alkohol :: Newsy

Szturmowiec – korek do wina

5

Bardzo ciekawy gadżet w sam raz dla koneserów wina, którzy wolą raczyć się jedną buteleczką przez kilka dni. Ozdobny korek, zatyczka do wina, w kształcie szturmowca. Zrobiony ze stali nierdzewnej, ale jeszcze ciekawsze jest to, że bazuje na projekcie hełmu stworzonym przez Andrew Ainsworth dla Shepperton Design Studios. Te hełmy wykorzystano w 1976 podczas kręcenia „Nowej nadziei”. Teraz projekt został zaadaptowany na zatyczki, produkowany jest oczywiście przez Shepperton. Korek można zamówić na stronie producenta i kosztuje 12,99 GBP.

szturmowiec korek do wina





Warto dodać, że Shepperton wiele lat temu procesowało się z Lucasfilmem o prawa do hełmów. Wygrali proces i wykorzystują swoje prawa do tworzenia różnego rodzaju produktów.

Pić musisz, rzecze Yoda

6

Jeśli zamierzacie w najbliższym czasie próbować swoich sił w „Star Wars Drinking Game” lub jakiejś jej wersji, to mamy dla Was idealne szklaneczki. Yoda będzie Was motywował do dalszego picia. To oczywiście kolejne handomadło z Etsy, czyli produkt nielicencjonowany, rzemieślniczy, produkowany w małych ilościach. Jedna taka szklaneczka kosztuje niecałe 40 PLN. Powstały w Bułgarii, więc wysyłka do Polski jak najbardziej możliwa. A możecie ją zamówić tutaj.



Idealnie pasują do whiskey, najlepiej potrójnie destylowanej, oczywiście z lodem. Ten zaś najlepiej by wyglądał jak Gwiazda Śmierci, albo Han Solo, zaś w ostateczności Vader.

Fanowskie przygotowanie do wesela

12

Dziś mamy przykład jak polscy fani przygotowują się do wesela. Jak wiadomo, według naszych tradycji na weselu najważniejszy jest alkohol. Co robią, w takim przypadku fani „Gwiezdnych Wojen”? Porgówkę. Poniżej zdjęcie.



Jeśli podoba się Wam taka twórczość fanów, a chcielibyście poznać kulisy robienia porgówki, należy poprosić o to Komisarza Seva z Ziemniaczanego Pola. Może przygotuje filmik - "Porgówka weselna - jak zrobić?".

Karafka w kształcie szturmowca

20

Szukacie prezentu na święta? Może dla starszych fanów, którzy lubią sobie czasem podrinkować? Idealny prezent dla nich to karafka w kształcie szturmowca. Kosztuje 24,99 GBP, mieści w sobie 750 ml płynu, no i bazuje na oryginalnym wzorze hełmu szturmowca. Karafkę można kupić tutaj.



Wookiee IPA

11

Od czasu do czasu mamy okazję prezentować Wam ciekawostki w jakiś sposób powiązane ze światem Star Wars, które są przeznaczone dla dorosłych. Zamieszczaliśmy newsy o drinkach przygotowywanych przez fanów, bądź kieliszkach z odległej galaktyki jednak nie mieliśmy okazji pisać o gwiezdno-wojennym alkoholu. Wynika to z faktu, że do tej pory żadna firma nie dostała licencji na wydanie takich produktów. I w tym względzie nic się nie zmieniło, co nie zmienia faktu, że chcemy Wam przybliżyć pewne piwo.

W 2011 roku duński Amager Bryghus wyprodukował we współpracy z kalifornijskim Port Brewering piwo o znajomo brzmiącej dla fana Star Wars nazwie, mianowicie Wookiee IPA. Piszemy o tym teraz, bowiem niedawno do sprzedaży trafiła kolejna warka tego trunku, a rozwój rynku minibrowarów w Polsce sprawił, że można go nabyć również u nas (redakcja Bastionu natrafiła na nie we wrocławskiej Drink Hali w cenie 21 zł za butelkę). Jest to piwo w stylu American India Pale Ale, zawartość alkoholu wynosi w nim 7,2% a goryczka 65 IBU. Do jego stworzenia użyto pięć różnych gatunków chmielu, co powinni docenić fani dobrego piwa (o jakości świadczy również ocena na portalu Ratebeer wynosząca 98/100).

Biorąc pod uwagę przejęcie marki przez Disneya nie możemy raczej liczyć na licencjonowane trunki, więc piwo o takiej nazwie jest najbliższe alkoholowi SW, który fani mogą spróbować.

Ewok upił się „Żywcem” i wylądował na bruku

2

Plaga alkoholizmu i mocniejszych używek w Starwarsówku zbiera swoje żniwo. Niestety tym razem mamy też polski akcent w kolejnej tragedii. Jak to mówią, jak się naważy piwa, to trzeba je wypić. Czasem nawet bardzo dosłownie. Paul Grant, który grał jednego z Ewoków w „Powrocie Jedi” (podobno też zastępował w jednej ze scen Kennego Bakera w roli R2-D2, pojawił się też w „Harrym Potterze”, „Legendzie” Ridleya Scotta, „Willow” i „Labiryncie”) niedawno odkrył, że jest uzależniony od alkoholów i kokainy, a także prostytutek. Co gorsza, jego ulubionym trunkiem okazał się być polski lager – „Żywiec” (wg „Mirror”). Ale nie ograniczał się tylko do koko, wciągał nałogowo też crack, heroinę, a nawet tabletki na receptę. Zapijał to piwem, najczęściej przeterminowanym, bo tańsze! Niestety wtedy często zamieniał się w nieprzyjemnego i agresywnego typka.



