Spis newsów (Plotki)

Cassian Andor: serial powstanie w Anglii?

6

Niewiele nowego słychać o produkcji serialu o Cassianie Andorze, ale pojawiają się drobne plotki na ten temat.

Podobno serial ma być kręcony w Wielkiej Brytanii. Nie w USA jak „The Mandalorian”, który swoją drogą ma dostać drugi sezon. Cassiana Andora nie będą też kręcić w Pinewood. „Gwiezdne Wojny” szukają sobie innej lokacji w Anglii. Zatem serial będzie powstawać już po nowemu.



Choć wcześniejsze plotki sugerowały, że produkcja zacznie się jesienią, rok po „The Mandalorian”, jest szansa, że Disney bardziej wymiesza te seriale, tak by nie wchodziły na platformę w zbyt bliskich odstępach czasu. Ale może to znaczyć, że to właśnie na drugi sezon „The Mandalorian” przyjdzie nam sobie poczekać.

Za scenariusz przynajmniej jednego odcinka, a także biblię serialu ma odpowiadać Jared Bush. Wcześniej pracował u Disneya przy scenariuszach do „Zwierzogrodu” i „Vaiany: Skarbu oceanu”.

Miejmy nadzieję, że w ciągu tygodnia dowiemy się czegoś więcej o kolejnych planach Lucasfilmu i Disneya. W tym tygodniu czeka nas prezentacja Disney+ i Star Wars Celebration.

Nowe spoilery do Epizodu IX

50

Na CinemaConie pokazano dokładnie 2 sekundy z Epizodu IX. Nic nowego, główni bohaterowie na pokładzie „Sokoła”. Tam też Rian Johnson mówił, że nie ma nic przeciwko, by J.J. Abrams pozmieniał rzeczy ustalone w „Ostatnim Jedi”, w tym rodziców Rey. Chodzą plotki, że faktycznie coś z tymi rodzicami jest na rzeczy, ale nie będzie to takie całkowite odkręcenie.

My czekamy na Celebration, ale analitycy niekoniecznie. Zaczynają się zastanawiać, czy Epizod IX może nie okazać się czarnym koniem w box-officie. Po dwóch filmach, które nie zarobiły tyle ile po nich oczekiwano, wobec Epizodu IX są zdecydowanie mniejsze oczekiwania. Nikt nie zakłada, że film pokona „Avengers 4”. Ale okazuje się, że Epizod IX nie będzie miał tak dużej konkurencji w grudniu. Podczas, gdy tuż po „Avengersach” wchodzi inny, potencjalnie wielki przebój – „Detektyw Pikachu”. Może sojusz Gwiezdnych Wojen i Pokemonów, przywróci sadze jej właściwe miejsce.



Dalej plotki już ze spoilerami. Scenariusz Epizodu IX jest najdłuższy z wszystkich scenariuszy w całej sadze (jeśli chodzi o liczbę stron). Prawdopodobnie będzie to też najdłuższy film.

Scena na markecie rybnym to prawdopodobnie największa scenografia jaką zbudowano nie tylko w „Gwiezdnych Wojnach”, ale i w całej historii kina. Choć tu trochę trudno być obiektywnym, bo nie do końca wiadomo pod jakim względem ta scenografia ma być największa. Największą część budżetu całego filmu „zjadła” scenografia Jerozolimy w „Benie-Hurze” Cecila B. DeMille’a, zaś jeśli chodzi o rozległość to tu wciąż króluje Hobbiton z „Władcy Pierścieni” i „Hobbita”. „Powrót Jedi” szczyci się sceną na pustyni Yuma, to także było jedno z większych przedsięwzięć w historii kina, natomiast „Mroczne widmo” wymagało rozbudowy studia Leavesden. Jeśli faktycznie w Epizodzie IX znów mamy jakąś naprawdę wielką scenografię to z pewnością niebawem o tym usłyszymy całkiem sporo.

Obcy z plakatu w filmie jest animatroniczny. Czyli gra go ktoś w kostiumie. Chodzą ploty, że będzie mówił głosem Matta Smitha. Ten obcy jest podobno związany z wątkiem Rey i naprowadzi ją jakoś na McGuffina. Podobno w filmie zobaczymy „Tantive IV” z „Zemsty Sithów” (lub raczej po zmianach w kanonie „Tantive III”).

Podobno kwestia uzbrojonego C-3PO, droidów bojowych i ich głów to jakieś nawiązanie do „Ataku klonów”. Dodatkowo na śnieżnej planecie pamięć C-3PO zostanie wgrana do R2-D2 co spowoduje zabawne kwestie.

Zorii (łowczynię nagród którą gra Keri Russell) zobaczymy na śnieżnej planecie. Na tej planecie także znajduje się fabryka droidów, którą zobaczą nasi bohaterowie. W tej fabryce pojawi się mały droid D.O. Być może jest on jakoś związany z Zorii.

Rose jest w filmie trochę więcej niż Landa. Po raz kolejny pada potwierdzenie, że Billie Lourd była dublerką swojej mamy Carrie Fisher) w niektórych scenach.

Za tydzień zaś będziemy już po panelu o Epizodzie IX. Oby do piątku.

Znany Polak w trylogii Riana Johnsona? [Prima Aprilis]

Życie na gorąco
29

Ostatnio dobra passa polskich aktorów na zachodzie trwa. Niekoniecznie z sukcesami, ale pomimo to są dostrzegani. Wystarczy przypomnieć choćby o próbie zatrudnienia Tomasza Kota w Bondzie. Joanna Kulig także sobie świetnie radzi. Przy Epizodzie VII o rolę starała się Agnieszka Więdłocha. Dziś mamy sytuację bardzo podobną. W dodatku mowa o jej koledze z planu „Planety Singli”.

