TWÓJ KOKPIT
0

Epizod V: Imperium kontratakuje :: Newsy

NEWSY (527) TEKSTY (43)

NASTĘPNA >>

„Gwiezdne Wojny: Imperium kontratakuje” jutro w Polsacie

2021-10-02 09:20:03



Niedzielne poranki filmowe i „Gwiezdne Wojny” w Polsacie trwają. Jutro, czyli w niedzielę, 3 października 2021, o godzinie 8:50 zobaczymy piątą część „Gwiezdnych Wojen”, czyli „Imperium kontratakuje”. Film można także oglądać na Polsat HD.



Po zniszczeniu Gwiazdy Śmierci, Luke Skywalker (Mark Hamill) i pozostali Rebelianci uciekają przed Imperium. Udaje im się założyć bazę na niedostępnej, lodowej planecie Hoth. Jednak wrogom udaje się ich namierzyć i zniszczyć ich kryjówkę. Rebelianci muszą więc ponownie uciekać. Luke udaje się na bagnistą planetę Dagobah, żeby spotkać się z Mistrzem Jedi – Yodą (Frank Oz) – i pobrać od niego nauki. Natomiast Han Solo (Harrison Ford), księżniczka Leia (Carrie Fisher), Chewie (Peter Mayhew) i roboty trafiają na planetę Bespin, do dawnego przyjaciela Hana - Lando Calrissiana (Billy Dee Williams). Darth Vader próbuje przeciągnąć Luke’a na swoją stronę i zapędza go w pułapkę. Podczas pojedynku z Lordem Sithem, Skywalker poznaje zaskakującą prawdę o swym dziedzictwie.

„Imperium kontratakuje” dziś uchodzi za sequel wszech czasów. To pierwszy film z cyklu niewyreżyserowany przez George’a Lucasa, który jest tu producentem i współscenarzystą. Reżyseruje Irvin Kershner. Za ostateczny scenariusz odpowiada Lawrence Kasdan, pierwotną wersję napisała Leigh Brackett. Występują: Mark Hamill, Harrison Ford, Carrie Fisher, Alec Guinness, Billy Dee Williams, Frank Oz, Anthony Daniels, Kenny Baker i Peter Mayhew, oraz Ian McDiarmid, a także David Prowse i James Earl Jones jako Vader. Zdjęcia: Peter Suschitzky, muzyka: John Williams. Produkcja: Gary Kurtz i Rick McCallum („Wersja specjalna”)

W kolejną niedzielę finał klasycznej trylogii.
KOMENTARZE (4)

P&O 438: Co powiedział Bossk?

2021-05-30 08:40:10



W dzisiejszej odsłonie pytanie o kwestie dialogowe.

P: W “Epizodzie V: Imperium kontratakuje”, w scenie gdy Darth Vader wezwał łowców nagród na pokład swojego superniszczyciela, co mówi Bossk po słowach admirała Pietta: „Łowcy nagród. Nie potrzebujemy tych szumowin”. Czy on mówi w swoim rodzimym języku? W „Wojnach klonów” Bossk mówił płynnie w Basicu.



O: Bosk mówi: „Res luk ra’auf”, co jest frazą w języku Dosh, jak nazywa się trandoszański.
Na razie nie nadano żadnego znaczenia tej wypowiedzi, ale z pewnością zrozumiał admirała Pietta i poczuł się urażony.
KOMENTARZE (6)

Kina wracają, czyli obiecujący ojciec gra metal

2021-05-28 07:09:15

Z powodu pandemii COVID-19 kina dość długo zostawały zamknięte. Były próby ich otwierania, na jakiś czas. Latem do kin trafiło nawet „Imperium kontratakuje”. W zeszłym tygodniu wystartowała część kin, dziś startują po raz kolejny multipleksy. To dobry moment, by zobaczyć, co pojawiło się na naszych ekranach dziś i w ostatnim czasie działalności kin. Jest kilka pozycji z udziałem Starwarsówka, w dodatku oskarowych.

Nagrodzony dwoma Oskarami (za scenariusz i główną rolę męską) film „Ojciec” (The Father) Floriana Zellera to powrót na ekrany Ayeshy Dharker. Tę znaną bollywodzką aktorkę przede wszystkim kojarzymy z roli królowej Jamillii w „Ataku klonów”, tu gra doktor Sarai. Partnerują jej Anthony Hopkins (Oskar), Olivia Colman, Mark Gatiss, Olivia Williams, Imogen Poots i Rufus Sewell. Scenariusz napisał Florian Zeller na podstawie swojej własnej sztuki, pomagał mu Christopher Hampton. Muzyka: Ludovico Einaudi.

Film to dramat ukazujący zmagania kobiety opiekującej się ojcem, u którego pojawiają się objawy demencji. Ojciec zaś za wszelką cenę pragnie zachować samodzielność.



Jeszcze przed ostatnim zamknięciem kin na krótko na naszych ekranach zagościła najnowsza animacja Pixara, czyli „Co w duszy gra” (Soul) Pete’a Doctera i Kempa Powersa. Są oni też autorami scenariusza (razem z Mike’m Jonesem. Film także dostał dwa Oskary (najlepsza animacja i muzyka – autorzy: Trent Renzor i Atticus Ross). Zaś jedną z producentek filmu jest Kiri Hart, była szefowa Story Group. Jak to w filmach Pixara bywa, w oryginale dodatkowe głosy podkłada John Ratzenberger (major Derlin z „Imperium kontratakuje”).

