TWÓJ KOKPIT
0

David Oyelowo :: Newsy

NEWSY (24) TEKSTY (0)

<< POPRZEDNIA    

"Rebelianci": Poznajmy Kallusa

2014-07-10 18:16:10 Hero Complex

W lutym tego roku zaserwowano nam serię filmów prezentujących głównych pozytywnych bohaterów serialu "Rebelianci". Być może teraz nadszedł czas na czarne charaktery, bo na Hero Complex ukazał się artykuł o Kallusie - imperialnym agencie. Nowy bohater pracuje w Biurze Bezpieczeństwa, a do jego obowiązków należy duszenie w zarodku wszelkich oznak buntu, lecz jego ambicje są o wiele większe. Nie jest typem, który dowodzi jedynie z mostka okrętu, tylko walczy u boku swoich ludzi. Kallus posługuje się zmodyfikowaną wersją broni Zeba. Jego charakterystyczne bokobrody to nawiązanie do lat siedemdziesiątych, które twórcy starają się mocno eksploatować - przykładowo, we wczesnej wersji Zeb nosił dzwony.

W rolę agenta wcieli się David Oyelowo - plotki o tym aktorze pojawiały się już wielokrotnie, ale dopiero ostatnio zaczęto snuć teorie, że udzieli on głosu Kallusowi, a nie Inkwizytorowi. Pamiętajmy też, że parokrotnie słyszeliśmy już pogłoski, jakoby postać grana przez Davida miała być jakoś powiązana z Epizodem VII, aczkolwiek do tych informacji należy podchodzić z rezerwą.



Zapraszamy do dyskusji na forum
KOMENTARZE (13)

Spoilery z pilota "Rebeliantów"

2014-06-19 11:26:05 Różne



Z "Rebeliantów" oficjalnie mieliśmy ostatnio jedynie dwie galerie zdjęć ze Star Wars Weeknds od Tiyi Sircar i Taylora Graya. Do ciekawych informacji dotarły jednak serwisy Making Star Wars i The Force.net. Oba twierdzą, że skontaktowała się z nimi osoba powiązana z produkcją serialu. Niektóre przekazane przez nią detale już znamy dzięki licznym plotkom i oficjalnym materiałom, ale część jest zupełnie nowa. Oczywiście do plotek należy podchodzić ostrożnie, ale wiele z nich wydaje się prawdopodobnych. Uwaga na drobne spoilery.

  • Ezra urodził się w pierwszym roku panowania Imperium - to właściwie nie nowość, bo skoro chłopak ma 14 lat, a akcja serialu dzieje się w 5 BBY, to łatwo to obliczyć. Ponadto, Bridger żyje w wieży radiowej i zbiera hełmy szturmowców, co też już wiemy.

  • Sabine ma sposób, aby sprawić, że jej eksplozje wyglądają pięknie - była o tym mowa w filmie o tej bohaterce, przykład pojawił się w opisie klipu z SWW.

  • "Dużo Wookieech" - pojawiają się na trailerach, w klipach i książeczkach dla dzieci, więc tu również bez niespodzianek.

  • David Oyelowo - wielu sądziło, że zagra Inkwizytora - wcieli się w agenta Kallusa, który to będzie głównym przeciwnikiem w pilocie. Natomiast Pau'anina ma zagrać Jason Isaacs - chyba najbardziej znany z roli Lucjusza Malfoya z filmów o Harrym Potterze. Inkwizytor w pilocie pojawi się podobno jedynie w scenie znanej ze zwiastuna.

  • Na Lothalu (Spoiler):pojawi się przestępczy lord/diler - Devaronianin o imieniu Vizago.(Koniec Spoilera) Jest to prawdopodobne, ponieważ plotka o tej postaci już się pojawiła.

  • Jeśli chodzi o innego bohatera - (Spoiler):Obi-Wan w istocie również wystąpi, ale tylko jako nagranie holograficzne. TFN twierdzi, że głosu ponownie użyczy mu James Arnold Taylor, aktor znany z TCW.(Koniec Spoilera)

  • Kanan (Spoiler):posiada holokron.(Koniec Spoilera) Pogłoski o tym pojawiły się już w styczniu.

  • Nowe/stare miejsce: (Spoiler):kopalnie kosmiczne na Kessel.(Koniec Spoilera)

Zapewne za jakiś czas przekonamy się czy te plotki są prawdziwe.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (14)

Konsekwencje wypadku Harrisona Forda

2014-06-19 08:44:57

Zanim przejdziemy do głównego dania, to krótka informacja. Powraca plotka o udziale Davida Oyelowo w filmie. Przez moment sugerowano, że David zagra w serialu „Rebelianci” inkwizytora, ale teraz wiemy, że wcieli się w rolę agenta Kallusa. Czy faktycznie w jakiś sposób wystąpi w filmie, nie wiemy. Tymczasem John Boyega niedawno oznajmił, że jego ojciec pojawi się w Ep VII. Na razie nie wiadomo w jakiej roli, prawdopodobnie jako statysta. Prawdę mówiąc nawet nie wiemy jak nazywa się ojciec Johna, wiemy tylko, że aktorem nie jest, przynajmniej filmowym. Dzięki Istagramowi wiemy chociaż jak wygląda.

