Spis newsów (Andy Serkis)

Reakcja Serkisa po zabiciu Snoke’a

29

Rian Johnson wraca do tematu „Ostatniego Jedi”. Zrobił to ostatnio trzykrotnie, w trzech różnych odsłonach. Pierwsza to twitter i coś, co zdecydowanie jest warte uwagi. To zdjęcie ukazujące reakcję Andy’ego Serkisa na zabicie Snoke’a.



Oczywiście pamiętamy, że Serkis jest aktorem, więc z pewnością tamto uchwycone na zdjęciu przedstawienie jest przesadzone.

Natomiast dwie kolejne informacje pochodzą już z wywiadów z Johnsonem, przy okazji promowania „Na noże”. W Hollywood Reporter zadano mu pytanie czym różni się dla niego pisanie własnych scenariuszy od filmów, takich jak „Gwiezdne Wojny”, które są częścią większej całości. Zapytano go, czy inaczej podchodzi, gdy musi myśleć w kategoriach uniwersum, a inaczej w przypadku ról dla jakiś wybranych aktorów. Rian odpowiedział, że dla niego nie ma większej różnicy, bo on nie myśli nigdy w kategoriach uniwersum, czy tworzenia świata. Dodał, że to coś, co go zupełnie nie interesuje.

Natomiast jeszcze ciekawsze rzeczy wyszły w wywiadzie dla Screenrant. Tam zapytano go o pokazy testowe. Powiedział, że bardzo ich nie lubi. Ale jednocześnie przyznał, że w przypadku „Ostatniego Jedi” bardzo żałuje, że ich nie było. Docenił je przy „Na noże”, gdzie mogąc zobaczyć testowany film z publicznością, było to niczym wielkie przyjęcie. Tam zrozumiał, co w filmie zadziałało, a co nie. Z perspektywy czasu Johnson przyznaje, że jednak dobrze byłoby mieć je w przypadku VIII Epizodu. Ale z różnych przyczyn nie miało to miejsca. Dodał też, że teraz oddałby swoje lewe ramię, by móc zobaczyć „Ostatniego Jedi” w sali z 300 osobami w Burbank i zobaczyć, jak to zadziałało.

Kathleen Kennedy nagrodzona przez BAFTA

21

Wczoraj odbyło się wręczenie nagród BAFTA. Warto wspomnieć, że za najlepszą aktorkę drugoplanową uznano Laurę Dern („Historia małżeńska”). Za najlepszy scenariusz adaptowany uznano „Jojo Rabbit” Taiki Waititiego. Za efekty nagrodzono „1917”, jednym z trzech głównych twórców jest Dominic Tuohoy (nominowany także za „Skywalker. Odrodzenie”).

Ciekawe są też nagrody za całokształt. Za swój wkład w kino brytyjskie nagrodzono Andy’ego Serkisa. Zaś za sprzyjanie akademii - Kathleen Kennedy. Jeszcze ciekawsze jest to, co Kathleen powiedziała po rozdaniu nagród. Przypominamy, że chodziły słuchy iż w styczniu zostanie zapowiedziany kolejny film wraz z wybranym już reżyserem. Styczeń minął, jedyne czego się dowiedzieliśmy, to że film nie będzie powiązany z projektem Luminous, tym samym raczej nie zobaczymy High Republic w kinie. Przynajmniej na razie. Co zatem powiedziała Kathleen? Otóż oznajmiła, że kobieta będzie reżyserem filmu „Gwiezdne Wojny”, a kilka z nich już pracowało nad „The Mandalorian”.



Jeśli chodzi o reżyserię to pracowały dwie. Deborah Chow i Bryce Dallas Howard. Pytanie tylko, czy Kathleen Kennedy nie mając nic do oznajmienia mówi o jakiejś nieokreślonej kobiecie w przyszłości, czy właśnie w ten sposób podpowiada kim jest wybrany reżyser? Swego czasu chodziła plotka, że za adaptację „Knights of the Old Republic” odpowiada Laeta Kalogridis. Może dalej jest coś na rzeczy? No a my czekamy na zapowiedź kolejnego filmu. I tu pytanie otwarte, czy zdradzą coś przed 11 marca 2020, kiedy jest coroczne spotkanie akcjonariuszy Disneya? Jutro (4 lutego) z kolei jest prezentacja dla akcjonariuszy o wynikach za pierwszy kwartał fiskalny 2020, ale nie ma co się nastawiać na zapowiedzi.

„Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy” jutro w TVN

10



Już jutro (piątek, 20 grudnia) o 20:00 TVN wyemituje „Przebudzenie Mocy”. Powtórka będzie w czwartek 26 grudnia o 16:25. Filmy ponadto będą także wyświetlane w tym samym czasie na TVN HD.



„Gwiezdne Wojny: Część VII - Przebudzenie mocy” J.J. Abramsa to tryumfalny powrót do świata „Gwiezdnych Wojen”, pierwszy film od 2005 a zarazem pierwszy, który powstał po sprzedaniu przez George’a Lucasa Lucasfilmu Disneyowi. Choć twórca sagi początkowo naszkicował wstępną wersję tego filmu, jest to w całości nowe otwarcie.

Złe Imperium zostaje zastąpione przez Najwyższy Porządek, który chce władzy nad galaktyką. Plany wrogiej organizacji może pokrzyżować Ruch Oporu.

Scenariusz to dzieło J.J. Abramsa, Lawrence’a Kasdana i Michaela ArndtaWystępują: Harrison Ford, Carrie Fisher, Mark Hamill, Daisy Ridley, Oscar Isaac, John Boyega, Lupita Nyong'o, Domhnall Gleeson, Anthony Daniels, Max von Sydow, Andy Serkis, Gwendoline Christie, Simon Pegg, Peter Mayhew i Joonas Suotamo. Muzykę skomponował John Williams, za zdjęcia odpowiada Dan Mindel. Głównymi producentami są J.J. Abrams, Bryan Burk i Kathleen Kennedy.

W tym samym czasie na Polsacie leci Ostatni Jedi

„Ostatni Jedi” jutro w Polsacie

21



Jutro, czyli 20 grudnia 2019, w telewizji Polsat o godzinie 20:00 zobaczymy „Ostatniego Jedi”. Jednocześnie film będzie można oglądać w Polsat HD.



