Spis newsów (Plotki)

Powiązanie z „Galaxy’s Edge”, inne podejście Abramsa

29

Na początek pierwsza zajawka kampanii promującej film, a w niej Kylo Ren w naprawionym hełmie. Zdjęcie pochodzi z imprezy branżowej Licensing Expo 2019.



Okazuje się, że istnieje bardzo ciekawe powiązanie między Epizodem IX, a “Galaxy’s Edge”. Jeszcze gdy filmem zajmował się Colin Trevorrow, skontaktował się z projektantami parku i przedstawił im projekt TIE Echelona, którego używa Najwyższy Porządek. Ten projekt miał być wykorzystany w filmie, a jednocześnie uznano, że pojawi się w parku. Jak wiemy, J.J. Abrams zaczął pracę od początku, starając się poskładać trylogię po „Ostatnim Jedi” i śmierci Carrie Fisher. Projekt więc filmowo prawdopodobnie wylądował w koszu, przetrwał jednak w parku rozrywki Disneya.



Sam Abrams za to wspomniał niedawno, że zmienił trochę nastawienie do „Gwiezdnych Wojen”. Przy „Przebudzeniu Mocy” czuł się bardzo zobowiązany wobec sagi, by to wyglądało i czuło się, że to „Gwiezdne Wojny”. Tym razem jest trochę inaczej, Abrams stara się wykorzystać szanse i ma gdzieś pewne wytyczne, jak sam mówi. Stara robić się to, co uważa, że jest słuszne.

Ale to nie jedyna zmiana w pracy Abramsa. O ile jak pamiętamy, George Lucas uważał, że klasyczny, kaskadowy proces tworzenia filmu, jest trochę przestarzały i starał się wymyślać zwinne metody filmowe (włącznie z montowaniem filmu przed nakręceniem zdjęć – animatyka), o tyle J.J. w tej materii był bardziej uporządkowany i klasyczny. Montowanie filmu w trakcie kręcenia, nie wchodziło w grę. „Skywalker. Odrodzenie” był kręcony od sierpnia do lutego („Przebudzenie” od maja do października), przy tej samej, grudniowej dacie premiery. Zatem montażyści mieli mniej czasu o cztery miesiące. Maryann Brandon porozmawiała z Abramsem i przekonała go, by zaczęli montować film wcześniej, w trakcie zdjęć. Z powodów logistyczny Maryann montowała film będąc obecna na planie, a jej praca wpływała na kolejne sceny, bądź duble. Dokładnie tak, jak robił to Lucas przy „Zemście Sithów”. J.J. nauczył się oglądać wyniki i decydował, co zrobić dalej. Stąd może właśnie te wszystkie historie, że tym razem był bardziej wyluzowany i improwizował na planie.

Kolejna ciekawostka dotyczy Lei. O tym, że wykorzystano ujęcia z „Przebudzenia Mocy” wiemy. Natomiast okazuje się, że by wszystkie sceny się zgadzały ze sobą, a jednocześnie Leia nie wyglądała na młodszą niż w „Ostatnim Jedi”, została ona komputerowo poprawiona. To nadal Carrie, a nie Leia z „Łotra 1”, ale jej włosy zostały ujednolicone, a twarz postarzona.



Uważne oczy fanów zauważyły komunikator na ręce Landa. Billy Dee Williams nosił podobny w „Imperium kontratakuje” i kontaktował się za jego pomocą z Lobotem. Stąd pojawiła się teoria, że być może zobaczymy także Lobota w filmie. Na razie to tylko wymysł fanów.



Na koniec jeszcze dwie, alternatywne, teorie o Rey i jej pochodzeniu, łączące kwestię, że jej rodzice są nikim, z tym, że ona sama nikim nie jest. Pierwsza mówi, że Rey jest zmodyfikowanym klonem Luke’a. Kto miałby stać za zrobieniem takiego klona? Palpatine, korzystając z odciętej ręki Luke’a. Alternatywna teoria jest taka, że Rey jest kolejnym wybrańcem, dziełem Mocy, jak Anakin, tyle, że tym razem w jej stworzeniu uczestniczył Palpatine. Wykorzystał midi-chloriany by stworzyły życie.

Podobno powstaje komiks Jedi: Fallen Order

JediPaxis na Reddicie
5

Użytkownik Reddita JediPaxis, znany z dobrych źródeł (zdjęcia z Epizodu IX, Classic Star Wars 108) ujawnił dziś, że podobno trwają prace nad komiksem Jedi: Fallen Order. Będzie on powiązany z grą o tym samym tytule, ale nie ma być jej adaptacją. Historię podzielono na pięć zeszytów.



Miniseria ma ukazywać się jesienią. Lucasfilm podobno zapowie ją w ciągu najbliższych tygodni. Na razie nie wiadomo, kto należy do zespołu twórców Fallen Order. Niektórzy fani spekulują, że nad scenariuszem być może pracuje Charles Soule, który ponoć robi także coś poza Projektem Luminous.

Szykuje się powieść o Kylo Renie?

