek tysięcy lat zgłębialiśmy Moc, wokół której zbudowaliśmy naszą wspólnotę. Wojny i konflikty przychodziły i przemijały. Walczyliśmy o utrzymanie mroku i jasności w równowadze. Teraz jednak zagraża jej coś, co może zniszczyć nas wszystkich. Samotny człowiek... i jego marzenia.

Na planecie Tython powołano do życia starożytny Zakon Je’daii. Pod okiem jego mądrych Mistrzów Lanoree Brock poznawała tajniki Mocy, szybko stając się jedną z najpotężniejszych adeptek. W niej Moc była silna, lecz nie w jej bracie, który porzucił ścieżkę Je’daii. Jego szkolenie zakończyło się tragedią.
Po latach Lanoree stojąca na straży pokoju w galaktyce zostaje wezwana przed oblicze Rady Je’daii. Sprawa nie cierpi zwłoki. Ogarnięty obsesją podróży poza granice znanego wszechświata przywódca fanatycznego kultu zamierza otworzyć kosmiczny portal, używając straszliwej ciemnej materii. Ryzykuje kataklizm, który może zniszczyć cały układ gwiezdny. Widmo unicestwienia galaktyki jest przerażające. Lecz Lanoree jeszcze bardziej szokuje decyzja Mistrzów Je’daii, którzy powierzają misję zapobieżenia katastrofie właśnie jej - dopóki nie pozna ich powodów...




Temat na forum.

Czerwcowe wieści książkowe

22

Zaczynamy od Polski. Amber opublikował nowe daty premier z dawna zapowiadanych powieści. Kenobi Johna Jacksona Millera miałby się ukazać się 24 lipca, a Świt Jedi: W nicość Tima Lebbona 29 lipca. Czy tym razem uda się dotrzymać tych dat, zobaczymy.

Powody do zadowolenia ma natomiast wydawnictwo Egmont. Zamknęło niedawno rok 2013 i może się pochwalić 13,8% wzrostem przychodów ze sprzedaży książek. Wdali łącznie 650 tytułów z tego 515 to nowości, w sumie sprzedano 5265082 egzemplarzy, w cenie średniej 7,10 PLN. Przychody wyniosły 37,43 mln PLN.

W USA natomiast Del Rey zapowiedział małe przesunięcia. „Heir to the Jedi” Kevina Hearne’go ukaże się dopiero 17 lutego 2015, a „Lords of the Sith” Paula Kempa 21 kwietnia 2015. Sam czerwiec okazał się miesiącem mało ciekawym w premiery, nie licząc tych związanych z LEGO, ale już 1 lipca to się zmieni. Wtedy wyjdzie Crucible Troya Denninga już w legendarnej okładce. Pierwsze kopie już są w wydawnictwie.



Tymczasem Del Rey ujawniło jak będzie wyglądać tył okładki powieści „Tarkin” Jamesa Luceno, która ukaże się 4 października 2014.



Swoją drogą Del Rey szykuje się także do Comic Conu, gdzie będzie rozdawana powieść „A New Dawn” Johna Jacksona Millera, pierwsza powiązana z serialem „Rebelianci”. Gdzie jest kruczek? Ano taki, że to nie jest jeszcze finalna wersja książki, tylko bardziej testowa. Oznacza to, że jest ona napisana i zredagowana, ale nie uwzględniono jeszcze wszystkich poprawek w łamaniu i składzie, przez to zawiera dużo więcej literówek. Wydano ograniczoną liczbę egzemplarzy by właśnie móc ocenić skład, więc kiedyś będą to z pewnością białe kruki, zwłaszcza ze względu na specjalną okładkę. Książki będzie też podpisywał Miller.



U nas tymczasem ukazało się „Star Wars. Niech moc będzie z tobą!” wydawnictwa Ameet.

Witaj w niesamowitym świecie Gwiezdnych wojen! Ruszaj do walki o wolność wraz z rycerzami Jedi i pomóż ocalić galaktykę przed podstępnymi Sithami. Rozwiązuj zadania, koloruj fantastyczne obrazki, a dołączone naklejki wykorzystaj na stronach książki lub w inny wymyślony przez siebie sposób.

Całość kosztuje 7,99 PLN i jest to kolejna książeczka dla dzieci.



Nie ukazał się natomiast „Zagadkowy Wookie” ukaże się w późniejszym terminie.

Legendarne zapowiedzi (i nowości)

15

Kwiecień przyniósł ważne informacje co do przyszłości Expanded Universe, ale jak to mówią życie toczy się nadal. Z nowych informacji właściwie warto wspomnieć o jednej. Kevin Hearne wysłał manuskrypt swojej powieści, teraz wiemy, że chodzi o „Heir to the Jedi” do Del Reya. Skończył pracę pisarską, pozostała już tylko redakcja. Obecnie po zmianach będzie to samodzielna powieść, choć początkowo miała być trzecią z cyklu „Empire and Rebellion”. Jednak o ile dwie poprzednie trafiły do legend, ta będzie już powieścią kanoniczną.

Warto zauważyć, że wszystkie nowe, kanoniczne powieści mają na okładce napis „A long time ago in a galaxy far, far away”, który przynajmniej na razie pomoże wyróżnić pozycje nowego kanonu. Przy tej okazji zapowiedziano już dwa wznowienia. Będą to stare książki o Hanie Solo Briana Daleya (Han Solo na Krańcu Gwiazd, Zemsta Hana Solo i Han Solo i utracona fortuna) wydane jako „The Han Solo Adventures” oraz przygody Landa Calrissiana (Lando Calrissian i myśloharfa Sharów, Lando Calrissian i ogniowicher Oseona oraz Lando Calrissian i Gwiazdogrota ThonBoka) L. Neil Smitha w zbiorczym wydaniu „The Lando Calrissian Adventures”. Obie książki ukażą się jesienią i będą mieć przedmowę Pablo Hidalgo. Warto dodać, że wszystkie e-booki mają już zmienioną okładkę zawierającą logo „Legend”.



W kwietniu w USA ukazała się też ostatnia powieść starego kanonu, która nie ma znaczka „Legends”. Chodzi o wydanie w miękkiej okładce Dawn of the Jedi: Into the Void Tima Lebbona.

18 czerwca 2014 nakładem wydawnictwa Media Rodzina ukaże się u nas kolejny tom z serii o papierowym Yodzie Toma Anglebergera. Będzie to „Zagadkowy wookie”. Tłumaczą Hesko-Kołodzińsa Małgorzata i Budkiewicz Piotr.

Trzecia część przygód gimnazjalistów z origami w tle. Figurkę papierowego Yody, który dawał uczniom mądre wskazówki, zastąpił papierowy Chewbacca - równie dobry doradca. Wcześniejsze przygody bohaterów można znaleźć w książkach "Dziwny przypadek papierowego Yody" i "Darth Paper kontratakuje".