O wypadku Harrisona Forda pisze większość mediów, ale informacje w nich podawane są trochę rozbieżne. Według jednych, Fordowi nie stało się nic poważnego, według innych zaś będzie potrzebował nie tylko rekonwalescencji ale i operacji. Podobno nie będzie mógł się pojawić na planie przez 8 tygodni, acz niedługo ma już wyjść ze szpitala, jeśli już to się nie stało (informacji na razie brak). Na pewno wpłynie to w pewien sposób na produkcję filmu, część scen zaplanowanych z Harrisonem zostanie przesunięta w czasie, ale nie powinno to opóźnić filmu, czy planowanego zamknięcia zdjęć. Dla nas informacja jest taka, że rola Forda nie jest aż tak wielka jak nowych aktorów.

To jednak nie koniec plotek o konsekwencjach, otóż niektóre źródła sugerują, że rozważana jest zmiana sposobu przedstawiania Hana Solo na planie. Chodzi o to, by unikać pokazywania nogi, inaczej go portretować, inaczej konstruować sceny z nim. Jest to o tyle ciekawe, że bardzo podobny zabieg został wykonany na planie „Nowej nadziei”, gdzie Peter Cushing, czyli odtwórca roli Tarkina, miał problem z nogami i nie mógł długo wytrzymać w oficerkach, więc w większości scen grał w kapciach. Oczywiście kamera tego nie ujęła. Czy tak samo będzie teraz z Fordem, być może dowiemy się za jakiś czas.

Swoją drogą wokół Harrisona wiele się dzieje. O wypadku wypowiadał się jego syn, a do Londynu przyjechała żona – Calista Flockhart. Pojawiły się też informacje o płytce, która ma wspomóc leczenie nogi. Natomiast na dość ciekawą rzecz powiedział Ben Ford, syn Harrisona, który przy okazji amerykańskiego dnia ojca (jest wcześniej niż u nas) przyznał jeszcze, że Harrison w Londynie kręci swój ostatni film „Star Wars”. Czy pomylił słówka, czy też się wygadał, zobaczymy. Spekulacje ruszyły. Niektórzy nawet przypominają pewną starą wypowiedź Lucasa (czy prawdziwą, nie wiadomo), gdzie miał powiedzieć Fordowi, że nie zabije go w „Powrocie Jedi” bo potrzebuje go na początku następnego filmu. Ale chyba nie należy do tej wypowiedzi zbytnio się przyzwyczajać.

Swoją droga okazuje się, że to nie koniec problemów z feralnym wypadkiem. Otóż część obsady zaczęła bać się dekoracji, podchodzą do nich bardzo niepewnie i najchętniej przerzuciliby się na niebieskie lub zielone ekrany.

Niedawno na IMDB pojawiła się informacja, że Daisy Ridley zagra Jainę Solo. Aktorka sama szybko zdementowała tę informację pisząc, by nie ufać serwisowi, który może edytować cały świat i jego żona.

Tymczasem TheForce.Net podaje, bez źródła, że doniesienia o łowcach Jedi i inne ploty dotyczące fabuły są wyssane z palca. Cóż, zobaczymy.

Na Latino Review zaczęto się zastanawiać, czy Domhnall Gleeson zagra syna Luke’a czy też nie. Nawet porównują zdjęcia młodego Hamilla z Gleesonem. W tej plotce wciąż jest rozważana Mara Jade lub inna rudowłosa zastępczyni jako potencjalna matka.



Na sam koniec zaś okazało się, że nowy „Sokół Millennium” jest jeszcze bardziej niedorobiony. Nie tylko drzwi potrafią spaść na kogoś, ale też brakowało zwisających kostek. Ktoś z ekipy to zauważył i kupiono bardzo podobne kostki na eBayu, teraz są. A gdzie były kostki w „Sokole”? Choćby w „Nowej nadziei”.



KOMENTARZE (7)

Kto jest kim w Ep7 – spekulacje

2014-05-08 16:46:31

Znamy już obsadę siódmego epizodu, ale wciąż nie wiemy kogo mają oni grać. Brytyjski magazyn „Independent” postanowił pobawić się w spekulacje. Zakładając, że kanon to tylko sześć filmów i „The Clone Wars” nie nazywali oni postaci, bo to niestety jest trudne, ale raczej starali się określić typ postaci w którą dana osoba się wcieli. Zauważono także, że listy aktorów nie zostały podane alfabetycznie, czyli można założyć, kto będzie grał pierwsze skrzypce. Pamiętajmy jednak, że są to tylko i wyłącznie spekulacje.

John Boyega
Jako pierwszy na liście prawdopodobnie będzie miał największą rolę do zagrania. Pomimo swojego występu w „Ataku na dzielnicę”, nie jest znanym aktorem, wiele osób zastanawiało się kto to, ale podobnie było w przypadku Marka Hamilla. Tak więc tu są dwie możliwości, albo będzie on jakimś młodym Jedi, który przechodzi swoją drogę by zostać mistrzem/rycerzem, albo może być też synem Landa (bo pewnie Billy Dee Williams wcześniej czy później dołączy do sagi, w końcu Lando wciąż ma swoich wielbicieli). Nie jest wykluczone, że oba przewidywania sprawdzą się jednocześnie.

