TWÓJ KOKPIT
0

LEGO Star Wars: The Empire Strikes Out :: Newsy

NEWSY (13) TEKSTY (1)

Tydzień animacji: Seriale LEGO

2018-09-30 15:09:16



Pewnego razu ktoś stwierdził, że popularną linię klocków LEGO dałoby się odtworzyć w klimatach „Gwiezdnych Wojen”. Następnie ktoś jeszcze sprytniejszy wpadł na pomysł, aby bazując na zabawkach opartych na filmach, stworzyć nową serię filmików i filmów animowanych. Błędne koło? No niezupełnie! Pierwsza animacja – "Revange of the Brick" – zadebiutowała w marcu 2005 roku. Promowała przede wszystkim zestawy bazujące na nadchodzącym wtedy Epizodzie III. Przez dłuższy czas nie pojawiały się kolejne samodzielne „klockowe historie”. Fanów musiały zadowolić pełne gagów animowane przerywniki w dwóch grach komputerowych LEGO Star Wars: The Video Game " oraz "LEGO Star Wars II: The Original Trilogy ". Warto nadmienić, że w 2011 ukazała się jeszcze "LEGO: Star Wars III: The Clone Wars ", a w 2016 "LEGO Star Wars: The Force Awakens ".



Szansa na kolejne animowane shorty wróciła przy okazji premiery "The Clone Wars". W 2009 roku Cartoon Network wyemitowało "The Quest for R2-D2", luźno bazujące na serialowym pomyśle, a rok później "Bobad Bounty", w którym wybrane wydarzenia z okresu oryginalnej trylogii śledzimy oczami Jar Jara Binksa, pracującego na stanowisku konserwatora powierzchni płaskich.





Przez kolejne lata LEGO rozwijało swoją stronę internetową . Dotychczas prezentujące nowe produkty, gify, zostały zastąpione przez króciutkie animacje. Oprócz tego, do dzisiaj firma wciąż produkuje raz na jakiś czas około minutowe scenki z udziałem klockowych bohaterów, które umieszczane są na wyżej wspomnianej stronie, choć już nie z taką częstotliwością, jak w 2013-14.



Początek kanonu telewizyjnego LEGO przypada na dobrą sprawę na rok 2011. W lipcu debiutuje półgodzinny film animowany „Padawańskie widmo”, z udziałem Yody i małego Hana Solo. Jako ciekawostkę warto wspomnieć dodatki do wydania DVD, wśród których znalazły się króciutkie, poklatkowe adaptacje prequeli oraz klasycznej trylogii. W lutym tego roku dostaliśmy podobnego „Ostatniego Jedi”, acz wykonanego już przy użyciu CGI.

Drugą pełnoprawną historią był „Upadek Imperium”, który pojawił się we wrześniu 2012.



Kolejnym znaczącym etapem historii klockowych animacji była premiera „Kronik Yody”. Trzyodcinkowemu mini- serialowi towarzyszył bardzo luźno powiązany z nim zestaw klocków. Historia bazowała głównie na najnowszych produktach firmy, ale urzekła widzów swoją formą i humorem, toteż w 2014 pojawiły się „Nowe kroniki Yody”, na które tym razem składały się cztery odcinki. Obie produkcje wspierane były przez proste gry przeglądarkowo-mobilne.



Pięcioczęściowe „Opowieści drodiów” z 2015 były głównie luźną adaptacją sześciu filmów sagi, zakończoną scenami z udziałem generała Veersa, rozgrywającymi się już po wydarzeniach z „Powrotu Jedi”.



Krótko po premierze Przebudzenia Mocy, powróciły kilkuminutowe shorty. Zebrane pod nazwą „Ruch Oporu powstaje”, opowiadały o wydarzeniach poprzedzających te z Epizodu VII.



Rok 2016 to czas, w którym premierę mają „Przygody Freemakerów”. Tym razem nie skończyło się na pojedynczych epizodzikach. Wypuszczono dwa sezony , z których każdy miał trzynaście odcinków. Mimo dosyć ciepłego przyjęcia wśród fanów, na chwilę obecną nie ma żadnych informacji na temat ewentualnej kontynuacji. W „Przygodach Freemakerów” śledziliśmy losy zupełnie nowych bohaterów, ale nie zabrakło też znanych twarzy – zarówno z sagi, kanonicznych seriali animowanych, a pewną rolę odegrał nawet mroczny klon JEK-14, stworzony przez LEGO kilka lat wcześniej, na potrzeby „Kronik Yody”.



Kiedy mówimy o klockowych animacjach, nie sposób nie wspomnieć o tych, które tworzą fani. Każdego roku powstaje masa poklatkowych animacji prezentujących historie tworzone od podstaw przez miłośników serii, klasyczne momenty w nieco innym brzmieniu, a nawet trailery kinowych filmów Star Wars, takie jak chociażby ten poniższy.



Pozostałe atrakcje tygodnia animacji znajdziecie tutaj.
KOMENTARZE (4)

"LEGO: Padawańskie Widmo" i "Upadek Imperium" w sprzedaży w pakiecie

2013-07-27 14:33:32

Wielu z was zapewne miało już okazję obejrzeć dwa krótkie, zabawne filmiki z LEGO, zatytułowane Padawańskie widmo oraz "Upadek Imperium". Jeśli jednak ominęła was przyjemność oglądnięcia jak radzą sobie bohaterowie Gwiezdnych wojen wykonani ze słynnych klocków, dystrybutor obu tytułów, Imperial CinePix, wypuścił na rynek dwupak, w którym znajdują się obie animacje, jednak bez dołączonych figurek. Filmy można oglądać z napisami angielskimi, polskimi, fińskimi, duńskimi, szwedzkimi i norweskimi, a także z lektorem. Niestety, z opisów w kilku sklepach internetowych wynika, że tym razem nie uświadczymy polskiego dubbingu.

