Spis newsów (Greg Weisman)

Garstka nowinek spoza galaktyki

5

Dla wszystkich kochających książki mamy dobre wiadomości. Wydawcy ostatnio się sprężają i na naszym rynku pojawiło się kilka pozycji twórców znanych nam z sagi.
„Łotrzyki” (Rogues) to kolejna antologia zredagowana przez George’a R.R. Martina i Gardnera Dozoisa. Wydana przez Zysk, liczy sobie 998 stron i kosztuje 59 PLN. Tłumaczenie zbiorcze, ale w środku poza Martinem znajdziemy dwóch autorów z „Gwiezdnych Wojen”. Pierwszy to Walter Jon Williams (opowiadanie „Diamenty z Tequili” a u nas Szlak przeznaczenia) drugi to Daniel Abraham (opowiadanie „Co znaczy miłość?”, a u nas Honor Among Thieves).

Wszyscy kochają łotrzyków. Motyw przewodni tej znakomitej antologii pozwala na bardzo wiele swobody i jest niezwykle atrakcyjny dla czytelnika. Fałszywe jasnowidzące, międzygalaktyczne kreatury, nowy rodzaj alchemii i przywoływanie pradawnych bogów czy zabójcza moc opowieści o Fafrydzie i Szarym Kocurze to tylko niektóre z pomysłów.

Bohaterowie wszystkich opowieści są niebezpieczni i podstępni, a do tego zupełnie nieprzewidywalni. Książka zawiera teksty znanych autorów powieści detektywistycznych oraz thrillerów, a także tych, którzy zasłynęli z science fiction i fantasy. Sam spis treści wystarczy, by wzbudzić zainteresowanie fanów najrozmaitszych gatunków – zawiera bowiem 21 nigdy dotąd niepublikowanych utworów. W tomie znajdziemy m.in. najnowsze opowiadanie Neila Gaimana rozgrywające się w świecie „Nigdziebądź”, nowelę Patricka Rothfussa opowiadającą o Bast z „Kronik królobójcy” oraz cechującą się błyskawiczną akcją opowieść Joe Abercrombiego o serii nieustannych kradzieży. I wreszcie na koniec opowiadanie samego mistrza George’a R.R. Martina, relacjonujące skrawek historii świata „Gry o tron”, opowiadające o pewnym draniu z czasów panowania dynastii Targaryenów.


Wraz z serialem do księgarń trafia wznowienie „Shannary” Terry’ego Brooksa (Mroczne widmo). „Miecz Shannary” (The Sword of Shannara) to pierwszy tom cyklu. Wydawnictwo Replika wznowiło tę pozycję dwa lata temu, teraz mamy edycję z poprawioną okładką. Tłumaczenie: Jacek Gałązka, Magdalena i Piotr Hermanowscy. Stron – 448, cena 39,90 PLN.

Bestsellerowa powieść fantasy z przeniesionego na ekrany cyklu „Kroniki Shannary”.

Zanim legendarni bohaterowie, Wil, Amberle i Eretria wyruszyli w drogę, by uratować starożytne drzewo Ellcrys, historia miała swój początek. Mieszkając w spokojnym Shady Vale, Shea Ohmsford niewiele wiedział o problemach nękających resztę świata. Niespodziewane przybycie Allanona, tajemniczego druida, szukającego potomka królewskiego rodu Shannary, burzy jego dotychczasowe życie. Czas, by spełniły się słowa przepowiedni, gdyż lord Warlock, który, jak sądzono, nie żyje, snuje plany zniszczenia świata. Jedyną bronią przeciw siłom ciemności jest Miecz Shannary, którego moc może zadziałać tylko w rękach prawowitego spadkobiercy…


Na drugi tom z nową okładką przyjdzie nam sobie jeszcze poczekać, ale już jest trzeci. „Pieśń Shannary” (Whishsong of Shannara) w tłumaczeniu Bartosza Czartoryskiego ma 464 strony i kosztuje 44,90 PLN.

Trzeci tom bestsellerowego, sfilmowanego cyklu „Kroniki Shannary”!
Pradawne zło otwiera swoje ślipia, poprzysięgając zemstę na wszystkim, co żyje. Druid Allanon wyrusza w niebezpieczną podróż, której stawką jest istnienie całego świata. Z pomocą, aczkolwiek niechętnie, przychodzi mu władająca magiczną mocą pieśni Brin Ohmsford.
Lecz przepowiedziano im zagładę, zło bowiem knuje, aby związać Brin z losem straszniejszym niż śmierć…


Od dziś można zaś kupować powieść „Wezwanie do broni” (A Call to Duty) Davida Webera i Timothy’ego Zahna wydanej przez Rebis. To opowieść z uniwersum Honor Harrington. Tłumaczył: Radosław Kot, cena 34,90 PLN.

W swoich młodych latach Travis Uriah Long marzył o dobrze zorganizowanym życiu, zwłaszcza że matka nie była w stanie mu tego zapewnić. Zaciągawszy się do Royal Manticoran Navy oczekiwał, że znalazł wreszcie tę podporę, której tak bardzo szukał.

Niemniej życie w Marynarce Wojennej nie było dokładnie takie, jak wcześniej sądził. Okres rekrucki okazał się ciężki i frustrujący, zaś na pierwszym pokładzie, na który został przydzielony, daremnie byłoby szukać ładu i dyscypliny. Na dodatek Gwiezdne Królestwo Manticore dochodziło wciąż do siebie po wyniszczającej zarazie i Royal Navy ledwie wiązała koniec z końcem.

Manticore było wtedy niewielkim królestwem, jednym z wielu powstałych po Diasporze. Najbliżsi sąsiedzi byli odlegli o miesiące lotu nadprzestrzennego, zasoby raczej skromne. Przy ograniczonym jeszcze handlu międzygwiezdnym, rzadkich kontaktach z innymi państwami i głębokim kryzysie ekonomicznym niektóre frakcje parlamentarne dążyły konsekwentnie do likwidacji marynarki wojennej, żeby zatrudnić jej specjalistów w innych sektorach gospodarki.

Niemniej były to lekkomyślne propozycje krótkowzrocznych polityków nie rozumiejących, że wszechświat nie jest wcale bezpiecznym miejscem. Manticore już wkrótce miało przekonać o tym na własnej skórze, doceniając przy okazji służbę i pasję Travisa Uriaha Longa. Z tą chwilą jego wybór służby w Marynarce Wojennej przestał być po prostu życiową pomyłką.

Nowa seria powieściowa ze świata Honor Harrington skupia uwagę na wczesnych latach Gwiezdnego Królestwa Manticore, gdy po kryzysie ekonomicznym wywołanym wielką zarazą, władze młodego państwa zastanawiały się, czy utrzymywać w ogóle marynarkę wojenną (jest to niemal ten sam okres, w którym toczy się akcja trylogii treecatów Davida Webera i Jane Lindskold). Zaplanowany na co najmniej trzy tomy cykl został napisany wspólnie przez Davida Webera i Timothy'ego Zahna, także znanego dobrze z poruszania militarnych tematów w swoich utworach fantastycznych.


Na koniec polskich nowości jeszcze wydawnictwo Insignis i Starcraft. „Diabelski dług” (Devil’s Due) napisała Christie Golden. Książkę przetłumaczyła Małgorzata Koczańcka. Liczba stron – 304, cena 39,99 PLN.

Rok 2494. Jeszcze pięć lat temu Jim Raynor i Tychus Findlay należeli do Niebiańskich Diabłów, elitarnej jednostki marines Konfederacji, słynącej z opanowania i doświadczenia na polu bitwy. Po buncie przeciwko skorumpowanemu dowódcy jednostki obaj mężczyźni dezerterują w obawie, że zostaną niesprawiedliwie skazani i poddani „resocjalizacji„, czyli praniu mózgu.

Dziś Raynor i Findlay są wyjęci spod prawa i ścigani przez zawziętego szeryfa. Życie jednak nigdy nie wydawało im się lepsze. Korzystają z wielu okazji, by okraść Konfederację, i co noc przepuszczają swoje „ciężko zarobione„ kredyty w barach, lupanarach i salonach gier. Ale przed prawem – jak przed przeszłością – nie można uciec. Wcześniej czy później każdego dopadnie…

Powieść „Diabelski dług„ ukazuje pamiętny okres życia Jima Raynora, kiedy przebywał w półświatku sektora Koprulu w towarzystwie doskonale znającego to środowisko Tychusa Findlaya. To tam, z dala od Shiloh, peryferyjnej planety, na której przyszedł na świat, Raynor stawi czoła najtrudniejszym wyzwaniom w swoim życiu. Podjęte decyzje zmienią na zawsze jego przeznaczenie i potwierdzą słowa zmarłego ojca, który twierdził, że „człowieka określają jego wybory”.

Warto dodać, że do Starcrafta napisze też powieść Timothy Zahn. Zobaczymy, czy zostanie ona wydana w Polsce. Tymczasem czeka nas sporo Christie Golden. Autorka obecnie bardzo mocno zaangażowała się w uniwersum Warcrafta, w szczególności związane z filmem „Warcraft: Początek”. Napisała między innymi powieść będącą prequelem – „Durotan” ale też adaptację powieściową. Obie zostaną wydane przez Insignis. Greg Weisman natomiast napisze młodzieżówki warcraftowe, ale czy zostaną wydane w Polsce, nie wiadomo.

Plotki o "Rebels" #48

Różne
10

Rebelsowe newsy nabierają tempa; ostatnio dostaliśmy informację o serialowym debiucie księżniczki Lei. Teraz możemy zobaczyć ją w reklamie najnowszego odcinka, "A Princess on Lothal", który zostanie wyemitowany w Stanach 20 stycznia. Przy okazji, fani zidentyfikowali okręty pojawiające się na klipach i zdjęciach jako krążownik klasy Hammerhead z "Knights of the Old Republic" - kolejne nawiązanie do Legend.



Pojawiły się również tytuły i daty emisji odcinków następujących po "Księżniczce na Lothalu". Dotarł do nich serwis Jedi Bibliothek za pośrednictwem strony Zap2it (ta druga strona ma obecnie problemy z wyświetlaniem zawartości), która to okazała się w przeszłości wiarygodnym źródłem. Dobra wiadomość jest taka, że przynajmniej do końca lutego nie czekają nas żadne przerwy.

  • "The Protector of Concord Dawn" ("Protektor Concord Dawn") - 27 stycznia.

