TWÓJ KOKPIT
0

Star Wars: Galaxy’s Edge (Star Wars Land) :: Newsy

NEWSY (85) TEKSTY (6)

<< POPRZEDNIA     NASTĘPNA >>

„Rise of the Resistance” w końcu w „Galaxy’s Edge”

2019-12-12 21:22:48

Druga główna atrakcja parku rozrywki „Galaxy’s Edge”, w końcu zadebiutowała. „Rise of the Resisitance” otwarto uroczyście 5 grudnia w Walt Disney World Resort w Anaheim. Na 17 stycznia 2020 planowane jest otwarcie w Disneylandzie w Orlando. Okolicznościowe produkty z logiem atrakcji oczywiście można już nabywać wszędzie.



Kolejna duża atrakcja na Florydzie zostanie otwarta w 2021. Będzie to hotel gwiezdno-wojenny, w którym czekają nas 2 noce niezapomnianych przeżyć na pokładzie „The Halcyon” z mnóstwem gwiezdno-wojennego klimatu. Więcej o hotelu i atrakcji określanej mianem „Star Wars: Galactic Starcruiser” możecie przeczytać i zobaczyć tutaj. Cen jeszcze nie ma.

My czekamy na otwarcie „Galaxy’s Edge” w paryskim parku Disneya.
KOMENTARZE (3)

Latający szturmowiec w LATAM, czyli podniebna reklama „Galaxy’s Edge”

2019-10-09 18:51:57

Kiedyś pisaliśmy o japońskich Dreamlinerach linii ANA malowanych na R2-D2, BB-8 i C-3PO. Teraz w ich ślady poszła kolejna linia lotnicza, czyli brazylijski oddział LATAM. Ich samoloty jednak są reklamą „Galaxy’s Edge”.







LATAM Brasil wzbogaciło się o trzy samoloty Beoing 777-300ER. Jeden z nich nazwany jest samolotem szturmowcem (Stormtrooper Plane). Są tam logo LATAM, ale również właśnie reklamy parku Disneya. Samolot wczoraj przyleciał do São Paulo i zacznie regularne kursy do Londynu, Madrytu, Miami i Frankfurtu. Ale to nie koniec gwiezdno-wojennych atrakcji. Na pokładzie w rozrywce pokładowej dostępna ma być cała saga „Gwiezdnych Wojen”.

Swoją drogą w przypadku LATAM nie jest to pierwszy „reklamowy” samolot Disneya. Parę lat wcześniej latał inny promujący Disney World.
KOMENTARZE (1)

Winna problemów „Galaxy’s Edge” znaleziona

2019-09-26 21:30:31

Wygląda na to, że „Galaxy’s Edge” zaliczył falstart. Choć zainteresowanie było spore, to jednak uruchomienie parku bez wszystkich atrakcji za cenę pełnego biletu, chyba nie przyniosło zamierzonych skutków. Trudno mówić, by park Disneya świecił pustkami, ale finansowo nie zarabia tyle ile oczekiwano.



Odpowiedzialną za ten stan rzeczy uznano Catherine Powell. Była ona dotychczas szefową parków Disneya na zachodzie (czyli w Stanach i w Paryżu). Powell odchodzi z Disneya, a jej funkcja zostaje zlikwidowana. Za główną przyczynę media podają właśnie problemy z „Galaxy’s Edge”. Oficjalnie Disney nie podał przyczyn jej odejścia. Obecnie wszystkimi parkami będzie zajmował się szef Parków Disneya, Bob Chapek.

„Galaxy’s Edge” kosztował Disneya przeszło miliard dolarów. Duże zainteresowanie „Galaxy’s Edge” skończyło się w lipcu. Bob Iger przyznając ten fakt mówił, że jedną z przyczyn jest to, że ludzi wystraszyły tłumy przy głównych atrakcjach. Oczekiwanie było zbyt długie. Zaś brak innych, alternatywnych atrakcji, sprawił, że ludzie wolą przeczekać. Iger powołuje się jednocześnie na wyniki satysfakcji klientów, tak z parku jak i hoteli tematycznych i twierdzi, że te są bardzo wysokie i satysfakcjonujące.

Warto dodać, ze w tym roku nie tylko „Galaxy’s Edge” stanowił problem. W pozostałych atrakcjach także dało się odczuć kilku procentowy spadek zainteresowania, ale tym razem był to bardziej ogólny trend. Dostrzegalny także w innych parkach rozrywki w USA.

Powell poświęciła Disneyowi 15 lat z życia.
KOMENTARZE (9)

Muzyka z „Galaxy`s Edge” dostępna do wysłuchania online

2019-09-06 14:40:52 popularne serwisy muzyczne

Wielokrotnie pisaliśmy już, że „Galaxy's Edge” to specjalny park przy Disneylandzie i Disneyworldzie, to kawałek świata Star Wars w naszej galaktyce. Wszyscy pracownicy parku odgrywają postaci z odległej galaktyki, goście parku mają poczuć się jak w odległej galaktyce. Dlatego w tle w całym Black Spire Outpost słychać lokalną muzykę z odległej galaktyki. Niedawno w serwisach muzycznych pojawiły się nagrania piosenek z kantyny Ogi (Oga's Cantina) miksowane przez droida-dja R-3X, który niegdyś był pilotem w atrakcji Star Tours.

Piosenki pisane w odległej galaktyce reprezentują szeroką gamę ras i stworów z odległej galaktyki: rytmizujące droidy, wyjące Pa'lowickanki, śpiewający Huttowie, rapujących Jawów, a nawet powrót legendarnej grupy Figrin D'an and the Modal Nodes. Wśród kompozytorów i producentów piosenek znaleźli się: Dan Fontana, Roger Butterley, Chris Fogel, Tamir Muskat, Judith Hill, Melissa Atwell, Yaron Spiwak. Piosenki z Galaxy's Edge opublikowane zostały w albumie Star Wars: Galaxy's Edge Oga's Cantina: R3X's Playlist #1, są dostępne na spotify czy tidalu. Tytuł sugeruje, że w przyszłości możemy wypatrywać kolejnych albumów z Galaxy's Edge.