Jego życie wydawało się być udane, kreska za kreską, piwko za piwkiem, ale skończył na ulicy. Stracił dom, rodzinę, samochód, pieniądze, samochód sprzedał by mieć na dragi, a 47-latkowi do emerytury jeszcze daleko. Żona nie chce go widzieć, pieniędzy też nie dostaje za dużo.

Aktor wylądował na ulicy. Miesiąc temu znalazła go 22-latka Chloe, która nie uwierzyła mu, że jest gwiazdą filmową, a nie zwykłym menelem. Chciała jednak pomóc biedakowi, który jak myślała sobie coś ubzdurał z aktorstwem. W domu sprawdziła w Internecie i okazało się, że jednak mówił prawdę. Dziewczyna i jej chłopak postanowili pomóc Ewokowi. Paul Grant stwierdził, że chciałby zmienić swoje życie, ale nie wiadomo czy starczy mu sił. Niestety ofert pracy dla niego w Hollywood nie ma.

Swoją drogą sprawa zdjęć z „Żywcem” wywołała kontrowersje także w Polsce, bo oburzył się koncern produkujący to piwo. Każda reklama jest dobra, ale gdy „Mirror” pisze o mocnym, tanim i przeterminowanym piwie i lądują zdjęcia polskiego browarku to uderza to w markę.

Dla poprawienia humorów mamy coś z Epizodu VII. Otóż wszystko wskazuje na to, że na planie rozwija się gorące uczucie między dwójką głównych bohaterów, czyli Daisy Ridley i Johnem Boyegą. Jeśli Abrams chciał, by była chemia między ich postaciami, to ma to gwarantowane. Ciekawe, czy jak J.J. okaże się być dobrą swatką to zaproszą go na ślub. Ci, którzy śledzą twitty tej dwójki wiedzą, że dość szybko się ze sobą dogadali i spędzają razem mnóstwo wolnego czasu. Ale ostatnio John wrzucił na swojego Twittera zdjęcie i podpis, że życie zmienia się bardzo szybko, a chwile takie jak ta będzie szanował do końca życia, no i cieszy się, że nie musi przez to przechodzić sam. Z czasem zobaczymy, czy wyjdzie z tego coś więcej.

Neeson pił prawie jak Freedon!

megafon.pl
10

Liam Neeson podjął męską decyzję. Nie chce być jak Freedon (czyli największy piwosz i samozwańczy anty-mesjasz polskiego fandomu Star Wars).

- W zeszłym roku odstawiłem alkohol – oznajmił aktor. – Piłem zdecydowanie za dużo. Zaczęło się to po śmierci żony. Nigdy nie piłem w pracy, ale w domu wieczorami potrafiłem opróżnić trzy butelki wina. Piłem wyłącznie Pinot Noir, nie sięgałem po mocne alkohole. Odstawiłem też Guinessa, gdyż w pewnym wieku piwo lubi odkładać się w różnych miejscach. Ponieważ cały czas dostawałem propozycje nowych ról w filmach akcji, doszedłem do wniosku, że czas stanąć na nogi i coś zmienić. Nie piję więcej, od tamtej pory czuję się rewelacyjnie.

Jak widać, jacy aktorzy, taki fandom, a Neeson nie jest odosobnionym przypadkiem. Wśród alkoholików i osób, które nadużywały alkoholu ze Starwarsówka należy wymienić przede wszystkim Carrie Fisher, która wraz z Danem Aykroydem między innymi leczyła uzależnienie od narkotyków wchodząc w alkoholizm. Zresztą o zakrapianych imprezach z Carrie Fisher krążą wręcz legendy. Potrafiła też zaciągnąć na nie Harrisona Forda i to w trakcie kręcenia „Imperium kontratakuje”. Część z tych imprez odbywała się w domu Erica Idle (członek grupy Monty Python), który wynajmował go Carrie i innym osobom, w tym Stonesom. I co Ford, ze Stonesami się nie napijesz? W taki lub podobny sposób Fisher rozpijała kolegów z planu. Po zabawach w takim towarzystwie, Carrie nie raz miała problemy na planie, lub nawet nie wiedziała kogo gra.

Natalie Portman czekała z alkoholem do 21 roku życia, by pić legalnie. Potem przestała się przejmować prawem i sięgnęła także po trawkę.

Warto przypomnieć też, że Keira Knightley relaksowała się alkoholem na planie filmu „Niebezpieczna metoda”, w czym towarzyszył jej Michael Fassbender. Zresztą pewnie aktorów zaglądających do kieliszka jest więcej.

