Colin Trevorrow :: Newsy

„The Mandalorian” w „Galaxy’s Edge”

26



Jak donosi Colinder „Galaxy’s Edge” czekają pewne zmiany. Zarys pomysłu przedstawił Jim Hill, historyk Disneya, który zapewne ma swoje źródła. Przede wszystkim chodzi o to by dodać tu elementy związane z „The Mandalorian”.

To oznacza jednak przede wszystkim jedną fundamentalną zmianę. Obecnie „Galaxy’s Edge” jest przygodą osadzoną w czasie, gdzieś między „Ostatnim Jedi” a „Skywalker. Odrodzenie”. Zatem muszą wymyślić sposób jak to zmienić, by móc wprowadzić Dina, Grogu, Bo-Katan czy Bobę Fetta. To te postaci prawdopodobnie pojawią się gdzieś w Black Spire Outpost na Baatu. Co więcej z parku zniknie okręt Kylo Rena, który powstał na potrzeby „Duel of the Fates” Colina Trevorrowa, acz nie został użyty w IX Epizodzie J.J. Abramsa. W jego miejsce pojawiłby się „Razor Crest”, oczywiście pełnej wielkości.

Hill ponadto zasugerował, że atrakcja „Millenium Falcon: Smuggler’s Run” także zostanie zmodyfikowana. Rozszerzą ją o pewne elementy związane z filmem „Rogue Squadron”. Natomiast inne podejście do „Galaxy’s Edge” pozwoli potem dodawać tam więcej bohaterów niezależnie od okresu.

Na razie to nie jest oficjalna zapowiedź. Co najwyżej przymiarka. Pozostaje czekać więc na oficjalne informacje.

Przygotowania do drugiej fazy „The High Republic”

10

W poniedziałek recenzentów przestało obowiązywać embargo i w internecie pojawiły się dziesiątki opinii na temat książek z pierwszej fazy High Republic. Szczególnie chwalona jest powieść Charlesa Soule'aLight of the Jedi”. Niektórzy twierdzą, że to najlepsza kanoniczna książka, jeszcze inni mówią nawet, że przewyższa najbardziej cenione pozycje ze starego EU. My na premierę czekamy do 05.01, ale pierwsze rozdziały tego, a także kilku innych tytułów, są dostępne w darmowej broszurce cyfrowej, o której niedawno pisaliśmy.



W internecie pojawiają się także drobne spoilery. Podobno w książce wspomniane są dwie postaci, których obecność powinna ucieszyć fanów prequeli. To Yarael Poof i Oppo Rancisis. Kto wie, może w kolejnych fazach dostaną nawet jakąś konkretną rolę? -żeby zobaczyć spoiler, trzeba zaznaczyć tekst-

Na temat spoilerów wypowiedział się także Cavan Scott. Akcja komiksu, którego jest scenarzystą, rozgrywa się po wydarzeniach z powieści Soule'a, także można natrafić w nim na drobne sugestie odnośnie fabuły książki.



Oficjalna zapowiedziała na 04.01.2021 na godz. 18:00 internetowe wydarzenie z udziałem pisarzy - wspomnianych już Scotta i Soule'a, ale też Justiny Ireland, Claudii Gray i Daniela José Oldera, a także dyrektora Michaela Siglaina i redaktorki Kristin Baver. Wygląda na to, że zespół Luminous szykuje dla nas nowe zapowiedzi, prawdopodobnie publikacji, które wejdą w skład drugiej fazy. Tytuł i okładkę jednej powieści już ujawniono.



Nad nowymi Gwiezdnymi Wojnami pracuje dalej Charles Soule, który pochwalił się na Twitterze zdjęciem notatnika z logiem Lucasfilmu. Taki sam dostał kiedyś Colin Trevorrow, ale z zapisanych w nim pomysłów nie dane mu było skorzystać, gdyż Lucasfilm rozwiązał z nim umowę, reżyserem Epizodu IX ogłaszając J.J. Abramsa. Ponieważ nowa powieść Soule'a już teraz okazuje się być dla Lucasfilmu sukcesem, nie wygląda na to, by miało go spotkać to samo.



Soule pisał też o tym, co dalej czeka uniwersum. Po niedawnych zapowiedziach serialowych podniosły się głosy, że przyszłością Star Wars jest telewizja. Pisarz nie zgadza się z tym stanowiskiem. Według niego Gwiezdne Wojny działały, działają i działać będą na wielu platformach. Najważniejsze jest to, by opowiadać dobre historie w ciekawy sposób. Medium nie gra roli.

„Skywalker. Odrodzenie” od jutra w HBO

33



Jutro, to jest 9 sierpnia 2020, na HBO odbędzie się premiera najnowszego filmu z cyklu „Gwiezdne Wojny”, czyli Epizodu IX – „Skywalker. Odrodzenie”. Premiera o 20:10, także na HBO HD. Potem film zobaczymy w HBO GO, a także powtórki – w poniedziałek 10 sierpnia o 16:00, w środę 12 sierpnia o 20:10, w czwartek 13 sierpnia o12:20. I to pewnie nie jest koniec.



Pozostający przy życiu członkowie Ruchu Oporu jednoczą siły, aby stawić czoła Najwyższemu Porządkowi. Każdy z nich zmaga się zarówno ze swoimi własnymi demonami, jak i ze skutkami wydarzeń z przeszłości. Tymczasem Jedi i Sithowie prą do ostatecznego starcia. W centrum wydarzeń jest Rey (Daisy Ridley), niegdyś sierota, która stała się ostatnią nadzieją Ruchu Oporu i walczy jako ostatni rycerz Jedi w galaktyce. Finałowa część największej sagi filmowej wszech czasów. Lucasfilm i wyróżniony nagrodą Emmy reżyser J.J. Abrams (serial Zagubieni) znowu łączą siły, aby po raz kolejny zabrać widzów w pełną przygód podróż do świata Gwiezdnych Wojen. W obsadzie obrazu znaleźli się nieżyjąca już Carrie Fisher (serial Rockefeller Plaza 30), Mark Hamill (Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi), dwukrotnie nominowany do Oscara Adam Driver (Czarne bractwo. BlacKkKlansman), Daisy Ridley (Morderstwo w Orient Expressie) oraz John Boyega (Pacific Rim: Rebelia).

„Skywalker. Odrodzenie” to zakończenie nie tylko trylogii sequeli, ale też całej sagi Skywalkerów. Reżyseria: J.J. Abrams, scenariusz: J.J. Abrams i Chris Terrio oraz Colin Trevorrow i Derek Connolly. Występuja: Daisy Ridley, John Boyega, Oscar Isaac, Adam Driver, Mark Hamill, Carrie Fisher, Anthony Daniels, Naomie Ackie, Domhnall Gleeson, Richard E. Grant, Lupita Nyong’o, Keri Russell, Joonas Suotamo, Kelly Marie Tran, Ian McDiarmid, Billy Dee Williams. Produkcja: Michelle Rejwan, Katleen Kennedy i J.J. Abrams. Muzyka: John Williams, zdjęcia: Dan Mindel.

Coruscant mogła pojawić się w „Skywalker. Odrodzenie”

31

Powoli poznajemy kulisy „Skywalker. Odrodzenie”. Jedną z ciekawostek jest to, że jeszcze w scenariuszu z 2017 pojawiła się tam planeta Coruscant. To nie jest niby żadne zaskoczenie, bowiem w „Duel of the Fates”, czyli wersji Colina Trevorrowa i Dereka Connolly’ego, o której pisaliśmy, finalna bitwa działa się na zrujnowanej i okupowanej Coruscant. Tyle, że tym razem chodzi o coś innego.



Mowa bowiem o wersji scenariusza z listopada 2017. Czyli pierwszym zarysie, za który odpowiadali J.J. Abrams i Chris Terrio. Jak donosi ComicBooks bazując na The Art of Star Wars: The Rise of Skywalker, Kylo Ren miał szukać Palpatine’a nie na Exegol, a na pokrytej kurzem, opuszczonej Coruscant. Zaś na ulicach dawnej planety miasta miały grasować wielkie wilki. Ren miał się udać do opustoszałej świątyni Jedi, zjechać tam windą do najgłębszej krypty.

Dlaczego zmieniono Coruscant na Exegol? Tego nie wiemy, ale filmowcy przynajmniej uniknęli pytania o to, co zniszczyło tak tę planetę.

Szkic powyżej pochodzi z kolejnej fali projektów związanej z „Duel of the Fates”. Podobno niebawem pojawi się w sieci ich więcej, a możliwe też, że będziemy mogli poznać drugą wersję scenariusza Trevorrowa-Connolly’ego.

Sam Witwer o kulisach Dartha Maula w „Hanie Solo”

40

Sam Witwer promując ostatni sezon „Wojen klonów” opowiedział też kilka ciekawostek dotyczących „Hana Solo” i kwestii Dartha Maula w tym filmie.

Witwer wspomniał, że gdy zapytano go o Dartha Maula, to od razu zadzwonił do Lucasfilmu. Zazwyczaj w takich przypadkach mówi, że zgadza się na to, by ktoś inny przejął rolę, ale nie w przypadku Maula. Powiedział im: „zróbcie co uważacie za słuszne, ale popełnicie wielki błąd, jeśli mnie nie zatrudnicie”. Dodał, że liczą na fanów. Owszem, wielu fanów powie, że tego nie kupuje, bowiem Maul zginął w „Mrocznym widmie” Ale wielu innych fanów powie, że z „Wojen klonów” wiedzą o co chodzi i interesuje ich Kolektyw Cienia. Dlatego zależało mu na tym, by skonstruować tę scenę tak, by fani wpierw usłyszeli głos, a dopiero potem zobaczyli postać. A tak się składa, że Witwer podkłada głos Maulowi od dekady, więc zdecydowanie łatwiej tym fanom, którzy wiedzą, że Darth wrócił, rozpoznać głos Sama.



Witwer przyznał, że początkowo głos Maula nagrał Peter Serafinowicz, który podkładał go w Epizodzie I. Ale to była decyzja kogoś spoza Lucasfilmu. Tam ktoś sprawdził, listę aktorów z „Mrocznego widma” i ściągnięto Petera. Witwer robił tu śledztwo, okazało się nawet, że jeden z producentów „Hana Solo” nie miał świadomości, że coś takiego jak „Wojny klonów” istniało. Natomiast ludzie, którzy pracowali od dawna w Lucasfilmie, zachęcali Sama, by spróbował zawalczyć o tę rolę. Wspierali go choćby pracownicy ILM.

Przy okazji tych zorganizowanych nacisków, pracownicy Lucasfilmu wiedzieli, że poza Witwerem należy na pokład ściągnąć Dave’a Filoniego. W końcu to on od lat, początkowo pod czujnym okiem George’a Lucasa, rozwijał postać Maula. Kto mógłby ją lepiej rozumieć?

Jak już zaczęły się rozmowy, producenci byli bardzo otwarci na sugestie. Słuchali dlaczego Maul się śmieje, jak powinien siedzieć, jak ma wyglądać jego miecz. Ron Howard był szczęśliwy, gdy dowiedział się, że „Wojny klonów” to dziecko George’a Lucasa i może kontynuować jego wizję rozwoju tej postaci.

