TWÓJ KOKPIT
0

Epizod VI: Powrót Jedi :: Newsy

NEWSY (490) TEKSTY (40)

NASTĘPNA >>

Zmarł Gerald Home

2021-10-07 07:50:36

Tuż przed swoimi 71 urodzinami, zmarł Gerald Home, aktor i lalkarz, którego przede wszystkim pamiętamy z ról Tesseka oraz kalmariańskiego oficera w „Powrocie Jedi”. Home był także mocno zaangażowany w ruchy fanowskie, niejednokrotnie bywał na konwentach, także i w Polsce – choćby na Dagobah 2007, Dniach Fantastyki, Triconie czy Majówce w Grabowcu. Zmarł na raka wątroby.



Urodził się w Belfaście – 18 października 1950. W wieku 16 lat przeniósł się z całą rodziną do Australii, gdzie próbował zacząć swą aktorską karierę. Trzy lata później wrócił do Londynu, by studiować na The Drama Studio. Ukończył je w lipcu 1977 i na poważnie zajął się aktorstwem.

Wystąpił w produkcjach takich jak: „Londyński bulwar”, „Pokój na czacie”, „Na sygnale”, „The Boot Street Band”, „Prywatna wojna Jenny”. Był też operatorem kukiełki w „Krwiożerczej roślinie” Franka Oza. Był też kojarzony z roli w reklamie z lat 80., gdzie wystąpił jako Mister Muscle.

Temat na forum
KOMENTARZE (3)

Leslie Headland o „The Acolyte”

2021-06-22 16:42:36



Serial „The Acolyte” wciąż pozostaje dużym niedopowiedzeniem. Z jednej strony mroczne siły, z drugiej Wielka Republika. Jego autorka Leslie Headland niewiele nam pomaga w najnowszym wywiadzie, którego udzieliła AV Club. Co nie znaczy, że nie ma tam kilku ciekawostek, na które warto zwrócić uwagę.

Headland przedstawia siebie jako fankę sagi, wspomina nawet lekturę powieści Timothy’ego Zahna Ostatni rozkaz czy „Wersję specjalną”, określiła siebie mianem akolitki Dave’a Filoniego, grała też w RPG osadzone w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Mówi, że uwielbia to jak tworzył sagę Ralph McQuarrie, ceni drogę bohatera w szczególności końcówkę relacji Luke’a i Vadera w „Powrocie Jedi” i twierdzi, że czerpała radość z prequeli. Choć przyznaje, że nie jest z nimi już tak emocjonalnie związana.

Wspomina także o kwestiach związanych z LGBTQ+, sama jako lesbijka bardzo się cieszy z wszelkiej reprezentacji. Ale z drugiej strony nie chce jako autorka zamykać się na samą siebie i to nie tylko ideologicznie, ale też artystycznie. Jak w przypadku „Russian Doll”, gdzie fabułę tworzyły kobiety, co nie znaczy, że chciały zatrudniać jedynie kobiety. W ten sposób zapewne odnosi się do wcześniejszych doniesień o kobiecocentryczności tego serialu. Zresztą jak wspomina w innym miejscu, zawsze ceni wśród swoich współscenarzystów to, że się z nią nie zgadzają. Zależy jej na konwersacji. Dlatego nie wszyscy scenarzyści będą znawcami i fanami „Gwiezdnych Wojen”, ale jej rolą jako twórcy serialu jest wytłumaczyć im, co to w ogóle znaczy 325 BBY (nie wiadomo, czy ta data została użyta celowo, wcześniej dostaliśmy informację, że serial będzie osadzony raczej bliżej prequeli).

Jeśli chodzi o typ serialu, to twierdzi, że będzie podążać tropem George’a Lucasa, którego jest wielką wielbicielką. W końcu on był wielkim wyznawcą kinematografii, jej historii ale też motywów i gatunków, które inspirowały Klasyczną Trylogię. Lucas jej zdaniem widział film jako poemat symfoniczny. W oryginale to forma muzyczna, w której ludzie tworzą własne historie, koncentrując się głównie na fabule i podporządkowując jej ostateczną formę. Kiedy ogląda się oryginalną trylogię można wyłapać wiele nawiązań do różnych rzeczy, można je rozpoznać, zaś motyw jest przetworzony.

