Spis newsów (Epizod IV: Nowa nadzieja)

Zmiany w planie wydawniczym

Uroboros
28

Wydawnictwo Uroboros po serii wpadek w wydawaniu polskich przekładów powieści z uniwersum Gwiezdnych Wojen, próbuje się zrehabilitować i ujawnia zmiany w planie wydawniczym na ten rok. Wydawca za pośrednictwem swojego profilu na facebooku, potwierdził sierpniową premierę „Ahsoki” Emily Kate Johnston, a teraz pierwszy tom legendarnej trylogii ThrawnaDziedzic Imperium” Timothy'ego Zahna, który ma planowo pojawić się we wrześniu w nowym przekładzie autorstwa Marcina Mortki.
Od tego miejsca zachodzą zmiany i odkrywane zostają nowe pozycje w planie wydawniczym. W październiku niespodziewanie dostaniemy adaptację powieściową epizodu IV „Nowa nadzieja” autorstwa Alana Deana Fostera, która jest pozycją lawirującą pomiędzy Kanonem a Legendami. Czy nowe wydanie tej książki, jest tym na co czekają fani? Tym bardziej że ostatnie wznowienie miało miejsce w 2012 wraz z dodrukami w 2016 roku, a same książki są dostępne po mocnych przecenach.
Listopadowa premiera będzie promowana nową pozycją z Kanonu, czyli powieścią „Ostatni strzał” Daniela José Oldera, bowiem tak brzmi ujawniony polski tytuł „Last shot”. Książka miała premierę w Stanach Zjednoczonych w kwietniu tego roku.
Grudzień na razie nie został obstawiony, choć prawdopodobne jest pojawienie się drugiego tomu trylogii Thrawna.

"Nowa Nadzieja" w Schermerhorn Symphony Center

3

Star Wars – „A New Hope” - Nowa Nadzieja. Film na dużym ekranie, w HD, powrót do lat dziecinnych, gdy po raz pierwszy zobaczyłem ten film w kinie. I został ze mną na zawsze. Na dodatek wyświetlany w filharmonii w Nashville, Tennessee, z orkiestrą grającą na żywo. Tutaj nie było co się długo zastanawiać, trzeba jechać. W końcu, 600 mil to nie jest tak daleko.

Koncert w neoklasycystycznym (choć mającym niespełna 15 lat) budynku Schermerhorn Symphony Center. Gra tutejsza orkiestra symfoniczna, jedna z najbardziej utytułowanych w kraju – 24 nominacje i 13 nagród Grammy w dorobku. Dyrygentem jest równie utytułowany Constantine Kitsopoulos, dyrygujący na całym świecie, między innymi w Carnegie Hall, Alice Tully Hall czy Royal Albert Hall.

Sama oprawa koncertu jest imponująca. Wszak zjeżdżają się miłośnicy Staw Wars z całego kraju i nie tylko. Liczące ponad 1800 miejsc audytorium wypełnione praktycznie w całości. Rekonstruktorze z 501 legionu – Midsouth Garrison zapraszają do robienia pamiątkowych zdjęć. Bary serwują drink „Darth Vader” – krystalicznie przejrzysty i czerwony, niczym miecz mrocznego lorda. Można też kupić pamiątkowe koszulki i czapeczki, promujące cała serię koncertów – za rok „The Empire Strikes Back”, „Return of the Jedi” w 2020 oraz „The Force Awakens” w 2021. Szkoda tylko, że nie będzie PT, a szczególnie „Ataku klonów” – a przecież to tam jest „Across the Stars”.

Publika typowo fanowska - sporo ludzi w tematycznych t-shirtach (ja też), ale są osoby w garniturach (z obowiązkowym krawatem bądź spinką z motywem SW) sukniach wieczorowych (z obowiązkową fryzurą „na Leię” vel nauszniki). Są też poprzebierane całe rodziny, na przykład Leia w parze z Obi Wanem i małym waderkiem... Mamy reprezentowaną każdą grupę wiekową – zarówno tych którzy jak ja zaczynali przygodę w kinie od „Star Wars”, jak i 6-7 letnie dzieci. Doskonała organizacja – stewardzi-wolontariusze kierują na konkretne piętro i odprowadzają na numerowane miejsce.