Oto oficjalny opis:

NAJWSPANIALSZE ANIMOWANE PRZYGODY W GALAKTYCE NA DVD

LEGO STAR WARS: PADAWAŃSKIE WIDMO

Rutynowa wycieczka Akademii Jedi zamienia się w szaloną, ko(s)miczną przygodę w animowanym filmie LEGO Star Wars: Padawańskie widmo. Opiekun wycieczki, Mistrz Yoda oprowadza po komnatach Senatu młodych hałaśliwych Jedi, gdy nagle zaczyna odczuwać zakłócenia Mocy. Wezwany na ratunek Republice odkrywa, że jeden z chłopców, Ian ukrył się na pokładzie jego statku, by posmakować prawdziwej przygody! Tymczasem C-3PO i R2-D2 przejmują opiekę nad niesfornymi dzieciakami i odkrywają, że wpakowali się w nie lada kłopoty. Kiedy zły Sith chce siać spustoszenie i szerzyć zniszczenie, tylko Yoda i Droidzi mogą zagwarantować bezpieczeństwo tak, by najmłodsi nie rozpadli się na drobne części.

LEGO STAR WARS: UPADEK IMPERIUM

Wasi ulubieńcy wracają by ratować galaktykę w nowym animowanym filmie LEGO Star Wars: Upadek Imperium. Bohaterowie przymierza rebeliantów, a wśród nich dzielny Luke Skywalker, zawadiacki Han Solo i konsekwentna Księżniczka Leia nie mają czasu na świętowanie zwycięstwa nad Imperium, jako, że zbliża się kolejne zagrożenie. Jako adept Jedi, Luke ma do wykonania nowe zadanie. Szybko jednak odkrywa, że status gwiazdy jest jak obosieczny miecz świetlny, ciągle bowiem otaczają go szaleni fani. To za wiele jak na tajną misję! Tymczasem Darth Vader i Darth Maul wpadają w zabawną pułapkę rywalizacji o aprobatę Imperatora. Weź udział w pełnej akcji ko(s)micznej przygodzie rodem nie z tej ziemi!



Cena zestawu wynosi około 55 zł.

Temat na forum o "Padawańskim Widmie".

Temat na forum o "Upadku Imperium".
KOMENTARZE (9)

Premiera "LEGO The Yoda Chronicles: The Phantom Clone"

2013-06-01 09:55:29 StarWars.com

Nasi zagraniczni koledzy 29 maja mieli okazję obejrzeć pierwszą część z nowej serii minifilmów "LEGO Star Wars: The Yoda Chronicles", zatytułowaną "The Phantom Clone". W tym roku ukażą się jeszcze dwie części cyklu, choć na razie nie znamy ich tytułów ani dokładnych dat premier. Wiadomo jednak, że wraz z filmami do sprzedaży trafią też klocki LEGO nawiązujące do serii.

Choć na razie brak informacji, to możemy się spodziewać, że, podobnie jak w przypadku "Padawańskiego widma" i "Upadku Imperium", "The Phantom Clone" zostanie wyświetlony na antenie polskiego Cartoon Network, a potem trafi na sklepowe półki w postaci płyt DVD. Na razie pozostaje nam zwiastun:



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (4)

Na zakupy w kwietniu

2013-04-30 07:32:10

Kwiecień okazał się dość owocnym miesiącem jeśli chodzi o nowości na rynku amerykańskim. Prawdę mówiąc coś w tym roku zaczęło się ruszać. Oto najważniejsze pozycje tego miesiąca.

Podobnie jak było z LEGO Star Wars: Padwan Menace tak i „LEGO Star Wars: The Empire Strikes Out” doczekało się swojej adaptacji. Znów mamy do czynienia z wydaną w formie fotokomiksu książeczką, której autorem ponownie jest Ace Landers. Całość wydana przez Scholastic ma 48 stron i kosztuje 4,99 USD. Jest to oczywiście w miarę wierna adaptacja specjalnego programu telewizyjnego, stanowi miły dodatek i pamiątkę dla fanów.

Zadowoleni powinni być także fani albumów. „Star Wars: The Blueprints” J.W. Rinzlera zostało wznowione, tym razem w wersji nie-limitowanej. Niestety, wcale nie takiej tańszej. Album składający się z 336 stron kosztuje nie bagatela 99,99 USD, choć na Amazonie można go dorwać z 40 USD zniżką. Dzieło to zostało wydane przez 47North, więcej o oryginale pisaliśmy tutaj. Oryginał wyszedł w 2011, w wersji limitowanej kosztował koło 500 USD.



Kolejna wspaniała pozycja to nowa książeczka Jeffreya Browna. „Vader’s Little Princess” to swoista kontynuacja fenomenalnego Darth Vader and son. Kontynuacja to może za duże słowo, autor w podobny sposób podchodzi do problemów wychowania córki przez samotnego ojca. Zwiastun tej książeczki znajdziecie tutaj. Kosztuje ona 14,95 USD, ma aż 64 strony i na rynku jest obecna dzięki wydawnictwu Chronicle Books.

Następna praktycznie obowiązkowa pozycja to Book of Sith, tym razem w wersji bez zbędnych gadżetów. Album/przewodnik Daniela Wallace’a kosztuje 19,95 USD, zawiera 160 stron i został przygotowany przez Chronicle Books we współpracy z becker&mayer. Przy okazji warto wspomnieć o wywiadzie z autorem, który przeprowadziliśmy przy okazji oryginalnego wydania.
KOMENTARZE (4)

Wywiad z jednym z twórców "The Yoda Chronicles"

2013-03-14 22:05:27 ClubLego.com

Mimo, że nie ma jeszcze konkretnej zapowiedzi kiedy specjalna, 3-odcinkowa seria animowana zatytułowana "LEGO Star Wars: The Yoda Chronicles" zadebiutuje na Cartoon Network, przedstawiamy wywiad z jednym z jej twórców, Johnem McCormackiem, jaki ukazał się na stronie ClubLEGO.



P: Hej, John, jak się masz?

O: Świetnie! Jak inaczej mógłbym się miewać? Mogę się tu bawić cały dzień!

P: Może się nam przedstawisz i powiesz, czym się zajmujesz?

O: Jestem dyrektorem do spraw wprowadzania nowości. Razem z moim zespołem jestem odpowiedzialny za tworzenie zestawów, reklam telewizyjnych, plakatów, reklam drukowanych itp. rzeczy związanych z Lego Star Wars!

