TWÓJ KOKPIT
0

Epizod IV: Nowa nadzieja :: Newsy

NEWSY (696) TEKSTY (40)

NASTĘPNA >>

P&O 516: Czemu ARC-170 rozkłada skrzydła w pozycję bojową?

2022-11-27 10:02:43



Tym razem pytanie o projekt myśliwca z III Epizodu.

P: W „Nowej nadziei” myśliwce X-wing otwierają swoje skrzydła do pozycji bojowej, by utworzyć przestrzeń między działami, przed atakiem na Gwiazdę Śmierci. Wcześniejsza wersja X-winga widziana w „Zemście Sithów” (ARC-170) także otwiera skrzydła, ale nie ma tam działek. Rzecz się dzieje w kosmosie, więc nie chodzi o aerodynamikę, więc o co?



O: Te skrzydła mają inną rolę na różnych statkach. Jak zauważyłeś w przypadku X-wingów (czy B-wingów widzianych w „Powrocie Jedi”), zwiększają zakres celowniczy laserów oraz polepszają wydajność w walkach w atmosferze. Jak opisano w Revenge of the Sith: Incredible Cross Sections, skrzydła odpowiadają za odsłonienie strat ciepła i aktywnej radiacji by pomóc systemom osłon i stabilizacji termicznej w czasie bitwy lub pościgu.
KOMENTARZE (7)

P&O 515: Co robią hebrajskie litery na zbroi Vadera?

2022-11-20 09:29:49



Dziś pytanie nurtujące wielu fanów, a dotyczące szczegółu, który można dostrzeć w klasycznej trylogii.

P: Co jest napisane w hebrajskimi literami na piersiowym panelu sterowania Dartha Vadera w klasycznej trylogii?

O: Podczas pracy nad albumem „Star Wars Blueprints” Chris Reiff i Chris Trevas konsultowali to z kilkoma niezależnymi źródłami i odkryli, że te „hebrajskie” napisy na klacie Vadera nie znaczą absolutnie nic. To zwykłe bazgroły, z poodwracanymi, niekompletnymi literami i ich kombinacjami. Co więcej litery te są różne w zależności od wersji. Jedna z teorii mówi, że początkowo użyto je w „Poszukiwaczach Zaginionej Arki” a następnie użyto w „Gwiezdnych Wojnach”, zwłaszcza, że nie ma ich na kostiumie Vadera z „Nowej nadziei”.


KOMENTARZE (2)

Odeszli w ciągu roku...

2022-11-02 00:07:05



Czasy wciąż mamy niespokojne. Dziś w naszej tradycji obchodzimy dzień zaduszny, to dobry moment by przypomnieć sobie o tych, których straciliśmy w ciągu roku.



Doug Robinson (1930-02-08 – 2021-12-16). Aktor głosowy i kaskader, który grał szturmowca w “Imperium kontratakuje”.



Anthony May (1946-05-23 – 2021-12-24). Aktor głosowy, brał udział przy nagrywaniu dodatkowych głosów w grze Knights of the Old Republic II: The Sith Lords.



Dave Wolverton (1957-05-15 – 2022-01-14). Pisarz, autor między innymi “Ślubu księżniczki Lei”.



Kenneth Wannberg (1930-06-28 – 2022-01-26). Edytor muzyczny, wspomagał Johna Williamsa.



Robert Blalack (1948-12-09 – 2022-02-02). Twórca efektów specjalnych z ILM.



Tom Veitch (1941-09-26 – 2022-02-18). Twórca komksów, w tym serii „Mroczne Imperium” oraz pierwszych zeszytów „Opowieści Jedi”, a także współautor historii Greedo w Opowieściach z kantyny Mos Eisley.



Alan Ladd Jr. (1937-10-22 – 2022-03-02). Producent i osoba zarządzająca w Fox.



John Korty (1936-06-22 – 2022-03-09). Reżyser “Przygody wśród Ewoków”.



Christopher Muncke (1942-07-24 – 2022-04-06). Aktor, czyli kapitan Edmos Khurgee w “Nowej nadziei” (szef ekipy skanującej).



Rio Hackford (1970-06-28 – 2022-04-14). Aktor. W „The Mandalorian” wystąpił jako Riot Mar, a także pomagał przy motion-capture dla IG-11.