Wspomniała także o informacji zwrotnej jaką dostaje na mediach społecznościowych. Choć słowo zwrotna jest tu trochę na wyrost. Ludzie nie chcą by robiła „Gwiezdne Wojny” polityczne. Tyle, że jej zdaniem one już są polityczne z samej natury, gdyż to filmy o wojnie. I takimi uczynił je George Lucas, bo to tematy, które go intrygowały.

Na razie na „The Acolyte” przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Serial został zapowiedziany, ale Disney na razie nie zdradził nic więcej.
KOMENTARZE (11)

#MakeSolo2Happen zyskuje na popularności dzięki Chapekowi

2021-05-25 17:10:51

Dziś 44 rocznica premiery „Nowej nadziei”, 38 „Powrotu Jedi”, zaś w Stanach także 3 „Hana Solo”. Jak co roku fani próbują przy tej okazji promować hasztag #MakeSolo2Happen. W końcu to także dzień #MakeSolo2Happen. Nieoczekiwanie w tym roku znalazł się on wysoko w trendach dzięki niespodziewanej pomocy od Boba Chapeka, czyli obecnego CEO Disneya.



Strona Disneya transmitowała przemówienie Boba na J.P. Morgan Global, Technology, Media And Communications, gdzie promował Disney+. Mówił, że kluczem do sukcesu tej platformy jest to, co będzie ona oferować. Potem zaczął wymieniać nowe seriale, Marvela i przeskoczył do „Gwiezdnych Wojen” mówiąc o serialu o Hanie Solo. Chwilę później sam się poprawił, twierdząc, że to serial o Bobie Fetcie, ale w świat poszło („The Book of Boba Fett” to jedyny serial aktorski z naszego uniwersum, jaki pojawi się w tym roku). Fani ruszyli do boju i hasztag znów ożył.

Takich przejęzyczeniach jak ten zawsze pojawia się nutka niepewności, czy aby nie idzie za tym nic więcej. Zwłaszcza, że plotki były, także o jakimś serialu z Szkarłatnym Świtem i Qi’rą w roli głównej. Na razie mamy jedynie zapowiedziany „Lando”.

A choć wiemy jak Hollywood słucha fanów, to jednak czasem, gdy głos jest donośny, coś może się zmienić. I tu wcale nie trzeba mieć na myśli #SnyderCut, a choćby siódmy sezon „Wojen klonów”, który nie powstałby bez fanowskiej pomocy, właśnie wspominając, wprowadzając trendy, czy mówiąc o swoich oczekiwaniach. Przykłady #MakeSolo2Happen poniżej.




KOMENTARZE (17)

50-lat Lucasfilmu: Historia EditDroid

2021-05-06 06:18:28

Z okazji 50-lecia Lucasfilmu, firma postanowiła przypomnieć o jednym z jej największych osiągnięć w sposób jaki robi się filmy. Chodzi dokładnie o montaż i EditDroid.

Jak dobrze pamiętamy, George Lucas zawsze myślał jak montażysta. Nawet gdy już został reżyserem i scenarzystą, wciąż brał aktywny udział w montażowni, w postprodukcji. To co mu przeszkadzało to jak sam mówił XIX wieczny proces tradycyjnego montażu. To coś, co go wręcz frustrowało i ograniczało wolność twórczą. Zaczął więc szukać innych rozwiązań.

Pod koniec lat 70. systemy komputerowe były w stanie montować kasety wideo. Więc dlaczego by nie wykorzystać tej technologii do filmu pełnometrażowego? W 1979 w Lucasfilm powstał dział komputerowy. Artyści i naukowcy komputerowi, jak Ed Catmull którego ściągnięto z Nowojorskiego Instytutu Technologii, rozwijali oprogramowanie do pomocy filmowcom. Jak choćby cyfrowe procesowanie dźwięku, skanowanie, grafikę ale także nieliniowy system montażowy.

Catmull zrekrutował dawnego kolegę, Ralpha Guggenheima, by ten nadzorował nieliniowy montaż. System, który miał cyfrowo skanować film do komputera, montować go tak, by można było w dowolny sposób, wręcz losowy, wstawiać klipy, zmieniać różne rzeczy, zanim proces się zakończy. Wzięli też pod uwagę sporo informacji od montażystów, w jaki sposób zaadaptować standardy poprzednich narzędzi.


