TWÓJ KOKPIT
0

Epizod IV: Nowa nadzieja :: Newsy

NEWSY (665) TEKSTY (38)

NASTĘPNA >>

Nowe informacje o odcinkach „Visions”

2021-07-16 17:47:20 IGN



Niecałe dwa tygodnie temu dowiedzieliśmy się pierwszych szczegółów na temat „Star Wars: Visions” - antologii filmów anime, która zadebiutuje już 22 września na Disney+. Wczoraj odbyła się konferencja prasowa w Tokio, w której wzięli udział twórcy tego formalnego eksperymentu, a dziennikarze IGN-u mieli okazję tam być. Poniżej przedstawiamy najważniejsze informacje, które padły podczas prezentacji. Na górze możecie zobaczyć zdjęcie reżyserów i japońskie logo antologii.
  • „The Twins” - opowieść o dwojgu bliźniąt będzie się działa po Epizodzie IX, niemniej nie trzeba znać trylogii sequeli, by móc się nią cieszyć. Hiroyuki Imaishi, jeden z założycieli Studia Trigger, powiedział, że pozostałości imperialnej [sic!] armii znalazły tytułowe dzieci po przegraniu wojny z Ruchem Oporu i wychowały je po ciemnej stronie. Te jednak będą szukać „nowej nadziei”, możemy więc spodziewać się aluzji do Epizodu IV.

  • „The Elder” - a tu z kolei cofniemy się do czasów sprzed „Mrocznego widma”, ale jak daleko konkretnie? Padło tylko stwierdzenie o „starszej scenerii”. Masahiko Otsuka, który miał już odchodzić na emeryturę, ale postanowił zrealizować jeszcze ten projekt, wspomniał, że „Starzec” będzie narysowany bardziej realistycznie, czego zazwyczaj on sam nie robi.

  • „The Ninth Jedi” - znowu czasy postsequelowe. Reżyser Kenji Kamiyama chciał sobie odpowiedzieć na pytanie czy galaktyka znalazła w końcu spokój i co stało się z rycerzami. W dzieciństwie był zafascynowany historią Luke'a - zwykłej osoby, która wplątuje się w ogromny konflikt, dlatego podobny wątek zobaczymy i tu. Kamiyama od kilku lat pracuje nad anime w CGI, ale teraz miał okazję wrócić do tradycyjnej, rysowanej animacji.

  • „Lop and Ochō” - historia z króliczą (lepijską? - reżyserka Yuki Igarashi sama powiedziała, że jej inspiracją był Jaxxon) bohaterką będzie się działa w mrocznych czasach pomiędzy Epizodami III a IV. Czyli zobaczymy klasyczny motyw stopniowego zdobywania władzy przez Imperium. Jak już było wspomniane dwa tygodnie temu, zobaczymy tu motyw technika kontra natura: mieszkańcy pewnej planety żyją bardzo związani ze światem przyrody, lecz nowa władza buduje tam bazę. Ochō - córka przywódcy lokalnej wersji yakuzy - spotyka osieroconą niewolnicę imieniem Lop. Igarashi chciała, by film przypominał japońskie filmy historyczne, co będzie też słychać w oprawie dźwiękowej.

    Nawiasem, możecie śledzić Yuki na Twitterze, jest tam kilka ciekawych fanartów z Lop.

  • „The Duel” - macie dość ciągłej walki Imperium z Rebelią czy Jedi z Sithami? To „Pojedynek” będzie dla Was. Tutaj bowiem za miecz świetlny chwyci nieznana osoba z odległego krańca galaktyki. Cały film ma czerpać mocno z klasycznych westernów i Kurosawy.



  • „The Village Bride” - jeśli drzemie w Was ksenoantropolog, to ten film powinien Wam się spodobać, będziemy mieli bowiem okazję zobaczyć jak wyglądają tradycje ślubne na odległej planecie. Reżyser Hitoshi Haga zauważył jak wiele rodzajów ceremonii zaślubin występuje na jednej tylko Ziemi, więc chciał pokazać je w odległej galaktyce. Nie zawsze jednak - wbrew nazwie - wesele są okazją do zabawy i radości, czasem zdarza się na nich wiele nieszczęść.

    Jeśli oglądaliście/czytaliście „Made in Abyss”, to możecie dostrzec, że natura zostanie przedstawiona w „Pannie młodej” w podobny sposób. Dla tych, co nie kojarzą: w tej mandze/anime jesteśmy świadkami przygód niejakiej Riko i robota Rega, którzy w poszukiwaniu matki dziewczynki schodzą do tytułowej Otchłani. W rozpadlinie, ciągnącej się na co najmniej 20 kilometrów w głąb ziemi, działa klątwa - im głębiej ktoś schodzi, tym straszliwszych chorób doświadcza; fauna i flora Otchłani też nie są przyjaźnie nastawione. Czy możemy spodziewać się czegoś podobnego? Czas pokaże.