David Birney (1939-04-23 – 2022-04-27). Aktor. Podkładał głos Anakina Skywalkera w radiowej adaptacji „Powrotu Jedi”.



Neal Adams (1941-06-15 – 2022-04-28). Twórca komiksów.



George Peréz (1954-06-09 – 2022-05-06). Artysta, ilustrator. Stworzył obrazy obcych w „The Essential Guide to Star Wars Aliens” z 1995.



David Hattersly Warner (1941-07-29 – 2022-07-24). Aktor, Wielki Generał Malcor Brashin (głos) w grze Force Commander.



Tom Palmer (1943-07-13 – 2022-08-08). Twórca komiksów, w tym „Luke Skywalker, Last Hope for Galaxy”.

Martha Veich (zm. 2022-09-11). Żona Toma Veicha, współautorka opowiadania o Greedo.



Jan Rabson (1954-06-14 – 2022-10-14). Aktor głosowy. Brał udział w grze „Star Wars: Bounty Hunters”.
KOMENTARZE (2)

P&O 510: Jak powstał dźwięk ładunków sejsmicznych?

2022-10-16 09:48:16



Po raz kolejny odpowiada Ben Burtt tym razem o szczegółach dźwięku z “Ataku klonów”.



P: Dźwięki, które stworzyłeś dla ładunków sejsmicznych są niesamowite. Jak zrobiłeś dźwięk „brzdęk”?

O: Wolałbym nie rozmawiać na temat szczegółów, przynajmniej teraz. Czyż nie mogę zachować kilku sekretów?

Powiem tylko, że to jest coś, co chciałem zrobić od czasów „Nowej nadziei”, ale nigdy nie mieliśmy sekwencji, która pozwalała mi by eksplozję ukazać w ten sposób, żebym mógł wykorzystać pomysł na opóźnienie dźwięku w kosmosie. Nazywam to „czarną dziurą audio”, eksplozja jest tak duża, że energia dźwięku nie jest w stanie uciec od zapłonu czasowego, więc wyzwala się jakiś czas później.

Zrobiłem oryginalnie wiele podobnych zabiegów dźwiękowych, które nazywałem „Eksplozjami w Eterze Kosmosu”, na potrzeby „Nowej nadziei”. Używałem ich jako eksperymentów, choćby przy wybuchających TIE Fighterach, gdy Han i Luke strzelali do nich z wieżyczek. Zostały nawet wmontowane w sekwencję roboczą, ale George Lucas nie był zadowolony z tego, co zobaczył, więc wstrzymałem ich rozwój.

A wiele lat później mogłem powrócić do pomysłu, używając nowych materiałów i wygląda na to, że znalazłem swoje miejsce.
KOMENTARZE (4)

Prawda o tunezyjskim smoku Krayt

2022-10-04 04:28:18

Niedawno Roger Christian, scenograf „Nowej nadziei” znów zdradził pewną ciekawostkę, o tym jak radzono sobie z budżetem, a dokładniej jego brakiem.

Jedną z rzeczy, którą przygotował Christian przed wyjazdem do Tunezji był smok Krayt. Skończyło się na tym, że na strychu w budynku z rekwizytami, znaleźli jakiś stary, papierowy szkielet dinozaura oryginalnej wielkości. Nikt tego nie potrzebował, więc zdecydowano go zabrać. Zawieziono do Tunezji. Wystawiono na diunach, a potem zostawiono. Budżet był ograniczony, więc nie było pieniędzy, by po sobie sprzątać. Papierowy śmieć został na piasku.



Jak się okazało, z czasem stał się on atrakcją w Tunezji. Ludzie jeździli na te diuny szukać pozostałości po filmie. Jedną z takich historii opisywaliśmy przy okazji relacji z Celebration IV, gdzie doktor David West Reynolds opowiadał o swojej wyprawie do Tunezji i odkryciu tego szkieletu.

Dziś wciąż można tam pojechać i liczyć na to, że coś się znajdzie. Ale konkurencja jest spora. Bowiem lokalne Nomadki, czyli Berberyjki także zbierają różne pozostałości (nie tylko z „Gwiezdnych Wojen”, ale i śmieci) i próbują je potem opchnąć turystom. O tym pisaliśmy w naszej relacji z Tunezji, dokładniej w części o Morzu Wydm.