Otóż o rolę w „skasowanej” trylogii Riana Johnsona stara się kolejny Polak. Znany i lubiany aktor – Tomasz Karolak. Na razie jest po pierwszych próbnych zdjęciach u Niny Gold. Niewiele z tego wynika, ale szansa jest. W jednym z najnowszych wywiadów dla „Życie na gorąco” Tomasz Karolak wspominał, że brał udział w castingu do filmu o którym nie może wiele mówić, ale miał tam zagrać kosmicznego tresera zwierząt. Produkcja podobno to znana marka, ale w nowym wydaniu, bardziej skierowanym do młodszego widza.

O tym, że „skasowana” trylogia Johnsona ma być skierowana dla młodszego widza, pisaliśmy jakiś czas temu, ma mieć status G. Podobno też ma poruszać więcej tematów ekologicznych i walki z nierównościami, a zdecydowanie mniej wojny jako takiej.

Do dziś nie wiadomo jednak, czy to „skasowana” czy może trylogia Benioffa i Weissa będzie realizowana jako następny projekt. Za Johnsonem przemawia fakt, że zdecydowanie dłużej pracuje nad scenariuszem. W każdym razie należy oczekiwać, że drugi projekt ruszy 6-9 miesięcy później, oba są już na etapie przygotowywań. Miejmy nadzieję, że więcej na ten temat dowiemy się na panelu kończącym Celebration.

Update Tomasz Karolak prawdopodobnie nie brał udziału w castingu do sagi. To był primaaprilisowy żart. Kwestie ekologiczne i walk z nierównościami, gdzieś przewijały się w jakiś dywagacjach fanów, ale trudno traktować je jako punkt zaczepienia.

Kolejne źródło potwierdza serial o Kenobim?

28

Jakiś miesiąc temu pisaliśmy o tym, że być może serial o Obi-Wanie jest w produkcji. Discussing Film potwierdza tamte plotki. Ich własne źródło przyznało, że serial faktycznie jest na wstępnym etapie planowania.


Dziś wiadomo tylko, że produkcja trafi na Disney+. Kto będzie pisał scenariusz, kto będzie kierował produkcją serialu, to wciąż niewiadome. Producentką oczywiście pozostanie Kathleen Kennedy. Według źródeł Discussing Film to będzie krótki serial, który zamknie się w 6-8 odcinkach, nie ma planów by ciągnąć go przez kolejne sezony. Zdjęcia, tak jak pisaliśmy wcześniej, będą kręcone w Pinewood, czyli w niektórych aspektach będzie mu bliżej do produkcji filmowych, niż „The Mandalorian”. Zresztą, co tu dużo mówić, poniekąd jest to jakaś mutacja rozważanego spin-offu o Kenobim.

Jeśli chodzi o Ewana McGregora dziś nie jest jeszcze związany z tym projektem, ale jednocześnie trudno sobie wyobrazić, by w tej roli próbowano obsadzić jeszcze innego aktora.

Samuel L. Jackson chce bronić Ziemi!

14

Phineas Barnum może nie żyje od prawie 130 lat, ale jego zasada wciąż sprawdza się w biznesie. Brzmi ona „Nieważne, jak mówią, ważne, żeby poprawnie pisali nazwisko”. I widać Disney wziął sobie ją do serca, przynajmniej w przypadku „Kapitan Marvel”. Jak wiemy Disney nie poradził sobie z marketingiem „Hana Solo”, wielu zaś wieszczyło nowemu filmowi Marvela druzgocącą porażkę finansową. Odrobili jednak lekcję. Zawsze można zrobić złą atmosferę wokół filmu, by potem lepiej go sprzedać. Wpierw zaczęło się od skandalizujących wypowiedzi Brie Larson dotyczących białych mężczyzn. I w punkt, sukces, nagle zaczęło się szczucie na film, nawoływanie do bojkotu, czyli ruszyła promocja. Disney musiał pilnować by tylko tytuł - „Kapitan Marvel” dobrze pisali. Resztę robili sterowani wypowiedziami Larson oburzeni naiwniacy.





No ale przecież w obsadzie filmu jest też internetowy skandalista Samuel L. Jackson. Więc wystarczyło mu tylko pokazać, że gra drugie skrzypce i już sam zaczął nadrabiać. A co bardziej polaryzuje Amerykanów niż polityka? Chyba nic. Więc skoro Brie obrażała tylko jedną grupę, Jackson zaczął atakować Trumpa i Republikanów. Zaczęło się bardzo nietypowo, bowiem na początku Samuel pochwalił urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Stwierdził, że żaden inny prezydent w historii nie zrobił tyle dla społeczności czarnoskórych w Ameryce. A dlaczego? Bo to Trump ma największą plantację z niewolnikami. Szok, był ale trwało krótko. No i jeszcze nazwaniem Trumpa sk***em na twitterze przy okazji ustaw o broni w szkole.

W poniedziałek wyniki „Kapitan Marvel” zaczęły spadać, więc Samuel L. Jackson w podobny sposób postanowił pomóc temu filmowi. Tym razem obraził nie tylko Trumpa, ale też jego poprzeczników, jednocześnie promując w pewien sposób nowych „Avengers”. Jackson powiedział w wywiadzie dla „Esquire” – „Ten sku***yn* niszczy naszą planetę i robi inne wariactwa. A ludzie myślą, że to w porządku. To nie jest k***a w porządku! A jak milczysz, jesteś współwinnym”. W ten sposób Jackson namawia nas do ochrony naszej planety (brzmi zupełnie jak z filmów Marvela). Dodatkowo akcja marketingowo zadziałała, wtorkowe wyniki „Kapitan Marvel” poszybowały w górę. To teraz pozostaje sobie życzyć, by następny film Marvela nie zarabiał zgodnie z oczekiwaniami. Jackson na pewno uratuje go swoimi komentarzami.