Natomiast z opisów castingowych idealnie pasuje do dwóch:
  • Młody, dwudziestoparoletni mężczyzna, błyskotliwy i sprytny, zgrabny, ale nie w klasycznym tego słowa znaczeniu.
  • Młody mężczyzna, lekko po dwudziestce, przystojny, ale niekoniecznie bohaterski. Wygląda dobrze, jest błyskotliwy i sprytny.
  • Pamiętajmy oczywiście, że ten drugi to poprawka pierwszego, wiec prawdopodobnie odnoszą się do tej samej postaci. Być może w castingowych wersjach scenariusza postać tę określano mianem Thomasa.

    Daisy Ridley
    Zauważono, że na zdjęciu rozmawia ona z Carrie Fisher, stąd pomysł by mogła zagrać córkę Hana i Lei. Zresztą istnieje fizyczne podobieństwo między nią, Carrie Fisher i Natalie Portman. Dzięki temu moglibyśmy zobaczyć ją także w roli Jedi, walczącej na ekranie inaczej niż jej matka i babka. Aktorka raczej nie znana, więc nie wiemy, co właściwie potrafi, poza śpiewaniem.

    Pasuje też do tego opisów:
  • Starsza nastolatka, niezależna, z dobrym poczuciem humoru, zgrabna.
  • Młoda kobieta, starsza nastolatka, zgrabna, niezależna, z poczuciem humoru i tryskająca energią.
  • Znów prawdopodobnie chodzi o dokładnie tę samą postać. Natomiast wiele wskazuje, że jest to właśnie Rachel, choć całkiem możliwe, że imię zostanie zmienione.

    Adam Driver
    Zbyt dużo w plotkach mówiono o tym, że miał zagrać szwarccharakter, by zastanawiać się nad inną rolą dla niego. Ma ciekawy wygląd na Sitha i prawdopodobnie dobrze odegrałby nerwowego lorda. Gdyby adaptowano legendarne Expanded Universe mógłby to być Jacen Solo, ale Lucasfilm wyraził jednoznacznie swoją opinię na ten temat, więc raczej to nowa postać.

    W jego przypadku nie udało się dopasować żadnego z opisów castingowych. Można przypuszczać, że jego postać pojawiła się już po poprawkach Kasdana i Abramsa.

    Oscar Isaac
    Isaaca naprawdę trudno sobie wyobrazić w „Gwiezdnych Wojnach”, trochę brakuje punktu zaczepienia. Jedyny pomysł jest taki, że aktor obecnie ma podobny status jaki miał Ford, gdy ten dołączył do sagi. Czyżby zatem miał odegrać podobną rolę? Z jednej strony nadawałby się na takiego bohatera, ale z drugiej, pamiętając jego rolę z „Robin Hooda” ma też potencjał grać złego, kogoś w stylu Joaquina Phoenixa z „Gladiatora”.

    Za to w castingowych opisach pasuje nam do:
  • Starszy dwudziestokilkulatek, zgrabny, przystojny i pewny siebie.
  • Mężczyzna, jeszcze przed trzydziestką, zgrabny, pewny siebie i przystojny.
  • Czy są to te same role, tylko inaczej opisane po zmianach w scenariuszu, tego nie wiemy, acz wiele na to wskazuje.

    Andy Serkis
    Patrząc na najważniejsze role, to jest on wspaniałym aktorem, który nadaje ruch komputerowo generowanym postaciom. Więc aż trudno sobie wyobrazić, by miał zagrać kogoś innego. Kolejny Jar Jar może być trochę rozczarowaniem dla wielu, ale może tym razem będzie to zupełnie innego rodzaju postać.

    Domhnall Gleeson
    W pewien sposób przypomina z tą brodą trochę Obi-Wana, ale jak wiemy ten też nie żyje. Jaśniejsze włosy mogłby też sugerować powiązanie ze Skywalkerami, więc może nawet to syn Luke'a, ale to już chyba fanowska teoria. Może więc jakiś kolejny Jedi? Ale niekoniecznie.

    Z opisów castingowych najlepiej pasowałby chyba do:
  • Trzydziestoparolatek, intelektualista, nie musi być zgrabny.
  • Ale kto wie, czy przypadkiem nie powinno tu się zamienić go miejscami z Oscarem Isaaciem.
    Pojawiły się też zdementowane pogłoski, że aktor sam twierdził jakoby miał zagrać gwiezdnego włóczęgę.

    Max von Sydow
    Idealnie by się nadawał by grać kogoś w stylu hrabiego Dooku czy imperatora Palpatine’a. Jedno jest pewne, jego rola będzie bazowała na dialogach.

    Według opisów castingowych pasuje idealnie do tego:
  • Siedemdziesięcioletni mężczyzna, z twardą postawą i silnymi opiniami. Nie musi wyglądać specjalnie zgrabnie.
  • Tyle, że ta rola niekoniecznie musi oznaczać przeciwnika, a jakiegoś mędrca, doświadczonego wojskowego czy nawet polityka.

    Harrison Ford
    Tu niespodzianki nie ma, będzie to podstarzały Han Solo. Ale czy będzie raczej pomocą i doradcą swojego syna lub córki, czy raczej staromodnym ojcem, który ostrzega by dziecko trzymało się z dala od kłopotów?

    Carrie Fisher
    Księżniczka Leia w kwiecie wieku, tym razem pewnie będzie prawie nierozłączna z mężem. Może nawet gdzieś będą mogli być dobrym i złym gliną?