Tymczasem w USA seria zbliża się ku końcowi. Tom zapowiedział na sierpień ostatni tom pt. „Emperor Pickletine Rides the Bus”.



Niewiele wiemy o nowych książkach dotyczących serialu „Rebelianci”, ale zaczynają się pojawiać okładki. Jak widać, wydawanie różnych książek dla dzieci przejął Diseny, choć niektórzy autorzy z pewnością są rozpoznawalni (Pablo Hidalgo, Ryder Windham). Nowe pozycje zaczną pojawiać się od lipca.



Zaczynają się także pojawiać fragmenty nowego albumu Jonathana W. Rinzlera „Storyboards: Original Trilogy”, który ukaże się w maju.







Po więcej odsyłamy tutaj.

Zapowiedź ''Świtu Jedi''

Wydawnictwo Amber
6

Wydawnictwo Amber oficjalnie zapowiedziało na 18 lutego 2014 (wtorek) premierę książki Tima Lebbona "Świt Jedi. W nicość". Tłumaczeniem zajęli się Anna Hikiert i Błażej Niedziński. Objętość książki i jej cena zostaną podane w najbliższych dniach.

Od dziesiątek tysięcy lat zgłębialiśmy Moc, wokół której zbudowaliśmy naszą wspólnotę. Wojny i konflikty przychodziły i przemijały. Walczyliśmy o utrzymanie mroku i jasności w równowadze. Teraz jednak zagraża jej coś, co może zniszczyć nas wszystkich. Samotny człowiek... i jego marzenia.

Na planecie Tython powołano do życia starożytny Zakon Je’daii. Pod okiem jego mądrych Mistrzów Lanoree Brock poznawała tajniki Mocy, szybko stając się jedną z najpotężniejszych adeptek. W niej Moc była silna, lecz nie w jej bracie, który porzucił ścieżkę Je’daii. Jego szkolenie zakończyło się tragedią.
Po latach Lanoree stojąca na straży pokoju w galaktyce zostaje wezwana przed oblicze Rady Je’daii. Sprawa nie cierpi zwłoki. Ogarnięty obsesją podróży poza granice znanego wszechświata przywódca fanatycznego kultu zamierza otworzyć kosmiczny portal, używając straszliwej ciemnej materii. Ryzykuje kataklizm, który może zniszczyć cały układ gwiezdny. Widmo unicestwienia galaktyki jest przerażające. Lecz Lanoree jeszcze bardziej szokuje decyzja Mistrzów Je’daii, którzy powierzają misję zapobieżenia katastrofie właśnie jej - dopóki nie pozna ich powodów...




Temat na forum.

Pozostałe zapowiedzi znajdziecie tutaj>>>.

„Ostatni Jedi” w księgarniach

8

Od dziś można już kupić Ostatniego Jedi Michaela Reavesa i Mayi Kaathryn Bohnhoff. Powieść przetłumaczona przez Annę Hikiert oraz Błażeja Niedzińskiego jest już dostępna między innymi w niektórych Empikach. Książka ma 368 stron i kosztuje 39,80 PLN.

Rozkaz 66 doprowadził do niemal całkowitej eksterminacji Jedi. Nieliczni, którzy ocaleli, zostali zmuszeni do ucieczki lub ukrywania się. Ale nie Jax Pavan, który nieustannie zadaje Imperium ciosy jako samotny partyzant i ważny sprzymierzeniec Whiplash, tajnej organizacji ruchu oporu działającej na Coruscant.

Teraz ma przetransportować z Coruscant na bezpieczny, odległy świat przywódcę grupy, który stał się celem zamachów. To pod każdym względem ryzykowne przedsięwzięcie, ale Jax i jego zaufana załoga są gotowi stawić czoło wszelkim zagrożeniom ze strony Imperium – poza tym, którego Jax obawia się najbardziej: Darthem Vaderem. A Jax wie, że Vader nie spocznie, dopóki ostatni Jedi nie zginie...


Wydawnictwo Amber miało trochę problemów z podaniem daty wydania tej książki na stronie. Tam wciąż widnieje data styczniowa, jednak wtedy powinniśmy się spodziewać Dawn of the Jedi: Into the Void Tima Lebbona, a w kolejnych miesiącach Kenobiego Johna Jacksona Millera. Dalsze zapowiedzi niestety nie są jeszcze znane.

Temat na forum

Zapowiedź ''Ostatniego Jedi'' i premiera ''Ręki Sprawiedliwości''

Amber
7

Na 12 grudnia wydawnictwo Amber przesunęło zapowiedź najnowszej powieści Michaela Reavesa i Mayi Kaathryn Bohnhoff, zatytułowanej "Ostatni Jedi". Tłumaczeniem zajęli się Anna Hikiert i Błażej Niedziński.

Rozkaz 66 doprowadził do niemal całkowitej eksterminacji Jedi. Nieliczni, którzy ocaleli, zostali zmuszeni do ucieczki lub ukrywania się. Ale nie Jax Pavan, który nieustannie zadaje Imperium ciosy jako samotny partyzant i ważny sprzymierzeniec Whiplash, tajnej organizacji ruchu oporu działającej na Coruscant.

Teraz ma przetransportować z Coruscant na bezpieczny, odległy świat przywódcę grupy, który stał się celem zamachów. To pod każdym względem ryzykowne przedsięwzięcie, ale Jax i jego zaufana załoga są gotowi stawić czoło wszelkim zagrożeniom ze strony Imperium – poza tym, którego Jax obawia się najbardziej: Darthem Vaderem. A Jax wie, że Vader nie spocznie, dopóki ostatni Jedi nie zginie...


O miesiąc przesuną się też premiery dwóch kolejnych książek: "Dawn of the Jedi: Into the Void" wyjdzie w styczniu 2014, a tłumaczeniem po raz kolejny zajmie się duet Anna Hikiert i Błażej Niedziński, natomiast "Kenobi" pojawi się w księgarniach w lutym 2014. Dalsze zapowiedzi nie są jeszcze znane.

***

Na koniec warto wspomnieć, że tym razem już bez dalszych opóźnień w dniu 1 października w sklepach pojawiła się "Ręka sprawiedliwości" Timothy'ego Zahna. Cena okładkowa wynosi 39,80 zł, a objętość to 384 strony.

Akcja rozgrywa się w czasie pomiędzy epizodami opisanymi w "Nowej nadziei" i "Imperium kontratakuje", z udziałem młodego Luke’a Skywalkera, Hana Solo, księżniczki Leii Organy i Mary Jade.

Los Rebelii zależy od następnego posunięcia Luke’a Skywalkera. Czy jednak Rebelianci znaleźli się w bezpiecznej przystani, czy w śmiertelnej pułapce?

Minęło osiem miesięcy od bitwy o Yavin. Rebelia rozpaczliwie potrzebuje nowej bazy. Gubernator Ferrouz z sektora Candoras oferuje Rebeliantom schronienie w zamian za pomoc i obronę przed watażką Nuso Esvą. Luke, Leia, Han i Chewie zostają wysłani, żeby ocenić warunki tego paktu i prawdziwe zamiary Ferrouza.