I wreszcie – zaczyna się. Najpierw trochę o samym filmie. Na wielkim ekranie to jednak zupełnie co innego niż w domu, nawet jak mamy duży telewizor to samo oddziaływanie przestrzeni daje zupełnie inne wrażenie. No i sam film, zupełnie się nie starzeje. Dalej jest to świetna przygodowa historia, która po prostu w „kinie” smakuje lepiej. Nawet gdy to kino jest salą filharmonii. I efekty, które 40 lat temu wbijały w fotel, też się dalej bronią.

Ale, creme de la creme, czyli muzyka. Mało kto zdaje sobie sprawę, że „Nowa Nadzieja” wyznacza epokę, gdy znowu filmy zaczęto ilustrować muzyką symfoniczną. Wcześniej królował Jazz, rock lub elektronika. I dopiero John Williams, polecony Lucasowi przez Spielberga, wyznaczył nowy trend. I jakkolwiek muzyka ta nie była komponowana do grania w filharmonii, to jednak sala koncertowa, z jej akustyką i przestrzenią jest miejscem, gdzie brzmi ona najlepiej.

I zaczyna się. Czołówka „Foxa” już wzbudza świetne, pozytywne emocje. Potem lecą napisy i na ekran wtacza się „Devastator”. Efekt nie do powtórzenia w domu, nawet na sprzęcie z najwyższej półki i dedykowanym pomieszczeniu, nie do powtórzenia też w najlepszym kinie. Muzyka dominuje, opowiada historię a obrazy jej tylko towarzyszą. „Imperial Attack”, motyw księżniczki Lei czy w końcu „Binary Sunset” vel “The Force Theme”. Czasami muzyka dominuje też ponad dialogami, ale lecą napisy, to raz, a dwa – przecież każdy z fanów zna dialogi na pamięć, więc to żadna przeszkoda. I dochodzimy do momentu gdy Sokół Milenium wlatuje – z mocnym muzycznym akcentem – do wnętrza Gwiazdy Śmierci. I… antrakt. Oraz oklaski.

Przerwę można wykorzystać wychodząc na taras, aby podziwiać panoramę Nashville z dominującą „Sauron Tower” vel „Batman Tower”, skorzystać z licznych barów wewnątrz budynku opery, lub po prostu podyskutować o tym, co się przed chwilą działo.

I część druga – ponownie jak w części pierwszej – to muzyka opowiada historię. Walka Sokoła z TIE-fighterami to zupełnie nowy poziom doznania. I całkowicie zasłużona burza oklasków dl orkiestry. Bo im się słusznie należy. Oraz, jestem trochę zły, bo jak będę to ponownie oglądał w domu, to już nie będzie to samo.

Następnie „przegadane” sceny na Yavin – dziwne uczucie gdy muzyka nie jest na pierwszym planie – no i atak na Gwiazdę Śmierci. I coś, na co wcześniej nie zwracałem uwagi (ale, kino w w PRL miało dźwięk jaki miało, a w domu też się to inaczej odbiera) – w momencie gdy Y-wingi wlatują w korytarz, orkiestra przestaje grać. Słychać tylko szum silników i wystrzały. Ta cisza też robi niesamowite wrażenie po tak wspaniałej ilustracji muzycznej pierwszej fazy ataku. Ale trwa to tylko chwilę, orkiestra zaczyna ponownie grać, końcowa faza ataku, i to jest naprawdę coś, co trudno zapomnieć, i końcowy temat z dekoracji. Koniec, Burza oklasków. I pierwszy raz, gdy nikt nie wstaje i nie wychodzi, czekając do końca napisów, aż orkiestra przestanie grać. Oraz znowu oklaski, gdy na „liście płac” pojawia się nazwisko Wiliamsa. I ostateczna owacja na stojąco dla orkiestry na sam koniec, prezentacja poszczególnych sekcji. To już niestety koniec. I trzeba czekać niecały (na szczęście) rok na kolejny, podobny koncert. Bo że warto pojechać, nie mam najmniejszej wątpliwości.