12

O powieści o Kylo Renie już kiedyś słyszeliśmy. Pojawiła się po Celebration na australijskim Amazonie, później wydawnictwo odcięło się od tej informacji. Jednak możemy sobie ponownie pospekulować, gdyż na Twitterze dostępny się ciekawy wpis pisarki V.E. Schwab, która chciałaby napisać właśnie powieść o Kylo Renie. Jeden z fanów udostępnił go z dopiskiem hint (wskazówka), a jego post polubił fanpage wydawnictwa. Czyżby więc książka o Benie Solo się jednak powstawała? A może to tylko pobożne życzenia lub luźne plany? Czegoś o nowych tytułach pewnie dowiemy się w przyszłym miesiącu podczas SDCC, ale Journey to Star Wars: The Rise of Skywalker zostało już w całości zapowiedziane, więc ewentualna powieść o Kylo mogłaby zadebiutować dopiero później, zimą.



Jednak pewnie w Polsce książka i tak nie pojawiłaby się zbyt szybko. W internecie dostępna jest zapowiedź „Ostatniego rozkazu” od Uroboros. Pamiętacie plany wydawnictwa na ten rok? Książka nie pojawiła się w kwietniu, nie będzie jej też - jak ogłoszono później - w czerwcu. Data premiery to teraz 21.08 w Empiku i 04.09 w pozostałych księgarniach. Cena to zawrotne 49.99 zł. Przypomnijmy, że wydawnictwo rozpoczynało przygodę ze Star Wars jesienią 2015 z książkami po 34.99.

Kolejne plotki o następnych serialach

13

Właściwie można by to opisać bardzo skrótowo, dwie następne Antologie powinny w jakiejś formie stać się serialami aktorskimi na Disney+. Jeszcze przed premierą „Hana Solo” huczało na temat filmu o Kenobim i filmu o Bobie Fetcie (który nawet miał scenarzystę i producenta - Simona Kinberga, a przez pewien czas oficjalnie reżysera - Josha Tranka). Film o Bobie, choć bez wskazania postaci, został ogłoszony wkrótce po nowej trylogii. Z powodu różnych perturbacji nie doczekał się realizacji.



Plotki o serialu o Bobie Fetcie są dość nieprecyzyjne. Mówią tylko, że Disney chce by słynny łowca nagród pojawił się w serialu dla Disney+ i na tym koniec. Ponieważ nie ma żadnych innych informacji, możliwe, że ktoś pomylił serial o Bobie z „The Mandalorian”. Prawdopodobnie „The Mandalorian” faktycznie mógł wykorzystać coś z pomysłów na spin-off o Bobie. A jeśli to dwa osobne projekty, to raczej trudno wierzyć, by Disney śpieszył się z tym tematem, przynajmniej póki ciągnie Mandalorianina, chyba, że w jakiś sposób będą chcieli wiązać tych bohaterów. Na razie jedynie warto odnotować tę informację i się do niej nie przywiązywać.

Druga plotka mówi o serialu o Kenobim. Tu podobno włodarze Disneya już zabezpieczają powrót Ewana McGregora do roli. Właściwie było to do przewidzenia, bo zarówno fani jak i sam aktor tego oczekiwali, ale dobrze, że sprawy idą we właściwym kierunku. Tu także już wcześniej pojawiały się podobne plotki i mówiono, że faktycznie jest to adaptacja niezrealizowanego scenariusza do spin-offa. Serial miałby liczyć sobie sześć odcinków.

Jak wiemy, prace nad oboma spin-offami były prawdopodobnie zaawansowane. Nic dziwnego, że Lucasfilm nie wyrzuca wszystkiego do kosza, a stara się wykorzystać tamte projekty. Ale to na razie gdybanie.

Na tegorocznym D23 Expo możemy się spodziewać prezentacji oferty Disney+. Zobaczymy, czy Bob Iger i jego ekipa zdecydują się ujawnić także plany bardziej długoterminowe. Na razie oprócz wspomnianego „The Mandalorian” zapowiedziano jeszcze serial o Cassianie Andorze.

Plotki o „Skywalker. Odrodzenie”

27

Zaczynamy od szalonej plotki. Otóż niedawno po sieci krążyła wieść, że ojcem Rey jest Han Solo. Według plotki, Han miałby przez pewien czas mieć romans lub rozstać się z Leią. Skomentował to Pablo Hidalgo mówiąc, że Han i Leia rozeszli się jakieś pięć lat przed „Przebudzeniem Mocy”. Tak więc nie ma jeszcze jednego Solo.

Pozostając w temacie Solo, a właściwie to „Hana Solo”. Otóż na zdjęciach z „Variety Fair” znaleziono powiązanie między IX Epizodem, a filmem Rona Howarda.



Inną informację podaje BBC, choć tu trudno o weryfikację. Napisali, że rozpoczyna się sezon by odwiedzić Skellig Michael i że wystąpienie w trzech filmach z cyklu „Gwiezdne Wojny” bardzo pomogło promocji tego miejsca. Na razie naliczyliśmy dwa, czyli VII i VIII Epizod. Albo BBC coś pomieszało, albo faktycznie coś wiedzą. Możliwe, że Ahch-To pojawi się w „Skywalker. Odrodzenie” choć przez chwilę, być może także z nieużytych wcześniej ujęć. Na razie jednak nic nie wiadomo, by J.J. Abrams i jego ekipa mieli wracać do Irlandii.

John Boyega zamieścił kolejnego twitta, a w nim zdjęcie z „Skywalker. Odrodzenie”, na którym widać jego i Naomi Ackie.