Jedną z takich ciekawostek było nakręcenie ponownie scen z Maulem. Po zatrudnieniu do projektu Dave’a Filoniego (i Sama Witwera), okazało się, że scena z Maulem wymaga poprawy, gdyż nie jest zgodna z ustanowionym kanonem. Sam tłumaczy twórców, którzy musieli przygotowywać wszystko w szaleńczym tempie, ale skoro zatrudnili specjalistów, to byli otwarci na poprawki. Witwer tłumaczy, że to co robił Serafinowicz i inni nie było złe, ale bardziej pasowało do „Mrocznego widma”. Natomiast od tamtego czasu postać Maula mocno się zmieniła w „Wojnach klonów” i to pominięto. Niestety nie zdradził szczegółów.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka o „Hanie Solo”. Raczej to potwierdzenie tego, co wiemy. Od „Przebudzenia Mocy” filmy Disneya miały pojawiać się tradycyjnie w maju. VII Epizod przesunięto. Potem nowym początkiem miał być „Ostatni Jedi”, ale tam także trzeba było przesunąć premierę na grudzień. To właśnie „Han Solo” miał być pierwszym filmem (z wielu), które ponownie miały mieć premierę w maju, zgodnie z tradycją. Wiedzieliśmy o tym, ale teraz potwierdza to także „The Art of Star Wars: The Rise of Skywalker”. „Skywalker. Odrodzenie” miało być drugim, ale wraz z zastąpieniem Colina Trevorrowa przez J.J. Abramsa, wrócono do grudniowej premiery, by dać twórcom trochę więcej czasu.

Epizod IX wg Colina Trevorrowa

6

W styczniu do sieci wyciekła jedna z pierwszych wersji scenariusza do Epizodu IX, napisana przez Colina Trevorrowa. Przybliżaliśmy Wam tę historię w newsie. W ostatnich dniach natomiast swoją premierę miał Epizod IX wg tej wersji scenariusza. A raczej jego animowana fanowska wersja. Zachęcamy do obejrzenia kilkuminutowej animacji przygotowanej na podstawie scenariusza Trevorrowa.

Abrams odpowiada na krytykę „Skywalker. Odrodzenie”

20

Po ósmym weekendzie „Skywalker. Odrodzenie” ma już na swoim koncie 510 milionów USD w Stanach (plus 2,3 miliona USD w ten weekend) i 553,9 miliona USD poza Stanami. Razem 1064 milionów USD. W ciągu tygodnia powinno pokonać „Piratów z Karaibów: Skrzynkę Umarlaka” i „Toy Story 3”, potem zaczną się schody.

Tymczasem J.J. Abrams odpowiedział na krytykę IX Epizodu. W skrócie, mówiąc o tym, którym się nie podobało, przyznał, że to rozumie i szanuje, zaś osobiście jest wdzięczny tym, którzy pokochali ten film. Wspomniał też o ilości pracy wielu ludzi, którą weń włożono.



Pablo Hidalgo wspomniał coś o innych końcówkach IX Epizodu. Jedna z nich istniała w momencie, gdy Epizod VIII był dopiero w powijakach. Tam Ben Solo skończył samotnie na Ahch-To zastępując Luke’a Skywalkera. Był to jeden z pomysłów, który potem zarzucono. Natomiast najwięcej zmian jeśli chodzi o „Skywalker. Odrodzenie” miało miejsce w pierwszym akcie filmu.

W sieci pojawiły się pełny scenariusz wersji Colina Trevorrowa (ma 128 stron). Można go przeczytać w linku w tym twittcie.



A na koniec jeszcze kolejne szkice do scenariusza Trevorrowa i Dereka Connolly’ego. Część z nich jest sygnowana przez Douga Chianga i Christiana Alzmanna. Skrótową wersję scenariusza możecie przeczytać tutaj, zaś inne szkice znajdziecie tutaj.

„Duel of the Fates” czyli alternatywny Epizod IX wg Colina Trevorrowa

30

W zeszłym tygodniu pojawiła się ciekawostka. W sieci można było przeczytać jedną z wcześniejszych wersji scenariusza Epizodu IX, jeszcze autorstwa Dereka Connolly’ego i Colina Trevorrowa. Ten scenariusz był potem poprawiany przez Jacka Thorne’a, a następnie wyrzucony. Chris Terrio i J.J. Abrams napisali kolejną wersję, która ma z tekstem Trevorrowa kilka punktów stycznych. Watro pamiętać, że Colin zabrał się za scenariusz jeszcze przed premierą „Ostatniego Jedi”, gdy jego „Jurassic World” święcił tryumfy w kinach.

I tu dochodzimy do największej ciekawostki, bowiem pod tym scenariuszem podpisał się Colin Trevorrow wprost. Like’ował, czasem coś komentował, generalnie przyznał się, że to jest to. Potwierdził, także potwierdził późniejsze szkice i koncepty, które wyciekły i które dotyczyły tego scenariusza (wykorzystane w tekście poniżej). Choć mamy tu jasne potwierdzenie, nie znaczy, że wszystko jest dokładnie jak było. Większość doniesień pochodzi ze scenariusza dostarczonego Robertowi Meyerowi Burnettowi (RMB). Burnett rozprawia na jego temat na YouTubie (część I i część II). Ta wersja ma datę 16 grudnia 2016. Powstała jeszcze przed śmiercią Carrie Fisher ale i premierą „Ostatniego Jedi”. Jednocześnie MakingStarWars (MSW) dotarło do innej wersji tego scenariusza, która różni się w szczegółach. Patrząc na mniejszą rolę Lei ta zapewne jest późniejsza. Trudno ocenić na ile pewne różnice wynikają ze szczegółowości opisów obu źródeł (tak domyślnie to zostało poniżej potraktowane, jako jedno), a na ile z wersji scenariusza. Pewne sceny występują tylko w jednej wersji. W takim przypadku różnice poniżej są wskazane. Bardzo prawdopodobne, że faktycznie obie wersje to scenariusze z różnego etapu pisania.



Ten scenariusz nosił tytuł „Duel of the Fates”.

W napisach początkowych mieliśmy się dowiedzieć, że Najwyższy Porządek jest już wszędzie. Kylo Ren szuka starożytnych artefaktów Ciemnej Strony, Rycerze Ren szukają Rey, zaś Ruch Oporu planuje z iskry wywołać ogień rewolucji. Nie jest łatwo, bowiem Najwyższy Porządek zakłóca transmisje w galaktyce, tak by Ruch Oporu nie mógł się komunikować.


Ten szkic pochodzi z „Łotra 1”.


Film zaczął się akcją nad orbitą Kuat. Oczywiście jest tu starokanoniczny sztuczny pierścień wokół planety, do którego są przydokowane niszczyciele. (To pomysł, który pojawił się na konceptach z „Łotra 1”, zaś pierścień na Kuat to jeszcze stare EU). Rose i BB-8 w tajniej misji próbują wyłączyć punkty kontrolne, zanim przybędą ich przyjaciele. Finn i Poe są na księżycu Kuat w innym miejscu, przebrani za obcych, którzy są wykorzystywani do ciężkich robót. Rose się z nimi kontaktuje i mówi, jak zniszczyć pierścień, przy którym konstruowane są niszczyciele, a przy okazji pociągnąć kilka ze sobą. Plan jednak spala na panewce, szturmowcy mieli już zabić naszych bohaterów. Nowy bohater, admirał Vaughn (lub Vonn, też taka pisownia się pojawiła), nabija się, że używają starej taktyki.



Wśród obcych pojawia się Rey przebrana za Tuskena z podwójnym mieczem świetlnym (przekuty miecz Skywalkerów) i ratuje sytuacje. Reszta nawet nie miała pojęcia, że Rey poleciała za nimi. Rey chciała uwolnić emirgrantów, ale kończy się tym, że musi uciekać z przyjaciółmi w bezpieczne rejony galaktyki. Wśród emigrantów jest też dziecko, które wydaje się Rey istotne dla upadłego zakonu (tak jest w wersji MSW), lub wśród emigrantów sa dzieci, które rozpoznają w Rey Jedi (RMB).

Bohaterowie chcą uciec na porwanym niszczycielu, w końcu Poe lata wszystkim. Zdobywają go jadąc w windzie dla droidów. W międzyczasie admirał Vaughn odkrywa, że intruzi próbują wedrzeć się na niszczyciel. Rey używa Mocy na ekipie niszczyciela i każe im się zawieźć na Niruaun (MSW). Tymczasem przylatuje okręt o nazwie „Nóż 9” (Knife 9) należący do rycerzy Ren. Poznajemy ich bliżej. Vaughn mówi im, że w BB-8 jest ukryty nadajnik, dzięki któremu mogą śledzić rebeliantów. Rycerze Ren zabijają Vaughna, bo nie udało mu się pojmać szpiegów Ruchu Oporu. Tymczasem Rey udaje się wyrwać niszczycielem z pierścienia i odlecieć.



W wersji RMB przenosimy się na Coruscant, która jest obecnie stolicą Najwyższego Porządku. Znajduje się tu duża cytadela. Kanclerz Hux przemawia do ludu podczas egzekucji pojmanego zdrajcy imieniem Bis Cova (lub Bisc Kova), który swoimi działaniami pomógł ukraść niszczyciel. Zostaje o zgilotynowany – ostrze przypomina miecz świetlny. Następnie Hux razem z komandorem Selleckiem spotyka się z dowódcami i sojusznikami Najwyższego Porządku i musi się tłumaczyć z poczynań nieobecnego Najwyższego Wodza.

W wersji MSW przenosimy się na planetę Remicore (lub Remincore), gdzie spotykamy 11-letniego chłopca imieniem Dade. Unika on patroli na świecie pełniącym rolę stolicy Najwyższego Porządku. Z góry na miasto spogląda kanclerz Hux. Mówi on Lordowi Gherlidowi, że Ruch Oporu praktycznie zanikł. Gherlid jest obcym, wierzy też, że młodzi są skorzy by się buntować. Wspomina też, że trzeba zabić Rey, która jest ostatnią nadzieją. Tym ma zająć się przypominający Dartha Maula stwór imieniem Sollony Ren (płeć żeńska). Pod nieobecność Kylo to ona jest faktycznym zastępcą Wodza.


Tor Valum


W wersji RMB Kylo Ren dociera na Mustafar, do zamku Vadera. Poszukiwania prowadzone przez Kylo trwają, więc ma on nawet widoczną brodę (nie golił się). Towarzyszy mu droid inspirowany Darthem Maulem. Duch Luke’a nawiedza Rena i próbuje go namówić do powrotu do domu, zauważa również, że obietnice Snoke’a nie zostały zrealizowane. Kylo odpowiada mu, że jest silniejszy niż Luke sobie to wyobraża. Kylo tymczasem znajduje holokron Sithów, a w nim wiadomość od Palpatine’a do Vadera, by zabrać Luke’a na planetę Remincore, gdzie spotkają istotę imieniem Tor Valum. To mistrz Sithów, który uczył Palpatine’a. Nie Lord Sithów, tylko jakaś inna istota z wielką wiedzą. Holokron w tym czasie odkrywa, że Kylo nie jest Vaderem i rani go piorunami.