  • „Akakiri” - o tym filmie wiemy najmniej i nadal nie dostaliśmy wiele informacji. Reżyserka Eunyoung Choi opisała go jedynie jako „efemeryczną historię miłości pomiędzy Jedi a księżniczką - i która niekoniecznie ma szczęśliwe zakończenie”. Kobieta zatrudniła do pracy młodą i kulturowo zróżnicowaną ekipę, dzięki czemu była w stanie stworzyć coś świeżego.

  • „T0-B1” - tu wiemy, że opowieść ta przytoczy nam losy tytułowego droida, który marzy, by zostać Jedi. Po pewnym czasie porzuci on jednak swoje sny na rzecz czegoś większego - będzie to zatem historia o dorastaniu. Pochodzący z Hiszpanii reżyser Abel Góngora chciał z jednej strony oddać hołd tradycyjnej japońskiej animacji, z drugiej - samej Sadze. Stąd też robot przypomina Astro Boya, ale ma w sobie poczucie przygody i chce odnaleźć w sobie wielkość, co jest z kolei bardzo starwarsowe.

  • „Tatooine Rhapsody” - reżyseruje nowicjusz, Taku Kimura. Jak już wiemy, film będzie operą rockową (tak, scena koncertu też wystąpi), a jego głównym przesłaniem jest to, by robić to, co się kocha. Kimura czuje ogromną presję, bo wykorzystał znane postaci (Bobę i Jabbę), ale starał się je zbalansować nowymi.

Do premiery jeszcze nieco ponad dwa miesiące - swoją drogą ciekawe, czy powstanie japoński dubbing, bo domagają się już tego fani animacji z kraju kwitnącej wiśni.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (2)

#MakeSolo2Happen zyskuje na popularności dzięki Chapekowi

2021-05-25 17:10:51

Dziś 44 rocznica premiery „Nowej nadziei”, 38 „Powrotu Jedi”, zaś w Stanach także 3 „Hana Solo”. Jak co roku fani próbują przy tej okazji promować hasztag #MakeSolo2Happen. W końcu to także dzień #MakeSolo2Happen. Nieoczekiwanie w tym roku znalazł się on wysoko w trendach dzięki niespodziewanej pomocy od Boba Chapeka, czyli obecnego CEO Disneya.



Strona Disneya transmitowała przemówienie Boba na J.P. Morgan Global, Technology, Media And Communications, gdzie promował Disney+. Mówił, że kluczem do sukcesu tej platformy jest to, co będzie ona oferować. Potem zaczął wymieniać nowe seriale, Marvela i przeskoczył do „Gwiezdnych Wojen” mówiąc o serialu o Hanie Solo. Chwilę później sam się poprawił, twierdząc, że to serial o Bobie Fetcie, ale w świat poszło („The Book of Boba Fett” to jedyny serial aktorski z naszego uniwersum, jaki pojawi się w tym roku). Fani ruszyli do boju i hasztag znów ożył.

Takich przejęzyczeniach jak ten zawsze pojawia się nutka niepewności, czy aby nie idzie za tym nic więcej. Zwłaszcza, że plotki były, także o jakimś serialu z Szkarłatnym Świtem i Qi’rą w roli głównej. Na razie mamy jedynie zapowiedziany „Lando”.

A choć wiemy jak Hollywood słucha fanów, to jednak czasem, gdy głos jest donośny, coś może się zmienić. I tu wcale nie trzeba mieć na myśli #SnyderCut, a choćby siódmy sezon „Wojen klonów”, który nie powstałby bez fanowskiej pomocy, właśnie wspominając, wprowadzając trendy, czy mówiąc o swoich oczekiwaniach. Przykłady #MakeSolo2Happen poniżej.




KOMENTARZE (17)

Kolejny przeciek z planu serialu „Obi-Wan Kenobi”

2021-04-20 17:49:41

Ostatnio wiedzieliśmy fragment planu zdjęciowego zbudowanego na potrzeby serialu o Obi-Wanie. Dziś kolejne zdjęcie z planu, znów sugerujące pojawienie się Tatooine.



Nie jest to jedyny przeciek. W Dolinie Śmierci w USA przypadkiem natknięto się na takie coś:

Friends parents of mine saw this while hiking in Death Valley. Any ideas? from r/StarWars


W tym wypadku nie ma pewności, czy to na pewno serial Lucasfilmu. Może kręcą tam jakiś fanfilm? A nawet jeśli będzie to serial, to zdjęcia mogą nie tylko dotyczyć „Obi-Wana Kenobiego”, ale też dziejącego się na Tatooine „The Book of Boba Fett”. Nie wspominając już o „Andorze” czy nawet trzecim sezonie „The Mandalorian”. A dlaczego Tatooine? Warto przypomnieć, że Dolina Śmierci grała tę planetę w „Powrocie Jedi” oraz w kilku ujęciach dodanych do „Nowej nadziei” w „Wersji specjalnej”. Kto wie, może wraca w serialu?