Ben Burtt, George Lucas i ekipa EditDroid

W Lucasfilmie uznano, że wideodyski będą formatem używanym do przechowywania informacji. To było coś podobnego do płyt CD. Powstało wiele wersji testowych, naprawiono wiele błędów, ale po czterech latach istniał już działający system. Bazujący na komputerze SUN, wideodyskach no i specjalnie zaprojektowanym touch-padem.

Początkowo system nazwano „EdDroid”, później „EditDroid”. Zadebiutował na konwencji Amerykańskiego Stowarzyszenia Nadawców w 1984 (Apple tam pokazywało wówczas pierwszego Macintosha). W demonstracji używano fragmentów „Powrotu Jedi”.

Zawiązano partnerstwo z firmą Convergence Corporation, by zacząć budować komercyjne egzemplarze EditDroida. Ale choć system zmieniał zasady gry, nie okazał się sukcesem. Był drogi i więc często brano go w leasing. Niektórzy montażyści nie mieli zaufania do nowej technologii. No i trzeba było poprawić zdolności przechowywanie dużej ilości zdjęć wysokiej jakości. Ale klienci zaczęli używać EditDroid. Swoją drogą częściej dla telewizji niż dla kina. Lucas sam wykorzystał to narzędzie przy „Kronikach Młodego Indiany Jonesa”. EditDroid spopularyzował nieliniowy montaż i faktycznie dał filmowcom większą wolność. Jednocześnie zapoczątkował zmiany, które sprawiły, że takie oprogramowanie stało się łatwiejsze i z czasem tańsze.

Rob Lay z Lucasfilmu wspomina, że chcieli zdemokratyzować medium filmowe. Stworzyć coś na kształt pióra, tylko dla filmu. Tak by każdy był w stanie go zmontować.

W 1993 Lucasfilm sprzedał swoją część zajmującą się rozwojem komputerów firmie Avid Technology. Pod koniec dekady, produkty firmy Avid były używane przy produkcji blockbusterów przez czołowych reżyserów. Z czasem podobne oprogramowanie pojawiło się także na komputerach osobistych.
KOMENTARZE (5)

Kolejny przeciek z planu serialu „Obi-Wan Kenobi”

2021-04-20 17:49:41

Ostatnio wiedzieliśmy fragment planu zdjęciowego zbudowanego na potrzeby serialu o Obi-Wanie. Dziś kolejne zdjęcie z planu, znów sugerujące pojawienie się Tatooine.



Nie jest to jedyny przeciek. W Dolinie Śmierci w USA przypadkiem natknięto się na takie coś:

Friends parents of mine saw this while hiking in Death Valley. Any ideas? from r/StarWars


W tym wypadku nie ma pewności, czy to na pewno serial Lucasfilmu. Może kręcą tam jakiś fanfilm? A nawet jeśli będzie to serial, to zdjęcia mogą nie tylko dotyczyć „Obi-Wana Kenobiego”, ale też dziejącego się na Tatooine „The Book of Boba Fett”. Nie wspominając już o „Andorze” czy nawet trzecim sezonie „The Mandalorian”. A dlaczego Tatooine? Warto przypomnieć, że Dolina Śmierci grała tę planetę w „Powrocie Jedi” oraz w kilku ujęciach dodanych do „Nowej nadziei” w „Wersji specjalnej”. Kto wie, może wraca w serialu?

Swoją drogą ostatnio znów odgrzebano plotki o pojawieniu się Rexa w retrospekcjach w „Obi-Wanie Kenobim” (albo ew. „Ahsoce”). Jakoby Dave Filoni bardzo chciał tę postać wykorzystać. Więc jeśli mielibyśmy go zobaczyć w „Ahsoce” lub w „Rangers of the New Republic”, to mógłby się pojawić na krótko w „Obi-Wanie”. Jak zwykle w takim przypadku czekamy na jakieś potwierdzenie, zwłaszcza, że to będzie krótszy serial, więc możliwe, że bardziej będzie skupiał się na własnej historii, a powiązania z innymi serialami będą mniejsze. W każdym razie Temuera Morrison jest w USA i w każdej chwili pewnie może przybyć na plan (o ile byłby tam potrzebny).

Natomiast na pewno nie zobaczymy Padme, nawet w retrospekcjach. Natalie Portman przyznała niedawno, że nie jest w żaden sposób zaangażowana w to, co się dzieję z serialami czy filmami z gwiezdnego cyklu.