Rey (Daisy Ridley), po odnalezieniu Luke’a Skywalkera (Mark Hamill), na odciętej od świata wyspie, szkoli się pod jego okiem i okazuje się wyjątkowo pojętną uczennicą. Tymczasem Kylo Ren (Adam Driver), syn księżniczki Lei (Carrie Fisher) i Hana Solo, dokłada starań, żeby unicestwić siły rebeliantów. Po stronie rebelii znów walczą były szturmowiec Najwyższego Porządku, Finn (John Boyega) i genialny pilot Poe Dameron (Oscar Isaac).

Epizod VIII napisał i wyreżyserował Rian Johnson. Występują: Mark Hamill, Carrie Fisher, Daisy Ridley, Adam Driver, Oscar Isaac, John Boyega, Gwendoline Christie, Domhnall Gleeson, Andy Serkis, Anthony Daniels, Kelly Marie Tran, Joonas Suotamo, Frank Oz, Laura Dern, Benicio Del Toro, Billie Lourd i Lupita Nyong’o. Muzykę ponownie skomponował: John Williams. Za zdjęcia odpowiada: Steve Yedlin. Głównymi producentami byli Ram Bergman i Kathleen Kennedy.

Warto dodać, że w tym samym czasie na TVN leci „Przebudzenie mocy”.

Data premiery „Skywalker. Odrodzenie” ujawniona

23

Znamy już oficjalną datę premiery „Skywalker. Odrodzenie”. Na początek 14 grudnia, będzie pewne wydarzenie jej towarzyszącym, w Fortnite, z udziałem reżysera.



Uroczysty pokaz odbędzie się 16 grudnia w Los Angeles. Sama wejściówka wygląda interesująco. Można ją zobaczyć na Twitterze, udostępnioną przez dziennikarza Germaina Lussiera.



W Polsce film do kin wchodzi 18 grudnia.
Niestety najnowszy film J.J. Abramsa to nie jest dzieło dla każdego. Disney wydał oświadczenie, że w filmie jest kilka ujęć z ciągłymi migającymi światłami, co może wpłynąć na osoby podatne na padaczkę światłoczułą, lub inne wrażliwości na światło.





Warto zrobić tu też małe dementi. Otóż Colin Trevorrow odniósł się do ostatnich plotek, co to było w jego scenariuszu, o którym pisaliśmy niedawno. Stwierdził, że nic z tego, co tam podało MSW nie miało miejsca w jego scenariuszu. Dodatkowo warto dodać, że reżyser przyznał, iż pieniądze, które dostanie z Epizodu IX przekaże na cele dobroczynne.



Promocja najnowszego filmu trwa w najlepsze. U nas może tego nie widać, ale w Stanach zanotowano, że obecnie właśnie na promocję „Gwiezdnych Wojen” wydaje się największe pieniądze (jeśli chodzi o choćby spoty telewizyjne, których zaiste jest sporo). Na drugim miejscu jeśli chodzi o takie wydatki jest „Jumanji”. Zobaczymy jak to się przełoży na wyniki.

Adam Driver w „Good Morning America” zapytany o odkupienie Kylo Rena, odparł zdziwiony, po co ono mu w ogóle jest potrzebne. Nie odpowiedział wprost na plotki, które chodzą o nim, że na planie nie wychodzi z roli Kylo Rena. Podobno przez większość czasu jest bardzo poważny. Ale za to opowiedział, że między zdjęciami jest wiele zabawy, wręcz komedii, bo szturmowcy wchodzą w ściany, nie widząc nic w hełmach, albo miecze nie chcą się włączać. Ten wywiad możecie zobaczyć poniżej, natomiast w innym pociągnął trochę temat odkupienia Kylo Rena. Dodał, że z punktu widzenia Kylo odkupienie już nastąpiło, on się wyrwał ze schematów, ma własny punkt widzenia. Dodatkowo Driver twierdzi, że doskonale wiedział, w którym kierunku zmierza historia Kylo jeszcze zanim podpisał ostateczny kontrakt na VII Epizod.



Driver i Abrams mówili też o masce Kylo Rena i o tym, dlaczego jej naprawienie było tak ważne w tym filmie. Obecnie my jeszcze tego nie widzimy, ale podobno ma to swoje odzwierciedlenie w historii. A także to, że Kylo jest oddany Ciemnej Stronie czy Rycerzom Ren.



John Boyega powiedział, że jeśli chodzi o relacje Finna z kobietami, to chyba najlepiej określić to mianem zagubienia. Finn odnalazł się w Ruchu Oporu, jest oddany sprawie, dorósł w tej materii, ale w relacjach z kobietami, to jeszcze ciągle nie wie czego szuka. O tym, że Rey nie jest już jego obiektem westchnień wiemy, a Rose? Ten romans też już jest przeszłością? Tego nie chciał wyjawić. Za to powiedział, że razem z Oscarem Isaaciem bardzo im zależało, by grać razem we wspólnych scenach. I to dokładnie jest w „Skywalker. Odrodzenie”. Finn i Poe przez ten rok mieli wiele wspólnych misji i doskonale się zgrali.



J.J. Abrams zasugerował, że możemy zobaczyć reprezentację środowiska LGBTQ w najnowszym filmie. Nie chciał dodać nic więcej. Pytany o związek Finna i Poe powiedział, że to coś więcej niż przyjaźń, to więź. Isaac zaś wprost oznajmił, że jego zdaniem Finn i Poe w jakiś sposób się kochają.

Boyega mówił też, że jest otwarty jeśli chodzi o powrót do grania Finna, ale chciałby by wróciła cała trójka bohaterów – Finn, Poe i Rey.




Daisy Ridley mówiąc o scenach nagrywanych z Carrie Fisher opisała je jako bardzo trudne. Z powodów oczywistych Carrie nie było na planie, mieli do wykorzystania jakieś osiem minut ujęć z nią. Podczas zdjęć wszyscy raczej koncentrowali się na Lei, niż na całości sceny. To wszystko było bardzo emocjonalne i smutne. Jednocześnie mówiąc o scenariuszu, Ridley wątpi, czy coś jest w stanie go pobić. Zresztą cała ta przygoda dla niej, czyli trzy filmy to coś niesamowitego.