Swoją drogą ostatnio znów odgrzebano plotki o pojawieniu się Rexa w retrospekcjach w „Obi-Wanie Kenobim” (albo ew. „Ahsoce”). Jakoby Dave Filoni bardzo chciał tę postać wykorzystać. Więc jeśli mielibyśmy go zobaczyć w „Ahsoce” lub w „Rangers of the New Republic”, to mógłby się pojawić na krótko w „Obi-Wanie”. Jak zwykle w takim przypadku czekamy na jakieś potwierdzenie, zwłaszcza, że to będzie krótszy serial, więc możliwe, że bardziej będzie skupiał się na własnej historii, a powiązania z innymi serialami będą mniejsze. W każdym razie Temuera Morrison jest w USA i w każdej chwili pewnie może przybyć na plan (o ile byłby tam potrzebny).

Natomiast na pewno nie zobaczymy Padme, nawet w retrospekcjach. Natalie Portman przyznała niedawno, że nie jest w żaden sposób zaangażowana w to, co się dzieję z serialami czy filmami z gwiezdnego cyklu.

Na koniec zaś jeszcze jedno zdjęcie. Tym razem to Kumail Nanjiani, który aktualnie gra w „Eternals” oraz szykuje się do roli w Obi-Wanie. Aktor raczej zajmował się komedią, tym razem chyba przygotowuje się do bardziej aktywnych ról.


KOMENTARZE (3)

Subtelne projekty w „Hanie Solo” firmy BLIND Ltd

2021-04-15 21:04:26

Gdy mówi się o konceptach i projektach związanych z „Gwiezdnymi Wojnami” przede wszystkim myśli się o rzeczach wielkich i efektownych. Wspaniałe scenerie, gigantyczne potwory, pojazdy, bitwy czy inne wizualne aspekty. Ale saga to także małe i niewielkie projekty, subtelnie przypominające o naszej rzeczywistości. Przede wszystkim to, co widzimy z perspektywy uniwersum, grafikę czy to co jest wyświetlane użytkownikom. W „Nowej nadziei” był to choćby monitor wiązki ściągającej, albo system namierzający w myśliwcach. W przypadku „Hana Solo” za tego typu rzeczy odpowiadała firma BLIND Ltd (pracowała wcześniej też przy „Przebudzeniu Mocy”.


Andrew Booth, szef BLIND.


Założycielem, i głównym projektantem w BLIND Ltd jest Andrew Booth. Dla nich klasyczna trylogia czy prequele były punktem wyjścia przy budowaniu rozpoznawalnego, wizualnego języka filmu, bazującego też na naszym realnym świecie. Tak było w przypadku „Hana Solo”. Pozornie wydawać by się mogło, że styl wizualny grafik wewnątrz uniwersum, powinien być tu podobny co w „Łotrze 1”. Oba filmy są przecież osadzone między „Zemstą Sithów” a „Nową nadzieją”. Ale to nie pasowało. Jeśli „Łotr 1” jest osadzony w komputerowych realiach 1976, to „Han Solo” musi być o dekadę starszy, czyli czasy misji Apollo, no i „2001: Odysei kosmicznej”. Ogólnie lata 60. Zaś o bardziej bezpośrednich wpływach filmu Kubricka pisaliśmy tutaj.





Czasem zapomina się, że grafika komputerowa jest dużo starsza niż się wydaje. 60 lat temu istniała, choć w innej formie. Stąd inspirowano się systemami radarowymi SAGE zbudowanymi na potrzeby armii USA w latach 50. Tam pionierami cyfrowej grafiki byli John Whitney i Ben F. Laposky, inżynierowie, którzy wykorzystywali do rysowania piksele. Studiując tamte projekty i osiągnięcia zabrano się za tworzenie retro-grafiki dla „Hana Solo”.

Prawdę mówiąc te projekty wymagały też innego podejścia do tworzenia. To nie miała być grafika, którą chciałoby się oglądać na laptopie czy iPhonie. Zazwyczaj projekty Bootha i jego firmy powstają w programach Adobe Illustrator lub Photoshop, tym razem zaczynano jednak od ręcznych rysunków. Skanowano je i dopiero wówczas przetwarzano.





BLIND oczywiście miało już spore doświadczenie w utrzymaniu DNA „Nowej nadziei”. Choćby tworząc kontrolki bazy Starkiller właśnie nawiązywali do wspomnianego monitora, który wyłączył Obi-Wan Kenobi. Podobnie było z mostkiem „Raddusa” w „Ostatnim Jedi”, gdzie panele nawiązują do bazy na Yavinie. To są inspiracje i hołdy, natomiast w „Łotrze 1” wykorzystano nawet elementy takie jak mapa galaktyki, które są wręcz odtworzone. To samo podejście starano się stosować w przypadku „Sokoła Millennium”. Odtwarzając „oprogramowanie” z „Nowej nadziei”.