* - oczywiście w oryginale SLJ użył słówka najbardziej z nim kojarzonego – motherf***r.

George Lucas naprawi Epizod IX?

55

Czas na nowe plotki o Epizodzie IX. Zaczynamy od najciekawszej i chyba mało wiarygodnej. Otóż podobno Disney poprosił George’a Lucasa o to by pomógł przy Epizodzie IX. Lucas miałby skupić na poprawieniu scenariusza, dokładniej części związanej z Lukiem Skywalkerem, tak by załagodzić negatywny wpływ złego odbioru „Ostatniego Jedi” przez część fanów. Lucas podobno zajmował się sekwencjami nawiązującymi do klasycznej trylogii, a także poinstruował J.J. Abamsa i Marka Hamilla jak naprawić Luke’a Skywalkera. Jeśli cokolwiek w tym udziale Lucasa jest prawdziwe, to z pewnością powiedzą o tym na Celebration. Jak pewnie większość oficjalnych newsów. Niby w przyszłym tygodniu jest spotkanie akcjonariuszy Disneya, ale chyba nie należy spodziewać się wielkich ogłoszeń filmowych.



Dalej mamy ploty większego kalibru, z potencjalnymi spoilerami. Większość z nich pochodzi z MSW. Jak to ze spoilerami, czytacie na własną odpowiedzialność.

Podobno wracamy na Tatooine. Część ujęć kręcono w Jordanii (Wadi Rum), część w tym domostwo Larsów wybudowano w Pinewood. Tatooine pojawia się na samym końcu filmu. Przypominamy, oryginalne Tatooine w „Nowej nadziei” nagrywano w Tunezji, a domostwo Larsów dało się tam nawet zobaczyć.

Na Wadi Rum kręcono dwie planety, o tym już słyszeliśmy jakiś czas temu. Skoro jedna to Tatooine, druga jest nowa i tam będzie się dziać spora część akcji i przede wszystkim sekwencji. Podobno planeta ta nazywa się Pazama lub jakoś tak.

W Pinewood zbudowano też Ahch-To, ale tym razem odbyło się bez wyprawy na Skellig Michael. Dodatkowo w Pinewood zbudowano też jakiś targ dla górników / rybaków i całe miasteczko. To największa scenografia jaką zbudowano do „Gwiezdnych Wojen”, znajduje się tam między innymi jakiś sklep czy fabryka droidów, która ma być źródłem żartów i nawiązań. Gdzieś ukryto robota z logo Bad Robot, muzycznie tematy Johna Williamsa będą tam gdzieś zgrabnie się przewijały, pojawią się też droidy bojowe z „Mrocznego widma”.

Kylo Ren ma się pojawić na bagnistej planecie nagrywanej w Black Park, ma rzucać żołnierzami Ruchu Oporu, którzy przegrali bitwę. Ren uda się też do jakiegoś mrocznie wyglądającego zamczyska. Gdzieś po drodze zobaczy też przypominające małpy stwory. Zamek ten chyba także będzie na tej górniczo-rybackiej planecie.

W retrospekcjach między Lukiem a Leią, zabrakło Carrie Fisher, podobno w jej rolę weszła Billie Lourd, a potem została zastąpiona komputerową Leią, podobnie jak miało to miejsce w „Łotrze 1”. Luke został odmłodzony.

Postać grana przez Keri Russell podobno przewija się gdzieś na śnieżnej planecie.



W filmie podobno zobaczymy czarnego TIE Fightera, a także X-wing Luke’a (na zdjęciu, to podobno ten). Rey będzie mieć nawet hełm Luke’a. Zobaczymy jeszcze jakiegoś pomarańczowego X-winga. Kylo będzie miał nowy okręt, biały z czarno-czerwonymi ozdobnikami i bajerami. Będzie na nim wozić hełm Vadera. „Sokół Millennium” w pewnym momencie ma płonąć. Zobaczymy też jakiś duży okręt, a także sekwencję walki bez grawitacji.

McGuffin będzie bardzo złożony, cel nie zostanie ukazany od razu. Raczej będą szukać i odnajdywać kolejne wskazówki, co to może być.

Rusza się coś w sprawie kolejnego filmu?

17



Zbliża się Celebration a wraz z nim odpowiedzi na pytanie, co dalej z filmami. Póki jednak nie ma oficjalnych wieści pojawiają się plotki. Dziś kolejna porcja.



Serwis FantraThracks zauważył, że oprócz filmy do produkcji trzeciego serialu, Disney i Lucasfilm zarejestrowały w Wielkiej Brytanii jeszcze firmę E&E INDUSTRIES (UK) LIMITED. FanthaTracks wierzy, że to spółka, która ma odpowiadać za produkcję pierwszego filmu z cyklu Riana Johnsona. Wygląda na to, że jest to ich strzał. Jeśli mają ku temu stwierdzeniu jakie przesłanki, to nie zdradzają ich.