    Mark Hamill
    Luke Skywalker raczej pewnie podąży ścieżkami Yody, może mieć też padawana, który będzie głównym bohaterem nowej trylogii.

    Anthony Daniels
    Stary dobry C-3PO bez dwóch zdań.

    Peter Mayhew
    Wydawało się, że to będzie starzejący się Chewbacca ale patrząc na kostium wookiee trzyma się bardzo dobrze.

    Kenny Baker
    R2-D2 i to chyba będzie rola podobna do tej z „Zemsty Sithów”, czyli bardziej honorowo w kilku scenach, by nadać R2 duszę. Zresztą już się pojawiły sugestie, że Bakera może jednak zabraknąć na planie. Zaś sam R2-D2 jest już zbudowany przez fanów, no i jest w pełni sterowalny, nie potrzeba tam nikogo w środku.

    W opisach castingowych były jeszcze dwie role, które dziś trudno dopasować.
  • Druga młoda kobieta, też starsza nastolatka, twarda, sprytna i zgrabna.
  • Czterdziestolatek, zgrabny, typ wojskowego.
  • O ile w przypadku roli kobiecej nie ma jeszcze nawet kandydatki, o tyle Adam Driver może wpasować się w tą drugą postać, oczywiście o ile została ona przepisana w scenariuszu. Możliwe też, że po prostu jeszcze nie wiemy o kogo chodzi.

    Więcej zabawy dostarczają inne źródła, które twierdzą, że Epizod VII będzie powiązany z „Rebeliantami”. Donoszą o tym redaktorzy serwisu Movie Cricket, którzy przy okazji 4 maja organizowali imprezę z gwiazdami klasycznej trylogii takimi jak Jeremy Bulloch czy John Morton (Dak Ralter). Ten ostatni twierdzi, że ma dobrych informatorów w sprawie serialu, stąd wie o powiązaniach tej produkcji z filmem Abramsa. Według niego „Rebelianci” to klucz, to nie tylko połączenie III i IV epizodu, ale coś co połączy prequele, klasyczną trylogię i „Wojny klonów” z nowym i filmami. „Rebelianci” mają wskazać kierunek, którym podążą nowe filmy, a jednocześnie część postaci z serialu ma gdzieś być blisko Epizodu VII. Dalej już pojawiły się dziwne sugestie, że Oscar Isaac mógłby zagrać Kanana, kowboja Jedi, a Andy Serkis Zeba. Warto też dodać, że ciekawie w tym zestawieniu prezentuje się Billy Dee Williams, którego w Epizodzie VII na razie nie ma, ale w „Rebeliantach” podobno ma być. Nie mówiąc już o dziwnych plotkach na temat postaci Davida Oyelowo, która miała być jakoś powiązaniem między „Rebeliantami” a nowymi filmiami (więcej). Tego także nie potwierdzono przy nowych filmach. Niektórzy twierdzą także, że podobnie ma się mieć sprawa z Maxem von Sydowem i będzie podkładał on głos do jednej z postaci znanej z „Rebeliantów” – choćby Inkwizytora lub jeszcze zabawniej kogoś powiązanego z trylogią Mortis.

    Najlepsze jest jednak to, że sam casting nadal trwa. W pierwszych dniach maja Disney organizował kolejne sesje. Co prawda głównie już szukają statystów, ale zawsze. Tym razem muszą to być osoby, które mogą legalnie pracować w Wielkiej Brytanii. Szukają ludzi w różnym wieku od szesnastu lat w górę. Szukają przede wszystkim ludzi z ciekawymi twarzami, trochę w typie marynarzy, rybaków i żeglarzy. To nie muszą być ładne twarze, ale jakieś zapadające w pamięć, ze znakami szczególnymi, jakimś błyskiem w oku, dziwnymi brodami, długimi włosami, zepsutymi zębami, ciekawymi mieszankami etnicznymi jak ciemna skóra i jasne oczy. Nie ważny jest wzrost, waga czy kolor skóry.
    Poszukają także młodzieży w wieku 16-22 lat, także bez żadnych innych ograniczeń.
    Zdjęcia mają trwać od maja do września 2014 i odbędą się w Londynie oraz gdzieś w hrabstwach Bedfordshire i Hertfordshire (oba znajdują się dość blisko Londynu).

    Z informacji o nowym filmie warto wspomnieć jeszcze o jednej. Otóż wygląda na to, że przy tworzeniu modeli tym razem będą korzystać także z drukarek 3D. Podobno także film obecnie jest określany mianem AVCO, na cześć kina w którym po raz pierwszy J.J. Abrams obejrzał IV epizod.
    KOMENTARZE (17)

    Plotki o "Rebels" #12

    2014-05-05 14:25:53 Różne

    Ostatnio główną atrakcją związaną z "Rebliantami" były wypuszczone wczoraj zwiastuny, ale zebrało się całkiem sporo nowych plotek. Zacznijmy od informacji, którą można było wyczytać na banerach ustawionych podczas wczorajszego Celebration S.W.A.T. (i usłyszeć w brytyjskiej wersji trailera): serial będzie miał swoją premierę w Polsce w październiku, więc w Stanach być może zadebiutuje wcześniej.