Tymczasem w stronę Candoras zmierza również Mara Jade, Reka Imperatora, wraz z piątką szturmowców-dezerterów znanych jako Ręka Sprawiedliwości. Ich misja: ukarać Ferrouza za zdradę i na dobre rozgromić Rebelię.

Jednak w tej grze podstępów i zdrady w każdej chwili ktoś może wyciągnąć asa z rękawa...


Wszystkie zapowiedzi znajdziecie tutaj>>>.

Przemyślenia początkującego autora w SW

oficjalny blog
4



Wygląda na to, że na oficjalnej powoli zaczynają blogować autorzy właśnie ukazujących się powieści. Tym razem dołączył do nich Tim Lebbon, autor Dawn of the Jedi: Into the Void.

Kiedy w 1997 wyszła Wersja Specjalna „Gwiezdnych wojen” poszliśmy z żoną je obejrzeć. Nie widziałem tego filmu przez kilka lat, wiec była także wyjątkowa możliwość, by zobaczyć go na wielkim ekranie.

Już muzyka otwierająca film okazała się dreszczem rozkoszy.

Potem Gwiezdny Niszczyciel pojawił się na ekranie przed nami, stawał się większy i większy i wciąż leciał, a ja zrozumiałem jak dobrze się bawię, nie powstrzymując głupkowatego uśmiechu zachwytu. Nie spodziewałem się takiej reakcji. Dwadzieścia lat wcześniej poszedłem z moim bratem po raz pierwszy na „Gwiezdne wojny”, gdy oryginalnie grano ten film w kinach, a tu przez następne kilka godzin znów byłem ośmioletnim chłopcem, podziwiającym w zdumieniu to jak oglądałem coś co się stało częścią historii.

Ale ani ośmioletni chłopak, ani nawet 28-letni mężczyzna, który znów czuł się jak chłopak, nie mógł sobie wyobrazić, że pewnego dnia będzie bawić się w uniwersum „Gwiezdnych Wojen” osobiście.

Przeskakoczmy 15 lat odkąd obejrzałem Wersję Specjalną i okazuje się, że jestem profesjonalnym pisarzem (kolejna rzecz, o której wtedy nawet nie marzyłem. W sumie, w 1997 została wydana moja pierwsza powieść, przez pewno małe wydawnictwo, to był rok pełen wrażeń, było ich więcej niż zazwyczaj). Krótka wiadomość od mojego wyśmienitego agenta Howarda Morhaima (wysyłał e-mail z telefonu, stąd taka zwięzłość) zakończył się zdaniem „A tymczasem, nie chciałbyś napisać powieści „Star Wars””?

Pomyślałem o tym przez chwilę i uderzył mnie brak informacji w tym zdaniu. Kto o to w ogóle prosił? W jakiej erze miałbym coś pisać? Czy dostanę wolną rękę, czy raczej będę musiał podążać za jakimiś wytycznymi? Kiedy mam zacząć? Czy mam na to czas? Czy nie przeszkodzi mi to w innych projektach nad którymi pracuję i na które mam krótkie terminy? Czy w ogóle dam radę? Czy nie utonę w przygotowaniach?

Przy tych wszystkich pytaniach kłębiących się w mojej głowie, potrzebowałem 1,3 sekundy by napisać odpowiedź „Cholera tak!”

Trochę dłużej zajęło mi przekonanie samego siebie, że to było prawdziwe.

Byłem podniecony, ale i trochę wystraszony. To duża część mojego dzieciństwa, niektóre z moich ulubionych filmów, wiedziałem też, że „Gwiezdne Wojny” stały się jednym z najbardziej rozbudowanych i kompleksowych uniwersów w historii. Wyobrażałem sobie, że wyślą mi pudło książek i komiksów, zanim będę mógł choćby pomyśleć o pomyśle. To będzie zabawa, ale jednocześnie mnóstwo roboty!

Kolejne dyskusje z moim redaktorem ukierunkowały mnie na to czego LucasBooks i Del Rey oczekują ode mnie. I jak to jest ekscytujące! Miałem napisać najbardziej pierwszą powieść w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Osadzoną 25 tysięcy lat przed wydarzeniami „Gwiezdnych wojen” (tak, wiem, że to się nazywa teraz „Nowa nadzieja”, ale dla mnie niezależnie czy mam 8, 28 czy 43 lata ten film to będą zawsze „Gwiezdne wojny”), ma się wgłębiać w całkowicie nową erę – Świt Jedi – którą już eksplorowali renomowani scenarzysta komiksowy i artystka – John Ostrander i Jan Duursema.

Uff, myślałem, że choć dzięki temu moje poszukiwania będą łatwiejsze.

Cóż... może trochę.

Szybko jednak zrozumiałem, że Expanded Universe „Gwiezdnych Wojen” ma przeszłość nawet w tak odległej historii.

Po pierwsze było dużo długich dyskusji z moim redaktorem, z Johnem, z Jan, z ich redaktorem z Dark Horse, przez e-mail, Skype’a, telefony. Miałem przywilej by przeczytać komiksy „Dawn of the Jedi” zanim je wydano, a także dowiedziałem się kilku rzeczy, które John i Jan planowali na przyszłe opowieści. Znalazłem kilka tematów, które mnie zainteresowały i które mógłbym trochę bardziej rozbudować... coś do czego jak się wkrótce okazało John i Jan mieli już swoje własne plany.

Zmieniłem więc trochę podejście, napisałem propozycję na „Into the Void”. To była samodzielna opowieść, która dzieje się w systemie Tythona, w tym samym czasie co komiksy „Force Storm”, czyli mogłem stworzyć własne postaci, własną historię, trochę zmodyfikować świat, ale jednocześnie osadziłem go w tym, na który wpływały komiksy. Mogłem odwiedzać planety, rozbudowywać ich faunę i florę, politykę, krajobrazy i inne rzeczy. Mogłem eksplorować i pisać o Świątyniach Je’daii na Tythonie, o tym jak młodzi podróżnicy Je’daii odbywają pielgrzymki przez wrogie terytorium do każdej ze Świątyń, w których odbywa się część ich szkolenia (no i jaki zaszczyt, ale i presja mnie spotkała, gdy pisałem o wczesnym szkoleniu Je’daii, jak uczniów uczono i doświadczano Mocą, i jak Je’daii podchodzą do samej Mocy, co jest zdecydowanie inne).

No i stworzyłem Lanoree Brock, jedną z moich ulubionych postaci jakie wymyśliłem.