Problem z finalizacją zakupu Foxa

15

Kilka miesięcy temu informowaliśmy, że Disney nabył 20th Century Fox, a właściwie cały holding 21st Century Fox, w którego skład wchodzi kilka firm (więcej). Bob Iger mógł tym samym dołożyć sobie kolejną wisienkę na torcie, zwłaszcza, że miałby pokaźne archiwum filmów, wszystkie prawa do „Gwiezdnych Wojen”, a nawet prawa dystrybucji do „Avatara”. Wzmocniłoby to pozycję Disneya, zwłaszcza nowej platformy streamingowej. Dokumenty zostały podpisane, więc wszystko szło ku dobremu, ale... i tu zaczynają się schody. Taką transakcję muszą zatwierdzić akcjonariusze 21st Century. Byliby skłonni to zrobić, tyle, że dostali lepszą ofertę.



Bob Iger i Rupert Murdoch


Iger zaproponował im 52,4 miliardy USD w akcjach Disneya. Te oczywiście mają kurs zmienny. Comcast złożyło im kontrpropozycje. 65 miliardów USD, ale wypłacone przelewami. Żadnych ściem z akcjami. Comcast wysłało też prośbę do akcjonariuszy by odrzucili umowę z Disneyem. W takim wypadku czekają ich olbrzymie kwoty umowne, ale i tak zapłaci za to firma, której się wyzbywają, pieniądze zaś wpłyną na konto.

Jest wielce prawdopodobne, że Bob Iger nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i podbije stawkę. Dla nas to o tyle ciekawa sytuacja, że od tej umowy ważą się dalsze losy „Nowej nadziei”, do której część praw ma Fox, część Lucasfilm (czyli Disney).

P&O 279: Kto był w ocalałym Y-Wingu?

11



Dziś pytanie o „Nową nadzieję”. Odpowiada Steve Sansweet.



P: W Epizodzie IV po bitwie o Yavin ocalały cztery rebelianckie jednostki, X-wingi Luke’a i Wedge’a, „Sokoł Millennium” oraz Y-wing. Kto był jego pilotem?



O: Po pierwsze prawdopodobnie ocalało więcej niż cztery okręty Sojuszu, tylko nie są one widoczne na ekranie. Po drugie pilot Y-winga nigdy nie został ostatecznie zyidentyfikowany. Ale można postawić, i to nie małe pieniądze, że to był Keyan Farlander, pilot myśliwców wprowadzony w oryginalnej grze X-wing LucasArts. LucasArts w 1992 opublikowało nawet mini powieść z Farlanderem w roli głównej, którą dołączono do jednego z wydania gry. Przewodnik strategiczny gry kontynuuje historię w miejscu podczas ataku na Gwiazdę Śmierci umieszczając tam Y-winga pilotowanego przez Farlandera. Skoro przetrwał on tę bitwę, jest doskonałym kandydatem na pilota Y-winga widzianym pod koniec filmu.



K: Książkę „The Farlander Papers” napisał Rusel DeMaria. Później przy okazji sequela gry - TIE Fighter ten sam autor stworzył analogiczną pozycję, tym razem z punktu widzenia Imperium. Była to „The Stele Chronicles”, którą oczywiście dodano do jednego z wydań gry.

„Gwiezdne Wojny: Epizod IV – Nowa nadzieja” w towarzystwie Praskiej Orkiestry Symfonicznej

JVS | informacja prasowa
13


Niedawno informowaliśmy Was o koncertach, które odbędą się w naszym kraju. Dzisiaj mamy specjalną notkę informacyjną od organizatorów, którą prezentujemy poniżej. Przy okazji możemy zdradzić też to, że to dopiero początek atrakcji związany z tymi wydarzeniami, ale na pozostałe informacje będziecie musieli trochę poczekać.