    Dave Filoni ostatnio udzielił wywiadu dla Nerdist, w którym opowiedział kilka ciekawostek o bohaterach. Herze lepiej niż Kananowi będą szły rozmowy z Ezrą, bo choć to Jarrus przyjmie rolę jego mentora, to będzie miał własne problemy. Inspiracją dla graffiti Sabine były malowidła naścienne z czasów rzymskich, których używano do wyrażania swoich poglądów. Inkwizytor z kolei będzie raczej czarnym charakterem w typie intelektualisty, który ze sposobu mówienia czy postawy potrafi wyczytać intencje bohaterów, a im dłużej patrzy, tym więcej wie, trochę jak Sherlock Holmes. Nie znaczy to, że nie umie się bić, ale jego styl walki jest bardzo elegancki. Palpatine raczej nie pojawi się bezpośrednio, ale będzie się o nim mówić, a jego wpływ będzie zauważalny. Ze spraw technicznych: Joel Aron dostał polecenie stworzenia mieczy świetlnych tak, aby wyglądały jak te z filmów z lat 70., przed edycjami specjalnymi - czyli są cieńsze, drżą, a przy zderzeniu ze sobą pojawia się charakterystyczny, zielono-żółty błysk. Producent zamieścił też na blogu wskazówki jak wykonać kostium Sabine - między wierszami można wyczytać kilka informacji fabularnych. Jej hełm to zmodyfikowana wersja tych należących do Nocnych Sów z TCW, blastery również są kopią z serialu. Pies na naramiennikach to nawiązanie do Marroka, a szachownica - do tej na hełmie Biggsa. W późniejszej części sezonu pierwszego Mandalorianka zmieni zbroję - założy tak zwany "strój przygodowy", z większą ilością sprzętu i nowymi rękawicami. Z ciekawostek - jeden z fanów zapytał w komentarzach na blogu kto gra Inkwizytora w trailerze, a Oficjalna odpowiedziała, że nie jest to David Oyelowo - jedyny z piątki pierwotnie zapowiadanych aktorów, którego udziału do tej pory oficjalnie nie potwierdzono.



    Vanessa Marshall, aktorka wcielająca się w Herę, ostatnio udziela się w wywiadach na wielu stronach internetowych, między innymi dla Nerdist i IGN-u. Na początku nie wiedziała o rolę w jakim serialu się stara, ponieważ był to tajny projekt o nazwie "Wolf". Vanessa skojarzyła to z drużyną Wolfpack z TCW, a gdy przeczytała opis swojej postaci - pilotka walcząca z tyranią - to wszystko wskoczyło na swoje miejsce. W poszukiwaniu inspiracji, aktorka sięgnęła do "Nowej nadziei", a zwłaszcza sposobu, w jaki Han Solo wykrzykiwał polecenia podczas latania "Sokołem". Jeśli chodzi o Syndullę, to ona i Kanan są dobrymi partnerami - ona świetnie walczy wręcz i za pomocą blastera, on wprowadza do wszystkiego pierwiastek duchowy. Będzie też pomagała Ezrze zwalczyć nastoletni bunt. Marshall nie ma pojęcia w jaki sposób Hera zdobyła swój statek. Aktorka stara się, aby w serialu powrócił Saw Gerrera, rebeliant z Onderonu grany przez jej byłego męża, Andrew Kishina.

    Tiya Sircar, czyli Sabine, wypowiedziała się krótko dla USA Today: według niej, Marshall i Prinze (Kanan) są prawdziwymi nerdami, ona dopiero zaczyna wkręcać się w ten świat. Sabine ma ciekawą przeszłość, której oczywiście teraz nie może zdradzić, ale podobno Mandalorianka ma poważny powód, aby walczyć przeciwko Imperium.

    Teraz przechodzimy do strefy prawdziwej plotki: na stronie Sandtroopers ukazały się zdjęcia nadchodzących zabawek od Hasbro i wśród figurek pojawia się wiele nowych postaci - pilot AT-DP, Devaronianin Chatro Vizago, droid IG-RM (który pokazał się na jednym z filmików promocyjnych), dwaj Wookiee, Weuffwarro i Kitwarr, oraz... "Rebels Obi-Wan Kenobi". Czy rzeczywiście mistrz Anakina pokaże się w serialu? Zapewne dowiemy się tego za jakiś czas.



    Zapraszamy do dyskusji na forum.
    KOMENTARZE (12)

    Czemu wywalili Arntda? Fassbender czy Weaving?