Zabawa nie polega na tym, by jedynie odtworzyć, to co było kiedyś. Wiele rzeczy uzyskuje się wykorzystując współczesną technologię. Przykład to wskazania w speederze Hana Solo, który miał pokazywać, że jedzie z prędkością 80 mil na godzinę. Trudność polega na tym, że oni nie mają dostępu do takiego pojazdu, nie da się też tego zapętlić, by grafika pokazywała cały czas to samo. To nie zadziała. Więc postanowiono wykorzystać kompas zainstalowany w smartfonie i na jego podstawie zarządzać grafiką. Oczywiście staromodna grafiką. Efekt jest taki, że mamy pewien dynamizm, interakcję. Wygląda podobnie jak w starych filmach, ale przy tym ma się wrażenie, że to rzeczywiście działa. Podobnie było z systemem celowniczym X-wingów.





Inny ciekawy przykład to system monitoringu na Kessel. Gdy już zdecydowano się na wykorzystanie kamer monitorujących, procesowano nagrania tak, by przypominało to wyglądem ziemskie systemy z lat 60. Nawiązano tu także do filmu „Świat Dzikiego Zachodu” z 1973. Były tam pewne trójkątne grafiki, które spodobały się w BLIND więc użyto ich jako referencji podczas projektowania. Ich wariacje widać na kilku monitorach.





Jeszcze inny przykład to podłączanie L3-37 do „Sokoła”. Wówczas Donald Glover fizycznie podpiął kabel HDMI łącząc tablet z ukrytym komputerem PC. Jednocześnie trzymał resztki L3, a na ekranie wyświetlało się, to co zostało przygotowane.



W przypadku wkładu BLIND w “Gwiezdne Wojny” ma zastosowanie zasada, że projekty dobre to takie, które nie są zauważalne przez widza. Nie dlatego, że ich nie widać, ale dlatego, że zdają się być tak naturalne, że przechodzi się nad nimi do porządku dziennego. To praca w której bycie zauważonym zazwyczaj wiąże się z błędem.
KOMENTARZE (3)

P&O 431: Dlaczego Rebelia nie wysyłała posiłków?

2021-04-11 08:00:49



Dziś kolejne pytanie o zawiłości fabularne IV Epizodu.

P: Darth Vader i jego skrzydłowi wystrzeliwali po kolei każdy myśliwiec Rebelii w tunelu Gwiazdy Śmierci w „Nowej nadziei”. Dlaczego nie wysłano posiłków by zatrzymać Vadera?



O: Gdy piloci Rebelii lecą przez tunel, inni piloci kryją ich lot i walczą z innymi TIE Fighterami w przestrzeni kosmicznej. Jest na to dowód nawet w dialogu Luke’a z Przywódcą Czerwonych. Nawet będąc fatalistą, Przywódca Czerwonych mówi Luke’owi by przygotował się do swojego lotu, podczas gdy on przygotuje się do swojego, mimo, że doskonale zdawał sobie sprawę, z tego, że szansę są przeciw niemu.
KOMENTARZE (4)

P&O 429: Dlaczego Biggs kazał się Porkinsowi katapultować?

2021-03-28 08:36:21



Tym razem pytanie dotyczące jednej kwestii filmowej.

P: W „Nowej nadziei” nurtuje mnie jedna rzecz dotycząca bitwy o Yavin. Zanim Porkins się rozbije, Biggs instruuje go, żeby się katapultował. Jeśli by to zrobił, to czy Porkins przetrwałby w pustce kosmosu, zwłaszcza bez odpowiedniego stroju?



O: Jeśli Porkins byłby w stanie założyć przylegający do twarzy hełm awaryjny, to pakiet podtrzymywania życia znajdujący się w klacie jego stroju pozwoliłby mu przetrwać w kosmosie kilka minut po wystrzeleniu go z X-winga przez system katapultowania firmy Guidenhauser. Ale teraz „Wojny klonów” wprowadziły nowy mechanizm ucieczki, wyrzucaną kulę, która sprawia, że pilot jest otoczony gumową sferą i może przetrwać przebywanie w kosmosie o ile nosi maskę do oddychania.
KOMENTARZE (8)

P&O 426: Jak Moc jest silniejsza od Gwiazdy Śmierci?

2021-03-07 06:30:12



Dziś pytanie głównie z odpowiedziami komiksowymi.

P: W „Nowej nadziei” admirał Motti twierdzi, że Gwiazda Śmierci oznacza największą potęgę w galaktyce. Jednakże Vader podważa jego sceptyczne podejście do Mocy twierdzeniem: „Zdolność zniszczenia planety jest niczym w porównaniu z potęgą Mocy”. Jakie są przykłady w Expanded Universe, które mogłyby potwierdzić stwierdzenie Vadera?