W wersji MSW Kylo dociera na Moraband, do starożytnej świątyni Sithów pełnej wielkich posągów i nagrobków. Snoke kiedyś kazał mu tu znaleźć hologram Dartha Plagueisa. Tu Kylo spotyka ducha Luke’a, który przestrzega go przed otwieraniem grobu, w którym znajduje się holkorn. Ren nie słucha, otwiera holokron i zostaje porażony błyskawicą Mocy, w efekcie ma zniszczoną twarz.

Znów zostajemy przy wersji MSW. Rey ma sen, w którym łączy się z Kylo Renem. Wątpi w swoje siły. Poe ląduje niszczycielem na księżycu, a Rose ma wątpliwości. Poe przegląda niszczyciel, jest na nim dość broni by zająć stolicę. Reszta próbuje skontaktować się z Leią, ta mówi im, że baza jest pod ostrzałem, ale nikt im nie może pomóc. Rey decyduje za resztę, muszą wrócić, nie mają wyboru. Przylatują na Korilev, gdzie trwa bitwa. Ledwo udaje się ściągnąć na pokład Leię, oczywiście Chewbaccę i C-3PO. Leia przekazuje Rey wiadomość, a następnie umiera, jednocząc się z Mocą. Za „Sokołem” w pościg rusza „Nóż 9”. Ostatecznie „Sokół” rozbija się na zamarzniętym oceanie i zaczyna tonąć. Rey tymczasem ratuje teksty Jedi. Wycina sobie mieczem drogę wyjścia i uciekają z Finnem.



Natomiast to samo w wersji RMB wygląda trochę inaczej. Na Koralev znajduje się baza Ruchu Oporu, gdzie ku zdumieniu Lei, Chewiego i Connix ląduje niszczyciel. Ruch Oporu uważnie go przegląda i odkrywa tam broń. Leia zostaje wprowadzona w szczegóły akcji. Rey zaś rozmawia z Finnem, wątpi w swoje siły, zwłaszcza w kontekście tego, czego oczekują po niej inni. Próbuje też nawrócić Kylo Rena.

Wracając do wersji MSW. Kylo Ren został uratowany przez istoty zwane wommel. W tym momencie, jest poruszony ich dobrocią. Ren wyczuwa śmierć matki, ale wommele potrafią go uspokoić. Kylo wraca na Remincore, gdzie rozmawia z Solloną. Ta mówi mu, że musi się oddać Ciemnej Stronie. Kylo tworzy nową maskę, która bardziej przypomina hełm Vadera. Kylo grozi Huxowi i rycerzom Ren, chce śmierci Rey.

Wersja RMB ukazuje powrót Kylo Rena na Coruscant. Jego twarz jest zdeformowana, prawie jak w przypadku Palpatine’a. Ren wtapia w swoja twarz mandaloriańską zbroję, tworząc nową maskę. Informuje też Huxa, że nie potrzebuje już tytułów. Okazuje mu również pogardę. Hux dopytuje o to, czy Renowi udało się odnaleźć starożytne teksty Sithów. Ten odpowiada, że pracuje nad tym, a jak już to osiągnie, zdolność niszczenia planet będzie niczym wobec jego potęgi. Rozkazuje Huxowi znaleźć Ruch Oporu i wytrzebić, ale dziewczynę zostawić dla Rena.

Wersja MSW. Na lodowym oceanie planety Wavett nasi bohaterowie próbują przetrwać. Chewie zerwał talerz z „Sokoła” i próbuje nawiązać łączność, by wezwać pomoc. Tymczasem Poe i Finn plotkują sobie o Rey. Ta próbuje coś zrobić z „Sokołem”, ale jej nie wychodzi. Pojawia się duch Luke’a, który boi się, że ją straci, bo to ona jest teraz ostatnim Jedi. Nie zgadzają się co do Kylo, ona twierdzi, że ciągnie go do dobra, a Luke mówi, że Ren jest już poza odkupieniem. Rey wspomina, że Leia poprosiła, aby zakończyła cierpienia Kylo. Luke zaś mówi, że dziewczyna nie będzie Jedi, dopóki nie zmierzy się z Renem. BB-8 tymczasem odkrył na podstawie bazy danych z niszczyciela, że Najwyższy Porządek zna wszystkie lokacje baz Ruchu Oporu i niszczy je jedna po drugiej. Trzeba ich ostrzec, ale transmisje są zakłócane. Rey zaś odkrywa w starych księgach Jedi, że przed Starą Republiką istniał inny sposób komunikacji, Iglica Izydy. Tajne miejsce, do którego nie może wejść żaden Sith, jedynie Jedi. Tylko trzeba znaleźć lokalizację tej Iglicy, tu Poe mówi, że zna jedną astronawigatorkę, która może pomóc. Ostatecznie Poe, Rey i Chewie lecą szukać Iglicy, a Finn i Rose zaatakować stolicę Porządku.

Wersja RMB. Akcja wciąż dzieje się na Koralev. Rey studiując starożytne księgi, które zabrała z Ahch-To odkrywa, że w świątyni Jedi na Coruscant działał starorepublikański, niezależny system komunikacyjny. Powinien wystarczyć, by móc przesłać sygnał do 50 światów. Finn wątpi, czy tamto zadziała. Poe natomiast mówi, że system pewnie jest o wiele lepszy niż to, co używają obecnie i co ważniejsze Najwyższy Porządek nie będzie w stanie go zablokować. Jednocześnie Rey trenuje a Luke pojawia się, by ją do tego zachęcać i ćwiczyć. Ale ciężko mu to idzie, trochę się kłócą o równowagę Mocy. Rey jest zła, że Luke mówi jej, co ma robić i jak ma żyć, a on argumentuje to poprzednimi, nieżyjącymi mistrzami. Rey mówi, że ma teraz rodzinę i że jest nikim. Luke mówi, że to Moc ją wzywa. Ostatecznie Luke zastanawia się, czy przypadkiem Ostatni Jedi nie umarł, Rey patrząc na niego mówi, że chyba umarł. Potem bohaterowie szykują się do opuszczenia Koralev. Rey żegna się z Leią, mówi księżniczce, że wieży iż da się nawrócić Bena. Leia mówi jej, że straciła wiarę w taką możliwość. Dodaje też, że całe życie słyszała bełkot o równowadze Mocy, ale Moc nie wybrała już ani Anakina, ani Luke’a. Rey ma żyć własnym życiem i znaleźć własną ścieżkę.


Bonadan


Od tego momentu wersje MSW i RMB już zaczynają dość mocno różnić się od siebie. Wciąż widać podobieństwa, wiele scen jest podobnych, ale ogólna kompozycja i akcja niekoniecznie się pokrywają. Więc najpierw zostaniemy przy wersji MSW.

Poe kupuje nowy okręt „Phantom Hawk”, właściwie dostaje go za darmo, bo właściciel (Fobis) rozpoznał Rey. Finn żegna się z Rey i bierze „Hawka” i leci do stolicy. Poe i Rey lecą na planetę Bonadan, gdzie Poe dorastał u boku dziadka. Rey bierze udział w lokalnym turnieju picia. Tymczasem Poe i Rey spotykają Nomi, maleńką obcą astronawigatorkę. Nomi mówi, że do planety, której szuka Rey, Jedi znają drogę. To miejsce, gdzie spotykają się Światło z Ciemnością.

Finn, Rose i R2-D2 na „Hawku” docierają do stolicy. Tam kontaktują się z Ruchem Oporu i Dade, a następnie walczą ze szturmowcami. Finn mówi jednemu, by znalazł imię i coś o co jest warto walczyć.

Hux mówi Sollony, że Finn był widziany w stolicy. Następnie Kylo Ren próbuje wydobyć z Finna informacje o tym, gdzie jest Rey. Finn jednak ucieka gdzieś w ciemnych zaułkach. Rey wyczuwa, że Finn i inni potrzebują jej pomocy. Razem z Poe Rey ucieka na Londo Cart, przez miejską zabudowę, a potem odpływają łodzią, ostatecznie jednak natrafiają na „Nóż 9”. Poe zostaje ranny, Rey zaś wyczuwa Rycerzy Ren dzięki Mocy. Ostatecznie niszczy ich różowymi piorunami, które wylatują z jej palców. Poe i Chewie zostają odrzuceni podczas tego ataku. Rey każe aby Poe i Chewie polecieli ratować Finna i Rose. Całuje Poe na pożegnanie. Sama szykuje się na starcie z Kylo Renem. Ma już pełny strój Jedi. Rozmawia też z duchem Luke’a o tym, kim ona jest. Ten jej mówi, że ten atak złości dużo o niej powiedział (ale nie ma nic o tym, iż jest wnuczką Palpatine’a). Luke tłumaczy też, ze Rycerze Ren byli szkoleni przez Kylo i że Kylo chciał ją uczyć. Rey jest wściekła. Tymczasem Kylo już wie, że musi ją zabić. Nie może dopuścić, aby Rey dotarła do Iglicy.

Finn podczas ucieczki napotyka potwora w kanałach, od śmierci ratuje go mały chłopiec – Dade. Chłopak prowadzi go też do innych ukrywających się. Finn ich wszystkich inspiruje by powstali i zawalczyli o swoje.

Chewie sugeruje Poe, że powinni poszukać dodatkowej pomocy. Lecą do klubu z kabaretem, gdzie mają się spotkać z Lando. Chewie wcześniej instruuje Damerona, gdy Lando odmawia pomocy, Poe mówi, że jego matka miała rację.

Hux tymczasem torturuje Rose, by wydobyć z niej wiedzę o kodach do pancerników, które są w posiadaniu Ruchu Oporu. Ponieważ Rose nie chce współpracować, Hux wydaje rozkaz zlikwidowania jej.

Tymczasem Rey lecąc „Nożem 9” rozbija się na Osis. Udało się jej dotrzeć do Iglicy. W międzyczasie ląduje tam też Kylo Ren.

Poe pomaga skontaktować się Finnowi z Connix. Finn ma dowodzić walką na powierzchni, podczas gdy pancerniki i reszta floty zaatakują. Zaś Rey wezwie posiłki, jak tylko dotrze do Iglicy.

Rey ma wizję, widzi w niej swoich rodziców, którzy ją porzucają. Wściekła traci kontrolę i niszczy drzewo. Kylo też ma wizję. Wchodzi do domu i widzi Hana Solo, ten mu mówi, że ma wszystko, czego potrzeba by wrócić do domu, do matki, która na niego czeka. Tu też jest retrospekcja z zabicia Hana.


Podziemne miasto i przygotowania do buntu


Na Reminicore trwa bunt dowodzony przez Finna i Dade. Pomagają im C-3PO i R2-D2, oraz Rafe, szturmowiec, z którym Finn rozmawiał jakiś czas temu. On jednak porzucił Porządek i dołączył się do buntowników. Poe przekazuje swoje rozkazy Dade, mówi też, że mają za mało pilotów. Hux każe wciągnąć do walki nawet niezdyscyplinowanych najemników, byle zachować spokój w mieście. Sollony tymczasem dociera do holokronu, otwiera go, ten jednak nie razi jej tak jak poraził Kylo.