Opcje właściwie są dwie. Albo jest to film Johnsona, tak jak twierdzi FanthaTracks, albo film Benioffa i Weissa. W pierwszym przypadku może to oznaczać, że powoli rusza pre-produkcja lub jakieś koncepty, albo planowane są pewne prace. Nie oznacza to jednak, że coś się wydarzy szybko. W przypadku trzeciego spin-offa również zarejestrowano firmę - PLT PRODUCTIONS (UK) LIMITED. W 2016 strzelano, że to firma, która zajmie się produkcją Epizodu IX, dwa lata później sugerowano Obi-Wana. W każdym razie PLT nic na razie nie wyprodukowało i chyba już tego nie zrobi. Czy zatem E&E może być odpowiedzialna za trylogię Riana, czy Benioffa i Weissa? Zobaczymy.



MSW w swoim podcaście twierdzi, że trylogia Riana została przełożona w czasie. Ich zdaniem Disney zajmie się teraz filmami Benioffa i Weissa, więc pierwsza część ich trylogii będzie kolejnym filmem w kinie. Zresztą byłoby to zgodne z zapowiedziami Boba Igera. „Skasowana” trylogia Johnsona nie jest jeszcze skasowana, dalej jest w planach, natomiast ma być przeznaczona dla młodszej widowni. Filmy Johnsona mają mieć rating G, czyli mają być odpowiednie dla dzieci. Dotychczasowe filmy z cyklu miały rating albo PG (czyli do oglądania pod kontrolą rodziców), albo PG-13 (z scenami, które mogą być nieodpowiednie dla młodszych dzieci).

Zamiana trylogii miejscami jest też możliwa ze względu na inne projekty. David Benioff i D.B. Weiss kończą właśnie promocję finalnego sezonu „Gry o tron”, podczas gry Rian Johnson z końcem grudnia zszedł z planu filmu „Kinves Out”, obecnie wraz z Ramem Bergmanem są zajęci mocno postprodukcją. Premiera jest planowana na koniec listopada, więc Johnson chwilowo jest jeszcze zajęty. Warto jednak pamiętać, że kolejne części obu trylogii najprawdopodobniej będą pojawiać się w kinach naprzemiennie.

Nam pozostaje czekać na Celebration.

Trzeci serial aktorski w produkcji?

72

Wygląda na to, że na Celebration zostanie ogłoszony trzeci serial aktorski. Tak sugeruje Jordan Maison, dziennikarz z Cinelinx. Oczywiście dodaje, że to powinno się wydarzyć, o ile wszystko się zgra w czasie.

Nie jest on jedynym źródłem sugerującym, że dzieje się coś w temacie. Jak donosi FantaThraks w Wielkiej Brytanii zarejestrowano spółkę o nazwie SERIES III PRODUCTIONS (UK) LIMITED. Oczywiście jest ona związana z Lucasfilmem i zajmie się produkcją kolejnych „Gwiezdnych Wojen”. Nazwa sugeruje serial, tak też twierdzi źródło. Dla przypomnienia „The Mandalorian” był kręcony w Stanach. Wygląda na to, że ten mógłby być kręcony w Pinewood. Brzmi znajomo. Kilka lat temu, pojawiła się sugestia, że serial aktorski mógłby być kręcony pod Londynem właśnie w przerwie między kolejnymi filmami. Na razie ani trylogia Benioffa i Weissa, ani tym bardziej Johnsona nie ruszy ze zdjęciami w ciągu najbliższych miesięcy. Serial się w to dobrze wpasowuje.



Dodatkowo tłumaczyłoby to ostatni wysyp plotek. Przypominamy, że ostatnia z nich dotyczy serialu o Kenobim i tu pojawiają się kolejne, tym razem już mniej strzałowe plotki. Jeszcze jesienią pisaliśmy, że pewną szansą dla tego projektu jest platforma Disney+. Wówczas jednak mówiono o filmie, co w tym roku wykluczył Bob Iger. Stąd, skoro nie film, to może serial. Jason Ward z MSW potwierdził, że o serialu o Kenobim słyszał już trzy miesiące temu, ale nie dostał zielonego światła by publikować tego newsa. Nie jest pewien, czy już można o tym oficjalnie mówić, ale plotki wypłynęły. Serial byłby kręcony w innej formule niż „The Mandalorian”, miałby się składać z 6 odcinków, które bazowałyby na scenariuszu przygotowanym pod spin-off o Kenobim. Dodatkowo kwestia powrotu Ewana McGregora wygląda na przesądzoną. McGregor pojechał specjalnie na premierę „Hana Solo” i podobno przebierał nóżkami, aż ogłoszą kolejny spin-off. Niestety wynik finansowy sprawił, że taki film nie powstanie, ale projekt nie umarł. Wątpliwe, by McGregor powiedział "nie".

Za tym, że faktycznie serial o Kenobim może powstawać w Pinewood przemawiają też tajemnicze plotki o spin-offie o Mos Eisley, który był tam jakoby przygotowywany. Może faktycznie zamierzali kręcić film o Obi-Wanie jeszcze w tamtym roku? Cóż, jedno jest pewne, Celebration w tym roku będzie bardzo owocne jeśli chodzi o zapowiedzi.

Lista zestawów LEGO z Epizodu IX

5


W ostatnim tygodniu wysypało listami przyszłych zestawów LEGO Star Wars. Niektóre (jak na przykład ta z Reddita) były oczywistym fejkiem. Tak na prawdę na chwilę obecną są dwie opcje wycieków:model, który ktoś zobaczył, albo nazwy kodowe z katalogu dla sprzedawców. Poniższa lista zestawów z Epizodu IX jest dosyć wiarygodna. Osoba, która ją opublikowała, cieszy się wśród fanów jako-takim uznaniem, a ilość elementów przekazana później przez inne źródło to potwierdziła. Na chwilę obecną lista wygląda tak:




  • LEGO Star Wars 75248? Resistance A-Wing
  • LEGO Star Wars 75249? Resistance Y-Wing
  • LEGO Star Wars 75254? First Order AT-ST
  • LEGO Star Wars 75155? (Episode IX)
  • LEGO Star Wars 75156 Kylo Ren's Command Shuttle
  • LEGO Star Wars 75157 Millenium Falcon


Zestawy pojawią się w Piątek Mocy, najpewniej z dwoma dodatkowymi bazującymi na Jedi: Fallen Order/The Mandalorian. Właśnie przez te dwa zestawy numery mogą nie zawsze być dobrze przyporządkowane do nazw. Na pudełkach podobno są Rey i Kylo. O tym przekonamy się tradycyjnie pewnie w kwietniu.