    2014-01-13 19:03:31

    Kiedy w październiku podano do wiadomości publicznej, że J.J. Abrams i Lawrence Kasdan zastąpią Michaela Arndta przy pisaniu scenariusza, nie podano przyczyn tej decyzji. Sugerowano raczej, że może chodzić o czas. W plotkach natomiast dochodziły nas wieści, że pojawił się konflikt między scenarzystą (Arndt) a reżyserem (Abrams). The Hollywood Reporter wraca do tego tematu, ujawniając kulisy zmiany scenarzysty. Dla przypomnienia Michael Arndt pisał scenariusz na podstawie treatmentu George’a Lucasa. Wygląda na to, że Arndt (i Lucas) postanowili tworzyć nową trylogię w całości z nowymi bohaterami (potomkami znanych herosów), a stare postaci, w tym przede wszystkim klasyczne trio, miało jedynie pojawić się w rolach drugoplanowych. J.J. Abrams natomiast chce, by Epizod VII był jeszcze ostatnią dużą przygodą klasycznych bohaterów na wielkim ekranie, nowe postaci (dzieci) mają mieć rolę drugoplanową, pomocników. Na wielką wodę wypłyną dopiero w VIII i IX Epizodzie, gdzie niejako w sposób płynny przejmą pałeczkę. Do Wizji Abramsa przychyliła się Kathleen Kennedy, szefowa Lucasfilmu. Konflikt był na tyle duży, że George Lucas pomagał w „mediacjach” i dyskusjach na temat kierunku, w którym powinni pójść. Ostatecznie przychylił się jednak do wersji Abramsa i Kennedy, a Michael Arndt opuścił pokład Epizodu VII. Abrams i Kasdan zabrali się za zmianę scenariusza, przede wszystkim zmieniono perspektywę i głównych bohaterów, ale też wycięto w ogóle część postaci (i scen) Arndta, wstawiając w ich miejsce inne. Te zmiany miały też inne konsekwencje, przede wszystkim utrudniają podpisanie kontraktów z nowymi aktorami, którzy mieli już prawie pewne role. Dobry przykład, według Hollywood Reportera to Tye Sheridan, który był już bliski podpisania kontraktu, ale okazuje się, że postać, którą miał grać została postarzona o 20 lat, więc potrzeba było znaleźć innego aktora.


    Michael Fassbender

    Hugo Weaving

    Adam Driver

    Jesse Pelmons


    Przechodząc do tematów aktorskich. Okazuje się, że Disney chce obsadzić kogoś bardziej znanego w conajmniej jednej z ról. Dlatego jak podają niektóre media J.J. Abrams spotkał się już z ponad siedemdziesiącioma aktorami z tych bardziej znanych, rozpoznawalnych i lepiej zarabiających (w tym milionowych). Wśród nich jest między innymi Michael Fassbender („Prometeusz”, „Niebezpieczna metoda”, „Wstyd”, „Bękarty wojny”), Adam Driver („Girls”) oraz Hugo Weaving („Matrix”, „Władca Pierścieni”), czy Jesse Plemons („Paul”, „Battleship: Bitwa o Ziemię”). Wiemy tylko, że z Fassbenderem spotkał się w grudniu, natomiast Hugo Weaving miałby się wcielić w imperialnego oficera. Część nazwisk przewijała się wcześniej, w tym Saoirse Ronan, która prawdopodobnie odpadła z listy ze względu na długi język. Abrams lubi tajemniczość i wycina kablujących aktorów z obsady. Prawdopodobnie dlatego Chiwetel Ejiofor, który także znajduje się na tej liście, zapytany przy okazji gali Złotych Globów o angaż w Ep7, powiedział że jeszcze nie wie. Dodał, że jedyną odpowiedzią jakiej może udzielić to poczekać i zobaczyć co będzie.

    Natomiast najbardziej poszukiwaną osobą jest teraz dwudziestoletnia aktorka (murzynka lub mulatka), która według pogłosek miałaby zagrać rolę córki/wnuczki Kenobiego. Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że jest to kolejna zasłona dymna, a prawdziwego dziadka tej postaci poznamy w serialu „Rebels”. Jeśli to byłaby prawda, to dziadka najprawdopodobniej zagra David Oyelowo (o którym już pisaliśmy). To nie koniec „fantastycznych” plotek. Podobno w filmie ma się pojawić scena z hologramami/duchami starego Yody, Obi-Wana (wykorzystają archiwalne zdjęcia Aleca Guinnessa), Qui-Gon Jinna (Liam Neeson) oraz Mace’a Windu (Samuel L. Jackson). Mieliby oni w jakiś sposób przestrzegać Luke’a przebywającego w nowej świątyni Jedi przed zaburzeniami mocy.

    Na razie jednak pozostaje nam poczekać na oficjalne informacje. Film pojawi się w kinach za trochę ponad 23 miesiące.
    KOMENTARZE (34)

    Są już aktorzy do "Rebels"?

    2013-09-24 12:31:12 Różne

    Nie tak dawno w newsie plotkarskim wspominaliśmy o dwóch aktorach, którzy być może wystąpią w nowej animacji, "Star Wars Rebels" - Stephenie Stantonie i Tomie Kane'ie. Dzisiaj temperaturę podgrzewa jeszcze The Hollywood Reporter, który twierdzi, że dotarł do kolejnej piątki dubbingowców, których głosami przemówią bohaterowie serialu. Mieliby to być David Oyelowo, Freddie Prinze Jr., Vanessa Marshall, Taylor Gray i Steven Jay Blum.

    Lucasfilm, zapytany o ten fakt, odparł tylko, że na razie nie ma oficjalnych wieści na temat castingów, którymi mógłby się z nami podzielić, ale oczywiście przyjdzie na nie czas w przyszłości. Czy jest to prawda, czy tylko plotka, warto zauważyć, że skoro aktorów jest pięcioro, to idealnie wpasowywali się w często wykorzystywany w serialach animowanych schemat piątki głównych bohaterów (wystarczy wspomnieć choćby "Scooby-Doo" lub "Młodych Tytanów"). Czy zatem poznaliśmy załogę statku "Ghost"? Przekonamy się o tym w przyszłości, a teraz przyjrzyjmy się bliżej aktorom.