Natomiast jak pamiętamy, w Tunezji poza szkieletem została jeszcze Mos Espa i domostwo Larsów. To ostatnie było parę razy przez fanów naprawiane.
KOMENTARZE (3)

P&O 502: Czemu w bazie Rebeliantów nie ma obcych?

2022-08-21 06:03:59



Dziś o ograniczeniach budżetowych „Nowej nadziei” i jak wpływają na Rebelię.

P: Czy jest jakieś wyjaśnienie wewnątrz uniwersum, dlaczego nie ma obcych Rebeliantów w trakcie rozdania medali pod koniec „Nowej nadziei”?

O: Nie tylko, gdzie jest kobiecy personel? Może są z flotą Rebelii, której nie widzimy w „Nowej nadziei”? W hangarze widzimy tylko myśliwce, nawet nie okręty. Jeśli Rebelianci mieli okręty, prawdopodobnie już zaczęli ewakuacje bazy, tak na wszelki wypadek, gdyby Gwiazda Śmierci miała oddać strzał. A to z kolei tłumaczy, dlaczego w prawdziwym świecie było łatwiej i taniej filmować statystów w kostiumach, które mieli, w tej jednej scenie.
KOMENTARZE (5)

P&O 500: Czy jak się zrani kogoś mieczem świetlnym to krwawi, czy nie krwawi?

2022-08-07 09:48:48



Tym razem zajmiemy się jednym z najważniejszych problemów sagi, krwawieniem.

P: W „Nowej nadziei” w barze Obi-Wan odcina rękę jednej osobie i widzimy kałużę krwi. Ale w „Imperium”, „Widmie”, „Klonach” czy „Zemście” jak już odcinają kończyny to krwi nie ma. Dlaczego?

O: Kwestia sterylizacji ran (kauteryzacji) przez miecz świetlny zawsze była źródłem zagubienia. Ale to pytanie warte powtórzenia, zwłaszcza jak się dołoży to co pokazano w III Epizodzie. Przyjrzyjmy się dowodom filmowym.

Epizod I Qui-Gon jest nadziany na miecz Maula, nie ma krwi. Obi-Wan przecina Maula w pół, krew trysnęła, ale jak przecięty Maul już spada do szybu, krwi nie ma.
Epizod II Jango zostaje zdekapitowany przez Mace’a, czy Dooku odcina rękę Anakina – krwi nie ma. Ale gdy Dooku rani Obi-Wana w ramię i nogę, krew jest.
Epizod III Anakin odcina ręce i głowę Dooku, krwi nie ma. Nie ma krwi w pojedynku Mace’a i Palpatine’a, czy gdy Anakin odcina Mace’owi rękę. Nie ma krwi, gdy Obi-Wan odcina kończyny Anakinowi na Mustafar.
Epizod IV Gdy Obi-Wan odcina kończynę Pondowi Babie, jest mnóstwo krwi na podłodze i ręka. Gdy Vader przecina Obi-Wana nie ma krwi (właściwie to nie ma nawet ciała).



Epizod V Gdy Luke odcina wampie rękę, nie ma krwi. Na wampie jest krew z polowania. Gdy Han rozcina tauntauna są flaki, ale krwi nie ma. Gdy Vader odcina rękę Luke’owi, nie ma krwi.
Epizod VI Żadna z ofiar miecza Luke’a nie krwawi.
Więc generalnie jest zasada, że miecz świetlny wywołuje kauteryzację tkanek, to jednak w filmach jest zawsze miejsce na wyjątki. I tu chyba jedynym tłumaczeniem jest widowiskowość pojedynków.
KOMENTARZE (12)

P&O 499: Czy na drugiej Gwieździe Śmierci była dianoga?

2022-07-31 09:43:21



Dziś mamy pytanie o ekosytem Gwiazdy Śmierci.

P: Czy było więcej niż jedna dianoga na Gwieździe Śmierci i czy te stworzenia były na II Gwieździe Śmierci?