Na koniec zaś jeszcze jedno zdjęcie. Tym razem to Kumail Nanjiani, który aktualnie gra w „Eternals” oraz szykuje się do roli w Obi-Wanie. Aktor raczej zajmował się komedią, tym razem chyba przygotowuje się do bardziej aktywnych ról.


KOMENTARZE (3)

Odeszli w ostatnich dniach...

2021-04-19 20:08:02

W ostatnich dniach odeszło z naszego świata aż czworo twórców „Gwiezdnych Wojen”.

5 kwietnia zmarł Phil Eason. Urodził się 5 maja 1960 w Birmingham w Wielkiej Brytanii. Zawodowo zajmował się filmem imając różnych zajęć na planie, od oświetleniowca po aktora. My najbardziej pamiętamy go z „Mrocznego widma”, gdzie operował kukiełkę Yaddle.


Przy kukiełkach pracował też przy filmach takich jak „Labirynt”, „Niekończąca się opowieść III”, „Autostopem przez galaktykę”, „Muppety na wyspie skarbów”, a ostatnio także serialu „Ciemny kryształ: Czas buntu”. Bywał też aktorem głosowym choćby w „Muppety: Poza prawem”.

15 kwietnia zmarł Ira Keeler, modelarz z ILM. Pracował między innymi przy „Mrocznym widmie”, „Ataku klonów”, „Powrocie Jedi”, kilku filmach „Star Trek”, „Kongo”, „Powrót do przyszłości”, „Tucker – konstruktor marzeń”, „Interkosmos”, „Kapitan Eo”, czy „Indiana Jones i ostatnia krucjata” oraz „Indiana Jones i Świątynia Zagłady”. Stworzył też modele, wykorzystywane w filmikach do oryginalnego „Star Tours”, gdzie pojawił się także jako aktor. W numerze 200 „Insidera” znalazł się wywiad z Keelerem. Był też honorowym członkiem 501 Legionu.



16 kwietnia zmarł Felix Silla. Urodził się 11 stycznia 1937 w Rzymie. W „Powrocie Jedi” wcielił się w rolę jednego z Ewoków. Czasem można było go też spotkać na konwentach.



Grywał w wielu filmach. W jego biografii można znaleźć choćby oryginalną „Planetę Małp” czy „Kosmicznych jajach”. Epizodycznie pojawiał się również w wielu serialach jak „Star Trek” (oryginalny pilot), „Bonanza” czy oryginalny „Battlestar Galactica” albo przygodach „Bucka Rogersa” z przełomu lat 70. i 80. Podkładał też głos w animowanym „Władcy pierścieni”. Przegrał walkę z rakiem.

31 marca zmarł John Kellerman, autor książek o kolekcjonerstwie. Ceniony wśród kolekcjonerów twórca urodził się 8 lutego 1940 w Watertown w Wisconsin (USA).


KOMENTARZE (2)

P&O 427: Jak wspominacie studio Leavesden?

2021-03-14 07:49:46



Dzisiejsze pytanie zostało skierowane do scenografa prequeli, Gavina Bocqueta. Przy okazji pokazuje jak można unikając jednego tematu zejść na drugi i zdradzić kilka zakulisowych informacji. Tu warto przypomnieć, że w studio Leavesden kręcono „Mroczne widmo”, zaś dwa kolejne Epizody powstawały w Sydney, nie licząc oczywiście zdjęć na lokacji i dokrętek.



P: Jak wyglądają sprawy w nowym studio? Czy w ogóle tęsknisz za Leavesden Studios w Anglii?

O: Sydney to było wspaniałe doświadczenie. Studio było dobre, ekipa świetna a miasto ekscytujące. Z osobistej perspektywy tęskniliśmy za Leavesden, ponieważ dla wielu z nas ma ono specjalne miejsce w naszych sercach. Robiliśmy tam czwarty film z cyklu „Gwiezdne Wojny”, prawie 20 lat po „Powrocie Jedi”, to coś co zapada w pamięć. Może to nie było najlepiej wyposażone studio, ale mieliśmy pełną kontrolę i dobre przekonanie o nim. Dużo zielonej trawy wokół nas i mnóstwo przestrzeni do pracy.
KOMENTARZE (4)

P&O 425: Dlaczego zbroja Jango zzieleniała?