Kolejna ciekawostka dotyczy Matta Smitha. Jak donosiliśmy wcześniej, nie został on wymieniony w oficjalnej liście aktorów przy Epizodzie IX, w wersji oryginalnej, ale pojawił się na tłumaczonych stronach Disneya (np. hiszpańskojęzycznej). Obecnie został już stamtąd usunięty.

Wygląda na to, że muzyka do IX Epizodu będzie nagrywana już w tym miesiącu. John Williams nie będzie musiał ruszać się z Kalifornii. Obecnie nad doborem muzyków do orkiestry pracuje Sandy DeCrescent.

Na koniec mała informacja, być może całkowicie nieznacząca. Billy Dee Williams mówiąc o filmie przypadkiem przekręcił tytuł na „The Rise of Luke Skywalker”. Za jakiś czas pewnie się przekonamy, czy przypadkiem coś zdradził, czy zupełnie wszystko pokręcił.

Kontynuacje „Willow” i „Indiany Jonesa”

11

Wygląda na to, że Lucasfilm w końcu dojrzewa do kontynuowania innych dzieł George’a Lucasa. O piątym „Indiana Jonesie” już słyszeliśmy. Ostatnim razem scenariusz od nowa pisał Jon Kasdan (współscenarzysta „Hana Solo”). To już nie jest aktualne. Zastąpił go Dan Fogelman, który zmieni między innymi McGuffin, a tym samym pisze scenariusz od początku. Nie wiadomo jak to wpłynie na datę premiery wyznaczoną na 9 lipca 2021.

Ale prawdziwą ciekawostką jest to o czym miał być piąty „Indiana Jones”. Według MakingStarWars, film miał się koncentrować na poszukiwaniu legendarnego złotego pociągu z Wałbrzycha. Tu warto przypomnieć, że parę lat temu krążył po sieci żart o właśnie takim filmie. Czy faktycznie to był pomysł Kasdana? Czy może MakingStarWars coś pokręciło, nie wiadomo. Jeszcze jedna plotka mówi, że w filmie mógł się pojawić Short Round, zaś klimat miejscami by nawiązywał do kopalń znanych z „Świątyni Zagłady”.

Jeśli piąty Indy nie zostanie opuszczony, jest szansa, że będzie to kolejna po „Skywalker. Odrodzenie” premiera kinowa Lucasfilmu, przed kolejną fazą „Gwiezdnych Wojen”.



Jon Kasdan nie ma szczęścia, co do projektów filmowych w Lucasfilmie. Potencjalna kontynuacja „Solo” na którą liczył także została skasowana. Na szczęście Jon dostał jeszcze jedną szansę. Otóż ma napisać scenariusz serialu bazującego na jeszcze jednym dziele George’a Lucasa, czyli „Willow”. Serial będzie wyprodukowany na platformę Disney+ i prawdopodobnie wróci w nim Warwick Davis. Ciekawe, czy zobaczymy też Vala Kilmera?

Tu warto dodać, że pomysł na serial „Willow” nie jest nowy. W Lucasfilmie powracał, co parę lat. Najbardziej zaawansowanym pomysłem był serial animowany, który miał powstać w studiu Nelvana, ale nigdy nie doszło to do skutku. Sam Warwick nie raz przebąkiwał coś o sequelu. Zresztą Ron Howard także wspominał o takiej możliwości (choć nie mówił, iż chce koniecznie wrócić jako reżyser). Być może więcej na ten temat dowiemy się przy okazji D23, kiedy to Disney powinien zdradzić plany odnośnie Disney+.

Kilka wieści o „Skywalker odrodzenie”

32

Zwiastun „Skywalker odrodzenie” pobił rekord jeśli chodzi o „Gwiezdne Wojny”. W sieci w ciągu pierwszych 24 godzin od udostępnienia został wyświetlony ponad 111 milionów razy. Pierwszą zajawkę „Ostatniego Jedi” w analogicznym czasie wyświetlono 91 milionów razy, zaś finalny zwiastun „Przebudzenia Mocy” tylko jakieś 55 milionów razy.



Liczby te mogą imponować, ale dopóki nie porówna się ich z „Avengersami” czy nowym „Królem Lwem” Jona Favreau. Tam jednak jest jedna bardzo istotna różnica. Zwiastuny te nie pojawiają się przy okazji imprez masowych, jak Celebration, więc fani mają więcej możliwości ich wielokrotnego oglądania. Teraz więcej osób wybierało śledzenie livestreamów niż wielokrotne przeglądanie zwiastuna.

Swoją drogą ciekawostka, przy ogłoszeniu narodowych tytułów, na różnych stronach Disneya pojawił się ponownie Matt Smith w obsadzie. Cóż jedno jest pewne, jego rola ma pozostać pewnym zaskoczeniem do czasu premiery.

Kathleen Kennedy przyznała, że „Skywalker odrodzenie” to nie jest definitywne zakończenie sagi, a jej kulminacja. Czy kiedyś wrócimy do Skywalkerów i reszty? Tu szefowa Lucasfilm pozostawia nam pewną nadzieję, ale nie stanie się to od razu. Wpierw czeka nas nowa saga, która będzie się prawdopodobnie dziać jeszcze dawniej temu. Czyli znów poruszana jest kwestia Starej Republiki (więcej).