O: Choć dianogi były używane celowo w całej galaktyce do utylizacji odpadów i jako źródło pożywienia, to jednak dianoga, która zaatakowała Luke’a jest przedstawiona w EU jako nieproszony gość. Dianogi były dość rozpowszechnione w galaktyce, zarówno na planetach jak i na pokładach okrętów flagowych. I choć oficjalnie nie wiadomo nic o istnieniu innych dianóg na pokładzie pierwszej czy drugiej Gwiazdy Śmierci, jest wielce prawdopodobne, że ich obecności nie wykryto, lub są to opowieści, których dotychczas nie opowiedziano. A poza tym jakie są szanse, że nasi bohaterowie wpadli do jedynej zgniatarki na śmieci na całej Gwieździe Śmierci, w której akurat żyła dianoga.
KOMENTARZE (3)

Model z oryginalnej trylogii X-winga sprzedany

2022-06-24 17:23:15

W tym tygodniu odbyła się aukcja, na której wystawiono model X-winga, pochodzący z „Nowej nadziei”. Był on wykorzystywany i stworzony przez ILM, jako X-wing przywódcy czerwonych. Oczekiwano, że zostanie on sprzedany za kwotę rzędu 500 tysięcy do miliona USD. Rzeczywistość przebiła wszelkie oczekiwania. Wylicytowano 2,375 miliona USD.



Dla porównania, blaster Hana Solo kilka lat temu kosztował zaledwie pół miliona.
KOMENTARZE (4)

Zmarł Colin Cantwell

2022-05-28 08:20:12

21 maja 2022 w wieku 90 lat zmarł Colin Cantwell. Pracował w NASA, tworzył projekt w „Gwiezdnych Wojnach”, ale też innych filmach, pisał także powieści SF. Cantwell rozpoczął pracę nad „Nową nadzieją” w 1974, pod czujnym okiem George'a Lucasa. Jego zadaniem było stworzenie okrętów do filmu. Pracował nad projektami, ale też modelami. Jego dziełami są X-wing, Y-wing, TIE fighter, Niszczyciel Gwiezdny, Gwiazda Śmierci, piaskoczołg, łamacz blokady czy landspeeder. Łamacz blokady był pierwotnie projektem „Sokoła Millennium”.



Cantwell zaczął pracę przed Ralphem McQuariem. Jego modele były inspiracją dla projektów rysowanych przez Ralpha czy Joe Johnstona. Colin wielokrotnie myślał też o funkcjonalności swoich modeli, to on wymyślił rozkładane skrzydła X-wingów. W tym wypadku jednak inspiracją było raczej wyciąganie broni w westernach.

Cantwell pasjonował się animacją. Z NASA przeszedł do świata filmu, pracując przy takich dziełach jak „2001: Odyseja kosmiczna” Stanleya Kubricka, „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”, czy „Gry wojenne”. Zajmował się także programowaniem monitorów HP. Wydał dwie powieści „CoroFire 1” (2016) i „CoroFire 2” (2018).
KOMENTARZE (1)

Kolejny klip z „Obi-Wana Kenobiego”

2022-05-25 22:45:46

Do premiera serialu „Obi-Wan Kenobi” już właściwie można odliczać godziny. Tymczasem na twitterze pojawił się kolejny klip z Ewanem McGregorem i Joelem Edgertonem. Część z tych scen widzieliśmy już w zwiastunach i spotach, teraz fragment spotkania Obi-Wana i Owena.



Ewan natomiast odniósł się do ewentualnego, kolejnego powrotu do roli Kenobiego. Ta historia jest zamkniętą całością, ale osadzona gdzieś między III a IV Epizodem. I jest rozplanowana na ten limitowany serial. Z drugiej jednak strony, wszystkim zaangażowanym bardzo się praca podobała i wszyscy chcieliby ją kontynuować. Nikt nie chce, by to był koniec. Ale zanim wróciliby do Obi-Wana muszą wpierw odpowiedzieć sobie na pytanie „po co?”.