2021-02-28 08:19:02



Dziś mamy coś mandaloriańskiego. Być może ciut więcej w tym temacie dowiemy się także z serialu “The Book of Boba Fett”. Póki, co mamy legendarne wytłumaczenie.

P: Jeśli Boba Fett odziedziczył mandaloriańską zbroję swojego ojca, która jest niebieska, to dlaczego stała się ona później zielonkawa?

O: W odcinku Death Trap z drugiego sezonu „Wojen klonów”, Boba Fett podkłada bomby w hełmie Jango, który ukrywa we wraku republikańskiego krążownika szturmowego. Mace Windu i Anakin udają się na ten krążownik by poszukać ocalałych. Anakin zauważa hełm, acz gdy zamierza go podnieść, Mace rozpoznaje, że to dawny hełm Jango tuż przed detonacją bomb. To tyle jeśli chodzi o dokładnie ten sam hełm Jango noszony przez Bobę.

Ekipa pracująca przy „Ataku klonów” zasugerowała, że to ten sam hełm. Dodali oni nawet wgłębienia w nim podczas walki z Obi-Wanem na Kamino. Hełm Boby również ma wgłębienia, acz te na hełmie Jango mają kształt nacięcia, podczas gdy te na hełmie Boby są bardziej okrągłe.

Co do reszty zbroi Boby, Expanded Universe sugerowało, że Boba miał nie tylko kilka zestawów zbroi, ale również elementy zapasowe. W sumie to nawet Jango miał zapasowy jetpack. Dodatkowo było kilka różnic między broją Boby widzianą w „Imperium kontratakuje”, „Powrotem Jedi” a „Nową nadzieją” w „Wersji Specjalnej”.
KOMENTARZE (4)

Fanowski filmik z planu „Powrotu Jedi”

2021-02-18 16:36:09

W 1982 pewien fan „Gwiezdnych Wojen” wyposażony w kamerę Super 8mm (bez dźwięku) przypadkiem jechał sobie blisko Buttercup Valley w Kalifornii na pustyni Yuma. Zobaczył, że kręcą tam film pod tytułem „Blue Haverst”. Z czystej ciekawości zatrzymał się i nagrał kilka ujęć. Oczywiście jak wiemy, „Blue Haverst” to był roboczy tytuł „Powrotu Jedi”, po to by nie wzbudzać zbędnego zainteresowania sequelem „Gwiezdnych Wojen”.

Kilku fanów jednak znalazło tę produkcję. Często przez przypadek. Ten fan, który to nagrał to Jeff Broz. Teraz odkopał swój stary filmik, przemontował go i wrzucił do sieci. Niemy, niemniej jednak pozwala nam unikalnie spojrzeć na zdjęcia na tej lokacji.



Jak przyjrzeć się uważnie to podobno można dostrzec Harrisona Forda, Marka Hamilla czy Carrie Fisher.
KOMENTARZE (8)

P&O 423: Kiedy dzieje się serial „Ewoks”

2021-02-14 08:54:50



Dziś pytanie o serial „Ewoks”. Warto dodać, że odpowiedź dotyczy starego kanonu.

P: Ostatnio obejrzałem kreskówkę „Ewoks” na DVD i zastanawiam jak, jeśli w ogóle, przygody Ewoków są zlokalizowane w chronologii „Gwiezdnych Wojen”?

O: Kreskówka o Ewokach powinna się dziać na krótko przed wydarzeniami „Powrotu Jedi”. Z tego wynika, że Wicket i Paploo są przyjaciółmi w tym samym wieku, podczas gdy w VI Epizodzie Wicket wygląda i zachowuje się jakby był młodszy. Dodatkowo niektóre woklingi sprawiają wrażenie jakby ich mocno wyrosły między kreskówką i filmami. Pominiemy zaś wszystkie teorie konspiracyjne o kataklizmie po Epizodzie VI.

K: Słowo wokling oznacza małego – dziecko – Ewoka.
KOMENTARZE (8)

Jak charakteryzowano Ahsokę, filmik z planu

2021-02-01 18:40:26

Rosario Dawsnon kilka dni temu obchodziła Dzień Ahsoki Tano. Z tej okazji wrzuciła na Twittera krótki filmik, na którym widać jak wygląda proces charakteryzacji. Oczywiście w przyśpieszonym tempie. Ponadto aktorka podziękowała po raz kolejny Ashley Eckstein, Jonowi Favreau oraz Dave’owi Filoniemu a także makijażystom: Samancie Ward i Brianowi Sipe.