J.J. Abrams potwierdził, że ogólny zamysł na trylogię pozostał z pomysłu George’a Lucasa. Abrams mówił, że nie wszystkie tajemnice zostaną wyjaśnione, ale jednocześnie istotna jest zabawa z widzem. Film ma być satysfakcjonującym zakończeniem. W kwestii tego, czy jest jeszcze jeden Skywalker poza Benem Solo, Abrams zrobił świetny unik w filmiku poniżej.



Daisy Ridley w jednym z wywiadów stwierdziła, że relacja Rey i Kylo kończy się w sposób satysfakcjonujący. Natomiast, co znaczy tytuł i co z tymi Skywalkerami, to aktorka sugeruje, że dopiero zobaczymy. Daisy ponadto przyznała, że J.J. opowiedział jej zakończenie filmu jeszcze zanim przeczytała scenariusz. Ogólnie finalna wersja jest bardzo podobna, ale poprawiona w szczegółach i ulepszona.

John Boyega twierdzi, że jego zdaniem w „Skywalker odrodzenie” pożegna się z Finnem. Nie zakłada, by miał jeszcze wracać do tej roli.



Zanim przejdziemy do spoilerów jeszcze chwila o fanowskich teoriach a propos tytułu. Jedna z nich mówi, że po IX Epizodzie nie będzie już Jedi. Powstanie nowy zakon zwany Skywalkerami.

Kolejna cześć to oczywiście spoilery i tu warto przestać czytać. Po pierwsze podobno w filmie pojawi się Han Solo. Nie jako duch Mocy, ale zobaczymy go albo w wizji Bena, albo w czymś, co przywołał Luke. Nie będzie to zwykłe wspomnienie (retrospekcja). Han miałby się pojawiać i rozmawiać z Kylo w momencie, gdy on znów będzie się modlił do maski Vadera prosząc by ukazała mu mrok. Tonem sekwencji ma być pojednanie Bena z ojcem.

Choć rola Rose w filmie jest mniejsza, niż w „Ostatnim Jedi”, to jednak podobno to właśnie ona zostanie obiektem westchnień Finna.

W sekwencji akcji nagrywanej w Jordanii zobaczymy zarówno rycerzy Ren jak i Landa. Rycerze nagrywali ujęcia i w Jordanii i w Pinewood, Billy Dee Williams nagrywał sceny tylko i wyłącznie w Pinewood, gdzie przygotowano dekorację przypominającą Wadi Rum.

Kolejną porcję oficjalnych wieści o „Skywalker odrodzeniu” dostaniemy przy okazji San Diego Comic Con w lipcu.

Cassian Andor: serial powstanie w Anglii?

6

Niewiele nowego słychać o produkcji serialu o Cassianie Andorze, ale pojawiają się drobne plotki na ten temat.

Podobno serial ma być kręcony w Wielkiej Brytanii. Nie w USA jak „The Mandalorian”, który swoją drogą ma dostać drugi sezon. Cassiana Andora nie będą też kręcić w Pinewood. „Gwiezdne Wojny” szukają sobie innej lokacji w Anglii. Zatem serial będzie powstawać już po nowemu.



Choć wcześniejsze plotki sugerowały, że produkcja zacznie się jesienią, rok po „The Mandalorian”, jest szansa, że Disney bardziej wymiesza te seriale, tak by nie wchodziły na platformę w zbyt bliskich odstępach czasu. Ale może to znaczyć, że to właśnie na drugi sezon „The Mandalorian” przyjdzie nam sobie poczekać.

Za scenariusz przynajmniej jednego odcinka, a także biblię serialu ma odpowiadać Jared Bush. Wcześniej pracował u Disneya przy scenariuszach do „Zwierzogrodu” i „Vaiany: Skarbu oceanu”.

Miejmy nadzieję, że w ciągu tygodnia dowiemy się czegoś więcej o kolejnych planach Lucasfilmu i Disneya. W tym tygodniu czeka nas prezentacja Disney+ i Star Wars Celebration.

Nowe spoilery do Epizodu IX

50

Na CinemaConie pokazano dokładnie 2 sekundy z Epizodu IX. Nic nowego, główni bohaterowie na pokładzie „Sokoła”. Tam też Rian Johnson mówił, że nie ma nic przeciwko, by J.J. Abrams pozmieniał rzeczy ustalone w „Ostatnim Jedi”, w tym rodziców Rey. Chodzą plotki, że faktycznie coś z tymi rodzicami jest na rzeczy, ale nie będzie to takie całkowite odkręcenie.

My czekamy na Celebration, ale analitycy niekoniecznie. Zaczynają się zastanawiać, czy Epizod IX może nie okazać się czarnym koniem w box-officie. Po dwóch filmach, które nie zarobiły tyle ile po nich oczekiwano, wobec Epizodu IX są zdecydowanie mniejsze oczekiwania. Nikt nie zakłada, że film pokona „Avengers 4”. Ale okazuje się, że Epizod IX nie będzie miał tak dużej konkurencji w grudniu. Podczas, gdy tuż po „Avengersach” wchodzi inny, potencjalnie wielki przebój – „Detektyw Pikachu”. Może sojusz Gwiezdnych Wojen i Pokemonów, przywróci sadze jej właściwe miejsce.



Dalej plotki już ze spoilerami. Scenariusz Epizodu IX jest najdłuższy z wszystkich scenariuszy w całej sadze (jeśli chodzi o liczbę stron). Prawdopodobnie będzie to też najdłuższy film.