Premiera na Disney+ już w piątek.
KOMENTARZE (9)

Jak „Atak klonów” zmienił kino

2022-05-17 22:55:14 oficjalna

Przez pierwsze stulecie technologia tworzenia filmów w gruncie rzeczy obeszła się bez większych zmian. Kamery nagrywały zdjęcia na fizycznej kliszy filmowej, a mikrofony dźwięk. Obrazy i dźwięk montowano, a efekt końcowy wyświetlał projektor w kinie. Rok po roku, projekt po projekcie George Lucas pchał Lucasfilm by zmienić ten proces. Wizjoner był przekonany, że po latach pracy tradycyjnymi metodami, każdy aspekt da się uczynić łatwiejszym. Śmiało podążać w innowację, zmienić proces od preprodukcji, przez zdjęcia i postprodukcje aż do dystrybucji. „Gwiezdne Wojny” pozwoliły mu testować i eksperymentować. W latach 90. Lucasfilm pomógł rozwinąć cyfrowy, nieliniowy montaż dźwięku i obrazu, grafikę komputerową, efekty, czy prewizualizację. Wracając do sagi w prequelach, George chciał stworzyć film w całości korzystając z technik cyfrowych. „Mroczne widmo” przybliżyło go to celu, ale dopiero „Atak klonów” go osiągnął. Epizod II pomógł zmienić kinematografię u świtu XXI wieku.


Kamera cyfrowa

By stworzyć film bez taśmy filmowej, Lucasfilm potrzebował czułych kamer mogących nagrywać i przechowywać obraz w wysokiej rozdzielczości. Rozdzielczość miała przynajmniej dorównać, a preferowane było przewyższać, jakość standardowej 35mm kliszy. Możliwość nagrania filmu cyfrowo, transferowania go, montownia zwiększyła w sposób zauważalny efektywność i elastyczność filmowców. To coś, co się Lucasowi bardzo podobało. Już przy pracach przy “Mrocznym widmie” Lucasfilm użył kamer Sony “digi-beta” by nakręcić materiał zza kulis. Przy „Ataku klonów” Lucasfilm przekonał Sony by rozwinąć kinowe kamery, które nagrywały cyfrowy obraz w 24 klatkach na sekundę, tak samo jak to jest w przypadku tradycyjnego filmu. To wspólne osiągnięcie inżynierów z różnych kontynentów, współpracujących z Lucasfilmem, w szczególności kierownikiem odpowiedzialnym za nagrywanie w wysokiej rozdzielczości – Fredem Meyersem, kierownikiem postprodukcji – Mikem Blanchardem, oraz operatorem Davidem Tattersallem. Nowe kamery były prototypami. Lucasfilm dał zaledwie rok firmie Sony, by doprowadziła swój projekt do końca, wliczając to nowe soczewki zbudowane przez Panavision. Cztery kamery (o numerach seryjnych 00001 do 00004) przybyły na kilka dni przed rozpoczęciem zdjęć. Ekipa musiała nauczyć się swojej sztuki na nowo, plan był obłożony kablami. Ale zadziałało. Nawet na pustyni w Tunezji.


Rezultaty widoczne na planie

Użycie cyfrowych kamer oznaczało też możliwość oglądania nagranego materiału właściwie chwilę później na dużych, plazmowych ekranach na planie. W przeszłości reżyserzy musieli posiłkować się niewielkimi monitorami z czarno białymi ekranami, zaś George mógł oglądać szczegóły swojej pracy. To pozwoliło wszystkim, od charakteryzatorów, po kostiumologów dokonywać bardzo szybko poprawek. Montaż mógł zacząć się tego samego dnia, a następnie Lucas i jego ekipa mogli przejrzeć nagrane sceny i zdecydować, co się udało co nie. W standardowym procesie trzeba było czekać cały dzień na „dniówki”. To oznaczało także brak nocnej zmiany. “Atak klonów” był najdroższym, niezależnym filmem jaki kiedykolwiek nakręcono, ale cyfrowe zmiany sprawiły, że Lucasfilm był w stanie przeprowadzić ten proces tak wydajnie jak to tylko możliwe. Technologia ta, tak zwana Video Village była jeszcze bardziej rozwijana przy „Zemście Sithów”.


Wolność i elastyczność

2000 ujęć z efektami wizualnymi w „Ataku klonów” to było spore wyzwanie dla Industrial Light & Magic. ILM było jednak przygotowane, dzięki oprogramowaniu bazujacym na workflowach i procedurach określanych jako „pipeline”. ILM już wcześniej wiele się nauczyło jeśli chodzi o narzędzia komputerowe. Teraz wraz z wielkimi osiągnięciami jak w pełni cyfrowy mistrz Yoda, czy epicka bitwa, która rozpoczęła Wojny Klonów, ILM używało kamer cyfrowych Sony by nagrywać miniaturowe plany. Przy „Nowej nadziei” ILM zbudowało komputer by wspomagać ruch kamery. Teraz wszystko było, zarówno sama kamera jak i jej mocowanie było sterowane cyfrowo. Zaś wysoka rozdzielczość wymagała od modelarzy zwracania uwagi na szczegóły. Podobnie jak ekipa Lucasa, także i ILM był w stanie oglądać swoje dzieła praktycznie od razu. To zwiększyło wydajność procesu. Dodatkowo nowe oprogramowanie sprawiło, że ILM mogło zająć się synchronizacją kolorów, czymś co zazwyczaj robili podwykonawcy.