„Już w październiku w Polsce, na czterech arenach, odbędzie się premiera pierwszego filmu z sagi Star Wars. Na ogromnym ekranie widzowie zobaczą Nową Nadzieję, która zapoczątkowała serię Gwiezdne Wojny. Muzykę Johna Williamsa na żywo będzie wykonywać Praska Orkiestra Symfoniczna. Bilety dostępne w sprzedaży na portalu Eventim.

Od premiery filmu Star Wars minęło już ponad 40 lat. W tym czasie obraz stał się kultowym dziełem, prawdziwym przełomem w kinematografii. Kreacje bohaterów, historia i sposób nakręcenia filmu, zmieniło postrzeganie sztuki filmowej. Ważną częścią filmu stała się także niezapomniana, rozpoznawalna przez wszystkich muzyka Johna Williamsa. Fani w Polsce będą mieli możliwość obejrzenia dzieła na wielkim ekranie. Ścieżkę dźwiękową wykona Praska Orkiestra Symfoniczna pod batutą Christophera Eliota.

Jesteśmy szczęśliwi, że polscy fani Gwiezdnych Wojen będą mieli możliwość zobaczyć ten legendarny film, po raz pierwszy z muzyką na żywo. Od pierwszych taktów aż do ostatniej nuty, która wyszła spod pióra Johna Williamsa, wiadomo, że chodzi o przełomowe dzieło, które zmieniło postrzeganie muzyki filmowej – powiedział przedstawiciel Disney Channel, właściciela praw do filmu, Grant Watmuff.


Kompozytor John Williams znany jest przede wszystkim dzięki muzyce do wszystkich dziewięciu filmów sagi Star Wars. Za część „Nowa nadzieja”, nakręconą jako pierwszą z serii, w 1977 roku otrzymał Oscara. Za pracę przy innych filmach z serii Gwiezdne Wojny zdobył cztery kolejne nominacje do nagrody Akademii.

John Williams ma w swoim dorobku cztery Oscary, siedem nagród Brytyjskiej Akademii Filmowej, dwadzieścia dwie nagrody Grammy. Za swoją pracę był pięćdziesięciokrotnie nominowany do Oscara, co uczyniło go najczęściej nominowanym, żyjącym człowiekiem. Jest na drugim miejscu najczęściej nominowanych ludzi na świecie, tuż za Waltem Disneyem. W 2005 roku jego muzyka do filmu Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja, została uznana przez Amerykański Instytut Filmowy za najlepszą muzykę wszech czasów. Williams napisał również muzykę do dziewięciu innych filmów, które należą do dwudziestu najbardziej dochodowych filmów w historii.

Koncerty w Polsce będą miały miejsce w dniach 9, 10, 12 i 13 października 2018 roku.
Będzie to niesamowite przeżycie, ikoniczna muzyka i kultowy film.
Organizatorem koncertów w Polsce jest JVS Group Polska.

Star Wars: A New Hope in Concert | Koncerty w Polsce:


Bilety dostępne są za pośrednictwem strony: Eventim.pl

Koncerty „Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja”

10



Kilka miesięcy temu pisaliśmy o nadchodzącej trasie koncertowej „Star Wars A New Hope In Concert”. Wtedy nie było jeszcze wiadome czy koncerty odbędą się również w naszym kraju, teraz jednak mamy już potwierdzenie. W październiku w czterech miastach w Polsce będzie można zobaczyć film „Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja” z muzyką graną na żywo przez orkiestrę. Poniżej znajdziecie informacje na temat dat koncertów i ich lokalizacji:

  • 9 października – Kraków – TAURON Arena
  • 10 października – Wrocław – Hala Stulecia
  • 12 października – Gdańsk – ERGO Arena
  • 13 października – Warszawa – Torwar


Bilety będą dostępne w sprzedaży za pośrednictwem platformy Eventim od 10.04.

Zremasterowane ścieżki dźwiękowe nadchodzą

15

W tym roku fanów „Gwiezdnych Wojen”, a także melomanów czeka nie lada gratka. Otóż czwartego maja (w święto sagi), Disney Music Group wyda sześć oryginalnych ścieżek dźwiękowych do sagi. Wszystkie na CD, zremasterowane, z nową oprawą graficzną i mini plakatami.