Aktorka mówiła też, że kwestia rodziców Rey nie jest satysfakcjonująca ani dla publiczności, ani dla postaci, więc ruszą coś w tym kierunku. Ponadto zapytano ją o jedno słowo, którym mogłaby oddać tajemnicę Epizodu IX, odparła „cyklopi”. Co miała na myśli, trudno stwierdzić.



J.J. Abrams mówiąc o Lando powiedział, że razem z Lawrencem Kasdanem chcieli dwóch rzeczy. By ta postać wróciła, jeśli by się dało to jeszcze w „Przebudzeniu Mocy”, oraz by Luke szkolił Rey. Dopiero teraz Billy Dee Williams wraca i jest z tego powodu przeszczęśliwy. I jak przyznaje aktor, sam nie wierzył, że jego powrót będzie możliwy.

Reżyser i scenarzysta powiedział także, że ten film ukaże nam więcej nie tylko na temat przeszłości Rey, ale też Finna. Dowiemy się trochę o jego pochodzeniu. Poznamy też historię Poe, no i oczywiście Kylo. To film zwieńczający historię, więc muszą w nim się znaleźć odpowiedzi.

Abrams podobno powiedział, że pomyłką jest zakładanie, że Moc jest tylko i wyłącznie dziedziczna. Czy to w jakimś sposób będzie wpływać na pochodzenie Rey, zobaczymy. Inna informacja jest taka, że Abramsowi zależało by pokazać jakieś nowe umiejętności Jedi.

Obudził się też Andy Serkis, którzy powiedział, że dokładnie znał historię Snoke’a wcześniej. Czy poznamy historię Snoke’a, wydawać by się mogło, że już jest nieistotna, ale może i w tej materii czegoś się dowiemy. Tymczasem poznaliśmy imię postaci, którą zagra Dominic Monaghan to Beaumont Ki.



Chris Terrio i Michelle Rejwan odpowiadali też na pytania o film, tuż po konferencji o której wspominaliśmy ostatnio. Terrio powiedział, że chciał, by IX kontynuowała VIII część, zaś Rejwan dodała, że dla niej ważne było by każda z postaci dostała tyle czasu ekranowego ile potrzebuje. Chris mówił, że w tym momencie wyzwaniem było wprowadzanie nowych bohaterów. Wspomniał też o humorze, stają się kontynuować ten, którego autorem jest Larry Kasdan. Powiedział także, że w filmie są zarówno smaczki dla fanów „Gwiezdnych Wojen” jak i dla niego samego. Nie chciał jednak powiedzieć, czy występuje w filmie. Scenarzysta mówił też, że wyzwaniem, które mieli osiągnąć, było to, by zakończyć historię, tak by była satysfakcjonująca, ale nie tak, by nie dało się jej dalej kiedyś kontynuować.

Chris mówił również, że wiele razy rozmawiał z Pablo Hidalgo dopytując się o szczegóły choćby Wojen Klonów. Terrio przyznał, że inspiracją dla D-O był jego pies. Swoją drogą w innym wywiadzie, Chris mówił, że ten film jest o odkupieniu. Sugerował także, że pamiętali o tym, iż Ben Solo jest księciem Alderaanu.



Rejwan wspominała spotkanie z Georgem Lucasem. Starali się dokładnie zapisać jego pomysły. No i mówiła, że Lucas wierzy w Kathleen Kennedy.

Na koniec kilka opinii o filmie po pokazie dla aktorów. Zdaniem Anthony’ego Danielsa film jest raczej dobry.



Joonas Suotamo twierdzi, że ten film to wszystko o czym marzył.



Opinię Richarda E. Granta już znamy. On sam tylko przyznał, że inspirował się Peterem Cushingiem wcielając w Admirała Pryde’a.



Natomiast jeszcze przed pokazem Richard zapytany o Epizod IX przyznał, że to co najbardziej zaskoczy fanów to zwrot akcji związany z jedną z postaci.



Odliczanie do premiery już trwa. Jeśli jeszcze nie macie biletów, warto się nad tym zastanowić.

Scenariusze odejścia Benioffa i Weissa oraz przyszłość „Gwiezdnych Wojen”

30

W związku z odejściem Davida Benioffa i D.B. Weissa po sieci krążą różne wersje tego wydarzenia. Znając życie w każdej z nich jest zarówno trochę prawdy, jak i oczywiście sporo interpretacji. Poniżej są trzy, które są w miarę wewnętrznie spójne.



To co jest wspólne dla wszystkich trzech wersji, to fakt, że decyzja zapadła kilka miesięcy temu. Niektóre źródła podają, że miało to miejsce w maju. Już po tym jak ogłoszono daty ich filmów oraz wyświetlono ostatni odcinek „Gry o tron”. Ósmy sezon serialu nie został dobrze przyjęty, zaś obaj autorzy, ewidentnie nie mieli na niego czasu, gdyż zajmowali się już „Gwiezdnymi Wojnami”. To rozczarowanie czy wręcz rozgoryczenie zostało dostrzeżone przez Disneya. Po „Ostatnim Jedi” raczej nie chcą kolejnych kontrowersji. Stąd decyzja taka a nie inna. Wg tej wersji podziękowano im, ale w taki sposób, by mogli sobie znaleźć inną robotę, zanim zostanie to ogłoszone. Ich kontrakt z Nefliksem został podpisany, a ostatnie popisy, gdzie kpiąco wypowiadali się o „Grze o tron” i pracy na planie, na jednym z konwentów przelały czarę goryczy. I można było puścić w eter wieść, że to nie są ludzie z „Gwiezdnych Wojen”. Tu za sprzątnięcie ich bardziej odpowiadałby Bob Iger, który ewidentnie boi się, powtórki po VIII Epizodzie i chce mieć zyskowne i mało ryzykowne przedsięwzięcie.