  • "Legacy of Lasan" ("Dziedzictwo Lasanu") - 3 lutego.

  • "The Call" ("Wezwanie") - 10 lutego.

  • "Homecoming" ("Powrót do domu") - 17 lutego.

  • "The Honorable Ones" ("Honorowi") - 24 lutego.

Jeśli przyjąć numerację, że "The Lost Commanders" jest pierwszym epizodem drugiego sezonu, to "The Honorable Ones" będzie piętnastym, co oznacza, że poza wyżej wymienionymi czeka nas jeszcze pięć odcinków (20 "zwykłych" epizodów plus podwójny pilot równa się dwadzieścia dwa epizody w sezonie).

Freddie znowu się uaktywnił. Po pierwsze, napisał na Twitterze, że nagrywa odcinek, który będzie "przerażający, zbyt przerażający dla was, dobrzy ludzie". Ukaże się on jednak dopiero w trzecim sezonie. Po drugie, aktor często streamuje gry na Twitchu. Wczoraj, gdy grał w "Fallouta", odpowiedział przy okazji na kilka pytań. Wedle jego słów mamy jeszcze przed weekendem dostać zwiastun drugiej połowy sezonu.



Prinze zdradził, że ten sezon ma w sobie wiele z "Imperium kontratakuje", bo nie kończy się dobrze - czarne charaktery zwyciężają. Będzie bardzo mrocznie pod koniec (początek sezonu trzeciego zresztą też taki będzie), a ludzie mają płakać.

Ezra dojrzewa pod względem fizycznym pomiędzy sezonami 2 a 3, dlatego nareszcie dostanie nowy model. Dantooine "może" się pojawi, zresztą dużo fajnych planet ma się pokazać w kolejnych odcinkach.

Na koniec jeszcze mała ciekawostka: Greg Weisman dość dawno udzielił wywiadu Colliderowi. Zdradził tam, że nie wie za wiele o sezonie drugim (producent odszedł po pierwszej serii), ale dostał scenariusz jednego, konkretnego odcinka skupionego na Kananie. Pojawia się tam bohater, którego autor postanowił umieścić także w komiksowej wersji przygód Jarrusa - owa osoba pojawia się w historiach przedstawiających wojny klonów, zatem istnieje naprawdę dużo możliwości: (Spoiler):Kleeve, devaroniański generał Separatystów, który przetrwał konflikt; Coburn Sear, generał rasy Kage; Janus Kasmir, Kalleranin, który pomógł Kananowi po rozkazie 66 - choć Weisman zasugerował, że to nie on; któryś z klonów lub młodzików; albo też bohater, którego do tej pory nie poznaliśmy - akt "First Blood" nie jest jeszcze zakończony.(Koniec Spoilera)



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o "Rebels" #46

Różne
10

Po wyświetleniu odcinka o inkwizytorach sporo się zaczęło w rebelsowym temacie dziać w sieci. Ale zacznijmy od ostatniego "Rebels Reconu".



Przede wszystkim, po ostatnim odcinku trochę lepiej rozumiemy strukturę inkwizycji (mamy pierwsze w kanonie wspomnienie Wielkiego Inkwizytora), ale nadal jest ona spowita woalem tajemnicy. Wedle Pabla numery w imionach jej członków sugerują "chęć pięcia się wyżej [w hierarchii]". Ekipa nie jest jeszcze gotowa powiedzieć co dokładnie oznaczają cyfry, ale na pewno sugerują one, że jest ich niewielu; oczywiście będą za sobą mocno rywalizować, zwłaszcza, że jest wakat na miejscu szefa organizacji. Hidalgo dodał, że w dalszej części sezonu drugiego dowiemy się o inkwizycji może nie w sensie biurokratycznego ukształtowania struktury, ale na pewno skąd pochodzą poszczególne osoby. Filoni zdradził, że dowiemy się wielu rzeczy o Pau'aninie, a żeby było ciekawiej - "Rebelianci" nie byli miejscem, w którym zadebiutował. Były to "Wojny klonów", tylko widzowie nie zdawali sobie z tego sprawy. Fani spekulują czy może to oznaczać, że Wielki Inkwizytor wystąpił zamaskowany jako (Spoiler):strażnik świątyni Jedi.(Koniec Spoilera)

Fanowskie pytanie w tym odcinku brzmi: czy serialowe TIE są inne od tych filmowych? Pablo mówi, że nie, bo choć skrzydła są mniejsze, to jest to bardziej kwestia stylu serialu. A kokpit w środku jedynie wydaje się większy, niż w filmach, ale tak naprawdę był on całkiem spory. Problem w tym, że dokładnie coś odwrotnego mówi przewodnik "Ultimate Star Wars", który wyraźnie stwierdza, że istniała wersja z mniejszymi skrzydłami i większym kokpitem. Czy to jeszcze jeszcze jeden zgrzyt w nowym kanonie, czy po prostu pomyłka autorów książki (która pełna jest błędów merytorycznych) - nie wiadomo. W sieci zaczęły krążyć opisy kolejnych dwóch odcinków, choć nie można być stuprocentowo pewnym ich poprawności.

2x08 - "The Future of the Force" - Imperium poszukuje wrażliwych na Moc dzieci. Kanan i Ezra udają się w miejsce wskazane przez koordynaty odkodowane przez Ahsokę, aby chronić młodziki przed wrogiem.

2x09 - "The Secret of the Prisoner" (lub "The Secret of the Prisoner X10") - Ezra otrzymuje wizję swoich rodziców, co motywuje go do powrotu na Lothal. Gdy flota rebeliantów zostaje zaatakowana na Garelu, Bridger i Jarrus przedostają się na Lothal, aby podążać za widzeniem. Tam znajdują byłego więźnia, który ma wieści o rodzicach chłopca.

Na brytyjskim kanale Disney XD na YouTubie można pooglądać kolejną porcję filmów - sezon pierwszy w niecałą minutę czy tajne informacje o Ahsoce i Vaderze.







Dave Filoni ostatnio wypowiedział się dla IGN-u. Na początek oznajmił, że wraz z rozpoczęciem prac nad sezonem twórcy zdecydowali się na pokazywanie niemal wyłącznie Lothalu, bo sprawiało to, że historia jest bardziej personalna. Z drugiej strony, nawet gdyby chcieli dużo podróżować z bohaterami, to nie mogli tego zrobić, bo po prostu nie mieli z czego zbudować nowych planet. Teraz ma się to zmienić. Goldman zapytał się reżysera czy zobaczymy coś więcej z rebelianckiej hierarchii, na przykład Mon Mothmę, Ackbara czy Leię. Dave odparł, że wszystko zawsze jest możliwe, a ekipa jest otwarta na wprowadzanie nowych postaci. Właśnie dlatego poznaliśmy w serialu Landa, a powody, dla których ten bohater się pojawił w serii, staną się jaśniejsze w drugim sezonie. Jednak, jak już kiedyś wspominał, twórcy chcą uniknąć "efektu małej galaktyki" i nie wprowadzać każdego możliwego filmowego bohatera. Dlatego właśnie stworzono komandora Sato i jego eskadrę; dzięki przedstawianiu nowych postaci widzowie mogą spekulować czy dotrwały one do "Nowej nadziei".

Skoro o tym mowa, to zapytany o to jak istnienie Jedi w tym czasie można pogodzić z OT - o tym, że Luke jest ostatnim rycerzem w tych czasach - odpowiedział, że "tylko Sithowie wierzą w absoluty". W tej chwili w "Rebeliantach" mamy troje jako tako wyszkolonych użytkowników jasnej strony, ale na całą galaktykę to w gruncie rzeczy mało. Oczywiście twórcy cały czas współpracują z Grupą Opowieści, aby wszystko grało.

Następnie rozmowa przeszła na inkwizytorów. Jak już było wyżej wspomniane, dowiemy się więcej o Pau'aninie i całej reszcie. Dwoje nowych czarnych charakterów z ostatniego odcinka rozpoczęło swój żywot po prostu jako "kobieta/mężczyzna-inkwizytor", ale po pewnym czasie ekipa doszła do wniosku, że wewnątrz organizacji musieli się jakoś nazywać, tak jak Sithowie nadawali sobie swoje miana. Inkwizytorzy nie mają jednak takich ciekawych imion jak poszczególni Darthowie, a Vader mógłby ich z łatwością zabić. Stąd wziął się pomysł na to, aby byli jak akolici, a co za tym idzie, posiadali miana jak członkowie zakonu. Ale co znaczą te liczby? Filoni mówi, że może Siódma siostra jest po prostu "siódmą kobietą-inkwizytorem", a może cyfra ta oznacza jakąś hierarchię - na to wszystko będziemy musieli poczekać, choć Pablo wyżej wyraźnie dał do zrozumienia, że chodzi o to drugie. Na końcu reżyser przekazał nam mały spoiler: cokolwiek się przydarzy pani inkwizytor, Kanan na pewno jej nie zabije, bo taką miał umowę z Freddiem.



Prinze udzielił obszernego wywiadu Colliderowi, w którym dyskutuje między innymi o "Przebudzeniu Mocy" (choć za wiele do dyskusji nie ma, bo aktor z zasady nie ogląda zwiastunów). Potem oczywiście przechodzi do "Rebeliantów". Po pierwsze, zdradził, że przed każdym sezonem Filoni zbiera wszystkich aktorów i przedstawia im punkt po punkcie co będzie się działo z ich postaciami, aby lepiej mogli się wczuć w rolę. W niektórych przypadkach spotyka się z nimi indywidualnie, jeśli jest coś, o czym reszta nie powinna wiedzieć. Między innymi w ten sposób przedyskutowano historię Kanana z Weismanem, mniej więcej na rok zanim w ogóle komiks o Jarrusie powstał - dlatego Prinze wie co się stanie w kolejnych zeszytach. Sam kupuje je regularnie i czyta do poduszki swojej córce. Zapytany o to, jak długa będzie historia w serialu, odparł, że jego zdaniem zajmie to z 6 sezonów, ale Disney podobno planuje 5-7 serii.