Tym razem Pixar ukazuje nam życie po śmierci. Joe Gardner jest pasjonatem jazzu i będzie musiał się natrudzić, by pokonać takie trudności jak śmierć, by spokojnie móc przejść do historii...



Kolejny film to „Obiecująca. Młoda. Kobieta.” Promising Young Woman w reżyserii Emerald Fennell, a także na podstawie jej scenariusza, nagrodzonego Oskarem. W jednej z ról możemy zobaczyć Clancy’ego Browna, czyli głos Savage’a Opressa w „The Clone Wars”. W pozostałych rolach występują: Adam Brody, Ray Nicholson, Sam Richardson, Carey Mulligan, Timothy E. Goodwin i Jennifer Coolidge. Za muzykę odpowiada Anthony Willis.

Po tragicznych wydarzeniach Casandra musi się pogodzić z brakiem możliwości realizacji swych planów. Ale zawsze pozostaje jeszcze zemsta...



Kolejny film to także laureat dwóch Oskarów – za montaż i dźwięk. „Sound of Metal” Dariusa Madera na podstawie scenariusza Dariusa Madera, Abrahama Madera i Dereka Cianfance’a, to przede wszystkim popisowa rola Riza Ahmeda (Bohdi Rook). Jest on też jednym z producentów tego filmu. W pozostałych rolach występują: Olivia Cooke, Paul Rici, Lauren Ridloff i Mathieu Amalric. Za muzykę odpowiada Nicholas Becker i Abraham Mader.

Film jest historią muzyka, który zaczyna tracić słuch i musi się z tym mierzyć.


KOMENTARZE (2)

Plan „Andora” znaleziony w Szkocji

2021-05-24 17:02:02

Kolejny plan zdjęciowy serialu „Andor” znaleziony został w Szkocji, dokładniej w szkockim Highlands przy zbiorniku Cruachan. Póki, co ochrona jest praktycznie zerowa, więc fani z aparatami zdążyli narobić szkód w postaci przecieków. Zdjęcia poniżej.



Trochę więcej można zobaczyć tutaj i tutaj. Warto zauważyć, że mamy tu coś, co przypomina wieżyczkę z „Imperium kontratakuje”.

Warto zauważyć, że ten skąpy plan to kolejna lokacja w Wielkiej Brytanii wykorzystana w pracach nad tym serialem. Zaś kilka miesięcy temu pisaliśmy o tym, że Lucasfilm oglądało plenery w Szkocji. Wówczas zakładano, że to może być do filmu Taiki Waititiego. Wygląda na to, że to jednak „Andor”.

Serial, jeśli wierzyć plotkom, będzie mieć 12 odcinków pierwszego sezonu. Powinniśmy go zobaczyć na Disney+ w przyszłym roku.
KOMENTARZE (1)

P&O 436: Czy Bespin jest blisko Hoth?

2021-05-16 08:53:44



Tym razem pytanie o „Imperium kontratakuje”.

P: Więc „Sokół” nie ma działającego hipernapędu na Hoth a dociera do używając podświetlnej do Bespin, która jest „dość daleko”. Czy Bespin i Hoth znajdują się w tym samym systemie?



O: Bespin i Hoth to oddzielne systemy. Po tym jak „Sokół” opuszcza pas asteroidów Hoth i rozpoczyna atak na gwiezdnego niszczyciela „Mściciel”, Han wspomina Lei, że są w systemie Anoat. Bespin jest niedaleko systemu Anoat wraz z trasą hiperprzestrzenną znaną jako Korytarz Ison. By wytłumaczyć zdolność „Sokoła” do podróży z systemu do systemu, EU ujawnia, iż był on wyposażony w zapasowy, wolniejszy hipernapęd. Jak długo trwała ta podróż na zapasowym silniku, nigdy nie wyjawiono.
KOMENTARZE (10)

Re-release suity z Imperium Kontratakuje

2021-05-09 00:12:01 Collider

Z okazji 4 maja wytwórnia Varése Sarabande Records wznawia na winylu oryginalną suitę z Imperium Kontratakuje. Nagrała ją National Philharmonic Orchestra pod batutą nieżyjącego już Charlesa Gerhardta. Do 180-gramowego krążka załączone są grafiki Williama Stouta oraz notki od pisarza Raya Bradbury'ego i krytyka Christophera Palmera. Wznowienie zaplanowane jest na 23 czerwca, ale już dziś możecie zamówić je w ramach pre-orderu w tych miejscach. Samej suity możecie też posłuchać na YouTubie lub Spotify'u.


