TWÓJ KOKPIT
0

Epizod I: Mroczne widmo :: Newsy

NEWSY (602) TEKSTY (60)

NASTĘPNA >>

Marcia Lucas o nowej trylogii

2021-10-06 16:09:08

Po sieci krążą fragmenty ostatniej książki J.W. Rinzlera pt. „Howard Kazanjian: A Producer’s Life”. Poświęcona producentowi „Powrotu Jedi” publikacja zawiera także kilka mniej związanym z nim elementów. Jeden z takich przykładów to rozmowa z Marcią Lucas, byłą żoną George’a Lucasa a także montażystką „Nowej nadziei” (otrzymała za to Oskara). W rozmowie tej Marcia wyraziła swoją opinię o sequelach, nie zostawiając suchej nitki. Warto dodać, że wywiad był przeprowadzony jeszcze przed premierą „Skywalker. Odrodzenie”, więc pani Lucas odwołuje się jedynie do dwóch pierwszych filmów.

Jej zdaniem ani J.J. Abrams, ani Kathleen Kennedy nie mieli pojęcia czym są „Gwiezdne Wojny”. Skrytykowała decyzję zabicia Hana Solo. Zauważyła, że nie dostajemy historii Jedi, nie ma magii „Gwiezdnych Wojen”, a potem dezintegrują Luke’a Skywalkera. Nie mają Hana, nie mają Luke’a i jak się okazało nie mieli już też księżniczki Lei.

Zauważyła, że postacią Rey próbują dotrzeć do żeńskiej publiczności, robiąc z nią Jedi, ale nie tłumacząc jej pochodzenia, czy umiejętności. Zdaniem Marcii cała ta historia przedstawiona w sequelach jest zwyczajnie okropna. Co więcej montażystka jest gotowa powtórzyć to co powiedziała Abramsowi i Kennedy.



Warto dodać, że Marcii nie podpasowała też trylogia prequeli. Tam nawet popłakała się po „Mrocznym widmie” widząc, że nie jest ono bardzo dobre jej zdaniem. Tam docenia bogactwo historii, ale niekoniecznie pasowały jej niektóre wyboru George’a w tym te dotyczące obsady.

Warto przypomnieć, że Macia nie jest jedyną montażystką, która wypowiada się krytycznie o późniejszych filmach. W ten sposób montażystki „Przebudzenia Mocy” oceniły negatywnie „Ostatniego Jedi”.
KOMENTARZE (23)

P&O 455: Czy George naciska na ILM?

2021-09-26 06:48:07



Tym razem znów pytanie do sekcji technicznej, z czasów, gdy szykowała się do prac nad „Atakiem klonów”. Odpowiada David Dozoretz.



P: Czy czujesz, żeby George naciskał ciebie i ILM by zrobić coś więcej przy Epizodzie II, czy raczej zostajecie przy technikach, które rozwinęliście podczas produkcji I Epizodu?

O: Nigdy nie trzymamy się żadnych technik użytych wcześniej, ponieważ zawsze szukamy czegoś lepszego i szybszego, by osiągnąć cel. Owszem, ustanowiliśmy wiele fantastycznych technik i procedur przy Epizodzie I. Powiedziałbym, że bazujemy na tych technikach.

Natomiast bez cienia wątpliwości, George mocno naciska na nas i ILM by osiągnąć kolejny poziom. On jest naprawdę niesamowity w tym, za każdym razem, gdy myślimy, że nie da się już wycisnąć więcej on podnosi poprzeczkę na nowy poziom. To bardzo rozwijające pracować w takim środowisku.
KOMENTARZE (5)

Poznajmy bohaterów „Star Wars: Visions”

2021-09-14 21:59:52 Różne



Premiera „Visions” już za tydzień (22 września), mamy zatem coraz więcej informacji na temat miniserii. W ostatnich dniach ukazał się widoczny powyżej plakat przedstawiający głównych bohaterów z różnych odcinków.

A skoro o odcinkach mowa - informacje o nich zostały dodane do kont subskrybentów Disney+ na stronie Digital Screeners. Filmy mają mieć od 13 do 22 minut, całość to około 2,5 godziny. Jeśli unikacie spoilerów - 17 września zostanie zniesione embargo na media społecznościowe, a 21 na recenzje, także trzeba będzie się mieć na baczności.



Przechodząc do meritum: Oficjalna opublikowała dwa artykuły przybliżające nam bohaterów serii. W pierwszym przyjrzała się dobrym postaciom, natomiast w drugim spojrzała na czarne charaktery. Są one dość ogólne, ale zarazem nieco spoilerowe, dlatego czytajcie na własne ryzyko.

Bohaterowie



Kara, „The Ninth Jedi”

W czasach „Dziewiątego Jedi” zakonu dawno już nie ma, ale pewien tajemniczy mistrz imieniem Juro ma nadzieję go odnowić. Postacią kluczową dla tego procesu jest Kara, dziewczyna, która nigdy nie była trenowana w Mocy, ale która nadal ma z nią niezwykłą łączność. Jej ojciec jest kowalem mieczy świetlnych. Jego bronie różnią się od tego, co znaliśmy do tej pory, ale wedle reżysera/scenarzysty Kenjiego Kamiyamy odzwierciedlają one ducha właściciela. Dziewczyna jest zafascynowana rodzicem i czuje, że pewnego dnia będzie godna dzierżyć miecz i zgłębiać tajniki nauk Jedi.