Dochodzi do spotkania Kylo i Rey. Rey jest wściekła, twierdzi, że to Ren zabił jej rodziców, ale Kylo mówi, że to był Snoke. Kylo mówi też, że Rey była chroniona, ona jednak uruchamia swój podwójny miecz. Ren liczy, że jak zabije Rey, to już nie będzie Jedi, a on będzie niepodzielnym władcą Mocy. Walka jednak nie idzie po jego myśli, Rey tnie go po twarzy i jego masce.

Walki w stolicy, dzięki pancernikom, idą nie pomyśli Porządku. Chewie z BB-8 rozbijają się X-wingiem, Rose ucieka i spotyka się z Finnem. Zdradza mu, że stolica jest jednym wielkim okrętem, który trzeba powstrzymać zanim wskoczy w nadprzestrzeń. C-3PO tymczasem nie chce zostawić R2-D2. Connix miała już podjąć decyzję o tym, by wycofać okręty, gdy pojawił się Lando z posiłkami.



Ren prawie pokonuje Rey, zrzuca ją i zostawia na pewną śmierć. Sam zajmuje się niszczeniem świątyni Jedi. Pojawia się Luke. Jednocześnie Rey słyszy głos Luke’a, który sugeruje jak wszyscy są połączeni Mocą, i jak jej przyjaciele mogą wyczuć nadzieję. Rey wraca do walki, Kylo nazywa ją nikim, ale ona się nie daje sprowokować. Tym razem to Rey zdobywa przewagę, ale nie chce zabić Kylo. Chce przywrócić Bena. Chce by to on dokonał wyboru. Nie idzie to jednak jak chciała, bowiem pojawia się Sollony. Rey nie jest w stanie jej sprostać, ale Ren próbuje ratować Rey. Zabija Sollony, ale przepłaca to życiem. Umierając mówi tylko, że prawdziwe nazwisko Rey to Solana.



Barykada zostaje przełamana, Poe i Finn wymachują flagą Ruchu Oporu. Rey dociera do wieży Iglicy Jedi, tam może nadać transmisję. Mówi wszystkim, że nadzieja nie umarła. Jedną z osób, które je odebrała i postanawia się dołączyć jest Bossk. Hux wie, że nie mają szans i nie mają gdzie uciec. Rose udaje się opuścić stolicę, zanim ta rozbija się o słońce. Luke mówi Rey, że jest ona Jedi, ale nie jedyną, on jej nigdy nie opuści.

Na koniec mamy ceremonię, na której Chewbacca dostał medal. Reszta cieczy się i zastanawia gdzie jest Rey. Natomiast na koniec widzimy jak Rey szkoli młodych Jedi.

Wersja RMB. Kylo Ren przed opuszczeniem Coruscant rozmawia jeszcze z maską Vadera, mówi, że rozumie jego problemy i wątpliwości, ale potem wyrzuca maskę przez balkon. Następnie dolatuje na Remnicore (który wyglądem przypomina to co widzieliśmy na Exegol. Znajduje tam dziwną fortecę, którą otacza śmierć, umarłych Jedi którzy stali się jednością z Mocą. Wewnątrz wygląda to jak cmentarzysko okrętów. Tu czeka na niego Tor Valum. Tor ma jakieś 7000 lat, jest obcym nieznanego pochodzenia. Kylo pyta czy uczył Dartha Plagueisa, a ten odpowiada, że to imię nie ma dla niego znaczenia. Mówi też Renowi, że nie jest Sithem, ale powinien zająć miejsce pośród Bogów Mortis. Każe też Renowi wyprzeć się przeszłości, uczy go też umiejętności wysysania sił życiowych z przeciwników.


Coruscant i cytadela Najwyższego Porządku


Ruch Oporu dociera na Coruscant, ale pod okupacją Najwyższego Porządku jest to inna planeta. Docieramy też do niższych poziomów planety. Świątynia Jedi także została mocno zrujnowana.


Ren walczący z Vaderem w jaskini


Kylo ćwiczy swoje nowe wampiryczne umiejętności na bestiach na Remnicore. Potem wraca do Tora Valuma. Ten poddaje go kolejnemu testowi. Ren wchodzi do jaskini, gdzie walczy z Vaderem. Scena przypomina trochę to, co widzieliśmy w „Imperium kontratakuje”. Ren przegrywa, wściekły domaga się od Valuma by zdradził mu jak dotrzeć do Mortis. Ten mówi, że Kylo jeszcze nie jest gotowy. Ren używa umiejętności wyssania mocy życiowych i zabija tym samym Tora.

Rey dociera na Bonadan. Dzięki pomocy jasnowidza jest w stanie określić dokąd ma polecieć na podstawie wizji, których doświadczała. Tymczasem Najwyższy Porządek wytropił niszczyciel na Koralev i atakuje planetę. Leia i inni organizują pośpieszna ewakuację.


Rose i Finn uruchamiają nadajnik


Na Coruscant udaje się uruchomić nadajnik, który wykorzystuje potężny kryształ Kyber. Wiadomość od Lei zostaje wysłana, przypomina to trochę to co widzieliśmy w „Powrocie Króla”. Przesłanie dociera między innymi do mnichów Bendu na Tatooine, Bosska, który obecnie żyje sobie jak król na emeryturze, oraz chłopaka z miotłą w Canto Bight. Finn, Rose i droidy uciekają do podmiasta. Wiadomość zostaje dalej zatrzymana.



Na Bonadan, docierają Rycerze Ren. Poe, Rey i Chewie uciekają, część pościgu ma miejsce na wodzie (jakieś pojazdy pływające / żeglujące), a potem mamy starcie Rey z Renami. Przypomina to jej to, co widziała w wizji. Pokonuje ich. Po walce Rey wie, że musi sama odnaleźć Kylo Rena. Chce odesłać Poe, ale on – tu jest też element ich romansu – nie chce. Rey próbuje użyć na nim sztuczki myślowej, ale to nie działa. Ale ostatecznie dogadują się, że Poe, BB-8 i Chewie lecą „Sokołem” do Ruchu Oporu, a Rey bierze „Nóż 9” i leci do miejsca, które wskazał jej jasnowidz.

Ren opuszcza Remnicore, ale kontaktuje się z nim Hux mówiąc o tym, co się stało. Kylo sugeruje, że to on przerwał nadawanie sygnału. Hux sugeruje, że powinno odpowiedzieć siłą i że Kylo mógłby pokazać swoje umiejętności. Ten jednak przerywa rozmowę i leci na Mortis.

W podziemiach Coruscant Finn i Rose odkrywają istoty zniewolone przez Najwyższy Porządek, w tym także szturmowców, którzy się zbuntowali. Razem rozpoczynają wzniecać ogień powstania.

Na planecie Alaforn znajduje się klub z kabaretem. Tam Leia spotyka się z Lando. Lando mówi, że obiecał Hanowi, że w razie czego się nią zaopiekuje. Leia namawia, go by dołączył do walki. Lando odmawia. Mówi, że zrobi wszystko, ale nie to. Jedną wojnę już wygrał.

Na Coruscant Rose i Finn doprowadzają do powstania. Okrążają cytadelę Najwyższego Porządku. Przybywa też niszczyciel i Ruch Oporu. Poe i Chewie lecą w X-wingach, walka trwa na wszystkich frontach.


Rey walczy z potworem na Mortis


Mortis przypomina to co widzieliśmy w serialach animowanych. Czyli widzimy jakiś monolit w przestrzeni, gdzie nie ma światła gwiazd w tle. Rey i Ren docierają tu prawie jednocześnie. Oboje muszą zmierzyć się z wizjami swoich przeszłości. Rey widzi swoich rodziców, niebezpieczeństwo i to, że ją zostawiają, by ją chronić. Obiecują wrócić. Ren tymczasem ma wizję z dzieciństwa, gdy Han Solo próbował go zatrzymać. To moment w którym Ben przybrał imię Kylo Ren, jeszcze jako dzieciak, i mówi o wielkim przeznaczeniu. Ostatecznie Han próbuje zabrać mu miecz świetlny, wtedy wizja się zmienia i widzimy moment, w którym Han zginął w „Przebudzeniu Mocy”. Potem spotykają się już na górze i rozmawiają. Kylo chce by Rey razem z nim rządziła galaktyką, jak za dawnych czasów – Ciemna i Jasna strona. Mówi też, że zabił jej rodziców, że jest silniejszy niż Luke, Anakin i tak dalej. Ostatecznie dochodzi do pojedynku między nimi. Gdzieś w trakcie Kylo nawiązuje do tego, że chciał ją szkolić.


Bitwa o Coruscant


W czasie bitwy o Coruscant przybywa Lando z pomocą i sojusznikami. Wśród nich jest Bossk. Na powierzchni walczą nawet droidy, ale głowa R2-D2 eksploduje. C-3PO zbiera części swojego przyjaciela i niosąc je na plecach zabiera z pola bitwy.


R2 z rozwaloną głową


W pojedynku Kylo okazuje się górą. Rey spada ze schodów, opuszczając miecz. Ren zaś wchodzi do środka Świątyni Mortis. Wewnątrz nie znajduje nic, czego się spodziewał, za to widzi tam ducha Luke’a Skywalkera. Luke mówi, że Anakina uratowała miłość, a Ben już nawet nie jest Skywalkerem. Słowa Luke’a słyszy też Rey, która wstaje i idzie dalej walczyć z Kylo. Luke znika w momencie, gdy stoi za nim Rey. Rey mówi, że jest w niej zarówno ciemność jak i jasność, a Kylo mówi jej, że ona jest nikim. Nikt nie jest nikim, odpowiada Rey. Ponownie zaczyna się starcie.



Hux widząc co się dzieje rozumie, że Najwyższy Porządek przegrał. Hux potajemnie chciał używać Mocy, ale nic z tego nie wyszło. Nie ma takich umiejętności jak Kylo, ale ma własną kolekcję mieczy świetlnych. Wykorzystuje jeden by popełnić samobójstwo.



Pojedynek między Rey a Kylo początkowo wydaje się być nierozstrzygnięty. Potem Rey odcina palce Renowi, a ten wściekły wykorzystuje na niej wysysanie energii życiowej. Maska opada z niego, jest uzdrowiony i dalej wysysa energię z Rey. Ona leży na ziemi i jak Luke w „Powrocie Jedi” błaga o pomoc, wzywa też Luke’a. Ale głos usłyszała Leia. Myślą wysyła Benowi prośbę by wrócił do domu. Kylo wówczas zrozumiał, że to co brał za słabość Vadera było jego siłą. Dokonuje więc transferu siły życiowej w drugą stronę ratując Rey. Zaś umierając wyjawia jej prawdziwe nazwisko – Rey Solana. Potem Rey widzi duchy Yody, Luke’a i Obi-Wana. Zastanawia się, czy już umarła, ale oni mówią jej, że musi zdecydować. Czy wrócić, czy zostać. I mówią, że udało się jej znaleźć równowagę między jasnością a ciemnością, tam gdzie oni wszyscy zawiedli.