Opowieść ta zawsze miała zawierać konflikt brata i siostry. Od początku wiedziałem, że chcę by protagonistą była siostra. Lubię silne kobiece postaci, uwielbiam o nich czytać, ale też zawsze lubiłem je pisać. Myślę, że Lanoree jest silna – jest zdeterminowana, niezależna, inteligentna, twarda jak skała, pewna swoich umiejętności i pewnie trochę wpada w arogancję. Jednocześnie jest też skonfliktowana, przez powieść zaczyna doświadczać pewnych wątpliwości. Ślizga się i popełnia błędy. Nie lubię krystaliczno dobrych, czy całkowicie złych postaci... fascynujące mnie aspekty zawsze znajdują się gdzieś w odcieniach szarości.

Podobnie jest z antagonistą, jej bratem Dalienem. Jest tym złym, to pewne – brutalny, porywczy, bezlitosny. Robi brzydkie rzeczy. Ale chciałem też, by czytelnik czuł trochę sympatii do niego, a nawet by częściowo rozumiał dlaczego on robi to co robi. No i miałem z tym zabawę. „Into the Void” to jedno z moich najbardziej zabawnych pisarskich doświadczeń w całej mojej karierze, ale tylko częściowo dlatego, że to powieść „Star Wars”. Podobało mi się to, ponieważ myślę, że to bogata, wielopoziomowa historia, fantastyczna opowieść dużego formatu osadzona w kosmosie (tak zresztą widzę wszystkie opowieści „Star Wars”, ale wiem, że to duże pole do debaty). Kochałem wolność, którą mi dano w tworzeniu nowych postaci miejsc, oraz fakt, że mogłem ustanowić wczesne szkolenie Je’daii.

Kończąc chcę wspomnieć kilka słów o aspekcie który najbardziej mi się podobał, nazywaniu postaci. Postaci z filmów mają już uznane imiona, rozpoznawalne wzdłuż i wrzesz, ale wynika to też w dużej mierze z umiejętności tego jak je stworzono. Wydaje mi się, że więcej ludzi na Ziemi zna imiona Hana Solo, Chewbaccyy czy księżniczki Lei niż nie zna.

Nazwanie moich własnych postaci trochę mnie martwiło, dopóki nie doszedłem do tego, że mogę uhonorować dwoje wyjątkowo ważnych ludzi w moim życiu. Lanoree to anagram od Eleanor (moja córka), a Dalien to anagram od Daniel (mój syn). Ellie była podekscytowana, że będzie tym dobrym. A kiedy powiedziałem Danowi, że będzie tym złym to był bardzo podniecony. Nawet gdy musiałem mu powiedzieć, że nie będzie miał miecza świetlnego. Oto jaką drogę przeszedłem od zapatrzonego w cuda ośmiolatka aż do czterdziestotrzyletniego pisarza „Gwiezdnych Wojen”. Jestem zaszczycony i podekscytowany tym, że dano mi możliwość stworzenia małego zakątka w ciągle rozrastającym się uniwersum „Gwiezdnych Wojen”, nawet jeśli wciąż czuję się jedynie jak uczeń.



Jeśli dobrze pójdzie, to powieść ta ukaże się w Polsce na początku przyszłego roku.

Tim Lebbon

2

Wraz z premierą książki Dawn of the Jedi: Into the Void, do grona autorów gwiezdno-wojennych dołączył Tim Lebbon. W Polsce to autor stosunkowo mało znany, ale to nie znaczy, że nie wydawany. Warto się bliżej przyjrzeć kilku pozycjom z naszego rynku, w których pojawiły się dzieła Tima.

Miecze i Mroczna Magia to antologia wydana przez Rebis. Warto dodać, że swoje opowiadanie w niej napisał także inny autor SW - Greg Keyes.

Przeżyj przygodę dziesięciolecia i zatrać się w antologii najpoczytniejszych autorów fantasy...

Elryk... Czarna Kompania... Majipoor - te słowa elektryzowały kilka pokoleń entuzjastów literatury magii i miecza. Antologia ta przynosi kilkanaście kapitalnych, zupełnie nowych opowieści autorstwa najpoczytniejszych autorów tego gatunku. Historii naładowanych akcją, obfitujących w sarkastyczny humor, przerażające potwory oraz bajeczne skarby i - oczywiście - walki na miecze.

Przeżyj przygodę dziesięciolecia!

Poza nimi w antologii znajdziemy opowiadania między innymi Joe Abercrombiego, Glena Cooka, Stevena Erkisona, Scotta Lyncha, Gartha Nixa, Gene’a Wolfe’ego oraz Roberta Silverberga.
Wielka księga opowieści o czarodziejach to wydana przez Fabrykę Słów antologia, która także zawiera opowiadanie Tima Lebbona. Ten zbiór opowiadań wydano u nas w dwóch tomach, opowiadanie Lebbona znajduje się w drugim.

Poszukiwany: czarodziej żywy lub martwy
Cechy szczególne: przekrwione oczy, błędny wzrok, drżące ręce. Wypasiona czapka.


Opowiadania zebrane w tej antologii mówią o mocy i o władzy. Każde z nich porusza temat konfliktów i dylematów związanych z posługiwaniem się magią.

Nie spodziewaj się tu cukierkowych opowieści o dobrotliwych czarodziejach w szpiczastych kapeluszach. Nie znajdziesz tu niczego w tym guście. W wielu z opowiadań magia prowadzi do szerzenia zła i zepsucia.

Od tego momentu przestań się łudzić, że dalej będziesz w stanie rozumieć rzeczywistość. I uważaj na siebie.
Wśród innych autorów znajdziemy Mike’a Resnicha czy Ursulę K. Le Guin.


Zmrok wydana przez Amber, to już samodzielna, autorska powieść, a przy tym całkiem dobrze oceniona.

Księga 1 mrocznej sagi, nagrodzona British Fantasy Society Award dla najlepszej powieści 2007.

Magia umarła. Straszliwa wojna wygnała Magów z Noreeli, świat pogrążył się w barbarzyństwie. Lecz magia może się odrodzić - za sprawą wyjątkowego chłopca. Chłopca, którego trzeba chronić przed Czerwonymi Mnichami... i przed Magami, którzy nie cofną się przed niczym, by zapewnić sobie triumfalny powrót...

Chcesz poznać lepiej świat Noreeli?



W dodatku doczekała się jeszcze kontynuacji. Świt także został wydany przez Amber.

Mroczna saga, której pierwszy tom Zmrok został nagrodzony British Fantasy Society Award dla najlepszej powieści 2007

Noreela stoi w obliczu zagłady. Lecz gdzieś w sercu krainy wciąż żyje magia. Nieszczęsny Rafe uosabiał kiedyś jej moc, do dnia gdy Magowie odebrali mu ją brutalnie i zatriumfowali raz jeszcze. Teraz Magowie zbierają armię przerażających wojowników, by utopić Noreelę w morzu krwi. Lecz ostatni pozostali przy życiu mieszkańcy nie zamierzają się pogodzić z wiecznym mrokiem. Prastara przepowiednia mówi, że przyszłość magii objawi się w dziecku jeszcze nienarodzonym - jeśli tylko jego matka przeżyje i ujrzy wstający świt...