P: ... A co to znaczy?

O: Tworzymy rzeczy, które nie są z plastiku. Śmialiśmy się oglądając filmiki Lego SW takie jak "Bombad Bounty", "Revenge of the Brick" i innych związanych z tą marką. Potem zobaczyliśmy coś tak wspaniałego jak "Padawańskie Widmo" oraz "Upadek Imperium"! A teraz nadchodzi seria większa od nich wszystkich!

P: Opowiedz nam o "The Yoda Chronicles".

O: Jest to wspaniała historia, którą stworzyliśmy razem z Lucasfilm. Opowiada o Yodzie, nauczycielu padawanów. Uczą się oni w nowo stworzonej Studni Holokronów. Yoda używa ich pokazując uczniom jak zostać mistrzami Jedi i opanować tajniki Mocy. Ich nauka staje się przygodą, która, mamy nadzieję, będzie bardzo interesująca dla widzów.

P: A więc czego możemy się spodziewać?

O: Trzech półgodzinnych specjalnych odcinków telewizyjnych, mnóstwa historii w internecie oraz sekretów, o których na razie nie mogę mówić.

P: Ach! Więc to jest nowy rozdział w mitologii LEGO Star Wars?

O: Tak! A ponieważ nasi przyjaciele z Lucasfilm pomogli nam go tworzyć, jest bardzo autentyczny jeśli chodzi o uniwersum SW.

P: To wielki zaszczyt, prawda?

O: Olbrzymi! Możliwość napisania historii dla LEGO Star Wars to spełnienie marzeń!

P: Jak przedstawia się ta opowieść?

O: Podczas treningu padawanów Yoda wyczuwa wielkie zakłócenia w Mocy i postanawia to sprawdzić. Odkrywa wiele tajemnic i dowiaduje się o złowrogim planie Dartha Sidiousa i hrabiego Dooku!

P: Czy pojawią się zestawy związane z tymi filmami?

O: Będzie zestaw, który ujawnimy w czasie trwania serialu. Wygląda bardzo fajnie i jest łatwy w budowie.

P: Brzmi to bardzo ekscytująco... Ale czy nadal będzie zabawnie?

O: Mam nadzieję, że będzie zarówno zabawnie jak i ekscytująco. Mamy kolejnego przyjaciela, Michaela Price'a, który tworzy serial "Simpsonowie" i pomaga nam przy telewizyjnych projektach, dając gwarancję, że mamy zabawne sceny i sytuacje. Jego zadaniem było zebranie naszych pomysłów i przetworzenie ich na filmy, które zobaczycie.

P: Zdradź nam chociaż jedną tajemnicę związaną z "The Yoda Chronicles"!

O: Jest ich tyle, że ciężko jakąś wybrać. Mogę powiedzieć, że robimy coś superfajnego z nową figurką LEGO, ale nie zdradzę dokładnie o co chodzi.

P: Znowu powiem "ach"! To niesprawiedliwe! Jak powstaje taki projekt?

O: Zaczyna się od grupy ludzi zebranych w pokoju, gdzie rozmawiamy o tym, co byłoby zabawnie zrobić i czego jeszcze nie zrobiono w LEGO Star Wars oraz jakby to było być Jedi i uczestniczyć w tych przygodach.

P: Wow! Udajecie, że jesteście rycerzami Jedi? Ale fajnie.

O: Kiedy mamy już pomysły, zaczynamy rozmawiać o tym, co spodobałoby się dzieciom i w końcu zostajemy z tym, co zobaczycie w TV.

P: Czy historię pisze jedna osoba czy grupa, która podrzuca sobie pomysły?

O: Ciężko mi nawet policzyć ile osób przyczyniło się do stworzenia tej opowieści. Zaczyna się z jednym wielkim pomysłem, który przechodzi od jednego członka ekipy do drugiego i pisanie scenariusza się kończy. Uzyskaliśmy dużą pomoc od agencji projektowej Killer Minnow - jej zadaniem jest pisanie świetnych historii i rysowanie fantastycznych obrazków. Wtedy wchodzi Michael Price.

Widziałem bardzo tajne i wczesne klipy, które wyglądają fantastycznie... ale niektóre nie zostały jeszcze dokończone - pozostaje dodać tekstury, obrazy i efekty specjalne.

P: Czy bawiłeś się klockami LEGO kiedy byłeś mały?

O: Pierwszą rzeczą jaką kupiłem za własne pieniądze był zestaw z ciężarówką strażacką. Wciąż go mam. Miałem też dużo figurek Star Wars ale nie miałem dla nich pojazdów. Więc tworzyłem dla nich statki z klocków LEGO. A więc tak, bawiłem się!

P: A jaki był twój ulubiony zestaw kiedy dorosłeś?

O: Odkrywca Galaktyki! Pamiętam, że myślałem, jak wspaniałe są te silniki i byłem zafascynowany sposobem w jaki otwierała się ładownia z tyłu statku. Musiałem dłuuuugo zbierać pieniądze na ten zestaw, chodziłem do sklepów, patrzyłem na półki i marzyłem, że kiedyś sam otworzę własne pudełko.

P: Wracając do "The Yoda Chronicles". Czy jest obawa, kiedy nie wiesz do samego końca jak to będzie wszystko wyglądać?

O: Niesamowicie się obawiam! Najcięższą rzeczą jest wymyślenie jak stworzyć tło w taki sposób, żeby należało do świata Star Wars a jednocześnie było widać, że jest zrobione z klocków LEGO. Wczesne wersje, które widzieliśmy, są zwykle szare i nie mają dodanych efektów specjalnych i czasami ciężko naprawdę sobie wyobrazić jak będą wyglądać w rzeczywistości. Jestem pewny, że reżyser, Michael Hegner, nie mógł usiedzieć na miejscu kiedy ja nie mogłem się zdecydować jak dużo klocków dodać do platformy lądowniczej Świątyni Jedi... i to niezwykłe jak wiele pojawia się rzeczy, które wymagają dopracowania - np. ile włosów powinien mieć Yoda albo jak długa powinna być peleryna generała Grievousa.

P: Czy jesteś także fanem LEGO Star Wars?