Katee Sackhoff z kolei udzieliła kolejnego wywiadu, w którym wspomniała o kulisach serialu i jej angażu. Początkowo spodziewała się, że jeśli Bo-Katan pojawiłaby się w serialu aktorskim to obsadzono by do tej roli kogoś innego. Ale przy okazji Celebration zagadnęła trochę żartem Dave’a Filoniego, który już wówczas zajmował się „The Mandalorian”. Niby nic z tego nie wynikło, a spory czas później zadzwonił do niej Jon Favreau mówiąc, iż muszą poważnie porozmawiać o roli. Katee wspomina, że niewiele brakowało jej w tamtej chwili do zawału serca. Ale nawet, gdy już siedziała z twórcami w jednym pokoju i widziała swoje zdjęcia na ścianie jakoś miała problem z ogarnięciem tego, że będzie także aktorską Bo-Katan.

Jon Favreau natomiast przede wszystkim bardzo chwali Dave’a Filoniego. Mówił, że świetnie się im współpracuje. Zaś fakt iż Filoni pracował przez tyle lat blisko z George’m Lucasem, sprawia, że Jon ma wrażenie jakby miał dostęp do Lucasa. Współpraca Dave’a i Jona polega na bardzo długich dyskusjach. Obaj mają w Lucasfilmie wolną rękę w tym, co kreują i właściwie sami starają się pilnować spójności z innymi dziełami. To oni decydują, co i kiedy wykorzystają. To, że „The Mandalorian” jest osadzony w niezagospodarowanej erze między „Powrotem Jedi” a „Przebudzeniem Mocy” bardzo im pomaga. Bawią się pewnymi nawiązaniami do trylogii sequeli, jednocześnie kontynuując przygody Dina Djarina.

Dobrym przykładem takiej wolności twórczej jest wprowadzenie Luke’a Skywalkera w finalnym odcinku drugiego sezonu. To coś, co nie było planowane od początku. Dopiero z czasem, gdy historia Grogu ewoluowała pojawił się Luke, którego można było wprowadzić i użyć, nie patrząc się na żadne ograniczenia.

Jeśli najnowsze plotki są prawidłowe, zdjęcia do trzeciego sezonu rozpoczną się w kwietniu. Zobaczymy jak wpłynie to na ewentualne opóźnienie premiery, którą Kathleen Kennedy zapowiedziała na gwiazdkę 2021 (tak samo jak „The Book of Boba Fett”). Niektórzy komentatorzy sugerują, iż trzeci sezon zobaczymy dopiero na początku 2022 na Disney+, pewnie także i w Polsce.
KOMENTARZE (4)

Zmarł Jeremy Bulloch

2020-12-17 22:13:50

Jeremy Bulloch


Rok 2020 zbliża się ku końcowi, ale jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Dziś zmarł kolejny z aktorów z oryginalnej trylogii, Jeremy Bulloch, czyli oryginalny Boba Fett. Miał 75 lat, urodził się 16 lutego 1945.

Pamiętamy go z „Imperium kontratakuje” i „Powrotu Jedi”, gdzie grał Bobę Fetta. W V Epizodzie grał też oficera Sheckila. Na wydaniu DVD klasycznej trylogii dodano głos podłożony przez Temuerę Morrisona. Niejako w zamian, Bulloch pojawił się tym razem bez maski w „Zemście Sithów” jako kapitan Colton. W roli Boby Fetta wystąpił też w krótkim, żartobliwym filmiku nakręconym na planie „Powrotu Jedi”, czyli w „Return of the Ewok”.

Pomijając „Gwiezdne Wojny” najbardziej znany był ze swoich ról w serialach „Doktor Who” (1965 – 1974), czy „Robin z Sherwood” (jako Edward z Wickham). Wystąpił też w kilku częściach przygód Jamesa Bonda (jako Smithers). Zagrał w ponad stu produkcjach.