Kara ma typowe marzenia mieszkańca odległej galaktyki: wyrwać się ze swojej pokrytą tundrą planety, na której mieszkańcy wydobywają kryształy kyber z asteroid powyżej za pomocą ogromnych harpunów. Nowością jest jednak jej relacja z ojcem - stabilna i pełna miłości. Pod względem inspiracji wizualnych dziewczyna ma przypominać Leię (lecz bez koczków), a zwłaszcza tą z Endora. Podsumowując, mamy podobno dostać odcinek równie epicki co film fabularny, a Kara wplącze się w sytuację, która zadecyduje o jej przyszłości.



Karre, „The Twins”

Karre i jego siostra Am to niemalże odwrócona wersja Luke'a i Lei, przy czym nie uświadczymy tu Campbellowskiej podróży bohatera - gdy ich poznamy, oboje będą już dzierżyć ogromną moc. Zostali stworzeni przez ciemne siły, by wspólnie zawładnąć galaktyką i razem zasiadają na swoich tronach na pokładzie niszczyciela. Jednakże zawsze w ruchu przyszłość jest, a Karre postanawia wyzwolić się spod życia, które zaplanowali dla niego wszyscy dookoła. Robi to głównie z miłości do siostry, która to z kolei opiera się jego wysiłkom każdą cząstką swojego ciała. Jego chęć ochrony ukochanej osoby można porównać z tą, którą czuli Anakin do Padme czy Luke do przyjaciół.

Pod względem dizajnu „Bliźnięta” sięgają do starwarsowej tradycji, zgodnie z którą czarne charaktery wyglądają bardzo fajnie. Karre nosi podobna do Vaderowej zbroję, ale pod nią kryje się postać, która nawiązuje do wcześniejszego anime Studia Trigger - „Promare”, a konkretnie bohatera imieniem Lio. Chłopak chce się uwolnić od wszystkiego, co reprezentuje ów pancerz i silnie wierzy, że każdy jest kowalem własnego losu.



Dan, „The Elder”

W tym filmie zobaczymy klasyczną relację mistrz-uczeń, a jego bohater - padawan znany po prostu jako Dan - musi się jeszcze wiele nauczyć. Jest impulsywny i sarkastyczny, a ponadto pragnie walki. Jego mistrz, Tajin, to osoba mądra i ostrożna, lecz także ufająca. Chłopak w bolesny sposób przekona się czym może się kończyć niedocenianie przeciwnika czy też prowokowanie walki. Mimo tego ma serce Jedi i ciężko go nie polubić.

Padawani w prequelach nosili podobne szaty, jednak u Dana widać pewien indywidualizm, jak choćby w podgolonej po bokach głowie (prócz standardowego warkoczyka). Cały filmik przedstawi nam problem relacji starsi-młodsi, a sam reżyser Otsuka-san uważa, że dzieło to jest jego przesłaniem dla młodszego pokolenia.



F, „The Village Bride”

Ubrana w płaszcz, maskę i posiadająca tylko jedną literę w imieniu - F to bardzo tajemnicza upadła Jedi, która obserwuje ceremonię zaślubin na planecie Keelia. Niegdyś była bohaterką w zakonie, a podczas wesela będzie musiała podjąć decyzję czy pozostać w cieniu, czy się ujawnić i znowu podjąć się działania. Filmik przedstawi nam też jak różne kultury pojmują Moc, co będzie dla F stanowiło okazję do nauki. Mieszkańcy Keelii nazywają ją „Maginą” i używają, by łączyć się z naturą dookoła.

Cały odcinek będzie trochę jak F - cichy, spokojny, skłaniający do medytacji, ale też niepozbawiony akcji. Była Jedi będzie rozważała o teraźniejszości i swej tragicznej przeszłości, a w kulminacyjnym momencie podejmie decyzję, która przyniesie jej oczyszczenie i pozwoli się uwolnić od traum. Kobieta nosi tradycyjne japońskie buty i hakamę (szerokie spodnie).



Ronin, „The Duel”

To film inspirowany Kurosawą (np. „Strażą przyboczną”) i tradycjami samurajskimi, a jego główną postacią będzie Jedi znany jedynie jako Ronin. To antybohater żyjący w świecie, gdzie wszędzie pałętają się niedobitki szturmowców i gangi obcych, a jego pomocnikiem jest zabójczy droid w słomkowym kapeluszu. Mężczyzna nic o sobie nie mówi, podobnie jak jego robot, a zatem widz ma nikłe pojęcie skąd przychodzi. Wkrótce jednak bohater będzie musiał przestać się tułać i stawić czoła przeznaczeniu. Dalsze losy Ronina poznamy w powieści pod tym samym tytułem.