O: Widziałem "Imperium Kontratakuje" 33 razy, kiedy film pojawił się w kinach w 1980 r.!

P: A więc to musi być dla ciebie najwspanialsza praca na świecie!

O: Pracuję tu już 12 lat, ale każdy dzień jest dla mnie pierwszym dniem w pracy. Zachwycam się każdym dniem i nie biorę się do roboty za szybko. Kiedy zacząłem, przychodziłem w weekendy i spacerowałem, patrząc na klocki LEGO, które były wszędzie. Było tak, jakbym odwiedzał gigantyczny sklep z klockami. To nie powinno się nazywać pracą, bo nie wydaje mi się, że pracuję. Moim zadaniem jest marzenie i zabawa!

P: Dziękuję za wywiad, John, i już nie mogę się doczekać filmów. A teraz... gdzie podziałem swój myśliwiec?

Temat na forum.
KOMENTARZE (4)

LEGO Star Wars: Upadek Imperium już w sprzedaży

2013-03-13 18:21:19

Można już kupić DVD z Upadkiem Imperium (filmik LEGO). Cena nominalna wg polskiego dystrybutora, firmy Imperial Cinepix to 39,99 PLN, ale w wielu miejscach możne tę płytę kupić taniej.

Płyta zawiera następujące wersje językowe: angielską, polską, hiszpańską, duńską, fińską, niemiecką, norweską, szwedzką, zarówno w wersji dubbingowej, jak i napisy. Dźwięk nagrany jest w Dolby 5.1. Do zestawu dołożono figurkę LEGO Dartha Vadera.

ŁAP SWOJE KLOCKI I RUSZAJ NA SPOTKANIE NOWEJ, ANIMOWANEJ PRZYGODY!

Wasi ulubieńcy wracają by ratować galaktykę w nowym animowanym filmie LEGO® Star Wars®: Upadek Imperium™.
Bohaterowie przymierza rebeliantów, a wśród nich dzielny Luke Skywalker, zawadiacki Han Solo i konsekwentna Księżniczka Leia nie mają czasu na świętowanie zwycięstwa nad Imperium, jako, że zbliża się kolejne zagrożenie. Jako adept Jedi, Luke ma do wykonania nowe zadanie. Szybko jednak odkrywa, że status gwiazdy jest jak obosieczny miecz świetlny, ciągle bowiem otaczają go szaleni fani. To za wiele jak na tajną misję! Tymczasem Darth Vader i Darth Maul wpadają w zabawną pułapkę rywalizacji o aprobatę Imperatora. Weź udział w pełnej akcji ko(s)micznej przygodzie rodem nie z tej ziemi!


Reżyserem filmu jest Guy Vasilovich, a scenarzystą Michael Price. Jest to drugi filmik z cyklu LEGO, pierwszy to wydane także w Polsce - Padawańskie widmo. Polskiego wydania blu-ray prawdopodobnie nie będzie, natomiast zachodnie jest zapowiedziane na bliżej nieokreśloną przyszłość.
KOMENTARZE (12)

LEGO Star Wars: Upadek Imperium na DVD

2013-02-12 17:15:55 Imperial Cinepix

Jakiś czas temu informowaliśmy o wydaniu „The Empire Strikes Out” na DVD na zachodzie. Zgodnie z informacjami, które udostępnił dystrybutor, firma Imperial Cinepix, film ten zostanie wydany także w Polsce i to już 13 marca 2013. „LEGO Star Wars: Upadek Imperium” dostępny będzie u nas na płycie DVD, oczywiście z dołączoną figurką. Wydanie powinno być podobne do Padawańskie widma, zwłaszcza jeśli chodzi o napisy czy dubbing.

ŁAP SWOJE KLOCKI I RUSZAJ NA SPOTKANIE NOWEJ, ANIMOWANEJ PRZYGODY!

Wasi ulubieńcy wracają by ratować galaktykę w nowym animowanym filmie LEGO® Star Wars®: Upadek Imperium™.
Bohaterowie przymierza rebeliantów, a wśród nich dzielny Luke Skywalker, zawadiacki Han Solo i konsekwentna Księżniczka Leia nie mają czasu na świętowanie zwycięstwa nad Imperium, jako, że zbliża się kolejne zagrożenie. Jako adept Jedi, Luke ma do wykonania nowe zadanie. Szybko jednak odkrywa, że status gwiazdy jest jak obosieczny miecz świetlny, ciągle bowiem otaczają go szaleni fani. To za wiele jak na tajną misję! Tymczasem Darth Vader i Darth Maul wpadają w zabawną pułapkę rywalizacji o aprobatę Imperatora. Weź udział w pełnej akcji ko(s)micznej przygodzie rodem nie z tej ziemi!


Na razie cena polskiego wydania nie jest jeszcze znana. Nie zapowiedziano też wersji Blu-ray, ale jej nie zapowiedziano także na zachodzie, przynajmniej na razie.
Reżyserem filmu jest Guy Vasilovich, a scenarzystą Michael Price. W USA i Wielkiej Brytanii na początku kwietnia ukaże się adaptacja tego filmu, prawdopodobnie będzie to fotokomiks.
KOMENTARZE (19)

Zapowiedź wydania DVD filmu "LEGO: The Empire Strikes Out"

2013-01-24 00:53:32

26. marca tego roku za granicą ukaże się płyta DVD z filmem animowanym "LEGO Star Wars: The Empire Strikes Out". W zestawie znajdzie się także mała figurka Dartha Vadera ze słynnych duńskich klocków.

Kiedy po raz pierwszy wyemitowano "The Empire Strikes Out" na amerykańskim Cartoon Network, okazało się najlepszym wyświetlanym tego dnia filmem wg dzieci w wieku 2-17 lat. Scenariusz napisał Michael Price, a głosów bohaterom użyczyli m. in. Anthony Daniels i Sam Witwer.