Bulloch był też częstym gościem konwentów, wliczając to StarForce 2011 w Toruniu, oraz Polcon 2009 w Łodzi. Chętnie dzielił się z fanami anegdotkami i wspomnieniami z planu.
KOMENTARZE (11)

Krzesło reżysera „Gwiezdnych Wojen”

2020-12-10 19:18:31

Regal Robots przygotowało ofertę krzeseł, które spodobają się wszystkim tym, którzy chcieli choć przez chwilę zobaczyć jak to jest siedzieć na reżyserskim krześle. Krzesła są w trzech rozmiarach (i cenach – 119,99 USD, 149,99 USD i 159,99 USD). Obecnie jest też kilka wersji krzeseł – z „Nowej nadziei”, „Imperium kontratakuje”, „Powortu Jedi” (w trzech wersjach, także jako „Blue Harverst” i „Revenge of the Jedi”), „Hana Solo” i „The Mandalorian”. A także cztery tematyczne krzesła. Oczywiście można kupić też jedno krzesło i dokupić sobie wymienne okrycia. Zestaw okryć kosztuje 29,99 USD.





Przykładowe krzesło możecie zamówić tutaj, zaś wymienne okrycia tutaj.
KOMENTARZE (3)

George Lucas o tym dlaczego sprzedał Lucasfilm

2020-12-09 18:17:44

Autor Paul Duncan, który właśnie promuje swoje dzieło „The Star Wars Archives: Episodes I – III” wspomniał o tym, dlaczego George Lucas sprzedał Lucasfilm i nie zajmował się więcej trzecią trylogią. Autor umieścił fragment książki na Twitterze.

Jest to przedruk rozmowy z Georgem Lucasem, w której jest mowa o sequelach. Lucas zaczął je przygotowywać, rozmawiał z aktorami i nie tylko. W 2012, gdy zaczęło to nabierać kształtów sprzedał wszystko Disneyowi.

Lucas odparł, że cała trylogia zajęłaby mu dziesięć lat. W tej chwili pracowałby nad IX Epizodem i byłby, który pewnie pojawiłby się w kinach w 2022. W roku 2012 George miał już 69 lat na karku, a wraz z żoną zaczęli wychowywać też córkę. Wówczas zadał sobie pytanie, co jest ważniejsze dla niego i co chce robić przez resztę życia. Poświęcił 40 lat „Gwiezdnym Wojnom” jednocześnie chciał zarówno zbudować muzeum (którego nikt nie zrobi za niego), oraz poświęcić czas córce.

Opcję z tym, by ktoś robił „Gwiezdne Wojny” za niego sprawdził w „Imperium kontratakuje” i „Powrocie Jedi”. Ponieważ wciąż jest typem mikro menedżera, więc wszystko i tak kontrolował, jednocześnie nie miał tego czasu. Ale też nie pozwalał sobie od tego się odciąć, bo to go frustrowało. Zaczął więc kolejne trzy filmy, ale uznał, że to moment, by ustąpić. No, a że nie wyszło to tak jak planował, tak właśnie wygląda życie.

Warto dodać, że pewnie nie zająłby się trzecią trylogią, gdyby udało mu się stworzyć serial aktorski w sposób taki jak go widział.
KOMENTARZE (23)

10 najdziwniejszych rzeczy z „The Star Wars Holiday Special”

2020-11-19 18:49:25

„The Star Wars Holiday Special” nie przestaje dzielić fanów. Jedni je uwielbiają, inni nienawidzą, jeszcze inni traktują je jako kuriozum lub ciekawostkę. Screenrant przygotował zestawienie 10 najdziwniejszych rzeczy jakie mają miejsce w tej produkcji.

10. To jest produkcja, która wprowadza do dawnego kanonu Bobę Fetta. Syn Chewbaccy, Lumpawaroo (Lumpy) ogląda o nim kreskówkę, która de facto jest osobnym, niezależnym segmentem tej zwariowanej produkcji. Poza Bobą jest tam oryginale trio i droidy. No i pierwsze pojawienie się Fetta, które poniekąd wpłynęło na serial „The Mandalorian”.

Holiday Special Boba Fett


9. Wiele scen nakręcono w oryginalnym języku wookiech – Shyriiwook, którego widzowie nie mają okazji znać. Więc wszystko opiera się na podpisach. Zresztą to pierwsze miejsce, w którym widzieliśmy Kashyyyk. George Lucas był tak zadowolony z tej produkcji, że wyciął Kashyyyk potem z „Powrotu Jedi” zamieniając go w Endor. Wrócił do tej planety dopiero przy „Zemście Sithów” starając się nadać jej inny wygląd.