LEGO na ten rok szykuje także dwa zestawy specjalne. Sterowanego przez aplikację mobilną R2-D2 oraz reedycję statuy Yody.



Jest także lista zestawów na 2020. Na razie niekompletna. O nich raczej będzie cicho aż do jesieni.

  • LEGO Star Wars 75263 Ferry Microfighter
  • LEGO Star Wars 75264 Oslo Tram Microfighter
  • LEGO Star Wars 75265 Bantha vs. Skyhopper Microfighter
  • LEGO Star Wars 75266 Bruges Battlepack
  • LEGO Star Wars 75267 The Mandalorian Battlepack
  • LEGO Star Wars 75268 Snowspeeder (4+)
  • LEGO Star Wars 75269 Obi-Wan vs. Anakin
  • LEGO Star Wars 75270 Obi-Wan's Hut
  • LEGO Star Wars 75271 ... Landspeeder

Tytuł Epizodu IX jest fantastyczny!

21

J.J. Abrams niedawno udzielił wywiadu telewzji „ET”. Mówił w nim o zakończeniu prac na planie Epizodu IX. Jego zdaniem odbiór „Ostatniego Jedi” nie wpłynął na ich działania, gdyż każdy film opowiada swoją historię. To jest oczywiście trylogia, ale przede wszystkim pracują nad tym by IX była satysfakcjonująca. I właśnie słowo satysfakcja jest dla Abramsa istotne. Chciałby, aby dzięki pracy i pasji jaką cała ekipa wkłada w ten film, publiczność poczuła wiele różnych rzeczy, z których najważniejsza jest właśnie satysfakcja.

Abrams wspominał też o pracy z Billym Dee Williamsem, z której jest bardzo zadowolony. Odtwórcę Landa na planie otaczała specyficzna aura. J.J. zapytany o tytuł Epizodu IX powiedział, że go nie zdradzi na razie, ale zapewnia, że jest fantastyczny.



Oczywiście wciąż trwają spekulacje na temat tytułu. Domniemana krótka lista wygląda jakoby tak: „Legacy of the Force”, “Reing of the Force”, “Victory”, “Ashes of the Republic” i “Galaxy of the Brave”. Cóż, poczekamy do Celebration i zobaczymy.

Inna ciekawostka mówi, że nowe postaci mają nazwy kodowe po miastach - London (Londyn), Oslo, Bruges (Brugia), Limerick, i Boston.

Alan Horn twierdzi, że nie widział jeszcze Epizodu IX, ale był w Wielkiej Brytanii na planie, widział parę scen i ogląda dniówki, które mu podsyłają Abrams i Kathleen Kennedy. Co weekend także odsyła im swoje uwagi. Jego zdaniem to będzie wielki i wspaniały film. Co będzie dalej jeśli chodzi o filmy, Horn mówi, że wciąż trwa dyskusja na ten temat. Bronił też „Hana Solo” twierdząc, że to dobry film, który niestety nie zarobił tyle ile oczekiwali. Jednak w Disneyu oceniają to niepowodzenie łagodniej niż media.

Oczekujemy, że tytuł i zwiastun pojawią się na Celebration. Zwiastun podobno będzie dołączony potem do kolejnych „Avengersów” więc będzie szansa go szybko zobaczyć w kinie.



Na koniec kilka plotek fabularnych. Uwaga na potencjalne spoilery.
  • Fryzura Rey przypomina tę z „Przebudzenia Mocy”, prawdopodobnie dlatego, że wykorzystują nieużyte sceny z Rey i Leią.
  • Adam Driver na pewno był w Jordanii. Nie wiadomo tylko, czy pojawił się tam Billy Dee Williams.
  • Rey jest pierwszą osobą, która rozumie czym jest McGuffin. Ostatecznie wszyscy szukający spotykają się właśnie na jordańskim planie.
  • Rey naprawiła miecz Skywlalkerów.
  • Broń rycerzy Ren jest podobno wyszukana i różnorodna.
  • Rose zaś jest gruba rybą w Ruchu Oporu.
  • Naomi Ackie podobno gra siostrę Finna (nie córkę Lando), ale w kwestii tego donosu są duże wątpliwości.
  • Keri Russell gra łowczynię nagród. Nie wiadomo po której stronie się opowiada. Ma fioletowy strój z brązowymi i złotymi dodatkami i wydłużony hełm.
  • Nien Nunb ma ten sam strój co w dwóch poprzednich filmach, ale tym razem jego rola podobno jest większa.
  • W Najwyższym Porządku są szturmowcy w czerwonych zbrojach.
  • Luke i Leia pojawiają się w wielu retrospekcjach, także dziejących się w czasach gdy Luke uczył Leię Mocy. Nie jest jasne w jaki sposób poradzono sobie z odmłodzeniem Marka Hamilla i Carrie Fisher. Lei na ekranie jest mniej więcej tyle ile w „Przebudzeniu Mocy”, a przez retrospekcje jej faktyczna rola jest mniejsza. Nie wiadomo też jaki los ostatecznie ją spotka.