Oczywiście dużo miejsca w rozmowie poświęcono granemu przez niego Jedi. Jak aktor wielokrotnie powtarzał, Kanan jest raczej kiepskim przedstawicielem zakonu, a do tego nauczanie nie idzie mu za dobrze, bo jest typem osoby, która mówi do dziecka: "rób jak mówię, nie jak robię". Wedle niego można też rzec, że uczył go Inkwizytor, bo to dzięki niemu, a nie Depie, wyszkolił się w walce. Za to pod koniec sezonu Jarrus ma przejść ostatnie próby Jedi i podobno żaden rycerz nigdy nie przeszedł tego, co czeka w przyszłości Kanana. Wpłynie to zwłaszcza na Ezrę, ale w dużej mierze też na Herę i będzie się wiązało z wielkim bólem. Jego życie zmieni się diametralnie i będzie musiał nauczyć się jak stać się lepszym Jedi. Bridger z kolei przeżyje emocjonujący moment związany z rodzicami, podobnie jak Luke w słynnej scenie z Vaderem, choć nie będzie identyczna. Jednocześnie aktor jest przekonany, że Jarrus nie przeszedłby na ciemną stronę nawet z dobrych pobudek, bo jest innym typem bohatera niż Anakin. Pod koniec sezonu scenarzyści wyślą rebeliantów, aby rozprawili się z "specjalną postać... specjalnymi postaciami" i tu Freddie dodał, że możemy zobaczyć jeszcze więcej "legendarnych" bohaterów; z kontekstu rozmowy nie wynikało jednak czy miał na myśli stare EU czy po prostu kogoś z filmów. Będą też oczywiście nowi i jednym z nich jest Mandalorianin, z którym Sabine walczy na trailerze. To podobno postać bardzo ważna, która pojawia się w wielu miejscach w sezonie, ma świetnego aktora, a do tego w odcinkach z jej udziałem są aluzje do westernów Sergia Leonego. Zapytany pod koniec przez fanów aktor powiedział, że bardzo chciałby zobaczyć gdzieś Thrawna, bo choć nie zna za bardzo tej postaci, to bardzo ją lubi. Dodał też, że byłoby świetnie zobaczyć Cada Bane'a i powiedział wówczas słowa: "Czy Cad Bane przetrwał Grievousa? Tak, chyba przetrwał Grievousa". W żadnej historii ci dwaj ze sobą nie walczyli, więc czyżby Freddie wiedział coś o niewyświetlonych odcinkach TCW?

Potem rozmowa zeszła na czarne charaktery. Prócz tego, co już wiemy - że Kallus dostanie własny odcinek - to jeszcze aktor poinformował, że poznamy agenta z zupełnie innej strony. Do tego możemy się go spodziewać w dalekiej przyszłości, bo to tak dobry bohater, że źle byłoby się go pozbyć. Mówiąc o Siódmej siostrze, zauważył, że Mirialanka jest jak najedzony kot, który złapał myszkę i zamiast ją zjeść, będzie się nią bawić. Prinze potwierdził też słowa Filoniego o pau'ańskim inkwizytorze - rzeczywiście poznamy jego przeszłość, a stanie się to w odcinku w drugiej połowie sezonu, więc na pewno dopiero w 2016 roku. Ów epizod "zabierze Kanana na nowy poziom", a bohater dowie się "jakim typem Jedi zostanie", a przynajmniej myśli, że zostanie. Odpowiedź na pytanie o przeszłość Inkwizytora ma być "bardzo specyficzna".

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o "Rebels" #37

Różne
7

Dzisiejszy zbiór newsów zaczynamy właściwie od braku newsów - rozpoczęła się jedna z największych imprez dla geeków, San Diego Comic Con. "Gwiezdne Wojny" będą tam dobrze reprezentowane, odbędzie się panel wydawniczy i o "Przebudzeniu Mocy"... ale nie o "Rebeliantach". Owszem, tu i ówdzie będzie można spotkać aktorów i twórców, ale nic poza tym. Wydaje się wręcz dziwne, że nie dostaniemy żadnych wieści o serialu, którego premiera zapewne we wrześniu lub w październiku - może ekipa zaplanowała coś większego na sierpniowe D23 EXPO.

Ale przechodząc już do wieści: Oficjalna ostatnio ogłosiła konkurs artystyczny związany z serialem. Problem w tym, że nie jest dostępny w naszym kraju i nawet news nie wyświetla się prawidłowo. Jeśli jednak jesteście w Stanach - możecie wygrać bony na zakupy w sklepie z grafikami Dark Ink Art. Czas macie do 31 sierpnia.

W ostatnich dniach rozeszła się całkiem głośna plotka od Starwars7news. Głosiła ona, jakoby pierwszy sezon "Rebeliantów" nie był dostępny w Australii i Wielkiej Brytanii. Byłaby to szczególnie niefortunna wiadomość dla nas, bo o ile sprowadzenie niebieskiej płytki ze Stanów nie jest problemem, o tyle na blu-rayu obowiązują ograniczenia regionalne - innymi słowy, płyta zakupiona w USA nie odpali na europejskich odtwarzaczach i konsolach, dlatego Anglia (i ewentualnie Niemcy lub Francja) są dla nas źródłem filmów niedostępnych w naszym kraju. Choć jest prawdopodobne, że "Rebelianci" ukażą się u nas na DVD, to trzeba się nastawić, że na blu-rayu raczej ich nie ujrzymy. W każdym razie plotka okazała się nieprawdziwa, bo zdementowała ją Tracy Cannobio.



Freddie Prinze jak zwykle nie zawodzi i jest źródłem sporej ilości pogłosek. Jakiś czas temu pochwalił się na Twitterze swoją nową, rebeliancką bluzą, na której można dostrzec serialowe symbole. Ten po lewej to znak z "Ghosta", symbol TIE mogliśmy zobaczyć w "The Siege of Lothal", natomiast nieznane jest znaczenie trzeciego w kształcie litery "V" - o ile w ogóle je ma. Aktor również nie chciał tego zdradzić.



Prinze pojawił się ostatnio w podcaście Keldabe Talk. Po pierwsze, powiedział tam sporo o Jedi - Ahsoka będzie dla Ezry niczym Plo Koon dla niej, czyli nie stanie się jego oficjalną nauczycielką, raczej mentorką. Jeśli chodzi o Jarrusa, to zaznaczył, że nie jest on pełnoprawnym Jedi, zdał może ze dwie próby - w EU padawan musiał stanąć przed próbą umiejętności, odwagi, ciała, ducha i intuicji. Wedle aktora Jarrus nie przeszedł sprawdzianu ciała (torturowanie przez Inkwizytora się nie liczy, gdyż każdy Jedi jest kiedyś torturowany), ale jest na dobrej drodze, by zostać rycerzem.

Następnie temat zszedł na Sabine - jako że radiem zajmuje się organizacja Mandalorian Mercs, nie mogło zabraknąć pytania czy zobaczymy innych Mando. Tutaj Freddie znacząco się roześmiał i nie chciał podejmować tematu, ale po raz kolejny powiedział, że historia Sabine będzie oczywiście o Mandalorianach i jednocześnie będzie wielką niespodzianką dla fanów EU, o czym kiedyś już wspominał. Dostaniemy więcej niż jeden odcinek skupiony na niej, a jego ulubione teksty z sezonu wypowiada właśnie Wren. Prinze zdradził też, że rysunki dziewczyny to nie tylko sztuka dla sztuki, lecz także forma terapii. Odwołał się tutaj do sztuki "Dutchman" i filmu "Siedem".

Pod delikatnym naciskiem opowiedział też o postaci swojej żony, Sary Michelle Gellar. Nadal utrzymywał, że gra ona Wookiee, ale po chwili spoważniał i dodał, że zdaje sobie sprawę ze spekulacji, jakoby wcielała się ona w panią inkwizytor ze zwiastuna. Powiedział, że nie może ludziom tego zakazać, ale ton jego głosu sugerował wyraźnie, że to nie ta postać. Naciskany dalej, opowiedział więcej: postać Sarah pojawia się przez cały sezon drugi, być może przejdzie też do trzeciego (jeszcze nie skończyli nagrywać) i ma być podobno "wielką niespodzianką". Występuje w wielu scenach razem z Kananem, ale jest osobą, która raczej rozkazy wykonuje, aniżeli je wydaje.

W chwili nagrywania podcastu ekipie zostały jeszcze dwa odcinki finałowe, które - tak jak w sezonie pierwszym - będą godzinną, podwójną historią. Freddie jeszcze nie czytał scenariusza, ale wie co się tam dzieje. W tej opowieści występuje głównie Kanan, dwóch bohaterów z sezonu pierwszego i paru z drugiego, którzy mają podobno sprawić, że - tu cytat - fani "zeszczają się w gacie" ze szczęścia. No i podobno ów finał jest stokroć lepszy od "The Siege of Lothal". Ponadto będziemy mieć w tym sezonie sporo historii pogrupowanych w większe, np. trzyodcinkowe akty, jak to było w TCW.



Dave Filoni również powiedział tu i ówdzie parę słów. Po pierwsze, zachęcił do głosowania na Sabine w sondzie na kolejną figurkę od Hasbro. Panna Wren zakwalifikowała się wraz z Benem, Landem, Grievousem, gamorreańskim strażnikiem, śnieżnym szturmowcem i Revanem. Jest jednak mało prawdopodobne, by wygrała z tym ostatnim, który ma w chwili obecnej 40% głosów. Mandalorianka zdobyła z kolei 28% i jest druga. Wyniki jutro na SDCC.

W tym krótkim wywiadzie reżyser zdradził, że pomysł na pseudonimy rebeliantów - "spectre", czyli "widmo" - wziął się od jego nicka w Xboksie, gdzie grał jako "Spectre-0". A to z kolej ma swoje początki w jego miłości do Jamesa Bonda i organizacji WIDMO/SPECTRE. O wiele więcej zdradził w rozmowie z Rebel Force Radio. Część rozmowy dotyczyła inkwizytorów - po pierwsze, Pau'anin grany przez Jasona Isaacsa musiał zginąć (mimo że grał go tak dobry aktor), bo było to niezbędne, aby postacie, zwłaszcza Kanan, się rozwinęły. Generalnie rzecz biorąc, inkwizytorowie są od brudnej roboty, ale i tak najpotężniejszy z nich jest mniej więcej na poziomie Ventress - między wierszami można było wyczytać, że będą grać rolę chłopców do bicia, bo Vadera nikt nie może pokonać, więc ktoś musi przyjąć tę funkcję.