Jedną z piosenek na płycie jest wstrząsająca kości piosenka wykonywana przez Dusty Jawas, utwór "Utinni":

KOMENTARZE (3)

„Gwiezdne Wojny” i Coca-Cola zabronione przez amerykańską administrację [Aktualizacja]

2019-08-30 21:53:15



W kwietniu przy okazji Celebration pisaliśmy o partnerstwie Coca-Coli i „Galaxy’s Edge”, które zaowocowało specjalnymi butelkami w kształcie detonatorów termicznych. Sprawa jednak ma dalszy ciąg. Amerykańska Administracja do spraw bezpieczeństwa transportu (TSA – Transport Security Administration) zabroniła przewożenia tych butelek w samolotach. Powód, ich zdaniem te repliki za bardzo przypominają prawdziwe materiały wybuchowe. Nie pomogła akcja na twitterze, biurokraci nie dali za wygraną. TSA wydało oświadczenie, że te butelki nie są dozwolone zarówno w bagażu podręcznym jak i nadawanym. Jeśli oficerowie bezpieczeństwa je odkryją, mogą uznać je za prawdziwe zagrożenie. Tak więc jeśli ktoś chciałby przywieźć do domu taką butelkę na pamiątkę, chyba musi poczekać na otwarcie „Galaxy’s Edge” w Paryżu.

Aktualizacja. Po nagłośnieniu sprawy, TSA zmieniło zdanie. Butelki można przewozić. Pełne tylko w bagażu nadawanym, bo mają większą pojemność niż dozwolona. Puste można też w bagażu podręcznym. Pełne oświadczenie jest tutaj.
KOMENTARZE (11)

Premiera „Black Spire”

2019-08-27 08:48:24 Del Rey

Na chwilę przed otwarciem drugiego parku „Galaxy's Edge” debiutuje nowa powieść Delilah S. Dawson „Black Spire”, wstęp do doświadczeń w Disneylandzie. Jest to także kontynuacja losów bohaterów innej powieści tej autorki, „Phasmy”. Do zakupu w Barnes and Noble dołączono plakat - mapę, podobną do tej, którą można było uzbierać na kartach rozdawanych podczas imprez Disneya w zeszłym roku. Audiobooka czyta January LaVoy, znana nam już m.in. właśnie z „Phasmy”.

Przejdź się starożytnymi ulicami, poznaj barwne postacie, i odkryj sekretną historię Star Wars: Galaxy’s Edge!

Po gigantycznych stratach z rąk Najwyższego Porządku, Generał Organa posłała w Galaktykę agentów, aby znaleźli sojuszników, bezpieczne miejsce, i siły - a jej najlepsza szpieg, Vi Moradi, być może znalazła wszystkie trzy na odosobnionym świecie na krańcu Galaktyki.

Planeta bujnych lasów, prekaryjnych gór, i wysokich, skamieniałych drzew, Batuu to najdalsza lokacja na galaktycznych mapach, ostatni znany świat przed niezbadanym terenem Dzikiej Przestrzeni. Łotry, przemytnicy, a także poszukiwacze przygód zarabiający na życie w największe planetarnej osadzie Black Spire, są tymi, którzy raczej unikają wścibskich spojrzeń i niepotrzebnych komplikacji. Vi, szpieg Ruchu Oporu uciekającego przed Najwyższym Porządkiem, chyba nie jest mile widziana. Ale gdy ląduje przed nią statek pełen szturmowców jest pewna, że musi się ich pozbyć, tylko nie ma pojęcia skąd zdobyć pomoc.

Aby przetrwać, Vi będzie musiała zebrać bohaterów o dobrych sercach na świecie, gdzie na nowo definiują się pojęcia szelmy i bandyty. Z pomocą dezertera i cierpkiego droida zaczyna gromadzić bandę barwnych wyrzutków i odmieńców, i wyrusza na misję, która utrzyma iiskrę oporu na Batuu - zanim Najwyższy Porządek zgasi ją całkowicie.





Z „Galaxy's Edge” powiązane są także inne publikacje, o których informowaliśmy trzy tygodnie temu.
KOMENTARZE (9)

Disney ujawnia nowe informacje o hotelu Star Wars

2019-08-23 20:28:56

W Anaheim trwa D23 Expo. Swój pawilon tam mają m.in. Lucasfilm i Disney Parks, dzięki któremu dane nam było zapoznać się z nowymi informacjami na temat budowanego obok Galaxy's Edge w Orlando hotelu Star Wars, o którym po raz pierwszy usłyszeliśmy podczas tej samej imprezy dwa lata temu. Doświadczenie nazywa się Star Wars: Galactic Starcruiser i pozwala ono na spędzenie trzech dni i dwóch nocy „na pokładzie statku kosmicznego”.



Umieszczony został on na należącym do Chandrilańśkich Lini Kosmicznych statku The Halcyon. Cena dla jednej osoby to zawrotne 3,300$ (wliczając w to wszystkie posiłki). Będzie można również zarezerwować „kapsułę” dla pięciu osób, która kosztować będzie 7,200.



Hotel zapowiedziano w lipcu 2017, a prace na placu budowy też trwają od dłuższego czasu, co wiemy dzięki licznym doniesieniom obserwujących teren fanów. Udostępnienie Star Wars: Galactic Starcruiser planowane jest na pięćdziesiątą rocznicę otwarcia Walt Disney World w 2021 roku.
KOMENTARZE (10)

Zwiastun „One Day at Disney”

2019-08-23 12:51:12 Różne

D23 w trakcie, a do nas docierają pierwsze wieści. W rozpisce paneli z imprezy znalazło się miejsce na jeden „tajemniczy projekt”, który właśnie dzisiaj ujawniono: oficjalny kanał Disneya wstawił na YouTube'a zwiastun dokumentu „One Day at Disney”, który opowie o pracy ludzi z firmy. Będzie się on składał z jednego długiego filmu pilotowego i 52 krótkich (4-7 minut) odcinków poświęconych konkretnym osobom. Jeden z nich na przykład opowie o pracy Erica Bakera, odpowiedzialnego za makiety i stwory z „Galaxy's Edge”.