Cytadela na Coruscant startuje i ucieka. Ale ponieważ torturowana Rose podczas ucieczki namieszała im w koordynatach, skok w nadprzestrzeń okrętu Najwyższego Porządku kończy się jego zniszczeniem. Na planecie zaś Chewbacca naprawia R2-D2. Potem z jego pamięci widzimy fragmenty całej sagi, w tym moment w którym Luke kupił C-3PO, zniszczył Gwiazdę Śmierci i wiele innych.



Na koniec widzimy planetę Modesta, gdzie Finn prowadzi grupę dzieci, które Rey będzie szkolić by stały się kolejnym pokoleniem Jedi.

Jak widać obie wersje scenariusza mają wciąż wiele wspólnych elementów z ostatecznym „Skywalker. Przebudzenie”. Nic dziwnego, że zarówno Trevorrow jak i Connolly zostali wymienieni jako współautorzy scenariusza. Wiele istotnych elementów ich pracy widzimy w finalnym produkcie. Niemniej jednak byłby to inny film. Lepszy, czy gorszy, trudno stwierdzić, bez zobaczenia realizacji.

Plotki o zamieszaniu podczas produkcji „Skywalker. Odrodzenie”

39

Na początek zaczynamy od garści plakatów, prosto z oficjalnego facebooka. Przypominamy, profil StarWars publikuje specjalne plakaty przygotowane przez artystów do promowania „Skywalker. Odrodzenie”. Wcześniejsze znajdziecie w archiwum naszych newsów.

Doaly Design Services Adam Stothard Adam Cockerton Bella Grace Adam Stothard Chris Skinner Chris Skinner Chris Skinner chiński plakat Andy Fairhurst 17thandOak  Turksworks


Uzupełniając poprzedniego newsa w którym pisaliśmy o ekskluzywnych pakietach blu-ray 4K z IX Epizodem. Mamy też wersję steelbox sklepu Zavvi.



I to dobry moment by przejść do plotek, na temat wersji, wyciętych scen i tym podobnych rzeczy. Po pierwsze scen wyciętych z filmu jest wiele, ale tego się spodziewaliśmy, zwłaszcza widząc tempo „Skywalker. Odrodzenie”. Richard E. Grant i Domhnall Gleeson w jednym z wywiadów powiedzieli, że ich postaci brały udział w czasie walk na Mustafar na samym początku filmu. Jednak zostali wycięci.




Hux miał mieć też krótką rozmowę z Kylo Renem w towarzystwie rycerzy Ren. W jednej z publikacji jest zdjęcie tej sceny, ale o czym dokładnie była, nie wiemy. Niestety wątek Huxa został mocno pocięty w ostatecznej wersji filmu.



Natomiast skoro jesteśmy przy rycerzach Ren to w końcu otrzymaliśmy ich imiona. Są to: Vicrul, Ap’lek, Kuruk, Trudgen, Cardo i Ushar. Zaś ich okręt nazywa się „Night Buzzard”.



W Singapurze natomiast wycięto jedno z ujęć z samej końcówki. Chodzi o ten moment, w którym widać pocałunek dwóch lesbijek w bazie Ruchu Oporu już po zwycięstwie. Disney uznał, że lepiej nie drażnić władz i wyciąć tę scenę.

Jak pamiętacie, pisaliśmy jakiś czas temu o wersji filmu, którą miał przygotować Colin Trevorrow. On sam to zdementował, ale MSW twierdzi nadal, że tamta wersja miała powstać. Tyle, że to była kolejna wersja scenariusza, za którą miał odpowiadać Jack Thorne. Ten żadnego dementi nie umieścił.

I to dobry moment, by przejść do plotki, którą ostatnio żyje internet. Otóż ktoś, kto na reddicie zarejestrował się pod ksywką Lucasfilm_Insider (nie dodaje to wiarygodności), wrzucił tam kilka postów o tym, jak podobno miała wyglądać produkcja IX Epizodu. Trudno dziś stwierdzić na ile jest to wiarygodne. Ciężko jest w takich wypadkach oddzielić zasłyszane fakty od domysłów i interpretacji. Podobnie było w przypadku plotek za którymi stał Overlord DVD Doomcock. Tam Doomcock mówił o pokazach testowych filmów, podczas gdy okazało się, że w tym czasie odbywały się pokazy dla licencjonobiorców. Zresztą nie da się zauważyć, że część jego plotek dalej żyje w tym, co pisze Lucasfilm_Insider. Ale na ile jest to prawda, a na ile nadinterpretacja, trudno stwierdzić. Niemniej jednak jako historyjka brzmi ciekawie i całkiem przekonywująco. Może kiedyś dowiemy się jak było naprawdę. Jak wiemy, Colinowi Trevorrowowi nie było po drodze z Rianem Johnsonem. Wg Lucasfilm_Insidera było jeszcze gorzej niż myślimy, mówiąc wprost obaj panowie się nie znosili. Jednym z problemów był Luke Skywalker. Zarówno Abrams wcześniej, jak i Colin bardzo chcieli mieć go w IX Epizodzie. Rian, Kathleen Kennedy i Kiri Hart chcieli go zabić. I tak się stało. Colin nie mógł wykorzystać Luke’a jak chciał, zmarła mu też Carrie Fisher niszcząc cały wątek Lei, skończyło się tym, że odszedł z „Gwiezdnych Wojen” (lub wyleciał). W Lucasfilmie uznano, że jego miejsce powinien zająć Rian Johnson. Zresztą takie też były wówczas plotki. Pamiętajmy jednak, że to było jeszcze przed premierą „Ostatniego Jedi”. Zgodnie z doniesieniami Lucasfilm_Insidera, Bob Iger i Alan Horn już wówczas nie byli zadowoleni z VIII Epizodu i obawiali się reakcji. To oni nalegali na to, by wrócił J.J. Abrams. Choć Abrams inaczej wypowiadał się publicznie (przynajmniej do niedawna), to nie trawił ani „Ostatniego Jedi”, ani Riana Johnsona. Jego warunkiem było to, że miał zyskać pełną kontrolę twórczą nad IX filmem. Bez żadnego Johnsona, Lucasfilmu czy Kathleen Kennedy. Nic dziwnego, że główną producentką została protegowana Abramsa i jego była asystentka - Michelle Rejwan. Iger sprawił, by tak to właśnie się odbyło. Wciąż mówimy o okresie przed premierą VIII Epizodu.

Natomiast jeśli chodzi o wzajemne animozje to ani Rian, ani Kiri, ani całe Story Group nie lubiły pomysłów Lucasa, Trevorrowa i Abramsa. Do tego dochodziła jeszcze niechęć personalna i z wzajemnością w drugą stronę.

Abrams momentalnie zabrał się do pracy. Pierwszą rzeczą, którą zrobił to umówił się z Georgem Lucasem, tak by z nim skonsultować zamysł IX Epizodu, połączyć dawne pomysły Lucasa (wyrzucone przez Lucasfilm), z nowymi, oraz z wizją Abramsa. Nowa wizja Lucasa była mocno powiązana z „Wojnami klonów” i trylogią Mortis. W filmie miały się pojawić sztylet Mortis oraz Syn Mortis, który miał być głównym szwarccharakterem filmu. W jego rolę miał się wcielić Matt Smith. George nalegał również, by wiele z jego pomysłów na sequele zostało tu w jakiś sposób wykorzystane. Pierwszy scenariusz wylądował na biurku Boba Igera przy okazji premiery „Ostatniego Jedi”. Wówczas wszystko było fajnie. Iger z Hornem liczyli już pieniądze, jakie zyskają na drugim „Przebudzeniu Mocy”, ale... wówczas wszystko się posypało. „Ostatni Jedi” wywołał spore niezadowolenie i wzbudził dużo negatywnych emocji. Przy tym całym zamieszaniu oberwało się „Hanowi Solo”, ale również „Galaxy’s Edge”. Warto tu pamiętać, że w przypadku pierwszego doszedł dodatkowy chaos ze zmianami reżyserów i słaby marketing, zaś w przypadku tego drugiego nieskończony produkt i słaby marketing. Efekt tych wszystkich zdarzeń doprowadził do zmniejszenia zainteresowania sagą, sprzedaży zabawek i tak dalej. Disney zaś potrzebował filmu, który rozbudzi nadzieje jak „Przebudzenie Mocy”, i nie będzie dalej alienować fanów (bądź ich części).

To wszystko na razie mniej lub bardziej zgadza się z faktami o których wiemy. Tu zaczynają się wieści, które trudno jest dziś potwierdzić. Otóż podobno w trakcie produkcji, gdzieś w połowie zdjęć, J.J. Abrams powiedział włodarzom z Disneya, że ich nadzieje są płonne. Film nie zjednoczy fanów, nie zaspokoi oczekiwań wszystkich. Zresztą trudno zjednoczyć tych, którzy kochają i nienawidzą „Ostatniego Jedi”. Zawsze komuś będzie to odpowiadało mnie. Disney wówczas uznał, że należy zająć się mocniej IX Epizodem i zaczęli na niego wpływać. Pierwszą rzeczą, którą zrobili to usunięcie pomysłów George’a Lucasa (po raz drugi). To wymagało przepisania scenariusza, nakręcenia nowych rzeczy i tak dalej. Palpatine, choć był obecny w tym filmie, nagle stał się głównym złym. Powiązania z „Wojnami klonów” zostały zredukowane do głosu Ahsoki. Disney bał się, że szeroka publiczność nie wie kim jest Syn Mortis, więc Palpatine był bezpieczniejszy. Podobno dokrętki trwały aż do października 2019. Abrams zaś jakoby nie jest zadowolony z ostatecznej wersji filmu. Stracił ostatecznie nad nim kontrolę, bo musiał go dopasować do wizji Disneya. J.J. jest jakoby bardzo zły, bo mnóstwo ważnych dla niego scen wyleciało, nie zmieściło się w filmie.

Na koniec jeszcze Lucasfilm_Insider pisał o wersjach filmu. Jego zdaniem istniały dwie. Pierwsza bazująca na scenariuszu Abramsa i Chrisa Terrio, razem z pomysłami Lucasa, Trevorrowa i Dereka Connolly’ego. Ta jednak nigdy nie została skończona, była tylko i wyłącznie nagrana. Druga wersja to wersja Igera, czyli taką, którą zobaczyliśmy w kinach. Wszystkie plotki o 9 i więcej wersji, dotyczą małych szczegółów, czyli bardziej różnic w montażu. Insider twierdzi, że Kathleen niebawem odejdzie z Lucasfilm, ale nie wie, co będzie następnym filmem. Może produkcja Kevina Feige’ego.

Niestety obecnie ani Lucasfilm, ani Disney nie kwapią się z tym, by pokazać nam jak wyglądała produkcja. Tu warto jedynie przypomnieć to, o czym mówił Jonathan W. Rinzler przy okazji „Przebudzenia Mocy”. W pewnym momencie zrozumiał, że jeśli napisze „Making of” porządnie, zgodnie z tym jak był produkowany, to książka ta nie zostanie nigdy wydana. Wybrał pozostanie wiernym prawdzie i „Making of” jest szczelnie zamknięty w sejfie Lucasfilmu. Reszta to domysły bazujące na przeciekach.