Cyfrowa dystrybucja

Ale jaki jest pożytek z cyfrowej rewolucji, jeśli nie można tego nigdzie pokazać. Trzy lata wcześniej „Mroczne widmo” zadebiutowało w USA na zaledwie czterech ekranach cyfrowych. Był to raczej eksperyment. Przy “Ataku klonów” Lucasfilm starał się namawiać filmowców do przejścia na cyfrowe projektory, gdzie film byłby puszczany z twardego dysku i za każdym razem mógł być prezentowany w tej samej jakości. Takiej jaką wymarzył sobie reżyser. Lucasfilm już wcześniej próbował wywrzeć presję na kina, choćby implementując standard dźwiękowy THX. Choć udało się uczynić krok naprzód, to jednak większość kin, które prezentowały Epizod II wciąż działa na tradycyjnej technologii. Ale nawet to postanowiono ulepszyć. Kopie filmu tworzono z cyfrowej matrycy, przez co nie traciła ona na jakości. Starano się przedłużyć żywotność taśm i w jakimś stopniu się to też udało.


Nowe metody robienia tego samego

George Lucas w wywiadzie dla „American Cinematographer” w 2002 powiedział:
Jestem tylko kimś, kto stara się opowiadać historie, a w celu opowiedzenia historii, które chciałem opowiadać, musiałem rozwinąć medium. Ale wszyscy reżyserzy i operatorzy, których znam, starają się je rozwijać. Zawsze starają się próbować nowych rzeczy, znaleźć inny wygląd, lub pchnąć coś choć o drobinę do przodu używając nowych sztuczek, bądź technologii. Taka jest natura tego biznesu. Każdy to robi, ale ja zwracam na to więcej uwagi.


„Atak klonów” skończył właśnie 20 lat.
KOMENTARZE (3)

Nowe zdjęcia, wieści i plotki o serialu „Obi-Wan Kenobi”

2022-04-29 20:16:16

Zaczynamy od ciekawostki Disney+. Otóż rating seriali, jeśli chodzi o minimalny wiek, się nam obniża. „The Mandalorian” był przewidziany od lat 14+, „The Book of Boba Fett” od lat 12+, zaś „Obi-Wan Kenobi” od 9+. To tyle, jeśli ktoś liczył na mroczne czasy.

Przy okazji natomiast są dwa nowe zdjęcia z magazynu „Total Film”, a także w sieci pojawiły się koncepty z serialu. Bespin Bulletin ponadto zapowiada jakiś nowy filmik na dniach. Co prawda zapowiedzieli go już kilka dni temu, nic się na razie nie pojawiło, ale przyszły tydzień wygląda obiecująco. Zwłaszcza, że do premiery pozostało mniej niż miesiąc. Za to jest nowy baner reklamowy.









Zaś o tym, że został miesiąc, przypomina krótki filmik.



W „Total Film” pojawiło się także kilka ciekawostek. Deborah Chow odniosła się do plotek o Maulu. Jej zdaniem, Dave Filoni pięknie zakończył jego historię, więc nie było potrzeby ani pomysłu by wykorzystywać Dartha Maula w „Obi-Wanie Kenobim”. Pani reżyser wspomniała również o kwestii zgodności z „Nową nadzieją”, mówiąc, że pewne rzeczy zacierają się w pamięci wraz z czasem, więc jest pewna możliwość reinterpretacji niektórych dialogów. Z pewnością inaczej spojrzymy na nie po tym serialu.