Druga wersja bardziej koncentruje się na Netfliksie, z którym obaj panowie D. podpisali umowę na 250 milionów USD. Z nią jest związany news z sierpnia, w którym ich trylogia miała być jednym filmem. Mieli go tylko przygotować. Wraz z podpisaniem kontraktu z Netfliksem zaczęła się powtórka z rozrywki. Panowie bardziej koncentrowali się na nowym projekcie, wycofywali też z „Gwiezdnych Wojen”. Katlheen Kennedy zaczęła się bać, czy oni podołają nadzorować dwa projekty równocześnie, Netflix był spokojniejszy. Ale z drugiej strony Netflix obecnie idzie z Disney+ na noże, to będą najwięksi konkurenci, więc dla niektórych ta umowa to takie naplucie w twarz, zwłaszcza w momencie, gdy Disney+ rusza. Tak więc w grę zaczął wchodzić konflikt interesów i niechęć i wątpliwość czy dadzą radę. Zresztą o tym też mówiono przy ich odejściu, doba ma 24 godziny i ciężko jest oddać się w pełni dwóm różnym projektom. Wg tej wersji uznano, że lepiej jak się skoncentrują na serialu Netflixa. Ta decyzja wyklarowała się pod koniec sierpnia, już po ogłoszeniu o tym jednym filmie. Panowie D. rozstali się w dobrych stosunkach z Bobem Igerem i Kathleen Kennedy, złość wyładowano na Netflixie. Zaś obaj panowie D. mają bilet powrotny do „Gwiezdnych Wojen”. Tu jeszcze jeden komentarz sugeruje, że zależało na tym szczególnie Kathleen Kennedy, by nie było, że straciła mimo wszystko uznany duet, któremu nie wyszła końcówka serialu, na rzecz największego konkurenta. Tak więc ich ewentualny powrót ma być próbą przekucia porażki w sukces, że coś się udało zapewnić.

Z kolei trzecia wersja sugeruje, że za ich odejście odpowiada w dużej mierze... Kathleen Kennedy. Trylogia Benioffa i Weissa faktycznie działa się w Starej Republice, a nawet w bardzo starej. Opowiadała właściwie o powstaniu zakonu Jedi. I właśnie, wszystko szło dobrze na początku. Obaj odseparowali się od reszty sagi, mogli tworzyć co chcieli, jedynie jakoś zgrywać się z Rianem Johnsonem, by były jakieś powiązania między filmami. Benioff i Weiss jednocześnie chcieli wykorzystać tę odległość od sagi, by stworzyć własną wersję „Gwiezdnych Wojen”. Niestety ta wersja nie współgrała z wersją Kathleen Kennedy i zarządu Lucasfilmu, więc zaczęły się przepychanki i popsuła się atmosfera. Gdy „Gra o tron” została odebrana tak, a nie inaczej, to zaczęła się powtórka z rozrywki, czyli to co było z Colinem Trevorrowem, czyli próba podporządkowania, która się nie udała. Efekt jest taki, że wg tej wersji faktycznie odeszli ze względu na różnice twórcze. Zwłaszcza, że Netflix płacił lepiej i dał im swobodę.

Jak widać trzy wersje różnią się dość znacznie jeśli chodzi o szczegóły. Jeszcze pojawia się sugestia, że Weiss i Benioff po tym jak fani ich potraktowali po ostatniej „Grze o tron”, chcieli także odpocząć od kolejnego, określanego raczej jako toksyczny, fandomu.

I tu pojawiają się kolejne ciekawostki. Otóż nagle Johnson kilka dni temu zaczął prostować ostatnią wypowiedź, gdzie już zastrzegał, że może nie zrobić filmu. Teraz znów twierdzi, że jego trylogia jest w toku.

Natomiast zostaje jeszcze kwestia Kevina Feige'a. On podobno ma odpowiadać bezpośrednio pod Boba Igera. Jego film nie będzie nadzorowany przez Kathleen Kennedy. Tak twierdzą jedne źródła, choć pozostaje to w sprzeczności z tym, co mówił Alan Horn, że Kennedy i Feige mają współpracować. Dodatkowo pojawiła się sugestia, że Feige chciałby obsadzić Brie Larson w roli Ahsoki Tano. Zresztą w tej kwestii wygrzebano nawet wpis Ashley Eckstein, która się już spotkała z Larson. Natomiast patrząc na to, że Feige obecne poza kinowym MCU przejmuje też telewizyjne i musi zrobić tam porządek, jego film chyba nie pojawi się w 2022.

Wyświetl ten post na Instagramie.

You never know who you’re going to run into at Oga’s Cantina... As I walked into the Cantina at Star Wars Galaxy’s Edge, I looked to my right and there was @brielarson I’ve long followed Brie and I greatly admire and respect how she has taken on the role and responsibility of being Captain Marvel. She lives the part both on and off the screen. I’ve long thought about what I would say to her if I ever crossed paths and right there in Batuu, I had my chance. Nervously I walked up and introduced myself and let me tell you, I did not kick things off well. I fumbled over my words and I barely formed a sentence. As a fellow actress, woman in business and advocate for women and girls, I wanted to thank her for everything she’s doing. She was so kind and gracious, even as I completely geeked out and probably made no sense. I told her that I was the voice of a Star Wars character and it was cool to see that she was clearly a big Star Wars fan! Although our Universes would never collide, I’ll continue to dream of the fan fiction in my head where Ahsoka Tano and Captain Marvel team up to save the Universe. Although, a bit embarrassing, thank you to my friend for capturing this moment and thank you Brie for being our real life Captain Marvel. #captainmarvel #starwars #galaxysedge #disneyland #disneyparks #marvel #higherfurtherfaster

Post udostępniony przez Ashley Eckstein (@ashleyeckstein)



Kwestią otwartą zostaje to, jaka przyszłość czeka „Gwiezdne Wojny” w kinie. Prawdę mówiąc może sukces „The Mandalorian” sprawi, że odłożony na półkę film Jamesa Mangolda i Simona Kinberga o Bobie mógłby zostać zrealizowany. Prawdopodobnie jest to obecnie najlepiej przygotowany film z potencjalnych do zrealizowania.

Za to kolejna plotka mówi, że Lucasfilm myśli jeszcze o filmach telewizyjnych, na platformę Disney+. Tam zaś miałby wrócić Andy Serkis jako Snoke. Tak więc wygląda na to, że planowanie filmów „Star Wars” na cała kolejną dekadę, właśnie się rozsypało, jak kostki domino.