Swoją drogą, wśród jego niewydanych w Polsce publikacji znalazłoby się kilka napisanych wspólnie z Christopherem Goldenem, autorem który ma swoją bardzo niewielką gwiezdną historię. Do dorobku Lebbona należy również nowelizacja filmu 30 dni mroku (2007).

Teraz zostało już nam poczekać tylko na polskie wydanie Dawn of the Jedi: Into the Void (obecnie planowane na grudzień).

"Dawn of the Jedi: Into the Void"

swbooks
4

Od dzisiaj w księgarniach za oceanem dostępna jest najnowsza powieść Star Wars. "Dawn of the Jedi: Into the Void" to książka debiutanta w świecie Star Wars, Tima Lebbona. Powieść nawiązuje do serii komiksowej pod tym samym tytułem, za której scenariusz odpowiada John Ostrander. Nie trzeba jednak znać fabuły komiksu, by cieszyć się książką.
Według informacji, które otrzymaliśmy w marcu, "Dawn of the Jedi: Into the Void" może ukazać się w Polsce jeszcze nawet w grudniu tego roku.

Na planecie Tython został założony starożytny zakon Je'daii. Przy mądrych mistrzach Lanoree Brock nauczyła się tajemnic Mocy i jej działania, stając się potężną użytkowniczką. I chociaż Moc jest silna w Lanoree i jej rodzicach, brat dziewczyny nie jest na nią wrażliwy. Pogardza więc Je'daii, zwłaszcza że jego trening zakończył się tragedią.

Teraz, po latach spędzonych na samotnym życiu zwiadowczyni pilnującej porządku w galaktyce Lanoree zostaje wezwana przez Radę w pilnej sprawie. Przywódca fanatycznego kultu, opętany myślami o podróżach poza znaną galaktykę, pragnie otworzyć kosmiczną bramę, używając mrocznej materii i ryzykując reakcję, która pochłonie cały system gwiezdny. Ale najbardziej szokujące dla Lanoree jest to, że to właśnie jej Rada powierza misję zapobiegnięcia katastrofie. Wkrótce dowiaduje się dlaczego została wybrana: przebiegłym i niebezpiecznym szaleńcem, którego musi wytropić i powstrzymać za wszelką cenę jest jej brat, którego śmierć opłakiwała, a którego musi się teraz obawiać.


Temat na forum.

Informacje książkowe zza Atlantyku

Różne
1

Najbardziej istotną informacją jest z pewnością publikacja pierwszego rozdziału nadchodzącej powieści Tima Lebbona "Dawn of the Jedi: Into the Void". Akcja książki będzie miała miejsce 25.793 lata przed "Nową nadzieją" i, będąc luźno powiązaną z serią komiksową "Dawn of the Jedi", wydawaną przez Dark Horse, opowie o początkach Zakonu Jedi na planecie Tython. Główną bohaterką będzie potężna użytkowniczka Mocy, Lanoree Brock, która będzie musiała wytropić i stawić czoła swojemu bratu. Premiera w USA zapowiedziana została na 7 maja, a książka ukaże się w twardej okładce. Według wstępnych ustaleń, w Polsce możemy spodziewać się jej w grudniu 2013. Pierwszy rozdział do przeczytania za darmo w języku angielskim znajdziecie na stronie Randomhouse pod tym linkiem>>>.
Poniżej także pełny cover art, zaprezentowany na facebookowym profilu Star Wars Books.



Drugą istotną wiadomością jest zaakceptowanie przez Del Reya kilka dni temu ramowego planu najnowszej powieści Kevina Hearne'a. Dla przypomnienia - autor zadebiutuje w uniwersum Star Wars powieścią z cyklu "Rebels", której głównym bohaterem będzie Luke Skywalker. Akceptacja planu oznacza w praktyce to, iż autor może już rozpocząć pisanie powieści. Według wstępnych zapowiedzi, pojawi się ona za oceanem w styczniu 2015 roku, jednak termin ten wciąż może ulec zmianie.

Jeśli już mowa o serii "Rebels", to na koniec warto wspomnieć, że premiera pierwszego tomu (książki o Leii, autorstwa Marthy Wells), została przesunięta o dwa tygodnie i na chwilę obecną zapowiadana jest w Stanach na 15 października 2013, oczywiście w twardej okładce, co ostatnio zaczyna być regułą.

Kilka nowinek książkowych

Wydawnictwo Amber
23

Wydawnictwo Amber nie zwalnia tempa prac nad powieściami z serii Star Wars. W ostatnich dniach do tłumaczenia trafiły dwie nowości: "The Old Republic: Annihilation" Drew Karpyshyna, którą zajmie się duet Błażej Niedziński i Aleksandra Jagiełowicz, oraz "Scourge" Jeffa Grubba, którą przełoży Anna Hikiert.

Jednemu z naszych czytelników udało się także zdobyć plan wydawniczy Amberu na ostatnie miesiące roku 2013 i początek 2014. Znając jednak sytuację z poprzednimi powieściami, radzimy poniższy plan traktować wyłącznie orientacyjnie i przygotować się na ewentualne opóźnienia. Oto on:

  • 9 kwietnia 2013 - "Odpływ", Paul S. Kemp, tłum. Błażej Niedziński i Aleksandra Jagiełowicz
  • maj 2013 - "X-wing. Mercy Kill", Aaron Allston, tłum. Anna Hikiert i Grzegorz Ciecieląg
  • czerwiec 2013 - "The Old Republic: Annihilation", Drew Karpyshyn, tłum. Błażej Niedziński i Aleksandra Jagiełowicz
  • sierpień 2013 - "Scourge", Jeff Grubb, tłum. Anna Hikiert
  • wrzesień 2013 - "Choices of One", Timothy Zahn, tłum. nieznany
  • październik 2013 - "Scoundrels", Timothy Zahn, tłum. nieznany
  • listopad 2013 - "The Last Jedi", Michael Reaves i Maya Kaathryn Bohnhoff, tłum. nieznany
  • grudzień 2013 - "Dawn of the Jedi: Into the Void", Tim Lebbon, tłum. nieznany
  • styczeń 2014 - "Kenobi", John Jackson Miller, tłum. nieznany

    Ponadto, wyjaśniła się sytuacja z powieściami młodzieżowymi "Legacy of the Jedi" oraz "Secrets of the Jedi", które na jakiś czas znalazły się w zeszłorocznych zapowiedziach Amberu. Mianowicie prawa wydawnicze do wszystkich gwiezdnowojennych młodzieżówek posiada wydawnictwo Egmont i to ono jest jedynym polskim wydawcą, uprawnionym do ich sprzedaży.