O: Można by dywagować godzinami, co by było gdyby nie Moc, czy oryginalna Gwiazda Śmierci zostałaby zniszczona, a galaktyka ocalona spod tyranii Imperatora? Owszem można podać przykład Kypa Durrona, która używając Mocy wydaje rozkaz superbroni takie jak Niszczyciel Słońc, który został użyty na systemie Caridy. Ale skupmy się na typowych działaniach Mocy. Lord Sithów Naga Sadow z Opowieści Jedi: Upadek Imperium Sith użył Mocy powodując eksplozję podwójnej gwiazdy, tylko po to by wyeliminować okręty Republiki i ukryć swoje ślady. To jeszcze przebili w The Sith War Ulic Qel-Droma i Exar Kun, którzy wdrożyli w życie plan wyrwania rdzenia gwiazdy, zamienienie jej w supernową, zaś fala uderzeniowa zniszczyła planety nawet poza tym systemem. A po co? Owszem pozbyli się kilku wrogów, a także niechcianych sojuszników, ale ich nadrzędnym celem była kradzież kilku artefaktów Jedi. To dopiero jest potęga.
KOMENTARZE (7)

P&O 425: Dlaczego zbroja Jango zzieleniała?

2021-02-28 08:19:02



Dziś mamy coś mandaloriańskiego. Być może ciut więcej w tym temacie dowiemy się także z serialu “The Book of Boba Fett”. Póki, co mamy legendarne wytłumaczenie.

P: Jeśli Boba Fett odziedziczył mandaloriańską zbroję swojego ojca, która jest niebieska, to dlaczego stała się ona później zielonkawa?

O: W odcinku Death Trap z drugiego sezonu „Wojen klonów”, Boba Fett podkłada bomby w hełmie Jango, który ukrywa we wraku republikańskiego krążownika szturmowego. Mace Windu i Anakin udają się na ten krążownik by poszukać ocalałych. Anakin zauważa hełm, acz gdy zamierza go podnieść, Mace rozpoznaje, że to dawny hełm Jango tuż przed detonacją bomb. To tyle jeśli chodzi o dokładnie ten sam hełm Jango noszony przez Bobę.

Ekipa pracująca przy „Ataku klonów” zasugerowała, że to ten sam hełm. Dodali oni nawet wgłębienia w nim podczas walki z Obi-Wanem na Kamino. Hełm Boby również ma wgłębienia, acz te na hełmie Jango mają kształt nacięcia, podczas gdy te na hełmie Boby są bardziej okrągłe.

Co do reszty zbroi Boby, Expanded Universe sugerowało, że Boba miał nie tylko kilka zestawów zbroi, ale również elementy zapasowe. W sumie to nawet Jango miał zapasowy jetpack. Dodatkowo było kilka różnic między broją Boby widzianą w „Imperium kontratakuje”, „Powrotem Jedi” a „Nową nadzieją” w „Wersji Specjalnej”.
KOMENTARZE (4)

„Łotr 1” dziś w TV Puls

2021-01-25 07:16:25



Dziś, 25 stycznia 2021 o 22:05 w telewizji TV Puls zobaczymy „Łotra 1”. Powtórkę zobaczymy w środę 27 stycznia o 20:00. W obu przypadkach film będzie też wyświetlany w TV Puls HD.



„Łotr 1” to zupełnie nowa, emocjonująca przygoda z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Film jest prequelem kultowego filmu George’a Lucasa z 1977 roku. Jyn Erso (Felicity Jones) zostaje uwolniona z więzienia imperialnego przez żołnierzy Rebelii, którzy pragną doprowadzić do upadku Imperium Galaktycznego. Młoda kryminalistka przybywa do bazy Sojuszu Rebeliantów i otrzymuje niezwykle trudne zadanie. Razem ze swoim oddziałem złożonym z nieustraszonych śmiałków, ma wykraść plany budowy Gwiazdy Śmierci – najpotężniejszej broni Imperium. Ten kluczowy dla całego uniwersum Gwiezdnych Wojen moment rozpoczyna serię zdarzeń, w których zwykli ludzie stają się niezwykli, dokonując heroicznych czynów.