Projekty Ronina i droida były jednymi z pierwszych, które powstały dla „Visions” i twórcy od razu byli zachwyceni czarno-białą kolorystyką (jedynie miecze będą czerwone).

Czarne charaktery



Starzec, „The Elder”

Tytułowy bohater to postać o mrocznym pochodzeniu, a zarazem mistrz miecza szukający coraz to nowych wyzwań. Mimo podeszłego wieku porusza się z gracją, lecz będzie musiał stawić czoła czemuś, co niewielu udało się pokonać - upływowi czasu. Choć mężczyzna wygląda bardzo sithańsko, to bardziej zależy mu na ćwiczeniu swych umiejętności, a nie wyznawaniu ideologii, dzięki czemu postać ta zyskuje nową głębię.

Projektant Kamome Shirahama nie jest nowy w świecie Sagi, bo wcześniej tworzył rzeźby Kyla i Rey dla Kotobukiyi. Ponadto jest znanym mangaką i stąd na przykład miecze Starca w kształcie katany. Jego zdaniem zmarszczki i przenikliwe żółte oczy bohatera nadają mu przerażającego wyglądu.



Am, „The Twins”

O ile Karre patrzy na siostrę z miłością, o tyle ją zaślepia dążenie do władzy, przez co jest niepomna na rozmaite niebezpieczeństwa. Dziewczyna nosi specjalną zbroję, która sama w sobie jest bronią (oczywiście już powstały memy, w których zawstydza ona generała Grievousa swoimi sześcioma ostrzami); do tego niezwykły kryształ kyber daje jej niecodzienne moce (między innymi przełączenie w tryb bicza). Mimo zachęt brata, Am ciężko znaleźć w życiu równowagę. Jej ambicja, zdolności i oddanie są tak wielkie, że można wyrazić je tylko poprzez specyficzne medium, jakim jest anime.



Masago, „Akakiri”

Przeznaczenie jest niezmienne - w to wierzą wyznawcy ciemnej strony, a Masago jest wśród nich. Bohaterka ta emanuje siłą i żądzą władzy - od szerokich ramion, aż po czerwone oczy. Chce koniecznie wypełnić swój los, lecz do tego potrzebuje pomocników i będzie próbowała ich zrekrutować, powołując się na Vaderowe motto: „To twoje przeznaczenie”.



Sithańska przywódczyni bandytów, „The Duel”

Jej postać to nawiązanie do samurajek z okresu feudalej Japonii, zwanych „Onna-Musha”, a także bohaterki tamtejszego kina lat 70., Krwawej Pani Śniegu. Jej projekt łączy w sobie tradycje kraju kwitnącej wiśni i „Gwiezdnych Wojen”.

Sam „Pojedynek” będzie bardzo nawiązywał do „Siedmiu samurajów” - Ronin natrafi na bandytkę i jej ludzi w obozie, przez co będzie musiał stanąć do walki w obronie ludzi z wioski. Kobieta ma unikalny parasol świetlny - co widać na zwiastunie - który pozwala jej na szeroki wachlarz ruchów ofensywnych i defensywnych. Cała postać jest inspirowana Darthem Maulem, a tytułowy pojedynek ma sięgać do tego, co widzieliśmy w „Mrocznym widmie”.



Inkwizytor, „T0-B1”

Prosty droid udający Jedi ściągnie na siebie gniew inkwizytora ścigającego niedobitki zakonu po rozkazie 66. Podobnie jak inni słudzy Imperatora, tak i ten będzie potężny i bezwzględny w próbie zgaszenia światła rycerzy. Postać ma być stylowa i pełna wyrazu, w pewnym sensie przypomina średniowiecznego czarnego rycerza z nowoczesnymi dodatkami. Bohater ten ma zarazem w sobie coś pierwotnego, co też widać w stylu animacji - gdy walczy, obnaża zęby jak drapieżnik i krzyczy ze złości.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (8)

P&O 452: Jakie dźwięki mogą być ponownie użyte w Epizodzie II?

2021-09-05 10:06:22



Dziś pytanie do Bena Burtta sprzed premiery „Ataku klonów”. O powiązania między filmami, ale tym razem techniczne.



P: Jakie dźwięki, jeśli jakiekolwiek, z klasycznej trylogii mogą być użyte w Epizodach I i II?

O: Oczywiście te, związane z powracającymi postaciami takimi jak Jawowie, Jeźdźcy Tusken czy Artoo, mogą być użyte, a wręcz konieczne w nowych Epizodach. Miecze świetlne, lasery i wiele dźwięków środowiskowych jak Tatooine może być użytych jeśli zachodzi potrzeba. Jednakże zawse staram się dodać nowe dźwięki i nowe pomysły. Każdy film dodaje setki nowych efektów dźwiękowych. I mam nadzieję rozbudować swój dźwiękowy leksykon, który budowałem już od ponad 25 lat dla tych filmów.
KOMENTARZE (4)

„Gwiezdne Wojny: Mroczne widmo” jutro w Polsacie

2021-09-04 13:29:47



„Gwiezdne Wojny” ponownie wracają do telewizji Polsat. Nowe logo, nowe otwarcie i od razu zaczynamy z grubej rury.Oczywiście od I Epizodu, czyli „Mrocznego widma”. Emisja planowana jest na niedzielę, 5 września 2021 o godzinie 8:20. Jednocześnie film będzie można oglądać także w Polsat HD.