  • Okładka ''Dawn of the Jedi: Into the Void''

    Hollywood.com
    15

    Wczoraj w sieci pojawiła się okładka powieści "Dawn of the Jedi: Into the Void", której akcja będzie miała miejsce przed powstaniem Starej Republiki. Książka pojawi się w księgarniach za oceanem 7 maja, a jej autorem jest Tim Lebbon, debiutant w uniwersum Star Wars. Seria "Dawn of the Jedi" dzieje się około 36.000 lat przed akcją "Nowej nadziei" i opisuje wydarzenia, które doprowadziły do powstania Zakonu Jedi. Republika jeszcze nie istnieje, a tajemnicza rasa Rakatan zniewoliła znaczną część galaktyki. Flota dziewięciu piramidalnych statków ląduje na planecie Tython, gdzie grupa uczonych i mędrców odkrywa tajemniczą siłę, którą później nazwą Mocą. Jedyną różnicą jest to, że nie ma jeszcze podziału na jej Jasną i Ciemną stronę. Mieszkańcy Tythona, którzy w końcu staną się Zakonem Jedi, są jeszcze nazywani po prostu "Je'daii" i zamiast mieczy świetlnych posługują się tradycyjną bronią białą.

    Oficjalny opis powieści:
    Na planecie Tython został założony starożytny zakon Je'daii. Przy mądrych mistrzach Lanoree Brock nauczyła się tajemnic Mocy i jej działania, stając się potężną użytkowniczką. I chociaż Moc jest silna w Lanoree i jej rodzicach, brat dziewczyny nie jest na nią wrażliwy. Pogardza więc Je'daii, zwłaszcza że jego trening zakończył się tragedią.

    Teraz, po latach spędzonych na samotnym życiu zwiadowczyni pilnującej porządku w galaktyce Lanoree zostaje wezwana przez Radę w pilnej sprawie. Przywódca fanatycznego kultu, opętany myślami o podróżach poza znaną galaktykę, pragnie otworzyć kosmiczną bramę, używając mrocznej materii i ryzykując reakcję, która pochłonie cały system gwiezdny. Ale najbardziej szokujące dla Lanoree jest to, że to właśnie jej Rada powierza misję zapobiegnięcia katastrofie. Wkrótce dowiaduje się dlaczego została wybrana: przebiegłym i niebezpiecznym szaleńcem, którego musi wytropić i powstrzymać za wszelką cenę jest jej brat, którego śmierć opłakiwała, a którego musi się teraz obawiać.


    Temat na forum.

    Wszystkie zapowiedzi znajdziecie tutaj>>>.

    Opis "Into the Void"

    TFN
    11

    Pojawił się oficjalny opis książki, której akcja toczy się w czasach przed powstaniem Republiki. "Dawn of the Jedi: Into the Void", powieść autorstwa Tima Lebbona, zostanie wydana w USA 7 maja bieżącego roku. Będzie to debiut autora w świecie Gwiezdnych Wojen.

    Na planecie Tython został założony starożytny zakon Je'daii. Przy mądrych mistrzach Lanoree Brock nauczyła się tajemnic Mocy i jej działania, stając się potężną użytkowniczką. I chociaż Moc jest silna w Lanoree i jej rodzicach, brat dziewczyny nie jest na nią wrażliwy. Pogardza więc Je'daii, zwłaszcza że jego trening zakończył się tragedią.

    Teraz, po latach spędzonych na samotnym życiu zwiadowczyni pilnującej porządku w galaktyce Lanoree zostaje wezwana przez Radę w pilnej sprawie. Przywódca fanatycznego kultu, opętany myślami o podróżach poza znaną galaktykę, pragnie otworzyć kosmiczną bramę, używając mrocznej materii i ryzykując reakcję, która pochłonie cały system gwiezdny. Ale najbardziej szokujące dla Lanoree jest to, że to właśnie jej Rada powierza misję zapobiegnięcia katastrofie. Wkrótce dowiaduje się dlaczego została wybrana: przebiegłym i niebezpiecznym szaleńcem, którego musi wytropić i powstrzymać za wszelką cenę jest jej brat, którego śmierć opłakiwała, a którego musi się teraz obawiać.


    Temat na forum.

    Książkowe wieści zza oceanu

    17

    W październiku mieliśmy kilka mocnych informacji książkowych przy okazji New York Comic Con. Ale o książkach cały czas się plotkuje, zapowiada i podpowiada. Działo się, także poza konwentami. Zwłaszcza ze względu na Star Wars Reads Day, o którym pisaliśmy w zeszłym miesiącu.

    Matt Stover wraca do „Gwiezdnych Wojen”? Na razie to nic pewnego, ale plotki chodzą i kto wie, czy jest w nich jakieś ziarnko prawdy. Podobno Stover miałby wrócić do EU i dokończyć „Komandosów Imperium”, których porzuciła Karen Traviss. Sam Stover się na ten temat nie wypowiadał, podobnie jak Del Rey. Erich Schoeneweiss (z Del Rey) powiedział tylko, że nie będzie komentował pogłosek, ale przypomniał, że na Celebration VI Shelly zapowiedziała, że będziemy zadowoleni z tego jak zostanie skończona ta seria. Wieści podobno pochodzą od jednego z bliskich współpracowników Stovera, więc pewnie zobaczymy. Pewni możemy być jednego, że w Del Rey myślą jeszcze o „Komandosach”.

    Trwają pracę nad trylogią „Sword of the Jedi” Christie Golden, zapowiedzianą na 2014. Na razie jesteśmy na etapie telekonferencji, jak widać na załączonym obrazku. Frank Parisi, Jennifer Heddle i Shelly Shapiro siedzą w siedzibie Del Rey, a Christie wisi na telefonie i nabija rachunki. Prawdopodobnie jeszcze nie ma skończonego i zatwierdzonego streszczenia tych książek.

    „Scoundrels” Timothy’ego Zahna zostało przesunięte na rok 2013. Na szczęście na 1 stycznia, więc pewnie pojawi się jeszcze w tym roku. Zahn sam się zastanawiał skąd wzięło się to przesunięcie/opóźnienie, ale jego śledztwo wykazało jedynie, że Del Rey przesunął wszystkie pozycje planowane na okres między świętami a nowym rokiem, na styczeń 2013. Na osłodę wiadomo, że powieść będzie zawierać także fragmenty „Dawn of the Jedi: Into the Void” Tima Lebbona (planowana na 7 maja, w twardej okładce) oraz „Crucible” Troya Denninga (planowana na 2 lipca, także w twardej okładce).

    Skoro już przy „Dawn of the Jedi: Into the Void” jesteśmy, to pojawił się pierwszy blurb tej książki.
    Tysiące lat przed czasami Luke’a Skywalkera i Dartha Vadera. Na odległym świecie Tython starożytni filozofowie i naukowcy dzielą się swoją mistyczną wiedzą i studiują ścieżki Mocy. Utworzyli zakon Je’daii, który z czasem przemieni się w Jedi. Ale na razie ci pierwsi odkrywcy z wielu różnych światów muszą skolonizować nowy dom, rozwiązywać społeczne spory, podczas gdy rosnące w siłę Imperium Rakatan szykuje się do podboju znanej galaktyki.