„Zemsta Sithów” wśród najbardziej wpływowych filmów 25-lecia!

45

Vanity Fair przygotowało listę 25 scen i tym samym 25 filmów, które miały największy wpływ na popkulturę w ciągu ostatnich 25 lat. Na liście znalazło się kilka osób związanych z „Gwiezdnymi Wojnami”. Są tam: Andy Serkis - za rozmowę Golluma/Smeagola w „Dwóch wieżach”, Samuel L. Jackson za „Ironmana” (i wprowadzenie do Avengersów), czy Sofia Coppola za „Między słowami” (komvóeks). Nas jednak interesuje „Zemsta Sithów” George’a Lucasa i pojedynek Anakina i Obi-Wana. Walka między nauczycielem i jego protegowanym, między przyjaciółmi to ostatni akt tragedii, zamknięcie kręgu.



Jam wiemy, Ewan McGregor nie raz wspominał, że bardzo chętnie ponownie zagrałby Obi-Wana Kenobiego i wrócił do „Gwiezdnych Wojen”. Po „Zemście Sithów” wydawało się to niemożliwe. Podobnie jak Sir Alec Guinness, tak i Ewan miał trochę dość zarówno tych filmów, jak i fanów. Teraz przy okazji tego rankingu powiedział, coś zupełnie innego. Zmienił zdanie. Dalej twierdzi, że Epizod III miał problem z zielonym kolorem, tu wszystko było zielone, podłoga, tło i wszystko co możliwe. Ale to co jest siłą tego filmu to więź emocjonalna między aktorami. O „Ataku klonów” i „Mrocznym widmie” można mówić dużo, ale to w „Zemście Sithów” Obi-Wan przegrywa. Traci Anakina, dostrzega niebezpieczeństwo, które może nadejść w klasycznej trylogii. I pomimo całego narzekania na zielony ekran, McGregor twierdzi, że dobrze mu się grało Obi-Wana zwłaszcza gdy mógł go kierować ku temu co zrobił wcześniej Guinnesss. Ewan dodaje, że Lucas miał swoją wizję prequeli, inną niż ludzie tego oczekiwali, więc mogli czuć się oszukani. Było to trochę smutne, gdy się nabijali czy żartowali z tych filmów. Ale teraz, po latach, prequele znaczą bardzo wiele dla osób, które wówczas były dziećmi. Więc zamiast dostawać głupkowate lub cyniczne opinie, dziś McGregor dostaje je od dzieciaków, dla których nakręcono te filmy. I bardzo mu się to podoba.

Ed Sheeran szturmowcem, zwiastun niebawem?

30

W sieci krąży kilka plotek na temat Epizodu IX, część z nich dotyczy fabuły, więc należy traktować je jako potencjalne spoilery. Zaczynamy jednak od rzeczy mniej spoilerowych. Otóż dwa źródła sugerują, że przed końcem roku zobaczymy jakiś fragment (teaser czy inną zapowiedź) Epizodu IX. J.J. Abrams i reszta towarzystwa podobno już nad tym pracują. Steven Weintraub z Collider sugeruje, że materiał ukaże się jeszcze przed świętami. Jordan Maison z Cinelinx potwierdza to (choć bez z daty). Jego źródła sugerują, iż coś jest bliskie do pokazania.

Głośno o Epizodzie IX jest też za sprawą Kevina Smitha. Ten odwiedził plan i stwierdził, że Abrams robi tam robotę Boga. Zdaniem Smitha to co zobaczył wygląda fenomenalnie i jeszcze musi czekać rok, aż zobaczy, co z tego wyszło.

Andy Serkis promuje „Mowgliego”, czyli swoją wersję „Księgi dżungli” zrealizowaną dla Netflixa. Przy okazji zapytany o swój udział w Epizodzie IX, rzucił tajemniczo, że wszystko jest możliwe. Trolluje, czy coś wie? Raczej to pierwsze.

Muzyk Ed Sheeran prawdopodobnie dołączy do gwiezdnej rodziny. Spokojnie, raczej nie będzie śpiewał. Plotki sugerują, że może pojawić się jako szturmowiec. Sheeran zagrał już małą rolę w „Grze o tron”, więc jakieś doświadczenie ma. Natomiast szturmowcami w trylogii sequeli byli Daniel Craig, książę William, książę Harry, Michael Giacchino czy Tom Hardy. Z innych plotek, być może brat Oscara Isaaca także pojawi się w filmie. Isaac przy „Przebudzeniu Mocy” załatwił rólkę wujkowi.

Tymczasem John Boyega wrzucił filmik z planu na Instagram. Jak widać praca nad filmem trwa.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Working! 💪🏾

Post udostępniony przez John Boyega (@johnboyega)



Wygląda na to, że w Epizodzie IX zobaczymy zarówno dżunglę jak i bagno. MakingStarWars stara się wyklarować, czy jest to jedna i ta sama planeta z różnymi krajobrazami, czy może dwie zupełnie inne. W każdym razie chyba obie powstają w Black Park niedaleko Pinewood. Tam są nawet miejsca idealne do kręcenia bagien. I co ciekawsze jeszcze nikt nie sugeruje, że to Dagobah.




Pojawiły się przecieki z konferencji marketingowej Disneya. Według nich akcja Epizodu IX będzie się dziać jakiś rok po „Ostatnim Jedi”, zaś kulminacyjnym momentem filmu będzie walka między Kylo Renem a Rey. Ren podobno będzie mieć znów maskę, tym razem wyglądającą trochę inaczej (czarno-srebrna z czerwonymi dodatkami, skrzyżowanie między Vaderem, Maulem a oryginalnym Kylo). Rey natomiast przekuła miecz Skywalkerów. BB-8 zaś będzie miał towarzysza, małego droida imieniem Dio lub D.O. Droid ten ma wyglądać trochę jak megafon i ma traktować BB-8 jak swojego rodzica / mentora.

Kolejne plotki pochodzą już głównie z MakingStarWars. Rycerze Ren pojawią się w filmie. Mają być kimś w rodzaju najemników Mocy. Dodatkowo zobaczymy nowych elitarnych szturmowców – noszących tym razem czerwone zbroje z czarnymi paskami. Ich hełmy mają wyglądać trochę inaczej, bardziej przypominać Szturmowców Śmierci z „Łotra 1”, niż typowych szturmowców Najwyższego Porządku.