„Łotr 1” to pierwszy kinowy spin-off Gwiezdnej Sagi, dziejący się bezpośrednio przed wydarzeniami z „Nowej nadziei”. Reżyserem filmu nominalnie jest Gareth Edwards, acz za finalny produkt bardziej odpowiada Tony Gilroy. Scenarzystami byli: Gary Whitta, Chris Weitz i Tony Gilroy. Film miał wiele problemów na etapie produkcji, ale ostatecznie Gilroyowi udało się go skończyć w terminie. Występują: Felicity Jones, Mads Mikkelsen, Ben Mendelsohn, Diego Luna, Alan Tudyk, Donnie Yen, Jiang Wen, Riz Ahmed, Forest Whitaker, Jimmy Smits, Guy Henry, Alistair Petrie, Genevieve O’Reilly oraz James Earl Jones. Za zdjęcia odpowiada Greig Fraser, a muzykę Michael Giacchino. Za produkcję odpowiadali między innymi: John Knoll, Kathleen Kennedy, Jason McGatlin, Allison Sheamur i Simon Emmanuel.
KOMENTARZE (53)

Alan Dean Foster o kulisach pracy nad trylogią sequeli

2021-01-23 23:18:20

Autor Alan Dean Foster, który ma na swoim koncie kilka książek z cyklu „Gwiezdne Wojny”, w tym adaptację „Nowej nadziei”, Spotkanie na Mimban i Nadchodzącą Burzę, udzielił niedawno obszernego wywiadu kanałowi Midnight Edge, w którym poruszył także tematy związane z Lucasfilmem i sagą. Prawdopodobnie nie bez znaczenia jest to, że Foster niedawno wszedł na kurs kolizyjny z Disneyem (dotyczy nie tylko książek „Star Wars”), o czym pisaliśmy tutaj. Jak dobrze pamiętamy, kronikarz filmowy z czasów Lucasa, czyli Jonathan W. Riznler powiedział kiedyś, że obecnie w Lucasfilmie nikt nie chce pokazywać tego, co się dzieje za kulisami. Zbyt wiele rzeczy chcą zamieść pod dywan. Foster, pozwolił sobie na uchylenie rąbka tajemnicy, zdradzenie kilku szczegółów.

Dowiedzieliśmy się jak wygląda proces pracy nad adaptacją filmu w wykonaniu Fostera. W przypadku sequeli pracował nad Przebudzeniem Mocy. Przyznał, że on jako autor stara się naprawić pewne elementy fabularne oraz te związane z nauką. Niewiele zmienia w samych bohaterach, ci powinni być dobrze opisani w scenariuszu. Po tym jak dodaje takie rzeczy (z poprawianiem historii), odbywa rozmowy z przedstawicielami Lucasfilmu (Story Group) i czasem każą mu je usunąć, czasem pozwalają zostawić. Jak przyznał, były też takie elementy, które chciał dodać, ale mu nie pozwolono. Jego zdaniem to była głupia decyzja, bo one mocno poprawiłyby książkę, gdyby zostały. Niestety nie może ujawniać szczegółów.

Druga rzecz, Foster negatywnie ocenia „Ostatniego Jedi”. Bardzo mu się podobało „Przebudzenie Mocy”, uważa, za dobry „Skywalker. Odrodzenie”. Nie bardzo dobry, tylko dobry, patrząc na materiał, który musiał J.J. Abrams wyprostować, ale film Riana Johnsona ocenia bardzo słabo, jego zdaniem to okropny film. Zaś jedną z głównych przyczyn jest to, że Epizod VII rozpoczął pewną historię, stworzył ramy fabularne, zarys dalszej drogi. Owszem, nie ma niczego złego, by pewne rzeczy zmienić, czymś zaskoczyć widza, ale zmiana kierunku, która się dokonała w VIII filmie to zdaniem Fostera za dużo, mówiąc delikatnie. Jeśli chcemy iść w nowym kierunku, to może warto do tego stworzyć nowe dzieła, jak „The Mandalorian”, sugeruje autor. Warto przypomnieć, że bardzo podobnie wypowiadały się też montażystki siódmego Epizodu.

Co więcej Foster ujawnił niedawno, że jego reakcją po obejrzeniu Epizodu VIII było to, że sam napisał treatment do IX części, w którym starał się naprawić i wyjaśnić pewne elementy z „Ostatniego Jedi”, choćby tłumacząc dlaczego Rey tak szybo jest w stanie się uczyć posługiwania Mocą. Chciał też dodać inne zakończenie historii Luke’a. Choć Alan doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że Disney tego nie wykorzysta, to chciał jednak to zrobić dla fanów i spróbował.

Jak sam przyznał było kilka rzeczy, które się wydarzyły i które go w pewien sposób zirytowały. Teraz po jakimś czasie już to sobie odpuścił, no i też nie ma to już znaczenia, ale są jeszcze rzeczy, które go bolą. Jedną z nich pamięta szczególnie. To było coś, co przewijało się przez scenariusz Abramsa, może nie wprost. Związek Finna i Rey. To jedna z tych rzeczy, której zabroniono mu poruszać. A choć pewne iskrzenie widać w „Przebudzeniu Mocy”, to wątek zupełnie nie jest kontynuowany w „Ostatnim Jedi”, a Finn i Rey w większości są rozdzieleni. Prawdopodobnie w tym właśnie tkwiła przyczyna, dlaczego wątek trzeba było wyciąć.