Abrams i Trevorrow o „Ostatnim Jedi”

20

Świat koncentruje się na „Skywalker. Odrodzenie”, a przy okazji pojawiają się też nawiązania do poprzedniego film u sagi, czyli „Ostatniego Jedi”.



Colin Trevorrow poprosił Riana Johnsona o to, by dołączył do filmu pewną scenę. Pisaliśmy o tym jeszcze przed premiera Epizodu VIII. Wówczas nie było wiadomo, co to dokładnie za scena. Tylko tyle, że nie zmienia nic fabularnie. Teraz Colin wyjawnił o co chodziło. Chciał, by na ekranie Poe poznał Rey i zaczęli rozmowę. Czyli scena na „Sokole” pod koniec filmów, gdzie ta dwójka bohaterów wchodzi w interakcję, to pomysł Trevorrowa.



Trevorrow wyraził już wdzięczność J.J. Abramsowi za wykorzystanie niektórych z jego pomysłów. Może relacja Poe i Rey jest jednym z nich.

Abrams jednak odżegnuje się trochę od VIII Epizodu. Mówiąc o „Ostatnim Jedi” podkreśla, że to był przede wszystkim film Riana Johnsona. Scenariusz wydawał się być zabawny, ale wybory których dokonał Johnson to nie są wybory Abramsa. Zresztą jak dodaje reżyser, Johnson inaczej też poprowadziłbym „Przebudzenie Mocy”.

Jedną z rzeczy, która bardzo zaskoczyła Abramsa jest mrok wokół Luke’a Skywalkera. To jest coś, co dość mocno rozmija się z oczekiwaniami, więc w tym sensie Rian osiągnął swoje zamierzenie.

Data premiery „Skywalker. Odrodzenie” ujawniona

23

Znamy już oficjalną datę premiery „Skywalker. Odrodzenie”. Na początek 14 grudnia, będzie pewne wydarzenie jej towarzyszącym, w Fortnite, z udziałem reżysera.



Uroczysty pokaz odbędzie się 16 grudnia w Los Angeles. Sama wejściówka wygląda interesująco. Można ją zobaczyć na Twitterze, udostępnioną przez dziennikarza Germaina Lussiera.



W Polsce film do kin wchodzi 18 grudnia.
Niestety najnowszy film J.J. Abramsa to nie jest dzieło dla każdego. Disney wydał oświadczenie, że w filmie jest kilka ujęć z ciągłymi migającymi światłami, co może wpłynąć na osoby podatne na padaczkę światłoczułą, lub inne wrażliwości na światło.





Warto zrobić tu też małe dementi. Otóż Colin Trevorrow odniósł się do ostatnich plotek, co to było w jego scenariuszu, o którym pisaliśmy niedawno. Stwierdził, że nic z tego, co tam podało MSW nie miało miejsca w jego scenariuszu. Dodatkowo warto dodać, że reżyser przyznał, iż pieniądze, które dostanie z Epizodu IX przekaże na cele dobroczynne.



Promocja najnowszego filmu trwa w najlepsze. U nas może tego nie widać, ale w Stanach zanotowano, że obecnie właśnie na promocję „Gwiezdnych Wojen” wydaje się największe pieniądze (jeśli chodzi o choćby spoty telewizyjne, których zaiste jest sporo). Na drugim miejscu jeśli chodzi o takie wydatki jest „Jumanji”. Zobaczymy jak to się przełoży na wyniki.

Adam Driver w „Good Morning America” zapytany o odkupienie Kylo Rena, odparł zdziwiony, po co ono mu w ogóle jest potrzebne. Nie odpowiedział wprost na plotki, które chodzą o nim, że na planie nie wychodzi z roli Kylo Rena. Podobno przez większość czasu jest bardzo poważny. Ale za to opowiedział, że między zdjęciami jest wiele zabawy, wręcz komedii, bo szturmowcy wchodzą w ściany, nie widząc nic w hełmach, albo miecze nie chcą się włączać. Ten wywiad możecie zobaczyć poniżej, natomiast w innym pociągnął trochę temat odkupienia Kylo Rena. Dodał, że z punktu widzenia Kylo odkupienie już nastąpiło, on się wyrwał ze schematów, ma własny punkt widzenia. Dodatkowo Driver twierdzi, że doskonale wiedział, w którym kierunku zmierza historia Kylo jeszcze zanim podpisał ostateczny kontrakt na VII Epizod.



Driver i Abrams mówili też o masce Kylo Rena i o tym, dlaczego jej naprawienie było tak ważne w tym filmie. Obecnie my jeszcze tego nie widzimy, ale podobno ma to swoje odzwierciedlenie w historii. A także to, że Kylo jest oddany Ciemnej Stronie czy Rycerzom Ren.



John Boyega powiedział, że jeśli chodzi o relacje Finna z kobietami, to chyba najlepiej określić to mianem zagubienia. Finn odnalazł się w Ruchu Oporu, jest oddany sprawie, dorósł w tej materii, ale w relacjach z kobietami, to jeszcze ciągle nie wie czego szuka. O tym, że Rey nie jest już jego obiektem westchnień wiemy, a Rose? Ten romans też już jest przeszłością? Tego nie chciał wyjawić. Za to powiedział, że razem z Oscarem Isaaciem bardzo im zależało, by grać razem we wspólnych scenach. I to dokładnie jest w „Skywalker. Odrodzenie”. Finn i Poe przez ten rok mieli wiele wspólnych misji i doskonale się zgrali.



J.J. Abrams zasugerował, że możemy zobaczyć reprezentację środowiska LGBTQ w najnowszym filmie. Nie chciał dodać nic więcej. Pytany o związek Finna i Poe powiedział, że to coś więcej niż przyjaźń, to więź. Isaac zaś wprost oznajmił, że jego zdaniem Finn i Poe w jakiś sposób się kochają.

Boyega mówił też, że jest otwarty jeśli chodzi o powrót do grania Finna, ale chciałby by wróciła cała trójka bohaterów – Finn, Poe i Rey.




Daisy Ridley mówiąc o scenach nagrywanych z Carrie Fisher opisała je jako bardzo trudne. Z powodów oczywistych Carrie nie było na planie, mieli do wykorzystania jakieś osiem minut ujęć z nią. Podczas zdjęć wszyscy raczej koncentrowali się na Lei, niż na całości sceny. To wszystko było bardzo emocjonalne i smutne. Jednocześnie mówiąc o scenariuszu, Ridley wątpi, czy coś jest w stanie go pobić. Zresztą cała ta przygoda dla niej, czyli trzy filmy to coś niesamowitego.

Aktorka mówiła też, że kwestia rodziców Rey nie jest satysfakcjonująca ani dla publiczności, ani dla postaci, więc ruszą coś w tym kierunku. Ponadto zapytano ją o jedno słowo, którym mogłaby oddać tajemnicę Epizodu IX, odparła „cyklopi”. Co miała na myśli, trudno stwierdzić.



J.J. Abrams mówiąc o Lando powiedział, że razem z Lawrencem Kasdanem chcieli dwóch rzeczy. By ta postać wróciła, jeśli by się dało to jeszcze w „Przebudzeniu Mocy”, oraz by Luke szkolił Rey. Dopiero teraz Billy Dee Williams wraca i jest z tego powodu przeszczęśliwy. I jak przyznaje aktor, sam nie wierzył, że jego powrót będzie możliwy.

Reżyser i scenarzysta powiedział także, że ten film ukaże nam więcej nie tylko na temat przeszłości Rey, ale też Finna. Dowiemy się trochę o jego pochodzeniu. Poznamy też historię Poe, no i oczywiście Kylo. To film zwieńczający historię, więc muszą w nim się znaleźć odpowiedzi.

Abrams podobno powiedział, że pomyłką jest zakładanie, że Moc jest tylko i wyłącznie dziedziczna. Czy to w jakimś sposób będzie wpływać na pochodzenie Rey, zobaczymy. Inna informacja jest taka, że Abramsowi zależało by pokazać jakieś nowe umiejętności Jedi.

Obudził się też Andy Serkis, którzy powiedział, że dokładnie znał historię Snoke’a wcześniej. Czy poznamy historię Snoke’a, wydawać by się mogło, że już jest nieistotna, ale może i w tej materii czegoś się dowiemy. Tymczasem poznaliśmy imię postaci, którą zagra Dominic Monaghan to Beaumont Ki.



Chris Terrio i Michelle Rejwan odpowiadali też na pytania o film, tuż po konferencji o której wspominaliśmy ostatnio. Terrio powiedział, że chciał, by IX kontynuowała VIII część, zaś Rejwan dodała, że dla niej ważne było by każda z postaci dostała tyle czasu ekranowego ile potrzebuje. Chris mówił, że w tym momencie wyzwaniem było wprowadzanie nowych bohaterów. Wspomniał też o humorze, stają się kontynuować ten, którego autorem jest Larry Kasdan. Powiedział także, że w filmie są zarówno smaczki dla fanów „Gwiezdnych Wojen” jak i dla niego samego. Nie chciał jednak powiedzieć, czy występuje w filmie. Scenarzysta mówił też, że wyzwaniem, które mieli osiągnąć, było to, by zakończyć historię, tak by była satysfakcjonująca, ale nie tak, by nie dało się jej dalej kiedyś kontynuować.

Chris mówił również, że wiele razy rozmawiał z Pablo Hidalgo dopytując się o szczegóły choćby Wojen Klonów. Terrio przyznał, że inspiracją dla D-O był jego pies. Swoją drogą w innym wywiadzie, Chris mówił, że ten film jest o odkupieniu. Sugerował także, że pamiętali o tym, iż Ben Solo jest księciem Alderaanu.



Rejwan wspominała spotkanie z Georgem Lucasem. Starali się dokładnie zapisać jego pomysły. No i mówiła, że Lucas wierzy w Kathleen Kennedy.

Na koniec kilka opinii o filmie po pokazie dla aktorów. Zdaniem Anthony’ego Danielsa film jest raczej dobry.



Joonas Suotamo twierdzi, że ten film to wszystko o czym marzył.



Opinię Richarda E. Granta już znamy. On sam tylko przyznał, że inspirował się Peterem Cushingiem wcielając w Admirała Pryde’a.



Natomiast jeszcze przed pokazem Richard zapytany o Epizod IX przyznał, że to co najbardziej zaskoczy fanów to zwrot akcji związany z jedną z postaci.



Odliczanie do premiery już trwa. Jeśli jeszcze nie macie biletów, warto się nad tym zastanowić.

Mnóstwo nowych wieści i nowy spot „Skywalker. Odrodzenie”

23

Nowy dzień i kolejny spot, tym razem zatytułowany „Dagger”. Zawiera nowe sceny.



Wczoraj odbyło się spotkanie w „Galaxy’s Edge” z obsadą, na którym zadano kilka pytań. Większość z nich to niestety niewiele wnoszące zabawy w stylu pokazania miną co się sądzi o zakończeniu (można to zobaczyć po 21 minucie), lub zdecydowanie gorsze i niewiele wnoszące rozmowy. Choć nawet z tego, da się wyciągnąć kilka ciekawostek.