W filmie nie zobaczymy natomiast ani kapitan Phasmy, ani Holdo (obie nie żyją), ani DJa. Nie zobaczymy też porgów. MakingStarWars nie daje oczywiście 100% pewności, może coś się zmienić, ale obecnie żadnego z tych elementów w filmie nie ma. Za to jak wiemy pojawi się Lando i to z peleryną. Dodatkowo możemy spodziewać się jakiegoś powiązanie z serialem „The Mandalorian”.

W kategorii bzdurek, pojawił się tytuł Epizodu IX – „Son of Darkness”. Mark Hamill zaś zdradził tytuł na twitterze.

„Przebudzenie Mocy” jutro w TVN

38



Już jutro (piątek, 7 grudnia) o 20:00 TVN wyemituje „Przebudzenie Mocy”. Powtórka będzie w niedzielę 9 grudnia o 14:05. Filmy ponadto będą także wyświetlane w tym samym czasie na TVN HD.



„Gwiezdne Wojny: Część VII - Przebudzenie mocy” J.J. Abramsa to tryumfalny powrót do świata „Gwiezdnych Wojen”, pierwszy film od 2005 a zarazem pierwszy, który powstał po sprzedaniu przez George’a Lucasa Lucasfilmu Disneyowi. Choć twórca sagi początkowo naszkicował wstępną wersję tego filmu, jest to w całości nowe otwarcie.

Złe Imperium zostaje zastąpione przez Najwyższy Porządek, który chce władzy nad galaktyką. Plany wrogiej organizacji może pokrzyżować Ruch Oporu.

Występują: Harrison Ford, Carrie Fisher, Mark Hamill, Daisy Ridley, Oscar Isaac, John Boyega, Lupita Nyong'o, Domhnall Gleeson, Anthony Daniels, Max von Sydow, Andy Serkis, Gwendoline Christie, Simon Pegg, Peter Mayhew i Joonas Suotamo. Muzykę skomponował John Williams, za zdjęcia odpowiada Dan Mindel.

Snoke wraca?

28

Nowe wieści sugerują, że zdjęcia na planie Epizodu IX J.J. Abrams planuje skończyć w grudniu. Wcześniej pojawiły się informacje, że mogą potrwać aż do lutego 2019. Możliwe, że do grudnia reżyser chce skończyć większość, zaś potem zostawić sobie czas na specyficzne ujęcia lub zdjęcia na lokacjach. Oczywiście dziś obie daty są równie prawdopodobne, co np. styczeń 2019, żadnych realnych przesłanek nie ma, by wskazywać konkretną datę.

Za to jest nowa plotka. Snoke wraca. Dowód: Andy Serkis zrezygnował ze swojego występu na konwencie w Filadelfii, bo pracuje nad jakimś filmem. Podobnie było choćby w przypadku Billy’ego Dee Williamsa czy Joonasa Suotamo. Tyle, że nic do niech nie mając, obaj raczej poza „Gwiezdnymi Wojnami” wiele ofert nie otrzymują. Z Serkisem sprawa wygląda inaczej, on jest zajęty zarówno graniem, reżyserią jak i technikami mo-cap. Więc w tym wypadku, powrotu Snoke’a wykluczyć raczej nie można, ale dowód jest dość lichy.

Czas na Instagram. Dominic Monaghan, który jak wiemy pojechał do Londynu grać w „Gwiezdnych Wojnach”, wrzucił niedawno swoje najnowsze zdjęcie. Jeśli nie będzie nosił maski, zobaczymy go z brodą.



Mark Hamill dalej się z nami bawi. Podobno zdradził część tytułu Epizodu IX. Podobno, bo pokazał samo „The”, nawet nie wiadomo, czy jest sens w to w ogóle wierzyć. Grunt, że coś się dzieje.

Wyświetl ten post na Instagramie.

THE

Post udostępniony przez Mark Hamill (@hamillhimself)



Dawno nie było plotek, których źródłem jest Mike Zeroh. Teraz jest jedna, otóż, według niej Hux będzie zdrajcą Najwyższego Porządku i zrobi wszystko by zrujnować i pozbyć się Kylo Rena, nawet jeśli będzie to oznaczało wspieranie Ruchu Oporu. Plotka żyje własnym życiem, ale warto tu wskazać, kto jest propagatorem i traktować to z dużą rezerwą.

„Ostatni Jedi” jutro w HBO

39



Przypominamy. Jutro premiera „Ostatniego Jedi” w HBO. Film zobaczymy w niedzielę, 26 sierpnia 2018 o godzinie 20:10. Można go także zobaczyć w HBO HD. O kolejnych emisjach pisaliśmy tutaj.



Rey próbuje namówić Luke’a Skywalkera, by wrócił do walki z Najwyższym Porządkiem, lub chociaż zaczął szkolić ją na Jedi. Tymczasem Ruch Oporu przeżywa ciężkie chwile. Po zniszczeniu Starkillera, Najwyższy Porządek kontratakuje i przeprowadza inwazję na system Ileenium. Siły buntowników uciekają, a jedyną szansą na wyrwanie się z pościgu jest samobójcza misja Finna i Rose...

Epizod VIII napisał i wyreżyserował Rian Johnson. Występują: Mark Hamill, Carrie Fihser, Daisy Ridley, Adam Driver, Oscar Isaac, John Boyega, Gwendoline Christie, Domhnall Gleeson, Andy Serkis, Anthony Daniels, Kelly Marie Tran, Joonas Suotamo, Frank Oz, Laura Dern, Benicio Del Toro, Billie Lourd i Lupita Nyong’o. Muzykę ponownie skomponował: John Williams. Za zdjęcia odpowiada: Steve Yedlin.

John Williams o Epizodzie IX i inne plotki

50

John Williams niedawno wypowiedział się o Epizodzie IX. Jak sam twierdzi, będzie to dla niego ostatni film z cyklu. Williams ma wielką ochotę nagrać muzykę do filmu J.J. Abramsa w przyszłym roku i ma nadzieję, że podoła. Jednocześnie jak mówi, seria 9 filmów to dość sporo i dla niego na tym przygoda się skończy. Już wystarczy, dodaje. Maestro pominął skomponowanie głównego tematu do „Hana Solo”, tak byłoby trochę więcej niż 9 filmów.