A teraz spoilery. Na początek niewielki, pochodzący z Star Wars News Net. Jak wszyscy dobrze wiemy, to Grogu podbił internet, stał się ważnym elementem „The Mandalorian”. Disney lubi takie postacie, jak właśnie Grogu, BB-8, D-O czy Babu Frik. W „Obi-Wanie Kenobim” zobaczymy kolejnego droida, który w zamierzeniu twórców ma być słodkim bohaterem. Będzie to niewielki droid, trochę przypominający drona, czy chrząszcza, który będzie towarzyszyć 10-letniej Lei i ma być w pewien sposób jej ochroniarzem. Ma on trochę przypominać lub być inspirowany robotem, który pojawił się w filmie „Bez baterii nie działa” z 1987, który wyprodukowała między innymi Kathleen Kennedy.



Trochę plotek ma też MSW. Ich zdaniem bohater, którego zagra O’Shea Jackson Jr. ma się nazywać Roken. Ma on pomóc Obi-Wan Kenobiemu i Lei dotrzeć na Alderaan. Jak pamiętamy Roken miał być powiązany z partyzantami Sawa Gerrary, możliwe, że będzie tu coś więcej i Rokena i Sawa mogą łączyć więzi rodzinne. Roken byłby synem Sawa? Prawdopodobnie pozostanie to pytanie otwarte.

Pisali też o postaci Indiry Varmy. Po pierwsze ma się nie nazywać Tia (to prawdopodobnie był albo kod, albo jakiś błędny przeciek). Po drugie ma być dezerterką z Imperium i pomagać jej w tym będą partyzanci. Wówczas skrzyżuje swoje drogi z Obi-Wanem. Jej akcje, oraz akcje partyzantów, bardzo pomogą Kenobiemu w sensie psychicznym.

Z innych ciekawostek, gdy Obi-Wan zobaczy Vadera po raz pierwszy, to pożałuje go. Powie coś w stylu, „co oni ci zrobili?” i przeprosi go. Natomiast Bespin Bulletin dodaje, że gdzieś w trakcie, którejś z walk, maska Vadera będzie uszkodzona. Przez moment Vader będzie mógł spojrzeć na dawnego mistrza własnymi oczami.

Na Disney+ „Obi-Wan Kenobi” zadebiutuje 27 maja. Wcześniej dwa pierwsze odcinki zostaną pokazane na Celebration.
KOMENTARZE (10)

Filmik z planu „Nowej nadziei”

2022-04-15 21:10:39

Filmików zza kulis „Nowej nadziei” nigdy za mało. Tak przynajmniej uważa Mark Hamill, który wrzucił na swojego Instagrama króciutki filmik. Można zobaczyć jak Mark, Harrison Ford i Carrie Fisher pod okiem George’a Lucasa, kręcą jedną ze scen na Gwieździe Śmierci, a przy tym świetnie się bawią.


KOMENTARZE (2)

Scenarzyści i nowe plotki o „Obi-Wanie Kenobim”

2022-04-08 22:43:45

Ostatnio pisaliśmy o opóźnieniu premiery serialu „Obi-Wan Kenobi” na Disney+ o dwa dni. Aktor Stephen Stanton (głos admirała Raddusa) na twitterze zasugerował, że może to mieć coś wspólnego z premierą dwóch pierwszych odcinków na Celebration. To współgra z informacją, którą podaliśmy w styczniu, jednak wciąż nie jest to oficjalne potwierdzenie.

Pojawiła się też rozpiska na stronie Gildii scenarzystów , którzy autorzy odpowiadają za który odcinek.
  • Odcinek 1 – scenariusz: Joby Harold, Hossein Amini, Stuart Beattie, historia: Hossein Amini, Stuart Beattie
  • Ocinek 2 – scenariusz: Joby Harold, historia: Hossein Amini, Stuart Beattie
  • Ocinek 3 – scenariusz: Joby Harold, Hannah Friedman, Hossein Amini, Stuart Beattie
  • Ocinek 4 – scenariusz: Joby Harold, Hannah Friedman
  • Ocinek 5 – scenariusz: Joby Harold, Andrew Stanton
  • Ocinek 7 – scenariusz: Joby Harold, Andrew Stanton, Hossein Amini, historia: Stuart Beattie, Joby Harold, Andrew Stanton

W sieci ponadto pojawił się filmik, który jest jakoby przeciekiem walki Obi-Wana i Vadera. Czy prawdziwy, trudno stwierdzić, opinie są różne.