Wasi ulubieni bohaterowie wracają w filmie "LEGO Star Wars: The Empire Strikes Out" aby uratować galaktykę. Bohaterowie Sojuszu Rebeliantów: dzielny Luke Skywalker, dumny Han Solo i niezłomna księżniczka Leia nie mają czasu świętować zwycięstwa, gdyż pojawia się nowe zagrożenie ze strony Imperium. Kiedy Luke wyrusza na nową misję, przekonuje się, że status Tego-Który-Zniszczył-Gwiazdę Śmierci może być kłopotliwy, zwłaszcza kiedy zaczynają prześladować go szalone fanki. No i tyle z tej tajnej misji! Tymczasem Darth Vader i Darth Maul walczą o względy Imperatora Palpatine'a. Oto przygoda nie z tego świata!

W angielskim oddziale sklepu internetowego Amazon za płytę będzie trzeba zapłacić 6.99 funta. Zamówień można dokonywać na tej stronie.

Temat na forum.
KOMENTARZE (8)

Nominacje "Star Wars" do Annie 2012

2012-12-04 17:37:05 Hollywood Reporter

Gwiezdnowojenne animacje wielokrotnie otrzymywały nominacje do prestiżowych Annie Awards, ale jeśli chodzi o wygrane - z tym bywało różnie. "Robot Chicken Star Wars" już może się pochwalić wygraną, "The Clone Wars" czeka na statuetkę praktycznie od początku swojego istnienia. W tym roku "Wojny klonów" ponownie otrzymały kilka nominacji w kategoriach "osiągnięcia indywidualne". Osobami, które mogą się ubiegać o zdobycie statuetki, są:
  • Joel Aron - w kategorii "Najlepsza animacja w serialu animowanym" za całokształt pracy nad TCW.

  • Keith Kellog - w kategorii "Najlepsza animacja postaci w produkcji telewizyjnej" za odcinek "Revenge".

  • Sam Witwer - w kategorii "Najlepsza gra głosowa w produkcji telewizyjnej" - za rolę Dartha Maula w "Revenge".

  • Jason Tucker - w kategorii "Najlepsza edycja w produkcji telewizyjnej" - za odcinek "Revival".

Do tegorocznych nominacji dołączył też film "LEGO Star Wars: The Empire Strikes Out". Powalczy z innymi o nagrodę za najlepszą produkcję telewizyjną dla dzieci. Na stronie Hollywood Reporter możecie przejrzeć jakie animacje i osoby zostały nominowane. Konkurencja jest w tym roku ostra, bowiem zdecydowaną większość kategorii przejęły produkcje Disneya. Na werdykt trzeba będzie poczekać do drugiego lutego przyszłego roku.
KOMENTARZE (9)

Wywiad z Michaelem Pricem

2012-10-24 17:59:34 Club Jade

Michael Price to scenarzysta Padawańskiego widma i „The Empire Strikes Out”, który obecnie pracuje także przy „Star Wars Detours”. Ten wywiad jednak dotyczy jego najnowszego, autorskiego dzieła, czy „The Empire Strikes Out”, które będzie można oglądać na polskim Cartoon Network już w sobotę (więcej).

P: Pierwszy specjalny program LEGO Star Wars, czyli Padawańskie widmo, był fantastycznym przeżyciem dla widzów w różnym wieku. Bazował na dorobku prequeli jak i oryginalnej trylogii w zabawny sposób. A jak to było z „The Empire Strikes Out”?
O: Cóż, LEGO przyszło do mnie krótko po pierwszym wyświetleniu „Padawańskiego widma” w Cartoon Network latem zeszłego roku i powiedzieli, że chcą zrobić kolejny taki film, a ja mam go napisać. Oczywiście podobało mi się znów wróciłem na pokład. Nie byłem pewien, czy chcą sequel do „Padawańskiego widma”, czy raczej szukają innego programu, osadzonego także w czasach „Wojen klonów”. Ale powiedzieli mi „nie”, chcieli inną, śmieszną historię z LEGO Star Wars osadzoną gdzieś w uniwersum sześciu filmów, więc od razu pomyślałem o zrobieniu czegoś w czasach klasycznej trylogii. Może dlatego, że jestem na tyle stary, że miałem okazję zobaczyć pierwszy film, który wciąż nazywam „Gwiezdnymi wojnami”, w kinie, i to gdy wyszło po raz pierwszy. Dodatkowo także czuję się mocno związany z epizodami IV, V i VI.
Ale to i tak była daleka droga do tego, by ten program mógł się dziać tuż po „Nowej nadziei”. I kiedy mówię tuż po, dokładnie mam to na myśli. Na początku pokazaliśmy eksplozję Gwiazdy Śmierci. Potem pokazaliśmy Luke’a, Leię i Hana, którzy zdają sobie sprawę z tego, że nie mają dużo czasu na świętowanie zwycięstwa, zanim Imperium znów zacznie ich ścigać, a także śledzimy Dartha Vadera, który znajduje się w najgorszych życiowych opałach (no, może drugich najgorszych, ten upadek do lawy na Mustafar przecież piknikiem nie był). Bez zdradzania szczegółów, zarówno dla Luke’a jak i Vadera, nie wszystko układa się po ich myśli, i muszą sobie poradzić z nieprzewidzianymi komplikacjami.

P: Komedia zawsze była częścią „Gwiezdnych Wojen”. Co sprawia, że LEGO Star Wars jest tak otwarte na komiczne historie?
O: Myślę, że częściowo masz rację, komedia zawsze była dużą częścią oryginalnych filmów, głównie trzech pierwszych, ale są tam też elementy bardzo poważne, które dotyczą wielkich spraw: ojciec przeciw synowi, dobro przeciw złu, przeznaczenie ponad wyborem. Ale te poważne tematy chyba najfajniej się parodiuje. Kiedy myślę o prequelach, to coś co mnie najbardziej śmieszy (i było trochę tego w „Padawańskim widmie”), że nikt, dosłownie nikt, nie zorientował się, że kanclerz Palpatine to Darth Sidious. W oryginalnej trylogii całe te siły i straszność Dartha Vadera to taki trochę przeogromny balon, więc postanowiliśmy wbić kilka szpilek w niego. Biedny Vader, będzie miał ciężko tym razem. Ale żeby za dużo nie zdradzać, on też będzie miał swoje własne, szczęśliwe zakończenie.