    David Oyelowo

    Freddie Prinze Jr.

    Vanessa Marshall

    David Oyelowo jest zdecydowanie najciekawszy z całej piątki, bo to nie pierwszy raz, gdy o nim słyszymy - podawaliśmy już informację o tym, jakoby miał grać również w Epizodzie VII, aczkolwiek ta rewelacja pochodziła od serwisu Latino Review, do którego należy podchodzić z pewną ostrożnością. Być może jednak ta plotka okaże się prawdą - szpieg Jedi News twierdzi nie tylko, że będzie grał i tu, i tu, lecz także, że jego postać z "Rebels" ma w jakiś sposób podłożyć podwaliny pod bohatera z Epizodu VII. David grał między innymi w "Red Tails" i "Genezie planety małp".

    Freddie Prinze Jr. grał Freda Jonesa w serii filmów aktorskich o Scooby-Doo, ale nam pewnie będzie się przede wszystkich kojarzyć z głosem porucznika Jamesa Vegi z gry "Mass Effect 3". Miał też rolę gościnną w jednym odcinku "Przyjaciół" i trzech "Robot Chickena". Prywatnie podobno jest wielkim fanem "Gwiezdnych Wojen".

    Vanessa Marshall jest nie tylko aktorką, lecz także modelką. Ma na swoim koncie mnóstwo ról w grach komputerowych ("Baldur's Gate: Tron Bhaala", "Mass Effect" i "Need for Speed" to tylko niektóre z nich). Jest związana również ze światem Star Wars - grała Jan Ors w "Jedi Outcast" i użyczała dodatkowych głosów w drugiej części KOTOR-a. W telewizji można ją usłyszeć głownie w animacjach o superbohaterach ("Ben 10", "Avengers", "Batman").


    Taylor Gray

    Steve Blum

    O Taylorze Grayu niestety nie można powiedzieć za wiele, bo jest dość nowym nabytkiem w świecie dubbingu. Najbardziej znany jest z serialu stacji Nickelodeon, "Mega przygody Bucketa i Skinnera", aczkolwiek ten doczekał się tylko jednego sezonu.

    Steven Jay Blum jest lepiej znany pod skróconym imieniem Steve Blum i tego pana fani "Gwiezdnych Wojen" powinni dobrze kojarzyć - grał między innymi w "Battlefroncie II" i "Empire at War", a w "The Old Republic" jego głosem przemawia Andronikos Revel, towarzysz Inkwizytora. Lista gier i kreskówek, w których brał udział jest całkiem spora - można tu wymienić Wreksa w "Mass Effect", Wolverine'a w wielu grach komputerowych o X-Menach czy wreszcie Starscreama w wielu pozycjach związanych z Transformerami.

    O prawdziwości (lub nie) tej plotki być może przekonamy się już niebawem, na zbliżającym się panelu "Might of the Empire" na New York Comic Con, który będzie miał miejsce w pierwszej połowie października.

    Zapraszamy do dyskusji na forum.
    KOMENTARZE (6)

    Daniel Day-Lewis, Saoirse Ronan oraz filmy o Solo i Fetcie

    2013-09-23 13:23:46

    Ostatni tydzień w świecie nowych filmów obfitował w przeróżne ploty. Niestety nadal nic oficjalnie się nie ruszyło, ale plotki są naprawdę ciekawe.

    Po pierwsze jakoby Bob Iger, szef Disneya potwierdził, że spin-offy, zwane teraz filmami o pochodzeniu postaci, skoncentrują się na Hanie Solo i Bobie Fetcie. Potwierdził niby tym samym wcześniejsze plotki. Jednak jak się później okazało, Bob Iger prawdopodobnie tego w ogóle nie powiedział, a strona, która to podała nie potrafiła wskazać źródła wypowiedzi. Być może właśnie bazowała na wcześniejszych doniesieniach. Niestety czeka nas dużo więcej takich sytuacji, chyba, że Disney/Lucasfilm zmienią strategię informacyjną (co podobno rozważają i być może niebawem dostaniemy jakieś „strzępy” informacji).

    Jako ciekawostkę warto dodać, że na serwisie MovieWeb pojawiła się redakcyjna lista bohaterów, którzy powinni dostać swojego spin-offa (trzeci z zapowiedzianych). Wygląda ona następująco. Na pierwszym miejscu Darth Maul, potem Jabba, Qui-Gon Jinn, Lando Calrissian i admirał Ackbar. Lista powstała po tym jak rzekomo potwierdzono dwa pierwsze filmy.

    Wracamy do być może realniejszych plotek. Na liście lokacji w których mógłby być kręcony Epizod VII pojawia się Nowy Meksyk w USA. Charakterystyczna panorama tamtej okolicy na razie kojarzy się najbardziej z westernami, ale ta lokacja ma jeden plus, a mianowicie Disney ma tam swoje małe studio filmowe, które wykorzystuje do zdjęć w plenerze. Tam kręcono część scen do „Avengers” a ostatnio także do „Samotnego jeźdźca”.