Potem gospodarze zadawali pytania od fanów. Po pierwsze: czy zobaczymy więcej ras, tak jak to było w TCW? Filoni odparł, że nie można za bardzo przenosić modeli z serialu do serialu - nie dlatego, że nie chcą, ale dlatego, że powstaje coraz więcej programów do animacji i po prostu nie wszystkie stare modele są z nimi zgodne. Ale czasem wykorzystuje się stare, takim przykładem jest fort Anaxes, który pojawił się w akcie "Bad Batch" z TCW i paru odcinkach "Rebels". Wracając jednak do pytanie o obcych: w nowym serialu ciężej jest zrobić masę kosmitów w tle, bo w "Wojnach klonów" mieli lepszą ekipę od tego.

Inne pytanie dotyczyło pseudonimu "Fulcrum" - to był pomysł Grega Weismana i oznacza, że Ahsoka balansuje pomiędzy dwiema trylogiami - słowo to znaczy bowiem "punkt podparcia". Inna osoba zapytała co by było, gdyby (hipotetycznie) Vader zabił Tano - czy wówczas fani byliby w stanie zaakceptować jego odkupienie w "Powrocie Jedi"? Dave zachwycił się tym pytaniem, ale nie znalazł konkretnej odpowiedzi - wedle niego zależy jak by się to stało, bo na przykład Obi-Wan dobrowolnie się poświęcił, a widzom nie przeszkadza to w akceptacji odkupienia Dartha.

I na koniec: na Amazonie można zamawiać dramy audio z "Rebeliantów" w języku niemieckim - podobne były kiedyś z "The Clone Wars". Cena jednej plasuje się w okolicach 7 funtów.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o "Rebels" #31

Różne
9



Ostatnie tygodnie nie obfitowały w nowości, jeśli chodzi o "Rebeliantów". Zapewne jest to cisza przed burzą jaką będzie tegoroczne Celebration, które rozpocznie się już za niecały tydzień. Na imprezie odbędzie się premiera sezonu drugiego, jak się okazuje, "dwuczęściowa", czyli zapewne publiczność dostanie dwa odcinki. Przy okazji, we czwartek 16. odbędzie się panel o niewyświetlonych odcinkach "The Clone Wars". Dodatkowo na imprezie będzie miała miejsce premiera czterech odcinków stworzonych prostą animacją z aktu "Bad Batch", o którym pisaliśmy tutaj. Z pewną dozą ostrożności można założyć, że podobnie jak akt "Cristal Crisis on Utapau", ten też zostanie w jakiś sposób udostępniony szerszej publiczności. A poniżej zbieramy wszystkie ostatnie wywiady od ekipy "Rebelsów".

Freddie Prinze Junior i Taylor Gray udzielili wywiadu dla the WolfPack Podcast. Ten pierwszy zdradził, że Kanan będzie opowiadał o rozkazie 66 i ostatecznie się załamie, ponieważ ta chwila będzie dla niego bardzo emocjonalna. Jarrus raczej nie zna się z Ahsoką z powodu dzielącej ich różnicy wieku, ale oczywiście słyszał o niej. Z czarnych charakterów w drugim sezonie rzecz jasna nie zobaczymy tylko Vadera, bo on ma być kimś specjalnym; ekipa upewniła się, że zostanie ukazany właściwie, "a nie jak w »The Force Unleashed II«". Co ciekawe, aktor powiedział, że zawsze można "zmienić nie-kanon i uczynić go swoim własnym", czym zasugerował, że zobaczymy kogoś lub coś z Legends. Wątek ten rozwinął w rozmowie z Coffee with Kenobi i zdradził, że ekipa "Ghosta" wyniesie się z Lothalu, bo planeta przyciąga zbyt dużą uwagę Imperium. Pewna grupa osób - nie chciał powiedzieć konkretnie kto - pomoże im znaleźć nowy obóz. I podobno właśnie w tej grupie mają się znaleźć postaci inspirowane Legendami. Ponadto w tym sezonie będzie więcej easter eggów.

I w tym wywiadzie aktor powiedział o Vaderze, dość wyraźnie sugerując, że Kanan spotka się z lordem i przegra. Aktor dodał też, że Disney wcale nie jest wyłącznie wesoły, bo w jego filmach ginie sporo postaci i w tym sezonie ma się zrobić mroczniej, choć oczywiście będą odcinki śmieszniejsze, na przykład taki w stylu Landa i świnki-rozdymki. Drugi sezon ma być przede wszystkim opowieścią o przeszłości bohaterów: Kanan będzie odnosił się do Depy; historia Sabine, mało wyeksplorowana w pierwszym sezonie, podobno będzie wymagała od widza pewnego stopnia wiedzy ze świata "Gwiezdnych Wojen". Ta Zeba jest dość trudna - dowiemy się jak wielki ciężar ma na swoich barkach oraz dlaczego tak bardzo poniosło go podczas walki z Kallusem. O Herze nie chciał nic powiedzieć, bo stwierdził, że jej historia jest zbyt świetna, aby nawet dawać zarys.



Filoni ostatnio sporo się wypowiadał, ale w większości podcastów powtarza to samo, dlatego zbieramy informacje z Rebel Force Radio. Przede wszystkim reżyser jeszcze raz zapewnił, że Ahsoka nie jest fundamentalna dla rebelii, bo najważniejsze są osoby pokroju Baila Organy czy Mon Mothmy. W planowanych odcinkach o Ahsoce z TCW było wiele scen akcji w stylu "Indiany Jonesa", ale na opowieść o niej będzie trzeba poczekać, tak samo jak fani musieli uzbroić się w cierpliwość, by zobaczyć scenę budowy miecza przez Luke'a. Dave wyjaśnił też dokładniej co miał na myśli mówiąc o aluzjach do pewnych wydarzeń, które będzie czynić Togrutanka - będzie to robić w taki sam sposób, w jaki Obi-Wan mówił o wojnach klonów w "Nowej nadziei".

Ahsley Eckstein wypowiedziała się dla Nerdist. Zdradziła, że pierwotnie nagrała wszystkie partie Fulcrum, ale gdy fani odkryli, że to ona, Filoni postanowił zatrudnić kogoś innego. Jeśli chodzi o Ahsokę w drugim sezonie, to będzie ona bardzo tajemniczą postacią, która wyrusza we własną podróż, aby znaleźć odpowiedzi na wiele pytań, które ma. Ashley jeszcze nie wie, czy dowiemy się nieco o okresie pomiędzy TCW a "Rebels", ponieważ w chwili udzielania wywiadu trwały jeszcze nagrania. Tak samo nie umie odpowiedzieć na pytanie czy Tano wie o losie swojego mistrza, ale jest przekonana, że gdy się dowie, to się załamie, bo był dla niej bliski.

Z kolei Vanessa Marshall w rozmowie z Comicbook powiedziała, że ciekawie będzie spojrzeć na Herę i to, czego była świadkiem podczas wojen klonów, oraz na jej relację z ojcem, Chamem Syndullą. Chciałaby go zobaczyć "na żywo" i aby jej postać wróciła na Ryloth. Mówiąc o związku Twi'lekanki z Kananem, zdradziła, że dyskutowała z Weismanem na temat używania przez nią słów "love" i "dear" w stosunku do Jedi. Okazuje się, że słowa te w brytyjskim angielskim nie oznaczają koniecznie wielkich uczuć, a jedynie sympatię. Gdy Hera ich używa, to wedle Marshall tak naprawdę stara się zmanipulować mężczyznę. Wedle niej nie ma między nimi sentymentalnego romansu, choć przyznała, że gdy zobaczyła "The Machine in the Ghost", gdzie niemalże dochodzi do pocałunku pomiędzy postaciami (czego nie było w scenariuszu), to się zdziwiła. Zgodziła się również ze stwierdzeniem dziennikarza, że o ile Jarrus jest jak główny wokalista zespołu, o tyle Syndulla na "Ghoście" jest bardziej jak gitarzystka, która pisze wszystkie piosenki, innymi słowy odpowiada za wszystko, ale nie wychodzi na pierwszy ogień.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

NYCC 2014: Marvel zapowiada

Comic Book Resources
8

Od niedawna trwa jeden z najważniejszych konwentów komiksowych na świecie - New York Comic Con. Dzisiaj odbywa się najbardziej oczekiwany panel Marvela - Cup O'Joe - prowadzony przez Joe'a Quesadę i wielu innych twórców. To właśnie w trakcie tego panelu ogłaszane są największe projekty i serie.

Już wiadomo, że o Gwiezdnych Wojnach nie zapomniano. W kwietniu 2015 roku zadebiutuje seria pt. Kanan: The Last Padawan. Zostanie napisana przez Grega Weismana (który pracował nad pierwszym sezonem serialu animowanego Star Wars: Rebels), a szatą graficzną zajmie się Pepe Larraz.

W komiksie ma zostać przedstawiona historia Kanana poczynając od Rozkazu 66. Zobaczymy jak uniknął czystki i dalej zgłębiał tajemnice Mocy.

Temat na forum.

Premiera "Rebeliantów: Iskry rebelii" - UPDATE

Różne
12

Tydzień temu odbyła się premiera pilota "Rebeliantów" dla użytkowników aplikacji oraz w wybranych polskich kinach. W dniu dzisiejszym serial debiutuje już bardziej oficjalnie. Nasze redakcyjne wrażenia możecie przeczytać tutaj, a recenzje w tym miejscu. The Wall Street Journal ma nowy fragment odcinka, a The Wrap umieścił scenę z właściwego serialu, którą pokazano pierwotnie na tegorocznym SDCC.

Jakby tego było mało, wczoraj na Starwars.com ogłoszono plany stworzenia drugiego sezonu serialu. W ekipie znajdą się producenci Simon Kinberg i Dave Filoni oraz współproducent i naczelny scenarzysta Henry Gilroy. Nie wspomina się tam o Gregu Weismanie, który w istocie potwierdził, że opuszcza serial po pierwszym sezonie.





Premiera polska już jutro o 9:30 na Disney XD, a odcinki mają być emitowane co sobotę (choć nadal nie wiadomo kiedy zadebiutuje właściwy serial). Poniżej możecie zobaczyć udostępnioną przez Disneya grafikę, przedstawiającą oś czasu "Gwiezdnych Wojen" i głównych bohaterów serialu.