Sześć, bo to dotyczy sześciu pierwszych epizodów, czyli „Nowej nadziei” (1977), „Imperium kontratakuje” (1980), „Powrotu Jedi” (1983), „Mrocznego widma” (1999), „Ataku klonów” (2002) i „Zemsty Sithów” (2005). Zawierać będą słynne i zapadające w pamięć utwory jak choćby „Marsz imperialny” czy „Duel of the Fates”.




Ścieżki dźwiękowe zostały poddane cyfrowej rekonstrukcji oraz transferowi do wyższej rozdzielczości (24/192). Proces nadzorował Shawn Murphy i Skywalker Sound.

P&O 270: Kto podkładał głos Jabby?

14



Dziś pytanie o kulisy „Powrotu Jedi”.

P: Kto podkładał głos pod Jabbę? Wiem, że operowało go wielu ludzi, głos pewnie też, w dodatku został syntetycznie zmieniony, więc nie idzie nikogo rozpoznać. Ale czemu nie ma o tym ani słowa w napisach końcowych? To jakaś konspiracja, czy co?

O: No w napisach końcowych w „Mrocznego widma” jest jeszcze napisane, że Jabba grał sam siebie. A poważnie głos Jabby podkładał Larry Ward z językoznawca z Berkley, który także odpowiada za głos Greedo w „Nowej nadziei”.

We Wrocławiu rusza dziś galeria „Movie Gate”

4

Dziś (1 marca 2018) oficjalnie o godzinie 15:00 zostanie otworzona we Wrocławiu galeria „Movie Gate”. W bunkrze pod placem Solnym (tuż przy rynku) będzie można zobaczyć eksponaty filmowe, w tym także te pochodzące z „Gwiezdnych Wojen”. W przypadku sagi, jest szansa zobaczyć chociażby scenopisy z oryginalnej trylogii. Niektóre z nich są podpisane np. przez Roberta Wattsa (producent „Imperium kontratakuje” i „Powrotu Jedi” oraz trylogii „Indiany Jonesa”). Poza storyboardami zobaczyć można także niewielki fragment makiety Gwiazdy Śmierci używanej w „Nowej nadziei”.



Galeria powinna zainteresować także fanów kina. Są tu przedmioty pochodzące z filmów o Jamesie Bondzie, Batmanie, scenopisy z „Indiany Jonesa”, strój Matta Damona z „Marsjanina” oraz wiele innych. Galeria poza wystawianiem eksponatów filmowych także handluje nimi. Więc właściwie wszystko będzie można kupić, za odpowiednią cenę. To powinno ucieszyć kolekcjonerów.



Lokalizacja galerii jest bardzo ciekawa. To stary, poniemiecki bunkier. Starano się zachować jego surowy i oryginalny charakter. Poza częścią filmową, jest tu także wystawa historyczna, strzelnica filmowa, oraz laboratorium iluzji, które powinno zainteresować młodszych odbiorców, niekoniecznie zainteresowanych filmem. Więcej na temat samej galerii, godzin otwarcia, cen biletów i aktualności przeczytacie tutaj.

J.J. Abrams o Epizodzie IX w kontekście „Ostatniego Jedi”

91



J.J. Abrams powiedział niedawno, że negatywne oceny „Ostatniego Jedi” przez cześć fanów nie wpłyną na niego, ani na Epizod IX. Potem dodał, że konkretnie chodzi mu o kwestię kobiet i ich obecności na ekranie. Jeśli fani krytykują postaci wiceadmirał Holdo (Laura Dern) i Rose (Kelly Marie Tran), za to, że są na ekranie, to zdaniem Abramsa to nie jest problem „Gwiezdnych Wojen”, a raczej osób, które czują się w jakiś sposób zagrożone. „Gwiezdne Wojny” to wielka galaktyka i tam jest wiele miejsca na różnorodność. To zdaniem Abramsa zostanie utrzymane w kolejnych filmach. A że ktoś ma z tym problem, to „Gwiezdne Wojny” nie mają tu tak naprawdę wiele do rzeczy. Pełnią raczej rolę pretekstu.