Początek słynnej gwiezdnej sagi. Dwaj rycerze Jedi Obi-Wan (Ewan McGregor) oraz mistrz Qui-Gon Jinn (Liam Neeson) przylatują na planetę Naboo, aby zażegnać konflikt z Federacją Handlową. Okazuje, że konflikt jest tylko przykrywką do inwazji na planetę. Rycerze Jedi ratując królową Amidalę zatrzymują się na planecie Tatooine, gdzie poznają obdarzonego mocą młodego niewolnika - Anakina Skywalkera.

„Mroczne widmo” to pierwszy chronologicznie film otwierający sagę. Wyreżyserowany i napisany przez George’a Lucasa miał premierę w 1999. Występują: Ewan McGregor, Liam Neeson, Natalie Portman, Jake Lloyd, Keira Knightley, Frank Oz, Samuel L. Jackson, Pernilla August, Anthony Daniels, Kenny Baker, Ahmed Best, Brian Blessed, Andy Secombe, Silas Carson, Ray Park i Ian McDiardmid. Muzykę skomponował John Williams, a zdjęcia David Tattersall. Głównym producentem był Rick McCallum.

Kolejny epizod zobaczymy tydzień później.
KOMENTARZE (29)

P&O 451: Jak poszła transmisja satelitarna Epizodu I?

2021-08-29 10:05:34



Dziś cyfrowe kina i cyfrowa dystrybucja to norma. W wielu miejscach zmiana zaczęła się dokonywać przy okazji premiery „Ataku klonów” i „Zemsty Sithów”, ale dziś pytanie o testy tego rozwiązania, do których wykorzystano transmisję „Mrocznego widma”. Odpowiada Rick McCallum. Warto zwrócić uwagę, że rozważano wówczas dystrybucję satelitarną, dziś ze względu na szybki internet wygląda to na dość niepraktyczne rozwiązanie, ale wówczas jak widać w wypowiedzi, była to rozważana alternatywa.



P: Słyszałem, że Epizod I był transmitowany cyfrowo za pośrednictwem satelity do wybranych kin. Jak przeszła ta próba, czy będzie to zastosowane na szerszą skalę przed Epizodem II?

O: Cyfrowe projekcje Epizodu I odbyły się w czterech kinach w zeszłym roku. Film był tam dostarczony fizycznie, na dyskach, w przeciwieństwie do dostarczenia go satelitą.

Byliśmy zadowoleni z rezultatów i ewidentnie publiczność również. Mamy nadzieję, że będziemy w stanie zwiększyć ilość cyfrowych pokazów przed Epizodem II z powodu wielu zalet. Główną zaletą jest jakość prezentacji i fakt, że w porównaniu z fizycznym filmem, setne wyświetlenie będzie tak dobre jak pierwsze. Są też inne zalety jak koszt dystrybucji, czy koszt wytworzenia tysięcy kopii filmowych. Jest to też duży, pozytywny wpływ na środowisko naturalne.

Niezależnie, czy film zostanie dostarczony szybkimi łączami, transmisją satelitarną, czy fizycznym dyskiem, lub kombinacją wszystkich trzech, to coś co wisi w powietrzu. Będzie ciekawe zobaczyć jak to się rozwinie, patrząc na czynniki kosztów i bezpieczeństwa.
KOMENTARZE (4)

Spekulacje o „Rogue Squadron” czas zacząć

2021-08-27 14:12:20

Gdy informacji niewiele, czasem wystarczy spekulacja i niektóre serwisy podchwytują to jak newsa. Tym razem nawet nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z fanowską teorią. Otóż na reddit zostało opublikowane zdjęcie Rey z „Przebudzenia Mocy” w hełmie Dosmit Reah. W jednym z bazujących na nim newsów to zdjęcie jest opisane jako Anakin Skywalker z „Mrocznego widma”. Więc raczej skupimy się na samej spekulacji.



Autor spekulacji założył, że Dosmit Reah mogła by być doskonałą bohaterką dla „Rogue Squadron”. Po pierwsze, poza tym, że była pilotem Rebelii, latała w X-wingu i służyła w eskadrze Żółte Asy Tierfon, niewiele o niej wiemy. Poza tym, że jej hełm i być może lalka, pojawiają się w VII Epizodzie.

I to właśnie czyni Dosmit Reah idealną kandydatką do roli w „Rogue Squadron”. Dołożenie jej jakiejkolwiek większej historii nie jest niczym zablokowane, a jednocześnie pozwoliłoby połączyć erę upadku Imperium z sequelami w jeszcze jeden sposób. Dodatkowo otwiera to możliwości pojawienia się innych bohaterów takich jak Wedge, Luke czy nawet Hera, gdzieś w tle. No a przede wszystkim mielibyśmy kolejną silną kobietę.