Suita symfoniczna z Epizodu V została skomponowana przez Johna Williamsa z myślą o wykonaniach koncertowych. Trafiła na półki wraz z soundtrackiem w 1980 roku. Od tego czasu nie była wznawiana i zyskała status białego kruka. W jej skład obok legendarnych szlagierów wchodzą mniej znane utwory, m.in. niewykorzystana w filmie ścieżka do sceny z wysyłaniem imperialnych sond. Dla maniaków muzyki Williamsa jest to prawdziwa gratka.
KOMENTARZE (1)

P&O 425: Dlaczego zbroja Jango zzieleniała?

2021-02-28 08:19:02



Dziś mamy coś mandaloriańskiego. Być może ciut więcej w tym temacie dowiemy się także z serialu “The Book of Boba Fett”. Póki, co mamy legendarne wytłumaczenie.

P: Jeśli Boba Fett odziedziczył mandaloriańską zbroję swojego ojca, która jest niebieska, to dlaczego stała się ona później zielonkawa?

O: W odcinku Death Trap z drugiego sezonu „Wojen klonów”, Boba Fett podkłada bomby w hełmie Jango, który ukrywa we wraku republikańskiego krążownika szturmowego. Mace Windu i Anakin udają się na ten krążownik by poszukać ocalałych. Anakin zauważa hełm, acz gdy zamierza go podnieść, Mace rozpoznaje, że to dawny hełm Jango tuż przed detonacją bomb. To tyle jeśli chodzi o dokładnie ten sam hełm Jango noszony przez Bobę.

Ekipa pracująca przy „Ataku klonów” zasugerowała, że to ten sam hełm. Dodali oni nawet wgłębienia w nim podczas walki z Obi-Wanem na Kamino. Hełm Boby również ma wgłębienia, acz te na hełmie Jango mają kształt nacięcia, podczas gdy te na hełmie Boby są bardziej okrągłe.

Co do reszty zbroi Boby, Expanded Universe sugerowało, że Boba miał nie tylko kilka zestawów zbroi, ale również elementy zapasowe. W sumie to nawet Jango miał zapasowy jetpack. Dodatkowo było kilka różnic między broją Boby widzianą w „Imperium kontratakuje”, „Powrotem Jedi” a „Nową nadzieją” w „Wersji Specjalnej”.
KOMENTARZE (4)

Redakcyjne podsumowanie roku 2020

2021-01-14 20:07:02



Rok 2020 był bardzo specyficzny pod wieloma względami. Nie oznacza to jednak, że w świecie Gwiezdnych Wojen nie było wydarzeń, które przyciągnęłyby uwagę fanów i wzbudziły emocje. Poniżej znajdziecie to co zdaniem członków naszej redakcji było w minionym roku najważniejsze w związku z naszym ulubionym uniwersum.



13. Aktorskie Filoniverse nabiera kształtów

Adam Skywalker: Nie lubię określenia Filoniverse. Sugeruje jakoby Dave Filoni i Jon Favreau tworzyli w kontrze do reszty Lucasfilmu, a tak naprawdę rozwijają po prostu swój kawałek świata Star Wars. Nie jestem może jakoś bardzo podekscytowany ich nadchodzącymi projektami, ale jako fan „Rebeliantów” cieszę się, że przynajmniej część wątków z tamtego serialu najpewniej doczeka się zasłużonej i wyczekiwanej kontynuacji.

Lord Sidious: Nawet nie oglądając „The Mandalorian” i mając braki z animacjami Filoniego, udzieliło mi się to jego ciągnięcie wątków i wprowadzanie postaci aktorskich znanych z animacji, jak Ahsoka czy Bo-Katan. I widzę, że jest tego więcej. Filoni będzie dalej tworzył swój ogródek i swoje Filoniwersum. Pamiętam wprowadzenie Ahsoki, teraz zaś dostajemy pewne uwieńczenie tych wszystkich lat, bohaterów i historii. I myślę, że niezależnie od tego, jak ocenia się twórczość Filoniego, to co się dzieje jest jednym z najciekawszych procesów od lat. To się rozwijało i dziś przybrało aktorską formę, zaś Filoni ma bogatą bibliotekę wątków i postaci do wykorzystania.

Zaś nawiązując do Adama, nie za bardzo widzę tu kontrę. Nad wszystkim czuwał LFL i Story Group, ktoś to aprobuje. A że w VIII Epizodzie nie potrafili nawet dopilnować rany Kylo Rena… stąd może pomysł z kontrą? Mnie to raczej przypomina ogródki Zahna, Andersona czy Jude Watson w dawnym EU.

Rusis: O ile za Filonim specjalnie nie przepadałem na początku jego przygody z Gwiezdnymi Wojnami tak z biegiem czasu muszę przyznać, że ma on pomysły, które konsekwentnie stara się realizować. A konsekwencja i przemyślana strategia to jest coś czego w produkcjach Disneya brakuje. Stąd niezmiernie mnie cieszy jego rosnąca pozycja i fakt, że może dostaniemy dzięki temu kilka produkcji, które będą z sensem łączyć się w większą całość.

Kasis: Produkcje nad którymi czuwa Filoni mają lepsze i gorsze momenty, ale w ostatecznym rozrachunku (przynajmniej w moim odczuciu) jest tam całkiem spora i przyjemna porcja Gwiezdnych Wojen. Filoni spaja swoje opowieści i prowadzi bohaterów przez kolejne okresy w historii Star Wars czyli robi to, co było zawsze siłą dawnego EU. Podoba mi się takie podejście. Zresztą osobiście lubię Ahsokę, w wersji aktorskiej też przypadła mi do gustu, dlatego jestem na tak jeśli chodzi o dalsze działania Filoniego.