Scena na markecie rybnym to prawdopodobnie największa scenografia jaką zbudowano nie tylko w „Gwiezdnych Wojnach”, ale i w całej historii kina. Choć tu trochę trudno być obiektywnym, bo nie do końca wiadomo pod jakim względem ta scenografia ma być największa. Największą część budżetu całego filmu „zjadła” scenografia Jerozolimy w „Benie-Hurze” Cecila B. DeMille’a, zaś jeśli chodzi o rozległość to tu wciąż króluje Hobbiton z „Władcy Pierścieni” i „Hobbita”. „Powrót Jedi” szczyci się sceną na pustyni Yuma, to także było jedno z większych przedsięwzięć w historii kina, natomiast „Mroczne widmo” wymagało rozbudowy studia Leavesden. Jeśli faktycznie w Epizodzie IX znów mamy jakąś naprawdę wielką scenografię to z pewnością niebawem o tym usłyszymy całkiem sporo.

Obcy z plakatu w filmie jest animatroniczny. Czyli gra go ktoś w kostiumie. Chodzą ploty, że będzie mówił głosem Matta Smitha. Ten obcy jest podobno związany z wątkiem Rey i naprowadzi ją jakoś na McGuffina. Podobno w filmie zobaczymy „Tantive IV” z „Zemsty Sithów” (lub raczej po zmianach w kanonie „Tantive III”).

Podobno kwestia uzbrojonego C-3PO, droidów bojowych i ich głów to jakieś nawiązanie do „Ataku klonów”. Dodatkowo na śnieżnej planecie pamięć C-3PO zostanie wgrana do R2-D2 co spowoduje zabawne kwestie.

Zorii (łowczynię nagród którą gra Keri Russell) zobaczymy na śnieżnej planecie. Na tej planecie także znajduje się fabryka droidów, którą zobaczą nasi bohaterowie. W tej fabryce pojawi się mały droid D.O. Być może jest on jakoś związany z Zorii.

Rose jest w filmie trochę więcej niż Landa. Po raz kolejny pada potwierdzenie, że Billie Lourd była dublerką swojej mamy Carrie Fisher) w niektórych scenach.

Za tydzień zaś będziemy już po panelu o Epizodzie IX. Oby do piątku.

Znany Polak w trylogii Riana Johnsona? [Prima Aprilis]

Życie na gorąco
29

Ostatnio dobra passa polskich aktorów na zachodzie trwa. Niekoniecznie z sukcesami, ale pomimo to są dostrzegani. Wystarczy przypomnieć choćby o próbie zatrudnienia Tomasza Kota w Bondzie. Joanna Kulig także sobie świetnie radzi. Przy Epizodzie VII o rolę starała się Agnieszka Więdłocha. Dziś mamy sytuację bardzo podobną. W dodatku mowa o jej koledze z planu „Planety Singli”.

Otóż o rolę w „skasowanej” trylogii Riana Johnsona stara się kolejny Polak. Znany i lubiany aktor – Tomasz Karolak. Na razie jest po pierwszych próbnych zdjęciach u Niny Gold. Niewiele z tego wynika, ale szansa jest. W jednym z najnowszych wywiadów dla „Życie na gorąco” Tomasz Karolak wspominał, że brał udział w castingu do filmu o którym nie może wiele mówić, ale miał tam zagrać kosmicznego tresera zwierząt. Produkcja podobno to znana marka, ale w nowym wydaniu, bardziej skierowanym do młodszego widza.

O tym, że „skasowana” trylogia Johnsona ma być skierowana dla młodszego widza, pisaliśmy jakiś czas temu, ma mieć status G. Podobno też ma poruszać więcej tematów ekologicznych i walki z nierównościami, a zdecydowanie mniej wojny jako takiej.

Do dziś nie wiadomo jednak, czy to „skasowana” czy może trylogia Benioffa i Weissa będzie realizowana jako następny projekt. Za Johnsonem przemawia fakt, że zdecydowanie dłużej pracuje nad scenariuszem. W każdym razie należy oczekiwać, że drugi projekt ruszy 6-9 miesięcy później, oba są już na etapie przygotowywań. Miejmy nadzieję, że więcej na ten temat dowiemy się na panelu kończącym Celebration.

Update Tomasz Karolak prawdopodobnie nie brał udziału w castingu do sagi. To był primaaprilisowy żart. Kwestie ekologiczne i walk z nierównościami, gdzieś przewijały się w jakiś dywagacjach fanów, ale trudno traktować je jako punkt zaczepienia.

Kolejne źródło potwierdza serial o Kenobim?

28

Jakiś miesiąc temu pisaliśmy o tym, że być może serial o Obi-Wanie jest w produkcji. Discussing Film potwierdza tamte plotki. Ich własne źródło przyznało, że serial faktycznie jest na wstępnym etapie planowania.


Dziś wiadomo tylko, że produkcja trafi na Disney+. Kto będzie pisał scenariusz, kto będzie kierował produkcją serialu, to wciąż niewiadome. Producentką oczywiście pozostanie Kathleen Kennedy. Według źródeł Discussing Film to będzie krótki serial, który zamknie się w 6-8 odcinkach, nie ma planów by ciągnąć go przez kolejne sezony. Zdjęcia, tak jak pisaliśmy wcześniej, będą kręcone w Pinewood, czyli w niektórych aspektach będzie mu bliżej do produkcji filmowych, niż „The Mandalorian”. Zresztą, co tu dużo mówić, poniekąd jest to jakaś mutacja rozważanego spin-offu o Kenobim.