Williams ponadto odniósł się do palącej kwestii rodziców Rey. Tu mówił we własnym imieniu, nie ma dostępu do scenariusza, inaczej pewnie musiałby podpisać stosowną umowę zabraniającą mu wypowiadania się. Otóż, maestro wierzy, że w Epizodzie IX poznamy rodziców Rey. Nie pasuje mu koncept anonimowych ludzi, którzy umarli na pustyni. Przy „Przebudzeniu Mocy” Williams sugerował, że jego zdaniem to Luke Skywalker jest ojcem Rey. Cóż, nie on jeden liczy na zmianę tego wątku po „Ostatnim Jedi”.



Trochę inaczej widzi to Daisy Ridley. Jej zdaniem dla Rey kwestia rodziców nie będzie już istotna. Ona zaczęła własną drogę i zostawiła za sobą przeszłość.

Z drugiej strony jak również mówiła niedawno Daisy, J.J. Abrams napisał wstępny zarys epizodów VIII i IX, które Rian Johnson zignorował. Ponieważ „Ostatni Jedi” dość mocno podzielił odbiorców, pojawiają się sugestie, że Lucasfilm i Abrams mogą chcieć cofnąć pewne rzeczy w Epizodzie IX i wrócić do pierwotnego planu, więc może nie wszystko stracone. W tym tonie także wypowiedział się Andy Serkis sugerując, że gdy pracował z Abramesm nad Snokiem, to zależało im na zbudowaniu tajemniczości wokół tej postaci. Natomiast w „Ostatnim Jedi” nie było ani tego, ani historii Snoke’a. Serkis chciałby, aby ten wątek również został jakoś domknięty. Nie sugerował przy tym, czy chce wrócić.

Swoją drogą Mark Hamill niedawno wyznał, że również chciał, by Rian Johnson nie zabijał Luke’a przed IX Epizodem. Zresztą Hamill parę razy sugerował, że widziałby trochę innego Luke’a w Epizodzie VIII i swoją wizję IX.

Natomiast John Boyega również ma swoje nadzieje wobec Epizodu IX. Chciałby, aby drogi Finna i Rey się skrzyżowały i by między nimi zaiskrzyło. Jakiś romans, może coś więcej.

Na koniec jeszcze jedna ciekawa plotka. Otóż pojawiły się opinie, że Colin Trevorrow, który irytował już Kathleen Kennedy przygotował swoją dość dużą listę zmian, które chciał by wprowadzono w „Ostatnim Jedi”. To nie współgrało w ogóle z zamysłem Johnsona, nie spodobało się Lucasfilmowi i przypieczętowało los Trevorrowa. Oczywiście to tylko niepotwierdzona plotka.

„Ostatni Jedi” na DVD, BD, Blu-ray 4K Ultra HD i nie tylko

35

„Ostatni Jedi” szykuje się na inwazję do naszych domów. W USA Epizod VIII pojawi się już 13 marca w formie cyfrowej (zarówno na HD i 4K Ultra HD na platformach Digital i Movies Anywhere). Na wersję DVD, Blu-ray, Blu-ray 4K Ultra HD i dostępność w serwisach na żądanie trzeba będzie poczekać do 27 marca.

Film będzie zawierał zarówno komentarz audio Riana Johnsona, jak i dodatki:

  • The Director and tje Jedi - ukaże kulisy filmu. Zobaczymy osobistą podróż Riana Johnsona przez produkcję tego filmu, oraz jak to jest mierzyć się z globalną marką i kulturowym fenomenem.
  • Balance of the Force - Rian Johnson wyjaśni w jaki sposób eksplorował i w unikalny sposób interpretował mitologię Mocy.
  • Scene Breakdowns:
    • Lighting the Spark: Creating the Space Battle - bliższe spojrzenie na epicką bitwę w kosmosie, od dźwięków, przez efekty, aż po postaci, które powołano do życia.
    • Snoke and Mirrors - o procesie tworzenia głównego szwarccharakteru, także o wykorzystaniu techniki motion capture i decyzjach filmowców.
    • Showdown on Crait - przełomy w tworzeniu zdumiewającego świata, jaki zobaczyliśmy w finałowej konfrontacji w filmie, zarówno łączenie prawdziwych lokacji, jak i efekty wizualne, projektowanie kryształowych lisów, czy wymyślanie na nowo maszyn kroczących. I wiele więcej.
  • Andy Serkis Live! (One Night Only) - Rian Jonhson pokaże sekwencje z filmu w których widzimy Andy’ego Serkisa na planie, jeszcze bez cyfrowej maski Snoke’a.
  • Usunięte sceny - z dodatkowym wprowadzeniem i komentarzem Riana Johnsona
Wersje cyfrowe mogą mieć trochę inne dodatki.

W Stanach będzie kilka wersji pudełek, w zależności od sprzedawcy. Będą miały np. dodatkowe książeczki. Wersja 4K Ultra HD będzie wykorzystywać kolory, kontrast i jasność Dolby Vision High Dynamic Rainge i dźwięk Dolby Atmos.



Technikalia:
Czas: ok. 152 min.
Rating: PG-13/PG
Aspect ratio: 2.39:1
AUDIO: 4K UHD (US): English 7.1.4 Dolby Atmos; English 7.1 Dolby Digital Plus; English 2.0 Descriptive Audio, Spanish 7.1 Dolby Digital Plus
Blu-ray: English 7.1 DTS-HDMA, English 2.0 Descriptive Audio, French and Spanish 5.1 Dolby Digital Language Tracks
DVD: English 5.1 Dolby Digital, English 2.0 Descriptive Audio, French and Spanish 5.1 Dolby Digital Language Tracks
Digital 4K UHD: English Dolby Atmos (where available), English 7.1 Dolby Digital (where available), English, French & Spanish 5.1 Dolby Digital, English 2.0 Descriptive Audio (where available) Digital HD: English, French & Spanish 5.1 Dolby Digital, English 2.0 Descriptive Audio (where available)

A na koniec jeszcze zwiastun:



Wersji polskiej powinniśmy się spodziewać już pewnie na początku kwietnia, tak jak to miało miejsce przy poprzednich filmach.