Odcinek pilotowy zadebiutuje na Disney+ 3 grudnia. Tego samego dnia do sklepów trafi album również pod tytułem „One Day at Disney”, autorstwa Bruce'a Steele'a. Trzeba będzie zapłacić za niego 50$.



A skoro jesteśmy w temacie, to na imprezie pokazano demo aplikacji. Zasadniczo wszystko wygląda tak, jak to tej pory nam prezentowano, ale to dobra okazja, by przyjrzeć się interfejsowi. Podczas pokazu padły dwie ważne informacje: po pierwsze, tak jak na Netfliksie, będzie można ściągnąć sobie film/odcinek i oglądać później offline. Po drugie - znów netfliksowe rozwiązanie - na jedynym koncie będzie można tworzyć profile i będzie ich aż siedem.


KOMENTARZE (4)

D23 2019: Lista paneli

2019-08-22 18:02:45 Różne



Jutro rusza ogólnodostępna część D23 - imprezy, na której co dwa lata Disney ogłasza swoje plany na najbliższe lata. Dla nas to przede wszystkim okazja do poznania większej ilości konkretów na temat zbliżających się seriali i filmów.

Podobnie jak to było na tegorocznym SDCC, na halach wystawowych będzie można zobaczyć ewolucję zbroi szturmowca, wraz z jej najnowszym wcieleniem, żołnierzem Sithów. Ponadto na najmłodszych czekają stoiska ze Star Wars Kids - rysowaniem i tworzeniem - oraz odcinki „Galaktyki przygód”. W pawilonie Disney+ już będzie można zasubskrybować usługę z góry na trzy lata, na czym oszczędzi się 23$ rocznie (oferta tylko dla obywateli USA).

Godziny paneli jak zwykle podajemy w czasie polskim, a najważniejsze punkty programu pogrubiliśmy. Przypominamy też, że z powodu różnicy czasu niektóre panele przechodzą na kolejny dzień. Niektóre z nich będą transmitowane na żywo na tej stronie. Informacja o nich znajduje się w odpowiednich punktach.

Piątek, 23 sierpnia

  • „Disney Legends Ceremony” - 19:30-21:00, transmitowany na żywo - uroczystość otwierająca imprezę, którą poprowadzi Bob Iger. Ze starwarsówka pojawią się tam James Earl Jones i Jon Favreau.

  • „The Music and Sounds of Star Wars: Galaxy’s Edge” - 21:30-22:30 - o muzyce Batuu i Black Spire, którą skomponował sam maestro John Williams.

  • „Vader Immortal: A Star Wars VR Series – Episode II First Look” - 23:00-00:00 - zajawka drugiego epizodu VR-owej serii, w której kierujemy poczynaniami wrażliwego na Moc przemytnika, który trafia do zamku Vadera na Mustafarze. Na panelu pojawi się Matt Martin z Grupy Opowieści.

  • „Disney+ Showcase” - 00:30-02:00 (czyli sobota) - jedno z dwóch najważniejszych wydarzeń imprezy. Nastąpi tu prezentacja platformy streamingowej oraz jej oferty, pojawią się Filoni, Favreau i inni. Na sto procent możemy się spodziewać zwiastuna „The Mandalorian”. Miejmy też nadzieję, że padnie choć słowo w sprawie daty premiery siódmego sezonu TCW i/lub serialu o Kenobim, o którym ostatnio jest coraz głośniej.

Sobota, 24 sierpnia

  • „Go Behind the Scenes with The Walt Disney Studios” - 19:00-20:00 - drugi najważniejszy panel, czyli prezentacja nadchodzących animacji i filmów aktorskich Disneya. To tutaj możemy spodziewać się nowych informacji o „Skywalkerze: Odrodzeniu”, choć chodzą pogłoski, że nie będzie to zwiastun, a wideo zza kulis. Ponadto na wejściu będą sprawdzane telefony, więc bardzo prawdopodobne, że będziemy mieć tu do czynienia z podobną sytuacją, co z „Mandalorianinem” na Celebration, gdy żadnego z filmów nie wrzucono oficjalnie do sieci. Wielu fanów ma też nadzieję, że dostaniemy tu choć drobną informację na temat nadchodzących trylogii Johnsona i/lub Benioffa i Weissa.

Niedziela, 25 sierpnia

  • „Heroines of the Disney Galaxies, Presented by BoxLunch” - 19:00-20:00, transmitowany na żywo - Ashley Eckstein i inni goście poopowiadają o bohaterkach Sagi, Disneya i Marvela.

  • „Sneak Peek! Disney Parks, Experiences, and Products” - 19:30-21:00 - szef parków Disneya, Bob Chapek, zaprezentuje nadchodzące nowości, między innymi dotyczące starwarsowych obszarów w Disneylandach.

  • „Inspiring Women Behind Star Wars: Galaxy’s Edge” - 23:00-00:00 - kobiety odpowiedzialne za powołanie Batuu do życia, między innymi Carrie Beck, opowiedzą o swojej pracy.

Na który panel czekacie najbardziej?
KOMENTARZE (9)

„Gwiezdne Wojny” przestają interesować dzieci

2019-08-12 20:59:24



Analitycy Bloomberga zauważyli pewną, niezbyt pomyślną dla Disneya prawidłowość. Ich zdaniem, główny problem finansowy związany z sagą, polega na tym, że „Gwiezdne Wojny” nie potrafią zainteresować dzieci.

Bloomberg spogląda na to z kilku aspektów. Po pierwsze „Galaxy’s Edge”. O tym, że oczekiwania jeśli chodzi o zainteresowanie, nie zostały spełnione już kiedyś pisaliśmy. Bloomberg idzie dalej i porównuje wyniki parku Disneya z podobnym okresem działalności „Wizarding World of Harry Potter” w Universal Studios Hollywood. Tam ilość odwiedzających rosła. Inna sprawa, że Bloomberg nie bierze pod uwagę, faktu, iż „Galaxy’s Edge” zostało otwarte bez wszystkich głównych atrakcji. Zobaczymy, czy to zmieni trochę wyniki.