12. 40-lecie „Imperium kontratakuje”

Lord Sidious: Jedno z najwspanialszych przeżyć, to możliwość ponownego obejrzenia „Imperium kontratakuje” normalnie w kinie. Szkoda, że nie wersja 4K, albo 3D, ale mój ukochany Epizod ponownie w kinach to naprawdę coś.

Kasis: Niestety nie miałam okazji do seansu w kinie i ogólnie zabrakło mi trochę rozmachu przy okazji tej rocznicy. Może to przez pandemię, a może ja za słabo się rozglądałam. A szkoda, w końcu to nadal dla wielu najlepszy epizod Sagi.

Rusis: Powiązanie pandemii i rocznicy zaowocowało możliwością obejrzenia TESB w kinie i dla mnie było to najważniejsze wydarzenie związane z 40-leciem filmu.



11. Zapowiedziano nowe filmy Lucasfilmu spoza świata Gwiezdnych Wojen.

Lord Sidious: „Indy 4” to dla mnie ta sama liga co „Ostatni Jedi”, „Holiday Special” czy „Kaczor Howard”. Mam nadzieję, że Indy 5 z nowym reżyserem to będzie coś. James Mangold nie raz udowodnił, co potrafi. „Przerwana lekcja muzyki”, „3:10 do Yumy”, czy „Le Mans ‘66” to klasa sama w sobie. Takich właśnie ludzi potrzebujemy do „Gwiezdnych Wojen”, uzdolnionych i z dorobkiem. Skoro ma zrobić „Indego” to będzie dobrze, byle jak najbardziej o czwartej wpadce zapomnieć.

Natomiast „Willow” z młodym Kasdanem i Ronem Howardem biorę w ciemno, pomimo Warwicka. To może być najlepsza rzecz od LFL w czasach Disneya od czasu „Hana Solo”. No i zostaje ten projekt o dzieciach krwawiących kościotrupów… zobaczymy co z tego zrobią. Chętnie pójdę i zobaczę.

Rusis: Nie przesadzajmy, „Holiday Special” to jednak trochę wyższa półka niż pozostałe wymienione pozycje ;) Cieszy mnie, że Lucasfilm rusza również z innymi tematami niż Gwiezdne Wojny - posiadają w końcu kilka ciekawych marek.

Lord Sidious: W sumie możesz mieć rację… przypomniałem sobie panel ze Stevem Sansweetem na którymś Celebration podczas którego puścił piosenkę, którą w „Holiday Special” śpiewała Carrie Fisher i ilość osób, która przyłączyła się do śpiewu.



10. Zapowiedź filmu Taiki Waititiego

Rusis: Na początku ta decyzja wzbudziła we mnie mieszane odczucia, jako, że Waititi swoim humorem moim zdaniem niespecjalnie do Gwiezdnych Wojen pasuje. Niemniej jednak jest on dobrym reżyserem i wierzę, że temat udźwignie, a i może nas czymś ciekawym i nietypowym zaskoczy.

Lord Sidious: Trochę ciekawostka. Poczekam i zobaczę. Natomiast nie wiem, czy nie wolałbym Taiki mimo wszystko tworzącego coś bardziej oryginalnego.

Kasis: Myślę, że można mu zaufać. Ja jestem ciekawa co pokaże. Zwłaszcza, że częstym zarzutem wobec nowych Gwiezdnych Wojen jest brak oryginalności. Waititi wydaje się być reżyserem, który może to odmienić.



9. Zapowiedzi projektu "The High Republic"

Adam Skywalker: Dopinguję książkom i komiksom od początku istnienia obecnego kanonu, ale nigdy nie dały mi tego odczucia, które dało „Przebudzenie Mocy”. Świadomości, że jesteśmy dalej w znanej galaktyce, ale wszystko wydaje się jakieś inne, ciekawe, intrygujące, po prostu nowe. Mam już za sobą lekturę pierwszych tytułów z „The High Republic” i spokojnie mogę je polecić, szczególnie „Light of the Jedi”. To nie tylko niesamowicie sprawnie napisana przygoda z duża ilością mieczy świetlnych, ale także bardzo potrzebny nam wszystkim promień nadziei i obietnica tego, jak kiedyś, przynajmniej pod pewnymi względami, może wyglądać nasza rzeczywistość.

Kasis: Interesuje mnie ten okres, więc jestem na tak, chociaż nie czuję jakiejś specjalnej ekscytacji. Zobaczymy jak całości się rozwinie. Jestem też ciekawa czy jest to forma badania gruntu pod inne opowieści odbiegające coraz bardziej od czasów około filmowych.