To wszystko zakłada, że film Patty Jenkins działby się jakoś krótko po „Powrocie Jedi”. To jednak nie zostało potwierdzone. Drugim bardzo prawdopodobnym okresem akcji tego filmu jest już czas po sequelach. Tylko wówczas, ciężko byłoby śledzić losy Dosmit Reah. Kolejne założenie bazuje na tym, że Lucasfilm będzie chciał jakoś łączyć te filmy. W tej materii fani mogą być bardziej zaangażowani i twórczy.

Póki, co Patty Jenkins kompletuje ekipę. Zdjęcia ruszą w przyszłym roku. Premiera na gwiazdkę 2023.
KOMENTARZE (18)

Nowe informacje o odcinkach „Visions”

2021-07-16 17:47:20 IGN



Niecałe dwa tygodnie temu dowiedzieliśmy się pierwszych szczegółów na temat „Star Wars: Visions” - antologii filmów anime, która zadebiutuje już 22 września na Disney+. Wczoraj odbyła się konferencja prasowa w Tokio, w której wzięli udział twórcy tego formalnego eksperymentu, a dziennikarze IGN-u mieli okazję tam być. Poniżej przedstawiamy najważniejsze informacje, które padły podczas prezentacji. Na górze możecie zobaczyć zdjęcie reżyserów i japońskie logo antologii.
  • „The Twins” - opowieść o dwojgu bliźniąt będzie się działa po Epizodzie IX, niemniej nie trzeba znać trylogii sequeli, by móc się nią cieszyć. Hiroyuki Imaishi, jeden z założycieli Studia Trigger, powiedział, że pozostałości imperialnej [sic!] armii znalazły tytułowe dzieci po przegraniu wojny z Ruchem Oporu i wychowały je po ciemnej stronie. Te jednak będą szukać „nowej nadziei”, możemy więc spodziewać się aluzji do Epizodu IV.

  • „The Elder” - a tu z kolei cofniemy się do czasów sprzed „Mrocznego widma”, ale jak daleko konkretnie? Padło tylko stwierdzenie o „starszej scenerii”. Masahiko Otsuka, który miał już odchodzić na emeryturę, ale postanowił zrealizować jeszcze ten projekt, wspomniał, że „Starzec” będzie narysowany bardziej realistycznie, czego zazwyczaj on sam nie robi.

  • „The Ninth Jedi” - znowu czasy postsequelowe. Reżyser Kenji Kamiyama chciał sobie odpowiedzieć na pytanie czy galaktyka znalazła w końcu spokój i co stało się z rycerzami. W dzieciństwie był zafascynowany historią Luke'a - zwykłej osoby, która wplątuje się w ogromny konflikt, dlatego podobny wątek zobaczymy i tu. Kamiyama od kilku lat pracuje nad anime w CGI, ale teraz miał okazję wrócić do tradycyjnej, rysowanej animacji.

  • „Lop and Ochō” - historia z króliczą (lepijską? - reżyserka Yuki Igarashi sama powiedziała, że jej inspiracją był Jaxxon) bohaterką będzie się działa w mrocznych czasach pomiędzy Epizodami III a IV. Czyli zobaczymy klasyczny motyw stopniowego zdobywania władzy przez Imperium. Jak już było wspomniane dwa tygodnie temu, zobaczymy tu motyw technika kontra natura: mieszkańcy pewnej planety żyją bardzo związani ze światem przyrody, lecz nowa władza buduje tam bazę. Ochō - córka przywódcy lokalnej wersji yakuzy - spotyka osieroconą niewolnicę imieniem Lop. Igarashi chciała, by film przypominał japońskie filmy historyczne, co będzie też słychać w oprawie dźwiękowej.

    Nawiasem, możecie śledzić Yuki na Twitterze, jest tam kilka ciekawych fanartów z Lop.

  • „The Duel” - macie dość ciągłej walki Imperium z Rebelią czy Jedi z Sithami? To „Pojedynek” będzie dla Was. Tutaj bowiem za miecz świetlny chwyci nieznana osoba z odległego krańca galaktyki. Cały film ma czerpać mocno z klasycznych westernów i Kurosawy.



  • „The Village Bride” - jeśli drzemie w Was ksenoantropolog, to ten film powinien Wam się spodobać, będziemy mieli bowiem okazję zobaczyć jak wyglądają tradycje ślubne na odległej planecie. Reżyser Hitoshi Haga zauważył jak wiele rodzajów ceremonii zaślubin występuje na jednej tylko Ziemi, więc chciał pokazać je w odległej galaktyce. Nie zawsze jednak - wbrew nazwie - wesele są okazją do zabawy i radości, czasem zdarza się na nich wiele nieszczęść.

    Jeśli oglądaliście/czytaliście „Made in Abyss”, to możecie dostrzec, że natura zostanie przedstawiona w „Pannie młodej” w podobny sposób. Dla tych, co nie kojarzą: w tej mandze/anime jesteśmy świadkami przygód niejakiej Riko i robota Rega, którzy w poszukiwaniu matki dziewczynki schodzą do tytułowej Otchłani. W rozpadlinie, ciągnącej się na co najmniej 20 kilometrów w głąb ziemi, działa klątwa - im głębiej ktoś schodzi, tym straszliwszych chorób doświadcza; fauna i flora Otchłani też nie są przyjaźnie nastawione. Czy możemy spodziewać się czegoś podobnego? Czas pokaże.