Ale to nie koniec atrakcji w naszym kraju - z okazji premiery serialu Cyfrowy Polsat postanowił odkodować Disney XD dla swoich abonentów do końca miesiąca. Na Ipli już teraz można oglądać zapowiedzi, a od niedzieli będą dostępne dwa pierwsze odcinki (ale tylko dla abonentów Polsatu), choć nie jest jasne czy chodzi po prostu o pilota, czy o pilota i kolejny odcinek. A w kolejne weekendy października w centrach handlowych w różnych miastach przy specjalnych stoiskach Cyfrowego i XD będzie można wygrać gadżety związane z "Gwiezdnymi Wojnami". Terminarz prezentuje się następująco:

  • 04-05.10 - Kraków, Tarnów, Szczecin.

  • 11-12.10 - Gdańsk, Bytom, Opole.

  • 18.19-10 - Warszawa, Białystok, Poznań.




UPDATE

Z okazji premiery na USA Today ukazał się film ukazujący w jaki sposób Oryginalna Trylogia wpłynęła na wygląd mieczy świetlnych w "Rebeliantach. A poniżej interaktywny filmik z profilami bohaterów rebelii.





Zapraszamy do dyskusji na forum.

Nowy świt powieści Star Wars

15



Jennifer Heddle wraca do swojego zwyczaju i postanowiła przy okazji premiery nowej powieści, czyli A New Dawn Johna Jacksona Millera podzielić się kilkoma przemyśleniami na jej temat z czytelnikami.

Pracowanie nad książkami „Star Wars” to i tak już ekscytujące doświadczenie, to zawsze nowa możliwość do opowiedzenia wspaniałych opowieści w mojej ulubionej fikcyjnej galaktyce. Ale proces powstania „A New Dawn” Johna Jacksona Milllera, które jest dostępne już we wszystkich księgarniach, to coś zdecydowanie innego. Autor, redaktorzy z Del Rey i ja mogliśmy pracować z Lucasfilm Story Group oraz producentami serialu „Rebelianci”. To było wielkie przedsięwzięcie jeśli chodzi o współpracę, a to z tego co wiem to dopiero początek niesamowitej przygody czytelniczej, którą wam przedstawimy.

„A New Dawn” to oficjalny prequel serialu „Rebelianci”, który opowiada historię o tym jak Kanan Jarrus i Hera Syndulla poznali się i zaczęli działać razem. Jest to uznawane za kanon w takim samym stopniu jak odcinki serialu. Wiedza o tym to dość ciekawe doświadczenie, ale nie zmieniło ono ani na trochę podejścia Johna Jacksona Millera. On, podobnie jak wszyscy z nas, którzy są zaangażowani w fikcję „Gwiezdnych Wojen”, chce tylko opowiedzieć wspaniała historię, która wciągnie czytelników i rozszerzy horyzonty. Myślę, że udało mu się to osiągnąć w sposób fenomenalny w „A New Dawn”.


Tu chcę być zrozumiana, to jest w większości książka Johna. On wymyślił historię, tło, wszystkie postaci, które nie są Kananem i Herą. To co producenci „Rebeliantów” (Dave Filoni, Simon Kinberg i Greg Weisman) oraz Story Group byli w stanie dostarczyć to spojrzenie na to co czyni Kanana i Herę, skąd się wzięli i dokąd zmierzają. Możliwość bezpośredniego kontaktu z tymi wyjątkowo kreatywnymi umysłami i rozmowy o postaciach, które stworzyli to coś bezcennego. Myślę, że John zrobił niesamowicie wspaniałą robotę starając się odtworzyć kim Kanan i Hera są, bez obejrzenia choćby jednej klatki zdjęciowej. A to wszystko dzięki wspaniałej kooperacji jaką otrzymaliśmy. Wspomniałam na naszym panelu na San Diego Comic-Conie, jak wdzięczna jestem, że Dave i John mogli ze sobą bezpośrednio porozmawiać o tych postaciach, no i że John szybko zrozumiał, co Dave chce przekazać, dodając do tego własne pomysły, co prowadziło do kolejnych komentarzy od Dave’a, a to do kolejnych od Johna… to było niesamowite kreatywne doświadczenie.

Producenci oraz Story Group zatwierdzili nam ostatecznie dopracowaną historię Johna dodając jednocześnie kilka cennych sugestii. Dave Filoni nawet łaskawie dostarczył przedmowę. To jest historia o tym jak Kanan i Hera się spotkali. I to jest bardzo dobra opowieść.

Ale to też opowieść o Skelly’m, weteranie Wojen klonów, który spędził większość swego życia starając się, by jego głos został usłyszany, gdy nikt nie chciał go słuchać. No i o Zalunie, Sullustance będącej ekspertem od inwigilacji, która wierzy, że Imperium to nowy szef, ale jednocześnie stary, dopóki jej oczy nie otworzą się naprawdę. No i Rea Sloane, imperialnej kapitan zdeterminowanej by wyrobić sobie nazwisko w nowym porządku, by się odróżnić tym od jej ojca polityka. Świat Gorse to postać sama w sobie, nawet jeśli tylko połowa jego ziem jest widoczna w świetle dnia. No i jeszcze jest nowy szwarccharakter do nienawidzenia, z własną historią.

Jestem dumna z tej książki. Dumna ze sposobu w jaki pracowaliśmy razem, pomocy której udzielili nam ludzie z bardzo zajętymi kalendarzami, oraz ciężkiej pracy i serca, które John włożył w pisanie, no i wspaniałej okładki Douga Wheatleya. Mam nadzieję, że to najlepsza droga by ogłosić nowy świt. I mam nadzieję, że się z tym zgadzacie.

Plotki o "Rebels" #21

Różne
8

Ostatnio z "Rebeliantów" oficjalnie ukazała się nowa reklama telewizyjna, zatytułowana "Join the Team", niestety znów nie wnosząca wiele nowego materiału, acz i tak warta obejrzenia. Znacznie ciekawsze są nowe imperialne wiadomości, tym razem mówiące o przesiedleniach rolników na Lothalu; nad całym procesem czuwa minister Maketh Tua - spoilery dotyczące tej postaci znajdują się tutaj.



Na YouTubie ukazał się też filmik pod tytułem "Droids", dostępny do tej pory jedynie na amerykańskiej stronie Disneya. Przedstawia on sceny z dwoma najsłynniejszymi robotami Sagi.



Zaś w najnowszych "sekretach Rebeliantów" możemy się przyjrzeć gwiezdnemu niszczycielowi.



Znów ciekawe plotki docierają do nas dzięki zabawkom, a konkretnie - zestawom LEGO. Do sieci wyciekły wczesne wersje pudełek. W zestawie "Ezra's Speeder Bike" pojawia się nowa postać w czerwonym kostiumie i z blasterem. Jest również pudełko z żołnierzami cienia (Shadow Troopers) i strażą cienia (Shadow Guard) znanymi z "The Force Unleashed", aczkolwiek pojawiają się teorie, że być może zobaczymy ich w serialu. Na trzecim obrazku widać prawdopodobnie nowy wygląd komandosów senackich - jednostek oryginalnie pochodzących z "The Clone Wars", być może w "Rebels" zobaczymy co się z nimi stało pod rządami Imperatora.



W ostatnim Insiderze ukazało się sporo ciekawych informacji: w wywiadzie dla pisma Greg Weisman rozwinął myśl, którą wypowiedział jeszcze w marcu: zapytany o to jak "Rebelianci" połączą się z "Nową nadzieją", odparł, że cały serial będzie składał się z trzech duzych aktów, przy czym jeden akt to niekoniecznie jeden sezon, może być ich wiele. Początki będą skromne, bo wszystko zaczyna się od jednej planety i małej grupy bohaterów. Mimo że ostatecznie wiemy co się stanie w Epizodzie IV (tu producent zaznaczył, że ekipa "nie będzie zajmować się Lukiem"), to i tak twórcy mają sporo wolności w kreowaniu nowych postaci i miejsc. Akcja pierwszego sezonu dzieje się głównie na Lothalu, ale Weisman podkreślił, że nie oznacza to, że nie zobaczymy innych miejsc (w tej chwili, dzięki rozmaitym plotkom, mamy potwierdzone co najmniej trzy inne planety). Padło również pytanie o bezpośredni wpływ Palpatine'a - Imperatora zobaczymy w propagandzie, bo dla większości galaktyki jest bohaterem, ale Greg nie chciał zdradzić więcej szczegółów.

Freddie Prinze, czyli Kanan, nie ujawnił wielu nowości poza faktem, że w ekipie znajduje się brytyjski aktor, który gra trzy różne postacie w jednej scenie. Steve Blum (Zeb) zasugerował, że być może wcieli się w inne postaci, ale na razie nie może nic powiedzieć. Z kolei animator Joel Aron zdradził, że załoga pracująca nad "Rebeliantami" jest mniejsza od tej, która zajmowała się "The Clone Wars". Dodatkowo, ponieważ serial leci na Disney XD, to firma chce, aby paleta kolorów była jasna - tu warto przywołać słowa Hidalga, który niemalże rok temu twierdził, że wybór stacji nie ma wpływu na to, jak serial będzie wyglądał. Pismo przedstawiło też nowe członkinie Grupy Opowieści - Carrie Beck (o której kiedyś pisaliśmy) oraz Rayne Roberts. W rozmowie Carrie powiedziała, że w pierwszym zarysie serial czerpał sporo z "Drużyny A".



Przy okazji, powtórzmy zawarte w tym newsie informacje istotne dla "Rebeliantów": Simon Kinberg potwierdził, że być może najpierw w serialu ujrzymy postaci, miejsca i pojazdy, które potem będziemy mieli okazję widzieć na dużym ekranie w Epizodzie VII.

Dość zabawny sposób prezentowania informacji wykorzystał dziennikarz serwisu Hit Fix. Na jednej z imprez organizowanych przez Lucasfilm posłał swojego dziewięcioletniego syna Toshiego na pokaz premiery "Rebeliantów", który to napisał swoją własną recenzję filmu. Choć oczywiście nie jest ona stuprocentowo wiarygodnym źródłem, na pewno warto przeczytać jak serial odbiera osoba z grupy wiekowej, dla której jest on przeznaczony. Toshi wspomina, że Inkwizytor rzuca mieczem jak bumerangiem, podobno pojawiają się też klony, które nie chcą "stać się złe" (parokrotnie była już mowa o dawnych żołnierzach Republiki, którzy nie chcą dołączyć do Imperium). Chłopiec mówi też o (Spoiler):uciekającym komandorze Codym.(Koniec Spoilera)

Wreszcie na koniec, na Facebooku serialu dostępna jest nowa porcja obrazków i prac koncepcyjnych (część wpletliśmy w tekst).