8. Covid-19 i jego konsekwencje dla Star Wars

Lord Sidious: Rok 2020 chyba większość z nas w jakiś sposób zirytował czy dotknął. To rok smutków i utraconych marzeń. Naturalnie więc „Gwiezdne Wojny” powinny być tym, co pcha nas do przodu... tyle, że właśnie zostało to przesunięte. Filmy, seriale, wszystko odłożono w czasie. Do tego jeszcze stary Starwarsówek się wykrusza w szybszym tempie.
Ale jest jeden wielki plus. „Imperium kontratakuje” wróciło do kin. Mniejszy, że IX szybciej trafiła na BD, bo w kinach za szybko podpisy zabrali, został tylko dubbing, a jeszcze kilka razy chciało się ten film obejrzeć, by się nim nacieszyć.



7. Sukces serialu "The Mandalorian"

Adam Skywalker: Bardzo lubię „The Mandalorian” - za westernowy klimat, sympatycznych bohaterów i możliwość oglądania nowych Gwiezdnych wojen co piątek przez osiem tygodni. Niepokoi mnie jednak to, że twórcy bardzo dużo postawili na to, by usatysfakcjonować fanów. Smaczki i nawiązania zawsze bardzo mnie cieszą, ale serialowi brakuje artystycznego i wizjonerskiego polotu. Wszystko jest pod wieloma względami bardzo bezpieczne, oczywiste i nastawione na unikanie kontrowersji. „The Mandalorian” nie każe nam wątpić we własne spojrzenie na Gwiezdne wojny. Mimo wszystko czekam na kolejny sezon, bo jeżeli utrzyma się tendencja oferowania twórcom serialu coraz większych środków na produkcję, możemy zobaczyć na ekranie różne ciekawe i ekscytujące rzeczy, być może samą Mandalore.

Adakus: Sukces tego serialu przypomina mi sytuację jaka miała miejsce przy premierze epizodu 7. Wszyscy czekali na nowy film, a sam entuzjazm zdecydowanie przewyższał faktyczny poziom produkcji. W przypadku “The Mandalorian” mamy podobnie, pierwszy serial live-action musiał odnieść sukces, bowiem był długo wyczekiwany, od momentu pierwszych plotek na temat niepowstałej produkcji “Underworld”, jeszcze pod rządami George’a Lucasa. Oglądając przygody Mandalorianina można jednak zauważyć sporo uchybień, co niektórym oczywiście nie przeszkadza w gloryfikowaniu serialu i zawyżaniu ocen.

Rusis: Dalej do końca nie jestem w stanie zrozumieć sukces tego serialu. Może poniekąd wynika on z tego co Adakus wspomina, że ten serial był długo wyczekiwany i musiał odnieść sukces. Może wynika z tego, że ma dobry klimat i sporo nawiązań i smaczków dla fanów - tak jakby był tworzony z myślą o usatysfakcjonowani tych, którzy byli zawiedzeni ostatnimi Epizodami. Dla mnie jest to przyzwoity serial, z zarówno dobrymi jak i słabymi odcinkami. Prawdopodobnie jednak gdyby to był serial niezwiązany z Gwiezdnymi Wojnami to porzuciłbym go w połowie pierwszego sezonu…

Lord Sidious: Ja cały czas czekam sobie na Disney+ w Polsce. Wówczas zobaczę serial. Nie przykładam się do sukcesu najbardziej piraconego dzieła.



6. Premiera „Star Wars: Squadrons”

Rusis: Sam nie grałem niemniej jednak fajnie było zobaczyć fanów, którzy znowu zgadują się na wspólne granie online.



5. Uroboros kończy z Gwiezdnymi Wojnami

Adam Skywalker: Chciałbym powiedzieć, że pięć lat z Uroborosem to były dobre lata dla książek Star Wars w Polsce. Prawda jest jednak taka, że od końca 2017 roku nowe tytuły pojawiały się sporadycznie i większość czytelników musiała przerzucić się na oryginały. Mimo wszystko cieszę się, bo by nie czekać na wcale nie nadchodzące polskie wydania, zacząłem czytać po angielsku, mocno podnosząc swoje zdolności językowe. No i z nowymi historiami mogę zapoznawać się już w dniu premiery!

Lord Sidious: Liczę, że wykorzystają wolne przeroby na polską fantastykę i potraktują ją lepiej.

Rusis: Mimo iż nie czytam już nowych powieści spod znaku Star Wars to szkoda, że znowu czekać będzie fanów w Polsce przerwa wydawnicza. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejna firma, która podejmie się tego tematu będzie umiała sobie z nim lepiej poradzić.

Adakus: Rezygnacja z wydawania powieści na polskim rynku to strata przede wszystkim dla wiernych fanów uniwersum. Sytuacja jaka ostatecznie wytworzyła się wokół wydawnictwa Uroboros jednak taki koniec zapowiadała. Początek roku 2020 był gorzkim przedsmakiem tego co przyniesie jego koniec. Egmont w styczniu wycofał się z wydawania książek i czasopism na licencji, Uroboros dotrzymał do grudnia wydając zaledwie dwie książki. Najbliższy okres dla polskich fanów zapowiada się wyjątkowo marnie.

Kasis: Bez względu na wszystko niektórzy fani będą poszkodowani. Zawsze przykro jest gdy w kwestii dostępności w naszym kraju wszelkich wydawnictw czy gadżetów spod znaku Star Wars cofamy się zamiast rozwijać. Miejmy nadzieję, że ta luka zostanie uzupełniona.