Wycięto też dialog między Hanem a Rey, gdzie cytował Hana z „Nowej nadziei”. Pełny wywiad możecie obejrzeć poniżej:



Tu warto przypomnieć, że jedyny element, o którym wiemy, iż Johnson wymógł na Abramsie by zmienić w VIII Epizodzie to kwestia droida, który poleciał z Rey szukać Luke’a (więcej). W filmie był to R2-D2, Abrams chciał by to był BB-8. W IX Rey na koniec poleciała z BB-8.

Przy okazji warto jeszcze wspomnieć o kolejnej awanturce sieciowej z Rianem Johnsonem w roli głównej. Zaczęło się niewinnie. Ktoś na twitterze zapytał Johnsona, czy nie myślał, by w „Ostatnim Jedi”, gdzieś wstawić Vadera. Rian odparł, że miał przez pewien czas taki pomysł, ale potem go zarzucił. Wycięli Vadera i wstawili Yodę. Gdyby Rian na tym poprzestał, pewnie przeszłoby to bez echa. Zwłaszcza, że jak pamiętamy wykorzystano oryginalną kukiełkę, więc chciano w pewien sposób znów zagrać na nostalgii. Johnson jednak zaczął snuć własne teorie, że jego zdaniem związek Luke z Yodą miał większy wpływ niż ten z Vaderem, a nie Anakinem. Wywołało to oczywiście kolejną pyskówkę w sieci. Warto dodać, że ostatecznie naprawił to Abrams w Epizodzie IX, gdzie usłyszeliśmy głos Anakina (Hayden Christensen).
KOMENTARZE (9)

„Księgowa Imperium” - polski fanfilm

2021-01-11 16:52:41



Pod koniec 2020 miał premierę polski fanfilm pt. „Księgowa Imperium”, trochę w humorystycznym wydaniu.

Jest to opowieść o dwóch buntownikach chcących przyłączyć się do Rebelii. Historia rozgrywa się równolegle do wydarzeń z epizodu IV: Nowej Nadziei.

Fanfilm możecie zobaczyć tutaj:


Po zwiastun i materiały dodatkowe zapraszamy na YouTube.

Reżyseria: Paweł Szymkowiak
Reżyseria scen akcji: Dawid Wąsowicz
Muzyka: John Williams
Występują: Sandra Wąsowicz, Izabela Kłaczyńska, Dawid Wąsowicz, Paweł Szymkowiak, Bartłomiej Sajok
lektor: Tomasz Knapik
Produkcja: Gawlock Pictures

Zaś starsi fani mogą kojarzyć nazwę Gawlock Pictures. Choćby z fanfilmu „Giezdne Woiny”, o którym pisaliśmy tutaj, czy „Gwiezdne Wojny: Epizod 444. Kolejna Zadyma”. Inne, nowsze filmy wytwórni Gawlock Pictures możecie znaleźć tutaj.
KOMENTARZE (3)

P&O 418: Co robią kable zwisające z głowy C-3PO?

2021-01-10 08:35:19



Dziś ciekawe pytanie dla spostrzegawczych widzów dotyczące „Nowej nadziei”.

P: W scenie z Jawami handlarzami, gdy Luke został zawołany by wyczyścić droidy, widać wiszący kabel z głowy Threepio. Skoro Anthony Daniels kontrolował wszystkie ruchy Threepio, po co przypięto ten kabel?



O: Kable na kostiumie C-3PO nie ma nic wspólnego z kontrolą ruchów C-3PO. Jeden z nich łączył mikrofon używany do nagrywania dialogów Anthony’ego Danielsa na planie. Inne kable łączyły świecące oczy C-3PO z bateriami znajdującymi się z tyłu kostiumu. W tej scenie baterie zasilające były położone samodzielnie, nie przypięto ich do reszty kostiumu.
KOMENTARZE (7)

Szturmowiec – korek do wina

2021-01-08 20:54:59

Bardzo ciekawy gadżet w sam raz dla koneserów wina, którzy wolą raczyć się jedną buteleczką przez kilka dni. Ozdobny korek, zatyczka do wina, w kształcie szturmowca. Zrobiony ze stali nierdzewnej, ale jeszcze ciekawsze jest to, że bazuje na projekcie hełmu stworzonym przez Andrew Ainsworth dla Shepperton Design Studios. Te hełmy wykorzystano w 1976 podczas kręcenia „Nowej nadziei”. Teraz projekt został zaadaptowany na zatyczki, produkowany jest oczywiście przez Shepperton. Korek można zamówić na stronie producenta i kosztuje 12,99 GBP.

szturmowiec korek do wina





Warto dodać, że Shepperton wiele lat temu procesowało się z Lucasfilmem o prawa do hełmów. Wygrali proces i wykorzystują swoje prawa do tworzenia różnego rodzaju produktów.
KOMENTARZE (7)

Mark Hamill dotarł na stację Tosche

2020-12-31 09:24:25

Rok 2020 kończy się z optymistycznym przytupem. Mark Hamill po czterdziestu kilku latach dotarł w końcu na stację Tosche. Teraz może to osiągnięcie usunąć ze swojej listy do zrobienia. Jak widać na załączonym zdjęciu ma w ręku konwerter mocy. Pewnie własny.