Holiday Special Wookiee


8. Wprowadzono tu Dzień Życia, czyli gwiezdno-wojenny odpowiednik Świąt Bożego Narodzenia. Chewie nie robi za św. Mikołaja, po prostu tak wygląda tradycyjny strój z okazji świąt.

Holiday Special Dzień Życia


7. Finał jest musicalem, w którym główne skrzypce gra, a raczej śpiewa Carrie Fisher. Podobno „A Day to Celebrate” to klasyczna pieśń związana z Dniem Życia, ot gwiezdno-wojenny odpowiednik kolędy.

Holiday Special Carrie Fisher


6. Rozrywka bezpośrednio do mózgu. Ojciec Chewbaccy, Attichitcuk zakłada coś, co przypomina starodawną suszarkę do włosów na głowę i w ten sposób ogląda programy rozrywkowe. Żadnego ekranu, wszystko idzie bezpośrednio do mózgu.

Holiday Special Kashyyyk


5. A co ogląda Attichitcuk? Śpiewającą Diahann Carroll w oryginalnym stroju. Kolejna przedziwna sekwencja muzyczna.

Holiday Special Diahann Carroll


4. Co robi żona Chewbaccy? Mallatobuck (Malla) robi ciastka, ale do tego potrzebuje egzotycznej porady. Warto na chwilę zobaczyć galaktyczny wyjątkowo żywiołowy program kulinarny... Galaktyczny Makłowicz na sterydach...

Holiday Special Makłowicz


3. Alkohol wlewany bezpośrednio do mózgu. Można z rozrywką, to może jeszcze to samo z alkoholem? Harvey Korman, który gra w produkcji trzy różne role, w jednej pije alkohol. Bierze go i wlewa sobie go przez dziurę na środku głowy. W natłoku dziwnych rzeczy w tej produkcji można to ujęcie zgubić, a dla niego warto dokładnie patrzeć na to, co się dzieje w kantynie.

Holiday Special Harvey Korman i Bea Arthur


2. Bea Arthur która gra barmankę, która prowadzi też program edukacyjny o Tatooine. Program nagrywany jest w kantynie, gdzie w trakcie programu serwuje ona napoje wyskokowe, a potem śpiewa o tym. Ciekawe czego nauczyli się o Tatooine wookiee.

Holiday Special Bea Arthur


1. Jak najlepiej rozproszyć imperialnych, którzy robią nalot w domu? Na Kashyyyku wystarczy puścić muzykę żony Chewiego, czyli Malli. Jak się okazało był to zespół Jefferson Starship. Imperialni są tym tak zaskoczeni, że nie robią nic, aż do końca utworu.

Holiday Special Jefferson Starship


„The Holiday Special” miał niewielu adoratorów w momencie, gdy pojawił się na ekranach. Ale warto pamiętać, że sentyment robi swoje i po latach na jednym z Celebration podczas panelu prowadzonego przez Steve’a Sansweeta puszczono piosenkę Carrie Fisher. Część publiczności dołączyła się do śpiewu. Nieźle, jak na program, który wyemitowano tylko raz a potem w całości nigdy nie został oficjalnie wydany. Zobaczymy jak po latach będziemy wspominać „LEGO Star Wars Holiday Special”.
KOMENTARZE (14)

P&O 410: Czy kręcono sceny w kokpicie B-winga?

2020-11-15 08:29:47



Dziś pytanie o “Powrót Jedi”, sceny wycięte i związaną z tym ciekawostkę.

Ten Numb P: Czy były kręcone sceny w kokpicie B-winga do „Powrotu Jedi”?

O: Tak, były kręcone sceny z pilotem B-winga, acz ostatecznie je wycięto z filmu. Włączając to także sceny z sullustianinem, pilotem imieniem Ten Numb, który nosił czerwony strój bojowy pilota B-winga. Większość opublikowanych zdjęć Tena Numba ukazuje go w białym stroju, który był używany do testu kostiumów. Zrobiono je dla wszystkich nowych kostiumów pilotów Rebelii dla „Jedi”.

K: Przypominamy, że nie jest to pierwsze zamieszanie z sullusianami, o innych wątpliwościach pisaliśmy tutaj
KOMENTARZE (2)
Loading..