My dalej czekamy na zwiastun i tytuł (Celebration). No i warto dodać, że Piątek Mocy po części będzie też koncentrował się na IX Epizodzie.

Zdjęcia do „The Mandalorian” skończone?

11

Czy zdjęcia do „The Mandalorian” Jona Favreau się zakończyły? Oficjalnie wciąż tego nie wiemy, ale przynajmniej część ekipy już zeszła z planu. W sieci pojawiły się zdjęcia, które szybko zniknęły. Pierwsze z nich pochodzi od członka ekipy konstruktorskiej na planie. Napisał on, że to koniec pracy nad pierwszym sezonem. W jego przypadku trudno wierzyć w potwierdzenie w drugi sezon, być może chodzi o pracę w kolejnym roku nad kolejnym serialem (tym o Cassianie).



Drugi twit sugerujący koniec prac także zniknął. Uchwycili go redaktorzy StarWarsNewsNet.



Tymczasem Jason Ward umieścił na Instagramie kolejne zdjęcie z planu. Czy aktualne? Trudno stwierdzić.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Some Mando stills. #StarWars #mandalorian

Post udostępniony przez Jason Ward (@makingstarwars)



Jedno jest pewne, jeśli prace na planie serialu jeszcze się nie skończyły, to dobiegają właśnie do końca. Zaś zwiastuna spodziewamy się przy okazji Celebration, które zbiega się z prezentacją Disney+. W kwietniu będzie się działo. Dodatkowo Force Friday w tym roku będzie promował także ten serial.

Różnorakie plotki książkowe

przepastny internet
19

Wiele ostatnio mówi się o Epizodzie IX i „The Mandalorian”, ale warto pamiętać, że w pocie czoła pracują także redaktorzy książek.

Jeszcze zanim Del Rey zacznie swoją ofensywę, w marcu Disney-Lucasfilm Press wyda powieść „Queen's ShadowE.K Johnston. Egzemplarze recenzenckie poszły już w świat i opinie są na prawdę różne. Niektórzy zachwalają występy licznych postaci z „Wojen klonów”, ale pojawiają się także słowa krytyki na temat tego, że właściwie główna bohaterka w książce nie przechodzi żadnej drogi. W ogóle się nie zmienia, mimo iż została senatorem.



Na polskie wydanie pewnie trochę poczekamy, ale niektórzy mogą być zainteresowani audiobookiem. Jest to ciekawa oferta, gdyż książkę przeczyta dla nas Catherine Taber, która podkładała głos Padme w „The Clone Wars”.

Książką we wszystkich formatach pojawi się 05.03.

Wszyscy jednak dużo bardziej wyczekują literatury dla jeszcze troszkę dojrzalszego czytelnika i taka również zbliża się wielkimi krokami. Powieść „Master & ApprenticeClaudii Gray zadebiutuje w drugiej połowie kwietnia, ale jak sugeruje fanpage wydawnictwa na Twitterze, pierwsze kopie powinny trafić do fanów podczas Star Wars Celebration.



Opublikowano także obrazki prezentujące różne poglądy bohaterów książki, a na oficjalnej pojawił się pierwszy fragment.



O literkowych pilotach na razie wiele się nie mówi. Jeden z naszych użytkowników zapytał autora Alexandra Freeda o ton książki. Dowiedzieliśmy się, że będzie on podobny jak w poprzednich powieściach, co sugeruje także redaktorka Lucasfilmu Jennifer Heddle.



Okładka „Black Spire” jest już prawie gotowa, jednak poznamy ją dopiero za jakiś czas. Ale mimo że do wrześniowej premiery książki jeszcze trochę czasu zostało, to już docierają do nas różne drobnostki na jej temat. Przede wszystkim, oficjalnie potwierdzono, że główną bohaterką jest Vi Moradi z „Phasmy” i tu zaczyna robić się ciekawie.

W zeszłym roku, na różnych imprezach, fani dostawali karty prezentujące scenki z parku rozrywki Galaxy's Edge. Dotychczas myślano, że prezentują one wyłącznie tamtejsze atrakcje, ale wygląda na to, że to także małe zapowiedzi kolejnych książek, które najwidoczniej już wtedy powstawały. Prace nad tajnym projektem Delilah S. Dawson zasugerowała już podczas jesiennego Comic Conu w 2017, jednak nie wiedzieliśmy wtedy, że chodzi o „Black Spire”.

Ilustracja na pierwszej karcie przedstawia zawarcie umowy między Chewbaccą i Hondo Ohnaką po bitwie o Crait. Jak wiemy, zdarzenie zostało opisane w młodzieżówce „Pirate's Price”. Na drugim obrazku widzimy wspomnianą wyżej Vi, a na trzecim Dok-Ondara z zapowiedzianego niedawno komiksu Marvela. Tylko kogo przedstawia ilustracja na czwartej karcie? Bohater wygląda, jakby miał kłopoty. Może być to oczywiście przypadkowy fan w Disneylandzie, ale także Jules, postać z książki „A Crash of FateZoraidy Cordovej.






Wracając jeszcze na moment do Delilahy: w grudniu autorka odwiedziła rosnące w Orlando Batuu, co pomóc jej miało lepiej oddać klimat tego miejsca. Wyjątkową wycieczką pochwaliła się na Instagramie, jednak znowu: nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze, że „Black Spire” w ogóle powstaje.

Wyświetl ten post na Instagramie.