Abrams mówiąc o Epizodzie IX zauważa, że dalej będzie to historia Rey (Daisy Ridley), Poe (Oscar Isaac), Finna (John Boyega) i Kylo Rena (Adam Driver). Trzech mężczyzn na jedną kobietę, więc J.J. nie rozumie narzekań, że w sadze jest za dużo kobiet. Za to reżyser i scenarzysta jest bardzo podekscytowany tym, jak historia tych postaci się zakończy i nie może się doczekać, aż to zobaczymy. Każdy ma dostać swoją część historii.

Abrams zauważa również, że gdy wchodziła „Nowa nadzieja” do kin, George’a Lucasa także krytykowano, z powodu wygadanej i eksponowanej na ekranie księżniczki Lei (Carrie Fisher).

Tymczasem po cichu Abrams zbiera ekipę do Epizodu IX. Wróci Michael Kaplan (kostiumograf „Ostatniego Jedi” i „Przebudzenia Mocy”), wrócą montażystki (Maryann Brandon i Mary Jo Markey), wrócą spece od efektów Neal Scanlan i Roger Guyett. Zmieni się za to scenograf. Prawdopodobnie zostanie nim Paul Inglis. Pracował on ostatnio przy „Blade Runnerze 2049”, a wcześniej „Skyfall”, „Mission: Impossible – Rogue Nation”, „Prometeuszu”, „Grze o tron” czy „Ludzkich dzieciach”.

P&O 267: Luke Skywalker był Czerwonym Pięć czy Niebieskim Pięć?

11



Dziś pytanie o różnice między filmem a jego adaptacją powieściową napisaną przez Alana Deana Fostera. Odpowiada Steve Sansweet.



P: Czy kod Luke’a Skywalkera podczas bitwy o Yavin to Czerwony Pięć, czy Niebieski Pięć?

O: Luke Skywalker w filmie to jak najbardziej Czerwony Pięć. Tak jest i było w filmie, natomiast pewne obiekcje narosły w związku z nowelizacją, która została wydana pół roku przed premierą „Nowej nadziei” i tam faktycznie ta kodyfikacja jest pozmieniana.

K: Dziś łatwiej zapamiętać ten numer dzięki filmowi „Łotr 1”. Tam widzimy jak Czerwony Pięć się „zwolnił”.

Nowości od Bandai

BANDAI
17

BB8 1/2

Dużych rozmiarów model lubianego przez wszystkich droida z najnowszej trylogii. Duży zestaw akcesoriów (między innymi ramię z zapalniczką itp.), dioda LED

Data wydania: marzec 2018

Cena: 15,120 ¥



Milenium Falcon 1/72

Chyba najwierniejszy jak do tej pory model najsłynniejszego w galaktyce „latającego złomu”, w wersji z pierwotnej trylogii, odtworzony na podstawie pomiarów oryginalnego modelu użytego przy produkcji filmów.

Data wydania: marzec 2018

Cena: 37,800 ¥



Han Solo – Stormtrooper 1/12

Znany w całej galaktyce przemytnik w wersji Imperialnego Szturmowca, podczas uwalniania księżniczki Lei. W komplecie zestaw akcesoriów i uzbrojenia.

Data wydania: kwiecień 2018

Cena: 3,240 ¥



Luke Skywalker – Stormtrooper 1/12

Luke Skywalker w wersji Imperialnego Szturmowca (choć był na niego „za niski”), podczas uwalniania księżniczki Lei. W komplecie zestaw akcesoriów i uzbrojenia.

Data wydania: maj 2018

Cena: 3,240 ¥

Zmarł Jakub Erol

15

W wieku 77 lat zmarł Jakub Erol, artysta, ilustrator, autor wielu plakatów filmowych.