Natomiast skoro przy Keirze jesteśmy to ona oświadczyła niedawno, że nie zamierza poświęcać kariery dla dzieci. Szybko więc matką nie będzie. Mówiła, że to jej decyzja i nie należy jej osądzać.

W bardzo odległym barze...

4

Pewien fan o ksywce ElderCunnigham opublikował w sieci zdjęcie ręcznie przygotowanych etykietek na butelki z alkoholem. Czyżby niektórym poza Polską „Gwiezdne Wojny” także kojarzyły się z alkoholem? Najwyraźniej, co widać na załączonym obrazku.



Przykłady podobnej twórczości już publikowaliśmy, choćby etykietka rumu, piersiówka, keg czy zaawansowany keg.

Gwiezdne Wojny i Guinness

6

Fanart może już stary, ale na dzisiejsze święto idealnie się nadaje. Jak wiadomo Świętego Patryka to chyba najbardziej znane irlandzkie święto. A co jeszcze się kojarzy z Irlandią? Piwo. Choćby Guinness, sieć która ma swoje puby na całym świecie. Także w bankrutującej Hiszpanii.

Otóż z okazji 35 rocznicy premiery Gwiezdnych Wojen, Hiszpański oddział Guinnessa wrzucił na swoim Twitterze ten fanart. Ojciec i syn, razem przy piwie. W tle oczywiście wiadoma marka. Swoją drogą ciekawy pomysł na kryptoreklamę, mają szczęście, że ACTA nie przeszła.

R2-D2 i alkohol, ponownie

4

George Lucas nawet nie zdawał sobie sprawy, na ile sposobów można wykorzystać jego postaci. Jeden z fanów postanowił stworzyć piersiówki R2-D2.





Piersiówka ta jest wystawiona na Etsy i kosztuje 16,99 USD. W ofercie są też inne modele, ale już raczej nie gwiezdno-wojenne.

Nietypowy R2-D2

6

Niedawno, podczas rozgrywek w footballu amerykańskim, zauważono w miejscowości Baton Rouge nietypowego R2-D2. Z filmów doskonale wiemy, że ten mały robot astromechaniczny ma na swoim wyposażeniu dosłownie wszystko, włącznie z wiadrami oleju i silnikami rakietowymi. Jak się okazuje po drobnej przeróbce zawiera w sobie jeszcze keg z piwem. Taki R2-D2 z pewnością byłby ciekawym urozmaiceniem na wielu imprezach fanowskich.

Podchmielony R2-D2

przepastny internet
5

Ciekawe, czy znawcy minibrowarów próbowali pić kiedyś z R2-D2? Tym razem jeden z fanów pomalował beczkę po piwie tak by przypominała znanego droida. Sieć zaś zrobiła swoje.



Jedno jest pewne, ten R2-D2 będzie się cieszył większym powodzeniem na imprezach fanowskich (względnie afterparty) niż np. I-5 z Medstara. A przynajmniej dopóki R2-D2 będzie mógł coś biesiadnikom zaoferować. Swoją drogą ciekawe, czy autor wpadł na pomysł pomalowania w ten sposób beczki przed, w trakcie, czy po jej opróżnieniu?

Admiralski rum

0

Niektórzy fani robią nalewki, niestety najczęściej mają one mało gwiezdno-wojennych akcentów. Na szczęście są na świecie tacy fani jak Elan Rodger Trinidad ze Stanów. Ten fan, może nalewkami się nie chwali, ale przynajmniej robi niezapomniane etykietki.





Taką butelkę to by się postawiło na półce, no i z pewnością zrobiłaby furorę na niejednym konwencie.

Szafka na alkohol

0

Dziś Sylwester, ostatni dzień roku 2011. Wieczór to zazwyczaj czas zabawy i świętowania, które często nie może się odbyć bez alkoholu. Ale przed 12:00 dżentelmeni nie piją, a ten dzień chyba należy poczekać jeszcze dłużej. Co zrobić w tym czasie z alkoholem? Można zaopatrzyć się w podajnik, albo schować go do szafki. Colin Johnson przygotował sobie specjalną fanowską szafkę, w kształcie AT-AT. I takich szafek życzymy wszystkim.



Podajnik alkoholu w kształcie gwiezdnego niszczyciela

Oficjalny blog SW
22

Nie od dziś wiadomo, że fani Star Wars są silni %Mocą%. Nasze nerdowskie preferencje podzielają także miłośnicy Gwiezdnych Wojen ze Stanów Zjednoczonych. Jeden z przyjaciół prawdziwego fana Star Wars postanowił, w ramach prezentu urodzinowego, połączyć obie jego pasje swojego kamrata: Gwiezdne Wojny i alkohol. W efekcie kilku godzin pracy piłą mechaniczną z dwoma bryłkami lodu, o łącznej wadze 136 kilogramów, powstał, prezentowany na poniższych zdjęciach, podajnik do napojów wyskokowych w kształcie gwiezdnego niszczyciela imperium. W takich warunkach to można pić bez końca...


brakuje takich gadżetów na konwentach...


instrukcja obsługi


niszczyciel w stoczni



Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.