Druga sprawa to spadki sprzedaży zabawek i figurek. Pisaliśmy o tym choćby tutaj. Prawda jest taka, że nowi bohaterowie nie są tak atrakcyjni dla dzieciaków jak postaci z Marvela. To właśnie Marvel przyciąga pieniądze rodziców,

Trzecia sprawa to wyniki finansowe, w tym przede wszystkim „Solo”. Disney zainwestował w „Gwiezdne Wojny” dużo pieniędzy, w filmy, parki czy seriale. Ale to wszystko jest szyte jako produkty dla rodzin z dziećmi. Jeśli dzieciaki nie będą zainteresowane, to całe przedsięwzięcie nie ma sensu, a „Gwiezdne Wojny” nie staną się maszynką do robienia pieniędzy jaką oczekiwano. Włodarze Disneya czekają teraz zapewne na to jak sprawdzi się Epizod IX. Jeśli „Skywalker. Odrodzenie” nie odniesie dużego sukcesu Disney będzie musiał przemyśleć swoją strategię wobec sagi.
KOMENTARZE (54)

Premiera „A Crash of Fate” oraz „Myths & Fables”

2019-08-06 23:49:10

Disney-Lucasfilm Press wydało dzisiaj dwie nowe publikacje, obie wchodzące w skład dużego programu wydawniczego powiązanego z „Galaxy's Edge”. Pierwsza to powieść dla młodych dorosłych „A Crash of Fate” autorstwa Zoraidy Córdovej. Główni bohaterowie - Izzy i Jules - w dzieciństwie byli przyjaciółmi, do czasu gdy rodzina dziewczyny opuściła Batuu. Teraz Izzy znowu pojawia się w Black Spire z jednodniowym zadaniem i ma okazję znowu spotkać dawnego znajomego, w którym się zakochuje. Standardowo: twarda oprawa+e-book+audiobook (po raz pierwszy czyta Brittany Pressley). Z Zoraidą rozmawiał m.in. The Disney Blog, któremu opowiedziała, jak dostała możliwość by tworzyć w świecie Gwiezdnych Wojen. Dodała kiedyś na Twittera post, że chciałaby napisać powieść młodzieżową o Poe Dameronie. Wieczorem dostała wiadomość od redaktora z Del Rey: szukali właśnie autorów do „From a Certain Poin of View”, a ktoś w wydawnictwie kiedyś czytał jakąś jej książkę. Później dowiedziała się, że jest jedną z potencjalnych wyborów Disney-Lucasfilm Press do napisania nowego romansu w uniwersum Star Wars, co autorka uważa za wielki zaszczyt.

Dostępny jest też baśniowy zbiór „Myths & Fables George'a Manna. Dwie historie rozgrywają się na Batuu. Lucasfilm często nazywa książkę „Baśniami braci Grimm o Star Wars". Jesienią w Wielkiej Brytanii wyda ją Egmont, więc może doczekamy się kiedyś polskiej edycji. W wywiadzie dla oficjalnej autor wspomniał, że w opowiadaniach pojawiają się m.in. postacie z dawnej gry mobilnej Uprising oraz nowej trylogii Thrawna, za to nawiązania do „Myths & Fables” w swoich ostatnich publikacjach umieścił Cavan Scott.



Ilustracje do książki stworzył związany z podobnymi publikacjami Grant Griffin (również autor okładki książki Córdovy). Poniżej prezentujemy większość z nich.



Wkrótce zadebiutują także kolejne publikacje powiązane z Galaxy's Edge. Powieść dla dorosłych „Black SpireDelilah S. Dawson, przewodnik, artbook, a nawet książka kucharska. Cały czas ukazuje się też miniseria od Marvela, coś dołożyć miało także IDW, ale o tym komiksie właściwie od miesięcy nic nie słychać. Autorzy wszystkich publikacji konsultowali się wcześniej z osobami z Walt Disney Imagineering odpowiedzialnymi za stworzenie Galaxy's Edge.




KOMENTARZE (11)

Przewodnik po sklepie Doka-Ondara

2019-07-28 19:22:50 Polygon

Już jakiś czas fani Sagi mogą cieszyć się parkiem rozrywki Galaxy's Edge, który może nie okazał się tak popularny, jakby chciało szefostwo, niemniej milion osób w „Sokole” robi wrażenie. GE jest on nie tylko doskonałą rozrywką, lecz także bardzo dużym dodatkiem do nowego kanonu. Część opowieści o Batuu już weszła na rynek, inne dopiero przed nami. Jednym z ciekawszych miejsc na planecie jest Leże antyków Doka-Ondara - sklep ze starociami, które Ithorianin zgromadził na przestrzeni lat. Historię niektórych przedmiotów możemy przeczytać we właśnie trwającej serii komiksowej „Galaxy's Edge”.

Na Polygonie ukazał się świetny artykuł dotyczący tego miejsca. Charlie Hall obfotografował (prawie) wszystko dokładnie i opisał (przy czym, uwaga, dotyczy to rzeczy w większości niewystawionych na sprzedaż, swego rodzaju dekoracji; listę zakupów możecie zobaczyć na przykład tutaj). Nie ustrzegł się przy tym drobniutkich błędów, niemniej i tak trzeba podziwiać jego rozległą wiedzę i bystre oko. My poniżej parafrazujemy artykuł, dodając nieco od siebie.



1. Łeb kod'yoka, stworzenia z Vandora, czyli lodowej planety, na której Han i spółka dokonali napaści na conveyex. W filmie miała pojawić się scena, w której bohaterowie by na nich jeździli. W ostatecznej wersji widać je jedynie przez chwilę.

2. Doskonale znany nam wszystkim tauntaun, którego rebelianci z Hoth używali jako wierzchowca. I którego wnętrzności pomagały przetrwać zimną noc.