Jeśli chodzi o Ewana McGregora dziś nie jest jeszcze związany z tym projektem, ale jednocześnie trudno sobie wyobrazić, by w tej roli próbowano obsadzić jeszcze innego aktora.

Samuel L. Jackson chce bronić Ziemi!

14

Phineas Barnum może nie żyje od prawie 130 lat, ale jego zasada wciąż sprawdza się w biznesie. Brzmi ona „Nieważne, jak mówią, ważne, żeby poprawnie pisali nazwisko”. I widać Disney wziął sobie ją do serca, przynajmniej w przypadku „Kapitan Marvel”. Jak wiemy Disney nie poradził sobie z marketingiem „Hana Solo”, wielu zaś wieszczyło nowemu filmowi Marvela druzgocącą porażkę finansową. Odrobili jednak lekcję. Zawsze można zrobić złą atmosferę wokół filmu, by potem lepiej go sprzedać. Wpierw zaczęło się od skandalizujących wypowiedzi Brie Larson dotyczących białych mężczyzn. I w punkt, sukces, nagle zaczęło się szczucie na film, nawoływanie do bojkotu, czyli ruszyła promocja. Disney musiał pilnować by tylko tytuł - „Kapitan Marvel” dobrze pisali. Resztę robili sterowani wypowiedziami Larson oburzeni naiwniacy.





No ale przecież w obsadzie filmu jest też internetowy skandalista Samuel L. Jackson. Więc wystarczyło mu tylko pokazać, że gra drugie skrzypce i już sam zaczął nadrabiać. A co bardziej polaryzuje Amerykanów niż polityka? Chyba nic. Więc skoro Brie obrażała tylko jedną grupę, Jackson zaczął atakować Trumpa i Republikanów. Zaczęło się bardzo nietypowo, bowiem na początku Samuel pochwalił urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Stwierdził, że żaden inny prezydent w historii nie zrobił tyle dla społeczności czarnoskórych w Ameryce. A dlaczego? Bo to Trump ma największą plantację z niewolnikami. Szok, był ale trwało krótko. No i jeszcze nazwaniem Trumpa sk***em na twitterze przy okazji ustaw o broni w szkole.

W poniedziałek wyniki „Kapitan Marvel” zaczęły spadać, więc Samuel L. Jackson w podobny sposób postanowił pomóc temu filmowi. Tym razem obraził nie tylko Trumpa, ale też jego poprzeczników, jednocześnie promując w pewien sposób nowych „Avengers”. Jackson powiedział w wywiadzie dla „Esquire” – „Ten sku***yn* niszczy naszą planetę i robi inne wariactwa. A ludzie myślą, że to w porządku. To nie jest k***a w porządku! A jak milczysz, jesteś współwinnym”. W ten sposób Jackson namawia nas do ochrony naszej planety (brzmi zupełnie jak z filmów Marvela). Dodatkowo akcja marketingowo zadziałała, wtorkowe wyniki „Kapitan Marvel” poszybowały w górę. To teraz pozostaje sobie życzyć, by następny film Marvela nie zarabiał zgodnie z oczekiwaniami. Jackson na pewno uratuje go swoimi komentarzami.

* - oczywiście w oryginale SLJ użył słówka najbardziej z nim kojarzonego – motherf***r.

George Lucas naprawi Epizod IX?

55

Czas na nowe plotki o Epizodzie IX. Zaczynamy od najciekawszej i chyba mało wiarygodnej. Otóż podobno Disney poprosił George’a Lucasa o to by pomógł przy Epizodzie IX. Lucas miałby skupić na poprawieniu scenariusza, dokładniej części związanej z Lukiem Skywalkerem, tak by załagodzić negatywny wpływ złego odbioru „Ostatniego Jedi” przez część fanów. Lucas podobno zajmował się sekwencjami nawiązującymi do klasycznej trylogii, a także poinstruował J.J. Abamsa i Marka Hamilla jak naprawić Luke’a Skywalkera. Jeśli cokolwiek w tym udziale Lucasa jest prawdziwe, to z pewnością powiedzą o tym na Celebration. Jak pewnie większość oficjalnych newsów. Niby w przyszłym tygodniu jest spotkanie akcjonariuszy Disneya, ale chyba nie należy spodziewać się wielkich ogłoszeń filmowych.



Dalej mamy ploty większego kalibru, z potencjalnymi spoilerami. Większość z nich pochodzi z MSW. Jak to ze spoilerami, czytacie na własną odpowiedzialność.

Podobno wracamy na Tatooine. Część ujęć kręcono w Jordanii (Wadi Rum), część w tym domostwo Larsów wybudowano w Pinewood. Tatooine pojawia się na samym końcu filmu. Przypominamy, oryginalne Tatooine w „Nowej nadziei” nagrywano w Tunezji, a domostwo Larsów dało się tam nawet zobaczyć.