Daisy Ridley twierdzi, że słabo pamięta to, co się działo na planie „Przebudzenia Mocy”, bo to wszystko ją oszałamiało. Teraz chciała być bardziej obecna i lepiej poczuć to, co ją otacza.

Keri Russell żartowała sobie, że „Gwiezdne Wojny” zmieniły jej życie. Wszystkie dzieciaki na osiedlu próbują coś z niej wycisnąć, a ona nie może nic powiedzieć.

Oscar Isaac mówi, że dla niego najważniejszą i najlepszą rzeczą na planie „Gwiezdnych Wojen” były przyjaźnie, z Johnem Boyegą, Daisy, Anthonym Danielsem i resztą. Praca z nimi to prawdziwa przyjemność.



Naomie Ackie stwierdziła, że gry oglądała „Przebudzenie Mocy”, John i Daisy wydawali się jej tacy wspaniali i nieosiągalni. Nigdy nie myślała, że to będzie tego częścią. To dla niej dalej jest oszałamiające.

Daniels wspominał, że na planie Daisy, John i Oscar wiele razy powstrzymali go przed upadkiem. Było tam sporo nierówności, więc w kostiumie C-3PO łatwo się przewrócić, szczęśliwie łapali go zanim to się wydarzyło.

J.J. Abramsowi podobało się to, że skoro akcja przeskoczyła o rok, to był to czas w którym postaci, w szczególności Rey i Poe mieli szansę się zaprzyjaźnić i poznać. On to już wykorzystuje w filmie.

Zdecydowanie ciekawszy filmik zaprezentowano na PeopleTV.



Najważniejsze nowe wiadomości z tego dokumentu. Wg Daisy „Skywalker. Odrodzenie” to bardziej dorosłe podejście do sagi i drogi bohatera, także dlatego, że bohaterowie dorośli i się zmienili.

John Boyega mówi, że Finn przeszedł pełną przemianę. Wie gdzie jest jego miejsce i jest całkowicie oddany Ruchowi Oporu. I dla niego to bardzo ważne.

Oscar Isaac uważa, że ten film to satysfakcjonujące zakończenie sagi. Mówi też, że poznamy trochę historię Poe (ale to już słyszeliśmy). Poniekąd potwierdza to Keri Russell, która twierdzi, że jak poznamy Zorii Bliss to jej związek z Poe rzuca pewne światło na przeszłość Damerona.



Joonas Suotamo twierdzi, że jest najbardziej epickie jakie można było sobie wyobrazić.

Anthony Daniels wspomina, że wszyscy mu mówili, jak świetną rolę ma C-3PO, tylko, że Abrams nie dał mu całego scenariusza. Jedynie jakieś fragmenty. Te właściwe strony dostał na 3-4 dni przed kręceniem i przyznaje, to było magiczne. C-3PO powraca, bo nie był obecny w dwóch poprzednich filmach.

Billy Dee Williams mówi, że praca z J.J. Abramsem to jedno z najlepszych doświadczeń jego życia.

Odbył się już też pierwszy pokaz dla ekipy i aktorów. To szczególnie ważne dla tych, którzy wątpią, w to, że film jest skończony. Richard E. Grant jest zachwycony efektem końcowym, o czym dał znać na twitterze. Potem przyznał się, że Disney wścieknie się za tą reakcję.



Dziś odbyła się też konferencja z twórcami. Więcej na jej temat jeszcze napiszemy, jak pojawią się nowe informacje.


J.J. Abrams mówiąc o pierwszym dniu, stwierdził, że była to zmiana. Przy pierwszym filmie nie wiedział, czy chemia między aktorami zadziała, teraz robili dobry film. Wierzy też, że Carrie Fisher byłaby zadowolona z tego, co zrobili z Leią.

Kathleen Kennedy twierdzi, że Abrams był jej pierwszym wyborem, także dlatego, że umiejętnie łączy godność z humorem, a tego wymagali od Epizodu IX. Powiedziała także, że razem ze scenarzystami mieli problem z trzecim aktem, do momentu, aż ktoś im uświadomił jedną rzecz. Robili wszystko, by nie skończyć sagi.

Chris Terrio przyznał, że zupełnie przeoczył pierwszy telefon od Abramsa. Nie miał go w liście kontaktów, to nie odebrał. Potem dopiero odczytał wiadomość i tak oto wylądował w „Gwiezdnych Wojnach”.

Kerri Russell na planie nie zdejmowała hełmu przez trzy dni, nawet w czasie przerw. Tak bardzo pokochała swoją postać.

Kelly Marie Tran najbardziej podobało się łączenie nowych i starych członków ekipy.

Adam Driver powiedział, że Kylo Ren jest również Benem Solo. On gra ich obu.

Z innych plotek, J.J. Abrams odniósł się do kwestii pokazów testowych, które niedawno jakoby miały być przeprowadzone. Powiedział, że w ogóle nie organizowali pokazów testowych w takim tradycyjnym sensie, jedynie pokazy dla znajomych. Przypominamy, że ostatnio pisaliśmy, że te najnowsze wieści raczej bazowały na pokazach dla licencjonobiorców, niż pokazach testowych.



Na koniec jeszcze ciekawostka. MakingStarWars dotarł do fragmentów scenariusza przygotowanego przez Dereka Connolly’ego i Colina Trevorrowa. Obaj dążyli do tego, by była to saga rodzinna, a finalny pojedynek miał mieć miejsce w domu Solo. Co ważniejsze chcieli powiązać Rey z rodziną Solo. Jej matką miałaby być służąca Lei, zaś mała Rey miała się przez pewien czas wychowywać z Benem. Kylo miał ścigać Rey przez galaktykę, oboje chcieli przeciągnąć się wzajemnie na swoją stronę, ale nie było między nimi żadnego romansu. Raczej relacje jak w rodzeństwie. W filmie miał też pojawić się Lando, ale nie miało być Palpatine’a. Za to miała być lodowa planeta i czerwoni szturmowcy. To w pewnej formie zostało w Epizodzie IX.

A na sam koniec jeszcze jedno zdjęcie, zapewne fake’owe, ale może być spoilerem. Klikacie na własną odpowiedzialność - tutaj.

Do premiery zostały już nam zaledwie 2 tygodnie.

„Skywalker. Odrodzenie” jeszcze nie skończony

41

Zaczynamy od plotek. Za tymi poprzednimi, o katastrofie i tak dalej stoi niejako Overlord DVD Doomcock. Jak to z plotkami bywa, w jakiejś części okazało się, że ma rację.



Po pierwsze kwestia pokazów testowych. Choć MakingStarWars bardzo szybko zdementowało tę informację, to jednak koniec końców bliższy prawdy był właśnie Doomcock. Tyle, że to nie były pokazy testowe z publicznością, a pokazy dla licencjonobriorców. Właśnie one odbywały się w zeszłym tygodniu.

Druga rewelacje Doomcocka potwierdził sam J.J. Abrams, twierdząc, że obecnie trwa wyścig z czasem, gdyż „Skywalker. Odrodzenie” nie jest jeszcze skończony. Co oczywiście nie oznacza, że film jest rozgrzebany. Pewne prace jeszcze trwają i trwają nadal. Abrams ma jeszcze niecałe trzy tygodnie do oficjalnych premier. Czego zatem brakuje w filmie? Wygląda na to, że pełnej muzyki. John Williams podobno ukończył jej nagrywanie w tym tygodniu.



Tak więc, mając muzykę, pewnie jeszcze trwają poprawki nad montażem i znając życie nad efektami specjalnymi. Całość filmu jednak, czego dowodzą pokazy dla licencjonobiorców, jest już na takim etapie, że można to pokazać. Co więcej w USA już zaczęto wysyłać zaproszenia na pokazy prasowe. Zatem to poprawianie szczegółów. Natomiast magazyn RollingStone potwierdza, że pewne dokrętki robiono jeszcze w studiu Bad Robot jakiś miesiąc temu.

Zdaniem Abramsa ten film jest jednak zdecydowanie bardziej ambitny niż „Przebudzenie Mocy”. To przede wszystkim zwieńczenie nie jednej trylogii, a trzech. Skala tego filmu jest zdecydowanie większa. J.J. powiedział, że kiedy zrekrutowano go do Epizodu VII odniósł wrażenie, że będzie to ostatnia trylogia. I teraz do tego w ten sposób podszedł. Co będzie dalej z „Gwiezdnymi Wojnami”, co dalej z bohaterami? Abrams tego nie wie, na razie nie ma w planach powrotów do sagi. Abrams także komplementuje swojego współscenarzystę, Chrisa Terrio. Twierdzi, że jego znajomość kanonu jest prawie tak duża jaką ma Pablo Hidalgo. Obaj też bardzo uważnie wsłuchali się w krytykę poprzednich filmów starając się wyciągnąć z tego wnioski.




Abrams mówiąc o zarysie trylogii stwierdził, że owszem miała to być historia nowego bohatera, ale od pierwszych rozmów z Kathleen Kennedy wiedzieli, że chcą by tym razem była to młoda kobieta. Silna, obdarzona własną moralnością.

Swoją drogą Derek Connolly i Colin Trevorrow będą wymienieni w napisach „Skywalker. Odrodzenie” jako współscenarzyści. Początkowo mówiono o tym, że wymusiły to związki, ale obecnie nawet Trevorrow wypowiedział się w tym temacie, twierdząc, że cieszy się, iż Abrams wykorzystał choć część z jego pomysłów. Jednocześnie dodał, że Imperator w „Skywalker. Odrodzenie” to pomysł Abramsa i Terrio. Tego nie było w scenariuszu Trevorrowa.

Lupita Nyong’o powiedziała, że na planie było więcej Maz, ale jak to będzie wyglądało w ostatecznej wersji filmu nie wie. Nie pokazują jej aktorom.

My czekamy na oficjalnie potwierdzenie, kiedy prace nad filmem zostaną zakończone. No i na kolejne spoty, a potem premierę.

O roli Lei w pierwotnej i obecnej wersji Epizodu IX

22

Dziś zaczynamy od szalonej plotki. Po sieci chodzą wieści, że za wynikami sprzedaży „Skywalker. Odrodzenie” stoi Disney, który podobno sam wykupuje część biletów. Dowodem jest to, że w iluś kinach w Stanach zostały wykupione te same miejsca. Chyba należy to potraktować jako ciekawostkę, gdyż trudno wyobrazić sobie po co Disney miałby kupować bilety, a potem tymi pieniędzmi dzielić się z urzędem skarbowym i pośrednikami. Tymczasem Bob Iger ponownie zapowiedział, że po „Skywalker. Odrodzenie” czeka nas przerwa w kinowym uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Lucasfilm skoncentruje się na serialach i Iger potwierdził, że trzy zostały już zapowiedziane, ale to nie wszystko nad czym pracuje Lucasfilm.