P: Ten moment z Sidiousem ujawniającym się przed Senatem jest genialny. Cieszy mnie też, że Vader będzie miał swój happy end. To w jaki sposób Vader radzi sobie ze swoimi mocami potraktowaliście jako źródło żartów. Vader raczej był pocieszny w „Padawańskim widmie”.
O: W „Padańskim widmie” Darth Vader częściowo był, a częściowo nie był sobą. Mieliśmy go jako postać, ale raczej w pewnej perspektywie, był przecież tylko aktorem starającym się mieć swoją wielką scenę w filmie... Myślę, że można powiedzieć, że te perspektywy się stapiają. Choć chyba nie powinienem używać słowa stapiać, gdy mówi się o Vaderze. Zresztą nieważne, w tym programie on już nie jest „aktorem”, tylko prawdziwym Darthem Vaderem. Kiedy zacząłem pisać ten program, odkryłem, że wczuwam się w niego. Chodzi mi o to, że ma się zły dzień w pracy i się człowiek martwi jakie będzie miał przez to problemy z szefem. Każdy to zna. To właśnie tu zobaczymy. Owszem to Darth Vader, który może cię udusić z drugiego końca pokoju, ale w sercu wciąż jest Anakinkiem, który desperacko oczekuje akceptacji „Taty”. Częścią zabawy podczas pisania tego programu, za co jestem wdzięczny LEGO i Lucasfilmowi, którzy zezwolili na moje zwariowane pomysły, było to, by z jednej strony pokazać Vadera jako czarny charakter, z drugiej uczynić z niego bohatera. To nie znaczy, że tu Luke będzie tym złym. Raczej chodzi o to, że obaj starają się przetrwać ten dzień w jednym kawałku. A Vader jest tu emocjonalnym rdzeniem opowieści, przynajmniej ja tak to widzę. Więc zakończenie filmu musi wyglądać tak, by nie pokazać, że mu wyszło to, nad czym pracował. To byłoby złe. Plusem jest także to, że Vader może się tu czuć komfortowo, tym kim jest, więc może się spokojnie przygotować do tych strasznych rzeczy, które wyczynia w „Imperium kontratakuje”.

P: Mamy kilka bazujących na Gwiezdnych Wojnach specjalnych programów komediowych, jak „Robot Chicken” czy „Family Guy”. Jednak produkcje LEGO wyróżniają się tym, że to kompletnie oryginalne historie, a nie gagi czy próby opowiedzenia filmów. Z czym wiąże się pisanie takiej historii?
O: Świetne pytanie. Moim zadaniem w obu tych programach, było to by opowiedzieć oryginalną historię, która gdzieś krąży wokół 6 filmów sagi, ale poza tym, ma być zabawna. To właściwie daje mi niesamowicie dużo wolności, bo to przedsięwzięcie z programami LEGO Star Wars z pewnością nie jest kanonem. Więc mieliśmy wolną rękę i nic nie krępowało naszej wyobraźni przed wpleceniem Hana Solo w „Padawańskie widmo”, a w przypadku tego programu, opisać nawet wydarzenia, które nie miały miejsca, jak choćby rodzinne spotkanie (bądź pierwsze spotkanie) Dartha Vadera z jego „przyrodnim bratem” Darthem Maulem. No a zarówno LEGO jak i Lucasfilm nas przy tym wspierały, więc mieszaliśmy postaci i miejsca z różnych filmów, tworząc naszą satyryczną wersję „Gwiezdnych Wojen” tak, by cały ten program był przede wszystkim zabawny.

P: To nie jest kanoniczne? W każdym razie mając możliwość bawienia się poza kanonem, w jaki sposób balansujecie satyrę i inny rodzaj humoru, ten bardziej dla dorosłych, z żartami, które lubią dzieci?
O: Oczywiście, zawsze jesteśmy świadomi tego, że te programy są skierowane do szerokiej publiczności, ale w szczególności do dzieci. Nawet nie potrafię opisać inaczej procesu tworzenia, niż to, że wiemy doskonale, że 22 minuty żartów o „Gwiezdnych Wojnach”, zrozumiałych tylko dla fanów, spowoduje że stracimy dzieci. Nie ma tu formuły, wskazówek, czy czegokolwiek. Czasem jest tak, że nawet ludzie z LEGO czy Lucasfilmu mi pomagają, mówiąc bym wyciął choćby odniesienie do chińskiego bootlega DVD z Zemstą Sithów, którego fragmenty krążyły po YouTubie i gdzie krzyczenie przez Vadera „Nieeee!” zostało przetłumaczone w podpisach jako „Nie chcę!”. To są żarty, które scenarzyści komediowi określają mianem „10 procentówek”. Cóż, w tym przypadku byłaby to raczej „0,01 procentówka”. Ale rozmowę o tej scenie mieliśmy naprawdę, a ona ostatecznie została wycięta. Było też dużo podobnych sytuacji. Choć został jeden żart, który pewnie znajdą najbardziej oddani fani „Gwiezdnych Wojen”, to odniesienie do jednej ze zmian, które George Lucas wprowadził ostatnio w „Star Wars: The Complete Saga Blu-ray”, a której pewnie inni ludzie nawet nie zauważą. Mam nadzieję, że to będzie zabawne.

P: A czy znajdziemy jakieś ciekawe pojawienia się (zarówno postaci na ekranie lub głosów) w tle, które chciałbyś, by widownia wypatrzyła?
O: Wow, nawet nie wiem od czego zacząć. Mieliśmy szczęście, że w „Padawańskim widmie” mieliśmy Anthony’ego Danielsa, więc przy tym programie zdecydowaliśmy mieć tylu prawdziwych aktorów powracających do swych ról ile tylko możemy. I ku naszemu zdziwieniu wielu się zgodziło. Poza Anthonym, który wrócił, mieliśmy Sama Witwera robiącego Dartha Maula (i jest tak głupawy w tej roli, jak mocny jest w „Wojnach klonów”), Brian Blessed wrócił jako Boss Nass, Julian Glover jako generał Veers a Kenneth Colley jako admirał Piett.