Na Wadi Rum kręcono dwie planety, o tym już słyszeliśmy jakiś czas temu. Skoro jedna to Tatooine, druga jest nowa i tam będzie się dziać spora część akcji i przede wszystkim sekwencji. Podobno planeta ta nazywa się Pazama lub jakoś tak.

W Pinewood zbudowano też Ahch-To, ale tym razem odbyło się bez wyprawy na Skellig Michael. Dodatkowo w Pinewood zbudowano też jakiś targ dla górników / rybaków i całe miasteczko. To największa scenografia jaką zbudowano do „Gwiezdnych Wojen”, znajduje się tam między innymi jakiś sklep czy fabryka droidów, która ma być źródłem żartów i nawiązań. Gdzieś ukryto robota z logo Bad Robot, muzycznie tematy Johna Williamsa będą tam gdzieś zgrabnie się przewijały, pojawią się też droidy bojowe z „Mrocznego widma”.

Kylo Ren ma się pojawić na bagnistej planecie nagrywanej w Black Park, ma rzucać żołnierzami Ruchu Oporu, którzy przegrali bitwę. Ren uda się też do jakiegoś mrocznie wyglądającego zamczyska. Gdzieś po drodze zobaczy też przypominające małpy stwory. Zamek ten chyba także będzie na tej górniczo-rybackiej planecie.

W retrospekcjach między Lukiem a Leią, zabrakło Carrie Fisher, podobno w jej rolę weszła Billie Lourd, a potem została zastąpiona komputerową Leią, podobnie jak miało to miejsce w „Łotrze 1”. Luke został odmłodzony.

Postać grana przez Keri Russell podobno przewija się gdzieś na śnieżnej planecie.



W filmie podobno zobaczymy czarnego TIE Fightera, a także X-wing Luke’a (na zdjęciu, to podobno ten). Rey będzie mieć nawet hełm Luke’a. Zobaczymy jeszcze jakiegoś pomarańczowego X-winga. Kylo będzie miał nowy okręt, biały z czarno-czerwonymi ozdobnikami i bajerami. Będzie na nim wozić hełm Vadera. „Sokół Millennium” w pewnym momencie ma płonąć. Zobaczymy też jakiś duży okręt, a także sekwencję walki bez grawitacji.

McGuffin będzie bardzo złożony, cel nie zostanie ukazany od razu. Raczej będą szukać i odnajdywać kolejne wskazówki, co to może być.

Rusza się coś w sprawie kolejnego filmu?

17



Zbliża się Celebration a wraz z nim odpowiedzi na pytanie, co dalej z filmami. Póki jednak nie ma oficjalnych wieści pojawiają się plotki. Dziś kolejna porcja.



Serwis FantraThracks zauważył, że oprócz filmy do produkcji trzeciego serialu, Disney i Lucasfilm zarejestrowały w Wielkiej Brytanii jeszcze firmę E&E INDUSTRIES (UK) LIMITED. FanthaTracks wierzy, że to spółka, która ma odpowiadać za produkcję pierwszego filmu z cyklu Riana Johnsona. Wygląda na to, że jest to ich strzał. Jeśli mają ku temu stwierdzeniu jakie przesłanki, to nie zdradzają ich.

Opcje właściwie są dwie. Albo jest to film Johnsona, tak jak twierdzi FanthaTracks, albo film Benioffa i Weissa. W pierwszym przypadku może to oznaczać, że powoli rusza pre-produkcja lub jakieś koncepty, albo planowane są pewne prace. Nie oznacza to jednak, że coś się wydarzy szybko. W przypadku trzeciego spin-offa również zarejestrowano firmę - PLT PRODUCTIONS (UK) LIMITED. W 2016 strzelano, że to firma, która zajmie się produkcją Epizodu IX, dwa lata później sugerowano Obi-Wana. W każdym razie PLT nic na razie nie wyprodukowało i chyba już tego nie zrobi. Czy zatem E&E może być odpowiedzialna za trylogię Riana, czy Benioffa i Weissa? Zobaczymy.



MSW w swoim podcaście twierdzi, że trylogia Riana została przełożona w czasie. Ich zdaniem Disney zajmie się teraz filmami Benioffa i Weissa, więc pierwsza część ich trylogii będzie kolejnym filmem w kinie. Zresztą byłoby to zgodne z zapowiedziami Boba Igera. „Skasowana” trylogia Johnsona nie jest jeszcze skasowana, dalej jest w planach, natomiast ma być przeznaczona dla młodszej widowni. Filmy Johnsona mają mieć rating G, czyli mają być odpowiednie dla dzieci. Dotychczasowe filmy z cyklu miały rating albo PG (czyli do oglądania pod kontrolą rodziców), albo PG-13 (z scenami, które mogą być nieodpowiednie dla młodszych dzieci).

Zamiana trylogii miejscami jest też możliwa ze względu na inne projekty. David Benioff i D.B. Weiss kończą właśnie promocję finalnego sezonu „Gry o tron”, podczas gry Rian Johnson z końcem grudnia zszedł z planu filmu „Kinves Out”, obecnie wraz z Ramem Bergmanem są zajęci mocno postprodukcją. Premiera jest planowana na koniec listopada, więc Johnson chwilowo jest jeszcze zajęty. Warto jednak pamiętać, że kolejne części obu trylogii najprawdopodobniej będą pojawiać się w kinach naprzemiennie.

Nam pozostaje czekać na Celebration.