Dużo ciekawsza jest inna informacja. Todd Fisher, brat zmarłej Carrie Fisher przyznał, że J.J. Abrams stał przed bardzo trudnym zadaniem. Ilość materiału, jaki mógł wykorzystać, z „Przebudzenia Mocy” była ograniczona. W sumie mieli zaledwie osiem minut nagrań (tu prawdopodobnie chodzi o te osiem minut, które postanowili użyć). Przejrzeli je klatka po klatce i zdecydowali, co z nich można wyciągnąć. Todd mówi, że to co zrobił Abrams i jego ekipa to magia. Jego zdaniem to wygląda tak, jakby to co zobaczymy na ekranie było zamierzone od początku. Brat Carrie twierdzi, że to co zrobił Abrams to godne uhonorowanie tak jego siostry, jak i księżniczki Lei. Zresztą jak potwierdza Todd, J.J. przyjaźnił się z Carrie i równie mocno, jak wielu jej przyjaciół odczuwa jej brak.

Todd płynnie przeszedł do tematu, który zaczął, czyli pierwotnych zamierzeń. Czyli wracamy do tego, co pisali Colin Trevorrow i Derek Connolly. Wiemy, że tam księżniczka Leia miała odegrać centralną rolę i to właśnie potwierdza brat Carrie. Co więcej sugeruje, że to ona tak naprawdę miała być ostatnim Jedi, a nawet miała używać miecza świetlnego.

Do premiery zostało trochę ponad miesiąc.

Scenariusze odejścia Benioffa i Weissa oraz przyszłość „Gwiezdnych Wojen”

30

W związku z odejściem Davida Benioffa i D.B. Weissa po sieci krążą różne wersje tego wydarzenia. Znając życie w każdej z nich jest zarówno trochę prawdy, jak i oczywiście sporo interpretacji. Poniżej są trzy, które są w miarę wewnętrznie spójne.



To co jest wspólne dla wszystkich trzech wersji, to fakt, że decyzja zapadła kilka miesięcy temu. Niektóre źródła podają, że miało to miejsce w maju. Już po tym jak ogłoszono daty ich filmów oraz wyświetlono ostatni odcinek „Gry o tron”. Ósmy sezon serialu nie został dobrze przyjęty, zaś obaj autorzy, ewidentnie nie mieli na niego czasu, gdyż zajmowali się już „Gwiezdnymi Wojnami”. To rozczarowanie czy wręcz rozgoryczenie zostało dostrzeżone przez Disneya. Po „Ostatnim Jedi” raczej nie chcą kolejnych kontrowersji. Stąd decyzja taka a nie inna. Wg tej wersji podziękowano im, ale w taki sposób, by mogli sobie znaleźć inną robotę, zanim zostanie to ogłoszone. Ich kontrakt z Nefliksem został podpisany, a ostatnie popisy, gdzie kpiąco wypowiadali się o „Grze o tron” i pracy na planie, na jednym z konwentów przelały czarę goryczy. I można było puścić w eter wieść, że to nie są ludzie z „Gwiezdnych Wojen”. Tu za sprzątnięcie ich bardziej odpowiadałby Bob Iger, który ewidentnie boi się, powtórki po VIII Epizodzie i chce mieć zyskowne i mało ryzykowne przedsięwzięcie.

Druga wersja bardziej koncentruje się na Netfliksie, z którym obaj panowie D. podpisali umowę na 250 milionów USD. Z nią jest związany news z sierpnia, w którym ich trylogia miała być jednym filmem. Mieli go tylko przygotować. Wraz z podpisaniem kontraktu z Netfliksem zaczęła się powtórka z rozrywki. Panowie bardziej koncentrowali się na nowym projekcie, wycofywali też z „Gwiezdnych Wojen”. Katlheen Kennedy zaczęła się bać, czy oni podołają nadzorować dwa projekty równocześnie, Netflix był spokojniejszy. Ale z drugiej strony Netflix obecnie idzie z Disney+ na noże, to będą najwięksi konkurenci, więc dla niektórych ta umowa to takie naplucie w twarz, zwłaszcza w momencie, gdy Disney+ rusza. Tak więc w grę zaczął wchodzić konflikt interesów i niechęć i wątpliwość czy dadzą radę. Zresztą o tym też mówiono przy ich odejściu, doba ma 24 godziny i ciężko jest oddać się w pełni dwóm różnym projektom. Wg tej wersji uznano, że lepiej jak się skoncentrują na serialu Netflixa. Ta decyzja wyklarowała się pod koniec sierpnia, już po ogłoszeniu o tym jednym filmie. Panowie D. rozstali się w dobrych stosunkach z Bobem Igerem i Kathleen Kennedy, złość wyładowano na Netflixie. Zaś obaj panowie D. mają bilet powrotny do „Gwiezdnych Wojen”. Tu jeszcze jeden komentarz sugeruje, że zależało na tym szczególnie Kathleen Kennedy, by nie było, że straciła mimo wszystko uznany duet, któremu nie wyszła końcówka serialu, na rzecz największego konkurenta. Tak więc ich ewentualny powrót ma być próbą przekucia porażki w sukces, że coś się udało zapewnić.

Z kolei trzecia wersja sugeruje, że za ich odejście odpowiada w dużej mierze... Kathleen Kennedy. Trylogia Benioffa i Weissa faktycznie działa się w Starej Republice, a nawet w bardzo starej. Opowiadała właściwie o powstaniu zakonu Jedi. I właśnie, wszystko szło dobrze na początku. Obaj odseparowali się od reszty sagi, mogli tworzyć co chcieli, jedynie jakoś zgrywać się z Rianem Johnsonem, by były jakieś powiązania między filmami. Benioff i Weiss jednocześnie chcieli wykorzystać tę odległość od sagi, by stworzyć własną wersję „Gwiezdnych Wojen”. Niestety ta wersja nie współgrała z wersją Kathleen Kennedy i zarządu Lucasfilmu, więc zaczęły się przepychanki i popsuła się atmosfera. Gdy „Gra o tron” została odebrana tak, a nie inaczej, to zaczęła się powtórka z rozrywki, czyli to co było z Colinem Trevorrowem, czyli próba podporządkowania, która się nie udała. Efekt jest taki, że wg tej wersji faktycznie odeszli ze względu na różnice twórcze. Zwłaszcza, że Netflix płacił lepiej i dał im swobodę.

Jak widać trzy wersje różnią się dość znacznie jeśli chodzi o szczegóły. Jeszcze pojawia się sugestia, że Weiss i Benioff po tym jak fani ich potraktowali po ostatniej „Grze o tron”, chcieli także odpocząć od kolejnego, określanego raczej jako toksyczny, fandomu.

I tu pojawiają się kolejne ciekawostki. Otóż nagle Johnson kilka dni temu zaczął prostować ostatnią wypowiedź, gdzie już zastrzegał, że może nie zrobić filmu. Teraz znów twierdzi, że jego trylogia jest w toku.

Natomiast zostaje jeszcze kwestia Kevina Feige'a. On podobno ma odpowiadać bezpośrednio pod Boba Igera. Jego film nie będzie nadzorowany przez Kathleen Kennedy. Tak twierdzą jedne źródła, choć pozostaje to w sprzeczności z tym, co mówił Alan Horn, że Kennedy i Feige mają współpracować. Dodatkowo pojawiła się sugestia, że Feige chciałby obsadzić Brie Larson w roli Ahsoki Tano. Zresztą w tej kwestii wygrzebano nawet wpis Ashley Eckstein, która się już spotkała z Larson. Natomiast patrząc na to, że Feige obecne poza kinowym MCU przejmuje też telewizyjne i musi zrobić tam porządek, jego film chyba nie pojawi się w 2022.

Wyświetl ten post na Instagramie.

You never know who you’re going to run into at Oga’s Cantina... As I walked into the Cantina at Star Wars Galaxy’s Edge, I looked to my right and there was @brielarson I’ve long followed Brie and I greatly admire and respect how she has taken on the role and responsibility of being Captain Marvel. She lives the part both on and off the screen. I’ve long thought about what I would say to her if I ever crossed paths and right there in Batuu, I had my chance. Nervously I walked up and introduced myself and let me tell you, I did not kick things off well. I fumbled over my words and I barely formed a sentence. As a fellow actress, woman in business and advocate for women and girls, I wanted to thank her for everything she’s doing. She was so kind and gracious, even as I completely geeked out and probably made no sense. I told her that I was the voice of a Star Wars character and it was cool to see that she was clearly a big Star Wars fan! Although our Universes would never collide, I’ll continue to dream of the fan fiction in my head where Ahsoka Tano and Captain Marvel team up to save the Universe. Although, a bit embarrassing, thank you to my friend for capturing this moment and thank you Brie for being our real life Captain Marvel. #captainmarvel #starwars #galaxysedge #disneyland #disneyparks #marvel #higherfurtherfaster

Post udostępniony przez Ashley Eckstein (@ashleyeckstein)



Kwestią otwartą zostaje to, jaka przyszłość czeka „Gwiezdne Wojny” w kinie. Prawdę mówiąc może sukces „The Mandalorian” sprawi, że odłożony na półkę film Jamesa Mangolda i Simona Kinberga o Bobie mógłby zostać zrealizowany. Prawdopodobnie jest to obecnie najlepiej przygotowany film z potencjalnych do zrealizowania.

Za to kolejna plotka mówi, że Lucasfilm myśli jeszcze o filmach telewizyjnych, na platformę Disney+. Tam zaś miałby wrócić Andy Serkis jako Snoke. Tak więc wygląda na to, że planowanie filmów „Star Wars” na cała kolejną dekadę, właśnie się rozsypało, jak kostki domino.

Obi-Wan Kenobi będzie się dziać 8 lat po „Zemście”

18

O filmie o Obi-Wanie mówiono od dawna, natomiast jak już wiemy od niedawna, także oficjalnie, film zmienił się w serial. Jeśli chronologia pokazana na D23 Expo jest prawdziwa, to będzie się dziać 7 lat po „Zemście Sithów”. Collider twierdzi, że nawet 8, bazując na zapowiedzi z „The Star Wars Show”. Czyli jeszcze mamy 11 lat, by zmienić Ewana McGregora w Aleca Guinnessa.



Co więcej, Collider nawiązuje do plotki o tym, że serial miałby też w pewien sposób kontynuować „Hana Solo”.

Redakcja zauważa również, że to czas, w którym Luke Skywalke ma osiem lat, czyli mniej więcej jest w wieku Anakina. Jednocześnie sugerują, że tę rolę ma zagrać Jacob Tremblay. Co ciekawe, Jacoba do „Gwiezdnych Wojen” próbował ściągnąć jeszcze Collin Trevorrow. Jednak słabe przyjęcie filmu „Powieść Henry’ego” w reżyserii Trevorrowa z Tremblayem w roli głównej kosztowało Collina stołek reżyserski Epizodu IX.

Dodatkowo akcja serialu działaby się w trakcie „Hana Solo”, w momencie, w którym Han jest na Caridzie, a „Sokół” należy do Lando, zaś gdzieś tam w tle przewijają się Dryden Vos, Qi’Ra czy Darth Maul. Oczywiście spotkanie tych dwóch ostatnich trochę komplikuje serial „Rebelianci”.

Zdjęcia do serialu ruszą w przyszłym roku. Jego premiera jest spodziewana w 2021.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.