Erol był zaliczany do najwybitniejszych twórców Polskiej Szkoły Plakatu. Urodził się w 1941, studiował na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, którą ukończył w 1968. Wkrótce później wygrał konkurs na plakat z okazji setnej rocznicy urodzin Lenina. Poza blokiem wschodnim zasłynął w 1969 z plakatu do filmu „Andriej Rublow” w reżyserii Andrieja Tarkowskiego.

Jakub Erol stworzył także kilka polskich plakatów do „Gwiezdnych Wojen”. Dokładniej do „Nowej nadziei” oraz „Imperium kontratakuje”.

P&O 264: Po co Gwiazda Śmierci okrąża Yavin?

23



Dziś kolejne pytanie o „Nową nadzieję”. Odpowiada Steve Sansweet.



P: Zastanawia mnie po co Gwiazda Śmierci okrąża Yavin, to przecież strata czasu, nie łatwiej było zniszczyć wpierw Yavin a potem księżyc?

O: Superlaser Gwiazdy Śmierci jest potężny, ale nie wszechpotężny. A dokładniej o wiele łatwiej jest zniszczyć planetę pokroju i wielkości Ziemi jaką był Alderaan niż gazowego giganta, jakim był Yavin. Gwiazda Śmierci nie mogła go zniszczyć, dlatego musiała go okrążyć, by móc trafić w mniejszy cel jakim jest Yavin 4.

„Nowa nadzieja” jutro w TVN

22





TVN wraca do „Gwiezdnych Wojen” i przechodzimy do klasycznej trylogii, czas więc na „Nową nadzieję”. czwarty Epizod zobaczymy już jutro, czyli w niedzielę 7 stycznia 2018 o godzinie 20:00. Powtórkę w sobotę (13 stycznia) o 14:55. Jednocześnie w tym samym czasie film można oglądać też na TVN HD. Jeśli to za mało dla Was to warto zwrócić uwagę na HBO2, tam także można oglądać obecnie sagę.

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce... Rycerze Jedi zostali wytępieni, a Imperium żelazną ręka sprawuje rządy nad całą galaktyką. Mała grupa Rebeliantów podejmuje walkę kradnąc tajne plany najpotężniejszej broni Imperium - tzw. Gwiazdy Śmierci. Najbardziej zaufany sługa Imperatora - Darth Vader musi odzyskać plany i odnaleźć ukrytą bazę buntowników. Księżniczka Leia - wzięta do niewoli przywódczyni Rebeliantów, wysyła sygnał z wezwaniem pomocy, który zostaje przechwycony przez zwykłego chłopaka z farmy - Luke'a Skywalkera. Wychodząc naprzeciw swemu przeznaczeniu, Luke podejmuje wyzwanie i rusza na ratunek Księżniczce chcąc pomóc Rebeliantom w obaleniu Imperium. W misji pomagają mu niezwykli sojusznicy - mądry Obi-Wan Kenobi, nieco arogancki gwiezdny awanturnik Han Solo i jego lojalny towarzysz Chewbacca a także dwa droidy R2-D2 i C-3PO.

„Nowa nadzieja” to pierwszy film z cyklu. Wyreżyserowany przez George’a Lucasa w 1977 rozpoczął fenomen, który trwa już blisko 40 lat. Występują: Mark Hamill, Harrison Ford, Carrie Fisher, Alec Guinness, Peter Cushing, Anthony Daniels, Kenny Baker, Peter Mayhew oraz David Prowse i James Earl Johnes jako głos Vadera. Zdjęcia: Gilbert Taylor, muzyka: John Williams.

Następny epizod zobaczymy tydzień później.

Zmarł Alfie Curtis

7

W wieku 87 lat zmarł aktor Alfie Curtis. Pamiętamy go z roli doktora Evazana w „Nowej nadziei”. Poza „Gwiezdnymi Wojnami” najbardziej zasłynął z występów w „Człowieku słoniu” oraz serialu „Cribb”.

Na twitterze wspomniał go Mark Hamill. Napisał, że Alfie sprawił, iż scena w kantynie jest jedną z najbardziej zapadających pamięć, spośród tych w których Mark grał.



Gwoli przypomnienia, dokładnie rok temu odeszła od nas Carrie Fisher.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.