Czwarta pantera

10

Od dziś w naszych kinach można oglądać najnowszy film Stevena Spielberga - „Czwarta władza” (The Post). Scenariusz napisali Liz Hannah i Josh Singer. W rolach głównych występują: Meryl Streep, Tom Hanks, Sarah Paulson, Bob Odenkirk i Bruce Greenwood. Jednym z producentów filmu jest Tom Karnowski („Ostatni Jedi”), no i oczywiście sam Spielberg. Muzykę skomponował: John Williams. Scenografia – Rick Carter („Przebudzenie Mocy”), zdjęcia – Janusz Kamiński.

Oparty na prawdziwych wydarzeniach film ukazuje walkę zarządzanej przez kobietę gazety „The Washington Post” z ówczesnym prezydentem Stanów Zjednoczonych, usiłującym zatuszować pewne sprawy.





Temat na forum Natomiast od kilku dni można u nas oglądać „Czarną panterę” (Black Panther) Ryana Cooglera, czyli najnowsze widowisko z cyklu MCU. Scenariusz napisał Coogler i Joe Robert Cole. Występują: Chadwick Boseman, Michael B. Jordan, Lupita Nyong’o (Maz), Danai Gurira, Martin Freeman, Forest Whitaker (Saw Gerrera) oraz Andy Serkis (Snoke).

T’Challa po śmierci swego ojca, króla Wakandy, wraca do swojego kraju, by objąć tron jako prawowity władca.

Pełnia mroku za Ebbing, Missouri

6

W zeszłym tygodniu w naszych kinach zagościł film „Czas mroku” (Darkest Hour) Joe Wrighta z Benem Mendelsohnem (Krennic) w roli króla Jerzego VI. To opowieść o początkach i jednocześnie najcięższej próbie rządów Winstona Churchilla. W tę rolę wcielił się Gary Oldman, nominowano go za nią do Oskara.

W pozostałych rolach występują: Kristin Scott Thomas, Lili James, Ronald Pickup i Stephen Dillane. Za casting odpowiada Jina Jay („Łotr 1”).



Za to dziś wchodzą dwa filmy na które warto zwrócić uwagę przez pryzmat Starwarsówka. Pierwszy to „Pełnia życia” (Breathe), czyli debiut reżyserski Andy’ego Serkisa (Snoke). Występują: Andrew Garfield, Claire Foy, Ed Speleers i Tom Hollander. Scenariusz napisał William Nicholson.

Film bazuje na autentycznych wydarzeniach. To historia miłosna Robina i Diany, którzy nie poddają się i walczą z wyniszczającą chorobą Robina.



Na koniec mała perełka. Film „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” (Three Billboards Outside Ebbing, Misssouri) Martina McDonagha (scenarzysta i reżyser). Film jest nominowany do Oskarów w siedmiu katergoriach, w tym aktora drugoplanowego - Woody Harrelson (Tobias Beckett z „Hana Solo”). Występują Frances McDormand, Caleb Landry Jones, Kerry Condon, Sam Rockwell oraz Peter Dinklage.

To historia bezkompromisowej kobiety, która rzuca wyzwanie lokalnym władzom, starając się rozwiązać sprawę zabójstwa jej córki. Policja ma problem ze wskazaniem winowajcy.

Chcą wrócić w Epizodzie IX, ale czy Abrams ich zechce?

63



W tym roku ruszą zdjęcia do Epizodu IX, ale obecna polityka informacyjna Lucasfilmu jest taka, że przekazują bardzo mało oficjalnych informacji. O tym, że większość obsady „Przebudzenia Mocy” wróci w „Ostatnim Jedi” Kathleen Kennedy poinformowała blisko premiery VII Epizodu. Tym razem tak się nie stało. O ile nasza ciekawość jest umotywowana fanowskim dociekiwaniem, o tyle warto posłuchać co do powiedzenia w tej sprawie mają aktorzy. W końcu dla nich to także istotna część budżetu.

Lupita Nyong’o przyznała, że nie wie, czy Maz Kanata pojawi się w IX Epizodzie. Dodała tylko, że wszystko wskazuje, iż niebawem się dowie. Tyle.

Podobny problem ma Gwendoline Christie. Tyle, że jak sama aktorka zauważyła, jej bohaterka prawdopodobnie zginęła. I to ją przeraża, bo jak mówi, chciałaby aby jej postać została rozwinięta na ekranie. Christie jest bardzo zaintrygowana swoją bohaterką i chciałby więcej dowiedzieć się na temat kim właściwie jest Phasma. Cóż, przypominamy, że Rian Johnson stwierdził, że dla niego Phasma to taki trochę Kenny z „South Park” (więcej), więc może i u J.J. Abramsa jakoś wróci.

Andy Serkis natomiast nie mówi, że chce by Snoke przeżył, raczej sugeruje, iż może tu być coś więcej. Andy przyznał, że nie wszystko, co dotyczy Snoke’a w „Ostatnim Jedi” mu się podobało, ale nie kwestionował tego, bo miało to swój cel. Był to ważny, dramatyczny moment i służyło to filmowi. Ale też zostawił część fanów zawiedzionych, liczyli że ze Snokiem będzie coś więcej, jakaś historia czy tajemnica. Serkis podkreśla, że nie chce nic sugerować, ale kto wie co się stanie. To „Gwiezdne Wojny” tu można w pewien sposób oszukać śmierć.

Jest też kolejna fanowska teoria w tym temacie. W skrócie, a co jeśli nie tylko Luke używał projekcji Mocy? Snoke mógł użyć tej samej sztuczki.

Na razie wiemy tylko, że w filmie Abramsa wrócą Daisy Ridley, John Boyega, Oscar Isaac, Anthony Daniels i Mark Hamill. Albo samodzielnie potwierdzili swój powrót, albo zrobił to ktoś za nich. Co z resztą, nie wiadomo. Raczej śmiało można dorzucić Chewbaccę i R2-D2 do tych bohaterów. No i jedną z największych zagadek stojących przed nami jest to jak twórcy podejdą do tematu Lei.

Premiera Epizodu IX w grudniu 2019.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.