P: Cieszy mnie powrót tylu znanych twarzy (lub głosów). Jednym z moich ulubionych fragmentów „Padawańskiego widma” były interakcje między „Ianem”, Yodą i Codym. Jakaś szansa, że zobaczymy co się stało z Codym, który został nam na Hoth?
P: Pewnie gdzieś tam lata. Nie, Cody’ego nie będzie w tym programie. I nikt nie mówi też „Daj Darthowi pączka”. Ale jest AT-AT. No i Darth Maul! A jeszcze Luke cytujący Richarda Pryora z „Czystego szaleństwa”.

P: Ale Darth w końcu dostał pączka? No i czy są jakieś nawiązania do „Padawańskiego widma”?
O: Powiedzmy, że Darth w końcu dostał swojego pączka, ale dopiero po skończeniu „Padawańskiego widma”. Co do drugiego pytania, nie chciałbym zdradzać za dużo, ale jest jedno nawiązanie do „Padawańskiego widma” na początku programu. Wracamy na jeden ze światów, który widzieliśmy w „Widmie”, na krótko, a R2-D2 i C-3PO są tutaj. I to wszystko. Bardzo nam zależało, by ten program był czymś samodzielnym, więc staraliśmy się nie wracać do rzeczy, które działy się w „Padwańskim widmie”. Więc z wyjątkiem jednego momentu, porzuciliśmy pomysł filmu w filmie i te rzeczy. Nie będzie też George’a Lucasa z LEGO.

P: Na Comic Conie w 2011 wspomniałeś, że jedna z twoich własnych przygód z budowaniem zabawek LEGO znalazła swoje odzwierciedlenie w „Padawańskim widmie”. Chodzi o scenę, w której Threepio nie wie co zrobić patrząc na instrukcję. Czy twoje własne doświadczenia życiowe znalazły swoje odbicie w „The Empire Strikes Out”?
P: Myślę, że moje frustracje związane z budowaniem czegoś z LEGO zawarłem w „Padawańskim widmie”, tu jednak miałem okazję ukazać moje uczucia wobec oryginalnych filmów. Jak wspomniałem wcześniej, miałem szczęście, że zobaczyłem te filmy w kinie, gdy po raz pierwszy się pojawiły, gdy były nowe i świeże. Czekałem trzy długie lata na „Imperium kontratakuje” i poszedłem je zobaczyć w premierową noc w 1980 razem z moim najlepszym przyjacielem Bobem. Nikt wtedy nie ostrzegał nikogo przed spoilerami, ale staraliśmy się nie czytać nic o „Imperium”, zanim sami go zobaczymy. W każdym razie, gdy usłyszeliśmy jak Vader mówi „Jestem twoim ojcem”, obaj krzyknęliśmy „Nieeee!” zdecydowanie głośniej niż Luke. Byliśmy zdruzgotani. To pozostało jednym z największych przeżyć związanych z filmami w moim życiu... więc trochę się z tego ponabijaliśmy. To fragment, który w tym nowym programie przemawia do mnie najbardziej.

P: Czekamy na to jak zostanie ten film odebrany. Pisałeś wiele różnych komedii telewizyjnych, jaka jest różnica między pisaniem „Gwiezdnych Wojen” a np. „Simpsonami”?
O: Są w pewnych miejscach bardzo podobne. Podobieństwo jest w podejściu do humoru i pewnych simpsonowych rzeczach, które staram się robić z LEGO Star Wars, jak sugerowanie, że był żart, jak się go ominie. Tego jest mnóstwo w tym programie, więc lepiej przygotować przycisk z pauzą. Największa różnica jest taka, że w „Simpsonach” jestem częścią dużej ekipy (ok. 20 osób), która razem pracuje nad żartami i scenariuszem. W LEGO Star Wars jestem jednoosobowym zespołem. Owszem mamy duży wkład ze strony LEGO i Lucasfilmu, w końcu bez ich niesamowitych animatorów (którym przewodził Guy Vasilovich) to by nie powstało, ale proces pisania to tylko ja i mój dom. To naprawdę uwalnia i dodaje sił, ale i przeraża.

P: A co cię przeraża pisząc w domu? Jest tam coś o czym powinniśmy wiedzieć? Czy twoje figurki LEGO mówią do ciebie? A może przeraża cię to, że wszystko jest na twoich barkach, że nie masz armii ludzi, którzy mogą oceniać twoje żarty? Swoją drogą, gdy piszesz samemu jak testujesz czy coś jest zabawne dla innych?
O: Cóż, moje figurki LEGO do mnie nie mówią, ale moje dwa psy nieustannie próbują mnie namówić do tego, bym wrzucał piłeczkę do tenisa do basenu, by mogły ją przynieść! Nie no, w sumie to spędzam cudownie czas pisząc to, najczęściej w pokoju telewizyjnym z moimi DVD z wszystkimi sześcioma filmami, które nieustannie gdzieś tam grają w tle. Przerażająca część to właśnie to, że robię to sam i nie mam pokoju pełnego utalentowanych scenarzystów komediowych, którzy mogą pomóc. To co jest trudne, często jest też podniecające i niesamowicie satysfakcjonujące, zwłaszcza jak się wie, że większość tego scenariusza jest moim dziełem, oczywiście nie zapominając o wspaniałych pomysłach od LEGO i Lucasfilm oraz zdolnościom improwizacji naszych aktorów. No i oczywiście też trzeba pamiętać o niesamowitej grupie naszych animatorów, którzy sprawili, że ten scenariusz zaczął żyć. Animacje w tych programach nigdy mnie nie zawiodły, zawsze rzucały mnie na kolana.
A wracając do pytania, bez pokoju pomocników muszę opierać się na moim instynkcie i testować, na mojej rodzinie spoczywa ciężar słuchania moich dowcipów. Mój wspaniały syn, Wills, nawet stworzył żart, który znalazł się w programie. Trzeba się przyjrzeć bardzo dokładnie, ale w momencie gdy Luke jedzie wzdłuż ulicy, zobaczycie salon piękności/spa nazwane „MASAŻ VENTRESS”. Zuch chłopak! On miał również duży wpływ na legendarny krzyk Wilhelma, który można usłyszeć w jednym miejscu programu.