4. Premiera drugiego sezonu “The Mandalorian”

Rusis: Premiera drugiego sezonu nie była już tak dużym wydarzeniem jak premiera pierwszego sezonu, ale dla mnie to chyba najważniejsza premiera w świecie Gwiezdnych Wojen w poprzednim roku. Drugi sezon mimo odcinków na bardzo różnym poziomie wypadł jak dla mnie lepiej niż pierwszy, a na pewno jego obejrzenie wzbudziło więcej emocji. Z chęcią obejrzę zatem kolejny sezon jak również inne seriale.

Kasis: Dla mni to też była najbardziej wyczekana starwarsowa premiera 2020 roku. Naprawdę czekałam i byłam podekscytowana. Może i nie jest to najbardziej odkrywczy i powalający serial jako taki, ale dla fanów Gwiezdnych Wojen bardzo zacny. Nadal bawiłam się świetnie i czekam na kolejne serie oraz inne seriale.



3. Zapowiedź “Star Wars: Rogue Squadron”

Lord Sidious: Nie wiem, co myśleć o Patty Jenkins. Z jednej strony „Monster” który był całkiem udanym filmem. Z drugiej „Wonder Woman” - początek świetny… koniec efekciarski i męczący. Może jak nie przeszarżuje to wyjdzie dobrze, zobaczymy? To na co liczę, to w tym wypadku osobisty film, bazujący na przeżyciach związanych z jej ojcem. Jak to się uda zrobić to będzie świetnie. Byle nich nie idzie w efekty to da radę.

Adakus: Każdy zapowiedziany film daje mi nadzieję na wartościowe przeżycia w kinie. Pierwsza faza filmów pod rządami Disneya, raczej tylko połowicznie spełniła moje oczekiwania. Przygody pilotów może nie są tym co chcę zobaczyć, ale i tak wyczekuję dobrej przygody w uniwersum Star Wars.

Rusis: Po ostatnim filmie Patty Jenkins (Wonder Woman 1984) podchodzę do tematu z dużą rezerwą.



2. Finał "The Clone Wars"

Kasis: To była miła niespodzianka dla fanów serii. Dodatkowo myślę, że dla wielu miła jest też świadomość, że jednak można przywrócić już raz skasowaną produkcję, że Disney może zmienić zdanie…

Rusis: Bardzo przyjemne zaskoczenie. Ostatnie animacje z Gwiezdnych Wojen mnie nie zachwycały, nawet ich na bieżąco już nie śledziłem. Do “The Clone Wars” jednak chętnie wróciłem. Pomimo upływu lat ten serial wciąż trzyma dobry poziom.

Adakus: Powrót do TCW był miłym zaskoczeniem, który nadal jest dla mnie najlepszym serialem w uniwersum. Szkoda tylko, że nie zdecydowano się włączyć w ostatni sezon roboczo skończonej historii "Crystal Crisis on Utapau". Sam finał był natomiast tym na co czekałem, czyli wejściem do fabuły epizodu 3.



1. Zapowiedź nowych seriali na Disney+

Lord Sidious: Najbardziej ciekawi mnie Kenobi i Lando (choć w przypadku tego drugiego wolałbym Jona Kasdana na pokładzie).

Rusis: Liczba zapowiedzianych seriali mnie mocno zaskoczyła. W ostatnich latach produkcje serialowe udowodniły, że potrafią skutecznie walczyć o widza z filmami kinowymi. Co więcej jeśli już go przyciągną to mogą przez wiele sezonów utrzymać jego zainteresowanie. Liczę na to, że wśród tylu zapowiedzianych produkcji znajdą się też takie, które z sukcesem wpiszą się w ten trend. Osobiście najbardziej ciekawi mnie “The Acolyte” oraz “Kenobi”.

Kasis: Byłam mocno zaskoczona ilością czerwonych newsów, kiedy zajrzałam tamtego dnia na Bastion. Teraz gdy nie jest pewne jak będzie wyglądała przyszłość kin i wielkich kinowych produkcji jest to raczej rozsądne posunięcie i zapewne badanie gruntu na dalsze lata. Myślę, że to dobra wiadomość, tytuły są dość zróżnicowane, skierowane do różnych grup i przy takiej ilości są duże szanse, że większość znajdzie coś dla siebie. Miejmy tylko nadzieję, że ilość nie odbije się na jakości. Ja z chęcią zasiądę do obejrzenia każdej z tych produkcji.

Adakus: Sukces "Mandalorianina" pokazał włodarzom Disneya jaki potencjał drzemie w telewizji streamingowej. Kurs jaki objeli po premierze I sezonu nie dziwi, i daje nadzieje na różnorodne produkcje. Zakres zapowiedzi jakie otrzymaliśmy, ukazuje nakierowanie na odbiorcę w każdym wieku, co może mieć w końcu przełożenie na wysokobudżetowy serial z prawdziwego zdarzenia, który może mierzyć się z najlepszymi produkcjami w sezonie (tutaj spoglądam na "The Acolyte").