    Pojawił się także nowy opis „The Last Jedi” Michaela Reavesa i Mayi Kaathryn Bohnhoff.
    Bezlitosny rozkaz 66 wydany przez Imperatora doprowadził do eksterminacji Jedi. Tych niewielu, którzy nadal czynią dobro dzierżąc Moc, musiało się ukryć bądź udać na wygnanie. Ale nie Jax Pavan, który nieustannie atakuje Imperium, zarówno prowadząc samotną walkę partyzancką, ale też jako cenny współpracownik Whiplash, tajnego ruchu oporu na Coruscant. Teraz podejmuje swoją najbardziej kluczową misję, przetransportowania przywódcy Whiplash, na którego wydano wyrok śmierci, z Coruscant na bezpieczną, odległą planetę. To ryzykowne posunięcie, niezależnie od okoliczności, ale Jax i jego zaufana załoga okrętu „Far Ranger”, w której skład wchodzi niemilknący droid I-Five, są gotowi sprawdzić swoje umiejętności w walce i siłę ognia okrętu przeciw imperialnemu zagrożeniu, z wyjątkiem tego, którego Jax obawia się najbardziej. Po całej galaktyce roznoszą się pogłoski, że Czarny Lord Sithów zginął w walce z zbuntowanym bojownikiem o wolność. Ale Jax dzięki Mocy odkrywa straszliwą prawdę... obecność żywego Dartha Vadera. Jax wie, że nic nie powstrzyma Vadera aż ostatni Jedi nie zginie...

    Jonathan W. Rinzler bloguje, o czym stale informujemy w ramach Holo z oficjalnej. Ale zdarza mu się też twittować o tym, o czym będzie blogować. I tak zapowiedział, że jednym z projektów, których do nie dawna nie mógł ogłosić będzie książka o storyboardach (scenopisach) z prequeli. Już napisał o niej kilka słów na blogu, więc niebawem pojawi się odpowiednie „Holo”. Jedyne, co trzeba dodać, że właśnie albumu o storyboardach od dawna się spodziewano, a skoro ten będzie poświęcony prequelom, to może powstać jeszcze drugi o klasycznej trylogii. Dla tych, którym ta informacja umknęła, Rinzler potwierdził, że pracuje jeszcze nad dwoma kolejnymi tomami serii Star Wars Art.

    John Jackson Miller zdradził też kilka kolejnych szczegółów na temat książki „Kenobi”. Powieść zostanie wydana w drugiej połowie 2013 (bliżej końca), w twardej okładce. Określił ją jako częściowo western, częściowo romans, a częściowo dramat dziejący się we wczesnym etapie pustelniczego życia Bena na Tatooine. To będzie pierwszy hardcover Millera, więc ten jest tym bardziej podekscytowany.

    Paul S. Kemp nadal nie może nic ujawnić o swoim nowym projekcie (dylogii). Stwierdził tylko, że wszystko idzie do przodu, ale nadal ma zakaz by mógł cokolwiek ujawnić. No i podkreśla, że ten projekt jest bardzo ambitny i że sam się nim trochę stresuje.

    Kevin Hearne jest na razie na etapie planowania swojej powieści, co bardzo go motywuje. Zwłaszcza to, jakimi postaciami się zajmuje. Pisze książkę o Luke’u Skywalkerze z serii „Rebels”, która zacznie ukazywać się w drugiej połowie 2013.

    James S.A. Corey, a właściwie jego połowa, czyli Daniel Abraham potwierdził, że będzie pisać książkę o Hanie Solo osadzoną między „Nową nadzieją”, a „Imperium kontratakuje”. Ty Franck, czyli druga połowa Coreya się jeszcze nie wypowiedział. Natomiast Abraham poza tym, że wspomniał iż kontrakt zakazuje mu powiedzieć więcej, wyraził swoje zadowolenie z tego, że będzie pisał o najwspanialszej postaci, w najlepszym okresie w największym uniwersum SF! Na razie stan prac jest jeszcze bardzo wczesny, więc autorzy sami pewnie jeszcze nie znają wielu szczegółów.

    Na facebookowej stronie Del Reya poświęconej książkom Star Wars zaczynają pojawiać się pierwsze zapowiedzi „The Essential Characters”, czyli kolejnego wydania przewodnika po postaciach. Tym razem autorem będzie Daniel Wallace (podobnie zresztą jak i drugiej wersji przewodnika, która wyszła przy okazji „Ataku klonów” - więcej). Tym razem wszystkie ilustracje w środku wykona tylko jeden artysta – Douglas Wheatley. Przewodnik jest zapowiedziany na sierpień 2013.



    Zmiany szykują się także w samym Del Rey. Firma, podobnie zresztą jak Bantam jest jednym z imprintów wydawnictwa Random House. Imprint to takie wewnętrzne wydawnictwo w wydawnictwie, specjalizujące się w jakiejś dziedzinie i działające pod własną marką. Natomiast z drugiej strony Random House należy do niemieckiej grupy wydawniczej Bertelsmann. Obecnie trwają rozmowy nad fuzją Random House i innej grupy wydawniczej – Penguin Group, należącej do brytyjskiego konglomeratu medialnego Pearson. W skład grupy Penguin wchodzą między innymi imprinty: Berkley Books czy Grosset & Dunlap. Natomiast w grupie Pearson znajdzie się jeszcze Dorling Kindersley. Jeśli fuzja się powiedzie nowe wydawnictwo powinno zgarnąć około 20% amerykańskiego rynku wydawniczego. Natomiast jak to bywa przy fuzjach, z pewnością mogą być jakieś przetasowania w samym Random Housie, zobaczymy czy będzie to miało wpływ na grupę zajmującą się książkami w Del Rey.

    Na koniec jeszcze jedna wiadomość dla fanów Drew Karpyshyna. Cała trylogia Dartha Bane’a zostanie 5 listopada wydana w wersji ebooka. Całość będzie kosztować 18,99 USD.

    A na sam koniec jeszcze coś na poprawę humoru. Plotki i wymysły fanowskie, względnie wymysły fanów teorii spiskowych. Co spoileruje okładka „Crucible”? Otóż to, że Borsk Fey’lya wróci zza światów. W końcu widać go na okładce, przynajmniej jak się ją trochę poprawi. Jak kogoś to nie przekonuje to jedno pytanie do zastanowienia. Dlaczego Del Rey zmienił okładkę „Crucible”? Pewnie, by coś ukryć. Nowa okładka znajduje się tutaj.

    Wywiad z Timem Lebbonem

    9

    Tim Lebbon to nowy nabytek w rodzinie starwarsowych autorów, na razie mało go jeszcze znamy, dlatego bardzo interesująco wyglądają wywiady, które pojawiają się w sieci. Oto pierwszy, w którym poważnie mówi o Gwiezdnych Wojnach.