  • „Akakiri” - o tym filmie wiemy najmniej i nadal nie dostaliśmy wiele informacji. Reżyserka Eunyoung Choi opisała go jedynie jako „efemeryczną historię miłości pomiędzy Jedi a księżniczką - i która niekoniecznie ma szczęśliwe zakończenie”. Kobieta zatrudniła do pracy młodą i kulturowo zróżnicowaną ekipę, dzięki czemu była w stanie stworzyć coś świeżego.

  • „T0-B1” - tu wiemy, że opowieść ta przytoczy nam losy tytułowego droida, który marzy, by zostać Jedi. Po pewnym czasie porzuci on jednak swoje sny na rzecz czegoś większego - będzie to zatem historia o dorastaniu. Pochodzący z Hiszpanii reżyser Abel Góngora chciał z jednej strony oddać hołd tradycyjnej japońskiej animacji, z drugiej - samej Sadze. Stąd też robot przypomina Astro Boya, ale ma w sobie poczucie przygody i chce odnaleźć w sobie wielkość, co jest z kolei bardzo starwarsowe.

  • „Tatooine Rhapsody” - reżyseruje nowicjusz, Taku Kimura. Jak już wiemy, film będzie operą rockową (tak, scena koncertu też wystąpi), a jego głównym przesłaniem jest to, by robić to, co się kocha. Kimura czuje ogromną presję, bo wykorzystał znane postaci (Bobę i Jabbę), ale starał się je zbalansować nowymi.

Do premiery jeszcze nieco ponad dwa miesiące - swoją drogą ciekawe, czy powstanie japoński dubbing, bo domagają się już tego fani animacji z kraju kwitnącej wiśni.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (4)

Leslie Headland pod wielkim wrażeniem „Mrocznego widma”

2021-07-09 19:11:37

Leslie Headland, która odpowiada za nadzór serialu „The Acolyte” udzieliła niedawno wywiadu The Warp, gdzie odniosła się tak do „Gwiezdnych Wojen” jak i do swojego serialu. W wielu miejscach powtarza mniej więcej to samo, co mówiła dla AV Club, ale niektóre kwestie prostuje i rozszerza.



Leslie Headland i „Mroczne widmo”


Jedną z nich jest „Mroczne widmo”, które ma szczególne miejsce w życiu Leslie. Jeden z powodów jest taki, że było to wielkie wydarzenie kulturowe w bardzo istotnym momencie dojrzewania autorki. Odkrywała ona wówczas swoją seksualność i siebie samą, a film zrobił na niej fenomenalne wrażenie. Właśnie tym, że był tak inny od tego, co znała wcześniej z „Gwiezdnych Wojen”. Rozumie, że część fanów oryginalnej trylogii była nim zawiedziona, ale jej świat Jedi i to tego jak się zachowywali, bardzo się podobał. Co więcej zadawała sobie dużo pytań na ten temat, jak Jedi doszli do tego momentu. Jak reagowali na Dartha Maula. To wszystko skłaniało ją do rozmyślań, zobaczymy ile z tego pozostanie w serialu.

W wywiadzie nie zabrakło pytań o reprezentację LGBT, Headland po raz kolejny zrobiła unik, mówiąc, że nie są to pytania do niej, a do osób zarządzających studiem. Oni decydują co chcą. Później Leslie wspominała, że w pewien sposób osoby twórcze, mimo iż mają wolność kreatywną, niekoniecznie mogą zrobić wszystko, co chcą. Odpowiadają przed szefami studia, a dla nich liczy się ilość abonamentów czy ostatecznie pieniądz.

Co ze scenarzystami, którzy nie są fanami?


Nawiązała także do kwestii scenarzystów, o której mówiła w poprzednim wywiadzie. Tam wspomniała, że nie wszyscy z nich znają się dobrze na „Gwiezdnych Wojnach”, tu raczej opisała to inaczej. Bardziej chodziło o reprezentację, ale nie etniczną czy seksualną, ale w kwestii podejścia do „Gwiezdnych Wojen”. Każdy z jej scenarzystów zna te filmy i je lubi, ale nie każdy z nich zgłębiał uniwersum. Nie wszyscy więc kojarzą Dave’a Filoniego i jego produkcje (jak „The Clone Wars”), a już tym bardziej nie wszyscy grali w gry, czy RPGi jak „Edge of Empire” (czym może się poszczyć Headland, która jak twierdzi ma encyklopedyczną znajomość „Gwiezdnych Wojen”).

Chwaliła też twórczość Jona Favreau, czyli „The Mandalorian”, który jednocześnie jej zdaniem świetnie buduje na nowo markę, nawiązuje do oryginalnych filmów Lucasa, ale przy tym są tam elementy, w postaci nawiązań do „Wojen klonów”, które zauważą tylko bardziej oddani fani.