Trzeci serial aktorski w produkcji?

72

Wygląda na to, że na Celebration zostanie ogłoszony trzeci serial aktorski. Tak sugeruje Jordan Maison, dziennikarz z Cinelinx. Oczywiście dodaje, że to powinno się wydarzyć, o ile wszystko się zgra w czasie.

Nie jest on jedynym źródłem sugerującym, że dzieje się coś w temacie. Jak donosi FantaThraks w Wielkiej Brytanii zarejestrowano spółkę o nazwie SERIES III PRODUCTIONS (UK) LIMITED. Oczywiście jest ona związana z Lucasfilmem i zajmie się produkcją kolejnych „Gwiezdnych Wojen”. Nazwa sugeruje serial, tak też twierdzi źródło. Dla przypomnienia „The Mandalorian” był kręcony w Stanach. Wygląda na to, że ten mógłby być kręcony w Pinewood. Brzmi znajomo. Kilka lat temu, pojawiła się sugestia, że serial aktorski mógłby być kręcony pod Londynem właśnie w przerwie między kolejnymi filmami. Na razie ani trylogia Benioffa i Weissa, ani tym bardziej Johnsona nie ruszy ze zdjęciami w ciągu najbliższych miesięcy. Serial się w to dobrze wpasowuje.



Dodatkowo tłumaczyłoby to ostatni wysyp plotek. Przypominamy, że ostatnia z nich dotyczy serialu o Kenobim i tu pojawiają się kolejne, tym razem już mniej strzałowe plotki. Jeszcze jesienią pisaliśmy, że pewną szansą dla tego projektu jest platforma Disney+. Wówczas jednak mówiono o filmie, co w tym roku wykluczył Bob Iger. Stąd, skoro nie film, to może serial. Jason Ward z MSW potwierdził, że o serialu o Kenobim słyszał już trzy miesiące temu, ale nie dostał zielonego światła by publikować tego newsa. Nie jest pewien, czy już można o tym oficjalnie mówić, ale plotki wypłynęły. Serial byłby kręcony w innej formule niż „The Mandalorian”, miałby się składać z 6 odcinków, które bazowałyby na scenariuszu przygotowanym pod spin-off o Kenobim. Dodatkowo kwestia powrotu Ewana McGregora wygląda na przesądzoną. McGregor pojechał specjalnie na premierę „Hana Solo” i podobno przebierał nóżkami, aż ogłoszą kolejny spin-off. Niestety wynik finansowy sprawił, że taki film nie powstanie, ale projekt nie umarł. Wątpliwe, by McGregor powiedział "nie".

Za tym, że faktycznie serial o Kenobim może powstawać w Pinewood przemawiają też tajemnicze plotki o spin-offie o Mos Eisley, który był tam jakoby przygotowywany. Może faktycznie zamierzali kręcić film o Obi-Wanie jeszcze w tamtym roku? Cóż, jedno jest pewne, Celebration w tym roku będzie bardzo owocne jeśli chodzi o zapowiedzi.

Lista zestawów LEGO z Epizodu IX

5


W ostatnim tygodniu wysypało listami przyszłych zestawów LEGO Star Wars. Niektóre (jak na przykład ta z Reddita) były oczywistym fejkiem. Tak na prawdę na chwilę obecną są dwie opcje wycieków:model, który ktoś zobaczył, albo nazwy kodowe z katalogu dla sprzedawców. Poniższa lista zestawów z Epizodu IX jest dosyć wiarygodna. Osoba, która ją opublikowała, cieszy się wśród fanów jako-takim uznaniem, a ilość elementów przekazana później przez inne źródło to potwierdziła. Na chwilę obecną lista wygląda tak:




  • LEGO Star Wars 75248? Resistance A-Wing
  • LEGO Star Wars 75249? Resistance Y-Wing
  • LEGO Star Wars 75254? First Order AT-ST
  • LEGO Star Wars 75155? (Episode IX)
  • LEGO Star Wars 75156 Kylo Ren's Command Shuttle
  • LEGO Star Wars 75157 Millenium Falcon


Zestawy pojawią się w Piątek Mocy, najpewniej z dwoma dodatkowymi bazującymi na Jedi: Fallen Order/The Mandalorian. Właśnie przez te dwa zestawy numery mogą nie zawsze być dobrze przyporządkowane do nazw. Na pudełkach podobno są Rey i Kylo. O tym przekonamy się tradycyjnie pewnie w kwietniu.

LEGO na ten rok szykuje także dwa zestawy specjalne. Sterowanego przez aplikację mobilną R2-D2 oraz reedycję statuy Yody.



Jest także lista zestawów na 2020. Na razie niekompletna. O nich raczej będzie cicho aż do jesieni.

  • LEGO Star Wars 75263 Ferry Microfighter
  • LEGO Star Wars 75264 Oslo Tram Microfighter
  • LEGO Star Wars 75265 Bantha vs. Skyhopper Microfighter
  • LEGO Star Wars 75266 Bruges Battlepack
  • LEGO Star Wars 75267 The Mandalorian Battlepack
  • LEGO Star Wars 75268 Snowspeeder (4+)
  • LEGO Star Wars 75269 Obi-Wan vs. Anakin
  • LEGO Star Wars 75270 Obi-Wan's Hut
  • LEGO Star Wars 75271 ... Landspeeder
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.