3. Gamorreański topór bitewny, którego używali strażnicy Jabby w „Powrocie Jedi”. W filmie występuje wiele wersji tej broni, tu nieco „szczuplejsza”.

4. Łeb ogara koreliańskiego. Te psowate istoty hodowała Lady Proxima i poszczuła nimi Hana i Qi'rę, gdy ci chcieli od niej uciec.

5. Wibirotopór BD-1 Cutter. Powszechny model wśród strażników Jabby, miał go Lando w przebraniu, popychał nim Luke'a na barce Weequay Pagetti Rook.

6. Nexu, kotowaty drapieżnik z Cholganny oraz jedno ze stworzeń z areny na Geonosis. To właśnie on zranił Padme podczas pokazu dla Separatystów. Zginął, stratowany przez reeka.

7. Łeb anooby, psowatego pochodzącego z Tatooine, ale rozpowszechnionego po Zewnętrznych Rubieżach. Marrok, wytresowana anooba, towarzyszył Embowi podczas jego łowów. Zwierzęta te były też odpowiedzialne za śmierć mistrza Evena Piella.



8. Medal Odwagi. W Legendach jego początki sięgają wojen klonów, ale i tak najbardziej znany jest ze sceny kończącej „Nową nadzieję”, w której bohaterowie rebelii dostali je za zniszczenie Gwiazdy Śmierci (wedle nowego kanonu Chewbacca nie dostał swojego, bo Wookiee nie dbali o takie rzeczy, ale Han poprosił, by po głównej ceremonii mu go wręczono).

9. Statua ze Świątyni Kyberu na Jedhcie. Jej historia została niedawno opowiedziana w trzecim zeszycie „Galaxy's Edge”. Dok wybrał się po nią z Hondem Ohnaką, lecz po drodze trafili na Strażników Whillów - a konkretnie samego Chirruta Îmwe. Ondarowi udało się go przekonać, by odstąpił mu rzeźbę, bo w świątyni było ich ponad dwa tysiące. Po zniszczeniu tego miejsca posążek jest prawdopodobnie ostatnim ze swojego rodzaju. Rzeźba przedstawia Jedi walczącego ze smokopodobnym stworem. Co ciekawe, wydaje się, że wkrótce poznamy historię jej powstania, bowiem podobne starcie pojawia się na okładce „Myths & Fables” George'a Manna (premiera 6 sierpnia).

10. Kolekcja hełmów Sojuszu Rebeliantów i Ruchu Oporu. Od góry i lewej: pilot A-winga, pilot X-winga, hełm rebeliantów z Endora, pilot Y-winga, pilot B-winga, biały hełm żołnierzy floty (np. z „Tantive IV”), hełm prawdopodobnie należący niegdyś do Ezry i pomalowany przez Sabine oraz hełm Ruchu Oporu.

11. Dwoje z czworga Mędrców z Dwartii, filozofów i prawników ze wczesnych dni Republiki. Po lewej stoi Sistros, po prawej Brataa. Posągi wszystkich mędrców posiadał Palpatine w swoich biurach. Niegdyś gracze mogli zebrać je w MMO „Star Wars Galaxies”, teraz można je kupić u Doka.

12. Hełmy treningowe młodzików ze świątyni Jedi na Coruscant. Pojawiły się w scenie „Ataku klonów”, w której Obi-Wan prosi Yodę o radę w sprawie poszukiwań Kamino.

13. Sketto, drapieżne gadossaki z Tatooine. Po raz pierwszy pojawiły się w grze „Bounty Hunter”, lecz zaliczyły też występ w „Mrocznym widmie”, aczkolwiek bardzo ciężko je dostrzec - pojawiają się w chwili, w której ścigacz Rattsa Tyrella eksploduje w jaskini. Widać je dobrze w tym odcinku „Star Wars by the Numbers”.

14. Artykuł Polygonu opisuje ten hełm jako podobny do tego, który nosiła Siódma Siostra, lecz ten film oficjalnie to potwierdza. Inkwizytor, która ścigała Kanan i Ezrę cały drugi sezon „Rebeliantów”, ostatecznie zginęła z ręki Maula na Malchorze. Swoją drogą ciekawe jak Dok zdobył ten element zbroi.

15. Puste dokumenty. Charlie zapytał pracowników sklepu co to, a oni odparli, że Ondar czasem pożycza artefakty i w ten sposób zaznacza czego brakuje. Hall podejrzewa, że miejsca te są po prostu zarezerwowane na przedmioty związane ze „Skywalkerem. Odrodzeniem”.

16. Hełm Sitha. Wedle niektórych odwiedzających pracownicy mówili, że należał on do lorda Momina, ale podobno sklepikarze mieli złe informacje, a hełm pochodzi z „The Old Republic”. Tak czy siak, kto ciekaw: Momin był starożytnym Sithem, którego świadomość została zamknięta w hełmie. Dzięki temu Sith mógł kontrolować osobę, która go nosiła. W ten sposób przejął świadomość pewnego Mustafarianina i pomógł Vaderowi zaprojektować zamek.

17. Hełm imperialnego gwardzisty. Ci odziani w czerwone zbroje wojownicy mieli za zadanie chronić samego Imperatora.

18. Czaszka mythosaura. W nowym kanonie jeszcze nie potwierdzono istnienia tego stworzenia (czyżby park był pierwszym źródłem?), choć nadal funkcjonuje jako symbol Mandalorian. W Legendach zwierzęta te zamieszkiwały Mandalorę aż do czasu, gdy zostały wytępione przez Taungów pod wodzą Mandalora Pierwszego.

19. Kielich Sithów, a właściwie kadzidło używane przez starożytnych wyznawców ciemnej strony podczas rytuałów. Nie wiadomo, czy to te konkretne należące do Palpatine'a, który to zdobył jedno z Malachoru i umieścił w swoim biurze. To kolejny przedmiot, który można sobie kupić w sklepie.