Zachęcamy do dzielenia się swoimi przemyśleniami na temat wydarzeń z 2020 roku.
KOMENTARZE (29)

Zmarł Jeremy Bulloch

2020-12-17 22:13:50

Jeremy Bulloch


Rok 2020 zbliża się ku końcowi, ale jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Dziś zmarł kolejny z aktorów z oryginalnej trylogii, Jeremy Bulloch, czyli oryginalny Boba Fett. Miał 75 lat, urodził się 16 lutego 1945.

Pamiętamy go z „Imperium kontratakuje” i „Powrotu Jedi”, gdzie grał Bobę Fetta. W V Epizodzie grał też oficera Sheckila. Na wydaniu DVD klasycznej trylogii dodano głos podłożony przez Temuerę Morrisona. Niejako w zamian, Bulloch pojawił się tym razem bez maski w „Zemście Sithów” jako kapitan Colton. W roli Boby Fetta wystąpił też w krótkim, żartobliwym filmiku nakręconym na planie „Powrotu Jedi”, czyli w „Return of the Ewok”.

Pomijając „Gwiezdne Wojny” najbardziej znany był ze swoich ról w serialach „Doktor Who” (1965 – 1974), czy „Robin z Sherwood” (jako Edward z Wickham). Wystąpił też w kilku częściach przygód Jamesa Bonda (jako Smithers). Zagrał w ponad stu produkcjach.

Bulloch był też częstym gościem konwentów, wliczając to StarForce 2011 w Toruniu, oraz Polcon 2009 w Łodzi. Chętnie dzielił się z fanami anegdotkami i wspomnieniami z planu.
KOMENTARZE (11)

Dziedzictwo „Imperium kontratakuje”

2020-12-17 19:19:09

Oficjalna opublikowała kolejny filmik, który celebruje czterdziestolecie premiery „Imperium kontratakuje”. Tym razem osoby, które wpływają na kształt tego jak obecnie wyglądają Gwiezdne Wojny, spoglądają w przeszłość i dzielą się swoimi myślami na temat Epizodu V. Poniżej możecie zobaczyć sceny, które skomentowali: Kathleen Kennedy, Dave Filoni, Bryce Dallas Howard, Pedro Pascal, Deborah Chow, Leslye Headland, Taika Waititi i Diego Luna.


KOMENTARZE (3)

Krótki dokument zza kulis „Imperium kontratakuje”

2020-12-15 18:38:33

„Good Morning America”, czyli program telewizji ABC (należącej do Disneya) zrobiło dziś mały prezent fanom „Gwiezdnych Wojen”. Wyemitowano krótki dokument zza kulis „Imperium kontratakuje”, zawierający ich zdaniem wiele rzadkich, a nawet niepublikowanych dotychczas ujęć. Choćby z Finse. Można tu usłyszeć między innymi komentarze George’a Lucasa, Lawrence’a Kasdana, Anthony’ego Danielsa czy Marka Hamilla.


KOMENTARZE (7)

Krzesło reżysera „Gwiezdnych Wojen”

2020-12-10 19:18:31

Regal Robots przygotowało ofertę krzeseł, które spodobają się wszystkim tym, którzy chcieli choć przez chwilę zobaczyć jak to jest siedzieć na reżyserskim krześle. Krzesła są w trzech rozmiarach (i cenach – 119,99 USD, 149,99 USD i 159,99 USD). Obecnie jest też kilka wersji krzeseł – z „Nowej nadziei”, „Imperium kontratakuje”, „Powortu Jedi” (w trzech wersjach, także jako „Blue Harverst” i „Revenge of the Jedi”), „Hana Solo” i „The Mandalorian”. A także cztery tematyczne krzesła. Oczywiście można kupić też jedno krzesło i dokupić sobie wymienne okrycia. Zestaw okryć kosztuje 29,99 USD.





Przykładowe krzesło możecie zamówić tutaj, zaś wymienne okrycia tutaj.
KOMENTARZE (3)

George Lucas o tym dlaczego sprzedał Lucasfilm

2020-12-09 18:17:44

Autor Paul Duncan, który właśnie promuje swoje dzieło „The Star Wars Archives: Episodes I – III” wspomniał o tym, dlaczego George Lucas sprzedał Lucasfilm i nie zajmował się więcej trzecią trylogią. Autor umieścił fragment książki na Twitterze.

Jest to przedruk rozmowy z Georgem Lucasem, w której jest mowa o sequelach. Lucas zaczął je przygotowywać, rozmawiał z aktorami i nie tylko. W 2012, gdy zaczęło to nabierać kształtów sprzedał wszystko Disneyowi.

Lucas odparł, że cała trylogia zajęłaby mu dziesięć lat. W tej chwili pracowałby nad IX Epizodem i byłby, który pewnie pojawiłby się w kinach w 2022. W roku 2012 George miał już 69 lat na karku, a wraz z żoną zaczęli wychowywać też córkę. Wówczas zadał sobie pytanie, co jest ważniejsze dla niego i co chce robić przez resztę życia. Poświęcił 40 lat „Gwiezdnym Wojnom” jednocześnie chciał zarówno zbudować muzeum (którego nikt nie zrobi za niego), oraz poświęcić czas córce.