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o "Rebels" #19

Różne
8

Z serialu "Star Wars: Rebeliantów" ostatnią nowością jest zapowiedź czwartego klipu przedpremierowego, zatytułowanego "Property of Ezra Bridger". Premiera pełnej wersji nastąpi w poniedziałek.



Chyba ważniejsza informacja pojawiła się w najnowszym Insiderze - znamy już tytuły pierwszych trzech odcinków właściwego serialu. Na Rebels Report możecie zobaczyć kto będzie reżyserował jaki odcinek. Wśród reżyserów znajdują się zapowiadani już wcześniej bracia Steven i Steward Lee (ten drugi wyreżyserował ponad 20 odcinków "The Clone Wars"), a pisaniem scenariuszy zajmują się Greg Weisman i znany fanom Henry Gilroy. A oto i same odcinki:

  • 1. Jako odcinek pierwszy - podzielony na części A, B, C i D - podano cztery klipy, które oglądamy od kilku tygodni.

  • 2. "Spark of Rebellion" - oznaczony jako dwa odcinki, jest to pilot, który zadebiutuje 3 października.

  • 3. "Droids in Distress".

  • 4. "Fighter Flight"

  • 5. "Rise of the Old Masters"

Ostatnio wywiadu udzielił Simon Kinberg. Producent wyznał, że wielu rzeczy dopiero się uczy, bo to jego pierwsza przygoda z animacją. Zapytany o inspiracje biblijne w imionach bohaterów (zaliczają się do nich Ezra i Kanan), odpowiedział, że nie są one przypadkowe, bo księga ta jest ważna "w tradycji tworzenia mitu" (odniósł się też do Josepha Campbella). Potwierdził też, że czerpano również z "Poszukiwaczy zaginionej arki" (jego rozmówca, Brian Young, jest znany jako autor artykułów o kinowych inspiracjach w "Gwiezdnych Wojnach"). Padło też pytanie o procę Ezry (która wzbudza nieco kontrowersji wśród fanów) - Simon powiedział, że za jej ostateczny projekt odpowiedzialny jest Dave Filoni. Twórcy chcieli dać chłopcu broń, dzięki której mógłby się bronić przed szturmowcami, ale która jednocześnie nie byłaby śmiercionośna. Oczywiście inspirowano się tu biblijną opowieścią o Dawidzie i Goliacie (teoria Younga o pochodzeniu broni odnosiła się do gry RPG "Star Wars", gdzie widniała postać dziecka z procą).

Na koniec, w facebookowym albumie Star Wars Rebels pojawiło się kilka nowych zdjęć - szturmowców, Zeba, "Phantoma" i broni.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Rebeliancka ekipa

5

Serial „Rebelianci” rusza niebawem z kopyta, pierwsze książki pojawiły się już w sklepach, a premiera telewizyjna już niedługo. To dobry moment by przyjrzeć się sylwetkom twórców, których już nam przedstawiono.

Mózgiem serii jest Simon Kinberg, który też jest jej producentem i jednym ze scenarzystów. To Kinerg jest oficjalnie twórcą tego serialu, chwali się także tym, że jest autorem finału pierwszego sezonu. Więcej o Kinbergu pisaliśmy tutaj. Warto dodać, że obecnie jest jedną z ważniejszych osób zaangażowanych w przyszłość sagi, bowiem jest także konsultantem Epizodu VII, choć sam przyznaje, że nie ma z tym dużo do roboty, a także scenarzystą (i prawdopodobnie producentem) jednego ze spin-offów.

Producentów serialu jest jednak więcej. Jednym z nich jest oczywiście Kathleen Kennedy ale jej wkład w serial jest ograniczony, ona bardziej pełni rolę nadzorcy całego Lucasfilmu i osoby zatwierdzającej wydatki. Jej filmowy dorobek prezentowaliśmy tutaj.

Drugim filarem serialu jest Greg Weisman (właściwie to Gregory David Weisman urodzony 28 września 1963 w Los Angeles). Greg jeszcze od czasów szkolnych bardzo lubił historię, stąd nie raz wykorzystywał ją w swojej pracy. Po studiach przeniósł się do Nowego Jorku, ale nie udało mu się znaleźć pracy w zawodzie. Następnie wrócił do Los Angeles, gdzie dostał pracę w D.C. Comics nad „Capton Atom”. Pracował także nad serią komiksową „Black Canary”, która jednak nie ujrzała światłą dziennego. W 1991 został zauważony przez ludzi w Disneyu i zaczął u nich pracować. Początkowo robił drobne rzeczy, ale potem przyszedł czas na serial „Gargoyles” którego był współtwórcą (choć nieoficjalnie), a także „The Spectacular Spider-Man”, którego był producentem. Znany jest też z seriali „Young Justice” oraz scenariusza dla „DC Showcase: green Arrow” oraz filmu na DVD „Superman/Batman: Apocalypse”. W grudniu 2013 zadebiutował jako pisarz powieścią „Rain of the Ghosts”, jej sequel „Spirits of Ash and Foam” się ukazał w Stanach w wakacje. Tworzył także komiksy będące dodatkami do jego seriali („Gargoyles” i „Young Justice”), a nawet próbował swoich sił z parodią swoich dzieł.
Weisman znany jest z tego, że lubi posiedzieć na forach i online rozmawiać z fanami o serialach nad którymi pracuje. Jest też wielkim miłośnikiem dzieł Williama Szekspira, do którego często nawiązuje. Właściwie wszystkie postacie „Gargoyles” w sposób luźny bazują na bohaterach szekspirowskich. Swoją drogą zauważono, że lubi także w swoich dziełach obsadzać aktorów ze „Star Treka” (Nichelle Nichols, Jonathan Frakes, Marina Sirtis, Brent Spiner czy Bruce Greenwood). W 1991 ożenił się z Beth z którą ma dwoje dzieci, córkę Erin (1995) i syna Bennyego (1997).

Trzeci filar serialu to znany fanom Dave Filoni, twórca „Wojen klonów”. Również będzie tym razem bardziej producentem, choć pewnie napisze parę scenariuszy i wyreżyseruje czasem jakiś odcinek. Producentami wykonawczymi pozostaną Cary Silver i Athena Yvette Portillo (producentka liniowa), także weterani „Wojen klonów”.

Na razie nie znamy za bardzo reżyserów poszczególnych odcinków, póki co zdradzono dwóch. Są to Steward Lee, Steven G. Lee. Steven zadebiutuje w „Rebeliantach” jako reżyser, ale od lat jest związany z Lucasfilm (i Industrial Light and Magic). Jako animator i spec od efektów pracował przy „Mrocznym widmie”, „Raporcie mniejszości” Stevena Spielberga, „Mission: Impossible II: czy „Sky Kapitan i świat jutra”. Miał też swój wkład w obie części „The Force Unleashed”. Steward Lee natomiast pracował już przy „Wojnach klonów” jako animator, ale też i reżyser. Ma też na koncie udziały w kilku innych serialach animowanych w tym „Batmanie” z lat 2005-2006, czy „Powrocie do przyszłości”.

Scenarzyści o których wiemy to Kinberg, Filoni oraz Katie Lucas, która debiutowała w tej roli w „Wojnach klonów”. Krążą plotki, że jeszcze jednym ze scenarzystów będzie Kevin Hopps, twórca komiksów, który kiedyś współpracował z Weismanem.

Za koncept strony wizualnej odpowiada cały zespół, któremu przewodniczy Kilian Plunkett, który odpowiadał między innymi za koncepcje podstawowe „Wojen klonów”. Poza filmami znamy go przede wszystkim jako rysownika komiksowego (w tym z Cieni Imperium). Wśród osób w jego zespole znajdziemy Amy Beth Christenson, która również od lat współpracuje z Lucasfilmem, zarówno przy grach („The Force Unleashed”) jak i „Wojnach klonów”. Z ekipy „Wojen klonów” ponadto powrócą Chris Glenn, Andre Kirk i Phattrapun C. Presley. Wspomagać ich będzie Darren Marshall, który wykona także rzeźby postaci. Oczywiście wspierać ich będzie także Dave Filoni, oraz podobno Chris Henderson (który także pracuje przy Epizodzie VII – info nie zweryfikowane). Wielkim nieobecnym natomiast jest Ralph McQuarrie, który choć nie żyje wciąż będzie miał wielki wpływ na serial.

Za animację odpowiada zespół, któremu przewodzi kolejny weteran nie tylko „Wojen klonów” ale i ILM - Joel Aron. Zadebiutował on jeszcze w 1991 przy filmie „Hook” Stevena Spielberga. Pracował przy wielu filmach takich jak „Park jurajski”, „Lista Schindlera”, „Star Trek: Pokolenia”, „Jumanji” Joe Johnstona, „Zemsta Sithów”, „Piraci z Karaibów” (2 i 3 część) czy „Indiana Jones i królestwo kryształowej czaszki”. Pomagać mu będą Keith Kellogg („Wojny klonów”, „Patriota”, „Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i stara szafa”, „Matrix” (2 i 3)) i Paul Zinnes ( Star Wars Racer”, „Wojny klonów”, „Pajęczyna Charlotty”), obaj związani też z ILM.

Za dźwięk będzie odpowiadał Matthew Wood, który pracuje przy Epizodzie VII, ale na swoim koncie ma „Wojny klonów”, „Zemstę Sithów” (dodatkowo podkładał głos generałowi Grievousowi), „Super 8” czy „W ciemność. Star Trek” J.J. Abramsa, „Red Tails” czy „Kroniki Młodego Indiany Jonesa”. Od lat związany z Lucasfilmem.

Muzykę skomponuje ponownie Kevin Kinner, czyli kolejny weteran „Wojen klonów”, choć z pewnością usłyszymy też wariacje utworów Johna Williamsa, co już zresztą zapowiadają pierwsze fragmenty.

Ze strony Lucasfilm Story Group za serial odpowiada na pewno Pablo Hidalgo. Reszta na razie się nie ujawniła.