Jeśli wierzyć plotkom, to zdjęcia do serialu rozpoczną się w przyszłym roku.
KOMENTARZE (25)

P&O 443: Czy jakaś animatyka znalazła się w finalnym Epizodzie I

2021-07-04 08:49:15



Dziś pytanie techniczne do David Dozoretz, odpowiedzialnego za animytykę w ILM. Dość podobne pytanie już było, ale tu mamy dodatkowe szczegóły.



P: Czy któraś animatyka trafiła ostatecznie do finalnej wersji filmu „Mroczne widmo”?



O: Animatyka zazwyczaj jest bardzo robocza i szybko zrobiona. Wyglądają bardziej jak animacje z gier niż z filmów. Więc raczej nie jest to odpowiednie by znalazły się w finalnym obrazie. Wiedząc o tym, warto dodać, że jest wiele finalnych ujęć w Epizodzie I, które są bardzo podobne do ich animatycznych odpowiedników. George miał doprowadzić niektóre ujęcia animatyczne do takiego wysokiego poziomu, że stały się specyfikacją finalnych ujęć, które były jedynie fotorealistyczną wersją tej samej akcji. Jeśli porówna się animatykę i finalną wersję Podracerów na dwóch monitorach obok siebie, zobaczymy, że są prawie identyczne, a nawet cięcia są zrobione w tym samym miejscu. To jest piękno animatyki, dzięki temu filmowcy wiedzą jak będzie wyglądało ostateczne ujęcie jeśli chodzi o kompozycję, czas, akcję itd.
KOMENTARZE (1)

P&O 441: Czy Sebulba kupił podracer Anakina?

2021-06-20 10:40:38



Dziś pytanie około filmowe, dość dobrze rozwinięte w Legendach.

P: Czy to Sebulba kupił podracer Anakina z wyścigu Boonta Eve w „Mrocznym widmie”? W komiksie Wysłannicy Jedi pokazano podracer Sebulby, który wygląda bardzo podobnie do tego, który miał Anakin.

O: W komiksowym dodatku do „Mrocznego widma” pokazano jak Qui-Gon sprzedaje podracer Sebulbie, który bardzo potrzebował nowego, ponieważ jego własny został zniszczony podczas wyścigu Boonta Eve. Więcej o dziejach podracera jest ukazane w młodzieżowej powieści Jedi Quest #3: The Dangerous Games, gdzie ten podracer jest używany przez syna Sebulby, Hekulę. Niestety Hekula rozwala podracer w trakcie wyścigu na planecie Euceron.



Warto dodać, że w grze Racer Revange, która kontynuuje wątki z gry Racer Anakin odbudował swój podracer i raz jeszcze zmierzył się z Sebulbą, który zastąpił swój Collor Pondrat Plug-F Mammoth nowym podracerem typu Collor Pondrat Plug-G Gargantula.
KOMENTARZE (4)

P&O 439: Czy bitwa o Naboo jest w całości komputerowa?

2021-06-06 09:28:14



Znów pytanie do ILM, tym razem odpowiada Ronn Brown. Odpowiadał on w ILM za nadzór nad obrazami cyfrowymi tła w sekwencjach naziemnych bitwy o Naboo. W ILM pracował od 1993, między innymi przy „Wersji specjalnej”, „Kosmicznych kowbojach”, „Men in Black” czy „Marsjanie atakują!”.



P: Czy cała sekwencja bitwy Gungan i Federacji Handlowej była wygenerowana komputerowo, czy niektóre elementy jak choćby trawa, były prawdziwe?

O: Dla potrzeb Epizodu I „Mroczne widmo” zrobiliśmy sporo zdjęć pagórków, pól i nieba przed i w trakcie produkcji. Zaczęliśmy od procesu by mieć ustabilizowany wygląd, używając zdjęć i cyfrowo rozszerzając je. To dało nam podstawowy wygląd i podejście do całej sekwencji bitwy naziemnej. Jednocześnie modelarze z ILM zbudowali fizyczne modele całego krajobrazu by dać nam zamysł jak będzie wyglądać akcja w środowisku 3-D.

Mroczne widmo - bitwa o Naboo


Podczas produkcji, nadzorowałem pięciu innych artystów cyfrowych, by upewnić się, że tła będą wyglądały podobnie do rysunków koncepcyjnych Douga Chianga. Cyfrowo pomalowaliśmy część krajobrazu, jednocześnie poprawiając i rozszerzając zdjęcia chmur. Wiele z scen miało tekstury mapowane i elementy nakładane w Saber. Naszą jedyną nadzieją było to, że finalne ujęcie wirtualnych krajobrazów Naboo będą wyglądać tak, jakby istniały w naszym świecie, ale w praktyce zostały stworzone z wielu różnych warstw cyfrowych elementów.

K: Zdjęcia trawy i pagórków kręcono na ranczu Lucasa oraz na polu golfowym w Livermore.
KOMENTARZE (8)

P&O 437: Jak wystrzelono Maula w powietrze?

2021-05-23 09:33:05



Tym razem pytanie do koordynatora kaskaderów i choreografa walk w prequelach, czyli Nicka Gillarda.