P: Wygląda na to, że Moc jest silna w twojej rodzinie. A możesz powiedzieć coś o pracy nad „Star Wars: Detours”? I czy są jeszcze jakieś inne projekty, dotyczące „Gwiezdnych Wojen”, ale nie tylko o których chciałbyś wspomnieć?
O: Pomiędzy moim etatem w Simpsonach i robieniem tego programu, mój czas jest całkowicie wypełniony, więc nie ma o czym mówić. Nie mam tez wiele do powiedzenia na temat „Detours”, głównie dlatego że jestem jednym z tuzina lub więcej scenarzystów, którzy mają przywilej pracować nad tym serialem, trochę na zasadzie wolnych strzelców. No i to, co tam zrobiłem nie będzie jakoś szybko pokazane. Ale to co widziałem, wygląda niesamowicie.
KOMENTARZE (4)

„LEGO Star Wars: The Empire Strikes Out” w polskim Cartoon Network

2012-10-15 17:13:59 Cartoon Network

Jeszcze w tym miesiącu polską premierę będzie miał specjalny film LEGO czyli „LEGO Star Wars: The Empire Strikes Out”. To drugi, po Padawańskim widmie specjalny program stworzony przez LEGO. Głównym scenarzystą ponownie jest Micheal Price. Tym razem filmik zdecydowanie szybciej trafił do Polski.

POLSKA PREMIERA: w sobotę 27 października o 18.10
POWTÓRKA: w niedzielę 28 października o 9.05

Opis nadesłany przez Cartoon Network:
Już chwilę po wybuchu Gwiazdy Śmierci Luk, Leia, Chewbacca i pozostali rebelianci dowiadują się o nowym zagrożeniu nadciągającym ze strony Imperium. Luk, który nadal odbywa szkolenie Jedi, odczuwa dość niewygodne skutki nagłej sławy, gdy podczas tajnej misji na Naboo zostaje zdemaskowany przez…. swoich fanów. W tym samym czasie najgorszy dzień w życiu Dartha Vadera staje się jeszcze bardziej frustrujący. Jego stosunki z Imperatorem pogarszają się za sprawą Dartha Maula, który pojawia się niespodziewanie z pretensjami do miana najważniejszego lorda Sithów. Wysiłki Luka i Vadera, które mają na celu udowodnienie ich wartości prowadzą ich na kolizyjny tor, wprost w ręce przeznaczenia.

Emisja w ramach bloku KINA CARTOON NETWORK. Można spodziewać się także powtórek w późniejszym czasie.





Temat na forum.


KOMENTARZE (18)

Zwiastun ''The Empire Strikes Out''

2012-09-18 23:05:22 StarWars.com

Dopiero co wczoraj pisaliśmy o nowym komediowym filmie LEGO, a dziś pojawiła się oficjalna zapowiedź i krótki zwiastun „LEGO Star Wars: The Empire Strikes Out”:

Przygotujcie swoje miecze świetlne i klocki LEGO, ponieważ zupełnie nowy program LEGO Star Wars nadciąga do Cartoon Network. Twoi ulubieni bohaterowie powracają i chociaż to zaledwie chwile po wybuchu Gwiazdy Śmierci, ale Luke, Leia, Han, Chewbacca i reszta bohaterów Sojuszu Rebelianckiego nie ma czasu na odpoczywanie na laurach oraz świętowanie w hangarze na Yavinie 4.

W „LEGO Star Wars: The Empire Strikes Out” nowe imperialne zagrożenie zostaje odkryte i pozytywni bohaterowie muszą reagować szybko. Jednak Luke, świeżo upieczony uczeń Jedi, szybko odkrywa, że błyskawiczna sława jako „Niszczyciel-Gwiazdy-Śmierci” może być obosiecznym mieczem świetlnym, a jego sekretna misja na Naboo zostaje przerwana przez niepowstrzymanych wrogów, czyli szalonych fanów. (Nie jest łatwo być Nowa Nadzieją galaktyki.) Tymczasem Darth Vader widzi, jak jego dzień zmienia się ze złego, w jeszcze gorszy, gdy jego relacje z Imperatorem zostają zagrożone przez nieoczekiwane pojawienie się Dartha Maula. Misje Luke'a i Vadera zdają się prowadzić do jednego celu (dosłownie) i do ostatecznego przeznaczenia.


Po „Padawańskim widmie”, do filmu LEGO powraca scenarzysta Michael Price, oraz tacy aktorzy jak Anthony Daniels, czy Sam Witwer. Premiera na antenie amerykańskiego Cartoon Network 26 września.

Zwiastun filmu można obejrzeć w ładnej jakości na oficjalnej w tym miejscu, albo poniżej z oficjalnego konta na YouYube:



Temat na forum
KOMENTARZE (5)

LEGO Star Wars: The Empire Strikes Out

2012-09-17 08:52:05 Twitter

W zapowiedziach telewizyjnych w Ameryce pojawił się nowy tytuł filmu, który będzie pewnego rodzaju kontynuacją "Padawańskiego Widma". O możliwej kontynuacji tamtego projektu, pisaliśmy już tutaj, informując o zapowiadanej obecności Anthony'ego Danielsa. Według zapowiedzi premiera filmu na Cartoon Network nastąpi już w przyszłym tygodniu, 26 września.

Nowy film zatytułowano "LEGO Star Wars: The Empire Strikes Out". W większości zapowiedzi, opis filmu brzmi następująco: "Krótko po wybuchu Gwiazdy Śmierci, rebelianci dowiadują się o nowyum zagrożeniu ze strony Imperium." Co ciekawe, na jednym z poczytnych portali telewizyjnych opis przedstawia już konkretne zdarzenia i postaci, choć trudno powiedzieć, czy prawdziwe: "Nowa gwiazda Luke rozpoczyna sekretną misję, ale zawodzi zajęty swoimi fanami; Darth Vader pojedynkuje się z Darthem Maulem".

Swój udział przy tworzeniu filmu potwierdził scenarzysta „Padawańskiego Widma”, Michael Price. Tam potwierdził legowy pojedynek Maula z Vaderem, ale też na jego koncie na Twitterze można też obejrzeć pierwszy kadr z filmu:



Temat na forum
KOMENTARZE (12)
Loading..