Hayden Christensen wspomniał, że bardzo dobrze czuł się wracają do roli Vadera. Dla niego, w tym czasie, to naturalna kontynuacja drogi bohatera, w którego się wcielił i miał oto duże znaczenie dla aktora. Wspomniał, że powrót był trochę trudny do wyobrażenia sobie, zwłaszcza ponowne spotkanie na planie z Ewanem McGregorem, zresztą zobaczenie go ponownie w kostiumie zapadło Haydenowi głęboko w pamięć. Czuł też duże zaangażowania i sporo energii od wszystkich na planie.

Również Deborah Chow była zadowolona z powodu Christensena. Zwłaszcza, że on, podobnie jak ona, jest Kanadyjczykiem. Zaś Hayden w kostiumie zrobił na niej piorunujące wrażenie, nie tylko dlatego, że był dwa razy większy niż ona. To istotna postać dla wszystkich i jej obecność na planie porusza. Zdradziła, że wcześniej faktycznie widzieliśmy Vadera w „Zemście Sithów”, gdy stawiał swe pierwsze kroki. Tym razem Anakin jest już Vaderem przez 10 lat, to go zmieniło. Ale to jeszcze nie jest ten Vader, którego znamy z „Nowej nadziei”. Pewnie za jakiś czas zobaczymy, o co jej dokładnie chodziło.



I to dobry moment, by przejść do spoilerów, które pochodzą z MSW. Zdradzają oni ciekawy zabieg, który podobno wykorzystano by wprowadzić Vadera do serii. To postać, która wszyscy znamy. W drugim odcinku Obi-Wan Kenobi zacznie wracać do Mocy i wywoła to pewne poruszenie. Gdy spotka się z Leią, przebudzi coś w Mocy. Jednak po pierwszych napisach końcowych tegoż odcinka, pojawi się krótka scena z Vaderem w bactcie, który się przebudzi, poczuje dawnego mistrza. Potem będzie trzeba czekać do kolejnego odcinka po więcej.

Podali też dodatkowe szczegóły dotyczące Jabiim. Zobaczymy tam uchodźców, młodych ludzi, którzy mieli zostać Jedi, jednak ocaleli z rozkazu 66 i żyją w ukryciu. Wspierają poniekąd partyzantów Sawa Gerrary. Wszystko wskazuje na to, że będziemy świadkami czystki Jedi, niewielu z nich przeżyje.

Na Disney+ „Obi-Wan Kenobi” zadebiutuje 27 maja.
KOMENTARZE (3)

Oficjalne dioramy LEGO Star Wars

2022-03-28 20:02:08 LEGO.com

Grupa Lego zaprezentowała po raz pierwszy oficjalne dioramy Star Wars. Trzy zestawy oparte na wydarzeniach z „Nowej nadziei” i „Imperium kontratakuje” będą dostępne od 26 kwietnia. Dioramy wyróżniają się spośród innych zestawów wysokim oddaniem szczegółów oraz gustowną podstawką z cytatem pochodzącym z danej sceny. Najmniejsza z nich, zawierająca 665 elementów, to „Szturm na Gwiazdę Śmierci”, prezentujący X-winga Luke'a, TIE Advanced Vadera i dwa myśliwce TIE w pamiętnym korytarzu na powierzchni stacji bojowej. Model jest dostępny w przedsprzedaży za 279,99 zł.

Za 379,99 zł w przedsprzedaży można nabyć „Szkolenie Jedi na Dagobah”, zawierające chatkę Yody, skrzydło X-winga zatopionego w bagnie oraz minifigurki Yody, Luke'a Skywalkera i R2-D2. Ostatnia diorama to „Zgniatarka odpadów na Gwieździe Śmierci”. Poza zgniatarką z ruchomymi ścianami i śmieciami w zestawie znajdziemy minifigurki Hana i Luke'a w zbrojach szturmowców, księżniczki Leii, Chewbacci, C-3PO i R2-D2. Model nie jest obecnie dostępny w przedslrzedaży, ale wiadomo że będzie kosztować 429,99 zł.

Jeśli wolicie tradycyjne zestawy lub nowsze produkcje może zainteresować was, że zestawy z „The Book of Boba Fett” trafiły już do sprzedaży.


KOMENTARZE (7)
Loading..