20. Tradycyjna, wykonana z kości kaleeshańska maska, którą ziomkowie Grievousa zakrywali sobie twarze. Co ciekawe, wymalowany na niej znak przypomina ten, który nosiła rodzina/plemię/klan generała, a sam kształt przywodzi na myśl tą, którą nosiła Ronderu, jego przyjaciółka/kochanka/siostra. Martin potwierdził, że to „słuszne” obserwacje. Może coś kiedyś z tego wyniknie.

21. Popiersia Dartha Maula i Sidiousa, także do zakupu w sklepie.

22. Terraria z ćmami felucjańskimi. Pojawiły się po raz pierwszy w „Przygodach Freemakerów”, a park wprowadził je do kanonu. We wnętrzu słojów znajdują się rośliny z pokrytej gęstą dżunglą planety.



23. Wykonana z bronzium rzeźba kobiety-Jedi. Nigdy nie wyjaśniono kim właściwie była (i czy w ogóle statua przedstawia kogoś konkretnego), może dlatego, że widać ją w „Zemście Sithów” jedynie przez chwilę. Stoi ona przed sklepem Doka i prawdopodobnie ma te same wymiary, co ta ze świątyni.

24. Ithoriański nagrobek. Jego mniejszą wersję pokazano na tegorocznym Celebration. Na towarzyszącej mu plakietce można przeczytać: Plotka głosi, że ta kapliczka to nie tylko starożytny duchowy relikt z Ithora, ojczyzny rasy Doka-Ondara, lecz także nagrobek jego rodziców, którzy zmarli nagle z niewyjaśnionych przyczyn. Ithorianie słyną z pacyfistycznej natury i duchowości blisko powiązanej z ich opieką nad naturą, zwłaszcza roślinami. Może to wyjaśnić dlaczego na inskrypcję na podstawę filaru wybrano słowa: „Usychamy, by rozkwitnąć”.



25. Zaczyna się kolekcja broni, tu mamy pistolet powtarzalny SE-14r. To właśnie ten model dała Jyn Kaytoo na Scarifie, używał go też Lando podczas akcji na Kessel, chociaż jego wersja była chromowana.

26. Blaster A-180. Dzieło BlasTecha, bardzo wszechstronna broń, którą w zależności od potrzeb można przerobić na pistolet, karabin, karabin snajperski lub wyrzutnię ładunków jonowych. Jego posiadaczką była Jyn Erso, choć używała go tylko w pierwszej konfiguracji.

27. BlasTech E-11, najbardziej znany jako blaster szturmowców.

28. Ciężki blaster DL-44, czyli ikoniczna broń Hana Solo. W ostatnim spin-offie poznaliśmy skąd właściwie przemytnik ją dostał - od Tobiasa Becketta podczas kolacji przy ognisku.

29. Kolejny wielofunkcyjny blaster - A280-CFE. W wersji podstawowej był po prostu pistoletem, ale dzięki modułowej budowie można było go przerobić na karabin szturmowy lub snajperski. Przez całego „Łotra 1” używał go Cassian.

30. Tradycyjna, choć mniej znana broń Wookieech - ostrza ryyk. Wojownicy mieli z nią podobną wieź, jak ze swoimi kuszami. Pojawia się ona w wielu legendarnych źródłach, do kanonu wprowadziła ją powieść „Koniec i początek: Dług życia”. Jeśli ktoś gra w „Legion” od FFG, może zaopatrzyć się w Wookieech właśnie z ostrzami ryyk.

31. Para ciężkich karabinów blasterowych DLT-19D, broni używanej przez szturmowców śmierci, a także lata potem przez niektórych żołnierzy Najwyższego Porządku, jak dowiadujemy się z „Battlefronta II”. To właśnie z tego blastera poniósł śmierć Chirrut.

32. Wydający charakterystyczny dźwięk pistolet blasterowy Westar-34, używany przez Janga Fetta.

33. Trochę niewidoczny na zdjęciu, ale jest to podręczny pistolet blasterowy BlasTech EC-17, czyli standardowa broń imperialnych zwiadowców z „Powrotu Jedi”.

34. Pistolet blasterowy DDC Defender, którego księżniczka Leia dobyła na pokładzie „Tantive IV”.

35. Karabin blasterowy E-11D, czyli zmodyfikowana wersja wyżej wspominanej standardowej imperialnej broni. Tego modelu używali szturmowcy śmierci.

36. Podręczny blaster ELG-3A - tradycyjny oręż dworu królewskiego z Naboo, używała go Padme i jej dwórki.

37. Drugi z SE-14r, zobacz punkt 25.



38. Mandaloriański hełm, a do tego identyczny lub bardzo podobny do tego, który będzie nosić Mandalorianin przez duże „m” w nadchodzącym serialu. Znowu powraca pytanie skąd Ithorianin go zdobył.

39. Ambański blaster fazowo-impulsowy. Broń o bardzo ciekawej historii, pojawiła się bowiem po raz pierwszy w animowanym segmencie „Holiday Special”, gdzie dzierżył ją Boba Fett. Wkrótce powróci do kanonu za sprawą „The Mandalorian”.

40. Zagadkowy przedmiot, który jest urną niebieskiego Snaggletootha. O co chodzi? W kantynie Mos Eisley pojawia się Snivvianin o imieniu Zutton lub Snaggletooth właśnie. Jest on niski i ubrany na czerwono, a podczas tworzenia figurki Kenner miał do dyspozycji tylko czarno-białe zdjęcie kiepskiej jakości. W rezultacie zabawka ma niebieskie ubrania i długie nogi. Ale jak to bywa z pomyłkowo wykonanymi pamiątkami, „niebieski Snaggletooth” stał się kolekcjonerskim hitem. Eric Baker, jeden z projektantów parku, sam miał tę figurkę w dzieciństwie i chciał ją w ten sposób uhonorować.