Plotki o "Rebels" #16

Różne
13

Dzisiejsza największa plotka dotycząca "Rebeliantów" pochodzi od serwisu Jedi-Bibliothek. Redakcja dostała tajemniczego mejla z poniższym obrazkiem, na którym przedstawiony jest Devaronianin Cikatro Vizago, szef jednej z organizacji przestępczej na Lothalu. Pogłoski o tej postaci pojawiły się już wcześniej, dokładniej o jej roli w serialu możecie poczytać w spoilerach. Co ciekawe, "cikatro vizaĝo" oznacza w esperanto "twarz pokrytą bliznami". Być może jest to kolejny czarny charakter, który zostanie nam przedstawiony w filmiku, jak ostatnio Kallusa.

Co ciekawe, strona odkryła też, że na francuskim Amazonie pojawiło się tajemnicze DVD o nazwie "Star Wars Rebels - Prémices d'une rébellion" ("Rebelianci: Początki buntu"). Premiera jest zapowiedziana na 22 października (co się zgadza z wieloma doniesieniami dotyczącymi premiery serialu), ale film zawarty na płycie ma 44 minuty, więc nie wiadomo czy byłby to pilot, który wedle oficjalnych zapowiedzi miał trwać godzinę. Podobny produkt, o równie niewiele mówiącej nazwie "Star Wars Rebels: Spark of Rebellion (Teaser DVD)", zauważono w brytyjskiej wersji sklepu.



Pierwsze dwa odcinki pojawiły się już na IMDb, które oczywiście nie jest do końca wiarygodnym źródłem, ale wśród aktorów występujących w serialu wymienia się Grega Ellisa - pisaliśmy już o jego pojawieniu się w liście aktorów na Filmwebie, ale według IMDb miałby on grać postać o imieniu baron Ruhdor. Czy okaże się to prawdą, zapewne przekonamy się wkrótce. Kilka drobnych ciekawostek o postaciach wypłynęło dzięki opisom książek dla dzieci - Kanan w istocie będzie właścicielem holokronu, a Sabine ma szesnaście lat.

Na koniec drobna informacja o nowym twórcy - nieoficjalnie do scenarzystów dołączył Kevin Hopps, który współpracował z Weismanem między innymi przy "Lidze młodych".

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o "Rebels" #13

Różne
19

W sprawie "Rebeliantów" w ostatnim tygodniu przybyło parę plotek dotyczących obsady aktorskiej, ale zacznijmy od ważniejszej wieści, którą ukazała się wczoraj dzięki serwisowi Collider: Simon Kinberg potwierdził, że pierwszy sezon serialu będzie miał 16 odcinków, z czego on sam napisał dwa pierwsze, pełniące funkcję pilota, oraz ostatni, który właśnie jest w produkcji. Zadano mu też pytanie o obecność Landa w "Rebeliantach"; uniknął odpowiedzi, ale zasugerował, że pisze dialogi dla postaci z Oryginalnej Trylogii. Możliwe więc, że zobaczymy jeszcze inną znaną postać - ostatnio pojawiła się pogłoska o Kenobim.

Podczas wywiadu padło pytanie o Carlissiana, ponieważ kilka dni temu na facebookowym profilu Insidera pojawił się post, w którym autor wyrażał radość z powrotu Landa "czy to animowanego, czy prawdziwego". Został on już usunięty, ale fanom udało się zrobić zrzut ekranu. Dodatkowo, Billy Dee Williams, o którego udziale w serialu plotki pojawiały się już kilkakrotnie, ostatnio potwierdził, że wcielił się ponownie w tę rolę, ale jeszcze nie może o tym mówić.



Informacja o kolejnym aktorze wypłynęła ze spotkania zorganizowanego przez Disneya w Los Angeles z okazji czwartego maja. Zaproszenia wysłano dwudziestu czterem blogerom i mieli oni okazję porozmawiać z Vanessą Marshall oraz obejrzeć krótki filmik związany z Herą (okazało się bowiem, że, wbrew opisowi, program "Mistrzowie Mocy" nie prezentuje bohaterów "Rebeliantów", lecz tych z Sagi. Dla zainteresowanych, kolejne odcinki jutro). Niestety, nie pozwolono im na zdradzenie szczegółów, ale w Sieci ukazało się poniższe zdjęcie, przedstawiające sesję nagraniową. Początkowo myślano, że obecny tam nowy aktor to Josh Keaton, ale serwis Rebels Report zasięgnął u niego języka i mężczyzna powiedział, że jest to Benjamin Diskin. W "The Clone Wars" grał on kilka ról drugoplanowych, między innymi Morleya, Krisma, WAC-a 47 oraz AZI-3, współpracował też z Weismanem przy animowanym "Spider-Manie".



John Morton, który ostatnio był źródłem plotek o powiązaniu "Rebeliantów" i Epizodu VII, rozjaśnił trochę tę sprawę: nie pracuje nad serialem (aczkolwiek, wedle niego, byłoby to dobre miejsce na pokazanie historii Daka) ani nie ma dostępu do informacji o kolejnej części Sagi, ale twierdzi, że część bohaterów z "Rebels" zobaczymy na dużym ekranie. Wedle niego nie będą to główne postacie, o których dużo się mówi teraz, jak Hera czy Ezra, lecz raczej ktoś, kogo jeszcze oficjalnie nie ogłoszono (na przykład Wedge). Zaznaczył jednak, że to jego osobista opinia.

Parę dodatkowych słów powiedział Dave Filoni w wywiadzie dla Empire. Zaznaczył, że ważne jest to, iż "Rebelianci" to byt oddzielony od "The Clone Wars". Ponieważ dla Kinberga i Weismana to pierwsza przygoda z "Gwiezdnymi Wojnami", to nie chce wrzucać do serialu mnóstwa aluzji do TCW, ponieważ uważa to za samolubne, choć czasem pojawią się takie rzeczy, na przykład wymyślony przez niego potwór. Producent wie teraz lepiej co się dzieje w Lucasfilmie dzięki Grupie Opowieści i ma również kontakt z Dougem Chiangiem - artystą koncepcyjnym, który współpracował z McQuarrie'em, a teraz tworzy prace do sequeli. Filoni odniósł się też do kwestii, która nurtuje fanów od wielu lat - czemu Obi-Wan powiedział, że "tylko szturmowcy są tak precyzyjni", skoro tak naprawdę nie mogą w nic trafić. Jego zdaniem Kenobi tak myślał, ponieważ współpracował z klonami, słynącymi ze swojej celności, i sądził, że żołnierze Imperium również tacy są.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o "Rebels" #11

Różne
6

Wieści o "Rebeliantach" ostatnio niemalże nie nadchodzą, nawet z plotkami jest słabo. Ta sytuacja może się jednak zmienić już wkrótce - 19 kwietnia podczas WonderConu odbędzie się panel zatytułowany po prostu "Behind the Scenes of SW: Rebels". Oficjalny blog potwierdził, że na imprezie pokaże się Dave Filoni wraz z aktorami. Co więcej, reżyser będzie odpowiadał na niektóre pytania zadane mu przez internautów - aby to zrobić, wystarczy napisać swoje w komentarzu pod wyżej wymienionym postem na blogu. Potrzebne jest do tego konto na Facebooku, a czas mamy do 9 kwietnia.

Kolejną oficjalną wieścią jest wprowadzenie na Starwars.com sekcji z "Rebels". Co prawda na razie nie ma tam nowych materiałów, a sam dział ma dziwną tendencję do znikania z sekcji "Explore", ale mamy znak, że coś powoli zaczyna się dziać. Plotki zacznijmy zaś od wieści przekazanych przez Toma Kane'a, odtwórcę roli Yody, podczas Megaconu. Zapytany o udział aktorów z TCW w nowym serialu odparł, że stara ekipa "gdzieś tam będzie", ale twórcy chcą raczej wykorzystać nowe głosy. Wynika to z faktu, że choć większość z nich bardzo dobrze udaje różne postaci, to widownia z łatwością rozpoznaje kto jest kim. Dodatkowo, nowy serial ma się raczej skupiać na nowych bohaterach. Kane powiedział jednak, że w czasie trwania akcji serialu żyją Obi-Wan, Yoda, a Ahsoka "robi to, co robi", więc istnieje szansa na powroty.



Greg Weisman potwierdził w krótkim wywiadzie, że w istocie będą różne role gościnne, ale nie może jeszcze zdradzić jakie. Jak twierdzi serwis Liberty Voice, jednym z takich aktorów miałby być Billy Dee Williams (takie plotki pojawiły się już dwukrotnie) i ponownie wcielić się w Landa. Problem w tym, że autor artykułu powołuje się na IMDb i Wikipedię, które niekoniecznie są wiarygodnymi źródłami. Podobnie informację bez żadnego pokrycia można znaleźć na naszym podwórku - w spisie aktorów na Filmwebie znajduje się Greg Ellis (drobne role w "Piratach z Karaibów" czy "Star Treku", gościnnie między innymi w serialach "Kości", "Agenci NCIS", "Dexter"). Wynika to prawdopodobnie z tego, że i on kiedyś był w liście IMDb, ale go stamtąd usunięto.



Na koniec drobna ciekawostka - jeden z użytkowników forum TFN-u dostrzegł podobieństwo pomiędzy zbroją Inkwizytora, którą widzieliśmy na Toy Fair, a jedynym z rysunków McQuarriego. Przeprowadził on rozmowę mailową z pracownikiem Lucasfilmu, który potwierdził owo podobieństwo oraz zdradził, że sporo nigdy niepublikowanego materiału artysty ożyje dzięki serialowi.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o "Rebels" #10 PRIMA APRILIS

Różne
13

Ostatnio nie uzbierało się wiele plotek z nadchodzącego serialu "Rebelianci", lecz dotarły do nas szczególnie istotne wskazówki. Pierwszą z nich jest informacja, którą zamieściła wczoraj na swoim Twitterze Ashley Eckstein. Wpis niestety bardzo szybko usunięto. Aktorka poinformowała, że cieszy się z powrotu do dawnej roli, a jej postać będzie miała problemy z Inkwizytorem i "rudowłosą dziewczyną". Zapytana przez jednego z fanów o więcej szczegółów, dodała tylko, że nie może powiedzieć więcej, ale zdradziła, że "Ahsoka i Sabine będą miały wspólne tematy do rozmowy".