    P: Trafił ci się wyjątkowy projekt – „Dawn of the Jedi: Into the Void”, który daje ci możliwość rozwinięcia współpracy z Johnem Ostranderem i Jan Duursemą w ich najnowszej serii komiksowej. Czy było to trudne? Nie miałeś żadnych obaw? W końcu to dość dziewicze terytorium.
    O: Początkowo wcale mnie to nie przerażało, tylko zaintrygowało. Zobaczyłem pierwszy film, gdy miałem 8 lat i stałem się fanem. To coś niesamowitego, że młodzieniec, który sobie tego nie wyobrażał, pewnego dnia stał się kimś współtworzącym historię "Gwiezdnych Wojen", rozszerzającym jego uniwersum. To nie jest takie dziewicze terytorium. John i Jan dobrze je oznaczyli, a moja powieść, co jest oczywiste, musi współgrać z ich pracą. Czuję się jednak o wiele bardziej komfortowo niż np. gdyby poproszono mnie o napisanie powieści powiedzmy pięć lat po „Powrocie Jedi”. Tam jest już dużo materiału i przebrnięcie przez niego wymaga pracy. A czy jest to trudne? Z pewnością, przynajmniej trochę. Gdy zapowiedziano moją książkę na San Diego Comic-Conie, zobaczyłem jak często się o niej mówi w Internecie. Dopiero wtedy zrozumiałem jaka odpowiedzialność spadła na mnie. Owszem to także wyzwanie, a ja lubię wyzwania. Kocham też "Gwiezdne Wojny". A teraz biorę udział w realizacji marzeń.

    P: Jak dostałeś w ogóle tę ofertę?
    O: Pracowałem z Jen Heddle z LucasBooks zanim zaczęła tam pracować. Dla tego projektu szukali kogoś, kto mógł napisać mroczną fantasy. Jak się okazało, jak tylko rozpocząłem powieść, od razu miałem kilka mocno fantastycznych elementów. A gdy Del Rey zapytał mnie, czy jestem zainteresowany, musiałem się długo namyślić, tak przez jedną, przecinek cztery dziesiąte sekundy zanim powiedziałem „tak”.

    P: Jak się zaczęła twoja fascynacja Gwiezdną Sagą?
    O: Zaczęło się od oryginalnego filmu w 1977. I to wciąż jest magiczne.

    P: Piszesz różnego rodzaju książki, od horrorów, przez powieści historyczne, a teraz SF. W jakim gatunku najlepiej się czujesz, czy raczej unikasz zaszufladkowania?
    O: Staram się unikać zaszufladkowania. Kocham opowiadać historie, a mój sposób na nie polega na dopasowaniu do nich gatunku i stylu, w którym wypadają najlepiej. Więc "Gwiezdne Wojny" to dla mnie możliwość, by rozwinąć skrzydła.

    P: W roku 2007 dostałeś nagrodę Fantasy im. Augusta Derleth, jedną z British Fantasy Awards, za najlepszą powieść – „Świt”. W jaki sposób wpłynęło to na twoją karierę?
    O: Miło jest zdobywać nagrody. A nagroda dla „Świtu” zaskoczyła mnie najbardziej ze wszystkich, które dostałem. W końcu to brytyjska nagroda za powieść wydaną jedynie w USA. A jaki miało to wpływ na moją karierę? Nie wiem, czy to jest mierzalne. Książka nadal sprzedaje się dobrze, nawet kilka lat po napisaniu. I myślę, że darmowa reklama w prasie branżowej to też niezła rzecz.

    P: Nie wchodząc w szczegóły nt. książki, jakie masz nadzieje wobec „Into the Void”? Sądzisz, że pomoże ci zawiesić swoją flagę z napisem „zdobyłem” na tej erze Star Wars, czy może że staniesz się twórcą świata jak Ostrander i Duursema w „Dziedzictwie”, a może liczysz na napisanie dobrej przygodówki?
    O: Myślę, że obie te rzeczy, przynajmniej w jakiejś części. Moja główna postać ma pewien wpływ na erę Dawn of the Jedi, jest kimś, kto może być uwikłanym w wydarzenia, które zmienią ten wszechświat. Ale jednocześnie „Into the Void” jest naładowaną akcją przygodówką. Mam nadzieję, że dzięki tej powieści fani ujrzą Dawn of the Jedi w innym świetle, że dostaną nowego bohatera, które losy będą obserwować w kolejnych opowieściach.

    P: Trafiłeś na listę bestsellerów New York Timesa z „30 Days of Night”. Jak to jest trafić na taką listę?
    O: Wspaniale. Miałem telefon od mojego agenta z dobrymi informacjami o sprzedaży praw do moich książek za granicę, ale gdy zadzwonił ponownie wieczorem, mówiąc o New York Timesie, byłem podekscytowany. Pozostałem w tym zestawieniu przez dwa tygodnie.

    P: Czy jako Brytyjczyk masz inny punkt widzenia na pisanie?
    O: Nie sądzę. Wydawano mnie w USA na całe lata zanim profesjonalnie wydano mnie w Wielkiej Brytanii. Myślę, ze różnica jest podobna do tego jak różnią się od siebie dwaj dowolni pisarze.

    P: Era w której piszesz jest jeszcze mało znana. Jak mocno współpracujesz z Lucasfilmem, Ostranderem i Duursemą, by pilnować kanonu?
    O: Bardzo mocno. Zajęło nam trochę naszkicowanie historii, którą chciałem opowiedzieć, a potem jeszcze dłużej trwało dopięcie szczegółów i upewnienie się, że wszystko, co zrobimy, nie spowoduje problemów. Robiliśmy konferencję, dzwoniliśmy do siebie, pisaliśmy emaile. I nawet teraz, gdy piszę, upewniam się, że to wszystko łączy się z pracami Johna i Jan. I wspaniale jest dodawać odniesienia, które potem wyłapią fani.

    P: Fani Star Wars łatwo wyrażają swoje zdanie. Jak się zapatrujesz na możliwość interakcji z fanami i odbiór swoich powieści?
    O: Już mam interakcję. Odkąd zapowiedziano książkę, dostaję emaile od fanów. Istnieje społeczność oddanych fanów i wiem, że póki wykonam swoje zadanie dobrze, nie muszę się o nic martwić. Postaram się dostarczyć najlepszą książkę jaką potrafię.

    P: Czy można spodziewać się cross-overa i powiązań między twoją powieścią a komiksami, czy raczej są one równoległe?
    O: Opowiadają inne historie, mają różnych bohaterów, ale przenikania się nie da się uniknąć, ba chcemy by tak się stało. Moja główna postać, Lanoree, spotkała osoby, które czytelnicy komiksu rozpoznają. A im głębiej wejdziemy w historię, tym będzie tego więcej.


    Inne wywiady, które przeprowadziliśmy i przetłumaczyliśmy znajdują się tutaj. Natomiast „Dawn of the Jedi: Into the Void” jest zapowiedziana na pierwszą połowę 2013.

    Loading..

    Ustawienia


    Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
    Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.