Stacja Tosche była wspomniana w „Nowej nadziei”. Luke mówił wujowi Owenowi, że pojedzie na nią odebrać konwertery mocy, co było pretekstem by spotkać się ze znajomymi. Stacja znajdowała się w miejscowości Anchorhead. Tę zaś ukazano w wyciętych scenach do IV Epizodu. Nagrywano ją w Sidi Jemour na wyspie Dżerba w Tunezji.

Mark na tą stację ze zdjęcia dotarł w grudniu 2020 i oczywiście umieścił to na twitterze z komentarzem „Lepiej późno niż wcale”.
KOMENTARZE (9)

Krzesło reżysera „Gwiezdnych Wojen”

2020-12-10 19:18:31

Regal Robots przygotowało ofertę krzeseł, które spodobają się wszystkim tym, którzy chcieli choć przez chwilę zobaczyć jak to jest siedzieć na reżyserskim krześle. Krzesła są w trzech rozmiarach (i cenach – 119,99 USD, 149,99 USD i 159,99 USD). Obecnie jest też kilka wersji krzeseł – z „Nowej nadziei”, „Imperium kontratakuje”, „Powortu Jedi” (w trzech wersjach, także jako „Blue Harverst” i „Revenge of the Jedi”), „Hana Solo” i „The Mandalorian”. A także cztery tematyczne krzesła. Oczywiście można kupić też jedno krzesło i dokupić sobie wymienne okrycia. Zestaw okryć kosztuje 29,99 USD.





Przykładowe krzesło możecie zamówić tutaj, zaś wymienne okrycia tutaj.
KOMENTARZE (3)

Daisy Ridley jest całkowicie usatysfakcjonowana końcówką „Skywalker. Odrodzenie”

2020-11-28 08:52:01

Daisy Ridley czyli odtwórczyni roli Rey Palpatine/Skywalker ponownie wraca do ocen Epizodu IX. Jak dobrze pamiętamy aktorka była zadowolona z efektu, bardzo broniła J.J. Abramsa wspominając o tym jak wiele miłości włożono w finalny Epizod. Nie zmienia ona swojego zdania.

Daisy Ridley o zakończeniu „Skywalker. Odrodzenie”

W wywiadzie dla IGN. Stwierdziła, że nie za bardzo widzi jak dalej można by ciągnąć rolę Rey. Myślę, że piękno Epizodu IX to jego zakończenie pełne nadziei i potencjału. Myślę, że to było perfekcyjne zakończenie dla Rey. Wielkie bitwy miały miejsce w Epizodach VII, VIII i IX i myślę, że ona prawdopodobnie biega gdzieś po lesie i dobrze się bawi. - Mówi Ridley.
Czuję się całkowicie usatysfakcjonowana tym jak ta historia się kończy. Nie wiem co jeszcze ona mogłaby zrobić, ale nie muszę.
Ridley nie jest przekonana, czy dziś jest sens kontynuować historię Rey, choćby w formie serialu na Disney+. Jak sama twierdzi jest wiele postaci, które zasługują na serial, zaś aktorka jest przy okazji wierną fanką „The Mandalorian”. Zajęła też stanowisko w sprawie Grogu (tak nazywa się „brzdąc Yoda”) jedzącego jajka. Jej zdaniem scena była zabawna, zaś w odniesieniu do domagających się jej usunięcia westchnęła tylko „oh kultura anulowania”.

Pasaana jako mokradło – wcześniejszy koncept

Pasaana jako mokradło


Tymczasem Screenrant przedstawiło alternatywne koncepty Pasaany, kiedy była ona mokradłem. Autorem tej wersji jest Phil Saunders. Pomysł pochodzi z 2017 mniej więcej początku prac Abramsa nad filmem. W albumie The Art of Star Wars: The Rise of Skywalker można też znaleźć Kapadocję zamienioną na Pasaanę. Wg Phila Szostaka niewiele brakowało by to właśnie tam kręcono festiwal Aki Aki, co byłoby pięknym nawiązaniem, bowiem ta część Turcji była rozważana jako oryginalna lokacja Tatooine w „Nowej nadziei”. J.J. Abrams osobiście pojechał zobaczyć Kapadocję, ale o wyborze Wadi Rum zadecydowały względy logistyczne, przede wszystkim związane z kręceniem pościgu.

O alternatywach Pasaany możecie podyskutować na forum.
KOMENTARZE (51)
Loading..