Powrót Ahsoki w "Rebels" to coś, czego należało się spodziewać, biorąc pod uwagę fakt, że jej historia w "The Clone Wars" pozostała otwarta. Skoro akcja "Rebliantów" będzie się działa 5 lat przed "Nową nadzieją", to Togrutanka będzie miała wówczas około 34-35 lat. Przyjrzyjmy się jednak drugiej wypowiedzi aktorki - nie wiadomo co to za "wspólne tematy" miałyby połączyć obie bohaterki, ale można przypuszczać, że chodzi o Mandalorę. Sabine jest Mandalorianką, a wśród szkiców koncepcyjnych, które Dave Filoni zaprezentował na pożegnanie z serialem, znajduje się praca przedstawiająca Togrutankę i Bo-Katan, wraz z informacją, że była padawanka mianowała ją "tymczasową przywódczynią", z czego płynie wniosek, że Tano miała mieć jakiś wpływ na wydarzenia u Mandalorian. Jak wiemy, wątek tej planety również się nie zakończył, choć sami Mando mają pojawić się w komiksie "Darth Maul: Son of Dathomir". Czy są plany dotyczące przedstawienia historii Mandalory za rządów Imperium - tylko czas pokaże.

"Rudowłosa dziewczyna" działająca razem z Inkwizytorem przywodzi na myśl właściwie tylko jedną bohaterkę - Marę Jade, która, zanim została żoną Luke'a, przez pewien czas służyła Imperatorowi. Jeśli twórcy zachowają jej datę urodzenia z EU, w czasie trwania akcji "Rebels" powinna mieć około dwunastu lat. Wskazówkę odnośnie jej potencjalnego wystąpienia w serialu dał najpierw producent Greg Weisman, potem pojawiło się kilka plotek, które początkowo wskazywały na to, że Jade rzeczywiście pojawi się u boku Inkwizytora. Później jednak stwierdzono, że nie będzie to prawdziwa Mara, a jedynie "produkt maropodobny", czyli bohaterka oparta na tej z EU. Nie wiadomo na ile to prawda, podobnie miało być z Korribanem/Morabandem, a okazało się, że to nadal ta sama planeta. Tym niemniej, informacja Eckstein z całą pewnością ma o wiele bardziej oficjalny charakter niż wyżej wymienione plotki.



Druga nie mniej istotna wiadomość pochodzi z kolei od Stephena Stantona, aktora wcielającego się w rolę Tarkina w "The Clone Wars". Okazuje się, że nie tylko znów użyczy głosu moffowi (takie sugestie pojawiły się już wcześniej), lecz także w imperialnej marynarce pojawi się obcy - Pantoranin o imieniu Thrown. Stanton opisał go jako "wielkiego stratega", a zapytany czy nie chodzi mu przypadkiem o Thrawna, odparł, że nie - pisownia jest rzekomo poprawna. Jeśli oznacza to, że owym bohaterem będzie znany z EU wielki admirał, to z całą pewnością nie obędzie się bez zmian w kanonie - tym razem zmieni się nie tylko nazwa, lecz rasa, w Expanded Universe Thrawn był bowiem Chissem. Pantoranie powstali na potrzeby "The Clone Wars" i raz już "przejęli" do swego grona jedną osobę - chodzi o barona Papanoidę, który wcześniej był Wroonianinem. Kwestię tę po części rozwiązano w starym Databanku na Oficjalnej, gdzie padła sugestia, że obie rasy były spokrewnione, a sami Pantoranie mogli mieć również wspólne korzenie z Chissami. Jest zatem prawdopodobne, że ta plotka jest prawdziwa, aczkolwiek musimy zaczekać na oficjalne wieści.

UPDATE - PRIMA APRILIS!

Jak to zwykle bywa o tej porze roku, news był żartem z okazji prima aprilis. Tym niemniej, choć ani Ashley, ani Stephen nie zamieścili nic związanego z "Rebeliantami" (chociaż zdjęcie aktorki jest jak najbardziej prawdziwe i pochodzi z jej Facebooka), to plotki dotyczące Mary i Thrawna faktycznie się pojawiły, a Ahsoka jest poważną kandydatką do powrotu w serialu. Do premiery zostało kilka miesięcy, zobaczymy zatem co takiego przygotowali dla nas twórcy.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o "Rebels" #9

Różne
2

Ostatnimi czasy o "Rebeliantach" słychać dość mało, zapewne większe atrakcje czekają na nas na majowych Star Wars Weekends i czerwcowym San Diego Comic Conie. Tym niemniej, usłyszeliśmy ostatnio parę słów od ekipy tworzącej serial. Zacznijmy od mniejszych wieści: Matthew Wood, głos Grievousa i ekspert od dźwięku potwierdził swój udział w tworzeniu serialu, ale zaznaczył, że prawdopodobnie będzie bardziej zajęty Epizodem VII, a w chwili obecnej daje wskazówki młodszym pracownikom. Clancy Brown (Savage Opress) powiedział, że chętnie wziąłby udział w kolejnym projekcie z "Gwiezdnych Wojen", podobnie Tom Kane (Yoda, Yularen), który zdradził dodatkowo, że już męczy Filoniego o rolę i jest przekonany, że ją dostanie.

Były reżyser wypowiedział się z kolei dla LA Times, zdradzając kilka drobnych szczegółów dotyczących fabuły. Na pewno skończą się historie polityczne - owszem, będziemy słyszeć co dzieje się w galaktyce i jak polityka wpływa na bohaterów, ale będzie ona bardziej na poziomie ludzkim. Nie należy się również spodziewać wielu szybkich walk na miecze świetlne, które były charakterystyczne dla TCW i prequeli. Podobnie Moc zejdzie raczej na dalszy plan. Jeśli chodzi o styl wizualny, to jak już od dawna wiemy, będzie inspirowany McQuarrie'em - Filoni próbował zrobić coś takiego w "The Clone Wars", ale nigdy mu się to nie udało. Nie znaczy to jednak, że nie zobaczymy tam innych wpływów; Kathleen Kennedy, szefowa Lucasfilmu, jest wielką fanką japońskiego reżysera anime Hayao Miyazakiego ("Księżniczka Mononoke", "Spirited Away: W krainie bogów", "Ruchomy zamek Hauru"), więc Dave zlecił Kilianowi Plunkettowi zainspirowanie się jego projektami. Filoni chce ponadto, aby "Rebelianci" byli nie tylko wprowadzali do Sagi dla młodych fanów, lecz także, aby starsi mogli powiedzieć: "To są Gwiezdne Wojny". Z kolei w rozmowie z IGN-em poruszył wiele kwestii związanych z "Wojnami klonów" - historia wskrzeszonego Echa miała po części odpowiedzieć na kwestię poruszoną w odcinkach o rozkazie 66, czyli (Spoiler):czyją "własnością" były klony. Echo znaleźliby Separatyści i prawdopodobnie wykorzystali do swoich celów(Koniec Spoilera). Reżyser powiedział też co nieco o "Rebels". Po pierwsze, omawiając końcówkę aktu o rozkazie 66 wskazał, że (Spoiler):gdy Fives mówi spisku przeciwko Jedi i oskarża Kanclerza - co jest przecież prawdą - to Anakin uważa, że klon postradał zmysły, ale Rex mu wierzy. I podobno to ma w wielki sposób zaważyć na przyszłości kapitana.(Koniec Spoilera). Po drugie, zapytany o podobieństwo imion Satine i Sabine, reżyser chciał od razu rozwiać wszelkie wątpliwości fanów: młoda Mandalorianka z "Rebels" nie będzie w jakikolwiek sposób powiązana z księżną lub Bo-Katan.



Greg Weisman z kolei wystąpił w dwóch podcastach. W Scum and Villainy opowiedział jak dołączył do ekipy: w chwili jego przyjścia większość głównych postaci już istniała, jego zadaniem było ustalenie jaką miały przyszłość oraz kto był ich rodziną - osób tych na pewno nie zobaczymy na początku serii. Nie wie też czemu datą jest akurat 5 BBY, ta decyzja również została podjęta przed jego przybyciem. Ekipie bardzo pomaga Pablo Hidalgo, który jest nie tylko chodzącą encyklopedią SW, lecz także kopalnią pomysłów. Jeśli chodzi o stare koncepty McQuarriego, to wykorzystano na przykład jedną z wczesnych wersji Jabby i stworzono z niej nową postać. Producent przedstawił też postęp prac (trzeba wziąć poprawkę, że podcast nagrywano już jakiś czas temu): powoli kończą się prace nad ostatnimi scenariuszami z pierwszej serii, prace koncepcyjne są już na cały sezon. Zostało jeszcze kilka miesięcy dubbingowania, podobnie jest z postprodukcją. Weisman zdradził też, że pierwszy sezon to ledwie pierwszy akt całej historii - akty drugi i trzeci będą potrzebowały kilku sezonów. Dalsza opowieść ma już ogólny zarys.

Z kolei w Coffee with Kenobi, zapytany o potencjalną obecność mrocznych wątków w serialu, trochę wykręcił się od odpowiedzi, mówiąc, że "Nowa nadzieja" miała i mroczne, i wesołe chwile. Weisman wymyślił większość nazwisk postaci, nie podobały mu się imiona Hera i Chopper. Powiedział całkiem sporo o Zebie: na początku wojownik znany był tylko jako Zeb, ale potem ekipa zadecydowała, że będzie się nazywał Gara Zeb (lub Garazeb, pisownia niepotwierdzona). Zapytany o jego rasę, powiedział, że nie lubi spoilerów, więc zdradził tylko trochę, z czego większość już wiemy: Orellios jest Lasatem z planety Lasan (ta również jest z EU) i członkiem straży honorowej, używającym specjalnej, tradycyjnej broni. Producent nie chciał powiedzieć czemu Zeb nie jest już członkiem straży, tego mamy się dowiedzieć w serialu - zresztą, przez cały sezon pierwszy będziemy powoli odkrywać historie bohaterów, niektóre z nich zostały świadomie przeniesione na sezon drugi. Zeb używa w walce zarówno rąk, jak i stóp. Ostatni drobny spoiler, który zdradził - on i Filoni grają szturmowców w pierwszym odcinku. Greg ma swoją stronę, na której można zadawać mu pytania (ale, jak już napisaliśmy wyżej, nie zdradza spoilerów).

Na koniec obrazek, który pokazał się na wikipedii Disneya, w artykule o filmie "Rebels". Wedle grafiki, tytuł miałby brzmieć "Rebels: First Uprising", a premiera odbyć się 29 sierpnia. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że przy grafice nie podano źródła, jest raczej pewne, że to praca fanowska.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.