    Najwięcej jednak do powiedzenia o nowych filmach ma serwis Latino Review, który pojawia się w newsach po raz kolejny. Po pierwsze według tego serwisu zdjęcia w Nowym Meksyku odbędą się w okolicy miasta Las Cruses. Redaktorzy serwisu twierdzą, że tamte lokacje mogą być użyte zarówno do sportretowania Tatooine, jak i Korriban. Jednak jak twierdzą informatorzy serwisu, 90% zdjęć powstanie jednak w Londynie.

    Tymczasem serwis ma jeszcze kolejne rewelacje. Po pierwsze twierdzą, że na przesłuchaniach do filmu pojawiała się Saoirse Ronan, młoda aktorka z bardzo ciekawym dorobkiem („Pokuta”, „Niepokonani”, „Nostalgia Anioła”, „Hanna”), która ostatnio powiedziała „nie” drugiej części „Avengersów”. Nie wiadomo kogo dokładnie miałaby grać Saoirse (o ile oczywiście plotki są prawdziwe), podobno w grę wchodzą dwie role – córki Solo oraz kobiecego szwarccharakteru. Co ciekawe Bleeding Cool’s także potwierdza udział Ronan w castingu, ale przypominają, że w listach opublikowanych przez Lucasfilm były dwie główne role kobiece.

    To nie koniec rewelacji Latino Review. Tym razem chodzi o dwóch czarnoskórych aktorów, którzy niekoniecznie mieliby grać syna Landa, ale na przykład jakąś nową postać. Pierwszy z nich to David Oyelowo („Red Tails”, „Ostatni król Szkocji”, „Lincoln”, „Geneza planety małp”, „The Butler” czy „Jack Reacher: Jednym strzałem”). Drugi to Michael P. Jordan („Red Tails”, „Kronika”, „Krótka piłka” i gościnne występy w serialach, w tym „Dr House”).

    Ostatnia rzecz o jakiej informuje Latino Review to kwestia Benedicta Cumberbatcha. Twierdzą, że on zagra czarny charakter w nowej trylogii, ale w siódmym epizodzie pojawi się na bardzo krótko. Więcej na ekranie zobaczymy go w ósmym i dziewiątym filmie. Akurat z tym Cumberbatchem to ostatnio również J.J. Abrams coś wspomniał, zresztą o tym, że nie należy go wykluczać pisaliśmy już wcześniej. Abrams wylewny nie jest, powiedział tylko, że trwają pracę nad kompletowaniem obsady, a on uwielbia Cumberbatcha.

    Natomiast kończąc sprawę Latino Review, taka mała ciekawostka. W maju serwis informował, że Jonathan Rhys Meyers negocjuje rolę w nowych filmach (więcej). Tymczasem w końcu dziennikarze zapytali Meyersa jak to było naprawdę i okazuje się, że nie było żadnych rozmów. Nic. Zresztą dla przypomnienia, plotki o duchach/hologramach Palpatine’a i Obi-Wana, które również pochodziły z tego serwisu, zdementowali sami aktorzy – Ian McDiarmid i Ewan McGregor.


    Saoirse Ronan

    David Oyelowo

    Michael B. Jordan

    Daniel Day-Lewis

    Skoro jesteśmy przy plotkach i teoriach spiskowych warto wspomnieć jeszcze o jednej sprawie, a mianowicie tym, że w zeszłym tygodniu w bistro w San Rafeal dostrzeżono George’a Lucasa, Kathleen Kennedy i Daniela Day-Lewisa. Zważywszy na to, że póki co Lucasfilm koncentruje się tylko na „Gwiezdnych Wojnach” można zadać sobie pytanie, czy namawiają Daniela by wystąpił w którymś z filmów. Daniel Day-Lewis to uznany i utalentowany aktor, którego możemy kojarzyć z „Lincolna”, „Ostatniego Mohikanina”, „Gangów Nowego Jorku”, „Aż poleje się krew”, czy „W imię ojca”. Sam aktor nie występuje wiele, starannie dobiera sobie repertuar.

    Z innych informacji, wygląda na to, że w listopadzie Lucasfilm wprowadza się już na poważnie do Pinewood.

    Tymczasem o nowym filmie wypowiedział się także J.J. Abrams. Zapytany o to, co z poprzednich filmów najlepiej opisuje cel jaki chcą uzyskać w duchu i tonacji Epizodu VII odpowiedział: - Niemożliwe jest bym odpowiedział, gdyż to rzecz, która nieustannie będzie ewoluować. Powiedziałbym, że pracujemy bardzo ciężko nad tym by film był odbierany jak najbardziej emocjonalnie, autentycznie i ekscytująco.
    Dodał też, że odbiór poprzednich filmów i porównanie z nimi jest mocno subiektywne, bo każdy lubi w nich coś innego. Zapytano go także o to jakie rady, których udzielają mu media i fani, szczególnie wziął sobie do serca. Abrams przyznał, że zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo te filmy są ważne dla ludzi, także tych którzy traktują wizje George’a Lucasa prawie jak religię. I tu właśnie J.J. wspomniał, że przeczytał gdzieś, że ktoś chciał by nowe filmy były prawdziwe i autentyczne. Potem przyznał, że jak oglądał je po raz pierwszy w wieku 11 lat dokładnie to samo czuł – ten realizm i autentyzm, pomimo całej bajkowej otoczki. I zdaniem Abramsa to chyba jest właściwe podejście.
    KOMENTARZE (17)
    Loading..