41. Hełm klona fazy I. Od wojen klonów minęło sporo lat, dlatego jest bardzo zniszczony.

42. Uroczy kij z zasuszonymi głowami przedstawicieli różnych ras. Na górze mamy jakiegoś humanoida, może człowieka, niżej Advozse'a z charakterystycznym rogiem na głowie. Poniżej duże oczy i brak nosa wskazują na jednego z Durosów, a na samym dole możemy dostrzec Tognatha, rasy z „Łotra 1”, która musiała nosić aparat do oddychania. Jej przedstawicielem byli bracia Edrio i Benthic Dwururowcy.

43. Plecak odrzutowy Z-6, jakiego używał Boba Fett. Podobno można odnaleźć ich jeszcze kilka w parku.

44. Droid serii IG. Czy to konkretnie znany z „Imperium” IG-88, tego nie wiadomo.

45. Zestaw instrumentów muzycznych, jakich używali Bithowie z kapeli Figrin D’an and the Modal Nodes w kantynie Mos Eisley. Ten duży po lewej to róg kloo, a mniejszy po prawej to podwójny jocimer.

46. Popiersie Yaddle, członkini Rady Jedi w „Mrocznym widmie” i jak do tej pory jedynej żeńskiej przedstawicielki rasy Yody.

47. Kolejny instrument, pudło ommni. Grał na nim Tech M'or.

48. Dwa przedmioty bardzo blisko siebie. Po lewej mamy flet chindinkalu, na którym grał Droopy McCool w kapeli Maksa Reeba u Jabby. Po prawej zaś widoczny jest hełm agenta Tereksa z komiksowego „Poe Damerona”. To mężczyzna o bogatej historii, który był szturmowcem, lordem przestępczym oraz agentem Najwyższego Porządku.

49. Jeszcze jeden instrument muzyczny, siedmiostrunowy hallikset Grał na nim niejaki Dillifay Glon z kapeli Shag Kava w zamku Maz.

50. A tu mamy bandfill, na którym grał Nalan Cheel z Modal Nodes.

51. Ubeski hełm, podobny do tego, którego używał łowca nagród Boushh, a którego zbroję wykorzystała Leia, by wejść do pałacu Jabby i uratować Hana. Historia zdobycia pancerza została pokazana w odcinku „Sił przeznaczenia” pod tytułem „Bounty Hunted” i ma swoją kontynuację w „Age of Rebellion: Princess Leia”. Czy to ten konkretny - na razie nie wiadomo co stało się ze zbroją, gdy księżniczka była zmuszona założyć strój niewolnicy.



52. Para kijów gaderffii, tradycyjnej tuskeńskiej broni. Luke otrzymał nim cios od jednego z Jeźdźców w „Nowej nadziei”.

53. i 54. Maski Tuskenek. Żeńskie przedstawicielki tej rasy poznaliśmy dopiero w „Ataku klonów”, gdzie okazało się, że nosiły one znacznie bardziej ozdobne nakrycia głowy niż mężczyźni. Widać je co prawda tylko przez chwilę, gdy Anakin dokonywał masakry osadników, którzy porwali mu matkę.

55. Twi'lekańskie kalikori, czyli rodzaj rodzinnego totemu, w którym każde pokolenie dodaje coś od siebie. W „Rebeliantach” Thrawn - także kolekcjoner sztuki - ukradł je Herze. To tutaj wygląda podejrzanie podobnie do tego rodziny Syndullów, ale czyżby pani generał je oddała lub sprzedała? Wydaje się mało prawdopodobne.

56. Złoty Gunganin. Czyżby ktoś postanowił w ten sposób uwiecznić Jar Jara?

57. Miecz Khashyun, czyli jeden z głównych rekwizytów występujących w komiksowym „Galaxy's Edge”. W tej historii Kendoh Voss, najemniczka z Serenno, której rodzina straciła majątek, była w posiadaniu ostrza i chciała ukraść Dokowi rękojeść. Opowieść ta nie jest jeszcze zakończona, dlatego nie można wiele powiedzieć o tym artefakcie poza tym, że był sithańskiego pochodzenia i posiadał jakąś moc.



58. Zbroja straży pałacowej z Naboo, widziana w „Mrocznym widmie”.

59. To podobno jest Twi'lekańska Arka, choć nie jest do niej podobna, brak chociażby skrzydlatych aniołów - a właściwie w świecie SW powinny być to dwie Twi'lekanki, jak pamiętają fani TCW. Historia tego artefaktu w Sadze jest bardzo ciekawa, gdyż wielokrotnie zmieniał właścicieli - po Doku trafi on do zamku Maz. No i oczywiście jest on nawiązaniem do pierwszego „Indiany Jonesa”.



60. Ewocki pióropusz i torba na leki, identyczne z tymi, które nosił szaman Logray w wiosce na Endorze.

61. Hełmy rebelianckiej piechoty z bitwy o Scarif.

62. Kolekcja imperialnych hełmów. Od góry i lewej: hełm czołgisty („Łotr 1”), kierowcy AT-AT („Imperium kontratakuje”), szturmowcy wybrzeża, ekipy naziemnej ze Scarif („Łotr 1”), standardowy i szturmowca błotnego („Han Solo”).



63. Popiersie Togrutanki. Z tej perspektywy ciężko dostrzec czy to ktoś konkretny, ale wygląda bardziej na Shaak Ti, aniżeli Ahsokę.

64. Hełm rebelianckiego żołnierza z bitwy o Hoth.



65. Naturalnej wielkości wypchana wampa, która zaatakowała tauntauna Luke'a. W wyciętej scenie „Imperium” ich stado miało napaść bazę Echo.



66. Młodziutki sarlacc, jeszcze nie tak duży jak ten znany z Tatooine. Ithorianin ma go w swojej kolekcji dzięki Hanowi i Chewiemu, czego dowiedzieliśmy się z pierwszego zeszytu GE.



67. Płaskorzeźba z gabinetu Palpatine'a. Można ją dostrzec w chwili, w której Sheev wyznaje Anakinowi prawdę o sobie w „Zemście Sithów”. Niewiele o niej wiadomo; w albumie o filmie można wyczytać, że Lucas chciał mieć fryz przedstawiający walkę Jedi z jakimiś obcymi i wojownikami. Jak dzieło sztuki rozpadło się na czworo i trafiło na Batuu - może kiedyś się tego dowiemy.