P: Jak się nazywają te urządzenia, które wykorzystaliście do wystrzelenia Raya Parka w powietrze?

O: Azotowa instalacja wyrzucająca. To urządzenie wielkości podobnej co skala łazienki. Stajesz na tym, wciskasz przycisk i 500 funtów azotu jest uwalniane. Wynosi cię to w powietrze, cudowne uczucie.

Nitrogen flip-up rig

KOMENTARZE (6)

P&O 435: Czy jakieś rekwizyty z trylogii były użyte w „Mrocznym widmie”?

2021-05-09 07:24:22



Tym razem pytanie do Gavina Bocqueta o szczegóły Epizodu I.



P: Czy jakieś rekwizyty z oryginalnej trylogii zostały użyte w „Mrocznym widmie”? Może R2-D2?

O: Tak, oczywiście używaliśmy oryginalnych rekwizytów, jak R2-D2 w „Widmie”, acz w tym wypadku był trochę zmodyfikowany ze względu na rozwój technologii. Użyliśmy też niektórych oryginalnych mieczy. Użyliśmy ponadto oryginalnego speedera Luke’a, jako jednego ze speederów na ulicy w Mos Espa (oczywiście został odpowiednio przybrany).
KOMENTARZE (2)

Odeszli w ostatnich dniach...

2021-04-19 20:08:02

W ostatnich dniach odeszło z naszego świata aż czworo twórców „Gwiezdnych Wojen”.

5 kwietnia zmarł Phil Eason. Urodził się 5 maja 1960 w Birmingham w Wielkiej Brytanii. Zawodowo zajmował się filmem imając różnych zajęć na planie, od oświetleniowca po aktora. My najbardziej pamiętamy go z „Mrocznego widma”, gdzie operował kukiełkę Yaddle.


Przy kukiełkach pracował też przy filmach takich jak „Labirynt”, „Niekończąca się opowieść III”, „Autostopem przez galaktykę”, „Muppety na wyspie skarbów”, a ostatnio także serialu „Ciemny kryształ: Czas buntu”. Bywał też aktorem głosowym choćby w „Muppety: Poza prawem”.

15 kwietnia zmarł Ira Keeler, modelarz z ILM. Pracował między innymi przy „Mrocznym widmie”, „Ataku klonów”, „Powrocie Jedi”, kilku filmach „Star Trek”, „Kongo”, „Powrót do przyszłości”, „Tucker – konstruktor marzeń”, „Interkosmos”, „Kapitan Eo”, czy „Indiana Jones i ostatnia krucjata” oraz „Indiana Jones i Świątynia Zagłady”. Stworzył też modele, wykorzystywane w filmikach do oryginalnego „Star Tours”, gdzie pojawił się także jako aktor. W numerze 200 „Insidera” znalazł się wywiad z Keelerem. Był też honorowym członkiem 501 Legionu.



16 kwietnia zmarł Felix Silla. Urodził się 11 stycznia 1937 w Rzymie. W „Powrocie Jedi” wcielił się w rolę jednego z Ewoków. Czasem można było go też spotkać na konwentach.



Grywał w wielu filmach. W jego biografii można znaleźć choćby oryginalną „Planetę Małp” czy „Kosmicznych jajach”. Epizodycznie pojawiał się również w wielu serialach jak „Star Trek” (oryginalny pilot), „Bonanza” czy oryginalny „Battlestar Galactica” albo przygodach „Bucka Rogersa” z przełomu lat 70. i 80. Podkładał też głos w animowanym „Władcy pierścieni”. Przegrał walkę z rakiem.

31 marca zmarł John Kellerman, autor książek o kolekcjonerstwie. Ceniony wśród kolekcjonerów twórca urodził się 8 lutego 1940 w Watertown w Wisconsin (USA).


KOMENTARZE (2)

P&O 427: Jak wspominacie studio Leavesden?

2021-03-14 07:49:46



Dzisiejsze pytanie zostało skierowane do scenografa prequeli, Gavina Bocqueta. Przy okazji pokazuje jak można unikając jednego tematu zejść na drugi i zdradzić kilka zakulisowych informacji. Tu warto przypomnieć, że w studio Leavesden kręcono „Mroczne widmo”, zaś dwa kolejne Epizody powstawały w Sydney, nie licząc oczywiście zdjęć na lokacji i dokrętek.



P: Jak wyglądają sprawy w nowym studio? Czy w ogóle tęsknisz za Leavesden Studios w Anglii?

O: Sydney to było wspaniałe doświadczenie. Studio było dobre, ekipa świetna a miasto ekscytujące. Z osobistej perspektywy tęskniliśmy za Leavesden, ponieważ dla wielu z nas ma ono specjalne miejsce w naszych sercach. Robiliśmy tam czwarty film z cyklu „Gwiezdne Wojny”, prawie 20 lat po „Powrocie Jedi”, to coś co zapada w pamięć. Może to nie było najlepiej wyposażone studio, ale mieliśmy pełną kontrolę i dobre przekonanie o nim. Dużo zielonej trawy wokół nas i mnóstwo przestrzeni do pracy.
KOMENTARZE (4)
Loading..