IS IT OPEN YET

Post udostępniony przez Delilah S. Dawson (@delilahsdawson)



W lipcu pojawi się jeszcze „Thrawn: Treason”, ale na razie nikt z Del Rey ani Lucasfilm nie jest zainteresowany wypowiadaniem się na temat tej książki. Na razie wiemy, że wracają Eli Vanto i Krennic, a rodzinna planeta Thrawna jest w niebezpieczeństwie. Ale to nic nowego.

Kolejne książki powinny pojawić się w październiku. Spodziewamy się wielu nowych publikacji, gdyż Lucasfilm zarejestrował książkowe marki „The Mandalorian” i „Jedi: Fallen Order”, a na pewno nie zrezygnują także z jakiejś powieści wprowadzającej do Epizodu IX. Nad czymś chyba pracuje Justina Ireland, gdyż wybiera się w kwietniu do Chicago, a byłoby dziwnie, gdyby po raz trzeci opowiadała o księżniczkach z Lando's Luck.



Jeżeli chodzi o Epizod IX, stratuje powoli giełda nazwisk potencjalnych autorów adaptacji. Wielu fanów liczyło na powrót Jasona Fry, jednak autor książkowej wersji „Ostatniego Jedi” nie jest zainteresowany. Na pewno chętni nie są także James Luceno i Timothy Zahn, gdyż autorzy ci wielokrotnie zaznaczali, że wolą opowiadać własne historie. W grze wciąż jest chociażby Mur Lafferty, która napisała książkowego „Hana Solo”, niektórzy wskazują także na Claudię Gray. Pewnie na informacje o adaptacji przyjdzie nam poczekać do SDCC w lipcu.

Serialowe eldorado plotkowe [Aktualizacja 2]

28

W Lucasfilmie cisza, ale w sieci aż huczy od plotek. Tym razem na tapetę poszły nowe seriale, które trafią na Disney+. Są dwa pomysły, które się przewijają w różnych konfiguracjach. Pierwszy związany z trylogią sequeli o Finnie i Poe. Drugi zaś związany z „Hanem Solo” i tu jest mowa o Lando, Qi’rze, Maulu czy Hanie. Trudno w ogóle weryfikować te plotki, raczej są to luźne pomysły, które mają obecnie małe szanse do realizacji. Lucasfilm na ten rok planuje „The Mandalorian”, na przyszły serial o Cassianie. Ich sukces, czy porażka zdefiniuje kolejne seriale na Disney+.

Z drugiej strony właśnie kontynuacja trylogii sequeli na małym ekranie, czy skończenie „Hana Solo” nie jest tak całkowicie bezpodstawne. W każdym razie nie należy liczyć, iż wydarzy się to niebawem. Obecnie Jon Kasdan, czyli osoba najbardziej zabiegająca o sequel „Hana Solo” jest zajęta piątym „Indianą Jonesem”. Co będzie potem, trudno stwierdzić.



Alan Tudyk natomiast zaczął mówić o serialu o Cassianie. Tudyk zagrał K-2SO. Powiedział, że niedawno rozmawiał z Diego Luną i ten jest bardzo podekscytowany tym projektem. Tudyk też. Choć nie mówi tego wprost, zachowuje się jakby nie tylko liczył na angaż, ale był jego pewien. Choć jest to prequel prequela, wiele rzeczy jest już zdefiniowanych. Choćby to, że Cassian przeprogramował K-2SO.

Prawdopodobnie jak w przypadku „The Mandalorian” tak i tutaj coś więcej dowiemy się przy Celebration w kwietniu.

Aktualizacja:. Od wczoraj w sieci pojawiły się dodatkowe pomysły na seriale. Są to seriale o Lei, Rose i kapitan Phasmie.

Aktualizacja 2: Kolejny dzień, kolejne plotki. Tym razem, mowa o serialu o Kenobim. Już kiedyś słyszeliśmy coś takiego, ze może antologie odrodzą się w formie seriali? Więc, kto wie? Może tym razem to dobry strzał?

Rian rezygnuje z „Gwiezdnych Wojen”?

40

Dziś w nocy w sieci pojawiły się informacje o tym, że Rian Johnson odchodzi z „Gwiezdnych Wojen”. Podobno za jego decyzją stał negatywny odbiór „Ostatniego Jedi”.

Plotki te są łączone z faktem, że o trylogii Johnsona nic nie słychać, dodatkowo Bob Iger nie wymienił tego projektu gdy mówił o przyszłości, a w ogóle to powstaje inna trylogia. Spekulacje na ten temat uciął sam Rian Johnson.



Jak widać „skasowana” trylogia wciąż powstaje. W sierpniu pojawiły się plotki za które odpowiadał „Express” i Mike Zeroh, że została ona skasowana. Dziś też często się na nie powoływano. Owszem powstały petycje by skasować filmy Johnsona, ale na tym się skończyło. O przyszłości tych filmów z pewnością dowiemy się na Celebration. Na razie Johnson był zajęty innym projektem.

Tymczasem pojawiły się jeszcze szalone plotki, jakoby Disney i Lucasfilm rozważały możliwość stworzenia filmów bazujących na grach czy książkach z Expanded Universe.

Więcej o przyszłych projektach dowiemy się już na Celebration w kwietniu. Może ogłoszą wtedy datę premiery tak filmów Benioffa i Weissa jak i „skasowanej” trylogii.