Jako własną ciekawostkę możemy dołożyć pelerynę Grievousa, która wisi na prawo od Ithorianina. Matt Martin potwierdził, że należała do niego, lecz niekoniecznie musi to być ta z Utapau, gdyż generał miał w zwyczaju zrzucać je przed niemal każdą walką.



To na pewno nie wszystko, co znajduje się w środku, a na pewno kiedyś jeszcze wystawa zostanie zmieniona. A co Wam udało się zauważyć?
KOMENTARZE (6)

Milionowy odwiedzający na „Sokole”

2019-07-22 21:07:47

Choć „Star Wars: Galaxy’s Edge” nie okazał się aż takim sukcesem, jak przewidywano, nie znaczny, że sprzedaje się źle. Przejażdżkę „Sokołem Millennium” odwiedziło już ponad milion osób. Ta milionowa to Jonathan Ridgeway zamieszkały w Oceans Springs. Oczywiście jako milionowy został specjalnie powitany i dostał jeszcze pluszowego porga w prezencie. Takie cuda tylko w „Galaxy’s Edge”.


KOMENTARZE (4)

SDCC: Panel książkowy

2019-07-20 11:01:22

Tradycyjnie podczas SDCC nie mogło zabraknąć panelu Lucasfilm Publishing prowadzonego przez Michaela Siglaina. W tym roku wzięli w nim udział autorzy Lou Anders („Pirate's Price”), Katie Cook („Creatures Big and Small”), Zorida Córdova („A Crash of Fate”), Delilah S.Dawson („Black Spire”), E. K. Johnston („Queen's Shadow”), George Mann („Myths & Fables”), Brian Rood (ilustracje do „The Skywalker Saga”), Cavan Scott („Dooku: Jedi Lost”), Kevin Shinick („Force Collector”), Charles Soule (seria komiksowa „Darth Vader”), Timothy Zahn („Thrawn: Treason”) i Rebecca Roanhorse („Resistance Reborn”). Nie wszyscy zmieścili się w pierwszym rzędzie.



Zaczęło się oczywiście jak zwykle. Siglain zadawał pisarzom pytania: "co dla was znaczy Star Wars", "jaki był wasz pierwszy kontakt z sagą", ale w pewnym momencie zaczęto zajmować się czymś, na co czekali wszyscy - nowościami i zapowiedziami.

Na początku trochę rozmawiano o publikacjach powiązanych z Galaxy's Edge. Autorzy piszący w ramach tego projektu byli zszokowani, kiedy Lucasfilm przesłał im 169 stronicowy dokument opisujący każdy szczegół parku rozrywki. Okazało się też, że na Batuu pojawi się tytułowy bohater "Force Collector", chociaż początkowo tego nie planowano.

Del Rey, jak się spodziewaliśmy, ogłosił papierowe wydanie słuchowiska „Dooku: Jedi Lost”, które pojawi się pierwszego października. Książka będzie dostępna w twardej oprawie i jako ebook.



O tytułach z „Journey to Star Wars: The Rise of Skywalker” wiele się nie dowiedzieliśmy, oprócz tego, że większości lekko zmieniły się okładki, podobnie zresztą jak nowego Słownika ilustrowanego, który ukaże się w dniu premiery filmu. O wszystkich tych pozycjach już wcześniej szczegółowo pisaliśmy.



Oczywiście nie może zabraknąć książeczek z obrazkami i naklejkami dla najmłodszych. Warto się przyjrzeć, bo są nowe zdjęcia z Epizodu IX.


KOMENTARZE (6)

„Rise of the Resistance” będzie otwarte w grudniu

2019-07-13 10:13:07

Obecnie na terenie Galaxy's Edge jest otwarta jedna z zapowiadanych wcześniej dwóch głównych atrakcji: Millennium Falcon: Smuggler's Run. Druga z nich Rise of the Resistance jest wciąż w budowie. Obecnie wiadomo już jednak, kiedy będzie można z niej skorzystać. W parku w Orlando otwarta zostanie 5. grudnia (w urodziny Walta Disneya), natomiast w Anaheim oddana do użytku zostanie 17. stycznia przyszłego roku. Wraz z ogłoszeniem dat zaprezentowano również nowy plakat promujący tę atrakcję.



Przypomnimy, że w ramach Rise of the Resistance zostaniemy wrzuceni w sam środek starcia pomiędzy Ruchem Oporu i Najwyższym Porządkiem. Poniżej znajdziecie, prezentowany już wcześniej, teaser promujący tę zabawę.


KOMENTARZE (6)

Kiedy zobaczymy „Galaxy’s Edge” pod Paryżem?

2019-07-10 18:39:45



Ostatnio po sieci krąży ciekawa plotka, jakoby „Galaxy’s Edge” pod Paryżem miało zostać otwarte w 2024. Jeśli faktycznie to się sprawdzi, to wygląda na to, że europejskie „Galaxy’s Edge” będzie opóźnione.

Kilka miesięcy temu, podczas pobytu Boba Igera w Paryżu, szef Disneya przedstawił plany wobec EuroDisneylandu prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi. Wygląda na to, że Disney zamierza zainwestować w europejski park rozrywki dwa miliardy Euro. Park pod Paryżem został otwarty w 1992, więc w 2022 będzie świętować swoje 30 urodziny. Celem Disneya jest to, by te urodziny uświetnić modernizacją Parku. Poza „Gwiezdnymi Wojnami” nowe dodatki będą dotyczyć Marvela (i one chyba zostaną uruchomione jako pierwsze). Wcześniejsze informacje sugerowały nawet, iż „Galaxy’s Edge” (w wersji niepełnej) zobaczymy już w 2021. Na razie jednak nie było żadnej oficjalnej informacji, korygującej wstępny plan - 2022.

Miejmy nadzieję, że przy okazji D23 Expo, na panelu o parkach Disneya zostaną zdradzone nowe szczegóły, także dotyczące europejskiej inwestycji.
KOMENTARZE (3)
Loading..