Opcję z tym, by ktoś robił „Gwiezdne Wojny” za niego sprawdził w „Imperium kontratakuje” i „Powrocie Jedi”. Ponieważ wciąż jest typem mikro menedżera, więc wszystko i tak kontrolował, jednocześnie nie miał tego czasu. Ale też nie pozwalał sobie od tego się odciąć, bo to go frustrowało. Zaczął więc kolejne trzy filmy, ale uznał, że to moment, by ustąpić. No, a że nie wyszło to tak jak planował, tak właśnie wygląda życie.

Warto dodać, że pewnie nie zająłby się trzecią trylogią, gdyby udało mu się stworzyć serial aktorski w sposób taki jak go widział.
KOMENTARZE (23)

P&O 413: Czemu Luke nie wykrył wampy?

2020-12-06 08:19:07



Dziś pytanie wyjaśniające pewne wątpliwości z V Epizodu.

P: W „Imperium kontratakuje” kiedy Luke jedzie na tauntaunie przez śnieg w początkowej sekwencji filmu, zatrzymuje się i daje sygnał Hanowi mówiąc: „Skończyłem swój obchód, nie wykrywam żadnych form życia”. Chwilę po tym jak Han krótko odpowiada, wampa wyłania się ze śniegu i powala Luke’a i jego tauntauna. Czy przyrząd którym Luke wykrywał ślady życia nie wykrył śladów życia wampy?

Luke Skywalker na tauntaunie


O: Wampy są rdzenne na Hoth i przystosowały się do lodowatego środowiska w różny sposób. Rebelianci to nowy narybek na planecie i nie mają sposobów na wykrycie ich. Fizjologia wamp jest tak bardzo nastawiana na zachowanie ciepła, że te stwory nie są widoczne dla większości wykrywaczy życia, w szczególności tych, których używają Rebelianci. Innym przykładem przystosowania się wamp do życia na Hoth jest ich słaby zapach. Dlatego tauntaun Luke’a nie czuje wampy, aż do momentu w którym jest za późno.
KOMENTARZE (5)

Notesy w stylu klasycznych wydań VHS oryginalnej trylogii

2020-11-14 09:56:03

Star Wars Celebration w tym roku się nie odbyło, ale niebawem rusza wielka wyprzedasz sklepu konwentowego online. W ofercie pojawiły się notesiki bazujące na klasycznych wydaniach VHS oryginalnej trylogii. Promowany produkt to oczywiście w tym roku notes „Imperium kontratakuje”. Można go kupić tutaj za 15 USD. Istnieją również takie same notesy z „Nowej nadziei” i „Powrotu Jedi”. Notesiki mają 92 strony.

Notes Imperium kontratakuje VHS

Notesy VHS klasyczna trylogia


Warto zauważyć, że okładki notesów są inspirowane wydaniem VHS z połowy lat 80. W Polsce wydano w latach 90. kasety VHS w innych edycjach - podstawowa, remasterowana oraz wydanie Wersji specjalnej trylogii.
KOMENTARZE (7)

Opowiadania na czterdziestolecie „Imperium kontratakuje”

2020-11-10 14:36:48

Del Rey kontynuuje swoją tradycję i jak trzy lata temu, chcąc uczcić czterdziestolecie „Nowej nadziei”, wydało książkę z czterdziestoma opowiadaniami różnych autorów, tak robią to też teraz, czterdzieści lat i kilka miesięcy od dnia, w którym do kin wszedł Epizod V. Każde opowiadanie przedstawia wydarzenia z filmu z innej perspektywy: bohaterów drugoplanowych, postaci spoza ekranu, a nawet potworów, które główni bohaterowie spotkali na swojej drodze. Na specjalne wyróżnienie zasługuje obecność w książce Jaxxona, zielonego mięsożernego królika (rasa Lepi) ze starych komiksów Marvela. W antologii „From a Certain Point of View: The Empire Strikes Back” znajdziemy również:
  • 13 zupełnie nowych postaci
  • dwie wizje Mocy
  • nawiązania do więcej niż 12 innych książek Star Wars
  • 40 wzmianek o Anakinie
  • jedną historię z Maximilianem Veersem
  • 5 opowieści z perspektywy potworów, zwierząt, a nawet jaskini
  • 7 nawiązań do hasła Rebellions are built on hope z „Łotra 1”
  • 5 historii o imperialnych oficerach, w tym jedną o Rae Sloane
  • 6 bohaterów z pelerynami
  • miliony lat mijające w jednym opowiadaniu
  • dwie historie o Bespinie, które rozgrywają się już po zakończeniu fabuły filmu
  • i wiele więcej; to tylko kilka faktów, na które wydawca zwrócił uwagę na Twitterze.


Najdłuższe opowiadanie ma trzydzieści stron, najkrótsze jedną. Do każdego dołączona jest ilustracja autorstwa Chrisa Trevasa.



Na oficjalnej można znaleźć fragment opowiadania z L3-37, a także listę narratorów audiobooka.

Książka dostępna jest w sprzedaży od dziś - do wyboru oczywiście e-book lub twarda oprawa (35$); rozmiar tylko nieco mniejszy niż zazwyczaj.

Czytających zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (9)
Loading..