Spoilery do Epizodu IX

14

Kilka dni temu świat obiegła informacja, że tytuł Epizodu IX to „Balance of the Force”. Był to oczywiście fake-news. Warto jednak przypomnieć, że był to też jeden z często wymienianych tytułów przed premierą „Mrocznego widma”. Pablo Hidalgo zapytany, kiedy poznamy tytuł i zwiastun, powiedział, że nie wie. Zgaduje, że podczas Celebration. Tymczasem Naomie Ackie wciąż pracuje na planie Epizodu IX. Aktorka również nie zna jeszcze tytułu filmu. Wiemy, że nic nie wiemy, tak można w skrócie określić najnowsze przecieki z MSW. Dalszy tekst zawiera spoilery, więc czytacie na własną odpowiedzialność. Natomiast warto dodać, że skrawków informacji próbowano tu coś ułożyć. Więc jest to dość chaotyczne. Zresztą trudno oddzielić przecieki od spekulacji.



Lando podobno ma w filmie niewielką rolę, bardzo podobną jaką miała Maz Kanata w „Przebudzeniu Mocy”, czyli pomaga trochę naszym bohaterom w drodze do ich celu. Billy Dee Williams nosi żółtą koszulę, niebieską pelerynę i ma laskę dżentelmena. Inne źródła sugerują, że C-3PO w pewnym momencie filmu na mieć na sobie bandolier Chewbaccy, oraz trzymać jego kuszę i kij Rey. Fryzura Rey ma bardziej przypominać to co widzieliśmy w „Przebudzeniu Mocy”.

W okolicy Pinewood fani odkryli coś, co ich zdaniem jest jakimś lodowym tunelem. Natomiast z Black Wood filmowcy się już wynieśli. Koniec zdjęć w tym miejscu.

Przejdźmy jednak do ciekawszych spoilerów, fabularnych. Wiele razy sugerowaliśmy, że Rycerze Ren odegrają istotniejszą rolę niż dotychczas, przede wszystkim będą na ekranie. Obecnie wrócili gdzieś Spoza (Beyond), czymkolwiek to jest. Być może to coś z nieznanych rejonów, ale dziś to tylko i wyłącznie spekulacja. W każdym razie podobno tam znajduje się zagrożenie dla Kylo Rena, coś co czyni go łatwym do pokonania. To zagrożenie spowoduje, że dostaniemy kolejne interakcje między Rey a Kylo. Wygląda na to, że Rey zostanie sprowadzona przed oblicze Kylo, ale w jaki sposób nie wiemy.

W filmie zobaczymy też nowych szturmowców, zwanych szturmowcami Sithów. Kylo Ren podobno ogłosi się / będzie Lordem Sithów, zaś nowa formacja będzie bezpośrednio podlegać pod niego i innych rycerzy Ren. To zaś sugeruje, że Ren nie tylko będzie walczył z Ruchem Oporu, ale również opozycją w Najwyższym Porządku. Dodatkowo pojawiła się sugestia, że tą opozycją mogą być Rycerze Ren.

Epizod IX ma mieć McGuffin, czyli jakiś przedmiot, który napędza fabułę. W „Przebudzeniu Mocy” była nim mapa do Luke’a Skywalkera. Obecnie nie wiemy, czym będzie w filmie J.J. Abramsa, ale mamy mieć tu wyścig z czasem. Coś w stylu „Poszukiwaczy zaginionej arki”. W każdym razie mamy zobaczyć wiele bitew, zaś sam scenariusz jest stosunkowo długi, zwłaszcza jak na realia „Gwiezdnych Wojen”. Podobno mają się pojawić bitwy, w których główni bohaterowie nie odgrywają istotnej roli. Mamy też zobaczyć scenę, w której Rey spotyka Finna i Poe, ich drogi się krzyżują i będzie to chwila odprężenia i świętowania, przed kolejną wielką bitwą.

Inne źródło sugeruje gratkę dla wielbicieli westernu. W scenach kręconych w Jordanii, w scenach z Rey i Kylo wzorowano się na ujęciach w stylu Sergio Leone. Będzie bardziej westernowo niż w „Hanie Solo”.

Zaś z szalonych plotek, ktoś połączył informacje o tym, że będzie więcej Hana Solo w jakiś retrospekcjach z pomysłami, że Qi’ra jest matką Rey. Więc teraz można się spotkać z informacją, iż Rey okaże się córką z nieprawego łoża Hana Solo.

Liam Neeson chciał zabić człowieka

Onet
67

Okazuje się, że czasem role filmowe potrafią się przenikać z prawdziwym życiem. Tak jest w przypadku Liama Neesona. Promuje on swój najnowszy film, „Cold Pursuit”, w którym między innymi występuje też Laura Dern. W filmie bohater Neesona podejmuje krwawą zemstę na zabójcach swego syna.

Podczas promocji filmu, w wywiadzie dla magazynu „Independent” Neeson przyznał, że rozumie motywacje swojego bohatera. Otworzył tym samym przysłowiową puszkę Pandory. Liam wspomniał sytuację, w której jedna z bliskich osób z Irlandii w jego otoczeniu została zgwałcona (nie chciał mówić kto). Neeson dopytywał, czy wiedziała, kto to jest, jak wygląda. Niestety odpowiedzi były przeczące. Zapytał więc choć o kolor skóry. Wyszło, że zrobiła to osoba czarna. Następnie aktor chodził z łomem po okolicy licząc, że jakoś natknie się na tego nikczemnika. Przez tydzień szwendał się w pobliżu pubów licząc, że sprowokuje przestępcę i będzie mógł go zabić.

Teraz Liam mówi, że bardzo się wstydzi tego, co zrobił i że wyciągnął z tego lekcję. Jednocześnie stał się ofiarą własnych słów. W sieci można bez problemu znaleźć wpisy, gdzie jest wyzywany od rasistów. Przypominają mu także, że parę lat temu stwierdził, że ludzie oceniają innych także przez pryzmat koloru skóry, nawet jeśli o tym nie mówią.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.